radca
12.01.05, 21:09
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2490804.html
" 1 lutego lekarz-dziennikarz "Gazety" stanie przed Komisją Etyki Lekarskiej
Maria Bartoszko 12-01-2005, ostatnia aktualizacja 12-01-2005 20:05
1 lutego Marcin Murmyło, lekarz i dziennikarz wrocławskiej "Gazety", stanie
przed Komisją Etyki Lekarskiej. Jeżeli ta uzna, że naruszył Kodeks Etyki
Lekarskiej, sprawa trafić do rzecznika odpowiedzialności zawodowej, a potem
nawet przed sąd lekarski. Murmyło może pożegnać się z zawodem
- Być może podczas komisji dojdzie do porozumienia między Izbą a panem
Murmyłą. Może ten powie, że rozumie stanowisko DIL-u i przyzna, że jest mu
przykro. Ale z tonu doniesień medialnych, które do mnie dochodzą, wynika, że
nie jest mu przykro. Jeżeli prawdą jest to, co mi przekazano o wypowiedzi
pana Murmyły dla radia, jego zachowanie wykroczyło już daleko poza ramy
kodeksu - mówi Maciej Przestalski, przewodniczący Komisji Etyki DIL-u. - Na
razie Izba jest przeświadczona, że pan Murmyło naruszył Kodeks Etyki
Lekarskiej. Nie podważamy tym wolności słowa, ale bronimy kształtowanych
latami wartości zawodowych.
Jeżeli Komisja Etyki Lekarskiej oceni zachowanie Marcina Murmyły jako
naganne - a wszystko wskazuje, że tak może być - sprawa lekarza-dziennikarza
trafi do rzecznika odpowiedzialności zawodowej. Od przeprowadzonego przez
niego dochodzenia zależy, czy kasusem Murmyły zajmie się sąd lekarski. Jaki
może wydać werdykt? - Może np. umorzyć sprawę. Ale może też pozbawić pana
Murmyłę prawa wykonywania zawodu - wyjaśnia Maciej Przestalski.
O co ten bój? Pod koniec grudnia w artykule "Zdrowie za kasę" Murmyło opisał
sytuację dolnośląskiej służby zdrowia w ubiegłym roku. W 2004 roku co rusz
głośno było o aferach, w które zamieszani byli lekarze. Murmyło napisał też,
że DIL broni jak lwica swoich członków oskarżonych o rozmaite czyny, nawet
gdy ich wina nie podlega żadnej wątpliwości. "Izba zawodowa zawsze pomaga
finansowo lekarzom, wobec których toczy się śledztwo. Tylko pojedyncze sprawy
przeciwko nim zakończyły się skierowaniem ich przez rzecznika
odpowiedzialności zawodowej do sądu lekarskiego" - pisał.
Prezydium DIL-u zareagowało: "Lekarze powinni solidarnie wspierać działania
swego samorządu, którego zadaniem jest zapewnienie lekarzom należytej pozycji
w społeczeństwie. Podejmując krytykę działania organów samorządu lekarskiego,
winni przeprowadzić ją przede wszystkim w środowisku lekarskim lub na łamach
pism lekarskich" - uzasadnia, powołując się na zapis art. 59 Kodeksu Etyki
Lekarskiej."