Dodaj do ulubionych

Cała prawda o Maciotewiczu

31.10.24, 09:46
Dzisiaj w TVN24 pan Piotr Niemczyk zastanawiał się, czy to agent, czy to wariat,
A dla mnie to zwyczajny świr, A skąd to wiem, ano od bardzo bliskiego przyjaciela, który w dzieciństwie mieszkał t tej samej kamienicy co Maciotewicz, tylko piętro wyżej.
Otóż ten kolega twierdzi, ze Antoni był zawsze inny niż wszyscy (czytaj wszystkie dzieci z tej kamienicy). I to nie tak jak Jarozbaw, który jak wychodził z domu do bawiących się dobrze dzieci to zaraz była awantura, tylko zupełnie inaczej.
Otóż chłopiec Antoni nigdy nie bawił się z dziećmi ze swojego podwórka, tylko ich jak oni się bawili (np chłopcy w chowanego, czy berka, a dziewczynki w klasy) to on Antoni ich skrycie podglądał. Podglądał albo zza węgła, albo przez szparę uchylonych drzwi wejściowych klatki schodowej, albo z własnego mieszkania wychylając się przez okno.
I tu jest pies pogrzebany i prawdopodobna przyczyna jego inności. Otóż mój kumpel , który mieszkał nad nim jak był na podwórku to zbierał takie różne małe kamyki i potem jak Antoni się wychylał przez okno by podglądać co robią chłopaki na podwórku, to mój kumpel spuszczał mu te zebrane wcześniej kamyki na głowę.

No i teraz ma wyrzuty sumienia, że to on jest odpowiedzialny za to co teraz wyczynia Antoni.
No i trudno nie przyznać mu racji...
Obserwuj wątek
    • mateusz572 Re: Cała prawda o Maciotewiczu 31.10.24, 10:45
      Bardzo ciekawa historia z dziecięcego podwórka.
      Podejrzewam, że ten twój kolega za duże kamienie spuszczał na głowę Antosia.
      • czytelnikus Re: Cała prawda o Maciotewiczu 31.10.24, 10:49
        mateusz572 napisał:

        > Bardzo ciekawa historia z dziecięcego podwórka.
        > Podejrzewam, że ten twój kolega za duże kamienie spuszczał na głowę Antosia.

        też tak podejrzewałem, ale on zaklina się, ze one były małe.
        Może trafiał w czułe miejsca?
        • stasi1 Re: Cała prawda o Maciotewiczu 31.10.24, 17:29
          Ale dla dziecka mały kamień to może być już duży
          • czytelnikus Re: Cała prawda o Maciotewiczu 31.10.24, 20:38
            stasi1 napisał:

            > Ale dla dziecka mały kamień to może być już duży


            Trelinki dzieciak by nie udzwignął
    • m78wt3c Re: Cała prawda o Maciotewiczu 31.10.24, 17:53
      Po samobójczej śmierci Zdzisława w 1947 roku ojca Anatolija jego matka po paru latach oddała Anatolija wraz z siostrą do zakonnego bidula salezjańskiego na Wybrzeżu do miejsowości Reda k.Gdyni
      Potem Anatolij wrócił do Warszawy już jako zadaniowany młodzieniec ... , ale to inny temat tego wieloletniego zadaniowania prowadzonego przez póżniejszego płk bezp.
      • maresuav-1 Re: Cała prawda o Maciotewiczu 31.10.24, 21:17
        Czy to jest historia z powstania Warszawskiego?
        • czytelnikus Antosia to spotykało jak miał 8 do 13 lat 01.11.24, 16:58
          maresuav-1 napisał:

          > Czy to jest historia z powstania Warszawskiego?


          Prze chwilą rozmawiałem z kumplem. Antoni w szkole też nie był lubiany i regularnie dostawał łomot.
          No i wszystko jasne dlaczego jest jaki jest...
    • maresuav-1 Re: Cała prawda o Maciotewiczu 31.10.24, 21:01
      No, człowiek chce być słynny w mediach. Ma wywrotowe poglądy i lubi być gwiazdą portali i TV. Polityka to jego trzeciorzędny cel.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka