basia.basia 28.12.04, 15:37 serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2466557.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Ciekawy Nowych akt jeszcze neoSB nie pali w Czestochowej ? IP: *.kitora.jp / *.ap-US01.usen.ad.jp 28.12.04, 15:41 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P-777 Masz rację. Rokicie pali się ziemia pod nogami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 15:42 Nie jestem przekonany, że jego teczka została zniszczona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IV departament Masz rację. Millerowi pali się ziemia pod noga IP: *.aster.pl 28.12.04, 16:17 Gość portalu: P-777 napisał(a): > Nie jestem przekonany, że jego teczka została zniszczona. Fakt. Olka ma jego teczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: Masz rację. Rokicie pali się ziemia pod noga 28.12.04, 20:48 została, została. nie po to został przewodniczący komisji która niczego nie udowodniła żeby nie zarekwirować swojej teczuszki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: policjant konfidenci w sutannach - link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 16:20 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18807377 Czy te teczki są na Miodowej czy w IPN ? Odpowiedz Link Zgłoś
strajker Re: Jak to było z paleniem esbeckich akt ... 28.12.04, 17:20 Widać teraz już w całej okazałości, że Lityński perfidnie kłamie, Mazowiecki też, a gdyby nie Rokita zmielonoby pewnie wszystkie akta. Mazowiecki dowiedział się o wszystkim jesienią 89 i wydał polecenie natychmiastowego zaprzestania niszczenia akt; najwyraźniej Kiszczak przejął się tym poleceniem tak mniej więcej jak przejął się dedykacją od Kuronia. Gdyby Rokita nie zobił rabanu w styczniu 90 niszczyliby dalej z błogosławieństwem Mazowieckiego, Michnika, Kiszczaka- ludzi honoru przecież Odpowiedz Link Zgłoś
plopli Jak dobrze... 28.12.04, 18:52 Że mamy Rokitę ;-). Zanim jednak wydamy wyroki na wszystkich poza tym ostatnim sprawiedliwym, poczekajmy na to, co odpowiedzą osoby przez niego obiciążane. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Jak dobrze... 28.12.04, 21:34 plopli napisał: > Że mamy Rokitę ;-). > > Zanim jednak wydamy wyroki na wszystkich poza tym ostatnim sprawiedliwym, > poczekajmy na to, co odpowiedzą osoby przez niego obiciążane. Te osoby się już wypowiedziały. Mazowiecki zakazał (Kiszczak miał to w nosie) a Kozłowski potwierdzał wiele razy, że niszczyli i wynosili! Wiadomo, że akcja niszczenia trwała do końca 1990 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
plopli Re: Jak dobrze... 28.12.04, 22:40 basia.basia napisała: > Te osoby się już wypowiedziały. Rokita przedstawił konkretne zarzuty na piśmie. W dobrym tonie będzie pozwolić wszystkim zainteresowanym odpowiedzieć mu w tej samej formie. Odpowiedz Link Zgłoś
trzecie.dno Re: Jak to było z paleniem esbeckich akt ... 28.12.04, 22:30 Ta dedykacja od Kuronia dla Kiszczaka to niezly smaczek. Tak postępują tylko ludzie "chonoru"! Odpowiedz Link Zgłoś
wieslaw.rewerski Re: Jak to było z paleniem esbeckich akt ... 28.12.04, 18:47 Jakkolwiek było z tym paleniem akt, warto uświadomić sobie jego końcowy rezultat. Niezbędne informacje przedstawił dziś Bogusław Nizieński, co zrelacjonował Onet.pl (info.onet.pl/1029811,11,item.html) Na stanowiskach publicznych pracuje dziś blisko 600 osób, które złożyły oświadczenia lustracyjne zaprzeczające współpracy z tajnymi służbami PRL, a które zostały zarejestrowane jako tajni współpracownicy tych służb. Wobec blisko 150 spośród tych osób było lub jest prowadzone postępowanie lustracyjne. Postępowania takie zostały wszczęte w tych przypadkach, gdy Rzecznikowi Interesu Publicznego udało się zgromadzić wszystkie niezbędne do tego dokumenty. Prosty rachunek pokazuje, że w ok. 450 przypadkach brakuje dokumentów, aby móc zweryfikować oświadczenia lustracyjne tych osób. Czy nie jest to właśnie rezultat tamtego palenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henryk A jakie stanowiska pełnią osoby pracujące w Koście IP: 82.160.16.* 28.12.04, 19:33 Katolickim, w swej zdecydowanej większości?;) -"Na stanowiskach publicznych pracuje dziś blisko 600 osób" Odpowiedz Link Zgłoś
wieslaw.rewerski Re: A jakie stanowiska pełnią osoby pracujące w K 28.12.04, 20:03 Gość portalu Henryk napisał: > A jakie stanowiska pełnią osoby pracujące w Koście > Katolickim, w swej zdecydowanej większości?;) Twoja intencja jest bardzo czytelna. Jednak objęcie _żadnego_ stanowiska kościelnego nie jest uzależnione od złożenia oświadczenia lustracyjnego. Liczby podane przez Bogusława Nizieńskiego nie odnoszą się więc do kleru. Rozumiem, że chciałbyś, aby było inaczej. Proponuję jednak, abyś tymczasem spróbował odnieść się do tego, co wiemy, zamiast wekslować na tory dla Ciebie wygodniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wesołek Re: A jakie stanowiska pełnią osoby pracujące w K IP: *.lublin.mm.pl 28.12.04, 20:17 Twoja odpowiedź na post Henryka jest obłudna. To Ty zmieniasz temat. Nie chodzi o to czy kościelni pełnia funkcje i urzedy polityczne i państwowe tylko o to ilu z nich było agentami SB. Czy nie sądzisz że kościół powinien to ujawnić? Czy nie sądzisz że wierni, parafianie powinni to wiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henryk Re: A jakie stanowiska pełnią osoby pracujące w K IP: 82.160.30.* 28.12.04, 20:42 Dzięki Panie(i) "wesołek"-tak samo bym odpowiedział Panu "wieslaw.rewerski":) Odpowiedz Link Zgłoś
wieslaw.rewerski Dla mnie to temat obojętny 28.12.04, 21:13 Gość portalu: wesołek napisał(a): > Twoja odpowiedź na post Henryka jest obłudna. To Ty zmieniasz temat. Po co tak mocne słowo? Nic nie zmieniam, tylko chciałbym, aby cytowaniu moich słów towarzyszyła wypowiedź odnosząca się do tematu, który zaproponowałem. Jeśli Henryk woli inny temat, to przecież może go zacząć samodzielnie. > Nie chodzi > o to czy kościelni pełnia funkcje i urzedy polityczne i państwowe tylko o to > ilu z nich było agentami SB. Nie wiem ilu. Wiem, że byli tacy księża. > Czy nie sądzisz że kościół powinien to ujawnić? > Czy nie sądzisz że wierni, parafianie powinni to wiedzieć? Dla mnie osobiście Twoje pytania są mało interesujące. Wynika to zapewne z mojego indyferentyzmu religijnego. Trudno, abym przy takiej postawie pasjonował się sprawami Kościoła. Inaczej jest w sprawach państwa. To, że w jego strukturach znajdują się współpracownicy służb specjalnych PRL, żywotnie mnie obchodzi! Tu nie ma mowy o żadnym z mojej strony indyferentyzmie. Dlatego poruszyła mnie próba zwekslowania tego tematu na inne tory. Wiesław Rewerski PS. Henryku! Moje imię i nazwisko odmienia się przez przypadki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henryk Re: Dla mnie to temat obojętny IP: 82.160.30.* 28.12.04, 21:46 -"PS. Henryku! Moje imię i nazwisko odmienia się przez przypadki." Przyjmuję:). Usiłowałem jedynie nie popełnić gafy i stąd Pański nick ująlem w "":) -" Inaczej jest w sprawach państwa. To, że w jego strukturach znajdują się współpracownicy służb specjalnych PRL, żywotnie mnie obchodzi! Tu nie ma mowy o żadnym z mojej strony indyferentyzmie. Dlatego poruszyła mnie próba zwekslowania tego tematu na inne tory." Pięknie Pan ujął problem:) - mnie też struktury państwa a w szczególnie wpływ na nie ludzi K.K. bardzo obchodzi, chyba dlatego w taki, a nie inny, sposób odniosłem się do tytułu wątku Pani b.b - "Jak to było z paleniem esbeckich akt ..." A czy była to "próba zwekslowania tego tematu na inne tory." - ?? Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
wieslaw.rewerski Nie nick 28.12.04, 21:49 Gość portalu: Henryk napisał(a): > Pański nick To nie jest nick. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henryk Panie Wiesławie Rewerski:)) IP: 82.160.30.* 28.12.04, 22:11 "wieslaw.rewerski"-"To nie jest nick." ?-z małych liter, połączonych kropką ??:) Wiesław Rewerski - to (z należnym szacunkiem) na pewno nie jest nick:)) Ps :))) Odpowiedz Link Zgłoś
wieslaw.rewerski To tylko pisownia 28.12.04, 22:17 Gość portalu: Henryk napisał(a): > "wieslaw.rewerski"-"To nie jest nick." ?-z małych liter, połączonych kropką ??: Ubolewam, że GW uniemożliwiła prawidłową pisownię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henryk Re: To tylko pisownia IP: 82.160.16.* 28.12.04, 22:24 Ja również ubolewam a "Usiłowałem jedynie nie popełnić gafy i stąd Pański nick ująlem w "":)" :) Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: Jak to było z paleniem esbeckich akt ... 28.12.04, 20:47 jak to jak? te co trzeba spaliliśmy. trochę zabralismy do domu. a teraz patrzymy na to co się dzieje i zaciaramy rączki.o to przecież chodziło.prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
p.smerf Re: Jak to było z paleniem esbeckich akt ... 28.12.04, 20:54 Mówienie o 1989 i 90. roku jest zabawne. Przecież i po tym terminie przez archiwa przewaliła się szarańcza poszukiwaczy z różnych opcji. Ponieważ wywalono starych SB-eków i przyjęto nowych "z ulicy", to przecież każdy brał to co u miego zamówiono. Lub to co dotyczyło jego i przyjaciół królika. W Berlinie też tłum "spontanicznie" wyrzucał akta STasi i na ulicę i podpalał. Ilu z tych spontacnicznych niszczycieli zdołało znaleźć swoje to tylko oni wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia litościwy Kozłowski ... 28.12.04, 21:31 p.smerf napisał: > Mówienie o 1989 i 90. roku jest zabawne. Przecież i po tym terminie przez > archiwa przewaliła się szarańcza poszukiwaczy z różnych opcji. Ponieważ wywalon > o > starych SB-eków i przyjęto nowych "z ulicy", Dobrze wiesz, że różnie to było z tym wywalaniem! Panowie Widacki i Kozłowski przywrócili do "pracy" 120 negatywnie zweryfikowanych esbeków z terenu małopolski. Nawiasem mówiąc ciekawa jestem czy ci panowie dalej się przyjaźnią po tym jak Widacki oświadczył, że on tylko rozpatrywał podania wyrzuconych esbeków a decyzje o przywróceniu podpisywał Kozłowski. to przecież każdy brał to co u > miego zamówiono. Lub to co dotyczyło jego i przyjaciół królika. > W Berlinie też tłum "spontanicznie" wyrzucał akta STasi i na ulicę i podpalał. > Ilu z tych spontacnicznych niszczycieli zdołało znaleźć swoje to tylko oni wied > zą. To jeszcze jeden argument za tym, że należało archiwa opieczętować a SB ropędzić na cztery wiatry! Odpowiedz Link Zgłoś
p.smerf Re: litościwy Kozłowski ... 28.12.04, 21:47 Przywracanie i zatrudnianie "starych" to nic nowego. W 1918 w policji pracowało wielu fachowców od tajności, którzy poprzedni pracowali dla Prus, Rosji i Austrii. Po wojnie Amerykanie, Francuzi, Anglicy i Rosjanie też zatrudniali niemieckich fachmanów. To (wbrew pozorom) nie jest zawód którego można się wyuczyć na kursach wieczorowych. Zapieczętować archiwa i rozpędzić na cztery wiatry? To dobre. Otóż archiwa to nie była jedna szafa pancerna stojąca w jednym pokoju. Rozpędzić na cztery wiatry? A kto dbałby o sprawy bezpieczeństwa państwa? Przecież wywiad i kontrwywiad nie zajmowały się wyłącznie sledzeniem opozycji. To był tylko drobny wycinek. Czy wiesz ile czasu i pieniędzy trzeba, aby umieścić dobrego szpiega na właściwym miejscu. Byłoby to tak samo rozsądne jak rozwiązanie armii i zezłomowanie całego sprzętu wojskowego. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: litościwy Kozłowski ... 28.12.04, 22:19 p.smerf napisał: > Przywracanie i zatrudnianie "starych" to nic nowego. W 1918 w policji pracowało > wielu fachowców od tajności, którzy poprzedni pracowali dla Prus, Rosji i > Austrii. Po wojnie Amerykanie, Francuzi, Anglicy i Rosjanie też zatrudniali > niemieckich fachmanów. To (wbrew pozorom) nie jest zawód którego można się > wyuczyć na kursach wieczorowych. > > Zapieczętować archiwa i rozpędzić na cztery wiatry? To dobre. Otóż archiwa to > nie była jedna szafa pancerna stojąca w jednym pokoju. Rozpędzić na cztery > wiatry? A kto dbałby o sprawy bezpieczeństwa państwa? Przecież wywiad i > kontrwywiad nie zajmowały się wyłącznie sledzeniem opozycji. To był tylko drobn > y > wycinek. Miałam na myśli pracowników Biura C (inwigilacja opozycji) i archiwa oraz odpowiednio departament IV (ds. Kościoła). Nie jestem wariatką:) Czy wiesz ile czasu i pieniędzy trzeba, aby umieścić dobrego szpiega n > a > właściwym miejscu. Byłoby to tak samo rozsądne jak rozwiązanie armii i > zezłomowanie całego sprzętu wojskowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe teczki "Nowaka" nie spalili i stąd tyle wrzasku ,o IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 28.12.04, 22:23 Odpowiedz Link Zgłoś
wieslaw.rewerski Problem nie w teczce "Nowaka" 28.12.04, 22:36 Jakakolwiek jest prawda w sprawie "Nowaka", to dobrze byłoby ją poznać. Rzecz jednak nie w wyjaśnieniu tej pojedynczej sprawy. Problemem jest niemożność poznania prawdy o ludziach stanowiących ważną część tzw. klasy politycznej. Przyczyny podejmowania przez poszczególne osoby współpracy ze służbami specjalnymi PRL były różne. Dochodziło do tego w sytuacjach i dramatycznych, i bez wyjścia. Uleganie presji nie jest jednak kwalifikacją do pogodzenia z pełnieniem ról w polityce. Tam trzeba ludzi mocnych i z kręgosłupem. Źle stało się, że pozwoliliśmy odciąć sobie możliwość wykluczania słabych i bez kręgosłupa. Odpowiedz Link Zgłoś
kitop Oj Basiu, Basiu! 28.12.04, 23:43 Nie po raz pierwszy dajesz...no, powiedzmy ciała! Biuro C to było po prostu ARCHIWUM! Inwigilacją opozycji zajmował się (głównie, choć nie wyłącznie) Departament III. To trzeba wiedzieć aby realizować te "patriotyczne" zamiary zemsty, zniszczenia, rozpędzenia itd. Tak przy okazji - cała armia polska i całe służby specjalne po 1918r. powstały w oparciu o ludzi służących zaborcom - rosyjskim, pruskim i austrowęgierskim. Nikt wówczas nikogo nie pytał o to komu służył w przeszłości, ważne były kwalifikacje i chęć służenia Ojczyźnie. I każdy z ówczesnych oficerów skłdał przysięgę na wierność zaborcy! I nie obawiał się "lustracji"!!!! Czy nie nasuwa się tu Państwu pewna analogia? Czy ludzie służący Polsce Ludowej są zdrtajcami a ci którzy służyli zaborcom - nie? Jak to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Oj Basiu, Basiu! 29.12.04, 00:14 kitop napisał: > Nie po raz pierwszy dajesz...no, powiedzmy ciała! Oj, masz rację:( Nie chciało mi się zajrzeć do kisążki:( Biuro C to było po prostu > ARCHIWUM! Inwigilacją opozycji zajmował się (głównie, choć nie wyłącznie) > Departament III. To trzeba wiedzieć aby realizować te "patriotyczne" zamiary > zemsty, zniszczenia, rozpędzenia itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: Oj Basiu, Basiu! IP: *.chello.pl 29.12.04, 00:21 kitop napisał: > Czy nie nasuwa się tu Państwu pewna analogia? Czy ludzie służący Polsce > Ludowej są zdrtajcami a ci którzy służyli zaborcom - nie? Nie widzę analogii. Lustracja i teczki dotyczą współpracowników, a nie pracowników specsłużb PRL. I nie dawna zdrada, ale dzisiejsze kłamstwo dyskwalifikuje. Twoje pytanie odnosi się do innej sytuacji. Temat to zresztą do podjęcia, ale jednak inny niż w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramzes kregosłup moralny czołowych polityków IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 29.12.04, 16:02 > Uleganie presji nie jest jednak kwalifikacją do pogodzenia z > pełnieniem ról w polityce. Tam trzeba ludzi mocnych i z kręgosłupem. racja. Pewnie dlatego mamy teraz w naszych "elytach" politycznych różnego pokroju i maści ludzi, w stylu posła X, minista Y czy urzędnika Z. Gdyby elity naszego kraju miały silny kręgosłup moralny to do swego grona nie dopusciłyby osoby o wątpliwej postawie moralnej i etycznej. Elita by nie pozwoliła na takie wejście, a osobnik taki czułby się wyobcowany i napiętnowany. Po prostu były "trędowaty". Pozdrawiam Ramzes. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Jak to było z paleniem esbeckich akt ... 29.12.04, 00:29 A ja, bezpodstawnie twierdzę, że palenie akt SB, było częścią umowy z Magdalenki, o którym Mazowiecki doskonale wiedział, a Rokita tylko z głupoty i niewiedzy pomieszał. Na szczęście dla okrągłostołowców mało skutecznie. Twierdzę bezpodstawnie, bo nie mam dokumentów, ale za kilka lat nasze dzieci zobaczą i takie dokumenty, a PRAWDA O MAGDALENCE UJRZY ŚWIATŁO DZIENNNE Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot skad te nerwy? 29.12.04, 00:41 Czy nie ma tu wiecej nieporozumien, a za duzo wzajemnych oskarzen? Z zamieszczonego na koncu oswiadczenia Rokity malego fragmentu tekstu Mazowieckiego wynika, ze byly premier, a za nim i pewnie Litynski zaprzeczaja nie temu, ze palone byly akta i to bez ich wiedzy, ale temu, ze nic w tej sprawie nie robiono - o co byc moze niepotrzewnie Rokita oskarza Mazowieckiego. Litynski i Mazowiecki pewnie nie moga zniesc, ze zasluge za zablokowanie procederu palenia akt Rokita przypisal sobie, a z kolei Rokita zbyt bardzo przypisuje sobie cala zasluge w wykryciu i naglosnieniu sprawy, choc przeciez sam wzmiankuje, ze bez pomocy w tej sprawie prof. Gieremka nic by nie bylo. Oj, panowie sie poklocili - chyba dlatego, ze ze jeden pan z Krakowa chcialby cala wine zwalic na okropny rzad Mazowieckiego, a inni panowie, ktorzy po paru miesiacach rzadzenia znalezli sie w nieprzywidywalnej sytuacji niezbyt dobrze sobie poradzili. Gdyby Mazowieckieki i jego doradzcy mieli wiekszy staz to by zapobiegawczo wreczyli Kiszczakowi pisemny nakaz zaprzestania niszczenia akt, a nie poprzestali na ustnym poleceniu - przeciez rownie waznym. Teraz jest tak, ze Rokita ma kwity na poparcie swych twierdzen, a Mazowiecki nie ma - i chyba stad te nerwy. Swoja droga wielu dziwnych ludzi dzieki zdjeciu z Walesa wybrano wowczas do Sejmu. O wiekszosci nikt juz nie pamieta. Kto i dlaczego dostal sie wowczas na listy "S" wie (albo juz zapomnial) tylko Walesa. Odpowiedz Link Zgłoś
the-end A misiu naiwnego udaje dalej... 29.12.04, 01:20 Swoja droga wielu dziwnych ludzi dzieki zdjeciu z Walesa wybrano wowczas do > Sejmu. O wiekszosci nikt juz nie pamieta. Kto i dlaczego dostal sie wowczas na > listy "S" wie (albo juz zapomnial) tylko Walesa. Misiaczku drogi, glowna role w konstruowaniu tych list mieli: Gieremek, Michnik, Kuron i to oni a nie Walesa tutaj decydowali. Nie wciskaj nam ciemnoty, boc to juz wielu ludzi potwierdzilo. Odpowiedz Link Zgłoś
the-end Re: A misiu naiwnego udaje dalej... 29.12.04, 01:31 A sam Mazowiecki odmowil kandydowania w tym momencie w protescie przeciwko tej decydenckiej grupie. Dopiero potem mu sie odmienilo, ale to inny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Mozesz byc powazny? 29.12.04, 01:59 Nie znasz historii ani faktow. Policz sobie ilu ludzi z owczesnego OKP zaliczylbys do krewnych i znajomych Kuronia, Michnika i Geremka... Czy takim znajomym byl Kaczynski, albo tych wielu o ktorych nikt juz nie pamieta? Odpowiedz Link Zgłoś
the-end Jestem w przeciwienstwie do ciebie... 29.12.04, 02:09 Kaczynski zostal puzniej odtracony bo nie pasowal do koncepcji..., tak jak wielu innych godnych ludzi nie pasowalo... Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Jestem w przeciwienstwie do ciebie... 29.12.04, 02:14 the-end napisał: > Kaczynski zostal puzniej odtracony bo nie pasowal do koncepcji..., tak jak > wielu innych godnych ludzi nie pasowalo... Ja np. nijaki Furtok - posej spod Wejherowa? Odpowiedz Link Zgłoś
the-end Re: Jestem w przeciwienstwie do ciebie... 30.12.04, 01:21 "Swoja droga wielu dziwnych ludzi dzieki zdjeciu z Walesa wybrano wowczas do Sejmu. O wiekszosci nikt juz nie pamieta. Kto i dlaczego dostal sie wowczas na listy "S" wie (albo juz zapomnial) tylko Walesa." Misiu to jest insynuacja, i dobrze o tym wiesz. Nie posluguj sie na przyszlosc takimi daleko idacymi uproszczeniami bo maja krotkie nogi. Ty powinienes urodzic sie troche wczesniej, w latach 50 sprawdzilbys sie znakomicie! Tam milosc do partii mogla byc nieskonczona:)) Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Jestem w przeciwienstwie do ciebie... 30.12.04, 01:33 Nie umiesz rozmawiac ani wymieniac pogladow, czy to za trudne dla ciebie? Jak cos cibie swedzi to sie podrap, a nie wal bezmyslnie paluchami po klawiaturze. Jakis niedopieszczony jestes, ze ten "misi" ci sie tak wryl w pamiec? I co ty wyjezdzasz z jakas miloscia do partii, co to ma do rzeczy? Nie masz innych argumentow? Odpowiedz Link Zgłoś
the-end Jakie argumenty mozna miec do goscia, 30.12.04, 01:40 ktory jest w stanie falszowac historie aby tylko jego sitwa wyszla na tym dobrze. Tego nigdy nie zaakceptuje, a wymiane pogladow uwazam w tym wypadku za zbyteczna. I jeszcze raz powtarzam, ze bylybys dobry ale w latach 50'. Dobry ale niestety tylko dla partii, bos zaslepiony i z tego wzgledu niebezpieczny dla reszty innowiercow. Baw sie dobrze, ale jak jeszcze raz zapodasz falszywe info. (co nie pierwszy raz ci sie tutaj zdarzylo!!!) zareaguje rownie stanowczo. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Usmialem sie:))) 30.12.04, 01:50 the-end napisał: > ktory jest w stanie falszowac historie Gdzie sfalszowalem? > aby tylko jego sitwa wyszla na tym dobrze. Jaka moja sitwa ma wyjsc na tym dobrze? > Tego nigdy nie zaakceptuje, a wymiane pogladow uwazam w tym wypadku za > zbyteczna. Bo ich nie masz i nic poza frazesami nie piszesz. > I jeszcze raz powtarzam, ze bylybys dobry ale w latach 50'. Dobry > ale niestety tylko dla partii, bos zaslepiony i z tego wzgledu niebezpieczny > dla reszty innowiercow. Masz jakies zboczone partyjniackie spojrzenie:( > Baw sie dobrze, ale jak jeszcze raz zapodasz falszywe > info. (co nie pierwszy raz ci sie tutaj zdarzylo!!!) zareaguje rownie stanowczo. Usmialem sie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
plopli Co z aktami IV Departamentu? 29.12.04, 00:53 Skoro poruszony został temat palenia akt, to chciałem zwrócić uwagę na jeden fragment tekstu Rokity, m. zd. bardzo ciekawy. Mianowicie w odpowiedzi na pytanie Mazowieckiego o palenie akt SB "MSW informowało, że nie wydawało polecenia powszechnego niszczenia akt operacyjnych, a jedynie >>okresowo brakowano dokumenty posiadające jedynie praktyczne czasowe znaczenie(...)<<. Gen Kiszczak podkreślał także, że 24 stycznia 1989 r. zarządził likwidację Departamentu IV MSW (od spraw Kościoła) i w związku z tym >>zakwalifikowano do brakowania(...) akta dotyczące pozareligijnej działalności duchownych istniejących w Polsce związków wyznaniowych, naruszających obowiązujący wówczas porządek prawny (...)<<". Powstaje pytanie, dlaczego do likwidacji w pierwszej kolejności przekazane zostały akta IV Departamentu do walki z KK? Czy była to samodzielna inicjatywa kierownictwa MSW, czy decyzja taka podjęta została wyniku poczynionych wcześniej uzgodnień? Jeśli były uzgodnienia, to z kim, gdzie i kiedy? Dlaczego wreszcie NIKT nie protestował przeciwko niszczeniu tych akt, a przynajmniej protestował w sposób całkowicie nieskuteczny? Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Co z aktami IV Departamentu? 29.12.04, 01:02 Niestety tylko cos mi tylko swita w glowie, ze byla to akcja ustalona z biskupem Dabrowskim oraz przy wiedzy OKP. Chyba tez gdzies czytalem, ze czesc akt zostala przekazana Kosciolowi. Odpowiedz Link Zgłoś
nurni Re: Co z aktami IV Departamentu? 29.12.04, 01:22 leszek.sopot napisał: > Niestety tylko cos mi tylko swita w glowie, ze byla to akcja ustalona z > biskupem Dabrowskim oraz przy wiedzy OKP. Chyba tez gdzies czytalem, ze czesc > akt zostala przekazana Kosciolowi. kiedy ? kiedy mialoby dojsc do takich ustalen o cel chwilowo nie pytam wiedza OKP jak najbardziej pozadana Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Co z aktami IV Departamentu? 29.12.04, 02:01 Nie jestem w stanie sobie prszypomniec i dlatego wyraznie zaznaczylem, ze mi mi tylko cos swita w glowie, ale moge sie mylic. Odpowiedz Link Zgłoś
nurni Re: Co z aktami IV Departamentu? 29.12.04, 02:12 leszek.sopot napisał: > Nie jestem w stanie sobie prszypomniec i dlatego wyraznie zaznaczylem, ze mi mi > > tylko cos swita w glowie, ale moge sie mylic. ja chce Cie w takim razie uspokoic co prawda jesli switalo by mi w glowie ze to Mazowiecki dogadal sie z ubekami by akta IV departamentu spalic to bym sie swoimi switaniami jednak tu nie dzielil bo swita mi tez czasem ze Zydzi przerabiali dzieci na mace ale zupelnie nie moge sobie przypomniec gdzie o tym slyszalem chyba jednak nie przyjme Twojej metody i o tym nie wspomne nawet zaznaczajac ze moge sie mylic (co do tej macy oczywiscie) Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Co z aktami IV Departamentu? 29.12.04, 02:21 Jak znajde gdzies wywiad z biskupem to ci go wkleje i ci sie glupio zrobi:( Pamietam, ze wyraznie byla mowa o sprawie akt koscielnych, chyba tez Kiszczak mowil gdzies, ze czesc akt oddano koscilowi czy tez, ze po porozumieniu z kosciolem teczki spalono. Sam tez mozesz w tym temacie cos poszukac. Odpowiedz Link Zgłoś
nurni Re: Co z aktami IV Departamentu? 29.12.04, 02:31 temat niszczenia sb-ckich archiwow to moj konik chetnie przeczytam zwlaszcza Dabrowskiego za Kiszczaka reczyl co prawda Michnik i Kozlowski ale dla mnie to niezbyt zachecajaca rekomendacja wiec jesli mozna....... intersuje mnie tez podniesiona przez Ciebie (popraw mnie jesli sie myle) kwestia wiedzy klubu OKP w tym wzgledzie wiem ze dotarcie do tych rewelacji moze zajac Ci nieco czasu nie bede popedzal najistotniejsza dla sprawy jest data tego domniemanego porozumienia..... wiesz chyba kiedy zaczely sie obrady okraglego stolu i wiesz chyba kiedy zgineli ksiadz Niedzielak i Suchowolec? bedziemy pilnie poszukiwac logiki Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Re: Co z aktami IV Departamentu? 29.12.04, 02:48 Nie chodzilo o materialy dotyczace morderstw ksiezy oraz prowokacji wobec Kosciola. Te skrywano skrzetnie i wydobyw je na wierzch dopiero IPN. Odpowiedz Link Zgłoś
nurni Re: Co z aktami IV Departamentu? 29.12.04, 03:06 leszek.sopot napisał: > Nie chodzilo o materialy dotyczace morderstw ksiezy oraz prowokacji wobec > Kosciola. wszystko chyba przez to ze za szybko czytam ktos podpisujacy sie nickiem Leszek.sopot na podniesione przez Plopli: "Powstaje pytanie, dlaczego do likwidacji w pierwszej kolejności przekazane zostały akta IV Departamentu do walki z KK? Czy była to samodzielna inicjatywa kierownictwa MSW, czy decyzja taka podjęta została wyniku poczynionych wcześniej uzgodnień? Jeśli były uzgodnienia, to z kim, gdzie i kiedy? " odpowiedzial w te slowa: "Niestety tylko cos mi tylko swita w glowie, ze byla to akcja ustalona z biskupem Dabrowskim oraz przy wiedzy OKP. Chyba tez gdzies czytalem, ze czesc akt zostala przekazana Kosciolowi." teraz Ty podpisujacy sie......... ludzaco podobnym nickiem piszesz ze nie chodzilo o akta dotyczace morderstw ksiezy i prowokacji wobec kosciola byc moze masz na mysli akta chrztu ksiezy czy biskupow ale chyba nie skoro wyraznie w tekscie stoi o aktach sluzacych do walki z kosciolem nie chce mi sie domyslac jak rozumiem albo jestescie dwoma roznymi osobami albo wlasnie przestalo Ci cos "switac" w kazdym razie ciesze sie ze moglem pomoc Odpowiedz Link Zgłoś
plopli Nurni, 29.12.04, 04:05 napisałem akta "IV Departamentu do walki z KK", a nie "IV Departamentu dot. walki z KK". Chciałem jedynie sprecyzować, historia akt którego departamentu mnie interesuje, a nie czego te akta dotyczyły. Jeśli zaś chodzi o zawartość, to szczególnie interesuje mnie, co stało się z teczkami osobowymi agentury SB wśród księży. Czy wyjaśniłem to dostatecznie? P.S. Za pierwszym razem wkleiłem w złym miejscu (usprawiedliwia mnie pora). Odpowiedz Link Zgłoś
nurni dziekuje ale.... 29.12.04, 15:28 plopli napisał: > napisałem akta "IV Departamentu do walki z KK", a nie "IV Departamentu dot. > walki z KK". Chciałem jedynie sprecyzować, historia akt którego departamentu > mnie interesuje, a nie czego te akta dotyczyły. dziekuje za wyjasnienie ale niestety to wciaz jedno i to samo dlatego napisalem ironicznie o aktach chrztu > Jeśli zaś chodzi o zawartość, to szczególnie interesuje mnie, co stało się z > teczkami osobowymi agentury SB wśród księży. bez wiekszej przesady mozna powiedziec ze kazdy ksiadz posiadal swoja teczke a agentura wsrod ksiezy na pewno istniala i bez watpienia tuz przed zniszczeniem tych teczek zarchiwizowano je (mikrofilm np) dlatego m.in trzeba bezwzglednie ujawnic wszystko co sie da zamiast bladzic po omacku i wrozyc z fusow archiwa wbrew temu co sie trabia na okolo pokazuja nie tylko obraz "umoczenia" poszczegolnych osob ale i bezmiar perfidii sluzby bezpieczenstwa na ich ujawnieniu najwiecej straca komunisci nie tylko ze straca swoje wplywy ale zobaczymy przy okazji czym byl prl robota dla specjalistow udalo sie w Niemczech uda sie i u nas Odpowiedz Link Zgłoś
plopli Re: Co z aktami IV Departamentu? 29.12.04, 04:02 Nurni, napisałem akta "IV Departamentu do walki z KK", a nie "IV Departamentu dot. walki z KK". Chciałem jedynie sprecyzować, historia akt którego departamentu mnie interesuje, a nie czego te akta dotyczyły. Jeśli zaś chodzi o zawartość, to szczególnie interesuje mnie, co stało się z teczkami osobowymi agentury SB wśród księży. Czy wyjaśniłem to dostatecznie? Odpowiedz Link Zgłoś
nurni a jak myslisz ? 29.12.04, 01:14 Powstaje pytanie, dlaczego do likwidacji w pierwszej kolejności przekazane > zostały akta IV Departamentu do walki z KK? > Czy była to samodzielna inicjatywa kierownictwa MSW, czy decyzja taka podjęta > została wyniku poczynionych wcześniej uzgodnień? > Jeśli były uzgodnienia, to z kim, gdzie i kiedy? owszem warto by to wiedziec komu zalezalo by prawda o powodach smierci Suchowloca Niedzielaka czy Zycha o dzialaniach wymierzonych w Popieluszke nie ujrzala swiatla dziennego znam tylko jedna strone "zainteresowana" sa to oczywiscie przestepcy z SB drugiej (zakladajac ze byla) nie znam ale logika nakazuje chyba domniewac idac oczywiscie podsunietym przez Ciebie tropem ze byli to ludzie zainteresowaniu tym by rozmiar dzialan wobec kosciola pozostal ich slodka tajemnica jesli jest jakis blad w tym rozumowaniu to chetnie przeczytam.... > Dlaczego wreszcie NIKT nie protestował przeciwko niszczeniu tych akt, a > przynajmniej protestował w sposób całkowicie nieskuteczny? no wlasnie dlaczego ? nie bylo zadnego niezaleznego dziennika ? czyzby obowiazyla jednomyslnosc w mysl znanego credo: "odpie..ie sie od generala" a moze dopominajacym sie prawdy w tamtych czasach zarzucano najnizsze instynkty ? no jak myslisz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aser Re: a jak myslisz ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 01:48 Myślę, że pieprzysz bez sensu. Nie wiem kto z kim uzgadniał ( choć przypuszczać można z dużą dozą pewności!) ale najważniejsze było usunięcie śladów współpracy kleru z SB! A była to współpraca tak obfita, że dzisiejsza "afera" Niezabitowskiej to małe miki! W latach 70tych miałem możliwość (nielegalną!) rzucić okiem na ewidencję współpracowników SB wśród kleru w pewnym mieście wojewódzkim. Oczy mi stanęły w słup i natychmiast wytrzeźwiałem, choć byłem pijany jak bąk! Nigdy tego nie zapomnę! Wówczas pozbyłem się wszelkich złudzeń! Co do księży których nazwiska wymieniasz. Nikt nigdy nie potwierdził wersji o ich zamordowaniu. Twierdzenie o zabiciu ks. Zycha kompromituje tę teorię spiskową. Pamiętasz kim był ks. Zych? Czy wolisz nie pamiętać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wtorek Aser, hmmm... IP: *.chello.pl 29.12.04, 01:54 Był kiedyś agent carskiej ochrany o tym nazwisku. Trzeba być wyjątkowym skur...m, żeby wybrać sobie taki nick. Spadaj stąd prowokatorze niedouczony, bo psami poszczuję wrrrrrrrrrrrrrrrr!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nurni chyba pora na spanko 29.12.04, 01:57 Gość portalu: Aser napisał(a): > Myślę, że pieprzysz bez sensu. Nie wiem kto z kim uzgadniał ( choć przypuszczać > > można z dużą dozą pewności!) dopytuje wlasnie o te doze jesli napisze ze facet w otwocku urodzil dziecko zapewne przytrafi mi sie paru takich co zapytaja o konkrety oczywiscie zawsze moge wtedy udac zdziwienie ja w koncu tez nie wiem czy ten facet tak naprawde byl z Otwocka >ale najważniejsze było usunięcie śladów współpracy > > kleru z SB! A była to współpraca tak obfita, że dzisiejsza "afera" > Niezabitowskiej to małe miki! W latach 70tych miałem możliwość (nielegalną!) > rzucić okiem na ewidencję współpracowników SB wśród kleru w pewnym mieście > wojewódzkim. Oczy mi stanęły w słup i natychmiast wytrzeźwiałem, choć byłem > pijany jak bąk! dziekuje nie wyrzucaj sobie kazdemu z nas pokazywano ewidencje SB w trakcie popijawy z zaprzyjaznionym oficerem > Nigdy tego nie zapomnę! Wówczas pozbyłem się wszelkich złudzeń! ja po tej opowiesci nie mam ich jeszcze mniej sluze Ci wlasna mysle rownie dobra posluchaj: za gorami za lasami ........ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaszanka Co to za bajki? IP: *.sympatico.ca 29.12.04, 05:50 "Krotko powiadomilem Premiera, co wiem o niszczeniu akt, proszac o zablokowanie tego procederu. Po dluzszej ciszy uslyszalem rade, bym poinformowal o sprawie gen. Kiszczaka. Przeprosilem Premiera za zajety czas i podziekowalem za rozmowe. Do Kiszczaka swiadomie sie nie zglosilem." Fajnie se pogadali, hehe ... paradne! Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus czy popli, leszek, aser i inni z "Folwarku Gazety" 29.12.04, 16:40 wyjaśnili już, jak palono akta i dlaczego? Powinni własciwie wiedzieć najlepiej, ponieważ newsy mają, prawie z pierwszej reki. Odpowiedz Link Zgłoś
plopli Re: czy popli, leszek, aser i inni z "Folwarku Ga 29.12.04, 16:48 homosovieticus napisał: > wyjaśnili już, jak palono akta i dlaczego? > Powinni własciwie wiedzieć najlepiej, ponieważ newsy mają, prawie z pierwszej > reki. A skąd ty wiesz homocatolicusie, jakie ja mam informacje i skąd. Gdybyś wiedział o mnie cokolwiek więcej sam byś się zdziwił jak się ośmieszasz. Odpowiedz Link Zgłoś
kpt.ziobro Re: czy popli, leszek, aser i inni z "Folwarku Ga 29.12.04, 16:57 Musimy walczyć o to, aby wydobyć Polskę z upadku, w jaki wprowadzili nas negocjatorzy z Unią Europejską. Naród Polski musi się odrodzić moralnie, duchowo, stawiać na silne, zdrowe, dzietne rodziny - podkreśla poseł Gertruda Szumska. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: czy popli, leszek, aser i inni z "Folwarku Ga 29.12.04, 17:00 plopli napisał: > homosovieticus napisał: > > > wyjaśnili już, jak palono akta i dlaczego? > > Powinni własciwie wiedzieć najlepiej, ponieważ newsy mają, prawie z > pierwszej > > reki. > > A skąd ty wiesz homocatolicusie, jakie ja mam informacje i skąd. Gdybyś > wiedział o mnie cokolwiek więcej sam byś się zdziwił jak się ośmieszasz. Nie raz, tutaj na forumie, wyrażałeś swoje polityczne poglądy.nic więc dziwnego,że mogę przypuszczać co myślisz o paleniu teczek. Twoje "informacje" i wiedza pochodzą ze znanych mi źródeł.Nie sa one wiarygodne ale bardzo popularne wśród dojrzewającego pokolenia. Homokatolicus, brzmi dumniej niż, homosovieticus.Tak uważam. Przyjdzie czas ,że i Ty zrozumiesz płytkośc swoich przekonań.Może wtedy, zmienisz nick, na np. homo sapiens.Czego Ci, w nadchodzacym Nowym Roku, życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
plopli Re: czy popli, leszek, aser i inni z "Folwarku Ga 29.12.04, 17:13 homosovieticus napisał: > Nie raz, tutaj na forumie, wyrażałeś swoje polityczne poglądy.nic więc > dziwnego,że mogę przypuszczać co myślisz o paleniu teczek. > Twoje "informacje" i wiedza pochodzą ze znanych mi źródeł. Nie sa one > wiarygodne ale bardzo popularne wśród dojrzewającego pokolenia. Chwilę wcześniej stwierdziłeś, że informacje czerpię niemal z pierwszej ręki. Teraz z kolei odwołujesz się do enigmatycznych "znanych mi źródeł". Może więc poświęć chwilę czasu na refleksją i przedstaw jakieś logiczne stanowisko w tej sprawie. > Homokatolicus, brzmi dumniej niż, homosovieticus.Tak uważam. Proponowałem ci już kiedyś zmianę tego nicka. Skoro uważasz, że homocztolicus brzmi dumniej, po co nadal pozostajesz "człowiekiem sowieckim" Przyjdzie czas ,że > i Ty zrozumiesz płytkośc swoich przekonań.Może wtedy, zmienisz nick, na np. > homo sapiens.Czego Ci, w nadchodzacym Nowym Roku, życzę. Może przyjdzie, ale w moim przypadku nick nie jest emanacją moich postaw czy światopoglądu, więc nie widze portzeby, aby go zmieniać. Za życzenia szczerze dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: czy popli, leszek, aser i inni z "Folwarku Ga 29.12.04, 18:11 popli, i tak zbyt dużo czasu poswiecam na rozmowę z Tobą. Mam nadzieje ,że się rozumiermy.Cwicz sofistyczną wymine zdań z rówiesnikami. Dobranoc, młodociany młocie. Odpowiedz Link Zgłoś
plopli Re: czy popli, leszek, aser i inni z "Folwarku Ga 29.12.04, 18:17 homosovieticus napisał: > popli, i tak zbyt dużo czasu poswiecam na rozmowę z Tobą. > Mam nadzieje ,że się rozumiermy.Cwicz sofistyczną wymine zdań z rówiesnikami. > Dobranoc, młodociany młocie. Sytuacja wręcz klasyczna. Wobec braku argumentów zaczyna się operować inwektywami. Właśnie ku przestrodze dla takich jak ty cytat w moim podpisie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aser Re: czy popli, leszek, aser i inni z "Folwarku Ga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 22:58 Plopli, pozbyłeś się wreszcie złudzeń co do tego głupola w kiecce? Jak cię już wnerwi do bólu to postrasz go Marynatem! Skutkuje, działa jak płachta na byka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aser Re: czy popli, leszek, aser i inni z "Folwarku Ga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 23:04 -------------------------------------------------------------------------------- Był kiedyś agent carskiej ochrany o tym nazwisku. Trzeba być wyjątkowym skur...m, żeby wybrać sobie taki nick. Spadaj stąd prowokatorze niedouczony, bo psami poszczuję wrrrrrrrrrrrrrrrr!!!!!!! - oświadczył "douczony" wtorek. A czemu nie poniedziałek? Szewski,naprzykład? To takie swojskie, no nie? I wtedy takie głupoty jakoś można usprawiedliwić. A "homosovieticus" cię nie drażni? Bo taki sam dureń? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wtorek nie środa:) hau, hau, hau IP: *.chello.pl 29.12.04, 23:12 Psy szczekają karawana jedzie dalej? Kretyn aser nawet w odpowiednim wątku odpisać nie potarfi i refleks ma jak szachista na emeryturze - tylko takie bezmózgowce w odwodzie komuchom zostały:))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
imagistyk Re: hau, hau, hau 30.12.04, 15:51 Podsumowując;gdy palono akta księży -agentów UB i SB to wszystko w porządku.Gdy SB-ecy niszczyli akta najlepszych agentów to wszystko w porządku.A to że za wszystko zapłacą płotki to też w porządku.A to, że najgłośniej o dekomunizację i lustrację wołają dzieci i wnuki utrwalaczy władzy ludowej to też w porządku ? ??????!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus cztery zdania i cztery fałszerstwa imagistyka 30.12.04, 16:02 4=4 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wtorek Re: hau, hau, hau IP: *.chello.pl 30.12.04, 19:59 imagistyk napisał: > Podsumowując; Podsumowałeś chyba własne poglądy: > gdy palono akta księży -agentów UB i SB to wszystko w porządku.Gdy > SB-ecy niszczyli akta najlepszych agentów to wszystko w porządku.A to że za ws > zystko zapłacą płotki to też w porządku.A to, że najgłośniej o dekomunizację i > lustrację wołają dzieci i wnuki utrwalaczy władzy ludowej to też w porządku ? ? > ?????!!!!!! I skąd u ciebie ta wiedza na temat tych, którzy upominają się o lustrację? Na jakiej podstawie rzucasz takie insynuacje? Idź się walnij w ten swój pusty łeb i przestań beczeć jak cap!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t1s Re: Jak to było z paleniem esbeckich akt ... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.04, 20:20 Nie ma czego żałować. I tak były sfałszowane. A swoją drogą fałszować akta przeznaczone dla własnego użytku to przecież dywersja. Tylu cichych bohaterów! A może gw nie będzie się na drobne rozmieniać i od razu całe sb za organizację patriotyczną uzna. Cholerny antykomunistyczny ruch oporu. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Jak to było z paleniem esbeckich akt ... 31.12.04, 20:25 Gość portalu: t1s napisał(a): > Nie ma czego żałować. I tak były sfałszowane. > A swoją drogą fałszować akta przeznaczone dla własnego użytku to przecież > dywersja. Tylu cichych bohaterów! A może gw nie będzie się na drobne rozmieniać > > i od razu całe sb za organizację patriotyczną uzna. Cholerny antykomunistyczny > ruch oporu. A zawiadywał nim honorowy generał. A było ich razem 200 tys. Armia anonimowych bohaterów:( ps Fala się rozlewa i ja mam jednak ciche polityczne "marzenie", żebyśmy się zdobyli na to co już zrobili Słowacy - zaczęli uwieczniać nazwiska swoich "bohaterów" w internecie. Odpowiedz Link Zgłoś