douglasmclloyd 10.12.04, 19:26 - Dużo im powiedziałeś? - Pamiętaj ani słowa, nie możesz puścić pary z ust. - Nie mogę się doczekać, kiedy wrócisz. Tyle prania do zrobienia, sprzątanie czeka. - No to pa, kochanie. Przesyłam całuski. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
witek.bis Gryps 10.12.04, 20:09 To widzenie było tak krótkie, że nie zdążyłam pogadać z tobą o najważniejszych sprawach. Nie histeryzuj, a przede wszystkim trzymaj język za zębami, jeśli chcesz się nimi jeszcze trochę pocieszyć! Kto jak kto, ale ty wiesz najlepiej, że zostałam wychowana tradycyjnie i po katolicku, i za niesubordynację walę w pysk aż echo niesie. W następnym grypsie koniecznie odpowiedz mi też na następujące pytania: -Gdzie trzymasz szczotkę? -Jak się piecze herbatę? -Gdzie kupujesz jaja na twardo, bo mi wczoraj sprzedali same miękkie? -Czy każda zmywarka odwirowuje naczynia?! I przestań się wreszcie mazać - twój dres właśnie wyrzuciłam, więc będą ci mogli naskoczyć! Cienie do powiek zostawiłam – w razie czego powiem, że moje. PS. Aha! Zapomniałabym! Zażądaj badania lekarskiego, bo gdybyś przypadkiem był w ciąży, to może cię zwolnią. Odpowiedz Link Zgłoś
wartburg4 gryps czy grypsera? 10.12.04, 20:43 Wizytę u męża w kiciu posłanka Jakubowska zaliczyła w towarzystwie dwóch doradców, na dodatek smutnych. W nieprzemakalnych płaszczach, jak się kiedyś mawiało. W migawce puszczonej przez "Wiadomości", widać było, że osłaniali lwicę od tyłu. Postawni. Na miejscu Macieja J. byłbym niepocieszony. Byli cięci na dziennikarzy. "Idziemy, Olka. Nie rozmawiaj z nimi. Niech się bujają na drzewo", powiedział i splunął jeden z nich trochę podobny do Millera, tylko wyższy. I poszli. Odpowiedz Link Zgłoś