Dodaj do ulubionych

Zespół Downa - aborcja czy nie?

30.10.24, 18:45
Nikt nie powinien zmuszać kobiety ani do aborcji, ani do donoszenia ciąży w przypadku wykrycia u płodu zespołu Downa (ani w żadnym innym wypadku zresztą).
Ja, jakbym był kobietą, zdecydowałbym się wtedy na aborcję. Ale rozumiem dobrze kobiety, które wolałyby urodzić.
A co wy byście zrobili?
Obserwuj wątek
    • kawa_poranna11 Re: Zespół Downa - aborcja czy nie? 30.10.24, 20:18
      Decyzja kobiety.
      A jeśli ktoś zmusza do urodzenia uszkodzonego
      płodu niech potem to dziecko z wadami genetycznymi
      weźmie pod swoją opiekę, odpowiedzialność i koszt.
      • obrotowy istotnie. 30.10.24, 20:41
        kawa_poranna11 napisał(a):
        > Decyzja kobiety.

        istotnie.
        ale dobrze tez - by byla to decyzja rowniez ojca tego dziecka.
        • storima Należy zacząć od tego czym jest ten syndrom? 30.10.24, 20:54
          obrotowy napisał:


          > byla to decyzja rowniez ojca tego dziecka.

          Przede wszystkim trzeba wiedzieć czym jest jest ten syndrom?

          Wokół osób z Zespołem Downa krąży ogromna ilość stereotypów: wieczne dzieci, zawsze weseli, nigdy nie będą samodzielni jako dorośli zawsze pod opieką rodziców. Trudno byłoby znaleźć kogoś, kto nigdy nie słyszałby tych wypowiedzi. Nadal o zespole Downa mówi się, jak o chorobie, choć od dawno wiadomo, że ten zespół genetyczny nią nie jest. Czym więc jest? Jak odsiać fakty od mitów? Jak rozwija się dziecko z zespołem Downa? Sprawdź, co powinien wiedzieć nauczyciel, który rozpocznie pracę z dzieckiem z zespołem Downa.

          Przede wszystkim zespół Downa nie jest chorobą. To nieprawidłowość, czy raczej odmienność biologiczna wynikająca z obecności dodatkowej informacji genetycznej chromosomu 21. Częstość występowania tej nieprawidłowości szacuje się na 1 przypadek na 800–1000 żywych urodzeń.

          Wciąż pokutuje przekonanie, że są to osoby zupełnie niezdolne do pracy i samodzielnego życia, co niekoniecznie musi być prawdą. Osoby z niepełnosprawnością umysłową w stopniu lekkim, a nawet umiarkowanym są często w stanie podjąć aktywność zawodową opartą na czynnościach praktycznych. Wszystko zależy od tego, jakie kompetencje będą w stanie nabyć i w jaki sposób będą rehabilitowane. Dzięki odpowiedniej stymulacji, usprawnianiu i wspomaganiu rozwoju dziecka osiągają bowiem samodzielność, także w o wiele szerszym znaczeniu niż np. w zakresie samoobsługi. W związku z powyższym, dorośli z zespołem Downa mogą i coraz częściej podejmują pracę zarobkową.

          epedagogika.pl/top-tematy/rozwoj-dziecka-z-zespolem-downa-wskazowki-dla-nauczycieli-6147.html
        • kawa_poranna11 Re: istotnie. 30.10.24, 21:05
          obrotowy napisał:

          > kawa_poranna11 napisał(a):
          > > Decyzja kobiety.
          >
          > istotnie.
          > ale dobrze tez - by byla to decyzja rowniez ojca tego dziecka.
          Masz rację.
          Ale matka jest a ojciec jest albo go nie ma.
          • storima Re: istotnie. 30.10.24, 21:15
            kawa_poranna11 napisał(a):


            > ojciec jest albo go nie ma.

            Więcej na ten temat:

            MIT : Osoby z zespołem Downa cierpią na poważne upośledzenie umysłowe.

            FAKT : Większość osób z zespołem Downa ma jedynie łagodne lub umiarkowane upośledzenie umysłowe. Osoby z zespołem Downa mają wyniki IQ od 30 do 60, ważniejsze jednak od wyników IQ jest fakt, że osoby te są w stanie się uczyć.



            MIT : Ludzie z zespołem Downa są zawsze szczęśliwi.

            FAKT: Ludzie z zespołem Dawna doświadczają pełnego zakresu emocji, takich jak : smutek, złość, radość i szczęście, tak jak wszyscy inni.



            Szacuje się, że w Polsce żyje 60 tyś. osób z zespołem Downa.

            Wśród osób z trisomią 21 znajdują się takie, które zaistniały w świecie aktorskim : Chris Burke, Pascal Duquenne, Max Lewis, Lauren Potter, Piotr Swend.

            Dzieci z zespołem Downa urodziły się m.in. w rodzinie Karola Darwina (syn) i Charlesa de Gaulle'a (córka).


            mgopswieliczka.pl/zespol-downa-to-oryginalnosc-ktorej-nie-wybieralem/
            • manhu Re: istotnie. 01.11.24, 15:28
              storima napisał:
              > Osoby z zespołem Downa mają wyniki IQ od 30 do 60
              Czyli takie jak psy? Tak strzelam, bo nie widziałem psa robiącego test Mensy. IQ 150 to realnie 50 razy większa szybkość myślenia (przeliczając tylko na szybkość oraz trudniejsze zadania a nie 2+2=4). Moje IQ to zaledwie 148 więc nie mam czym się chwalić.

              IQ to 60 to mocne upośledzenie, poniżej debila (zwykle 55-69). To zapewne ze 3 najłatwiejsze zadania z Mensy gdy ja miałem bodajże 29, niby 10 razy więcej, ale ponieważ to dużo trudniejsze zadania więc spokojnie szybkość można ocenić na 200-500 razy więcej.
              PS. przy zdawaniu na informatykę robiłem po 33 zadania (co daje wejście ledwo co), a najlepsi 49 (na 50), niby 1,5 raza więcej, realnie pewnie z 10 razy (gdybym się zabrał za te 16 trudniejszych to bym zrobił 4-5).

              Down to mocne uszkodzenie płodu i aborcja powinna być dozwolona, nie można zmuszać kobiet do wychowania kogoś poniżej debila. Jeśli jest chętna to niech to robi (za swoje pieniądze).
              • storima Re: istotnie. 01.11.24, 17:35
                manhu napisał:

                , poniżej debila

                Używasz nieaktualnych przestarzałych definicji.

                Nie będę komentował Twych poglądów politycznych.

                Każde cywilizowane, demokratyczne państwo, zapewnia systemową pomoc w takich i innych przypadkach.
                • storima Re: istotnie. 01.11.24, 17:52
                  PS

                  Tym, którzy uważają za pozbawione wartości ekonomicznej wspieranie systemu kompleksowej opieki w takich i podobnych omawianych tu przypadkach przypomnę, że nie nawołują do niczego nowego:

                  Akcja o kryptonimie "T4" przeprowadzona została na terenie III Rzeszy i ziemiach przez nią okupowanych. Sami Niemcy nazywali swoje nieludzkie przedsięwzięcie Aktion E lub Eu, co było skrótem od słowa "eutanazja" (gr. "dobra śmierć").

                  Celem akcji było wymordowanie przede wszystkim osób niepełnosprawnych umysłowo i fizycznie, które uznano za "niezdolne do współżycia społecznego i wiodące żywot niegodny życia"(...)
                  pozbywali się osób, które były, z ich perspektywy, bezużyteczne dla funkcjonowania III Rzeszy. Duże znaczenie miały też względy ekonomiczne, szczególnie istotne podczas prowadzenia działań wojennych.


                  www.polskieradio.pl/39/156/artykul/3035326,akcja-t4-czyli-niemiecki-mord-na-niepelnosprawnych
                  • storima Re: istotnie. 02.11.24, 13:56
                    storima napisał:

                    > PS
                    >
                    > Tym, którzy uważają za pozbawione wartości ekonomicznej wspieranie systemu komp
                    > leksowej opieki w takich i podobnych omawianych tu przypadkach przypomnę, że ni
                    > e nawołują do niczego nowego:
                    >
                    > Akcja o kryptonimie "T4" przeprowadzona została na terenie III Rzeszy i ziem
                    > iach przez nią okupowanych. Sami Niemcy nazywali swoje nieludzkie przedsięwzięc
                    > ie Aktion E lub Eu, co było skrótem od słowa "eutanazja" (gr. "dobra śmierć").
                    >
                    > Celem akcji było wymordowanie przede wszystkim osób niepełnosprawnych umysłowo
                    > i fizycznie, które uznano za "niezdolne do współżycia społecznego i wiodące żyw
                    > ot niegodny życia"(...)
                    > pozbywali się osób, które były, z ich perspektywy, bezużyteczne dla funkcjonow
                    > ania III Rzeszy. Duże znaczenie miały też względy ekonomiczne, szczególn
                    > ie istotne podczas prowadzenia działań wojennych.

                    >

                    Książka poruszająca ten temat jest jedną z kandydatek do tegorocznej nagrody Nagrody Historycznej m.st. Warszawy im. Kazimierza Moczarskiego.

                    Kalina Błażejowska
                    Bezduszni. Zapomniana zagłada chorych
                    Wydawnictwo Czarne

                    Na jednym z plakatów propagandowych widać zdeformowanego mężczyznę podtrzymywanego na krześle przez silnego pielęgniarza. Chory ma zamknięte oczy, zdrowy patrzy prosto w obiektyw. Obok napis: „60 000 Reichsmarek kosztuje wspólnotę narodową ten dziedzicznie obciążony chory w ciągu swojego życia. Towarzyszu narodowy, to też twoje pieniądze". W ten sposób reżim hitlerowski próbował przekonać niemieckie społeczeństwo do masowego uśmiercania chorych psychicznie, by zaoszczędzić na piżamach, łóżkach, chlebie i maśle.

                    W czasie nazistowskich rządów w Niemczech i Austrii zostało zamordowanych ponad 200 tys. osób. Do tego należy dodać ok. 80 tys. osób na ziemiach okupowanych: Polaków, Francuzów, Litwinów, Ukraińców, Rosjan czy Żydów. Tylko nieliczni organizatorzy i wykonawcy programu „eutanazji" zostali po wojnie ukarani, chociaż personel akcji „T4" został po jej wstrzymaniu skierowany do organizowania obozów zagłady.

                    Autorka skoncentrowała się na dwóch szpitalach: w Gostyninie na Mazowszu i w Lublińcu na Śląsku. W pierwszym byli leczeni, a później zabijani dorośli, w drugim – dzieci.

                    „To chyba najbardziej stabuizowana grupa ofiar" – usłyszała Kalina Błażejowska o chorych, gdy przez cztery lata pracy nad książką zmagała się ze strzępami świadectw, przetrzebionymi archiwami i zapomnianymi ofiarami, o których nie wiedzieli nawet krewni.


                    wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,31424508,nagroda-moczarskiego-oto-piec-najlepszych-ksiazek-o.html#do_w=435&do_v=1166&do_st=RS&do_sid=1737&do_a=1737&s=BoxWTImg1
                    • m.c.hrabia Re: istotnie. 02.11.24, 14:22
                      dyskusja z debilem zawsze, wcześniej czy później, doprowadzi do hitlerowskich Niemiec,
                      konfederacjo miła moja tak trzymajcie debile.
            • johana7419 Re: istotnie. 01.11.24, 22:20
              FAKT
              Nie chciałabym żyć z upośledziem i IQ 60 i usunęłabym ciążę która jest nieprawidłowa skoro medycyna nam to umożliwia.
              • storima Re: istotnie. 01.11.24, 22:37
                johana7419 napisała:

                > FAKT
                > Nie chciałabym żyć z upośledziem i IQ 60 i usunęłabym ciążę która jest niepraw
                > idłowa skoro medycyna nam to umożliwia.


                Przełamywanie stereotypów, 10 sławnych osób z syndromem Downa:

                learnbright.org/10-famous-people-with-down-syndrome/
                • johana7419 Re: istotnie. 02.11.24, 06:18
                  Przełamane stereotypy przywoływane przez osoby zdrowe w zachwycie nad swoją wyjątkową dobrocią serca dla uszkodzonych genetycznie ciąż niezmiennie mnie bawią.
                  Zatem FAKT pozostanie FAKTEM. Zdecydowana większość kobiet nie chce urodzić dziecka z ZD Jeszcze należy usankcjonować to prawnie a to tylko kwestia czasu
                  • storima Re: istotnie. 02.11.24, 08:13
                    johana7419 napisała:

                    > Przełamane stereotypy przywoływane przez osoby zdrowe w zachwycie nad swoją wyj
                    > ątkową dobrocią serca dla uszkodzonych genetycznie ciąż niezmiennie mnie bawią
                    > .

                    Każdy bawi się tym co mu do zabawy odpowiada. Ciebie to bawi.



                    > Zatem FAKT pozostanie FAKTEM.
                    Zdecydowana większość kobiet nie chce urodzić dzi
                    > ecka z ZD

                    To jest zupełnie zrozumiałe.
                    I nadzwyczaj oczywiste.
                    To nie jest jakiś PLEBISCYT.

                    >Jeszcze należy usankcjonować to prawnie a to tylko kwestia czasu

                    To jest niezwykle trudny temat i wg mnie powinien być decyzją rodziców.

                    Niemniej JESTEM PRZEKONANY, że mało kto wiedział o tym, że są osoby z SD, które prowadzą samodzielne życie.

                    I FAKTEM jest, że światowe demokracje posiadają funkcjonujące SYSTEMY WSPOMAGANIA nie tylko dla dzieci, które rodzą się z niepełnosprawnością. Ale także dla tych, którzy nabywają niepełnosprawność za życia.

                    I faktem również jest, że istnieją światowe demokracje, które wspomagają te osoby, które decydują się na opiekę domową nad swymi niepłnosprawnymi rodzicami.

                    I tak powinno być również w Polsce.
                    • storima Re: istotnie. 02.11.24, 08:28
                      johana7419 napisała:


                      I jest to dla mnie również oczywiste, że kobieta u której stwierdzono jakiekolwiek zaburzenia płodu powinna być zaopiekowana wszelkim możliwym wsparciem medycznym i psychologicznym. Mającym na celu jej zdrowie i szeroko rozumiane dobro. W tym procesie powinien współuczestniczyć partner kobiety.
                      • johana7419 Re: istotnie. 02.11.24, 08:48
                        storima napisał:

                        > johana7419 napisała:
                        >
                        >
                        > I jest to dla mnie również oczywiste, że kobieta u której stwierdzono jakiekolw
                        > iek zaburzenia płodu powinna być zaopiekowana wszelkim możliwym wsparciem medyc
                        > znym i psychologicznym. Mającym na celu jej zdrowie i szeroko rozumiane dobro.
                        > W tym procesie powinien współuczestniczyć partner kobiety.
                        >
                        >
                        >

                        To nie są moje słowa
                        • storima Re: istotnie. 02.11.24, 09:08
                          johana7419 napisała:

                          > storima napisał:
                          >
                          > > johana7419 napisała:
                          > >
                          > >
                          > > I jest to dla mnie również oczywiste, że kobieta u której stwierdzono jak
                          > iekolw
                          > > iek zaburzenia płodu powinna być zaopiekowana wszelkim możliwym wsparciem
                          > medyc
                          > > znym i psychologicznym. Mającym na celu jej zdrowie i szeroko rozumiane d
                          > obro.
                          > > W tym procesie powinien współuczestniczyć partner kobiety.
                          > >
                          > >
                          > >

                          > To nie są moje słowa

                          To są moje słowa. Dalszy ciąg odpowiedzi na Twój komentarz.

                          Gdyby były Twoje słowa to były z :

                          >

                          Bądź umieściłbym je w cudzysłowie.
                    • johana7419 Re: istotnie. 02.11.24, 08:36
                      Bawią mnie takie poglądy jakie tutaj prezentujesz wklejając liczne linki których nikomu nie chce się otwierać..
                      Mądre społeczeństwa pozwalają kobietom decydować w sprawach ciąży w oparciu o medyczną diagnostykę.
                      Niemądre na to nie pozwalają, retoryka facetów w tym radykalnych biskupów stawia kobiety pod ścianą z wyrokiem rodzenia czy czują się do tego gotowe czy nie. Ciężar wychowania spada na kobiety , faceci popisujący się pikającymi serduszkami znikają.
                      Na szczęście mentalność młodszych pokoleń już nie jest taka kościółkowa, oby młodsze kobiety potrafiły o siebie zadbać
                      • storima Re: istotnie. 02.11.24, 09:20
                        johana7419 napisała:

                        > Bawią mnie takie poglądy jakie tutaj prezentujesz wklejając liczne linki któryc
                        > h nikomu nie chce się otwierać.

                        Wymiana dyskusji polega na linkowaniu źródeł.

                        Umieszczałem również najistotniejsze cytaty. Jak i syntezę tłumaczenia z amerykańskich danych naukowych.

                        Nie wypowiadaj się za WSZYSTKICH forumowiczów. Nie masz ochoty wiedzieć z jakich danych wywodzi się argumentacja. To Twoja sprawa.

                        Staraj się czytać ze zrozumieniem.

                        Nigdzie nie pisałem że popieram istniejàcy system w tej kwestii.
                        Ukazuję jego mankamenty.
                        Stwierdziłem jasno i wyraźnie, że liczy się szeroko pojęte zdrowie kobiety.
                        To jest jej decyzja. Ze wsparciem profesjonalistów i
                        partnera.
                        • storima Re: istotnie. 02.11.24, 10:24
                          Napisałem do Johana:

                          Umieszczałem również najistotniejsze cytaty. Jak i syntezę tłumaczenia z amerykańskich danych naukowych.
                          - - -
                          Dlatego uważnie obserwująca dyskusję osoba nie musiała jeśli nie chciała klikać w odnośniki, bo przedstawiłem rzeczową syntezę bibliograficznych źródeł na poparcie mojej argumentacji.
                          Nie musiałaś na nic klikać.
                          Po za ostatnim samowyjaśniającym treść materiału linkiem. O sławnych osobach z DS prowadzących samodzielne życie.

                          W dalszym ciągu nie widzę nic zabawnego w tym, że opieka nad dzieckiem z jakąkolwiek niepełnosprawnością czy z urodzenia czy nabytą za życia wymaga tytanicznego wysiłku.

                          Jak nie widzę nic zabawnego w pozostałych sygnalizowanych przeze mnie i marginalizowanych faktach, że można prowadzić samodzielne życie posiadając niepełnosprawność.

                          I innych problemach które jako jedyny uczestnik tej dyskusji tutaj poruszam.
        • ytartu Ojciec nie ma nic do gadania. 31.10.24, 22:12
          obrotowy napisał:

          > kawa_poranna11 napisał(a):
          > > Decyzja kobiety.
          >
          > istotnie.
          > ale dobrze tez - by byla to decyzja rowniez ojca tego dziecka.

          Ojciec nie ma nic do gadania. On płodzi, ale nie rodzi. Ojciec nie jest rodzicem, on jest plodzicem.
          • obrotowy kto placi - ten wymaga. 31.10.24, 22:33
            ytartu napisał:
            > Ojciec nie ma nic do gadania. On płodzi, ale nie rodzi.
            Ojciec nie jest rodzicem, on jest plodzicem.


            bzdury.
            kto placi - ten wymaga. (na dziecko - ma sie rozumiec)
    • storima Re: Zespół Downa - aborcja czy nie? 30.10.24, 20:30
      Nie wiem dlaczego poruszasz ten temat na FK.

      To również banalizowanie tak poważnego tematu.

      Do którego dyskusji uczestnicy tego forum nie wniosą nic konstruktywnego.


      Kieruję przemyślenia na odpowiednie tory:

      - Nie oczekuję, że skoro urodziłam dziecko z zespołem Downa, to wszystkie drzwi powinny być przede mną otwarte. Ale chciałabym zmniejszenia tej koszmarnej biurokracji, w której kajdanach tkwią i lekarze, i pacjenci - mówi Wioletta Mikusek, działaczka Stowarzyszenia Rodzin i Opiekunów Osób z Zespołem Downa „Bardziej Kochani”.

      Dwa dni później szłam za panią ordynator korytarzem, wreszcie odwróciła się do mnie i powiedziała: „No dobrze, skoro tak się pani dopytuje, to on ma zespół Downa”. Wokół stali ludzie. Zapytałam w szoku: „Co dalej?”. Odpowiedziała: „Musi go pani bardzo kochać”. I poszła.


      Mam znajome, które mówią, że dla nich nie poród i czas po porodzie był tak trudny, a czas, kiedy się do niego przygotowywały. Inaczej jest z rodzicami, którzy dowiadują się o niepełnosprawności dziecka po porodzie. Ja długo wychodziłam z traumy i nie mogłam się pogodzić z tym, co się wydarzyło. Teraz wiem, że nie ma sensu zadawanie sobie pytań: „dlaczego to właśnie ja?”. Bo po pierwsze, to nie ja, tylko mój syn, a po drugie – a dlaczego nie? To są naturalne, odruchowe pytania, ale nauczyłam się ich sobie nie zadawać i iść dalej.

      www.mp.pl/pacjent/pediatria/wywiady/169842,kiedy-minie-pierwszy-szok
      • storima Re: Zespół Downa - aborcja czy nie? 30.10.24, 22:15
        storima napisał:


        >
        > Kieruję przemyślenia na odpowiednie tory:

        Osoby z tym syndromem prowadzą aktywne i twórcze życie.


        Dzień z życia Tamary Röske musi mieć ponad 24 godziny – taka myśl przychodzi do głowy, gdy ta żywiołowa mieszkanka Stuttgartu opowiada o wszystkich swoich hobby i zajęciach dodatkowych: Oprócz pracy jako magazynierka gra na klarnecie w dwóch orkiestrach, rywalizuje w kilku dyscyplinach lekkoatletycznych i biegu na rakietach śnieżnych podczas Olimpiad Specjalnych. Ponadto staje przed kamerą jako modelka w miastach takich jak Paryż i Berlin, kręci filmy kinowe i telewizyjne jako aktorka, a także jest influencerką w mediach społecznościowych. „Tamara ma niesamowitą energię”, mówi Antje Röske o swojej córce, która urodziła się z zespołem Downa 28 lat temu.

        www.deutschland.de/pl/topic/zycie/tamara-roeske-wszechstronnieutalentowana-zespol-downa
    • yoma Re: Zespół Downa - aborcja czy nie? 30.10.24, 23:03
      No proszę, jak ładnie normalniejemy. Zamiast 200 rozgrzanych do czerwoności postów tylko 8, z czego siedmiu nie widzę, więc niechybnie cyngle 😆
      • don.kichote Re: Zespół Downa - aborcja czy nie? 30.10.24, 23:52
        Skoro ich nie widzisz, to skąd wiesz ile ich jest?
        (Mam nikłą nadzieję, że mnie widzisz?)
        • yoma Re: Zespół Downa - aborcja czy nie? 31.10.24, 01:16
          Ciebie widzę, no skądże by nie :) A ty nie widzisz liczników przy wątkach?
          • ytartu Re: Zespół Downa - aborcja czy nie? 31.10.24, 22:16
            yoma napisała:

            > Ciebie widzę, no skądże by nie :) A ty nie widzisz liczników przy wątkach?
            >

            Ja widzę 17 :-(
            • yoma Re: Zespół Downa - aborcja czy nie? 01.11.24, 10:14
              Cyngli narosło 😆
    • czytelnikus Gdy ich wyskrobywali to nie byłoby PiS i SP 31.10.24, 16:41
      i samego Naczelnego Idioty/
    • kawa_poranna11 Re: Zespół Downa - aborcja czy nie? 31.10.24, 16:49
      Osobista decyzja samych zainteresowanych rodziców bądź matki.
      Nikogo innego!
      • albwu Re: Zespół Downa - aborcja czy nie? 31.10.24, 20:53
        Tak, ale ale wtedy niech nie chcą by wszyscy ich utrzymywali (ścislej: ponosili koszty ich funkcjonowania w życiu)
        • storima Re: Zespół Downa - aborcja czy nie? 31.10.24, 21:10
          albwu napisał:

          > Tak, ale ale wtedy niech nie chcą by wszyscy ich utrzymywali (ścislej: ponosili
          > koszty ich funkcjonowania w życiu)

          Co rozumiesz przez:

          niech nie chcą by wszyscy ich utrzymywali (ścislej: ponosili
          > koszty ich funkcjonowania w życiu)
          ?
    • maresuav-1 Re: Zespół Downa - aborcja czy nie? 31.10.24, 21:11
      Bardzo dzikie zagadnienie,co to jestciąża/ Kobieta ma prawo
    • m.c.hrabia Re: Zespół Downa - aborcja czy nie? 01.11.24, 11:21
      to sprawa wyłącznie kobiety i nikogo więcej
      • yoma Re: Zespół Downa - aborcja czy nie? 01.11.24, 11:45
        Zwłaszcza że 80% ojców zmywa się wkrótce po porodzie niepełnosprawnego dziecka 😎
        • storima Re: Zespół Downa - aborcja czy nie? 01.11.24, 13:00
          yoma napisała:

          > Zwłaszcza że 80% ojców zmywa się wkrótce po porodzie niepełnosprawnego dziecka

          To nie są potwierdzone dane.

          Z zebranych danych wynika, że w zasadzie nie istnieją różnice w strukturze rodzin wychowujących dzieci zdrowe i z różnego rodzaju niepełnosprawnościami”.


          „Prawie trzy czwarte rodziców (74%) pozostaje w związku małżeńskim i wspólnie wychowuje dziecko, nieco więcej niż co dziesiąta osoba jest rozwiedziona (12%). W dalszej kolejności są to odpowiednio wdowcy i wdowy (6,5%), panny i kawalerowie (5,5%), osoby w separacji prawnej lub faktycznej (1,5%)


          Warto też zwrócić uwagę na fakt, że 78% UzN [uczniów z niepełnosprawnością – przyp. red.] miało rodzeństwo”.

          Rozkład osób samotnie wychowujących dzieci jest niemal tożsamy w rodzinach, gdzie urodziło się dziecko z niepełnosprawnością, jak w rodzinach pozostałych”

          krytykapolityczna.pl/kraj/ojcowie-dzieci-z-niepelnosprawnoscia-odchodza-czy-jednak-zostaja/


          Problemem jest tutaj brak sprawnie działającego systemowego wsparcia.

          Wychowywanie dziecka z niepełnosprawnością to nadludzka, tytaniczna praca.
          Wymagająca konsekwentnego wsparcia ekspertów medycznych, terapeutów, pedagogów i w szczególnych przypadkach poza rodzicielskiej dodatkowej codziennej opieki. Czy choćby nawet opieki wytchnieniowej, aby rodzice mogli odpocząć od codziennej tytanicznej pracy.
          • m.c.hrabia Re: Zespół Downa - aborcja czy nie? 01.11.24, 13:30
            Ciekawe :)
            „Prawie trzy czwarte rodziców (74%) pozostaje w związku małżeńskim i wspólnie wychowuje dziecko, nieco więcej niż co dziesiąta osoba jest rozwiedziona (12%).

            a w Polsce
            Liczba rozwodów na 100 małżeństw wynosi 35,6.
            wychodzi że przy niesprawnym dziecku empatia idzie pod niebo, wierzysz w to?
            • storima Re: Zespół Downa - aborcja czy nie? 01.11.24, 14:43
              m.c.hrabia napisał:

              > Ciekawe :)
              > „Prawie trzy czwarte rodziców (74%) pozostaje w związku małżeńskim i wspólni
              > e wychowuje dziecko, nieco więcej niż co dziesiąta osoba jest rozwiedziona (12%
              > ).

              >
              > a w Polsce
              > Liczba rozwodów na 100 małżeństw wynosi 35,6.
              > wychodzi że przy niesprawnym dziecku empatia idzie pod niebo, wierzysz w to?
              >

              Podaję badania z linkiem.

              Mowa tam jest o rozwodach małżeństw z dziećmi.

              Czy dane, które podajesz dotyczą rozwodów zarówno małżeństw bezdzietnych jak i tych z dziećmi?
              • storima Re: Zespół Downa - aborcja czy nie? 01.11.24, 14:51
                storima napisał:

                > m.c.hrabia napisał:
                >
                > > Ciekawe :)

                >
                > Podaję badania z linkiem.
                >
                > Mowa tam jest o rozwodach małżeństw z dziećmi.
                >
                > Czy dane, które podajesz dotyczą rozwodów zarówno małżeństw bezdzietnych jak i
                > tych z dziećmi?
                >

                Po za tym wg badań 78% dzieci z niepełnosprawnością pisiada rodzeństwo.

                Tak czy inaczej nie ma naukowego potwierdzenia, że 8 z 10 ojców opuszcza rodzinę i swoje dziecko z niepełnosprawnością.
                • m.c.hrabia Re: Zespół Downa - aborcja czy nie? 01.11.24, 16:50
                  Tak czy inaczej nie ma naukowego potwierdzenia, że 8 z 10 ojców opuszcza rodzinę i swoje dziecko z niepełnosprawnością.

                  tak samo jak nie ma naukowego potwierdzenia ,ze był zamach jak i to ,że niejaki Jezus istniał w rzeczywistości a nie w bajkach.
                  • storima Re: Zespół Downa - aborcja czy nie? 01.11.24, 17:30
                    m.c.hrabia napisał:

                    > Tak czy inaczej nie ma naukowego potwierdzenia, że 8 z 10 ojców opuszcza rod
                    > zinę i swoje dziecko z niepełnosprawnością.

                    >
                    > tak samo jak nie ma naukowego potwierdzenia ,ze był zamach jak i to ,że niejaki
                    > Jezus istniał w rzeczywistości a nie w bajkach.
                    >

                    To nie ma nic wspólnego z poważnymi badaniami socjologicznymi do których przedstawiłem link.
                    • storima Re: Zespół Downa - aborcja czy nie? 01.11.24, 22:08
                      storima napisał:

                      > m.c.hrabia napisał:
                      >
                      > > Tak czy inaczej nie ma naukowego potwierdzenia, że 8 z 10 ojców opuszc
                      > za rod
                      > > zinę i swoje dziecko z niepełnosprawnością.

                      > >
                      > > tak samo jak nie ma naukowego potwierdzenia ,ze był zamach jak i to ,że n
                      > iejaki
                      > > Jezus istniał w rzeczywistości a nie w bajkach.
                      > >
                      >
                      > To nie ma nic wspólnego z poważnymi badaniami socjologicznymi do których przeds
                      > tawiłem link.
                      >
                      >

                      A jeśli ktoś ma ochotę zabrać głos w tej materii to powinien przedstawić naukowe dowody, a nie wypisywać niemające nic wspólnego z tematem prymitywne przykłady i czynić to z niezrozumiałych względów, w celu gmatwania tematu.

                      Divorce database records from 1990-2002. The population-based study published in the American Journal on Mental Retardation by VKC investigators Richard Urbano, Ph.D., and Robert Hodapp, Ph.D., showed divorce rates were lower (7.6 percent) for families of children with Down syndrome as compared to 10.8 percent in the population group with non-disabled children and 11.25 percent for families of children with other congenital birth defects.

                      news.vanderbilt.edu/2008/01/08/divorce-rates-lower-among-parents-of-children-with-down-syndrome-56798/
                      7.6% rozwodów wśród rodzin z dzieckiem z syndromem Downa
                      10.8% rozwodów wśród rodzin z dzieckiem z typowym rozwojem
                      11,25% rozwodów z rozwojowymi wadami wrodzonymi

                      Są to dane naukowe. I jak twierdzą badacze procent rozwodów jest podobny w innych demokratycznych krajach rozwiniętych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka