Dodaj do ulubionych

Komisja śledcza: Kulczyk czeka, posłowie się sp...

    • Gość: z ROZWIĄZAC KOMISJĘ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 14:53
    • Gość: mee... FOCHY DOPIERO SIE ZACZYNAJA... IP: *.avenel01.nj.comcast.net 30.11.04, 14:56
      Wspolnik wybrany noca
      Anita Gargas anitagargas@interia.pl


      Pod oslona nocy Orlen podpisal kontrakt z jednym z dostawcow ropy, firma
      Petroval. Umowe z tajemnicza spolka zawarto mimo negatywnej opinii prawnikow.


      Jest czwarta w nocy z 20 na 21 grudnia 2002. W jednym z warszawskich biurowcow
      panuje nienaturalne, jak na te pore, napiecie. Ow biurowiec to siedziba PKN
      Orlen, gdzie waza sie losy dlugoterminowego kontraktu miedzy plockim koncernem
      a firma Petroval na dostawy ropy naftowej.

      W osobnych pokojach

      W opustoszalym gmachu siedza czlonkowie zespolu negocjacyjnego PKN (w tym
      przypuszczalnie Marek Wozniczko z biura zakupow ropy) oraz reprezentanci
      Petrovalu. Prawdopodobnie byli to Michail Brudno, Michail Jelfimow i Wladimir
      Kuzniecow.

      Mezczyzni sa zdeterminowani - wiedza, ze wieczorem, po 21.00, siedzibe spolki
      odwiedzili szefowie J&S. Ich przedstawiciele pomyslnie zakonczyli dwutygodniowe
      negocjacje i prezesi z J&S przyjechali dopelnic formalnosci.

      - Przybylem na sama procedure podpisania - opowiada GP jeden z wlascicieli J&S,
      Wiaczeslaw Smolokowski. - Wczesniej przez dwa tygodnie dniami i nocami trwaly
      negocjacje. Przyjechalismy do siedziby Orlenu wieczorem. Byli tam tez ludzie z
      Petrovalu. Siedzielismy w osobnych pokojach. Czekalismy na swoja kolej.
      Zawolali nas, podpisalismy dokumenty.

      Zawarcie kontraktu obecni uczcili lampka szampana. - Jeszcze zrobilismy zdjecie
      i odjechalismy - konczy Smolokowski. Zblizala sie 22.00.

      Z Petrovalem sprawa byla bardziej skomplikowana. Otoz wczesniej warunki umow
      opiniowala kancelaria prawnicza Dewey Ballantine, doradca prawny Orlenu. -
      Bylismy i jestesmy doradcami Orlenu. Ale dysponentem wiedzy na temat opinii
      jest PKN, nasz klient. My jestesmy scisle zwiazani tajemnica adwokacka i
      radcowska - powiedzial GP Jaroslaw Grzesiak, szef polskiego oddzialu Dewey
      Ballantine.

      Jak ustalilismy, podczas negocjacji J&S probowal dostosowac sie do wnioskow
      kancelarii (pare miesiecy pozniej w aneksie i tak zmieniono sposob naliczania
      platnosci). Petroval podchodzil do negocjacji malo elastycznie, by nie
      powiedziec - sztywno. Choc Dewey Ballantine negatywnie zaopiniowal propozycje
      firmy dotyczaca gwarancji wywiazania sie z kontraktu, Petroval nie mial zamiaru
      ustapic w tym zasadniczym punkcie.

      Tymczasem po podpisaniu umowy z J&S czlonkowie zarzadu Orlenu opuscili budynek.
      Ale zespol negocjacyjny Orlenu i reprezentantow Petrovalu poproszono o
      pozostanie.

      Po czwartej nad ranem do reprezentujacego Petroval Michaila Brudno mial
      zadzwonic telefon. "Witaj, Jan. Wszystko w porzadku? To czekamy" - rzekl.

      Po pol godzinie do siedziby spolki wrocili prezes Orlenu Zbigniew Wrobel i
      wiceprezes Jacek Strzelecki. Jeszcze przed szosta kontrakt z Petrovalem byl
      podpisany bez zmiany zapisow co do zabezpieczenia wywiazania sie ze zobowiazan.

      W ten sposob 21 grudnia Orlen mogl poinformowac o zawarciu dwoch kontraktow: z
      dnia poprzedniego i biezacego.

      Samolotem Kulczyka

      Powyzsze wydarzenia probowalismy rekonstruowac na podstawie zrodel wlasnych i
      strzepow informacji na temat Petrovalu docierajacych do komisji badajacej afere
      Orlenu. Strzepow - bo do dzis, jak powiedzial nam jej przewodniczacy Jozef
      Gruszka, komisja nie otrzymala z PKN zadnych materialow dotyczacych kontraktow
      na dostawy ropy. - Mimo monitow nie dostalismy od Orlenu praktycznie niczego,
      ani tresci kontraktow, ani skladu zespolow negocjujacych. Nie jestesmy w stanie
      posunac sie dalej - mowi. Komisja nie moze tez sprawdzic poglosek, jakoby
      kontrakt z Petrovalem byl mniej korzystny cenowo.

      Wbrew dotychczasowej praktyce Orlen nie wyprobowal potencjalnego nowego
      wspolnika w interesach poprzez zawarcie kontraktow doraznych, spotowych.
      Zamiast tego od razu zawarl kontrakt do 2009 roku, z mozliwoscia przedluzenia
      na kolejne trzy. Jak glosi komunikat PKN, Petroval ma dostarczac koncernowi 3
      mln ton ropy rocznie, a ta ilosc moze byc zwiekszona nawet o 1,6 mln ton.

      Na takie przywileje nie moze liczyc zadna inna raczkujaca na rynku dostaw tego
      surowca firma. Jak wiec doszlo do tego, ze nieznana nikomu, dzialajaca niecale
      dwa lata szwajcarska firma podpisala intratny kontrakt z nasza strategiczna
      spolka?

      Przypomnijmy, ze (jak informowalismy w GP) podczas wizyty Putina w styczniu
      2002 roku w Polsce Rosjanie chcieli wyeliminowania firmy J&S z posrednictwa w
      dostawach ropy. O tych planach uprzedzaly notatki UOP z grudnia 2001 roku. Na
      poczatku lutego 2002 zatrzymany zostal prezes Orlenu, ktory przygotowal nowy
      kontrakt z J&S, zapewniajacy mu monopolistyczna pozycje na rynku dostaw.

      Przez pare tygodni firma J&S byla ignorowana przez nowego prezesa Orlenu.
      Dopiero po wizytach zlozonych przez wlascicieli J&S w Kancelarii Prezydenta
      (spotkanie z Witoldem Orlowskim i Markiem Ungierem) oraz w Kancelarii Premiera,
      Zbigniew Wrobel przyjal ich na rozmowe.

      Andrzeja Modrzejewskiego zatrzymano pod pretekstem, ze chce przedluzyc
      zagrazajacy naszemu bezpieczenstwu energetycznemu kontrakt z J&S. Zdaniem
      czesci poslow komisji wlaczenie powiazanej z Jukosem spolki Petroval kosztem
      spolki J&S bylo spelnieniem zadania prezydenta Putina. Szefowie Orlenu twierdza
      natomiast, ze jesienia 2002 roku zwrocili sie do najpowazniejszych dostawcow z
      propozycja podjecia negocjacji, wstepne warunki przyjely jednak tylko J&S i
      Petroval.

      Jak w zeszlym tygodniu zeznal przed komisja plk. Piotr Lenart, szef delegatury
      ABW w Bydgoszczy, delegacja Orlenu z Wroblem na czele poleciala do Moskwy do
      firmy Jukos negocjowac kontrakt samolotem Jana Kulczyka, ktory jest jednym z
      akcjonariuszy koncernu.

      Umowe podpisano warunkowo. Petrovalowi dano trzy tygodnie na dostarczenie
      gwarancji Jukosu w sprawie wywiazania sie z zobowiazan wynikajacych z umowy.
      Petroval je przedstawil. Ale gwarancje moga okazac sie niewystarczajace,
      poniewaz Jukos jest zagrozony bankructwem. Po tym, jak w zeszlym roku
      aresztowano szefa Jukosu, Orlen uspokajal: "w przypadku niemoznosci realizacji
      przez Jukos wlasciwej ilosci surowca na eksport, dostawy beda przejete przez
      inne firmy". Wkrotce po tym, jak na wniosek rosyjskiej prokuratury jej
      szwajcarska odpowiedniczka zamrozila konta szesciu spolek Jukosu w oddziale
      banku BNP Paribas w Zurychu, w tym jedno nalezace do Petrovalu, Orlen
      zdecydowal sie podpisac aneks do umowy z J&S, przedluzajacy dotychczasowy
      kontrakt o kolejne dwa lata - do roku 2009.

      ***

      Obecnie J&S dostarcza Orlenowi 40-45 proc. ropy pochodzacej od roznych
      producentow. Kolejne 45 proc. pochodzi od spolek Jukosu: Petroval i BMP
      Trading. Pozostala czesc jest kupowana w tzw. spotach, w ramach biezacych
      dostaw miesiecznych.


