Gość: londynczyk IP: *.proxy.aol.com 05.01.05, 01:13 ..heheeh pewnie pawel wronski tez byl kapusiem....i teraz ..tak robi w gacie...wstyd....belkot a nie solidna dziennikarska robota...wstyd..... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kanadyjczyk POLSKI CYRK KTOLICKI IP: *.proxy.aol.com 05.01.05, 06:11 Niezla zabawa....Powinien jeszcze wyjawic liste tych wszystkich pedalow i pedofilow w sutannach, ktorych bezpieka przylapala "na grzechu" i nawrocila na droge prawdy, tj. sluzby tajnego wspolpracownika (ciemna i samotna to praca, jak seks oralny, ale ktos to musi robic). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piter Re: Szantaż Bendera IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 05.01.05, 06:27 To wyraz panicznego strachu, jaki ogarnął "ludzi rozumnych" po przygodzie pani Nowak-Niezabitowskiej. P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Szantaż Bendera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 09:56 "Gazeta" nazywa obronę pzed atakiem na KIK lubelski szantażem bo jest zbiorowiskiem agentów SB. Dlatego w 1992roku kierowała działaniami, w osobie Michnika, w celu storpedowania lustracji i sekomunizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pas Re: Szantaż Bendera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 11:44 drogi as-ie!!!! ach.... szkoda słów na Twoją głupotę!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeter Re: Szantaż Bendera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 18:22 Drogi pas-ie, szkoda słów na twoja nedzę moralną /co normalne w GW/, ale i intelektualną. Czyżbyś nie wiedział, ze Adam M. był "tym godniejszym", który mógł zagladać do teczek? Którego miłość do prawdy i dialogu kazała kochać Kiszczaka, a nienawidzić domagajacych sie lustracji? Który sam wydaje certyfikaty porządności, ale innym tego odmawia? Kali lustrować - dobrze, bardzo dobrze. Oni lustrować - źle, oj źle. Tak na marginesie - po takiej dydaktyce GW, rosna zastępy antysemitów. I chyba o to chodzi... Z krytykowania polskiego antysemityzmu mozna dobrze żyć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nok Re: Szantaż Bendera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 09:59 Uwolnić Polskę od gazety wyborczej i tygodnika powszwchnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zodiak Re: Szantaż Bendera IP: 212.160.172.* 05.01.05, 10:18 coś podobnego.. i to właśnie tu takie komentarze?? cenzorzy Michnika przysneli czy co? najciemniej jak widać pod latarnią :))) ... a swoją drogą uważam że Polacy bez żadnych kopleksów moga pretendować do najgłupszego narodku świata... Odpowiedz Link Zgłoś
witek.bis Wart pałac Paca, a Pac pałaca. 05.01.05, 11:45 Dobrali się jak w korcu maku. Bender usiłuje załatwiać swoje interesy za pomocą szantażu, a Wroński chce załatwić ustawę lustracyjną, dorabiając jej gębę szantażysty Bendera. Redaktor GW przyrządza prawdziwy groch z kapustą, a na koniec podlewa tę potrawę strumieniem krokodylich łez: >>Różne widzieliśmy już przypadki dzikiej lustracji. Ale to, co się stało, to zły sen i przeciwników, i zwolenników lustracji. Czy zwolennicy znów powiedzą, że to tylko "błędy i wypaczenia"?<< Mam nadzieję, że zwolennicy lustracji wcale nie powiedzą tego, co chciałby usłyszeć red. Wroński. Tak bardzo chciałby, że sufluje im gotową i odpowiednio się kojarzącą kwestię. Zwolennicy być może zwrócą uwagę na to, że działalność szantażysty Bendera nie ma nic wspólnego z ustawą lustracyjną. Tak jak groźba zdetonowania bomby skonstruowanej przez absolwenta wydziału fizyki nie ma nic wspólnego z ustawą o szkolnictwie wyższym. Otóż wbrew temu, co chce nam wmówić Wroński, lustracja wcale nie sprzyja szantażystom. Wręcz przeciwnie – bardzo utrudnia im zadanie. Szantażowanie byłych agentów staje się zajęciem dość jałowym, bo oni doskonale wiedzą, że ich działalność i tak wyjdzie na jaw. Nie można więc nimi manipulować, grożąc ujawnieniem współpracy z SB lub obiecując zniszczenie kwitów. Szantaż przestaje więc być wygodnym i skutecznym narzędziem sprawowania władzy przez najróżniejszych „ludzi honoru” oraz ich spadkobierców. Istnieje oczywiście niebezpieczeństwo polegające na tym, że wiedzę uzyskaną w procesie lustracyjnym niektórzy będą próbowali wykorzystać w sposób podły i nikczemny. Akurat po Benderze trudno spodziewać się czegokolwiek innego. Niby dlaczego ten wyjątkowo odrażający typ miałby się nagle zacząć zachowywać uczciwie i przyzwoicie? Takiego cudu nie uczyni najlepsza nawet ustawa. Tak jak i żadna ustawa nie zabroni Wrońskiemu uprawiania nierzetelnego i nieuczciwego dziennikarstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Love me, Bender.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 11:51 .. love me sweet Never let me go. You have made my life complete And I love you so. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klip kto kogo pierwszy zaszantazowal ??? IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 05.01.05, 12:05 www.ryszardbender.pl/dzpubliczna.html Odpowiedz Link Zgłoś
oszolom.z.radia.maryja Kto tu kogo szantażuje 05.01.05, 12:42 to abp Ztycińskli żąda przywrócenia zwolnionego księgowego która była jego wtyką w lubelskim KiKu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Katol katola nozem w plecy,. a oszolomy IP: 68.214.176.* 09.01.05, 05:22 to siepacze na ktorych mozna liczyc. Wykonczcie sie nawzajem bo katoland obumiera i wasz koniec niedlugo, swini rasistowskie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek To Bender nie był TW ? IP: 80.53.35.* 05.01.05, 16:15 Wygląda na to, że wszystko, co robił, to z czystej głupoty, a nie dla kasy lub ze strachu. To dopiero wstyd! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Element Antysoc Re: Szantaż Bendera IP: *.torun.mm.pl 09.01.05, 01:37 Skoro zapowiedź prof. Bendera jest szantażem, to czym była zapowiedź min. Krzysztofa Kozłowskiego sugerująca, że zostaną ujawnione związki kandydata na prezydenta Stanisława Tymińskiego z reżymem libijskim? Kiedy już udało sie wyeliminować niewygodnego konkurenta, to minister tłumaczył wzystko pomyłką komputera... Teraz tyle komputerów, że każdy mógłby sie tak tłumaczyć! Moim zdaniem to BYŁ szantaż. Autor, znany intelektualista, zapewne WIEDZIAŁ, co robi! To nie jakiś b. dyr. b. PGR! To (salonowy) autorytet!! Może "GW" zajmie się tym przypadkiem? (Za kadencji premiera Buzka jakiejś mało znanej kobiecie kandydującej na sekretarza stanu albo wiceministra w jakims resorcie wyciągnięto sprawę o WIELE dawniejszą, z lat 60., i ta pani NATYCHMIAST wyrzekła sie aspirowania do urzędu...) Czy aby szantażem nie jest niedawna wypowiedź Małgorzaty Niezabitowskiej sugerująca, że może w "teczkach" innych b. członków b. rządu Tadeusza Mazowieckiego też "coś" jest? (Por.: <http://serwisy.gazeta.pl/tokfm/1,61505,2463330.html>) Hic Rhodus, hic salta, puer! A co do "niechlubnej" przeszłości prof. Bendera: "znaj proporcjum, mocium panie!". Tadeusz Mazowiecki spędził w Sejmie PRL co najmniej tyle kadencji, co Ryszard Bender (RB spędził dwie). Starał sie przypodobać reżymowi na sposób ZNACZNIE dalej idący, niż brak Bednerowego podpisu pod protestem. Kierownicza rola PZPR i sojusz z Sojuzem i tak istniały Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oz Ha, ha, ha, ha IP: *.avenel01.nj.comcast.net 09.01.05, 04:36 wyborcza, ty papierze do d... kogo ty chcesz jeszcze pouczać z tą całą gwardią konfidentów sb (maleszka) i całą plejadą stalinowskich bękartów we własnej redakcji. Odpowiedz Link Zgłoś