shanti 02.01.05, 21:02 www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041231/prawo/prawo_a_7.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Jurek [...] IP: *.block.alestra.net.mx 02.01.05, 21:04 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Kłamstwa prawne homosiów - zdemaskowane ! 02.01.05, 21:11 shanti napisał: > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041231/prawo/prawo_a_7.html Nareszcie ktoś wyłożył kawa na ławę sprawę:) O cóż więc im chodzi? O bicie piany? W jakim celu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Kłamstwa prawne homosiów - zdemaskowane ! IP: *.arcor-ip.net 02.01.05, 21:19 Juz szczujesz,faszystowsko-ruska swinio z LPR ? Tylko na tyle cie stac? Wspolczuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: włodek Re: Kłamstwa prawne homosiów - zdemaskowane ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 21:31 No , prosze. A jakie tu pełne argumentow, merytoryczne wypowiedzi przedstawicieli "kochajacych inaczej" , hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Kłamstwa prawne homosiów - zdemaskowane ! 02.01.05, 21:37 Gość portalu: włodek napisał(a): > No , prosze. A jakie tu pełne argumentow, merytoryczne wypowiedzi > przedstawicieli "kochajacych inaczej" , hihihi Właśnie:) Przykro powiedzieć ale działa u nas rodzaj cenzury wymuszany przez tę całą poprawność polityczną i dlatego jesteśmy trochę opóźnieni, jeśli chodzi o poważną argumentację. Ten czas się kończy i niedługo dowiemy się różnych zadziwiających rzeczy np. tego, że organizacje gejowskie w znakomitej większości są rasistowskie. Wielki to problem dla piewców hasła "zabraniam zabraniać":) A w tym wątku już widać jacy oni są tolerancyjni:) Czyli tolerancyjni inaczej - czyżby zalatywało faszyzmem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: Kłamstwa prawne homosiów - zdemaskowane ! IP: *.arcor-ip.net 02.01.05, 21:43 Wszystko zalezy od punktu widzenia, dla nich my wszyscy kochamy inaczej i z nami trzeba zrobic porzadek. Zostawia tylko kilka "szkolek", gdzie beda "hodowac" normalnych ludzi na tzw. wlasny uzytek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a-z koniunkturalizm zdemaskowany IP: *.acn.waw.pl 02.01.05, 22:49 na razie istnieją tylko szkólki parafialne - jaskinie wstecznictwa. Ale wróćmy do Rzepy. Gazeta notorycznie opluwana przez oszołków wymyśliła sposób na zmianę wizerunku u tych skrajnych elementów i w imię demokracji dopuściła się manifestacji pod postacią artykułu profesora ze świty Rydzyka. Takie jest życie. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: koniunkturalizm zdemaskowany 02.01.05, 23:03 Gość portalu: a-z napisał(a): > na razie istnieją tylko szkólki parafialne - jaskinie wstecznictwa. > Ale wróćmy do Rzepy. Gazeta notorycznie opluwana przez oszołków wymyśliła > sposób na zmianę wizerunku u tych skrajnych elementów i w imię demokracji > dopuściła się manifestacji pod postacią artykułu profesora ze świty Rydzyka. > Takie jest życie. Świta Rydzka? Też coś! A powiedz łaskawco w którym momencie ten profesor pisze nieprawdę? Odpowiedz Link Zgłoś
maaax Re: koniunkturalizm zdemaskowany 03.01.05, 00:05 Czego ty oczekujesz od lewakow i homosiów? Jutro, pojutrez przeczytasz jakies wsciekle ataki na profesora w wybiórczej Odpowiedz Link Zgłoś
create Re: koniunkturalizm zdemaskowany 03.01.05, 00:29 profedor pisze prawde, ale też czasmi mija sie z nia jak np. przy testamencie, niemamy systemu francuskiego to prawda ale istnieje u nas zachowek, a uprzywilejowanie co do dziedziczenia małzonka jest ogromne (szczegolnie ustawowe). Co do np. prawa do odwiedzania w szpitalu, to nalezy brac pod uwage praktykę szpitalna,jak jest ja niewiem ale czy wie pan prof. czy tylko opiera sie na artykule 31 ust. 1 Głownie jednak profowi pomieszało się niechodzi o to że homoseksualiści mogą dochodzić swoich praw, różnymi pokrętnymi drogami, chodzi o to że pary heteroseksualne mają w tych samych aspektach ułatwione drogi dochodzenia swoich praw a wiecj rownosc (przynajmniej ta ustawowa) nieistnieje. Co do uprzywilejowania podatkowego par wychowujących dzieci zgadzam sie z profesorem, aczkolwiek nasz ustawodawca nie precyzuje ze nierownosc w traktowaniu jest zwiazana z wychowywaniem przez parę dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
plopli Nieprawdy prof. Nesterowicza 04.01.05, 02:01 basia.basia napisała: ) A powiedz łaskawco w którym momencie ten profesor ) pisze nieprawdę? Chętnie odpowiem, choc kilka słusznych uwag wskazał create. Zanim jednak, to jedna uwaga ogólna. Jest rzeczą niestosowną, a w przypadku profesora prawa, wybitnego znawcy zagadnień prawa rodzinnego i prawa medyczego, wręcz niedopuszczalną tytułowanie par homoseksualnych per "partnerzy seksualni". Jest to bowiem sformułownie obraźliwe w stosunku do osób, które decydują się prowadzić wspólne życie, w którym seks stanowi tylko wąski fragment. W taki sam sposób trzebaby określić wszystkie pary heteroseksualne, które nie decydują się na dzieci. Ad rem: "MIT PIERWSZY: brak prawa do odwiedzin w szpitalu partnera seksualnego i informacji o stanie jego zdrowia Artykuł 31 ust. 1 ustawy o zawodzie lekarza z 1996 r. stanowi: Lekarz może udzielić informacji o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, rokowaniu itp. innym osobom tylko za zgodą pacjenta. Lekarz udzieli więc wszelkich informacji konkretnej osobie, jeżeli pacjent wyraził na to zgodę. Żadnego przywileju nie ma tu małżonek, rodzice pełnoletniego pacjenta czy dzieci. Każdy musi mieć zgodę pacjenta. Jeżeli gej lub lesbijka wyrazi zgodę, to lekarz udzieli informacji partnerowi seksualnemu. Taki dokument można sporządzić wcześniej, aby w razie nagłego wypadku czy zachorowania przedstawić go lekarzowi. Żadne zmiany legislacyjne nie są tu potrzebne. To samo dotyczy dostępu do dokumentacji medycznej pacjenta. Artykuł 18 ust. 3 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej z 1991 r. przewiduje, że placówka udostępnia dokumentację osobie upoważnionej przez pacjenta." (...) Autor pomija tutaj całkowicie praktykę i sytuacje nagłe. Przecież jest oczywiste, że np. w przypadku wypadku samochodowego lekarz poiformuje małżonka o rokowaniach, koniecznych do przeprowadzeia operacjach, jeśli to konieczne o możliwości prywatnego nabycia leków nie refundowanych a skutecznych. W przypadku osób formalnie sbie całkowicie obcych, to że będzie on gotów podzielić się tymi informacjami nie jest już do końca pewne, choćby ze obawy, czy rzeczywiście ma do czynienia z partnerem/ką. MIT DRUGI: odbiór korespondencji i wynagrodzenia za pracę Do odbioru korespondencji można upoważnić każdą osobę poprzez złożenie odpowiedniego oświadczenia w urzędzie pocztowym. Do odbioru wynagrodzenia za pracę i innych dochodów wystarczy odpowiednie pełnomocnictwo. Obydwu tych czynności małżonek może dokonać bez konieczności sporządzania dodatkowego pełnomocnictwa, które zresztą kosztuje: pełnomocnictwo pocztowe - o. 20 zł, pełnomocnictwo poświadczone notarialnie - 20 zł + 15 opłaty skarbowej. Padto zmusza się partnerów do przewidywania zwykle nieprzyjemnych zdarzeń i zapobiegania im, czego małżonkowie czynić nie muszą. MIT TRZECI: prawo do dziedziczenia W testamencie można rozrządzić majątkiem na rzecz każdej osoby. Dziedziczenie testamentowe wyprzedza dziedziczenie ustawowe, gdzie dziedziczy małżonek i najbliżsi krewni. Prawo polskie nie przewiduje także tzw. systemu rezerwy (jak np. we Francji), w którym określona część majątku musi być pozostawiona najbliższym krewnym, a spadkodawca może swobodnie dysponować tylko tzw. częścią rozporządzalną. Wypowiedź nie licująca z powagą posiadaego tytułu, co konstatuję ze smutkiem. Po pierwsze, taka sytuacja de facto zmusza każdego z partnerów do poczynienia rozrządzeń na wypadek śmierci, czego nie ma w zwiąkach małżeńskich. Po drugie, pomimo, że nie ma systemu rezerwy, to istanieje w polskim prawie instytucja zachowku, która różni się w zasadzie tylko tym, że uprawniony roszczenie kieruje nie bezpośrednio do masy spadkowej tylko do spadkobiercy. Nie zwalnia to jednak spadkobiercy z obowiązku świadczenia MIT CZWARTY: ograniczenie w kupnie mieszkania czy innych przedmiotów albo dokonywania darowizny Partner może dokonywać wszelkich czynności prawnych na rzecz drugiego partnera (np. darowizny). Wszelkich czynności mogą również dokonywać wspólnie (np. nabyć mieszkanie, samochód, użytkowanie wieczyste gruntu itp.). Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 8 października 1997 r. (sygn. I ACa 648/97) orzekł: "Strony (partnerzy homoseksualni), zgodnie ze swoją wolą, mogą nabywać na współwłasność w częściach ułamkowych ruchomości i prawa majątkowe. Są też uprawnieni do przeniesienia udziałów w zgromadzonym już majątku na rzecz współpartnera." Przede wszystkim, o czym prof. Nesterowicz wspomina enigmatycznie w dalszej części artykułu, zasadniczo odmienne są zasady opodatkowania darowizn czynionych sobie wzajemnie przez małżonków i przez partnerów. Ponadto, dokonanie zakupu rzeczy wartościowych, w szczególności nieruchomości, połączone dodatkowo z finansowaniem w postaci np. kredytu w przypadku osób nie będących w związku formalym jest dużo trudniejsze, choćby z racji mniejszej zdolności kredytowej (niechęć banków do wikłania się w sytuacje nieregulowane prawnie). MIT PIĄTY: rachunek bankowy Prawo bankowe z 1997 r. pozwala na prowadzenie rachunku oszczędnościowego dla kilku osób (tzw. rachunek wspólny), przy czym każda z nich korzysta z uprawnień posiadacza rachunku w granicach określonych w umowie. Niektóre banki oferują otwarcie wspólnego konta bankowego dla osób niepozostających ze sobą w stosunku pokrewieństwa. Jeśli natomiast jeden partner seksualny posiada rachunek bankowy, może drugiemu udzielić pisemnego pełnomocnictwa do dysponowania kontem. Tutaj akurat prof. Nesterowicz ma całkowitą rację. MIT SZÓSTY: dyskryminacja przez ustawodawstwo pracy Artykuł 11 3 kodeksu pracy z 1974 r. zabrania jakiejkolwiek dyskryminacji w zatrudnieniu m.in. ze względu na orientację seksualną. Artykuł 18 3a § 1 zawiera obowiązek równego, wolnego od dyskryminacji, także ze względu na orientację seksualną, traktowania pracowników w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania, dostępu do szkoleń w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Osoba, wobec której pracodawca naruszył zasadę równego traktowania w zatrudnieniu, ma prawo do odszkodowania w wysokości co najmniej minimalnego wynagrodzenia, przy czym ustawodawca nie określa górnej granicy odszkodowania. Ponadto zgodnie z ustawą o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy z 2004 r. pracodawcy, informując o nowych miejscach zatrudnienia, nie mogą formułować wymagań dyskryminacyjnych ze względu na płeć, pochodzenie etniczne, przekonania polityczne lub religijne, orientację seksualną itp. Podobnie jak w przypadku zagadnień medycznych i majątkowych, zupełnie pominięty został aspekt praktyczy i edukacyjny takiego rozwiązania. O ile bowiem napiętnowanie osoby żyjącej w na poły "nielegalnym" związku homoseksualnym jest bardzo łatwe, to już takie zachowanie w sotsunku do kogoś, kto żyje w strukturze regulowanej przez prawo, a więc akceptowanej przez państwo, jest o wiele trudniejsze. MIT SIÓDMY: brak ochrony dóbr osobistych, czci, danych o orientacji seksualnej Istnieją liczne przepisy cywilnoprawne (art. 23 kodeksu cywilnego o ochronie dóbr osobistych, ustawa o ochronie danych osobowych z 1997 r.). W razie ich naruszenia osoba homoseksualna może żądać zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (art. 448 k.c.), a przetworzenie danych osobowych bez podstawy prawnej zagrożone jest sankcjami karnymi. Wskazać też można na prawo autorskie z 1994 r. zawierające ochronę wizerunku i prawo prasowe z 1984 r. chroniące sferę życia prywatnego. Ochronę zapewniają też przepisy kodeksu karnego (art. 212 k.k. chroni przed zniesławieniem, art. 216 k.k. chroni przed naruszeniem godności osobistej). Nie spotkałem się osobiście z twierdzeniami, jakoby dobra osobiste homoseksualistów nie były chronione, nie znam więc mitu, o którym pisze prof, Nestorowicz. Pomijam tutaj fakt, że homoseks Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pomocbratnia Czemu nie wlaczysz z tym polskim zwyczajem? IP: 68.214.177.* 02.01.05, 22:55 swinio lpracka? Bratobójstwo podczas witania Nowego Roku 54-letni mieszkaniec Łopuszna w powiecie kieleckim, po suto zakropionym powitaniu Nowego Roku, pokłócił się ze swoim o pięć lat młodszym bratem i kilkoma uderzeniami pozbawił go życia - poinformowała w niedzielę policja. R E K L A M A czytaj dalej "Do zdarzenia doszło na rynku, kwadrans po północy z piątku na sobotę. Zabójca zadał śmiertelne ciosy prawdopodobnie kamieniem. Gdy na miejsce przybył lekarz pogotowia ratunkowego, ofiara już nie żyła" - powiedziała PAP rzeczniczka komendanta świętokrzyskiej policji nadkomisarz Elżbieta Różańska-Komorowicz. Według niej, podejrzany o zbrodnię mężczyzna był tak pijany, że mógł być przesłuchany dopiero po opuszczeniu izby wytrzeźwień. Zarzucono mu bratobójstwo. O jego ewentualnym aresztowaniu zdecyduje sąd. Odpowiedz Link Zgłoś
czyzunia Re: Czemu nie wlaczysz z tym polskim zwyczajem? 02.01.05, 23:17 same byki w tej argumentacji. w małżeństwie zona/mąż dziedziczy z urzędu. u pedałów wymagany-testament. w małzeństwie zakup jakiejkolwiek rzeczy z urzędu jest wspólny.u pedałów trza pisać oddzielne dokumenty o wspólnym nabyciu. kodeks karny.żona /mąż z urzędu mają prawo nie zeznawać p-ko osobie najbliższej.pedały muszą udowadniać swoją bliskość. co tam jeszcze było. Odpowiedz Link Zgłoś
czyzunia Re: Czemu nie wlaczysz z tym polskim zwyczajem? 02.01.05, 23:22 ubezpieczeniowe. jak wyżej.żona z urzedu, u pedałów oddzielne pełnomocnictwa. podatkowe. że powołane do dzieci. jest co niemiara małżeństw bezdzietnych a korzystających z tych praw, jak wspólne opodatkowanie itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaszczomp Re: Czemu nie wlaczysz z tym polskim zwyczajem? IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 02.01.05, 23:30 No cóż, jakieś różnice muszą być, tak jak "różne" jest takie małżeństwo od normalnego. Tak na marginesie - beneficjent testamentowy jest w lepszej sytuacji prawnej niż z urzędu. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt BRAWO PROFESORZE!! 02.01.05, 23:27 BRAWO PROFESORZE Taki dekalog powinni rozdawać na kazdej gejowskiej zadymie Zresztą od dawna twierdzę, że wojującym homosią wcale nie chodzi o dobro homoseksualistów tylko o: 1. Dzignię "na dupie" do polityki (dla nie majac innych zdolności i wiedzy, a będących rzadnym władzy, kązdy sposób jest dobry nawet "po dupie") 2. Temat zastepczy dla odwrócenia uwagi społecznej od prawdziwych problemów (bieda, bezrobocie itd) 3. Próba odciągnięcia od Koscioła i osmieszania chrześcijaństwa, jako próba złamania kręgosłupa moralnego społeczeństwa Odpowiedz Link Zgłoś
nietakasama :) 09.01.05, 20:59 No dobre dobre... Njbradziej szkoda mi tych, którzy zyją w swojej wutystycznej rzeczywistości, przekonani że wokół czają się grupy zrzeszonych spiskowców, chcących przejąć władzę nad światem (bwahahaha, jak powiedziałby Dexter) Po 1: "gejowska zadyma" to bardzo ciekawe określenie... a młodziesz wszwchpolska urzadza co... marsze tolerancji, miłości i pokoju? po 2: Wiesz co, musze sobie przemyśleć twoje śmiałe tezy odnośnie tego jak to geje odciągaja od kościoła i odwracają uwagę od ważnych problemów społecznych. Drogi moj, biuedny homofobie. Uswiadom sobie, bardzo cię prosze, że homoseksualiści to nie najeźdźcy z obcych planet, chcący zniszczeć cywilizację, tylko zwykli ludzie, ktorzy czują, kochaja, myślą, cierpię,pragną, ciesza się, pracują, uczą się, robia zakupy i ogladają telewizję tak jak heteroseksuwaliści - uogolniając; jak MY. Rózni ich od nas to, że odczuwają namiętności seksualne do przedstawicieli tej samej płci. No tak... rownież to, że przez ślepe uprzedzenia niektórych osób, są przez swoje preferencje seksualne skazywani nazbyt często na spoleczną banicję. I to sie nie zmieni, dopoki beda sie znajdowały osoby ktore, podobnie jak ty, beda wierzyly w to, że dąża oni do "złamania kręgosłupa moralnego spoleczeństwa" tylko dlatego, że uprawiają oni seks w taki a nie inny sposob. Nie zagladajmy innym do alkowy, bo to, jakie kto ma preferencje seksualne nie mówi nam NIC o tym, jakim jest człowiekiem... Odpowiedz Link Zgłoś
leje-sie Autor, mimo ze profesor potrafil wyciagnac jedyny 03.01.05, 00:17 rozsadny wniosek ze swojego rozumowania: " Patrząc na ten projekt, można, stosując tę technikę legislacyjną, całą ustawę skrócić do jednego przepisu: "Do związków partnerskich osób tej samej płci stosuje się przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego dotyczące małżonków, z wyjątkiem przepisów o przysposobieniu dzieci"." Wlasnie o to chodzi. Chcialbym rowniez zauwazyc, ze autor polemizuje z 10 mitami, ktore w takim samym stopniu mozna odniesc do sformalizowanych zwiazkow heteroseksualnych (ale mi sie udalo). No ale nie po to sie ludzie pobieraja zeby miec wspolny rachunek bankowy! Odpowiedz Link Zgłoś
create Re: Autor, mimo ze profesor potrafil wyciagnac je 03.01.05, 00:31 chyba do niesformalizowanych? Odpowiedz Link Zgłoś
leje-sie Do sformalizowanych! 03.01.05, 00:37 No bo po co ludzie sie pobieraja, jesli ich motywacje rowniez w dziesieciu punktach mozna po profesorsku odrzucic. Ot taki tytul dac - 10 mitow malzenskich. I kazdy przeczyta, bo bedzie myslal, ze nie wiadomo co ;) PS. A na powaznie, to milosc miloscia, ale sytuacje cywilno-prawna i rodzinna kazdy powinien sobie przed przysiega malzenska przemyslec i w razie czego intercyze spisac. Odpowiedz Link Zgłoś