    • Gość: 2p DO: GW, ZDEJMIJCIE TE PIe..E REKLAMY!!!!!!!! IP: *.udn.pl 30.11.04, 14:59
      BO TERAZ TEGO hmmmm.... PORTALU NIE DA SIE CZYTAĆ!!!!!
    • Gość: Apsik Dlaczego Gruszka idzie na rękę? IP: *.aster.pl 30.11.04, 15:02
      Lewica ma wspaniałego sprzymierzeńca w przewodniczącym komisyj. Nikt tak
      pięknie nie rozpieprza tej komisji jak on i jego niekompetencja. Poseł Gamoń,
      przepraszam Poseł Gruszka zna słowa i nawet je wypowiada, ale kompletnie ich
      nie rozumie. Jak opozycja chce popchnąć prace komisji to niech wystąpi o zmianę
      przewodniczącego, bo lewicy to on na pewno jest na rękę.
    • Gość: mam dosc DEBILE i ANALFABECI IP: *.eu.verio.net 30.11.04, 15:06
      DEBILE i ANALFABECI z komisji kompromituja sie na kazdym kroku ale dzis to juz
      przegieli! mam nadzieje ze ludzie wreszcie przejza na oczy i nie dadza wiecej
      szansy tym kretynom!
    • Gość: Felicjan PL narzucany jest pozakonstytucyjny, inkwizycyjny IP: *.crowley.pl 30.11.04, 15:07
      model procedury sledczej. Inkwizycyjnosc jest swoista dla wszelkiej barwy
      faszyzmow (czarnego, zielonego, brazowego, czy czerwonego) - i jest gleboko
      sprzecznosc z zasadami demokratycznego panstwa prawa. Przyznanie sie nie jest
      krolowa dowodow (jak jest w faszystowskich modelach postepowania karnego),
      kazdy ma prawo milczec w swojej sprawie i dlatego w modelach postepowan karnych
      panstw demokratycznych kroluje powszechna zasada NEMO TESTIS IN CAUSA PROPRIA.
      Jest to jeden z instrumentow prawa do obrony. Prawo do obrony przewiduje tez
      mozliwosc wylaczenia sedziego, lecz nigdy pelnomocnika osoby, ktora staje przed
      sledczymi, azeby mowic nie o osobach trzecich, lecz o sobie.
      Czlonkowie sejmowych komisji sledczych kolejny raz naruszaja obowiazujace
      prawo. To jest zabronione pod grożba kary prze obowiazujacy kodeks karny, lecz
      wspolwinna jest tu klasa polityczna, ktora przyzwala ochoczo na poselskie
      drwiny z obowiazujacego prawa.
      • Gość: czapski Re: PL narzucany jest pozakonstytucyjny, inkwizyc IP: *.utp.pl 30.11.04, 16:42
        mylisz prawa oskarżonego z prawami świadka
      • Gość: raf Re: PL narzucany jest pozakonstytucyjny, inkwizyc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.04, 11:34
        Glupoty wygadują przed kamerami a jakie glupoty wygadują na posiedzeniach
        niejawnych?
    • Gość: yurek Re: Komisja śledcza: Kulczyk czeka, posłowie się IP: *.dsl.support.nl 30.11.04, 15:09
      Wykluczenie Widackiego to skandal.
    • Gość: andy Re: Komisja śledcza: Kulczyk czeka, posłowie się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 15:09
      To jest kompromitacja tej komisji i całego naszego sejmu.
      Prawa, lewa strona, środek - to jest jeden wielki wstyd.
      Komisja wzywa człowieka, którego godzina pracy jest warta więcej niż suma diet
      posłów w komisji. I co? - nic; żadnych pytań tylko walka między posłami. Kto za
      to zapłaci? My. Ciekawe co będzie jeżeli Kulczyk wystąpi do sądu o
      odszkodowanie za stracony czas.
      A tak przy okazji to pan Widacki jest warty tych pieniędzy, które Kulczyk mu
      płaci.
    • Gość: Zwisamulacha Re: Linch IP: *.proxy.aol.com 30.11.04, 15:11
      Poslowie Wassermann, Miodowicz i Giertych, prze pomocy debilka z Samoobrony i
      Gruszki probuja dokonac linczu. Strach pomyslec, co bedzie, jak ta cholota
      dojdzie do rzodow. za postkomunistow jest katastrofa, ale szykuje sie nam rzady
      nienawisci, pod przekryciem wylonienia prawdy. Na wymioty sie zbiera...
      • Gość: Andrzej Re: Linch IP: *.ny325.east.verizon.net 30.11.04, 15:20
        Gość portalu: Zwisamulacha napisał
        "dojdzie do rzodow"
        Panie Zwisamulacha, Panu to tylko mozg zwisa.

    • Gość: Kar Niech Pan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 15:12
      Kulczyk raczej sie zastanowi czy zdobycie jego majatku mialo
      podstawy prawne, zanim zacznie mowic ze wykluczenie Widawskiego nie
      ma podtaw prawnych
    • Gość: Maćkos Re: Komisja śledcza: Kulczyk czeka, posłowie się IP: *.gdynia.mm.pl 30.11.04, 15:13
      Właśnie skończyła się 1 szopka noworoczna :))
    • Gość: Pesymista Re: Komisja śledcza: Kulczyk czeka, posłowie się IP: *.bait.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.04, 15:14
      Komisja rażąco złamała prwo i nie ma powodów do dalszego kontynuowania jej
      prac. Jak Wasermann mógł byc prokuratorem krajowym - zero prawnicze i
      intelektualne. Jak mogli dac się tak zmanipulować ekserci prawni komisji. Toż
      to była totalna kompromitacja Tylko naiwni mogą zyć w państwie, w którym
      interpretorami prawa są Panowie: Waserman: Giertych i ich marionetka Gruszka.
      Może pora aby dziennikarze też prztarli oczy...
    • Gość: Janek Wassermann znokautował Widackiego. Celiński niezły IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.04, 15:17
      • Gość: maria Re: Wassermann znokautował Widackiego. Celiński n IP: *.238.80.145.adsl.inetia.pl 30.11.04, 15:25
        wassermann osiągnął swój cel (przesunął termin przesłuchania)a przy okazji
        ośmieszył siebie i komisje
    • Gość: mee... Kulczyk czeka na ...krym ))) IP: *.avenel01.nj.comcast.net 30.11.04, 15:19
      W tzw. aferze PKN Orlen zaplanowane na dziś zeznania Jana Kulczyka przed
      komisją śledczą mogłyby pomóc wyjaśnić wiele znaczących wątków. Czy to
      prezydent narzucał własny skład rady nadzorczej płockiego koncernu, czy "tylko"
      ustalał go z premierem i biznesmenem? Czy premier był "zwierzchnikiem" prezesa
      Zbigniewa Wróbla i wyznaczał pośredników w dostawach ropy dla Orlenu? Możemy
      być prawie pewni, że nie dowiemy się tego od osoby, która ogłasza się ikoną
      polskiego biznesu i raczej nie ma zamiaru ryzykować zemsty sił robiących od
      wielu lat interesy w polityce czy służbach specjalnych.
      Legendy o pozycji Jana Kulczyka w polskiej polityce zaczęły się pojawiać w
      poprzedniej kadencji Sejmu. To wówczas, według krążącej po Warszawie historii,
      przebywający w gabinecie ministra łączności Kulczyk wezwał premiera, gdy szef
      resortu oponował przeciwko jednemu z rozwiązań prywatyzacyjnych w
      Telekomunikacji Polskiej. Premier niezwłocznie stawił się na placu
      Małachowskiego i zebrał solidne cięgi od biznesmena.
      Nieprawdziwa legenda? Być może, ale pozostawiająca duże wrażenie na
      słuchaczach. Niewiele mniejsze niż ta, gdy Leszek Miller miał zadzwonić do
      ówczesnego ministra skarbu Wiesława Kaczmarka i pytać się go w obecności
      Kulczyka, "czemu nie chce sprzedać Jasiowi grupy G-8". Teraz Miller przed
      komisją śledczą pewnym głosem tłumaczy, że za jego premierostwa Kulczyk nic nie
      kupił od państwa. Warto jednak zadać sobie pytanie, dlaczego tak się stało.
      Raz - bo już niemal wszystko zostało sprzedane, a w sprawie prywatyzacji
      energetyki i Rafinerii Gdańskiej sprzeciw wielu środowisk w Polsce jest tak
      duży i głośny, że trzeba było stąpać bardzo ostrożnie. Tym bardziej że w obu
      branżach przewijały się nazwy potentatów rosyjskich (ropa) i niemieckich
      (energia). Nie mieliśmy więc do czynienia z jakąś ogromną zasługą Millera - po
      prostu nie dało się ominąć faktów, choćby takich jak niechęć kolejnych
      ministrów skarbu wobec biznesmena.

      Z prezydentem za pan brat
      Prócz kontaktów z kolejnymi premierami nietrudno było dostrzec szczególną więź
      łączącą Kulczyka z Aleksandrem Kwaśniewskim. Prezydent tłumaczy je
      koniecznością promocji polskiego biznesu. Iluż jest jednak w Polsce
      przedsiębiorców, którzy doszli do ogromnych sukcesów w interesach bez
      wspierania się na autorytecie i majątku państwa, a z którymi prezydent nie
      spotyka się nawet w zaciszu gabinetów... Z Kulczykiem widuje się publicznie -
      słynna jest wizyta Kwaśniewskiego w Poznaniu, gdzie gościł na obiedzie
      fundowanym przez biznesmena. W kraju prawdziwie demokratycznym taka sytuacja
      jest nie do pomyślenia. Wysłany został kolejny raz jasny sygnał, że podobno
      najbogatszy Polak jest w świetnej komitywie z głową państwa. Jak można usłyszeć
      w kręgach biznesowych, Kulczyk nie raz powoływał się na swoje wpływy w
      politycznych gronach decyzyjnych. A przecież nikt go nie nazwał mitomanem, jak
      choćby aresztowanego posła Andrzeja Pęczaka, często powołującego się np. na
      Millera.

      Waga Kulczyka
      W sferze zainteresowania sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen Kulczyk
      znalazł się, bo jego firma była jednym z udziałowców koncernu. Choć oficjalnie
      miała ok. 6 proc. akcji, była języczkiem u wagi. W jednym z układów rady
      nadzorczej jej przewodniczącym został prezes Kulczyk Holding, nomen omen Jan
      Waga. W wywiadzie z Wiesławem Kaczmarkiem, od którego rozpoczęła się afera
      Orlenu, były minister skarbu powiedział, że od prezydenckiego ministra Marka
      Ungiera dostał gotową listę ze składem rady, a była ona uzgadniana na spotkaniu
      Kwaśniewski - Miller - Kulczyk. Wszyscy uczestnicy tego spotkania zaprzeczają,
      jakoby miało ono miejsce. W dzień po zatrzymaniu przez Urząd Ochrony Państwa
      Andrzeja Modrzejewskiego w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów gościł Kulczyk. Co
      tam robił? Według członków komisji śledczej, ustalano, że nowym prezesem PKN
      Orlen będzie Zbigniew Wróbel. Miller już zaprzeczył, Kulczyk zapewne zrobi to
      dzisiaj.

      Boczny tor z Wiednia
      Wątkiem dotyczącym Kulczyka, który pojawił się w trakcie prac komisji, jest
      spotkanie z Ałganowem. Coraz więcej śladów wskazuje jednak na to, że sprawa
      została powiązana z PKN Orlen dzięki sprytnemu zabiegowi służb specjalnych.
      Jeśli podczas rozmowy w gabinecie Zbigniewa Siemiątkowskiego biznesmenowi
      pomyliły się daty spotkania w Wiedniu i podał 18 lipca, to jak duże jest
      prawdopodobieństwo, że akurat identyczny błąd popełniło źródło Agencji Wywiadu,
      które donosi o innych szczegółach rozmowy z Władimirem Ałganowem? W tej sprawie
      jest morze niejasności - Kulczyk utrzymuje na przykład, że ani słowem nie
      wspominał szefowi AW o łapówce, jaką od Łukoilu mieli dostać Kaczmarek z byłym
      szefem Nafty Polskiej Maciejem Gierejem. Skąd więc pochodzi ta informacja? Jest
      niemal pewne, że wyjaśnianie tych niejasności zajmie najwięcej czasu członkom
      komisji. Oczywiście kosztem innych, znacznie bardziej dotykających sedna sprawy.

      Mania wykluczania
      Co ciekawe, właśnie tym najgłębiej drążącym sprawę posłom grozi wykluczenie z
      komisji. Przewodniczącego Józefa Gruszkę coraz mocniej obciążają środowiska
      lewicowe za współpracę z Pawłem D., aresztowanym przy aferze z Rafinerią
      Trzebinia. Może ci, którzy "pompują" tę aferę w pewnych mediach, liczą, że ani
      Gruszka, ani żaden z popierających go posłów nie zadadzą Kulczykowi pytań
      związanych z tą sprawą. A przecież zastanawia, że właśnie w Rafinerii
      Trzebinia, jak w PKN Orlen, Kulczyk Holding jest mniejszościowym udziałowcem.
      Romana Giertycha obciąża spotkanie z biznesmenem na Jasnej Górze. Czytając
      gazety czy oglądając telewizję, można dojść do wniosku, że to o niebo
      ważniejsze spotkanie niż Millera z Kulczykiem z 8 lutego 2002 r. Dziś
      najważniejszym pytaniem wydaje się być to, czy Giertych powinien przesłuchiwać
      Kulczyka. Trudno dziś znaleźć takich, których emocjonuje jeszcze to, co powie
      świadek. Chyba że miałoby dotyczyć lidera LPR. Biznesmen, jak wiadomo, chce
      wyłączenia z komisji także Zbigniewa Wassermanna i Konstantego Miodowicza.
      Zarzuca im brak obiektywizmu, co w myśl ustawy o komisji śledczej może
      skutkować wykluczeniem posła. Ale takiego braku obiektywizmu nie da się chyba
      zarzucić tylko tym posłom, którzy w komisji niewiele robią. Są przecież tutaj
      dzielni naśladowcy Anity Błochowiak czy Renaty Beger, których albo interesuje
      marka wina, jakie pito podczas obiadu w Wiedniu, albo w ogóle trudno zauważyć,
      że cokolwiek ich interesuje. Pozostaje tylko nadzieja, że posłowie, którym
      naprawdę zależy na wyjaśnianiu afery PKN Orlen przyprą Kulczyka do muru swoimi
      merytorycznymi pytaniami. I że po kilku godzinach tematem dla dziennikarzy znów
      będą niejasne układy biznesmena z ośrodkami władzy w Polsce, a nie trunki z
      Wiednia czy pączki z Jasnej Góry.
      Mikołaj Wójcik

    • Gość: darek Re: Komisja śledcza: Kulczyk czeka, posłowie się IP: *.chello.pl / *.chello.pl 30.11.04, 15:20
      komisja to sami kretyni , capiący nienawiścią wświetle prawa
    • Gość: PiS Re: Komisja śledcza: Kulczyk czeka, posłowie się IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.11.04, 15:21
      Prawicowe pojeby, dobrały sie jak w korcu maku, nie daj Bóg żeby doszły do
      władzy. Swoją drogą, podejrzewam, że ojcowie paulini mieli swój udział w tej
      obrzydliwej manipulacji!
      • Gość: Ania Re: Komisja śledcza: Kulczyk czeka, posłowie się IP: *.ipt.aol.com 30.11.04, 15:26
        Wiekszosc z was dalo sie zmanipulowac przez kretyna Celinskiego. Gratuluje, w
        maju radze glosowac na postkomune, zeby mieli wiecej czasu i do konca sprzedali
        w Polsce co jeszcze zostalo. A potem nie placzcie jak wam jest zle. Nie
        dorosliscie zeby byc krajem 3 swiata, a w UE Polski przy tym podejscu nie
        powinno byc.
        • Gość: Janusz Re: Komisja śledcza: Kulczyk czeka, posłowie się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 15:46
          Mam nadzieję, że ty nie masz prawa głosu w polskich wyborach. Podobnie jak ja
          nie mogę głosować np. na jakiegoś kanadyjskiego Żana Pola Kretyna.
        • Gość: Roman Re: Komisja śledcza: Kulczyk czeka, posłowie się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 18:27
          To Ty jesteś ta Ania co ma zawsze dostęp do
          telefonów RM,Trójki i innych.
          Popraw dykcję
      • Gość: kaju Boze zlituj sie nad nami IP: *.bredband.comhem.se 30.11.04, 15:26
        jezeli te prawicowe po...jeby beda rzadzic Polska to lepiej zwiewac na koniec
        swiata.
        Szanowni prawicowi wyborcy jezeli nie przemowila do waszych rozumow pelna
        kompromitacja waszych ulubiencow to juz chyba nic wam nie pomoze.
    • Gość: ludek Re: Komisja śledcza: Kulczyk czeka, posłowie się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 15:24
      To był cyrk z prawdziwego zdarzenia. Komisją powinien kierowaćk ktoś, kto
      chociaż odrózni kpk od kbk, a nie jełopa z pipidówki, ludzie to wola o pomste do
      nieba, moje nerwy tego nie wytrzymuja, kompromitacja na całą Europę (kogo oni
      przyjęli?)
    • Gość: CZLEK PRECZ Z WASSERMANNEM IP: *.autocom.pl 30.11.04, 15:25
      CENZURE WPROWADZI PiS JAK WYGRA!!!
      • Gość: mania PRECZ Z WASSERMANNEM IP: *.autocom.pl 30.11.04, 15:28
        RACJA!!!!!!!!!!!!
      • Gość: kles taaaaaaaaak!! IP: *.autocom.pl 30.11.04, 15:31
        lagam nie glosujmy na PiS
    • Gość: towarzysz Re: Komisja śledcza: Kulczyk czeka, posłowie się IP: 213.227.107.* 30.11.04, 15:25
      Może już czas rozpocząć w Polsce, "pomarańczową rewolicję" w etyce i moralności
      świata polityki? Nie może być tak, że mechanizmy demokratyczne służą wyłącznie
      ludziom skorumpowanym i amoralnym do obrony siebie i swoich interesów, tlko
      dlatego że mają pieniądze i układy biznesowo-polityczne! Pan dr Kulczyk jak
      widać od jakiegoś czasu ewidentnie kluczy w swoich zeznaniach, oraz
      wykorzystuje każdy pretekst aby nie zeznawać w czasie odpowiednim dla Komisji.
      Jeżeli istnieje jakiekolwiek podejrzenie że jego pełnomocnik mec Widacki jest
      pośrednio osobiście zamieszany w sprawie, nie powinien być pełnomocnikiem (może
      świadkiem?), ponieważ istnieje prawdopodobieństwo matactwa z jego strony!
      Należy dać spokój Komisji, niech pracuje po swojemu! Niestety widać jak na
      dłoni próby torpedowania jej prac, na wszelkie sposoby. Mam nadzieję że jej
      pojawienie się, jest początkiem naprawy Rzeczpospolitej i przecięcia mafijnego
      stylu robienia kariery politycznej i gospodarczej. Dzisiejsza Polska to Polska
      przymusowych mafijnych korporacji i ich lobbystów - ponoć pieniądz nie ma
      koloru a wszystko jest na sprzedaż, włącznie z Bogiem, Honorem i Ojczyzną?
      • Gość: LaLaLa komuno wroc ??? IP: 213.199.243.* 30.11.04, 16:13
        Gość portalu: towarzysz napisał(a):

        > Jeżeli istnieje jakiekolwiek podejrzenie że jego pełnomocnik mec Widacki jest
        > pośrednio osobiście zamieszany w sprawie, nie powinien być pełnomocnikiem
        >(może świadkiem?),ponieważ istnieje prawdopodobieństwo matactwa z jego strony!

        Taaak i Ty o tym decydujesz albo byle jaki posel ,bez formalnego sledztwa,czy
        oskarzenia.
        Poki co nikt Widackiemu zarzutow nie postawil,nie byl brany pod uwage jako
        swiadek w tej sprawie ,wiec to jest "panstwo prawa" ?
        Metody podobne jak za komuny ,tylko oprawa inna.
        Wychodzi nieuctwo i zadufanie
        dzisiejszych "prawnikow"(Gruszka,Giertych,Wasserman)ktorzy na co dzien maja
        geby pelne frazesow o demokracji a sami stosuja metody znane z lat 50-tych.
        Na dodatek sa na tyle tepi ,ze robia to na oczach wszystkich.
      • Gość: Muffka Re: Komisja śledcza: Kulczyk czeka, posłowie się IP: *.speed.planet.nl 30.11.04, 16:16
        brak ci konsekwencji Towarzyszu dlaczego tylko p.Widacki ma zostac wykluczony
        ze wzgledu na mozliwe podejrzenia? Dlaczego czlonkowie komisjii umoczeni w
        calej tej aferze bez watpliwosci jak np Maciarewicz/Giertych maja cieszyc sie
        immunitetem i pracowac dalej? Logika wskazuje ze aby Komisja byla bezstronna
        nalezy usunac z niej osoby zwiazane z afera/probujace wplywac na swiadkow/
        stronnicze osobiscie nie uwazam zeby propozycja p. Wassermana nalezela do
        obiektywnych kiedy zaproponowal zajecie majatku p. Kulczyka. Podobno zyjemy w
        panswtwie prawa. Zadziwiajaco rowniesi sa wtej tzw obiektywnej Komisji
        zaznaczam ze nie popieram ani prawicy ani lewicy ani nie pracuje u Kulczyka
    • Gość: MARKO Kulczuk pod kluczyk!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 15:28
    • Gość: Boże broń !!!! Widzieliśmy dzisiaj IV RP według PISu ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 15:28
      Wassermannn to taki Falandysz Kaczorów, ale głupszy, no i Lechu F. był przynajmniej zabawny i rozrywkowy, do tego miał talent w naginaniu prawa, a ten palant z PISu dał asy do ręki Kulczykowi ! Brawo ! W swojej głupocie uwairygodniłes Kulczyka, a skompromitowałeś komisję !!!
    • Gość: jerzy Re: Komisja śledcza: Kulczyk czeka, posłowie się IP: *.pomorzany.v.pl 30.11.04, 15:29
      po obejrzeniu posiedzenia komisji, w czsie którego miało dojść do przesłuchania
      p. dr Kulczyka, doszedłem do wniosku, że żyję w kraju rządzonym przez idiotów !
      • Gość: El Riazor Re: Komisja śledcza: Kulczyk czeka, posłowie się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 22:30
        Ja to stwierdziłem już duuuuuuużo wcześniej...
    • Gość: widz od kabaretów Re: Komisja śledcza: Kulczyk czeka, posłowie się IP: 80.51.238.* 30.11.04, 15:33
      Proszę Wysokiego Sejmu o powołanie na Przewodniczącego Komisji pana Smolenia a
      na z-cę pana Laskowika, bo to co wyprawia ten nieudacznik P. Gruszka i P.
      Giertych woła o pomstę do nieba, jest ubawny kabaret a przy tych 2 nowych
      członkach będzie jeszcze lepiej i śmieszniej bo i tak prawdy nikt nie
      dojdzie..........
    • Gość: Alchemik Dr Jan Kulczyk to chodząca bomba zegarowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 15:36
      Ciekawe jaka jest wiedza Kulczyka na temat tzw. "prawicy", że zaryzykowali
      dzisiaj utrate wielu wyborców na rzecz uniemożliwienia składania wyjaśnień przez
      doktora.
      • Gość: K. Re: Paranoja jest goła! IP: *.lubin.dialog.net.pl 30.11.04, 15:40
    • Gość: torne Cyrk Orlenu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.11.04, 15:37
      Uśmiałem się jak nigdy z nieudolności posłów w manipulowaniu prawem, a
      jednocześnie z ich zdolności przekształcenia prostej sprawy w giantyczny
      skandal. Oto panu W. nie spodobał się poełnomocnik pana K. i postanowił się go
      pozbyć. W prawie jest tylko jedna taka możliwość art. 87 par. 3 i na niego się
      pan W. wielokrotnie powołuje. To już samo w sobie kuriozalne, zostało następnie
      monstrualnie rozdęte przez tchórzostwo ekspertów, którzy przez godzinę
      debatowali nad tym jak powiedzieć, by nic nie powiedzieć. I tak stworzyli
      surrealistyczną notatkę, którą jednak należy podziwiać za wielość zapętleń i
      mglistych odpowiedzi. Tymczasem art. 87 par. 3 jest niezwykle prosty w swei
      istocie. Mówi on jasno, że pełnomocnika można osobie nie będącej stroną (czyli
      panu K.) odmówić tylko wtedy, kiedy organ uzna, że nie wymaga tego obrona jego
      interesów! I tylko wtedy. Tymczasem pan W. chciał wyłączyć pełnomocnika
      kwestionując jego prawo do występowania w tej roli (czyli de facto odnosił się
      do art. 88 KPK, który odsyła do art. 82 KPK, gdzie ogólnikowo zapisane jest,
      kto może a kto nie być obrońcą i pełnomocnikiem). Jednak komisja nie ma takich
      uprawnień (o czym przepisy o ustroju adwokatury mówią jasno), więc pan W.
      posiłkując się nieszczęsnym art. 87 próbował komisji nadać prawo do oceny, kto
      może a kto nie być pełnomocnikiem niejako kuchennymi drzwiami! (czego dowodem
      jest końcowa uchwała Komisji stwierdzająca, że jej wczesniejsze głosowanie -
      powoływane przecież w trybie art. 87 - nie jest zabraniem pełnomocnika,
      ale "jedynie" uznaniem, że obecny pełnomocnik nim być nie może).
      Tak więc nie ulega wątpliwości, że komisja w sposób nieudolny złamała
      konstytucyjne prawo do obrony i należy tylko cieszyć się, że nasze prawo nie
      jest prawem precedensowym, bo dzień 30 listopada byłby naprawdę czarnym dniem
      dla wolności w Polsce.
      • Gość: krakus Re: Cyrk Orlenu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.04, 16:56
        Ładnie, jasno i prosto wyłożone, czego w Sejmie zrobić już nie potrafią.
        Przyłączam się też do opinii o haniebnym tchórzostwie tych, pożal się boże,
        ekspertów.
        • Gość: miop Re: pewnie ekspertami zostali w gdansku :-PP IP: 195.136.193.* 30.11.04, 20:16
          na jarmarku dominikanskim
          tak jak prezydent magistrem na kursach w moskwie
      • Gość: raf Re: Cyrk Orlenu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.04, 11:47
        Komisja doszla juz do wnioskow - "Jestesmy glupi".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka