Dodaj do ulubionych

Jak to było z paleniem esbeckich akt ...

28.12.04, 15:37
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2466557.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Ciekawy Nowych akt jeszcze neoSB nie pali w Czestochowej ? IP: *.kitora.jp / *.ap-US01.usen.ad.jp 28.12.04, 15:41
    • Gość: P-777 Masz rację. Rokicie pali się ziemia pod nogami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 15:42
      Nie jestem przekonany, że jego teczka została zniszczona.
      • Gość: IV departament Masz rację. Millerowi pali się ziemia pod noga IP: *.aster.pl 28.12.04, 16:17
        Gość portalu: P-777 napisał(a):

        > Nie jestem przekonany, że jego teczka została zniszczona.
        Fakt. Olka ma jego teczkę.
      • venus99 Re: Masz rację. Rokicie pali się ziemia pod noga 28.12.04, 20:48
        została, została. nie po to został przewodniczący komisji która niczego nie
        udowodniła żeby nie zarekwirować swojej teczuszki.
    • Gość: policjant konfidenci w sutannach - link IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 16:20
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18807377
      Czy te teczki są na Miodowej czy w IPN ?
    • strajker Re: Jak to było z paleniem esbeckich akt ... 28.12.04, 17:20
      Widać teraz już w całej okazałości, że Lityński perfidnie
      kłamie, Mazowiecki też, a gdyby nie Rokita zmielonoby
      pewnie wszystkie akta.
      Mazowiecki dowiedział się o wszystkim jesienią 89 i wydał
      polecenie natychmiastowego zaprzestania niszczenia akt;
      najwyraźniej Kiszczak przejął się tym poleceniem
      tak mniej więcej jak przejął się dedykacją od Kuronia.

      Gdyby Rokita nie zobił rabanu w styczniu 90 niszczyliby dalej
      z błogosławieństwem Mazowieckiego, Michnika, Kiszczaka- ludzi honoru przecież
      • plopli Jak dobrze... 28.12.04, 18:52
        Że mamy Rokitę ;-).

        Zanim jednak wydamy wyroki na wszystkich poza tym ostatnim sprawiedliwym,
        poczekajmy na to, co odpowiedzą osoby przez niego obiciążane.
        • basia.basia Re: Jak dobrze... 28.12.04, 21:34
          plopli napisał:

          > Że mamy Rokitę ;-).
          >
          > Zanim jednak wydamy wyroki na wszystkich poza tym ostatnim sprawiedliwym,
          > poczekajmy na to, co odpowiedzą osoby przez niego obiciążane.

          Te osoby się już wypowiedziały. Mazowiecki zakazał (Kiszczak miał to w nosie)
          a Kozłowski potwierdzał wiele razy, że niszczyli i wynosili! Wiadomo, że akcja
          niszczenia trwała do końca 1990 roku.
          • plopli Re: Jak dobrze... 28.12.04, 22:40
            basia.basia napisała:

            > Te osoby się już wypowiedziały.

            Rokita przedstawił konkretne zarzuty na piśmie. W dobrym tonie będzie pozwolić
            wszystkim zainteresowanym odpowiedzieć mu w tej samej formie.
      • trzecie.dno Re: Jak to było z paleniem esbeckich akt ... 28.12.04, 22:30
        Ta dedykacja od Kuronia dla Kiszczaka to niezly smaczek. Tak postępują tylko
        ludzie "chonoru"!
    • wieslaw.rewerski Re: Jak to było z paleniem esbeckich akt ... 28.12.04, 18:47
      Jakkolwiek było z tym paleniem akt, warto uświadomić sobie jego końcowy
      rezultat. Niezbędne informacje przedstawił dziś Bogusław Nizieński, co
      zrelacjonował Onet.pl (info.onet.pl/1029811,11,item.html)

      Na stanowiskach publicznych pracuje dziś blisko 600 osób, które złożyły
      oświadczenia lustracyjne zaprzeczające współpracy z tajnymi służbami PRL, a
      które zostały zarejestrowane jako tajni współpracownicy tych służb. Wobec
      blisko 150 spośród tych osób było lub jest prowadzone postępowanie lustracyjne.
      Postępowania takie zostały wszczęte w tych przypadkach, gdy Rzecznikowi
      Interesu Publicznego udało się zgromadzić wszystkie niezbędne do tego
      dokumenty. Prosty rachunek pokazuje, że w ok. 450 przypadkach brakuje
      dokumentów, aby móc zweryfikować oświadczenia lustracyjne tych osób.

      Czy nie jest to właśnie rezultat tamtego palenia?
      • Gość: Henryk A jakie stanowiska pełnią osoby pracujące w Koście IP: 82.160.16.* 28.12.04, 19:33
        Katolickim, w swej zdecydowanej większości?;)

        -"Na stanowiskach publicznych pracuje dziś blisko 600 osób"
        • wieslaw.rewerski Re: A jakie stanowiska pełnią osoby pracujące w K 28.12.04, 20:03
          Gość portalu Henryk napisał:

          > A jakie stanowiska pełnią osoby pracujące w Koście
          > Katolickim, w swej zdecydowanej większości?;)

          Twoja intencja jest bardzo czytelna. Jednak objęcie _żadnego_ stanowiska
          kościelnego nie jest uzależnione od złożenia oświadczenia lustracyjnego. Liczby
          podane przez Bogusława Nizieńskiego nie odnoszą się więc do kleru. Rozumiem, że
          chciałbyś, aby było inaczej. Proponuję jednak, abyś tymczasem spróbował odnieść
          się do tego, co wiemy, zamiast wekslować na tory dla Ciebie wygodniejsze.
          • Gość: wesołek Re: A jakie stanowiska pełnią osoby pracujące w K IP: *.lublin.mm.pl 28.12.04, 20:17
            Twoja odpowiedź na post Henryka jest obłudna. To Ty zmieniasz temat. Nie chodzi
            o to czy kościelni pełnia funkcje i urzedy polityczne i państwowe tylko o to
            ilu z nich było agentami SB. Czy nie sądzisz że kościół powinien to ujawnić?
            Czy nie sądzisz że wierni, parafianie powinni to wiedzieć?
            • Gość: Henryk Re: A jakie stanowiska pełnią osoby pracujące w K IP: 82.160.30.* 28.12.04, 20:42
              Dzięki Panie(i) "wesołek"-tak samo bym odpowiedział Panu "wieslaw.rewerski":)
            • wieslaw.rewerski Dla mnie to temat obojętny 28.12.04, 21:13
              Gość portalu: wesołek napisał(a):

              > Twoja odpowiedź na post Henryka jest obłudna. To Ty zmieniasz temat.

              Po co tak mocne słowo? Nic nie zmieniam, tylko chciałbym, aby cytowaniu moich
              słów towarzyszyła wypowiedź odnosząca się do tematu, który zaproponowałem.
              Jeśli Henryk woli inny temat, to przecież może go zacząć samodzielnie.

              > Nie chodzi
              > o to czy kościelni pełnia funkcje i urzedy polityczne i państwowe tylko o to
              > ilu z nich było agentami SB.

              Nie wiem ilu. Wiem, że byli tacy księża.

              > Czy nie sądzisz że kościół powinien to ujawnić?
              > Czy nie sądzisz że wierni, parafianie powinni to wiedzieć?

              Dla mnie osobiście Twoje pytania są mało interesujące. Wynika to zapewne z
              mojego indyferentyzmu religijnego. Trudno, abym przy takiej postawie pasjonował
              się sprawami Kościoła. Inaczej jest w sprawach państwa. To, że w jego
              strukturach znajdują się współpracownicy służb specjalnych PRL, żywotnie mnie
              obchodzi! Tu nie ma mowy o żadnym z mojej strony indyferentyzmie. Dlatego
              poruszyła mnie próba zwekslowania tego tematu na inne tory.

              Wiesław Rewerski

              PS. Henryku! Moje imię i nazwisko odmienia się przez przypadki.
              • Gość: Henryk Re: Dla mnie to temat obojętny IP: 82.160.30.* 28.12.04, 21:46
                -"PS. Henryku! Moje imię i nazwisko odmienia się przez przypadki."
                Przyjmuję:). Usiłowałem jedynie nie popełnić gafy i stąd Pański nick ująlem w "":)

                -" Inaczej jest w sprawach państwa. To, że w jego strukturach znajdują się współpracownicy służb specjalnych PRL, żywotnie mnie obchodzi! Tu nie ma mowy o żadnym z mojej strony indyferentyzmie. Dlatego poruszyła mnie próba zwekslowania tego tematu na inne tory."

                Pięknie Pan ujął problem:) - mnie też struktury państwa a w szczególnie wpływ na nie ludzi K.K. bardzo obchodzi, chyba dlatego w taki, a nie inny, sposób odniosłem się do tytułu wątku Pani b.b - "Jak to było z paleniem esbeckich akt ..."

                A czy była to "próba zwekslowania tego tematu na inne tory." - ??
                Pzdr.
                • wieslaw.rewerski Nie nick 28.12.04, 21:49
                  Gość portalu: Henryk napisał(a):

                  > Pański nick

                  To nie jest nick.
                  • Gość: Henryk Panie Wiesławie Rewerski:)) IP: 82.160.30.* 28.12.04, 22:11
                    "wieslaw.rewerski"-"To nie jest nick." ?-z małych liter, połączonych kropką ??:)

                    Wiesław Rewerski - to (z należnym szacunkiem) na pewno nie jest nick:))
                    Ps :)))
                    • wieslaw.rewerski To tylko pisownia 28.12.04, 22:17
                      Gość portalu: Henryk napisał(a):

                      > "wieslaw.rewerski"-"To nie jest nick." ?-z małych liter, połączonych
                      kropką ??:

                      Ubolewam, że GW uniemożliwiła prawidłową pisownię.
                      • Gość: Henryk Re: To tylko pisownia IP: 82.160.16.* 28.12.04, 22:24
                        Ja również ubolewam a "Usiłowałem jedynie nie popełnić gafy i stąd Pański nick ująlem w "":)" :)
    • venus99 Re: Jak to było z paleniem esbeckich akt ... 28.12.04, 20:47
      jak to jak? te co trzeba spaliliśmy. trochę zabralismy do domu. a teraz
      patrzymy na to co się dzieje i zaciaramy rączki.o to przecież chodziło.prawda?
      • p.smerf Re: Jak to było z paleniem esbeckich akt ... 28.12.04, 20:54
        Mówienie o 1989 i 90. roku jest zabawne. Przecież i po tym terminie przez
        archiwa przewaliła się szarańcza poszukiwaczy z różnych opcji. Ponieważ wywalono
        starych SB-eków i przyjęto nowych "z ulicy", to przecież każdy brał to co u
        miego zamówiono. Lub to co dotyczyło jego i przyjaciół królika.
        W Berlinie też tłum "spontanicznie" wyrzucał akta STasi i na ulicę i podpalał.
        Ilu z tych spontacnicznych niszczycieli zdołało znaleźć swoje to tylko oni wiedzą.
        • basia.basia litościwy Kozłowski ... 28.12.04, 21:31
          p.smerf napisał:

          > Mówienie o 1989 i 90. roku jest zabawne. Przecież i po tym terminie przez
          > archiwa przewaliła się szarańcza poszukiwaczy z różnych opcji. Ponieważ
          wywalon
          > o
          > starych SB-eków i przyjęto nowych "z ulicy",

          Dobrze wiesz, że różnie to było z tym wywalaniem!
          Panowie Widacki i Kozłowski przywrócili do "pracy" 120 negatywnie
          zweryfikowanych esbeków z terenu małopolski. Nawiasem mówiąc ciekawa
          jestem czy ci panowie dalej się przyjaźnią po tym jak Widacki oświadczył,
          że on tylko rozpatrywał podania wyrzuconych esbeków a decyzje o przywróceniu
          podpisywał Kozłowski.

          to przecież każdy brał to co u
          > miego zamówiono. Lub to co dotyczyło jego i przyjaciół królika.
          > W Berlinie też tłum "spontanicznie" wyrzucał akta STasi i na ulicę i podpalał.
          > Ilu z tych spontacnicznych niszczycieli zdołało znaleźć swoje to tylko oni
          wied
          > zą.

          To jeszcze jeden argument za tym, że należało archiwa opieczętować
          a SB ropędzić na cztery wiatry!
          • p.smerf Re: litościwy Kozłowski ... 28.12.04, 21:47
            Przywracanie i zatrudnianie "starych" to nic nowego. W 1918 w policji pracowało
            wielu fachowców od tajności, którzy poprzedni pracowali dla Prus, Rosji i
            Austrii. Po wojnie Amerykanie, Francuzi, Anglicy i Rosjanie też zatrudniali
            niemieckich fachmanów. To (wbrew pozorom) nie jest zawód którego można się
            wyuczyć na kursach wieczorowych.

            Zapieczętować archiwa i rozpędzić na cztery wiatry? To dobre. Otóż archiwa to
            nie była jedna szafa pancerna stojąca w jednym pokoju. Rozpędzić na cztery
            wiatry? A kto dbałby o sprawy bezpieczeństwa państwa? Przecież wywiad i
            kontrwywiad nie zajmowały się wyłącznie sledzeniem opozycji. To był tylko drobny
            wycinek. Czy wiesz ile czasu i pieniędzy trzeba, aby umieścić dobrego szpiega na
            właściwym miejscu. Byłoby to tak samo rozsądne jak rozwiązanie armii i
            zezłomowanie całego sprzętu wojskowego.
            • basia.basia Re: litościwy Kozłowski ... 28.12.04, 22:19
              p.smerf napisał:

              > Przywracanie i zatrudnianie "starych" to nic nowego. W 1918 w policji
              pracowało
              > wielu fachowców od tajności, którzy poprzedni pracowali dla Prus, Rosji i
              > Austrii. Po wojnie Amerykanie, Francuzi, Anglicy i Rosjanie też zatrudniali
              > niemieckich fachmanów. To (wbrew pozorom) nie jest zawód którego można się
              > wyuczyć na kursach wieczorowych.
              >
              > Zapieczętować archiwa i rozpędzić na cztery wiatry? To dobre. Otóż archiwa to
              > nie była jedna szafa pancerna stojąca w jednym pokoju. Rozpędzić na cztery
              > wiatry? A kto dbałby o sprawy bezpieczeństwa państwa? Przecież wywiad i
              > kontrwywiad nie zajmowały się wyłącznie sledzeniem opozycji. To był tylko
              drobn
              > y
              > wycinek.

              Miałam na myśli pracowników Biura C (inwigilacja opozycji) i archiwa
              oraz odpowiednio departament IV (ds. Kościoła). Nie jestem wariatką:)


              Czy wiesz ile czasu i pieniędzy trzeba, aby umieścić dobrego szpiega n
              > a
              > właściwym miejscu. Byłoby to tak samo rozsądne jak rozwiązanie armii i
              > zezłomowanie całego sprzętu wojskowego.
    • Gość: hehe teczki "Nowaka" nie spalili i stąd tyle wrzasku ,o IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 28.12.04, 22:23
      • wieslaw.rewerski Problem nie w teczce "Nowaka" 28.12.04, 22:36
        Jakakolwiek jest prawda w sprawie "Nowaka", to dobrze byłoby ją poznać. Rzecz
        jednak nie w wyjaśnieniu tej pojedynczej sprawy. Problemem jest niemożność
        poznania prawdy o ludziach stanowiących ważną część tzw. klasy politycznej.
        Przyczyny podejmowania przez poszczególne osoby współpracy ze służbami
        specjalnymi PRL były różne. Dochodziło do tego w sytuacjach i dramatycznych, i
        bez wyjścia. Uleganie presji nie jest jednak kwalifikacją do pogodzenia z
        pełnieniem ról w polityce. Tam trzeba ludzi mocnych i z kręgosłupem. Źle stało
        się, że pozwoliliśmy odciąć sobie możliwość wykluczania słabych i bez
        kręgosłupa.
        • kitop Oj Basiu, Basiu! 28.12.04, 23:43
          Nie po raz pierwszy dajesz...no, powiedzmy ciała! Biuro C to było po prostu
          ARCHIWUM! Inwigilacją opozycji zajmował się (głównie, choć nie wyłącznie)
          Departament III. To trzeba wiedzieć aby realizować te "patriotyczne" zamiary
          zemsty, zniszczenia, rozpędzenia itd.
          Tak przy okazji - cała armia polska i całe służby specjalne po 1918r. powstały
          w oparciu o ludzi służących zaborcom - rosyjskim, pruskim i austrowęgierskim.
          Nikt wówczas nikogo nie pytał o to komu służył w przeszłości, ważne były
          kwalifikacje i chęć służenia Ojczyźnie. I każdy z ówczesnych oficerów skłdał
          przysięgę na wierność zaborcy! I nie obawiał się "lustracji"!!!!
          Czy nie nasuwa się tu Państwu pewna analogia? Czy ludzie służący Polsce Ludowej
          są zdrtajcami a ci którzy służyli zaborcom - nie? Jak to jest?
          • basia.basia Re: Oj Basiu, Basiu! 29.12.04, 00:14
            kitop napisał:

            > Nie po raz pierwszy dajesz...no, powiedzmy ciała!

            Oj, masz rację:( Nie chciało mi się zajrzeć do kisążki:(

            Biuro C to było po prostu
            > ARCHIWUM! Inwigilacją opozycji zajmował się (głównie, choć nie wyłącznie)
            > Departament III. To trzeba wiedzieć aby realizować te "patriotyczne" zamiary
            > zemsty, zniszczenia, rozpędzenia itd.
          • Gość: *** Re: Oj Basiu, Basiu! IP: *.chello.pl 29.12.04, 00:21
            kitop napisał:

            > Czy nie nasuwa się tu Państwu pewna analogia? Czy ludzie służący Polsce
            > Ludowej są zdrtajcami a ci którzy służyli zaborcom - nie?

            Nie widzę analogii. Lustracja i teczki dotyczą współpracowników, a nie
            pracowników specsłużb PRL. I nie dawna zdrada, ale dzisiejsze kłamstwo
            dyskwalifikuje.

            Twoje pytanie odnosi się do innej sytuacji. Temat to zresztą do podjęcia, ale
            jednak inny niż w tym wątku.
        • Gość: Ramzes kregosłup moralny czołowych polityków IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 29.12.04, 16:02
          > Uleganie presji nie jest jednak kwalifikacją do pogodzenia z
          > pełnieniem ról w polityce. Tam trzeba ludzi mocnych i z kręgosłupem.

          racja. Pewnie dlatego mamy teraz w naszych "elytach" politycznych różnego
          pokroju i maści ludzi, w stylu posła X, minista Y czy urzędnika Z. Gdyby elity
          naszego kraju miały silny kręgosłup moralny to do swego grona nie dopusciłyby
          osoby o wątpliwej postawie moralnej i etycznej. Elita by nie pozwoliła na takie
          wejście, a osobnik taki czułby się wyobcowany i napiętnowany. Po prostu
          były "trędowaty".

          Pozdrawiam
          Ramzes.
    • pan.nikt Re: Jak to było z paleniem esbeckich akt ... 29.12.04, 00:29
      A ja, bezpodstawnie twierdzę, że palenie akt SB, było częścią umowy z
      Magdalenki,
      o którym Mazowiecki doskonale wiedział,
      a Rokita tylko z głupoty i niewiedzy pomieszał.
      Na szczęście dla okrągłostołowców mało skutecznie.

      Twierdzę bezpodstawnie, bo nie mam dokumentów, ale za kilka lat nasze dzieci
      zobaczą i takie dokumenty,
      a
      PRAWDA O MAGDALENCE UJRZY ŚWIATŁO DZIENNNE
    • leszek.sopot skad te nerwy? 29.12.04, 00:41
      Czy nie ma tu wiecej nieporozumien, a za duzo wzajemnych oskarzen? Z
      zamieszczonego na koncu oswiadczenia Rokity malego fragmentu tekstu
      Mazowieckiego wynika, ze byly premier, a za nim i pewnie Litynski zaprzeczaja
      nie temu, ze palone byly akta i to bez ich wiedzy, ale temu, ze nic w tej
      sprawie nie robiono - o co byc moze niepotrzewnie Rokita oskarza Mazowieckiego.
      Litynski i Mazowiecki pewnie nie moga zniesc, ze zasluge za zablokowanie
      procederu palenia akt Rokita przypisal sobie, a z kolei Rokita zbyt bardzo
      przypisuje sobie cala zasluge w wykryciu i naglosnieniu sprawy, choc przeciez
      sam wzmiankuje, ze bez pomocy w tej sprawie prof. Gieremka nic by nie bylo.
      Oj, panowie sie poklocili - chyba dlatego, ze ze jeden pan z Krakowa chcialby
      cala wine zwalic na okropny rzad Mazowieckiego, a inni panowie, ktorzy po paru
      miesiacach rzadzenia znalezli sie w nieprzywidywalnej sytuacji niezbyt dobrze
      sobie poradzili. Gdyby Mazowieckieki i jego doradzcy mieli wiekszy staz to by
      zapobiegawczo wreczyli Kiszczakowi pisemny nakaz zaprzestania niszczenia akt, a
      nie poprzestali na ustnym poleceniu - przeciez rownie waznym. Teraz jest tak,
      ze Rokita ma kwity na poparcie swych twierdzen, a Mazowiecki nie ma - i chyba
      stad te nerwy.
      Swoja droga wielu dziwnych ludzi dzieki zdjeciu z Walesa wybrano wowczas do
      Sejmu. O wiekszosci nikt juz nie pamieta. Kto i dlaczego dostal sie wowczas na
      listy "S" wie (albo juz zapomnial) tylko Walesa.
      • the-end A misiu naiwnego udaje dalej... 29.12.04, 01:20
        Swoja droga wielu dziwnych ludzi dzieki zdjeciu z Walesa wybrano wowczas do
        > Sejmu. O wiekszosci nikt juz nie pamieta. Kto i dlaczego dostal sie wowczas
        na
        > listy "S" wie (albo juz zapomnial) tylko Walesa.

        Misiaczku drogi, glowna role w konstruowaniu tych list mieli: Gieremek,
        Michnik, Kuron i to oni a nie Walesa tutaj decydowali. Nie wciskaj nam
        ciemnoty, boc to juz wielu ludzi potwierdzilo.
        • the-end Re: A misiu naiwnego udaje dalej... 29.12.04, 01:31
          A sam Mazowiecki odmowil kandydowania w tym momencie w protescie przeciwko tej
          decydenckiej grupie. Dopiero potem mu sie odmienilo, ale to inny temat.
        • leszek.sopot Mozesz byc powazny? 29.12.04, 01:59
          Nie znasz historii ani faktow. Policz sobie ilu ludzi z owczesnego OKP
          zaliczylbys do krewnych i znajomych Kuronia, Michnika i Geremka... Czy takim
          znajomym byl Kaczynski, albo tych wielu o ktorych nikt juz nie pamieta?
          • the-end Jestem w przeciwienstwie do ciebie... 29.12.04, 02:09
            Kaczynski zostal puzniej odtracony bo nie pasowal do koncepcji..., tak jak
            wielu innych godnych ludzi nie pasowalo...
            • leszek.sopot Re: Jestem w przeciwienstwie do ciebie... 29.12.04, 02:14
              the-end napisał:

              > Kaczynski zostal puzniej odtracony bo nie pasowal do koncepcji..., tak jak
              > wielu innych godnych ludzi nie pasowalo...

              Ja np. nijaki Furtok - posej spod Wejherowa?
              • the-end Re: Jestem w przeciwienstwie do ciebie... 30.12.04, 01:21
                "Swoja droga wielu dziwnych ludzi dzieki zdjeciu z Walesa wybrano wowczas do
                Sejmu. O wiekszosci nikt juz nie pamieta. Kto i dlaczego dostal sie wowczas na
                listy "S" wie (albo juz zapomnial) tylko Walesa."

                Misiu to jest insynuacja, i dobrze o tym wiesz. Nie posluguj sie na przyszlosc
                takimi daleko idacymi uproszczeniami bo maja krotkie nogi. Ty powinienes
                urodzic sie troche wczesniej, w latach 50 sprawdzilbys sie znakomicie! Tam
                milosc do partii mogla byc nieskonczona:))
                • leszek.sopot Re: Jestem w przeciwienstwie do ciebie... 30.12.04, 01:33
                  Nie umiesz rozmawiac ani wymieniac pogladow, czy to za trudne dla ciebie? Jak
                  cos cibie swedzi to sie podrap, a nie wal bezmyslnie paluchami po klawiaturze.
                  Jakis niedopieszczony jestes, ze ten "misi" ci sie tak wryl w pamiec? I co ty
                  wyjezdzasz z jakas miloscia do partii, co to ma do rzeczy? Nie masz innych
                  argumentow?
                  • the-end Jakie argumenty mozna miec do goscia, 30.12.04, 01:40
                    ktory jest w stanie falszowac historie aby tylko jego sitwa wyszla na tym
                    dobrze. Tego nigdy nie zaakceptuje, a wymiane pogladow uwazam w tym wypadku za
                    zbyteczna. I jeszcze raz powtarzam, ze bylybys dobry ale w latach 50'. Dobry
                    ale niestety tylko dla partii, bos zaslepiony i z tego wzgledu niebezpieczny
                    dla reszty innowiercow. Baw sie dobrze, ale jak jeszcze raz zapodasz falszywe
                    info. (co nie pierwszy raz ci sie tutaj zdarzylo!!!) zareaguje rownie stanowczo.
                    • leszek.sopot Usmialem sie:))) 30.12.04, 01:50
                      the-end napisał:

                      > ktory jest w stanie falszowac historie

                      Gdzie sfalszowalem?


                      > aby tylko jego sitwa wyszla na tym dobrze.

                      Jaka moja sitwa ma wyjsc na tym dobrze?

                      > Tego nigdy nie zaakceptuje, a wymiane pogladow uwazam w tym wypadku za
                      > zbyteczna.

                      Bo ich nie masz i nic poza frazesami nie piszesz.

                      > I jeszcze raz powtarzam, ze bylybys dobry ale w latach 50'. Dobry
                      > ale niestety tylko dla partii, bos zaslepiony i z tego wzgledu niebezpieczny
                      > dla reszty innowiercow.


                      Masz jakies zboczone partyjniackie spojrzenie:(

                      > Baw sie dobrze, ale jak jeszcze raz zapodasz falszywe
                      > info. (co nie pierwszy raz ci sie tutaj zdarzylo!!!) zareaguje rownie
                      stanowczo.

                      Usmialem sie:))
    • plopli Co z aktami IV Departamentu? 29.12.04, 00:53
      Skoro poruszony został temat palenia akt, to chciałem zwrócić uwagę na jeden
      fragment tekstu Rokity, m. zd. bardzo ciekawy.
      Mianowicie w odpowiedzi na pytanie Mazowieckiego o palenie akt SB "MSW
      informowało, że nie wydawało polecenia powszechnego niszczenia akt
      operacyjnych, a jedynie >>okresowo brakowano dokumenty posiadające jedynie
      praktyczne czasowe znaczenie(...)<<. Gen Kiszczak podkreślał także, że 24
      stycznia 1989 r. zarządził likwidację Departamentu IV MSW (od spraw Kościoła) i
      w związku z tym >>zakwalifikowano do brakowania(...) akta dotyczące
      pozareligijnej działalności duchownych istniejących w Polsce związków
      wyznaniowych, naruszających obowiązujący wówczas porządek prawny (...)<<".

      Powstaje pytanie, dlaczego do likwidacji w pierwszej kolejności przekazane
      zostały akta IV Departamentu do walki z KK?
      Czy była to samodzielna inicjatywa kierownictwa MSW, czy decyzja taka podjęta
      została wyniku poczynionych wcześniej uzgodnień?
      Jeśli były uzgodnienia, to z kim, gdzie i kiedy?
      Dlaczego wreszcie NIKT nie protestował przeciwko niszczeniu tych akt, a
      przynajmniej protestował w sposób całkowicie nieskuteczny?
      • leszek.sopot Re: Co z aktami IV Departamentu? 29.12.04, 01:02
        Niestety tylko cos mi tylko swita w glowie, ze byla to akcja ustalona z
        biskupem Dabrowskim oraz przy wiedzy OKP. Chyba tez gdzies czytalem, ze czesc
        akt zostala przekazana Kosciolowi.
        • nurni Re: Co z aktami IV Departamentu? 29.12.04, 01:22
          leszek.sopot napisał:

          > Niestety tylko cos mi tylko swita w glowie, ze byla to akcja ustalona z
          > biskupem Dabrowskim oraz przy wiedzy OKP. Chyba tez gdzies czytalem, ze czesc
          > akt zostala przekazana Kosciolowi.

          kiedy ?

          kiedy mialoby dojsc do takich ustalen
          o cel chwilowo nie pytam

          wiedza OKP jak najbardziej pozadana
          • leszek.sopot Re: Co z aktami IV Departamentu? 29.12.04, 02:01
            Nie jestem w stanie sobie prszypomniec i dlatego wyraznie zaznaczylem, ze mi mi
            tylko cos swita w glowie, ale moge sie mylic.
            • nurni Re: Co z aktami IV Departamentu? 29.12.04, 02:12
              leszek.sopot napisał:

              > Nie jestem w stanie sobie prszypomniec i dlatego wyraznie zaznaczylem, ze mi
              mi
              >
              > tylko cos swita w glowie, ale moge sie mylic.

              ja chce Cie w takim razie uspokoic


              co prawda
              jesli switalo by mi w glowie ze to Mazowiecki dogadal sie z ubekami
              by akta IV departamentu spalic
              to bym sie swoimi switaniami jednak tu nie dzielil

              bo swita mi tez czasem ze Zydzi przerabiali dzieci na mace
              ale zupelnie nie moge sobie przypomniec gdzie o tym slyszalem

              chyba jednak nie przyjme Twojej metody i o tym nie wspomne
              nawet zaznaczajac ze moge sie mylic (co do tej macy oczywiscie)
              • leszek.sopot Re: Co z aktami IV Departamentu? 29.12.04, 02:21
                Jak znajde gdzies wywiad z biskupem to ci go wkleje i ci sie glupio zrobi:(
                Pamietam, ze wyraznie byla mowa o sprawie akt koscielnych, chyba tez Kiszczak
                mowil gdzies, ze czesc akt oddano koscilowi czy tez, ze po porozumieniu z
                kosciolem teczki spalono. Sam tez mozesz w tym temacie cos poszukac.
                • nurni Re: Co z aktami IV Departamentu? 29.12.04, 02:31
                  temat niszczenia sb-ckich archiwow to moj konik
                  chetnie przeczytam zwlaszcza Dabrowskiego

                  za Kiszczaka reczyl co prawda Michnik i Kozlowski
                  ale dla mnie to niezbyt zachecajaca rekomendacja
                  wiec jesli mozna.......

                  intersuje mnie tez podniesiona przez Ciebie (popraw mnie jesli sie myle)
                  kwestia wiedzy klubu OKP w tym wzgledzie

                  wiem ze dotarcie do tych rewelacji
                  moze zajac Ci nieco czasu

                  nie bede popedzal


                  najistotniejsza dla sprawy jest data tego domniemanego porozumienia.....

                  wiesz chyba kiedy zaczely sie obrady okraglego stolu
                  i wiesz chyba kiedy zgineli ksiadz Niedzielak i Suchowolec?

                  bedziemy pilnie poszukiwac logiki
                  • leszek.sopot Re: Co z aktami IV Departamentu? 29.12.04, 02:48
                    Nie chodzilo o materialy dotyczace morderstw ksiezy oraz prowokacji wobec
                    Kosciola. Te skrywano skrzetnie i wydobyw je na wierzch dopiero IPN.
                    • nurni Re: Co z aktami IV Departamentu? 29.12.04, 03:06
                      leszek.sopot napisał:

                      > Nie chodzilo o materialy dotyczace morderstw ksiezy oraz prowokacji wobec
                      > Kosciola.

                      wszystko chyba przez to ze za szybko czytam

                      ktos podpisujacy sie nickiem Leszek.sopot
                      na podniesione przez Plopli:

                      "Powstaje pytanie, dlaczego do likwidacji w pierwszej kolejności przekazane
                      zostały akta IV Departamentu do walki z KK?
                      Czy była to samodzielna inicjatywa kierownictwa MSW, czy decyzja taka podjęta
                      została wyniku poczynionych wcześniej uzgodnień?
                      Jeśli były uzgodnienia, to z kim, gdzie i kiedy? "

                      odpowiedzial w te slowa:

                      "Niestety tylko cos mi tylko swita w glowie, ze byla to akcja ustalona z
                      biskupem Dabrowskim oraz przy wiedzy OKP. Chyba tez gdzies czytalem, ze czesc
                      akt zostala przekazana Kosciolowi."

                      teraz Ty
                      podpisujacy sie......... ludzaco podobnym nickiem
                      piszesz ze nie chodzilo o akta dotyczace morderstw ksiezy i prowokacji wobec
                      kosciola

                      byc moze masz na mysli akta chrztu ksiezy czy biskupow
                      ale chyba nie
                      skoro wyraznie w tekscie stoi o aktach sluzacych do walki z kosciolem

                      nie chce mi sie domyslac

                      jak rozumiem
                      albo jestescie dwoma roznymi osobami
                      albo wlasnie przestalo Ci cos "switac"

                      w kazdym razie ciesze sie ze moglem pomoc
                      • plopli Nurni, 29.12.04, 04:05
                        napisałem akta "IV Departamentu do walki z KK", a nie "IV Departamentu dot.
                        walki z KK". Chciałem jedynie sprecyzować, historia akt którego departamentu
                        mnie interesuje, a nie czego te akta dotyczyły.
                        Jeśli zaś chodzi o zawartość, to szczególnie interesuje mnie, co stało się z
                        teczkami osobowymi agentury SB wśród księży.

                        Czy wyjaśniłem to dostatecznie?

                        P.S. Za pierwszym razem wkleiłem w złym miejscu (usprawiedliwia mnie pora).
                        • nurni dziekuje ale.... 29.12.04, 15:28
                          plopli napisał:

                          > napisałem akta "IV Departamentu do walki z KK", a nie "IV Departamentu dot.
                          > walki z KK". Chciałem jedynie sprecyzować, historia akt którego departamentu
                          > mnie interesuje, a nie czego te akta dotyczyły.

                          dziekuje za wyjasnienie
                          ale niestety to wciaz jedno i to samo

                          dlatego napisalem ironicznie o aktach chrztu


                          > Jeśli zaś chodzi o zawartość, to szczególnie interesuje mnie, co stało się z
                          > teczkami osobowymi agentury SB wśród księży.

                          bez wiekszej przesady mozna powiedziec ze kazdy ksiadz posiadal swoja teczke
                          a agentura wsrod ksiezy na pewno istniala

                          i bez watpienia
                          tuz przed zniszczeniem tych teczek zarchiwizowano je (mikrofilm np)

                          dlatego m.in trzeba bezwzglednie ujawnic wszystko co sie da
                          zamiast bladzic po omacku i wrozyc z fusow

                          archiwa wbrew temu co sie trabia na okolo
                          pokazuja nie tylko obraz "umoczenia" poszczegolnych osob
                          ale i bezmiar perfidii sluzby bezpieczenstwa

                          na ich ujawnieniu najwiecej straca komunisci
                          nie tylko ze straca swoje wplywy
                          ale zobaczymy przy okazji czym byl prl

                          robota dla specjalistow

                          udalo sie w Niemczech uda sie i u nas

              • plopli Re: Co z aktami IV Departamentu? 29.12.04, 04:02
                Nurni,
                napisałem akta "IV Departamentu do walki z KK", a nie "IV Departamentu dot.
                walki z KK". Chciałem jedynie sprecyzować, historia akt którego departamentu
                mnie interesuje, a nie czego te akta dotyczyły.
                Jeśli zaś chodzi o zawartość, to szczególnie interesuje mnie, co stało się z
                teczkami osobowymi agentury SB wśród księży.

                Czy wyjaśniłem to dostatecznie?
      • nurni a jak myslisz ? 29.12.04, 01:14
        Powstaje pytanie, dlaczego do likwidacji w pierwszej kolejności przekazane
        > zostały akta IV Departamentu do walki z KK?
        > Czy była to samodzielna inicjatywa kierownictwa MSW, czy decyzja taka podjęta
        > została wyniku poczynionych wcześniej uzgodnień?
        > Jeśli były uzgodnienia, to z kim, gdzie i kiedy?

        owszem
        warto by to wiedziec

        komu zalezalo by prawda o powodach smierci Suchowloca Niedzielaka czy Zycha
        o dzialaniach wymierzonych w Popieluszke nie ujrzala swiatla dziennego

        znam tylko jedna strone "zainteresowana"
        sa to oczywiscie przestepcy z SB

        drugiej (zakladajac ze byla) nie znam

        ale logika nakazuje chyba domniewac
        idac oczywiscie podsunietym przez Ciebie tropem
        ze byli to ludzie zainteresowaniu tym by rozmiar dzialan wobec kosciola
        pozostal ich slodka tajemnica


        jesli jest jakis blad w tym rozumowaniu
        to chetnie przeczytam....



        > Dlaczego wreszcie NIKT nie protestował przeciwko niszczeniu tych akt, a
        > przynajmniej protestował w sposób całkowicie nieskuteczny?

        no wlasnie dlaczego ?

        nie bylo zadnego niezaleznego dziennika ?
        czyzby obowiazyla jednomyslnosc w mysl znanego credo:
        "odpie..ie sie od generala"

        a moze dopominajacym sie prawdy w tamtych czasach
        zarzucano najnizsze instynkty ?

        no jak myslisz ?

        • Gość: Aser Re: a jak myslisz ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 01:48
          Myślę, że pieprzysz bez sensu. Nie wiem kto z kim uzgadniał ( choć przypuszczać
          można z dużą dozą pewności!) ale najważniejsze było usunięcie śladów współpracy
          kleru z SB! A była to współpraca tak obfita, że dzisiejsza "afera"
          Niezabitowskiej to małe miki! W latach 70tych miałem możliwość (nielegalną!)
          rzucić okiem na ewidencję współpracowników SB wśród kleru w pewnym mieście
          wojewódzkim. Oczy mi stanęły w słup i natychmiast wytrzeźwiałem, choć byłem
          pijany jak bąk! Nigdy tego nie zapomnę! Wówczas pozbyłem się wszelkich złudzeń!
          Co do księży których nazwiska wymieniasz. Nikt nigdy nie potwierdził wersji o
          ich zamordowaniu. Twierdzenie o zabiciu ks. Zycha kompromituje tę teorię
          spiskową. Pamiętasz kim był ks. Zych? Czy wolisz nie pamiętać?
          • Gość: wtorek Aser, hmmm... IP: *.chello.pl 29.12.04, 01:54
            Był kiedyś agent carskiej ochrany o tym nazwisku. Trzeba być wyjątkowym
            skur...m, żeby wybrać sobie taki nick.
            Spadaj stąd prowokatorze niedouczony, bo psami poszczuję
            wrrrrrrrrrrrrrrrr!!!!!!!
          • nurni chyba pora na spanko 29.12.04, 01:57
            Gość portalu: Aser napisał(a):

            > Myślę, że pieprzysz bez sensu. Nie wiem kto z kim uzgadniał ( choć
            przypuszczać
            >
            > można z dużą dozą pewności!)


            dopytuje wlasnie o te doze

            jesli napisze ze facet w otwocku urodzil dziecko
            zapewne przytrafi mi sie paru takich co zapytaja o konkrety

            oczywiscie zawsze moge wtedy udac zdziwienie
            ja w koncu tez nie wiem czy ten facet tak naprawde byl z Otwocka

            >ale najważniejsze było usunięcie śladów współpracy
            >
            > kleru z SB! A była to współpraca tak obfita, że dzisiejsza "afera"
            > Niezabitowskiej to małe miki! W latach 70tych miałem możliwość (nielegalną!)
            > rzucić okiem na ewidencję współpracowników SB wśród kleru w pewnym mieście
            > wojewódzkim. Oczy mi stanęły w słup i natychmiast wytrzeźwiałem, choć byłem
            > pijany jak bąk!

            dziekuje

            nie wyrzucaj sobie


            kazdemu z nas pokazywano ewidencje SB
            w trakcie popijawy z zaprzyjaznionym oficerem

            > Nigdy tego nie zapomnę! Wówczas pozbyłem się wszelkich złudzeń!

            ja po tej opowiesci nie mam ich jeszcze mniej


            sluze Ci wlasna mysle rownie dobra

            posluchaj:

            za gorami za lasami ........
    • Gość: Kaszanka Co to za bajki? IP: *.sympatico.ca 29.12.04, 05:50
      "Krotko powiadomilem Premiera, co wiem o niszczeniu akt, proszac o zablokowanie tego
      procederu. Po dluzszej ciszy uslyszalem rade, bym poinformowal o sprawie gen. Kiszczaka.
      Przeprosilem Premiera za zajety czas i podziekowalem za rozmowe. Do Kiszczaka swiadomie
      sie nie zglosilem."

      Fajnie se pogadali, hehe ... paradne!

    • homosovieticus czy popli, leszek, aser i inni z "Folwarku Gazety" 29.12.04, 16:40
      wyjaśnili już, jak palono akta i dlaczego?
      Powinni własciwie wiedzieć najlepiej, ponieważ newsy mają, prawie z pierwszej
      reki.
      • plopli Re: czy popli, leszek, aser i inni z "Folwarku Ga 29.12.04, 16:48
        homosovieticus napisał:

        > wyjaśnili już, jak palono akta i dlaczego?
        > Powinni własciwie wiedzieć najlepiej, ponieważ newsy mają, prawie z
        pierwszej
        > reki.

        A skąd ty wiesz homocatolicusie, jakie ja mam informacje i skąd. Gdybyś
        wiedział o mnie cokolwiek więcej sam byś się zdziwił jak się ośmieszasz.
        • kpt.ziobro Re: czy popli, leszek, aser i inni z "Folwarku Ga 29.12.04, 16:57
          Musimy walczyć o to, aby wydobyć Polskę z upadku, w jaki wprowadzili nas
          negocjatorzy z Unią Europejską. Naród Polski musi się odrodzić moralnie,
          duchowo, stawiać na silne, zdrowe, dzietne rodziny - podkreśla poseł Gertruda
          Szumska.
        • homosovieticus Re: czy popli, leszek, aser i inni z "Folwarku Ga 29.12.04, 17:00
          plopli napisał:

          > homosovieticus napisał:
          >
          > > wyjaśnili już, jak palono akta i dlaczego?
          > > Powinni własciwie wiedzieć najlepiej, ponieważ newsy mają, prawie z
          > pierwszej
          > > reki.
          >
          > A skąd ty wiesz homocatolicusie, jakie ja mam informacje i skąd. Gdybyś
          > wiedział o mnie cokolwiek więcej sam byś się zdziwił jak się ośmieszasz.

          Nie raz, tutaj na forumie, wyrażałeś swoje polityczne poglądy.nic więc
          dziwnego,że mogę przypuszczać co myślisz o paleniu teczek. Twoje "informacje" i
          wiedza pochodzą ze znanych mi źródeł.Nie sa one wiarygodne ale bardzo popularne
          wśród dojrzewającego pokolenia.
          Homokatolicus, brzmi dumniej niż, homosovieticus.Tak uważam. Przyjdzie czas ,że
          i Ty zrozumiesz płytkośc swoich przekonań.Może wtedy, zmienisz nick, na np.
          homo sapiens.Czego Ci, w nadchodzacym Nowym Roku, życzę.
          • plopli Re: czy popli, leszek, aser i inni z "Folwarku Ga 29.12.04, 17:13
            homosovieticus napisał:

            > Nie raz, tutaj na forumie, wyrażałeś swoje polityczne poglądy.nic więc
            > dziwnego,że mogę przypuszczać co myślisz o paleniu teczek.
            > Twoje "informacje" i wiedza pochodzą ze znanych mi źródeł. Nie sa one
            > wiarygodne ale bardzo popularne wśród dojrzewającego pokolenia.

            Chwilę wcześniej stwierdziłeś, że informacje czerpię niemal z pierwszej ręki.
            Teraz z kolei odwołujesz się do enigmatycznych "znanych mi źródeł". Może więc
            poświęć chwilę czasu na refleksją i przedstaw jakieś logiczne stanowisko w tej
            sprawie.

            > Homokatolicus, brzmi dumniej niż, homosovieticus.Tak uważam.

            Proponowałem ci już kiedyś zmianę tego nicka. Skoro uważasz, że homocztolicus
            brzmi dumniej, po co nadal pozostajesz "człowiekiem sowieckim"

            Przyjdzie czas ,że
            > i Ty zrozumiesz płytkośc swoich przekonań.Może wtedy, zmienisz nick, na np.
            > homo sapiens.Czego Ci, w nadchodzacym Nowym Roku, życzę.

            Może przyjdzie, ale w moim przypadku nick nie jest emanacją moich postaw czy
            światopoglądu, więc nie widze portzeby, aby go zmieniać. Za życzenia szczerze
            dziękuję.
            • homosovieticus Re: czy popli, leszek, aser i inni z "Folwarku Ga 29.12.04, 18:11
              popli, i tak zbyt dużo czasu poswiecam na rozmowę z Tobą.
              Mam nadzieje ,że się rozumiermy.Cwicz sofistyczną wymine zdań z rówiesnikami.
              Dobranoc, młodociany młocie.
              • plopli Re: czy popli, leszek, aser i inni z "Folwarku Ga 29.12.04, 18:17
                homosovieticus napisał:

                > popli, i tak zbyt dużo czasu poswiecam na rozmowę z Tobą.
                > Mam nadzieje ,że się rozumiermy.Cwicz sofistyczną wymine zdań z rówiesnikami.
                > Dobranoc, młodociany młocie.

                Sytuacja wręcz klasyczna. Wobec braku argumentów zaczyna się operować
                inwektywami. Właśnie ku przestrodze dla takich jak ty cytat w moim podpisie.
                • Gość: Aser Re: czy popli, leszek, aser i inni z "Folwarku Ga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 22:58
                  Plopli, pozbyłeś się wreszcie złudzeń co do tego głupola w kiecce? Jak cię już
                  wnerwi do bólu to postrasz go Marynatem! Skutkuje, działa jak płachta na byka!
                • Gość: Aser Re: czy popli, leszek, aser i inni z "Folwarku Ga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 23:04

                  --------------------------------------------------------------------------------
                  Był kiedyś agent carskiej ochrany o tym nazwisku. Trzeba być wyjątkowym
                  skur...m, żeby wybrać sobie taki nick.
                  Spadaj stąd prowokatorze niedouczony, bo psami poszczuję
                  wrrrrrrrrrrrrrrrr!!!!!!!

                  - oświadczył "douczony" wtorek. A czemu nie poniedziałek? Szewski,naprzykład?
                  To takie swojskie, no nie? I wtedy takie głupoty jakoś można usprawiedliwić.
                  A "homosovieticus" cię nie drażni? Bo taki sam dureń?


                  • Gość: wtorek nie środa:) hau, hau, hau IP: *.chello.pl 29.12.04, 23:12
                    Psy szczekają karawana jedzie dalej?

                    Kretyn aser nawet w odpowiednim wątku odpisać nie potarfi i refleks ma jak
                    szachista na emeryturze - tylko takie bezmózgowce w odwodzie komuchom
                    zostały:)))))))))

                    • imagistyk Re: hau, hau, hau 30.12.04, 15:51
                      Podsumowując;gdy palono akta księży -agentów UB i SB to wszystko w porządku.Gdy SB-ecy niszczyli akta najlepszych agentów to wszystko w porządku.A to że za wszystko zapłacą płotki to też w porządku.A to, że najgłośniej o dekomunizację i lustrację wołają dzieci i wnuki utrwalaczy władzy ludowej to też w porządku ? ??????!!!!!!
                      • homosovieticus cztery zdania i cztery fałszerstwa imagistyka 30.12.04, 16:02
                        4=4
                      • Gość: wtorek Re: hau, hau, hau IP: *.chello.pl 30.12.04, 19:59
                        imagistyk napisał:

                        > Podsumowując;

                        Podsumowałeś chyba własne poglądy:

                        > gdy palono akta księży -agentów UB i SB to wszystko w porządku.Gdy
                        > SB-ecy niszczyli akta najlepszych agentów to wszystko w porządku.A to że za ws
                        > zystko zapłacą płotki to też w porządku.A to, że najgłośniej o dekomunizację
                        i
                        > lustrację wołają dzieci i wnuki utrwalaczy władzy ludowej to też w
                        porządku ? ?
                        > ?????!!!!!!

                        I skąd u ciebie ta wiedza na temat tych, którzy upominają się o lustrację? Na
                        jakiej podstawie rzucasz takie insynuacje? Idź się walnij w ten swój pusty łeb
                        i przestań beczeć jak cap!!!
    • Gość: t1s Re: Jak to było z paleniem esbeckich akt ... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.04, 20:20
      Nie ma czego żałować. I tak były sfałszowane.
      A swoją drogą fałszować akta przeznaczone dla własnego użytku to przecież
      dywersja. Tylu cichych bohaterów! A może gw nie będzie się na drobne rozmieniać
      i od razu całe sb za organizację patriotyczną uzna. Cholerny antykomunistyczny
      ruch oporu.
      • basia.basia Re: Jak to było z paleniem esbeckich akt ... 31.12.04, 20:25
        Gość portalu: t1s napisał(a):

        > Nie ma czego żałować. I tak były sfałszowane.
        > A swoją drogą fałszować akta przeznaczone dla własnego użytku to przecież
        > dywersja. Tylu cichych bohaterów! A może gw nie będzie się na drobne rozmieniać
        >
        > i od razu całe sb za organizację patriotyczną uzna. Cholerny antykomunistyczny
        > ruch oporu.

        A zawiadywał nim honorowy generał. A było ich razem 200 tys.
        Armia anonimowych bohaterów:(

        ps
        Fala się rozlewa i ja mam jednak ciche polityczne "marzenie",
        żebyśmy się zdobyli na to co już zrobili Słowacy - zaczęli
        uwieczniać nazwiska swoich "bohaterów" w internecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka