sverir
17.06.26, 18:26
Ale z innej beczki. Podobno go wywalają, NFZ kontroluje, Trzaskowski audytuje, interweniuje prokuratura. Taką lawinę spowodowało oświadczenie majątkowe. Teoretycznie dobrze.
W praktyce? Gdyby koleś nie pchał się na afisz i do polityki, gdyby wystarczyło mu dojenie publicznej kasy, nie byłoby tematu, bo nie byłoby oświadczenia majątkowego (nawiasem mówiąc - teraz już wiadomo, dlaczego samorządowe tłuste koty z koalicji prorządowej walczą o wyłączenie jawności oświadczeń majątkowych). A to oznacza, że nie byłoby kontroli, audytów, reakcji prokuratury, samego szpitala. Koleś dalej by doił, dalej nikomu by to nie przeszkadzało.
I to mnie właśnie niepokoi - przez rok koleś sobie żył, jak żył, nie ukrywał przecież swojej działalności politycznej, brylował Nie interesowało to Trzaskowskiego (dlaczego teraz zaczęło?), nie interesowało prokuratury (no bo skąd?), a przede wszystkim nie miał nic przeciw temu szpital.
Dawno temu padły słowa o teoretycznym państwie i niestety nic się nie zmieniło od tamtego czasu. Jest reakcja, nie ma specjalnych mechanizmów zabezpieczających przed podobnymi sprawami, a jeśli są, to nikt o nie nie dba i nie egzekwuje. Poszumią, poszaleją, poburczą, sprawa przycichnie i wszystko do normy wróci (już teraz niejaki Burczy twierdzi, że pomiędzy dziesięcioma ortopedami a jednym ortopedą nie ma różnicy).
Fajnie będzie popatrzeć, jak następnym razem lekarze będą domagać się podwyżek narzekając, że tak mało zarabiają pieniędzy. I inaczej trzeba będzie patrzeć na ich dążenie do eliminacji zagranicznej konkurencji, ograniczanie specjalizacji i outsourcing w szpitalach. Bo jakoś tak mi się to klei, że to nie jest walka o efektywność systemu, tylko o konserwację ich zarobków.
Rzekłem.
P.S. Temat wysokich zarobków lekarzy na kontraktach nie jest tematem nowym, więc z pewnością między bajki należy włożyć przekonywanie, że ktoś nie miał świadomości. Fakt, że przez pierwsze dni afery Kierwiński starał się wyciszyć temat dobitnie dowodzi, że KO reaguje z przyczyn politycznych, a nie obrzydzenia wobec patologii.
PPS Oczywiście między bajki należy włożyć obrzydzenie z jakiejkolwiek innej strony sporu politycznego. Dumnym sympatykom PiS przypomnę, że niejaki Karczewski ciągnął działalność senacką, polityczną i zawodową, wszystko równocześnie i w tych samych godzinach. Fakt, za mniejsze pieniądze, ale jednak.