Dodaj do ulubionych

artystyczne naciaganie na renty specjalnej troski

11.06.26, 07:50
mam szlaban na glownej, wiec sie tutaj wypowiem
Nadzwyczajne uprawnienia nalezy usuwac, nie dodawac nowych. Osoba artystycznie uposledzona niech szuka ratunku na normalnym rynky pracy, jak ja. Do baletu, spiewu, aktorstwa sie nie nadawalem, wybralem skromna kariere naukowa.
Przywileje gornikow sa niezasluzone i beda znikac. Tyle, ze przez wiele lat oni dostarczali towar owczesnie potrzebny. A bez "artystow" mozemy swobodnie zyc.
Tusk igra z losem, za taki numer powinien wyleciec z boiska i niech sie harata w kacie.
Obserwuj wątek
    • hana2 Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 11.06.26, 09:08
      Dziwne, człowiek żyjący z dotacji protestuje przeciw dotacji dla innych, dla ludzi tworzących polską kulturę, polską sztukę, często tę ludową, unikalną.

      A pamiętam z czasów studiów ilu "naukowców" nie miała zbyt dużo do roboty.

      Ciekawe jak ty naukowcu poradziłbyś sobie na wolnym runku. Nasz rynek pracy nie wygląda tak, że na każdego naukowca czy nauczyciela czeka z ciekawymi ofertami pracy. Także proszę nie wyśmiewać, że niektórych studentom pozostaje jedynie kasa w sklepie. Jakoś ci profesorowie muszą zarabiać na życie - dając wykłady, które nie przygotują kadry odpowiadającej dzisiejszym wyzwaniom rynku. Koło się zamyka.




      • negativum Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 11.06.26, 12:14
        hana2 napisała:

        > Dziwne, człowiek żyjący z dotacji protestuje przeciw dotacji dla innych, dla lu
        > dzi tworzących polską kulturę, polską sztukę, często tę ludową, unikalną.
        >
        > A pamiętam z czasów studiów ilu "naukowców" nie miała zbyt dużo do roboty.
        >
        > Ciekawe jak ty naukowcu poradziłbyś sobie na wolnym runku. Nasz rynek pracy nie
        > wygląda tak, że na każdego naukowca czy nauczyciela czeka z ciekawymi ofertami
        > pracy. Także proszę nie wyśmiewać, że niektórych studentom pozostaje jedynie k
        > asa w sklepie. Jakoś ci profesorowie muszą zarabiać na życie - dając wykłady, k
        > tóre nie przygotują kadry odpowiadającej dzisiejszym wyzwaniom rynku. Koło się
        > zamyka.

        Są nauki tzw. humanistyczne i nauki doświadczalne, czy matematyczne. W tym jest problem.
        Profesor socjologii (od stosunków), to nie to samo co fizyk, czy matematyk, albo lekarz.

        Ty też nie masz pojęcia na czym polega nauka. Od przygotowania do potrzeb rynku jest szkoła podstawowa. Naukowiec potrafi myśleć nad czymś przez kilka dekad. To mordercza praca. Często kończąca się bezsennością. Naukowiec znajduje sobie problem i próbuje go ogarnąć. Albo mu się uda za jego życia, albo nie. Kumpel zajmuje się teorią chaosu. Jak wyobrażasz sobie matematyka odpowiadającego dzisiejszym potrzebom rynku?
        Ergo, nauka matematyczna powinna być zlikwidowana, jak szpital w Lesku.
        • hana2 Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 11.06.26, 12:52
          Myślę, że dziś nadal zbyt dużo studentów uczy się genezy i ewolucji torfowisk czy współczynnika załamania światla...

          Ale jak to mówił profesor dziś z Twojej uczelni: "Z tego czego się dziś uczycie przyda wam się połowa. Ale nie wiecie która"

          • negativum Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 11.06.26, 14:44
            hana2 napisała:

            > Myślę, że dziś nadal zbyt dużo studentów uczy się genezy i ewolucji torfowisk c
            > zy współczynnika załamania światla...
            >
            > Ale jak to mówił profesor dziś z Twojej uczelni: "Z tego czego się dziś uczycie
            > przyda wam się połowa. Ale nie wiecie która"

            Tego co się uczysz, to nie jest nauką. To jest edukacja. Tak jak w 4 klasie szkoły podstawowej.
            Nauką jest stawianie sobie pytań. W Polsce wypełniasz tabelki. Po co nie wiem, bo każdy ma np. swój ORCID i można to sprawdzić od razu. Te dane są dostępne natychmiast. Na świecie wniosek grantowy to tylko kilka stron. I koniec. U nas to kilkaset stron. Przewalanie czegoś, co jest ogólnie dostępne do kolejnego wniosku. Opis szczegółowy projektu, opis skrócony, jego streszczenie, jego opis dla taksówkarzy. I tak jest lepiej, bo dawnej trzeba było pisać projekt po polsku i po angielsku. Przestrzegać, by zgadzała się liczba stron.

            Naukowiec nie zdaje egzaminu z jakieś dziedziny. On tę dziedzinę tworzy. Stawia wyzwania, zapytania. Jeśli się naukowiec o nic nie pyta, to jest co najwyżej studentem. Jeśli już wiesz, to po co ci grant? Po co jest badać coś co już jest opisane?
            • hana2 Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 11.06.26, 16:55
              Naukowiec wyższego poziomu łączy wszytko ze wszystkim. Choćby taki Arystoteles. Nie pogardzał naukami społecznymi. Bo zjawiska społeczne są ciekawe. Dzięki naukom humanistycznym rozwijamy się jako jednostki społecznie wrażliwe, dążymy do wspólnego dobra, pokoju, sprawiedliwości społecznej, odnajdywania sensownego sensu. Dzięki humanistom, dyplomatom, socjologom od teorii konfliktów twój kumpel może oddawać się refleksjom nad entropią zamiast chwytać za broń, czy tam maczugę.

              Jeśli wniosek o grant jest tak długi, to chyba dłuższy niż sama praca badawcza. Kiedyś na studiach wypełniałam taki przykładowy wniosek i miał kilka stron. To były jakieś badania na stanowisku archeologicznym.

              Ktoś powiedział, muszę odnaleźć kto, że biblioteki są wypełnione książkami o książkach. Te prace naukowe tak właśnie często wyglądają.



              • negativum Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 11.06.26, 17:13
                hana2 napisała:

                > Naukowiec wyższego poziomu łączy wszytko ze wszystkim. Choćby taki Arystoteles.
                > Nie pogardzał naukami społecznymi. Bo zjawiska społeczne są ciekawe. Dzięki na
                > ukom humanistycznym rozwijamy się jako jednostki społecznie wrażliwe, dążymy do
                > wspólnego dobra, pokoju, sprawiedliwości społecznej, odnajdywania sensownego s
                > ensu. Dzięki humanistom, dyplomatom, socjologom od teorii konfliktów twój kumpe
                > l może oddawać się refleksjom nad entropią zamiast chwytać za broń, czy tam mac
                > zugę.
                >
                > Jeśli wniosek o grant jest tak długi, to chyba dłuższy niż sama praca badawcza.
                > Kiedyś na studiach wypełniałam taki przykładowy wniosek i miał kilka stron. To
                > były jakieś badania na stanowisku archeologicznym.
                >
                > Ktoś powiedział, muszę odnaleźć kto, że biblioteki są wypełnione książkami o ks
                > iążkach. Te prace naukowe tak właśnie często wyglądają.

                Wniosek o grant EU wynosi góra do trzech stron. W Polsce polega na 5 stronach skróconego i 15 stronach głównego. Plus opisy, że nie będę mordował owieczek. Dorobek jest dostępny dla każdego recenzenta. Na cholerę go przepisywać? Grant pisze się, by coś spróbować wyjaśnić. Nie wiadomo czy z sukcesem. W większości to się nie udaje. Na cholerę komuś czytanie 15 stron. Wniosek ma być krótki, bo zajmujemy się czymś nieznanym. Problem do rozwiązania i tyle. Jakbym wiedział to już, to nie pisałbym grantu.

                Obrażasz mnie, bo prace mam ACS, czy RSC, ewentualnie w Elsevier. To, że prace w Polsce wyglądają tak tragicznie, to nie moja już wina.
                • hana2 Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 11.06.26, 21:16
                  To nie są moje słowa. Ale ktoś tak powiedział, że uniwersytety uczą pisania książek o książkach i nie chodziło dokładnie o Polskę.

                  A tutaj dobry komentarz Justyny Steczkowskiej dotyczący głównego tematu wątku:

                  youtu.be/YMetA-4-88o?is=DJI36EQnABdMmP3V
                  • negativum Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 11.06.26, 23:23
                    hana2 napisała:

                    > To nie są moje słowa. Ale ktoś tak powiedział, że uniwersytety uczą pisania ksi
                    > ążek o książkach i nie chodziło dokładnie o Polskę.
                    >
                    > A tutaj dobry komentarz Justyny Steczkowskiej dotyczący głównego tematu wątku:
                    >
                    > youtu.be/YMetA-4-88o?is=DJI36EQnABdMmP3V

                    Ale to nie ma nic wspólnego z nauką. Choć nauka to jest sztuka.
                    Oczywiście można to podciągać. Tak jak klezmerów.
                    Naukowiec jest twórcą. Może środki wyrazu są inne, ale porównywalne.
                    Marylka nie tworzy niczego nowego, Osiecka umarła i Marylka zdechła artystycznie. Ale krzyczy, żeby jej dać. Tak jakby nie miała. Kto w PRL jeździł Porsche? Biedacy?
                • sverir Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 13.06.26, 07:55
                  " Plus opisy, że nie będę mordował owieczek. Dorobek jest dostępny dla każdego recenzenta. Na cholerę go przepisywać? "

                  Och, gdybyś miał kogoś takiego jak asystent... Niemożliwe.
                  • negativum Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 14.06.26, 03:27
                    sverir napisał:

                    > " Plus opisy, że nie będę mordował owieczek. Dorobek jest dostępny dla każdego
                    > recenzenta. Na cholerę go przepisywać? "
                    >
                    > Och, gdybyś miał kogoś takiego jak asystent... Niemożliwe.

                    Mam
                    • sverir Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 14.06.26, 12:10
                      " Mam"

                      To może czas go zmienić, jeśli wszystko i tak nadal sam wypełniasz?
                      • negativum Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 14.06.26, 12:40
                        sverir napisał:

                        > " Mam"
                        >
                        > To może czas go zmienić, jeśli wszystko i tak nadal sam wypełniasz?

                        A kto ma za ciebie to wypełnić?
                        Szanse marne - 60 procent zadłużenia.
            • sverir Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 13.06.26, 07:54
              " Na świecie wniosek grantowy to tylko kilka stron"

              Pusty na pewno:)

              • negativum Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 14.06.26, 03:37
                sverir napisał:

                > " Na świecie wniosek grantowy to tylko kilka stron"
                >
                > Pusty na pewno:)

                Nie pusty. Piszesz co chcesz zrobić i tyle. Dlatego lubię wyjeżdżać do Hamburga. Lot, taxi, zakwaterowanie… Niemce zwracają. Herr Donald Bezdomny (Bąk) musi tylko pokryć koszty diety. Choć to o po części Niemce zwracają.
                W polskim gracie musisz zadeklarować, że nie będziesz mordował psów. Choć nigdzie nie pada słowo pies.
                • sverir Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 14.06.26, 12:09
                  "Nie pusty. Piszesz co chcesz zrobić i tyle."

                  Stąd potem publiczne finansowanie projektu "co się dzieje z kanapką, gdy upadnie masłem w stronę powierzchni":)
                  • x2468 Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 14.06.26, 13:12
                    Odpowiedz jest znana od dawna. Znaczy ze posmarowano z niewłaściwej strony.
        • ta Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 11.06.26, 13:20
          negativum:
          „ Naukowiec potrafi myśleć nad czymś przez kilka dekad. To mordercza praca. Często kończąca się bezsennością. Naukowiec znajduje sobie problem i próbuje go ogarnąć. Albo mu się uda za jego życia, albo nie.”

          Rozbawiłeś mnie :)
          Mam okazję obserwować te „próby ogarnięcia problemu” przez naukowca PAN w bliskiej rodzinie.
          Głównie chodzi o to jak najwygodniej, bezproblemowo żyć spokojnie, komfortowo i najudatniej pozorować „pracę”. Udało się przeżyć na etaciku kilkadziesiąt lat z nienormowanym czasem pracy ( góra 6 godz dziennie przebywania w placówce), sześcioma tygodniami urlopu i wychodnymi „do bibliotek”, których zasadności i odbycia nikt nie kontrolował…

          I nie jest jedynym, którego znam z tego środowiska, który to tak sobie w puchem kaczym otulonym środowisku pewnej panowskiej placówki żył jak u panbócka za piecem.

          Nie darzę szacunkiem polskich naukowców poza nielicznymi wyjątkami.
          Poza niczym nieuzasadnionym poczuciem wyższości niczego wartościowego nie reprezentują.
          • no-popis Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 11.06.26, 15:02
            ta napisała:

            > negativum:
            > „ Naukowiec potrafi myśleć nad czymś przez kilka dekad. To mordercza praca. Czę
            > sto kończąca się bezsennością. Naukowiec znajduje sobie problem i próbuje go og
            > arnąć. Albo mu się uda za jego życia, albo nie.”
            > —
            > Rozbawiłeś mnie :)
            FAkt. Tekst jest chyba dla kabaretu :(
            • negativum Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 11.06.26, 15:07
              no-popis napisała:

              > > Rozbawiłeś mnie :)
              > FAkt. Tekst jest chyba dla kabaretu :(

              Mnie też.
              Weźmy sobie takie złamanie Enigmy.
              Naukowcy idą do biblioteki i czytają sobie, jak Enigma jest zbudowana…
      • student_zebrak Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 14.06.26, 03:15
        ja sie sprawdzilem naukowo w obcym kraju i nie wracam, umre pod eukaliptusem
        zwlaszcza, ze moja emerytura tutaj nie jest opodatkowana, w odroznieniu od zasilkow w PL
        • hana2 Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 14.06.26, 12:31
          "ja sie sprawdzilem naukowo w obcym kraju"

          Aha, nie mieszkasz w Polsce ale chcesz się wtrącać w to, co finansujemy z podatków?
    • bbuldog Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 11.06.26, 11:55
      Pełna zgoda i coraz więcej zastrzeżeń w stosunku do kursu partii i rządu.
      • no-popis po co memy jak to jest w rzeczywistości 12.06.26, 17:13
        bbuldog napisała:

        > Pełna zgoda i coraz więcej zastrzeżeń w stosunku do kursu partii i rządu.

        www.youtube.com/shorts/UZO4bnPRda4
    • stasi1 Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 11.06.26, 12:39
      Tak tylko ci obecni górnicy nie mieli okazji dostarczać tego potrzebnego towaru. Już w nawet PRL górnicy byli dotowania. Samo górnictwo byłoby dochodowe mniej więcej przez pierwszych 15 lat PRL, ale płaciliśmy nim( za darmo oczywiście) ZSRR za to że dzieli się z nami reparacjami.
      Teraz górnicy mają kilka miliardów dotacji, jeszcze więcej rolnicy. Co to jest wobec tego co planują na tych artystów?
    • banowanyzaprawde1 Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 11.06.26, 12:50
      Na głównej od trzech tygodni mam "czasowa blokada wysyłania".
    • sverir Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 13.06.26, 07:48
      "A bez "artystow" mozemy swobodnie zyc"

      Oczywiście. A w dzisiejszych czasach możemy nadal żyć bez prądu. Trudno, ciężko, ale zawsze.

      Kultura i sztuka są jednak ważne dla społeczeństwa. To, że ktoś woli obejrzeć stream na portalu, gdzie jakiś patostreamer rechocze do kamery i kasuje od sponsora, to ok, dobrze. Ale są ludzie, którzy jednak stawiają na trochę bardziej ambitne rozrywki. I to też jest ok.

      Problem z dopłatami nie polega na tym, że o kurde, artyści dostają, bo co chwilę ktoś gdzieś coś dostaje albo zabierają mu mniej, bo taka jest polityka państwa. Problem polega na tym, że jest to niepotrzebna selekcja. Zenek grający na harmonijce dostanie dopłatę do emerytury, ale Krzysiu wożący Zenka na koncerty tych dopłat nie dostanie.

      I po co takie tworzenie elit?

      Nawiasem mówiac - dopiero poniewczasie zrozumiałem, skąd taka moda ostatnio wśród artystów na pokazywanie emerytury. Kreowali problem, żeby rząd mógł zainterweniować:)
    • czciborwielki Nie da się żyć bez artystów 13.06.26, 08:23
      student_zebrak napisał:

      > mam szlaban na glownej, wiec sie tutaj wypowiem
      > Nadzwyczajne uprawnienia nalezy usuwac, nie dodawac nowych. Osoba artystycznie
      > uposledzona niech szuka ratunku na normalnym rynky pracy, jak ja. Do baletu, sp
      > iewu, aktorstwa sie nie nadawalem, wybralem skromna kariere naukowa.
      > Przywileje gornikow sa niezasluzone i beda znikac. Tyle, ze przez wiele lat oni
      > dostarczali towar owczesnie potrzebny. A bez "artystow" mozemy swobodnie zyc.
      > Tusk igra z losem, za taki numer powinien wyleciec z boiska i niech sie harata
      > w kacie.

      Nie da się żyć bez artystów. Tylko zwierzęta mogą żyć bez artystów. Jeśli potrafisz żyć bez artystów, to jesteś zwierzęciem.
      • stefan4 Re: Nie da się żyć bez artystów 13.06.26, 11:42
        czciborwielki:
        > Jeśli potrafisz żyć bez artystów, to jesteś zwierzęciem.

        Jesteś zwierzęciem niezależnie od żadnych artystów. Gdybyś, będąc istotą żywą, nie był zwierzęciem, to musiałbyś być
            • albo rośliną,
            • albo grzybem,
            • albo protistą (mikroorganizmem z jądrem komórkowym),
            • albo prokariontem (mikroorganizmem bez jądra i organelli).
        Innych opcji już nie ma, sextum non datur .

        - Stefan
      • student_zebrak Re: Nie da się żyć bez artystów 14.06.26, 03:30
        zyje i sie odchamiam, ale tutaj "artysta" pracuje, odklada i nikomu do glowy nie przyszlo by opie...cz wzniosly dostawal cos za psi...
        jezeli mieszka ponad 10 lat, spelnia inne warunki - 68 ukonczone, majatek i dochody w granicach wyznaczonych przez Centrelink, to dostaje 1000 AUD na dwa tygodnie. Jesli nie ma swojego lokum, to bardzo cienko przedzie. Powtarzam, po ukonczeniu 68 dla wszystkich genderow. Cate Blanchett wyniosla sie z kraju, poniewaz dotacje do jej teatru jej nie wystarczaly...
        Dlaczego "artysci" sa traktowani specjalnie? Osobiscie bardziej cenie ludzi robiacych w medycynie i nauce scislej.
        O swoja przyszlosc finansowa kazdy musi dbac sam, nie liczyc na zapomogi kosztem innych. W PL odkladasz skladki i dostajesz rente. Nie odkladasz, to wieszasz zeby na kolek.
        • taziuta Re: Nie da się żyć bez artystów 14.06.26, 07:39
          student_zebrak napisał:

          /.../
          > O swoja przyszlosc finansowa kazdy musi dbac sam, nie liczyc na zapomogi kosztem innych. W PL odkladasz skladki i dostajesz rente. Nie odkladasz, to wieszasz zeby na kolek.

          Wydaje mi się, że to kwestia wyboru w jakim państwie chcielibyśmy żyć.
          Ja jestem za państwem opiekuńczym, oczywiście w granicach tego, na co to państwo stać.
          Ale jestem przeciwny różnicowaniu świadczeń wg zawodów. Masz określony dochód, płacisz określone podatki i dostajesz świadczenia. Jednakowe dla danego poziomu potrzeb, niezależnie od tego czy jesteś artystą, czy jego kierowcą. Niezależnie też czy jesteś górnikiem czy rolnikiem.

          Tyle, że tak może być w społeczeństwie pragmatycznym. My nim nie jesteśmy.
        • hana2 Re: Nie da się żyć bez artystów 14.06.26, 12:57
          Pewnie nie mieszkasz w kraju, który jest na etapie "na dorobku". Nie znam się na branży artystycznej, ale już 20 lat temu trafiałam na artykuły informujące, że kultura wysoka potrzebuję wsparcia państwa, bo inaczej umrze. Dlatego zaskakuje mnie cała dyskusja 20 lat później, ale to pewnie kwestia tego jak ustawa została przygotowana (sami artyści ją krytykują), i jaka propagandę ulepili nienawistnicy rządu (nie będę płacił składek za Marylę).

          Sztuka generuje dla państwa ponad 100 miliardów rocznie dochodu i napędza inne branże. Poza tym dbanie o ciągłość naszej kultury, sztuki to element patriotzmu. Dotujemy koła gospodyń wiejskich. Przecież to też się odbywa kosztem ludzi na najniższej krajowej. Dotujemy masy etatów na uczelniach dla naukowców, a wśród nich też takich, którzy zamiast w naukę wierzą w teorie spiskowe. Dlaczego nie możemy utrzymywać artystów a musimy naukowców. Skoro nie stać nas na dotowanie artystów reprezentujących unikatowe rękodzieło to czy stać nas na naukowców odkrywających nowe gatunki roślin w tropikach?

          Myślę, że o wartości sztuki wyższej czy o wartości dbania o kulturę i artystów lokalnych należy mówić dużo w szkołach od najmłodszych klas. Wiadomo, że i tak część w dorosłości powie, że wystarczy im zarabiające na siebie disco -polo, ale chodzi o to żeby ci mający realny wpływ na kształtowanie naszego dorobku narodowego mieli świadomość wartości sztuki, a najlepiej gdyby byli pod jej urokiem.



          • hana2 Re: Nie da się żyć bez artystów 14.06.26, 12:59
            *przychód a nie dochód
            • negativum Re: Nie da się żyć bez artystów 14.06.26, 16:00
              hana2 napisała:

              > *przychód a nie dochód

              Widziałaś Janerkę, mieszkającego w bloku, czy Borusewicza, albo kogoś z Sedesu, wyciągającego rękę? Borusewicz wyciągnął 3 rękę, ale to było 4 dekady temu. Chciał się pochwalić interesem. Dostał chyba za to 5 lat zakazów występów.
          • negativum Marylka zarabia nawet teraz 150 000 zł na miesiąc 14.06.26, 15:52
            hana2 napisała:

            > Pewnie nie mieszkasz w kraju, który jest na etapie "na dorobku". Nie znam się n
            > a branży artystycznej, ale już 20 lat temu trafiałam na artykuły informujące, ż
            > e kultura wysoka potrzebuję wsparcia państwa, bo inaczej umrze. Dlatego zaskaku
            > je mnie cała dyskusja 20 lat później, ale to pewnie kwestia tego jak ustawa zos
            > tała przygotowana (sami artyści ją krytykują), i jaka propagandę ulepili nienaw
            > istnicy rządu (nie będę płacił składek za Marylę).
            >
            > Sztuka generuje dla państwa ponad 100 miliardów rocznie dochodu i napędza inne
            > branże. Poza tym dbanie o ciągłość naszej kultury, sztuki to element patriotzmu
            > . Dotujemy koła gospodyń wiejskich. Przecież to też się odbywa kosztem ludzi na
            > najniższej krajowej. Dotujemy masy etatów na uczelniach dla naukowców, a wśród
            > nich też takich, którzy zamiast w naukę wierzą w teorie spiskowe. Dlaczego nie
            > możemy utrzymywać artystów a musimy naukowców. Skoro nie stać nas na dotowanie
            > artystów reprezentujących unikatowe rękodzieło to czy stać nas na naukowców od
            > krywających nowe gatunki roślin w tropikach?
            >
            > Myślę, że o wartości sztuki wyższej czy o wartości dbania o kulturę i artystów
            > lokalnych należy mówić dużo w szkołach od najmłodszych klas. Wiadomo, że i tak
            > część w dorosłości powie, że wystarczy im zarabiające na siebie disco -polo, al
            > e chodzi o to żeby ci mający realny wpływ na kształtowanie naszego dorobku naro
            > dowego mieli świadomość wartości sztuki, a najlepiej gdyby byli pod jej urokiem

            Odkąd umarła Agnieszka, to nie stworzyła żadnego własnego utworu. Powiem ci, że chciałbym mieć 150-200 tys. miesięcznie. Jeździć Porsche i jeszcze wychylać rękę po datki. Bo mam małą emeryturę.
            • hana2 Re: Marylka zarabia nawet teraz 150 000 zł na mie 14.06.26, 16:07
              "chciałbym mieć 150-200 tys. miesięcznie. Jeździć Porsche"

              Czy pan naukowiec mógłby się gdzieś doinformować o czym tutaj dorośli rozmawiają?
              • negativum Re: Marylka zarabia nawet teraz 150 000 zł na mie 14.06.26, 16:25
                hana2 napisała:

                > "chciałbym mieć 150-200 tys. miesięcznie. Jeździć Porsche"
                >
                > Czy pan naukowiec mógłby się gdzieś doinformować o czym tutaj dorośli rozmawiaj
                > ą?

                Marylka za tzw. koncert bierze w małej gminie 50 tyś. na łapę. Nie stacza jej do pierwszego. Na szczęcie Herr Donald (Bąk) wyciągnął pomocną dłoń.
              • stefan4 Re: Marylka zarabia nawet teraz 150 000 zł na mie 14.06.26, 17:09
                hana2:
                > Czy pan naukowiec mógłby się gdzieś doinformować o czym tutaj dorośli rozmawiają?

                Jeszcze z rok temu zapewne by mógł. Ale czas płynie, jedni starzeją się pięknie, inni paskudnie. Jego posty stały się już tak niekoherentne, że nawet nie warto się z nich wyśmiewać.

                - Stefan
    • adiogm Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 14.06.26, 07:21
      To jest złodziejska ustawa by na płacy minimalnej utrzymywać znacznie bogatszych od siebie artystów.
      • stasi1 Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 16.06.26, 08:35
        A górników utrzymywanie ci nie przeszkadza?
        Akurat skorzystali by ci którzy specjalnie dochodów nie.maja. i to nie finansowo tylko z opłaceniem składek na ZUS
      • sverir Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 16.06.26, 11:53
        "To jest złodziejska ustawa by na płacy minimalnej utrzymywać znacznie bogatszych od siebie artystów"

        Bzdury, pisowski bocie. Raz, że nie chodzi o żadne utrzymywanie, tylko o dopłaty do ZUS, żeby potem na starość nie żebrali. Dwa, nie jest dla bogatszych od minimalnej, bo ustawa w swoim projekcie zakłada właśnie granice - nie mogą zarabiać więcej niż minimalna. I trzy, nawet nie dla wszystkich takich, a tylko dla tzw. zawodowych. Projekt jest zły, bo finansuje jedną grupę ludzi, a o innych zapomina, ale to też nie wina Cienkowskiej - jest od kultury, a nie od transportu.
        • negativum Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 16.06.26, 15:20
          sverir napisał:

          > "To jest złodziejska ustawa by na płacy minimalnej utrzymywać znacznie bogatszy
          > ch od siebie artystów"
          >
          > Bzdury, pisowski bocie. Raz, że nie chodzi o żadne utrzymywanie, tylko o dopłat
          > y do ZUS, żeby potem na starość nie żebrali. Dwa, nie jest dla bogatszych od mi
          > nimalnej, bo ustawa w swoim projekcie zakłada właśnie granice - nie mogą zarabi
          > ać więcej niż minimalna. I trzy, nawet nie dla wszystkich takich, a tylko dla t
          > zw. zawodowych. Projekt jest zły, bo finansuje jedną grupę ludzi, a o innych za
          > pomina, ale to też nie wina Cienkowskiej - jest od kultury, a nie od transportu
          > .

          Czy Marylka z dochodem, nawet teraz, 150-200 tys. miesięcznie. Nie może sobie odłożyć na chirurga z Somalii?
          • sverir Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 16.06.26, 18:52
            " Czy Marylka z dochodem, nawet teraz, 150-200 tys. miesięcznie. Nie może sobie odłożyć na chirurga z Somalii?"

            Ostatnio słyszałem, że naukowcy też narzekają na wynagrodzenia. Wrócimy do tematu, jak naukowcy wrócą:))
            • negativum Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 16.06.26, 19:28
              sverir napisał:

              > " Czy Marylka z dochodem, nawet teraz, 150-200 tys. miesięcznie. Nie może sobie
              > odłożyć na chirurga z Somalii?"
              >
              > Ostatnio słyszałem, że naukowcy też narzekają na wynagrodzenia. Wrócimy do tema
              > tu, jak naukowcy wrócą:))

              Nie narzekają na wynagrodzenia. Tylko na stopień finansowania nauki. Chodzi o 3% nie do kieszeni.

              Oczywiście Herr Donald Bezdomny (Bąk) będzie się starał wszystko sprowadzić do kasy prywatnej. To nie tu problem. POCH został sprzedany. Obecnie 1 g odczynnika kosztuje 2500 zł. Odalanów sprzedany. Tylko 250 zł za litr helu?
              • sverir Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 16.06.26, 20:54
                "Nie narzekają na wynagrodzenia"

                Napisałeś te słowa w złym momencie:
                tysol.pl/zwiazek/instytuty-badawcze-to-nie-budzetowka,178392
                naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C111827%2Cspor-o-finansowanie-naukowcow-menedzerow-resort-funduszy-odpowiada-rektorom
                biznes.newseria.pl/news/mlodzi-naukowcy-przez,p1345241291\
                bezprawnik.pl/instytut-pan-rekrutuje-naukowcow-za-minimalna-krajowa/

                Jak trzeba krytykować system, to wszyscy pracujecie nad rozwiązaniami ważnymi dla przyszłości. A potem cyk i projekt badań nad rzymskim miastem u schyłku istnienia cesarstwa:)
                • negativum Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 17.06.26, 05:23
                  sverir napisał:

                  > Jak trzeba krytykować system, to wszyscy pracujecie nad rozwiązaniami ważnymi d
                  > la przyszłości. A potem cyk i projekt badań nad rzymskim miastem u schyłku istn
                  > ienia cesarstwa:)

                  Nie w tym problem

                  Jak pokazuje Eurostat, Polska w 2023 roku przeznaczyła na badania i rozwój 1,56 proc. swojego PKB. To wprawdzie więcej niż we wcześniejszych latach (w okresie 2016–2017 wydatki wynosiły ok. 1 proc.), ale zdecydowanie mniej niż europejscy liderzy. Szwecja, Austria, Belgia, Niemcy czy Finlandia przeznaczają na ten cel przeszło 3 proc., a średnia dla całej Unii to 2,22 proc.

                  Te półtora procenta, nie poszłoby do kieszeni, ale na badania.
                  Te środki by wróciły, za jakieś 2-3 dekady do budżetu. Ale nikt nie chce u nas myśleć na przyszłość.
                  Nauka wymaga czasu. Badania, nawet jakiegoś nieskomplikowanego problemu to 10 lat. Szybciej się nie da. Badania, wyciągnięcie wniosków.

                  To dla "polityka" jest zbyt długo. "Czy ja, za 20 lat będę politykiem"? Jachty i gitara.
                  Fascynuje mnie Poznań. Z tym od gołębi, olbrzymich gołębi.
                  Poznań ma własną fabrykę tramwai. Prowadził jakieś inwestycje w mieście. Te trwają kilka lat. Mógł już wtedy kombinować z tramwajami. Po kosztach własnych. Ale nie, zakupił niemiecki złom.
                  Który nie jeździ.

                  Pewnie jesteś ojcem. Od włożenia interesu do wysłania w świat nowego człowieka mijają 2 dekady. Szybciej się da.
                  • sverir Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 17.06.26, 05:38
                    " Te półtora procenta, nie poszłoby do kieszeni, ale na badania."

                    Tak mówicie.
                    • negativum Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 17.06.26, 06:23
                      sverir napisał:

                      > " Te półtora procenta, nie poszłoby do kieszeni, ale na badania."
                      >
                      > Tak mówicie.

                      Tak. Obecne nakłady starczają tylko na pensje.
                      Firmom nie zależy na inwestowaniu, bo mogą sobie kupić, gotowy produkt zagraniczny. Np. tramwaj z Bonn.

                      W nauce popełniono jeden błąd. Każdy miał mieć tytuł magistra. Np. taka Kotula.
                      Tak jak Ci powiedziałem inwestycja w naukę, to 2-3 dekady nim zacznie przynosić zyski.
                      Okres porównywalny z wychowaniem dziecka.
                      1.5% wystarczy na humanistów. Taki prawnik czego potrzebuje? Dostępu do biblioteki i tyle. Ale gospodarkę tworzą doświadczalnicy. Chemicy, fizycy, biotechnolodzy…
                      Te 3 dekady Polska zmarnowała. A świat idzie do przodu.
                      Dlaczego mam wypełniać deklaracje, że nie będę mordował szczurów, jak nie pracuję na materiale biologicznym?
                      Dlaczego mam przepisywać bazę ORCID?
                      Stworzyliśmy w Polsce system absurdalny. Matematyk starający się o grant musi oświadczyć, że nie będzie mordował myszy.
                      Pojmujesz nakłady na naukę, jako tylko pensje. Te obecne wystarczają na pensje, ale nie pozwalają na badania.
                      Tak właściwie powinnyśmy wymrzeć i nic by się dla Herr Donalda Bezdomnego nie zmieniło.

                      To może działać jeszcze przez 50 lat. A potem będzie katastrofa.
                      SAFE - też wymaga naukowców. Nie prawników, bo żaden prawnik nie wkręci Ci nawet śrubki. Nie skonstruuje niczego.
                      • sverir Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 17.06.26, 09:42
                        "Firmom nie zależy na inwestowaniu, bo mogą sobie kupić, gotowy produkt zagraniczny. Np. tramwaj z Bonn."

                        I tu można się zapytać, co jest grane. Bo w przypadku państwa łatwo zrzucić na nieudolność ekipy politycznej czy błędne polityczne priorytety.
                        Ale dlaczego nawet prywatny kapitał nie finansuje tych badań? Gdzie są anioły biznesu, które mają się tak dobrze gdzieś na zachodzie? Biznes nie wierzy w badania?

                        "1.5% wystarczy na humanistów. Taki prawnik czego potrzebuje? Dostępu do biblioteki i tyle."

                        A fizykowi teoretycznemu wystarczy tablica do pisania i marker.
                        • stefan4 Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 17.06.26, 10:51
                          sverir:
                          > A fizykowi teoretycznemu wystarczy tablica do pisania i marker.

                          Drzewiej mawiano, że wyposażenie warsztatu pracy matematyka jest droższe niż filozofa, bo matematyk potrzebuje papier, pisadło i kosz na nieudane pomysły; a filozof nie potrzebuje kosza.

                          - Stefan
                          • sverir Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 18.06.26, 06:59
                            "Drzewiej mawiano, że wyposażenie warsztatu pracy matematyka jest droższe niż filozofa, bo matematyk potrzebuje papier, pisadło i kosz na nieudane pomysły; a filozof nie potrzebuje kosza."

                            Nie wiem czy to żart, ale śmiechłem i mi sie podobało:)
                            • negativum Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 18.06.26, 09:48
                              sverir napisał:

                              > "Drzewiej mawiano, że wyposażenie warsztatu pracy matematyka jest droższe niż f
                              > ilozofa, bo matematyk potrzebuje papier, pisadło i kosz na nieudane pomysły; a
                              > filozof nie potrzebuje kosza."
                              >
                              > Nie wiem czy to żart, ale śmiechłem i mi sie podobało:)

                              Witkacy nie skończył żadnej WSP. A malował cudowne obrazy. Odwiedź Słupsk. Na pierwszym piętrze Zamku Książąt Pomorskich, szczęka Ci opadnie.
                              • sverir Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 18.06.26, 18:25
                                "Witkacy nie skończył żadnej WSP. "

                                Będziemy teraz się przerzucać nazwiskami, kto na własną rękę prowadził badania naukowe, kto szukał na własną rękę sponsorów, a kto wyciąga rączki po państwowe, bo inaczej nikogo nie przekona do swojej pracy?
                        • negativum Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 17.06.26, 11:21
                          sverir napisał:

                          > "Firmom nie zależy na inwestowaniu, bo mogą sobie kupić, gotowy produkt zagrani
                          > czny. Np. tramwaj z Bonn."
                          >
                          > I tu można się zapytać, co jest grane. Bo w przypadku państwa łatwo zrzucić na
                          > nieudolność ekipy politycznej czy błędne polityczne priorytety.
                          > Ale dlaczego nawet prywatny kapitał nie finansuje tych badań? Gdzie są anioły b
                          > iznesu, które mają się tak dobrze gdzieś na zachodzie? Biznes nie wierzy w bada
                          > nia?

                          Taki biznes z kapitałem, nie będzie łożył w 3 świat jak Polska. Po co wspierać konkurencję?

                          > "1.5% wystarczy na humanistów. Taki prawnik czego potrzebuje? Dostępu do biblio
                          > teki i tyle."
                          >
                          > A fizykowi teoretycznemu wystarczy tablica do pisania i marker.

                          Teoretyk potrzebuje doświadczalnika. Potem potrzebuje komputera np. z WCSS. Co jakiś czas udział w konferencji. Obecnie to 10 tys. Dobrze byłoby ogłaszał swe odkrycia w Open Access - rząd 15-20 tys.

                          Potem się dziwimy, że jesteśmy daleko na liście Szanghajskiej. Herr Donald Bezdomny orze Polskę jak może.
                          Mamy dostarczać ludzików i tyle.
                          • sverir Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 18.06.26, 07:03
                            "Taki biznes z kapitałem, nie będzie łożył w 3 świat jak Polska. Po co wspierać konkurencję?"

                            Jaką konkurencję dla biznesu stanowi naukowiec, który ma problem z wypełnieniem papierów? Żadną. Dlatego współcześnie wiele projektów to współpraca biznesu odpowiedzialnego za komercjalizację produktu i naukowców, odpowiedzialnych za sam produkt. I biznes niespecjalnie patrzy czy to Polska, Kenia czy Kanada, tylko czy projekt ma racje bytu.

                            "Teoretyk potrzebuje doświadczalnika. Potem potrzebuje komputera np. z WCSS. Co jakiś czas udział w konferencji. Obecnie to 10 tys. Dobrze byłoby ogłaszał swe odkrycia w Open Access - rząd 15-20 tys."

                            A doświadczalnik potrzebuje ludzika od składania, który mu to wszystko poskłada, bo obaj będą tak zajęci swoimi doświadczeniami i badaniami, że nie będą mieli czasu na wymianę żarówki.

                            "Potem się dziwimy, że jesteśmy daleko na liście Szanghajskiej. "

                            Daleko jesteśmy na wszystkich, ale moją ulubioną to jest ta z tą liczbą cytowań. Świetny pomysł promować ludzi, którzy się dogadują na wzajemne cytowanie:)

                            "Herr Donald Bezdomny orze Polskę jak może."

                            Frau Paluch Bezdomna też nic z tym nie zrobiła:)




                            • negativum Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 18.06.26, 09:41
                              sverir napisał:

                              > Daleko jesteśmy na wszystkich, ale moją ulubioną to jest ta z tą liczbą cytowań
                              > . Świetny pomysł promować ludzi, którzy się dogadują na wzajemne cytowanie:)

                              Nic o tym nie wiem, kto mnie cytował ile razy dowiaduję się przy wypełnianiu głupich projektów. Środowisko naukowców też bywa chore. Są "naukowcy" mający kilka tysięcy prac. To jest chore. Nawet ich nie czytali. To typowy urzędnik, który potrafi eksploatować "Murzynów".

                              > "Herr Donald Bezdomny orze Polskę jak może."
                              >
                              > Frau Paluch Bezdomna też nic z tym nie zrobiła:)

                              Paluchy mam dwa. Jeden przy prawej stopie, drugi przy lewej stopie :)
                  • stasi1 Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 17.06.26, 08:05
                    To już nieaktualne. Te 1.5%
                    ,,Obecny poziom finansowania plasuje Polskę znacząco poniżej średniej dla rozwiniętych gospodarek:Polska: ok. 1,1% PKBŚrednia unijna (UE): ok. 2,2% PKBŚrednia krajów OECD: ok. 2,5% PKBPod względem całkowitych nakładów na badania i rozwój (B+R) w relacji do PKB, Polska zajmuje odległe pozycje w rankingach europejskich, ustępując m.in. Czechom, Słowenii czy Estonii."
                    • negativum Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 17.06.26, 11:29
                      stasi1 napisał:

                      > To już nieaktualne. Te 1.5%
                      > ,,Obecny poziom finansowania plasuje Polskę znacząco poniżej średniej dla rozwi
                      > niętych gospodarek:Polska: ok. 1,1% PKBŚrednia unijna (UE): ok. 2,2% PKBŚrednia
                      > krajów OECD: ok. 2,5% PKBPod względem całkowitych nakładów na badania i rozwój
                      > (B+R) w relacji do PKB, Polska zajmuje odległe pozycje w rankingach europejski
                      > ch, ustępując m.in. Czechom, Słowenii czy Estonii."

                      Sam widzisz, gdzie jest problem. Dobrze rozkręcona machina to 100 000 zł na badania miesięcznie na zakład. Wtedy można coś robić. A tak pozostaje wegetacja.
                      O ile artyści żyją z ZAIKS i tak naprawdę państwo im do niczego nie jest potrzebne, o tyle naukowcom trzeba pomóc.
                      • stasi1 Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 18.06.26, 06:55
                        Tylko że artyści którzy osiągnęli sukces. Mają coś z ZAiKS Jeśli brak sukcesu to i brak perspektyw. W tym programie właśnie miała być pomoc dla tych co nie osiągnęli tego sukcesu.
                        A na naukę może kiedyś przyjdzie i i nas czas
                        • negativum Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 18.06.26, 09:22
                          stasi1 napisał:

                          > Tylko że artyści którzy osiągnęli sukces. Mają coś z ZAiKS Jeśli brak sukcesu t
                          > o i brak perspektyw. W tym programie właśnie miała być pomoc dla tych co nie os
                          > iągnęli tego sukcesu.
                          > A na naukę może kiedyś przyjdzie i i nas czas

                          Mam na dzielni fryzjerkę. Artystkę, z Długołęki (Ukrainkę). Siostra przyjeżdża z Warszawy, by strzygła jej dzieci.
                          Bierze od. 35 zł za strzyżenie. Pracuje 12 godzin dziennie. Trzeba się z nią umawiać na dwa tygodnie przed.
                          Tej kobiecie Herr Donald nie pomoże. Ale daje radę.
                          Dzierga. Ma trzy córki. Je trzeba wyżywić.

                          Artystami są też nauczyciele. Trzeba mieć powołanie i dar, by uczyć obcych ludzi.
                          Tak faktycznie, to każdy jest artystą. Mamy wolną wolę.

                          Faktycznie każdemu trzeba pomagać, ale nie złodziejom.
                          Marylka z dochodami 150-200 tys. miesięcznie krzyczy, MAM NISKĄ EMERYTURĘ.
                          A ile na nią odłożyła?
                          • stasi1 Re: artystyczne naciaganie na renty specjalnej tr 20.06.26, 10:51
                            To chyba na Marylkę to nie będzie szło? Swoją drogą ja też jeszcze nie dawno płaciłem te 35 zł, ale kobieta odeszła od męża i klops

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka