IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.04.02, 12:23
spowiedź jest rodzajem masochizmu.
Bo jest! Jest zresztą czymś gorszym, gdy uwzględnić finał. To najstraszliwszy
wymysł Jezusa albo jego tłumaczy – spowiedź i rozgrzeszenie! Absolutorium,
carte blanche, wolne pole dla każdego łotra. Nawet coś z zachęty do łotrostw.
bo przecież „więcej radości w niebie z nawróconego grzesznika”... Kapitalne
wyczucie ludzkich potrzeb! Nie każda ludzka kurwa chce zaraz przestać być
kurwą, ale każda chce mieć taką możliwość, gwarantowaną przez jakiś bank. Na
tym prostym spostrzeżeniu paru mądrych Żydów zbudowało religie i miliony
świątyń...
Obserwuj wątek
    • Gość: Nowy Re: Spowiedz IP: *.torun.dialup.inetia.pl 30.04.02, 14:58
      Pomijając aspekt spowiedzi jako Spowiedzi Świętej, jest
      to również odpowiednik seansu psychoanalizy. Katolicy
      spowiadają się księdzu i czynią to za darmo!!!. Żydzi
      nie mogąc sobie poradzić ze światem wymyślili
      psychoanalizę, jako naukę dzięki której zbijają
      olbrzymią kasę. Wg badań amerykańskich psychoanalizie
      poddaje się 83% Żydów, więc wydaje mi się, że coś
      mącisz. Nie dość, że seanse psychoanalizy przejęły
      funkcję spowiedzi, to jest to jedne z najbardziej
      dochodowy interes lekarzy(?) uczniów Z. Freuda.
      I nie mam nic przeciwko psychoanalizie, ani tym
      bardziej spowiedzi, ale pieprzenie jakie ty
      uskuteczniasz jest głupie a pobudki obrzydliwe.
      Nowy
      • Gość: mario2 Re: Spowiedz IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.04.02, 15:09
        Na tej samej zasadzie - jest to najbardziej dochodowy interes funkcjonariuszy
        KK! Do tego maja dostep do intymnych wiadomosci o swojej trzodzie, tfu
        owieczkach, co nie omieszkuja skrzetnie wykorzystywac!
      • Gość: t Re: Spowiedz IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.02, 15:19
        Żydzi
        > nie mogąc sobie poradzić ze światem wymyślili
        > psychoanalizę, jako naukę dzięki której zbijają
        > olbrzymią kasę.

        psychoanaliza nie jest nauką. A jesli jest to taką jak
        hiromancja.

        Wg badań amerykańskich psychoanalizie
        > poddaje się 83% Żydów, więc wydaje mi się, że coś
        > mącisz. Nie dość, że seanse psychoanalizy przejęły
        > funkcję spowiedzi, to jest to jedne z najbardziej
        > dochodowy interes lekarzy(?) uczniów Z. Freuda.
        > I nie mam nic przeciwko psychoanalizie,

        I robisz błąd nie mając nic przeciw psychoanalizie bo jest szkodliwa.

        >ani tym
        > bardziej spowiedzi, ale pieprzenie jakie ty
        > uskuteczniasz jest głupie a pobudki obrzydliwe.
        > Nowy

        • Gość: Kagan Re: Spowiedz IP: *.its.monash.edu.au / *.lib.monash.edu.au 02.05.02, 06:02
          Gość portalu: t napisał(a):

          > Żydzi
          > > nie mogąc sobie poradzić ze światem wymyślili
          > > psychoanalizę, jako naukę dzięki której zbijają
          > > olbrzymią kasę.
          >
          > psychoanaliza nie jest nauką. A jesli jest to taką jak hiromancja.
          K: Niezupelnie! Jest ona uznana galezia psychologii i psychiatrii.
          Jest na pewno mniej szkodliwa niz np. elektrowstrzasy, operacje na mozgu, czy
          nawet chemoterapia, ktora robi z czleka potwora albo warzywo...

          > Wg badań amerykańskich psychoanalizie
          > > poddaje się 83% Żydów, więc wydaje mi się, że coś
          > > mącisz. Nie dość, że seanse psychoanalizy przejęły
          > > funkcję spowiedzi, to jest to jedne z najbardziej
          > > dochodowy interes lekarzy(?) uczniów Z. Freuda.
          > > I nie mam nic przeciwko psychoanalizie,
          >
          > I robisz błąd nie mając nic przeciw psychoanalizie bo jest szkodliwa.
          K: P. wyzej. Jest na pewno mniej szkodliwa niz np. elektrowstrzasy, operacje na mozgu, czy
          nawet chemoterapia, ktora robi z czleka potwora albo warzywo...

          > >ani tym bardziej spowiedzi, ale pieprzenie jakie ty
          > > uskuteczniasz jest głupie a pobudki obrzydliwe.
          > > Nowy
          >

      • Gość: Kagan Re: Spowiedz IP: *.its.monash.edu.au / *.lib.monash.edu.au 02.05.02, 05:56
        Gość portalu: Nowy napisał(a):

        > Pomijając aspekt spowiedzi jako Spowiedzi Świętej, jest
        > to również odpowiednik seansu psychoanalizy. Katolicy
        > spowiadają się księdzu i czynią to za darmo!!!. Żydzi
        > nie mogąc sobie poradzić ze światem wymyślili
        > psychoanalizę, jako naukę dzięki której zbijają
        > olbrzymią kasę. Wg badań amerykańskich psychoanalizie
        > poddaje się 83% Żydów, więc wydaje mi się, że coś
        > mącisz. Nie dość, że seanse psychoanalizy przejęły
        > funkcję spowiedzi, to jest to jedne z najbardziej
        > dochodowy interes lekarzy(?) uczniów Z. Freuda.
        > I nie mam nic przeciwko psychoanalizie, ani tym
        > bardziej spowiedzi, ale pieprzenie jakie ty
        > uskuteczniasz jest głupie a pobudki obrzydliwe.
        > Nowy

        Psychoanaliza NIE daje rozgrzeszenia!
    • Gość: Hania Re: Spowiedz IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 30.04.02, 15:01
      A tak konkretnie, to jaka jest pointa Twojej wypowiedzi? Rozumiesz w ogole cos
      z tego, co napisales?
      • Gość: mario2 Re: Spowiedz IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.04.02, 15:11
        A ty nie rozumiesz? A szkoda!
        Spowiedz we wspolczesnej formie jest wymyslem kleru sredniowiecznego.
        Do dzis jest forma wyludzania od naiwnych intymnych informacji o ich zyciu!
        • Gość: Nowy Cebrzyku podaj jakieś fakty IP: *.torun.dialup.inetia.pl 30.04.02, 15:31
          Zdaje się, że całą wiedzę jaką posiadasz na temat KK
          wynisłeś z opracowań lektorów KC PZPR.
          Oni też pieprzyli takie duby smalone, oczywiście nie
          podając dowodów na: złamanie tajemnicy spowiedzi przez
          spowiedników, wykorzystywanie tychże informacji w
          jakimkolwiek celu.
          Może podaj źródło swojej "teorii", bo chyba praktyka
          katolicka jest ci zupełnie obca.
          Nowy
          • Gość: STĘPEL Re: Cebrzyku podaj jakieś fakty IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 30.04.02, 15:37
            WITAM
            Był taki czas(średniowiecze) gdzie kler za spowiedź i odpuszcznie grzechów
            kroił niezłą kasę.
            RUDE BOY NOW
    • polskidonkichot PROWOKACJA . Proponuję olać. 30.04.02, 15:42
      Niech sobie Euro-komuchy pogaworzą.

      Polski Don Kiochot
      • Gość: Ania Re: PROWOKACJA . Proponuję olać. IP: *.upc.chello.be 30.04.02, 15:51
        polskidonkichot napisał(a):

        > Niech sobie Euro-komuchy pogaworzą.
        >
        > Polski Don Kiochot

        A gdzie wierszyk?
      • bimi PROWOKACJA do czego? 30.04.02, 16:30
        PROWOKACJA do czego?
        Do dyskusji na temat sensu spowiedzi?

        No jasne:) Lepiej nie prowokować takich wątków, bo jeszcze się okaże, że spowiedź
        nie służy zbawieniu duszy... Po co sobie świat przewracać do góry nogami? :)
    • Gość: Andrzej Re: Spowiedz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.02, 15:59
      Spowiedź jako taka jest dobrze pomyslana.Wielu jest błądzących
      i błędem byłoby zamknięcie przed nimi drzwi powrotu.Tak samo
      prawidłowo jest ustawiona sprawa nawróceń.Furtka jest otwarta.
      Wszystko byłoby w porządku , gdyby członkami kościoła byli ludzie
      szczerze wierzący.Tak nie jest i najczęściej liczą się zewnętrzne
      objawy pobozności.Dla ogółu katolików ten błądzący ich brat
      jest im bliższy ,od tego przyznającego się do niewiary,bądź do wiary
      w innego Boga.Wystarczy Spowiedź Święta i jest on znów pełnoprawnym
      członkiem społeczności ,pomimo wyrządzonych wcześniej krzywd.
      Człowiek niewierzący , bądź innej wiary choćby nie miał nic na sumieniu
      poza niewiarą w katolickiego Boga ,jest drugiej kategorii.
      Nie liczy się postepowanie na codzień tylko to 'wierzę' poparte spowiedzią.

      Andrzej
      • Gość: stakoj Co jest ważne? IP: *.pi.tpsa.pl / 172.16.2.* 30.04.02, 16:25
        Trochę jednak Waść namieszał!
        Ja nie byłbym taki pewny, co jest ważne dla ogółu katolików
        (dla mnie na pewno nie!).
        A jeśli nawet...Czy czasem od katolików nie jest ważniejszy Bóg?
        Żeby zostać pełnoprawnym katolikiem, trzeba również:
        wywołać żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy, przeprosić tych
        których się uraziło, krzywdy naprawić(o ile da się),
        oddać ukradzione...
        Wyłudzone rozgrzeszenia nie jest dla Pana Boga wiążące,
        a wręcz pogrążające!
        Postępowanie jest ważniejsze od wierzę - "wiara bez
        uczynków martwą jest" ("wierzę" jest wystarczające u protestantów,
        a i tak nie jestem pewny czy u wszystkich)!
        I... last, but not least, kto grzeszy w nadziei uzyskania
        miłosierdzia i rozgrzeszenia - grzeszy "nieodpuszczalnie"!!!!

        Czyżby katecheta Waści był taki "cienki"?
        • Gość: Ania Re: Co jest ważne? IP: *.upc.chello.be 30.04.02, 16:37
          No wlasnie co jest wazne?W kilku watkach ludzie juz podkreslali,ze wazne to
          zeby sie nawrocic.Wazne zeby isc do spowiedzi wyznac grzechy odklepac litanie i
          jako pokute i juz za piec minut grzeszyc od nowa.Nie gniewaj sie ale wiekszosc
          katolikow tak traktuje spowiedz.Jezeli ktos ukradnie no to moze cos tam oddac
          ale jak oddac zycie ludzkie,ktore sie odebralo,czy tez okaleczylo sie kogos na
          cale zycie?
          • Gość: stakoj Krzywdy naprawić(o ile da się!) IP: *.pi.tpsa.pl / 172.16.2.* 30.04.02, 16:48
            Każdy odpowiada za swoje grzechy!
            Są tacy co się uważają za katolików,
            a nie wierzą w piekło i nie uznają 10 przykazań!
            Ale każdy pracuje na swoje własne wynagrodzenie,
            nawet jeśli tak nie uważa !
            • Gość: Ania Re: Krzywdy naprawić(o ile da się!) IP: *.upc.chello.be 30.04.02, 16:56
              Powiedz mi czy tym czasami antyklerykalnym pisaniem to ja obrazam Twoje uczucia
              religijne?
              • Gość: stakoj Ani - klrykalnie IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.02, 20:10
                > Powiedz mi czy tym czasami antyklerykalnym pisaniem to ja obrazam Twoje uczucia
                > religijne?

                Nie sądzę, ale i nie jestem pamiętliwy(:-))))))
                Aż mi przykro, że mamy tak często
                skrajnie odmienne zdanie!
                A mnie jeszcze nie przekonano, że się mylę (:-)))))
          • Gość: Hania Re: Co jest ważne? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.02, 21:54
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > No wlasnie co jest wazne?W kilku watkach ludzie juz podkreslali,ze wazne to
            > zeby sie nawrocic.Wazne zeby isc do spowiedzi wyznac grzechy odklepac litanie i
            >
            > jako pokute i juz za piec minut grzeszyc od nowa.Nie gniewaj sie ale wiekszosc
            > katolikow tak traktuje spowiedz.Jezeli ktos ukradnie no to moze cos tam oddac
            > ale jak oddac zycie ludzkie,ktore sie odebralo,czy tez okaleczylo sie kogos na
            > cale zycie?

            Aniu, ale istota spowiedzi nie na tym polega. To, ze ludzie traktuja ja
            instrumentalnie, jak plaster na sumienie, po to, zeby nie uwieralo, kiedy znowu
            sie nagrzeszy, to zupelnie inna historia.
        • Gość: Andrzej Re: Co jest ważne? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.02, 17:10
          Panie stakoj

          Nie było moim zamiarem robienie za katechetę,
          bo w tym zagadnieniu jestem 'cienki Bolek'.
          Jedyne co mogę napisać , to swoje spostrzeżenia
          do spraw istniejących.
          Ciesze się ,że tak Pan to rozumie,
          że po spowiedzi należy naprawić co sie zepsuło
          i co najważniejsze obiecać poprawę i ją dotrzymać.

          Nie o to mi chodzi.
          Jeżeli przyznam sie do grzechu wielkiego,
          do niewiary w Boga.Powiem wprost-Boga nie ma,
          to choćbym żył bogobojnie i przestrzegał przykazań bożych,
          no może z wyjątkiem Jego samego dotyczących,
          to i tak jestem w oczach katolików ostatnim kanalią,(pewnie nie wszystkich)
          a ten pijak i złodziej , który przyznaje się do Boga
          bratem najukochańszym.
          Czy to sprawia możliwość spowiedzi?
          To że on wytrzeźwieje ,
          a potem wyspowiada się i będzie cacy?

          Andrzej
          • Gość: stakoj Co jest ważne Panie Andrzeju? IP: *.pi.tpsa.pl / 172.16.2.* 30.04.02, 17:43
            > Jeżeli przyznam sie do grzechu wielkiego,
            > do niewiary w Boga.Powiem wprost-Boga nie ma,
            > to choćbym żył bogobojnie i przestrzegał przykazań bożych,
            > no może z wyjątkiem Jego samego dotyczących,
            > to i tak jestem w oczach katolików ostatnim kanalią,(pewnie nie wszystkich)
            Na zdaniu których tak bardzo ci zależy?
            Była już dyskusja kto jest katolikiem!
            Nie jestem pewny w 100%(zaskoczyłeś Pan mnie-musiałbym
            sprawdzić!), ale jeśli ktoś jest "dobry", to może
            być zbawiony, nawet jako niewierzący!
          • Gość: Leszek Re: Do Andrzeja IP: *.chello.pl 30.04.02, 17:59

            Nie wiem czy się trzeba spowiadać czy nie.
            W Pśmia Świętym jest napisane, że wszyscy jesteśmy grzesznikami zapłatą za to
            jest śmierć. Jednak na podstawie Bożej łaski niczym przez nas niazasłużonej
            możemy być zbawieni jeśli zaakceptujemy, że kara za nasze winy została wykonana
            na niewinnym Jezusie.
            Nie jest istotne czy ty wierzysz w Boga czy nie. Ważne jest to że Bóg wierzy w
            ciebie. Na Sądzie Ostatecznym, jeżeli wierzysz w Jezusa to on będzie twoim
            adwokatem i powie Bogu, że za wszystkie twoje winy on już odpokutował i
            będziesz miał życie wieczne.
            • Gość: Kagan Re: Do Andrzeja IP: *.its.monash.edu.au / *.lib.monash.edu.au 02.05.02, 06:09
              Gość portalu: Leszek napisał(a):

              >
              > Nie wiem czy się trzeba spowiadać czy nie.
              > W Pśmia Świętym jest napisane, że wszyscy jesteśmy grzesznikami zapłatą za to
              > jest śmierć.
              K: Bardzo to wygodne dla kosciola, bo moze brac niezla forse za pomoc przy usuwaniu grzechow...

              > Jednak na podstawie Bożej łaski niczym przez nas niazasłużonej
              > możemy być zbawieni jeśli zaakceptujemy, że kara za nasze winy została wykonana
              > na niewinnym Jezusie.
              K: Jak Jeszu byl niewinny, to czemu Sprawiedliwy a Wszechmogacy i Wszechwiedzacy
              Bog dopuscil do jego ukarania?

              > Nie jest istotne czy ty wierzysz w Boga czy nie. Ważne jest to że Bóg wierzy w
              > ciebie. Na Sądzie Ostatecznym, jeżeli wierzysz w Jezusa to on będzie twoim
              > adwokatem i powie Bogu, że za wszystkie twoje winy on już odpokutował i
              > będziesz miał życie wieczne.
              K: Podobno ci, co wierza w innego Boga niz Jahwe zostana srogo ukarani, do kilku pokolen naprzod
              (p. wstep do Dekalogu)... Tak wiec wiara w Jeszu=Wieczne Potepienie!

          • polskidonkichot Odwrócić się od grzechu !!! 30.04.02, 18:03
            Panie Andrzeju.
            Jednak się odezwę, bo rozmowa nabiera merytorycznego,
            a nie napastliwego charakteru.

            Niebawem odezwę się do Pani Anny
            w temacie "Prawo Naturalne w/g Polskiego Don Kichota"
            Byłem o to zapytany? Tam temat rozwinę bardziej.
            Zapraszam.

            Fausz tkwi w pojmowaniu, że Izrael czy Chrześcijanie jadą na innym wózku, w
            stosunku do ateistów,.....
            To nie do końca prawda.
            Można od nich wymagać więcej. To prawda.

            Mimo tego co powiedział Pan o Bogu.
            Pan też otrzymał sumienie,
            a ono jest tym dekalogiem, o krórym mowa.
            _______________________________________________________________
            Sakrament Pokuty!!! Spowiedz nie jest, w nim najważniejsza.
            _______________________________________________________________

            Kiedy serce czynu niegodnego się wstydzi i ODWRACA się od niego,
            to choćby umarł w drodze do spowiedzi i nie wyspowiadał się, żyć będzie,
            bo choć od prawa odszedł, do tego prawa wrócił.

            Jeśli ktoś nie zna Boga, bez swojej przyczyny.
            Nie będzie za to karany.

            Lecz prawo naturalne każdy dostał i rozliczony będzie.

            Złem jest trwanie w grzechu.
            Lekarstwem : ZDECYDOWANY ODWRÓT.

            Polski Don Kichot


            • Gość: Andrzej Panowie stakoj, Leszku i polskidonkichot IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.02, 18:48
              Ciągle mi mówicie o zyciu wiecznym,
              a konsekwencją niewiary w Boga jest niewiara w zycie wieczne.
              Ponadto w tym co napisaliście zawsze jest jakis warunek:
              a to uwierzyć w Jezusa , a to być w drodze do spowiedzi.
              Nie jestem w drodze i nie wierzę.
              Powiem wprost - ja nie wiem czy On jest .
              Wobec tego dla mnie jest istotne zycie doczesne
              i stwierdzam smutny fakt ,że spowiedź jest rozumiana,
              przez większość wiernych (przynajmniej tych których znam)
              bardzo płytko i instrumentalnie.
              Jest uzywana do swoich egoistycznych celów ,
              do zadania kłamu samemu sobie.
              Owszem przeproszą i to nawet przed pojściem do spowiedzi,
              wytrzymają nawet ze dwa dni,
              a potem od nowa 'Polska Ludowa'.
              Skoro jest tylu wierzących ,tak płytko rozumiejących spowiedź
              i ja od nich słyszę o moich herezjach,
              gdy tylko głośniej się zastanowię , czy Bóg jest,
              to jak to jest z ta liczbą wiernych.
              95 % jest ,ale ochrzczonych , lecz nie wierzących.
              To mozna wywnioskować na podstawie podejścia
              do Spowiedzi Świętej.

              Andrzej
              • polskidonkichot surowo, prawdziwie i słusznie 30.04.02, 19:53

                Ocenił Pan surowo, prawdziwie i słusznie społeczność np. chrześcijańską.

                """""smutny fakt ,że spowiedź jest rozumiana,....
                przez większość wiernych bardzo płytko i instrumentalnie.
                """"

                """""95 % jest ,ale ochrzczonych , lecz nie wierzących.
                To mozna wywnioskować na podstawie podejścia
                do Spowiedzi Świętej.
                """"

                Zgoda. Przykro mio to przyznać, ale zgoda.
                ___________
                """""a to być w drodze do spowiedzi""""
                Warunkem jest "ZDECYDOWANY ODWRÓT", z drogi zła.
                Droga do Spowiedzi to forma, a nie istota SKARAMENTU POKUTY). Tak myślę.
                ___________
                """""Powiem wprost - ja nie wiem czy On jest.
                """"""
                To nie jest grzech.

                On jest Prawem, Prawdą, Miłością.
                Wielu praktykujących ciągle Go szuka.
                Życia nie starczy, by Go poznać mogli.

                Można Go zobaczyć w sensie życia, lub odwrotnie.
                Można Go zobaczyć w doskonałości stworzenia.
                Można Go zobaczyć w doskonałości prawa naturalnego.
                _________
                ""niewiara w zycie wieczne.
                ""
                Zgoda. Chciałem napisać "życie".
                Jeśli ktos nie wie, nie jest pewien,...
                to nie zmienia sensu stosowania deakalogu,
                czy jak Pan woli, sumienia.

                Warto? Choćby tylko dlatego, by życie było szlachetne.


                Pozdrawiam

                Polski Don Kichot
              • Gość: stakoj Warunki dla Andrzeja ...i nie tylko IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.02, 20:05
                > Ciągle mi mówicie o zyciu wiecznym,
                > a konsekwencją niewiary w Boga jest niewiara w zycie wieczne.
                > Ponadto w tym co napisaliście zawsze jest jakis warunek:
                > a to uwierzyć w Jezusa , a to być w drodze do spowiedzi.
                > Nie jestem w drodze i nie wierzę.
                > Powiem wprost - ja nie wiem czy On jest .
                > Wobec tego dla mnie jest istotne zycie doczesne
                Bycie dobrym i uczciwym i żałowanie
                błędów i złych postępków jest warunkiem
                wystarczającym.
                Nieważne,że nie wierzysz w Boga,
                ważne, że Bóg wierzy w Ciebie!
                (cytując PolskiegoDonKichota)!
                • Gość: Andrzej Co myślę o spowiedzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.05.02, 10:16
                  Ciągle mówicie patrząc z własnego punktu widzenia,wierząc ,że Bóg jest.
                  Pięknie się to wszystko układa,
                  to, że człowiek jest grzeszny , a Bóg miłosierny (nieskończenie)
                  to, że przyjmie go z otwartymi ramionami , gdy ten zejdzie z drogi grzechu.

                  Popatrzcie na to z drugiej strony.
                  Nie wiecie tak samo jak ja ,czy Bóg jest czy Go nie ma.
                  Bazujecie na wierze w Jego istnienie.
                  Czyż nie uczciwsze jest powiedzieć nie wiem , gdy o tym nie wiemy?
                  Możemy załozyć ,że Go nie ma.I jaki cel ma wtedy spowiedź?
                  Jest to kolejny element utrzymujący ludzi w grupie wiernych.
                  Jak sami stwierdziliście sumienie ma każdy, jeden gorsze drugi lepsze.
                  A ludzie jak ludzie , pragną akceptacji kogoś mocniejszego,
                  tak jak dziecko pragnie akceptacji rodziców i ich wybaczenia za wybryki.
                  Ludzie chcą się czuć bezpiecznie , chcą wiedzieć że Ktoś nad nimi czuwa.
                  Zakładając ,że Boga nie ma , spowiedź jest wykorzystaniem tego pragnienia
                  do utrzymania w grupie wiernych.Mówienie ,że niewierzący przestrzegający
                  dekalogu,będzie zbawiony tak samo jak wierzący,jest utrzymywaniem wierzących w
                  przeświadczeniu o ich wspaniałomyślności,a w ich mniemaniu o wspaniałomyślności
                  ich Boga.Z drugiej strony jest szansa , że taki 'zbłądzony' znajdzie w końcu
                  drogę do Boga i nawróci się.

                  Religia katolicka powstawała przez wieki i nie powstała w próżni,
                  korzystała z doświadczeń społeczeństw ją poprzedzających i rozwijała je
                  dodając nowe elementy.Przy założeniu ,że Boga nie ma , to ludzie ją tworzyli
                  i ich celem było i jest utrzymanie w jedności grupy wiernych.Do tego służy
                  między innymi Spowiedź Święta.

                  Po cóż mi chodzić do spowiedzi , skoro sami mówicie ,że pomimo swojej niewiary,
                  będę zbawiony , gdy tylko w sercu będę miał dekalog.Nie potrafię uwierzyć
                  na wszelki wypadek , tylko dlatego że będę miał życie wieczne.Patrząc na
                  otoczenie widzę masę tych co tak na wszelki wypadek pielęgnują swoją wiarę,
                  łamiąc zasady jakich powinni się trzymać ze względu na swoją przynalezność
                  do katolików. Ale nie tylko- łamiąc normalne ludzkie zasady współzycia.
                  Wobec tego , czy ta spowiedź nie jest w pewnym sensie okłamywaniem siebie?
                  Czy nie jest utrzymywana ze względu na tradycję i rzeczywiście w pewnym sensie
                  kontrolę dusz przez kapłanów?Wierzę ,że dotrzymują tajemnicy spowiedzi,
                  jednak wiedza o członkach swej społeczności pozwala na zastosowania takich
                  działań ,aby zapobiec pewnym negatywnym zjawiskom , bez łamania tajemnicy
                  spowiedzi.
                  Czyli zakładając,że Boga nie ma , jest ona środkiem do utrzymania w dyscyplinie
                  członków grupy wiernych kościoła.Dla wierzących nadaje jej się większe
                  znaczenie, poprzez nadanie jej Świętości.

                  Pozdrawiam Andrzej
                  • Gość: )))))))) Re: Co myślę o spowiedzi IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 01.05.02, 10:28
                    Skoro jest dobrowolna to czemu nie pozwalac na taki masochizm ?
                    Niech katole sie w to bawia...))))))
                  • polskidonkichot Do Pana Andrzeja i .... 01.05.02, 19:30

                    W wielu miejscach Pańskiej odpowiedzi się zgadzam,
                    ale

                    """"Po cóż mi chodzić do spowiedzi , skoro sami mówicie ,że pomimo swojej
                    niewiary,
                    będę zbawiony
                    ""

                    To co mówiłem jest ważne tak długo,
                    jak długo człowiek jest nieświadom istnienia Boga.

                    Mądrość pozwala Go poznawać, ale nakłada na "mądrego" większe wymagania.

                    Dokładniej napisałem o tym w temacie:
                    "Obnażenie szatana III / PRAWO NATURALNE w/g P.D.K "

                    Pozdrawiam

                    Polski Don Kichot

                • Gość: WM Re: Warunki dla Andrzeja ...i nie tylko IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.02, 21:09
                  Gość portalu: stakoj napisał(a):

                  > > Ciągle mi mówicie o zyciu wiecznym,
                  > > a konsekwencją niewiary w Boga jest niewiara w zycie wieczne.
                  > > Ponadto w tym co napisaliście zawsze jest jakis warunek:
                  > > a to uwierzyć w Jezusa , a to być w drodze do spowiedzi.
                  > > Nie jestem w drodze i nie wierzę.
                  > > Powiem wprost - ja nie wiem czy On jest .
                  > > Wobec tego dla mnie jest istotne zycie doczesne
                  > Bycie dobrym i uczciwym i żałowanie
                  > błędów i złych postępków jest warunkiem
                  > wystarczającym.
                  > Nieważne,że nie wierzysz w Boga,
                  > ważne, że Bóg wierzy w Ciebie!
                  WM - pewnie trzeba być trochę psychicznym żeby się wypowiadać za Boga; skąd można
                  wiedzieć w co wierzy Bóg?
                  > (cytując PolskiegoDonKichota)!

    • Gość: Kagan Re: Spowiedz IP: *.its.monash.edu.au / *.lib.monash.edu.au 02.05.02, 05:54
      Gość portalu: mario2 napisał(a):

      > spowiedź jest rodzajem masochizmu.
      > Bo jest! Jest zresztą czymś gorszym, gdy uwzględnić finał. To najstraszliwszy
      > wymysł Jezusa albo jego tłumaczy � spowiedź i rozgrzeszenie! Absolutorium ,
      > carte blanche, wolne pole dla każdego łotra. Nawet coś z zachęty do łotrostw.
      > bo przecież �więcej radości w niebie z nawróconego grzesznika�... Kapitalne
      > wyczucie ludzkich potrzeb! Nie każda ludzka kurwa chce zaraz przestać być
      > kurwą, ale każda chce mieć taką możliwość, gwarantowaną przez jakiś bank. Na
      > tym prostym spostrzeżeniu paru mądrych Żydów zbudowało religie i miliony
      > świątyń...

      K: Przez spowiedz mamy ten relatywizm i permisywizm moralny, bo katolik moze
      krasc i rabowac, gwalcic i mordowac, byle sie spowiadal regularnie... :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka