Dodaj do ulubionych

Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obronę oby

19.12.25, 23:20
Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obronę obywateli przed podwyżkami”.
W praktyce wygląda to jak "obrona świętego prawa do taniej szkody" – szkody dla zdrowia, szkody dla zwierząt i szkody dla szkoły.
I najlepsze jest to, że on nawet nie musi tego ukrywać: wprost powtarza, że „nie podpisze ustaw podnoszących podatki” i dlatego mówi „nie”.
- Weto #1: akcyza na alkohol (od 1 stycznia 2026 miało być +15%) – czyli sygnał: "nie ruszamy używek, niech zostanie jak jest". Rząd mówił o niemal 2 mld zł dodatkowych wpływów, a część środków miała iść na profilaktykę uzależnień; po wecie te pieniądze po prostu "nie przyjdą".
A jeśli ktoś wierzy w bajkę, że to „proludzkie”, to niech przeczyta, co pada obok: koszty społeczne alkoholu liczone są w dziesiątkach miliardów, a resort funduszy przytacza liczbę zgonów dziennie.
Weto #2: opłata cukrowa – dokładnie ta, która ma zniechęcać do słodzonych napojów i finansować zdrowie. Podwyżki miały wejść od 1 stycznia 2026 (np. część stała z 0,50 zł do 0,70 zł za litr, mocniej też za nadmiar cukru i za kofeinę/taurynę).
Skutek jest prosty: mniej pieniędzy na NFZ, bo 96,5% wpływów z opłaty cukrowej to przychód NFZ – i to nie opinia z Twittera, tylko zapis i dane opisywane przez NIK oraz TVN.
Czyli: słodkie ma być tańsze, a leczenie droższe – tylko że rachunek przychodzi później i nie na paragonie, tylko w kolejce do lekarza.
Weto #3: Prawo oświatowe – zatrzymanie zmian, które miały umożliwić wdrożenie reformy programowej. Uzasadnienie? „Chaos, ideologizacja, eksperyment na rocznikach”.
Skutek?
Nieważne, czy reformę popierasz – weto działa jak młotek: "stop".
I zostaje klasyka staropolskiej chołoty: „jakoś to będzie”, byle nie ruszać.
Weto #4 (wcześniej): tzw. ustawa łańcuchowa – blokada zmian ograniczających trzymanie psów na uwięzi. Sejm nie zdołał odrzucić weta, więc status quo zostaje i psy nadal na łańcuchu.
I z tego układa się obraz, którego nie da się zagadać PR-em Nawrockiego:
tam, gdzie państwo próbuje podnieść cenę szkody (alkohol, cukier) albo cywilizować standard (zwierzęta, szkoła), Nawrocki wciska hamulec i mówi, że to „w interesie obywateli”.
Nie, to nie jest „wódka ma być tania, żarcie niezdrowe, psy na łańcuchu, młodzież głupia” jako dosłowny program PiSu i Nawrockiego.
To jest coś gorszego: seria decyzji, których wspólnym mianownikiem jest ochrona krótkoterminowego komfortu przed długoterminowym kosztem.
I ten koszt – jak zwykle – płacą wszyscy, tylko nie od razu.
Są teraz tacy co popierają te veta - czy oni działają w interesie Polski?
W czyim interesie działają?
Im gorzej w Polsce tym lepiej dla Nawrockiego, PiSu i Putina?

Obserwuj wątek
    • hordol zbyt duzo napisane/wklejone 19.12.25, 23:27
      nudzisz :-/
      • kawa_poranna11 Re: zbyt duzo napisane/wklejone 21.12.25, 00:44
        hordol napisała:

        > nudzisz :-/
        "Opłata cukrowa jest zła mimo że w całości
        finansuje ochronę zdrowia, a podwyżka akcyzy
        na alkohol jest zła bo rzekomo nie idzie na
        finansowanie ochrony zdrowia - tyle z weta Nawrockiego.
        A, jeszcze jedno, Panie Prezydencie, to my obniżyliśmy lukę VAT po Pana kolegach" - napisał Domański
        • no-popis Re: zbyt duzo napisane/wklejone 22.12.25, 10:59
          kawa_poranna11 napisał(a):

          > hordol napisała:
          >
          > > nudzisz :-/
          > "Opłata cukrowa jest zła mimo że w całości
          > finansuje ochronę zdrowia, a podwyżka akcyzy
          > na alkohol jest zła bo rzekomo nie idzie na
          > finansowanie ochrony zdrowia - tyle z weta Nawrockiego.
          > A, jeszcze jedno, Panie Prezydencie, to my obniżyliśmy lukę VAT po Pana kolegac
          > h" - napisał Domański
          Kawa, trzeba było wygrać wybory. I nie pisz nic o "fałszerstwach" :) tylko weż pod uwagę, że Trzaskowski przegrał teraz nie pierwszy raz bo daliście ciała również w rywalizacji z Dudą.
          Po 2027 odejdziecie już do historii.
      • no-popis Re: zbyt duzo napisane/wklejone 22.12.25, 10:57
        hordol napisała:

        > nudzisz :-/

        Taka praca :)
    • sverir Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 19.12.25, 23:39
      " Rząd mówił o niemal 2 mld zł dodatkowych wpływów, a część środków miała iść na profilaktykę uzależnień; po wecie te pieniądze po prostu "nie przyjdą"."

      A ponieważ mamy zakaz funduszowania, to pieniądze trafiłyby do wspólnego wora i tam się rozeszły.

      Choć akurat akcyzę na alkohol to mógłby Obywatelski podnieść. Bez alkoholu da się żyć:)
      • eriko Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 20.12.25, 11:19
        sverir napisał
        > A ponieważ mamy zakaz funduszowania, to pieniądze trafiłyby do wspólnego wora i
        > tam się rozeszły.

        To twierdzenie możesz poprzeć tylko swoim mniemaniem.

        • sverir Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 20.12.25, 12:26
          " To twierdzenie możesz poprzeć tylko swoim mniemaniem"

          Mogę poprzeć art. 42 ust. 2 ustawy o finansach publicznych. A ty czym możesz podeprzeć swoje twierdzenie?
          • eriko Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 20.12.25, 13:32
            sverir napisał:
            > Mogę poprzeć art. 42 ust. 2 ustawy o finansach publicznych. A ty czym możesz
            > podeprzeć swoje twierdzenie?
            >

            Wskazałam na twoje mniemanie, odnosząc je do twojej wypowiedzi, iż w związku z zakazem funduszowania pieniądze trafiłyby do wspólnego wora, gdzie by się rozeszły. Owszem art. 42 ustawy o finansach publicznych normuje zasadę niefunduszowania, ale t.zw podatek cukrowy jest unormowany w Rozdziale 3a ustawy o zdrowiu publicznym. W tej sytuacji nie ma podstaw do mniemania, że przychody państwa z podatku cukrowego poszłyby na inne cele niż zdrowie publiczne.
            • sverir Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 20.12.25, 14:24
              A ponieważ "Rząd mówił o niemal 2 mld zł dodatkowych wpływów, a część środków miała iść na profilaktykę uzależnień; po wecie te pieniądze po prostu "nie przyjdą"" dotyczyło akcyzy, a nie tzw. opłaty cukrowej, to jakie znaczenie ma rozdział 3a ustawy o zdrowiu publicznym?
              • eriko Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 20.12.25, 16:12
                sverir napisał:
                > A ponieważ "Rząd mówił o niemal 2 mld zł dodatkowych wpływów, a część środków m
                > iała iść na profilaktykę uzależnień; po wecie te pieniądze po prostu "nie przyj
                > dą"" dotyczyło akcyzy, a nie tzw. opłaty cukrowej, to jakie znaczenie ma rozdzi
                > ał 3a ustawy o zdrowiu publicznym?
                >

                Post inaugurujący temat dotyczy zawetowanych podwyżek akcyzy i opłaty cukrowej. Nie zaznaczyłeś ze swoją wypowiedź ograniczasz do podatku akcyzowego, więc mogła zostać potraktowana jako odnośnik do całości.
                W dalszym ciągu... nie poparłeś konkretami swojego twierdzenia o rozejściu się pieniędzy ze wspólnego wora na inne cele niż zapowiadane przez rząd m.in. zdrowie. Twa wypowiedź jest tylko twoim mniemaniem, które stanowi podstawę twej dezinformującej opinii.
                • sverir Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 21.12.25, 08:12
                  "Post inaugurujący temat dotyczy zawetowanych podwyżek akcyzy i opłaty cukrowej. Nie zaznaczyłeś ze swoją wypowiedź ograniczasz do podatku akcyzowego, więc mogła zostać potraktowana jako odnośnik do całości"

                  Mogłaby, gdyby nie to, że zacytowałem fragment, do którego się odnoszę. Jak myślisz, po co był ten cytat? Żeby ładniej wyglądało?

                  "W dalszym ciągu... nie poparłeś konkretami swojego twierdzenia o rozejściu się pieniędzy ze wspólnego wora na inne cele niż zapowiadane przez rząd m.in. zdrowie. "

                  Poparłem konkretem w postaci przepisów obowiązującej ustawy. Ty po prostu nie rozumiesz implikacji.
                  • eriko Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 21.12.25, 12:23
                    sverir napisał:

                    > Mogłaby, gdyby nie to, że zacytowałem fragment, do którego się odnoszę.
                    >
                    Większość komentarzy na tym forum nadaje się do czytania jednym okiem, więc jest możliwe, że to w twojej wypowiedzi przeoczyłam. Dzięki za wyjaśnienie. Jednak - pomimo przedłużającej się korespondencji - w dalszym ciągu nie poparłeś konkretami swojego twierdzenia o rozejściu się pieniędzy ze wspólnego wora na inne cele niż zapowiadane przez rząd m.in. zdrowie.

                    > Poparłem konkretem w postaci przepisów obowiązującej ustawy. Ty po prostu nie r
                    > ozumiesz implikacji.
                    >

                    Jesteś zarozumiały. Wskazanie art. 42 ust. 2 ustawy o finansach publicznych, normującego zasadę niefunduszowania, nie implikuje faktu, że rząd nie dotrzymałby przyjętych priorytetów w wydatkach i pieniądze ze wspólnego wora na coś innego by się rozeszły. Twierdzenie o rozejściu się pieniędzy jest implikacją twojej wyobraźni.
                    • sverir Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 21.12.25, 14:46
                      "Większość komentarzy na tym forum nadaje się do czytania jednym okiem, więc jest możliwe, że to w twojej wypowiedzi przeoczyłam"

                      Do czytania jednym okiem, ale zaangażowania w rozmowę? Zabawne przyznam.

                      "Jednak - pomimo przedłużającej się korespondencji - w dalszym ciągu nie poparłeś konkretami swojego twierdzenia o rozejściu się pieniędzy ze wspólnego wora na inne cele niż zapowiadane przez rząd m.in. zdrowie."

                      Będziemy tak w kółko? Podałem - ustawa o finansach publicznych. Dopóki nie powstanie uchwała o przeznaczeniu dochodu na określone cele, to na określone cele może iść jakaś kwota, obliczona np. jako odsetek od konkretnego źródła. Ale to nadal będą pieniądze z worka budżetowego, a nie znaczone jako pochodzące z akcyzy za alkohol.

                      "Jesteś zarozumiały."

                      Absolutnie nie, ale dostrzegam ironię, kto mnie poucza. Nie wiem czy jest na tym forum osoba bardziej zarozumiała od Ciebie.

                      "Wskazanie art. 42 ust. 2 ustawy o finansach publicznych, normującego zasadę niefunduszowania, nie implikuje faktu, że rząd nie dotrzymałby przyjętych priorytetów w wydatkach i pieniądze ze wspólnego wora na coś innego by się rozeszły."

                      Implikuje fakt, że nie można oznaczyć pieniędzy i przeznaczyć dokładnie tych zebranych z akcyzy na określone cele - czy to zdrowie, czy pokrycie zobowiązań popisowskich. Można przeznaczyć równowartość kwoty.

                      "[...]nie implikuje faktu, że rząd nie dotrzymałby przyjętych priorytetów w wydatkach i pieniądze ze wspólnego wora na coś innego by się rozeszły"

                      Nie powiedział, że rząd nie dotrzymałby przyjętych priorytetów - to już jest twoja teza, błędna, wynikająca z niezrozumienia lub nieuwagi (który to już raz?). Ja napisałem, że pieniądze się rozejdą = nikt nie powie skąd dana złotówka się wzięła. Wszystko, co ponad to, to już twoja wyobraźnia - nijak mająca związek z rzeczywistością (tu: moją wypowiedzią).
                    • sverir Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 21.12.25, 15:26
                      O - znalazłem coś niezwykle interesujące. Ani w uzasadnieniu, ani w OSR nie ma słowa o tym, jakoby pieniądze z akcyzy zostały w jakiejkolwiek części przeznaczone na profilaktykę. Jest jedno zdanie na ten temat:
                      "Pośrednio ma ona przełożenie na możliwość kontrolowania szkód
                      zdrowotnych ponoszonych przez społeczeństwo oraz wielkości nakładów na ich leczenie i działalność profilaktyczną".

                      O zdrowiu per se jest więcej, bo chyba dwa albo trzy zdania. Na przykład takie:
                      "Podwyższenie stawek akcyzy na wszystkie napoje alkoholowe ma przede wszystkim na celu ograniczenie spożycia tych napojów, a w konsekwencji redukcję negatywnych skutków nadużywania alkoholu".

                      Generalnie jest trochę słów o wpływie na budżet państwa i zwiększonych wpływach, ale nic od wydatkach na profilaktykę.

                      Na etapie uzgodnień międzyresortowych MZ zajęło stanowisko - podobnie jak potem w uzasadnieniu i OSR wskazało, że podnoszenie cen ogranicza dostępność i tym samym realizuje zadania z zakresu profilaktyki. Ani słowa o wydatkach na takie zadania.

                      W przeciwieństwie na przykład do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, który wskazał, że podnoszenie akcyzy jest sprzeczne z ustaleniami podjętymi ze stroną społeczną w ramach akcyzowej mapy drogowej. MFiG odpowiedziało, że nie można traktować takich ustaleń w sposób sztywny (to stanowisko znalazło odzwierciedlenie w uzasadnieniu skierowanym do Sejmu).

                      W trakcie sejmowego czytania wiceminister Neneman mówił tak:
                      "Przedkładany projekt ustawy obejmuje zmiany legislacyjne, które mają na celu poprawę zdrowia publicznego. To jest jeden argument. Pan poseł się uśmiecha,
                      ale jest drugi argument – wzmocnienie stabilności finansów publicznych, czyli mówimy o pieniądzach, bo jak mówimy o podatkach, to mówimy i o pieniądzach.
                      I nie ma co ściemniać, że mówimy o jakichś innych rzeczach".

                      Ustawa miałaby wejść 1 stycznia - co stoi w sprzeczności nawet z porozumieniem koalicyjnym ("Strony Koalicji zgodnie przyznają, że stabilny, przyjazny i sprawiedliwy system podatkowym to warunek niezbędny dla zwiększenia stopy inwestycji w gospodarce. W tym celu strony Koalicji wprowadzą w szczególności zasadę minimum sześciomiesięcznego vacatio legis dla zmian w prawie podatkowym").

                      Mamy więc brak jakiegokolwiek odniesienia przez MFiG, MZ i cały rząd - zarówno w uwagach, uzasadnieniu, jak i OSR. Mamy naruszenie treści porozumienia koalicyjnego, naruszenie tzw. akcyzowej mapy drogowej. Wiceminister referujący sprawę przed Sejmem wprost mówi o celach fiskalnych, ani słowa o zwiększeniu nakładów na profilaktykę.

                      Wypada mi więc zapytać - co daje asumpt do twierdzenia, że być może jakieś deklaracje rzadowe na temat przeznaczenia środków z akcyzy zostałyby faktycznie wydane na profilaktykę, skoro nikt o tym nie mówił i nie pisał, mając ku temu tyle okazji?
      • no-popis Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 22.12.25, 11:02
        sverir napisał:

        > Choć akurat akcyzę na alkohol to mógłby Obywatelski podnieść. Bez alkoholu da s
        > ię żyć:)
        Pewnie by podpisał o ile w tej ustawie nie znajdzie się nieprzypadkowy zapis o 100 metrowej odległości siłowni wiatrowych od zabudowań :)
        Niema możliwości aby jeden podatek zaakceptował w ustawie a drugi nie. Jest wariant podpisuje lub nie plus inne proceduralne.
        • sverir Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 22.12.25, 21:10
          "Pewnie by podpisał o ile w tej ustawie nie znajdzie się nieprzypadkowy zapis o 100 metrowej odległości siłowni wiatrowych od zabudowań :)"

          Ale właśnie odrzucił ustawę bez zapisów o 100 metrowej odległości, więc nie, nie podpisałby. Odrzucił uzasadniając to sprzeciwem wobec podnoszenia jakichkolwiek podatków.
    • sisi25 Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 20.12.25, 10:52
      Całkowita porażka z tym Batyrem.
      www.plotek.pl/najnowsze-plotki/7,194210,32485697,szczepkowska-ostro-o-zachowaniu-nawrockiego-na-spotkaniu-z-zelenskim.html#sondaz
      • privus Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 27.12.25, 09:50
        Wychowany na ringu bokserskim i tylko właśnie taką wymianę jest w stanie docenić.
    • x2468 Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 20.12.25, 11:28
      Waszyngton obiecał delegacji AFD szybkie wykończenie rządów Mertza, Makrona, Starmera i Tuska. To co piszesz jest zgodne z programem prezydenta Trumpa.
      • bobislaw.borboje Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 23.12.25, 11:44
        Waszyngton ingerował w wybory Batyra na prośbę Putina.
        • privus Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 27.12.25, 09:47
          Obawiam się, że Trump ma większe własne interesy w Rosji, niż w Polsce.
    • jarekcda12 Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 20.12.25, 11:38
      Jeżeli deblile Tuska nie potrafią napisać ustawy, to nie ma się co dziwić że Nawrocki wetuje. Dla psów wymyślili kojce wielkości kawalerki- matoły
      • stasi1 Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 20.12.25, 13:47
        Faktycznie rozbisurmanily by się nam psy. Teraz teoretycznie łańcuch musi mieć długość min 3 metry, więc obsługuje pole prawie 25 metrów kwadratowych. Te max 20 metrów w ustawie dolało by wody sodowej im do głowy. Jeśli ktoś chce mieć psa powinien mieć i możliwość tego 20 metrów zagrodzić
        • stefan4 Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 20.12.25, 15:10
          stasi1:
          > Teraz teoretycznie łańcuch musi mieć długość min 3 metry, więc obsługuje pole
          > prawie 25 metrów kwadratowych.

          Dlaczego ,,prawie''? Jeśli   r = 3, to
              πr ²  ≈  3.14·3²  =  3.14·9  =  28.26
          czyli o 41.3% więcej niż proponowane 20 m ².

          - Stefan
          • stasi1 Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 22.12.25, 10:24
            Teoretycznie dlatego że mało kiedy punkt mocowania łańcucha jest pośrodku placu. Najczęściej jest na ścianie, wtedy masz połowę tego twojego wyliczenia, a czasami w kącie, to wtedy tylko czwartą część. Ale część psów na wsi nie ma tej ustawowej długości łańcucha.
            Kiedyś było szczepienie psów na mojej rodzinnej wsi. sąsiadka poszła do weterynarza aby przyszedł osobiście do psa , bo nie ma fizycznej możliwości odczepienia go od łańcucha. Juz wtedy obowiązywał przepis że pies na łańcuchu ma mieć 12 godzin wolności. Dziennie. Jak nie trudno domyśleć się ona jest zwoleniczka PiS
            • stefan4 Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 22.12.25, 11:24
              stasi1:
              > sąsiadka poszła do weterynarza aby przyszedł osobiście do psa , bo nie ma fizycznej
              > możliwości odczepienia go od łańcucha

              Kiedyś widziałem, jak pies na łańcuchu szalał za niskim płotem, a potem... przeskoczył przez płot. I wtedy okazało się, że łańcuch jest za krótki na taką gimnastykę. Pies pół-zawisł na nim: tylnymi łapami dotykał ziemi, a przednimi jej nie dosięgał. Próbowałem podejść do niego i przerzucić go z powrotem za ten płot, ale to mi się nie udało: pies był duży i wcale nie pomagał mi w wysiłkach.

              Zadzwoniłem do domu. Gospodarz poczłapał uwolnić psa, ale nie zgodził się ze mną, że trzeba albo podwyższyć płot, albo wydłużyć łańcuch...

              - Stefan
            • tapatik Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 22.12.25, 11:46
              Jak "nie ma fizycznej możliwości odczepienia od łańcucha"?
              Ten łańcuch był na stałe do obroży przymocowany?

              Spotkałem się kiedyś z opinią, że krowa to "stworzenie Boże", a pies nie. Dlatego psa można trzymać na metrowym łańcuchu całe życie, a o krowę trzeba dbać.
              • stasi1 Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 24.12.25, 19:49
                Teoretycznie można psa wziąć z łańcuchem. To jej słowa, weterynarz przyszedł i zaszczepił. Przedziałowej wolności pies nie miał bo posesja była nie ogrodzona. I pomyśleć że jej dziadek miał psa na łańcuchu ale na noc był czepiamy do rozpiętej linki przez całe podwórze, więc prawie jak na wolności
                Krowa daje mleko więc jest z niej zysk. A pies tylko szczęka.
                • tapatik Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 24.12.25, 22:48
                  To jak ten pies był przymocowany do łańcucha?
                  • stasi1 Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 26.12.25, 09:04
                    Tak normalnie, po prostu nigdy nie był spuszczany i trochę w szyję mu wrósł. Aby mu krzywdy nie robić aby odczepić ten łańcuch lepiej było wezwać weterynarza.
                    • tapatik Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 27.12.25, 14:58
                      I właśnie ze względu na takich gospodarzy została stworzona zawetowana ustawa. Trzymanie psa cały czas na łańcuchu jest męczeniem go, a jak długo ten pies musiał być uwięziony, skoro łańcuch mu wrósł w skórę?
                      • stasi1 Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 31.12.25, 07:34
                        Długo. Nie mógł luzem biegać bo podwórko nie było ogrodzone
      • eriko Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 20.12.25, 14:01
        jarekcda12 napisał(a):
        > Jeżeli deblile Tuska nie potrafią napisać ustawy, to nie ma się co dziwić że Na
        > wrocki wetuje. Dla psów wymyślili kojce wielkości kawalerki- matoły
        >
        hm hm - debile. matoły...
        No cóż tak wymądrzyli się niektórzy rodacy, iż wystarczy stać się przeciwnikiem Tuska, aby obnosić się z oczywistą inteligencją. Czy wiesz co to jest kojec?

        A pieski jak to pieski, jako organizmy odczuwające, reagujące, którym również funkcjonują synapsy w mózgu - potrzebują, zgodnie ze swoją naturą przestrzeni do życia. Te 10m2 - 20m2 jest przestrzenią skromną, gdzie zwierzę nie będzie mogło należycie się wybiegać.
        • privus Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 27.12.25, 08:58
          Pieski czują koniec swej swawoli i to jest przyczyną ich nieustannego odszczekiwania.
      • bobislaw.borboje Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 23.12.25, 11:53
        Dla debili głosujących na Griszę Browna kojce powinny być o połowę mniejsze.
        • privus Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 27.12.25, 09:44
          Jeśli ich guru jest właśnie tylko ten Brown, to nie zdziwię się, że zaczną zbierać tacowe na swego guru.
    • sisi25 Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 20.12.25, 17:39
      Przecież wiadomo co i jak oraz z kim.
      sutenerzytrojmiasta.pl/
      • privus Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 27.12.25, 09:24
        Mam wrażenie, że już pogubił się całkowicie opuszczając progi Grand Hotelu. W nowym środowisku już nawet nie on stoi na bramce, ale inni ustawiają mu taka a nie inną marszrutę. Jest po prostu rozgrywany w oparciu o prawo veta i nic więcej. Być może na czas przejściowej wachty ambicji to wystarczy, ale zapowiada to większą plażę po sobie, niż opiewany przez PiS Duda.
        "Pieśni filaretów" Adama Mickiewicza, po raz kolejny kłania się dom stóp. Wydaje się, że bliżej jest nietoperzom di słynnej demokracji ateńskiej, niż to, co zaprezentowali nam te postsolidarnościowe ugrupowania.
    • no-popis szkoda, że nie Trzaskowski 22.12.25, 11:53
      Szkoda, wielka szkoda, że prezydentem nie został Trzaskowski.
      Byłoby weselej w RP a tak tylko Warszawa ma wesoło w stylu Barei dzięki zarządcy Trzaskowskiemu a jak to zobaczcie to to się dzieje pod rządami tego geniusia z 5 językami :
      www.rmf24.pl/regiony/warszawa/news-drogowcy-kontra-zaparkowany-samochod-nie-uwierzysz-co-zrobil,nId,8052778
      • tapatik Re: szkoda, że nie Trzaskowski 22.12.25, 13:09
        Trzaskowski nie blokował by bezsensownie ustaw, natomiast Nawrocki wetami paraliżuje prace rządu, a to dla Polski nie jest dobre.
        • stefan4 Re: szkoda, że nie Trzaskowski 22.12.25, 13:27
          tapatik:
          > Nawrocki wetami paraliżuje prace rządu, a to dla Polski nie jest dobre.

          I on, jako historyk, nie może nie wiedzieć, że takie wetowanie niszczy Polskę. Ale widocznie on ma inne priorytety.

          - Stefan
        • sverir Re: szkoda, że nie Trzaskowski 22.12.25, 21:13
          "Trzaskowski nie blokował by bezsensownie ustaw"

          Oczywiście - bo byłby takim długopisem Tuska, jak Duda był długopisem Kaczyńskiego.
          • tapatik Re: szkoda, że nie Trzaskowski 22.12.25, 22:09
            Tego się już nie dowiemy, bo w następnych wyborach Trzaskowskiego nie wystawią.
            Tak swoją drogą - jest jakiś sensowny polityk PO, który by się nadawał na prezydenta? Chyba tylko Sikorski.
            • sverir Re: szkoda, że nie Trzaskowski 23.12.25, 14:20
              "Tego się już nie dowiemy, bo w następnych wyborach Trzaskowskiego nie wystawią"

              Antycypuję, że byłby całkowicie niesamodzielny. Tusk nie pozwoliłby sobie na poparcie kogoś, kto może potencjalnie zamieszać mu w partii.

              "Tak swoją drogą - jest jakiś sensowny polityk PO, który by się nadawał na prezydenta? Chyba tylko Sikorski"

              Z mojej perspektywy sensowny polityk i polityk PO to są wykluczające się pojęcia:) Niemniej być może paru ma potencjał ku temu, ale Sikorskiego w tym nie widzę.
              • tapatik Re: szkoda, że nie Trzaskowski 23.12.25, 22:59
                Nie mniej Tusk jest coraz starszy, na prezydenta się raczej nie wybiera, a kogoś trzeba będzie wystawić za 5 lat. No chyba, że cała koalicja zdecyduje się na jednego kandydata i on nie będzie z PO, chociaż uważam to za mało prawdopodobne.
                Jednak partie "wodzowskie" mają problem, gdy wódz przegrywa lub starzeje się i nie ma go kim zastąpić.
                • privus Re: szkoda, że nie Trzaskowski 27.12.25, 09:03
                  Nie chodzi tu o wiek, ale zdolności realizacji tego, czego społeczeństwo spodziewało się po Solidarności. A tu okazało się, że Solidarność stała się jedynie przykrywka pod zupełnie prywatne ambicje.
                  • tapatik Re: szkoda, że nie Trzaskowski 27.12.25, 09:20
                    Chodziło Ci oczywiście o PO, a nie Solidarność?
                    • privus Re: szkoda, że nie Trzaskowski 27.12.25, 09:30
                      Jak by na to nie spoglądać, w tej grze nie chodziło o meritum sprawy w interesie społeczeństwa, ale o polityczne ambicje. Zarówno Kaczyński jak i Tusk, pozostawiają po sobie niezbyt uroczą plażę.
    • ukos Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 23.12.25, 23:42
      Sankcje za nieprzepisowe wyścigi samochodowe i drifty posłał do pseudotrybunału. Nic dziwnego, to domena swego rodzaju kiboli.
    • privus Re: Nawrocki sprzedaje ostatnie veta jako „obron 24.12.25, 00:05
      Gubi się rozmieniając swoją prezydenturę na drobne zabawki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka