Dodaj do ulubionych

Rada Etyki Mediów o Pospieszalskim

21.01.05, 14:38
Rada Etyki Mediów nie stanęła na wysokości zadania i nie dostarczyła Jarudze
i jej grupie autorytetów nazwisko-nic-wam-nie-powie (przy okazji, czy
zauważyliście, że połowa z sygnatariuszy listu to przedstawiciele partii
politycznej?) broni przeciwko Pospieszalskiego.

Rada "nie stwierdziła żadnych uchybień standardom warsztatu dziennikarskiego.
Poglądy prowadzącego są czytelne, co jest uprawnione. Nigdy ich nie narzuca
zaproszonym dyskutantom, ani widowni w studiu, a tym samym odbiorcom przy
telewizorach".
Obserwuj wątek
    • gosc.z.korony No cóż, wobec tego pozostanę przy swoich 21.01.05, 14:42
      indywidualnych odczuciach...
      pozdr
    • kataryna.kataryna Re: Rada Etyki Mediów o Pospieszalskim 21.01.05, 14:43
      A tu list w całości oraz pełna lista sygnatariuszy:

      poland.indymedia.org/pl/2005/01/11257.shtml
      • witek.bis Re: Rada Etyki Mediów o Pospieszalskim 21.01.05, 14:48
        Sami luminarze nauki i kultury polskiej. Człowiek automatycznie pada na
        kolana ;)
        • kataryna.kataryna Re: Rada Etyki Mediów o Pospieszalskim 21.01.05, 14:58
          witek.bis napisał:

          > Sami luminarze nauki i kultury polskiej. Człowiek automatycznie pada na
          > kolana ;)



          Nie bez powodu nawet Gazeta nie podaje pełnej treści listu oraz wszystkich
          sygnatariuszy. Trudniej byłoby uzasadnić dlaczego jest to warte aż takiej
          uwagi.
          • Gość: cz Re: Rada Etyki Mediów o Pospieszalskim IP: *.elpos.net 21.01.05, 15:00
            Zgadzam się. Nie podaje, bo faktycznie nie jest. Cała prawda.
        • wartburg4 a gdzie się podziała Szynszynszyn? 21.01.05, 19:03
          witek.bis napisał:

          > Sami luminarze nauki i kultury polskiej. Człowiek automatycznie pada na
          > kolana ;)

          Ale na liście nie mogę doszukać się nazwiska posłanki Szynszynszyn. Czyżby
          spontaniczna chwila słabości, zauroczenia, a może nawet czegoś więcej w jej
          stosunku emocjonalnym do red. Pospieszalskiego?
          • homosovieticus a sibie wartburgu odnalazłeś? 21.01.05, 19:14
            Twój stosunek do Pospieszalskiego i swiatopoglądu jaki wyznaje , niewiele
            przecież odbiega od stosunku Pani poseł.
            Dawałeś temu wielokrotnie wyraz tu na forum Kraj.
            • Gość: cz Re: a sibie wartburgu odnalazłeś? IP: *.elpos.net 22.01.05, 14:16
              w innym wątku pytales, co to szkoła ubecka. po co pytałes, skoro dobrze wiesz?
      • Gość: czur-czur-ra! między nami ciężarowcami IP: *.elpos.net 21.01.05, 14:58
        Straszny niewypał. Nie lubię Pospieszalskiego, bo ma zero finezji, ale słać na
        niego donosy i prosić o odgórne ukaranie? Robią z Pospieszalskiego bohatera.
        Naprawdę piękny jest umysł Jarugi.
        • kataryna.kataryna Re: między nami ciężarowcami 21.01.05, 15:04
          Gość portalu: czur-czur-ra! napisał(a):

          > Straszny niewypał. Nie lubię Pospieszalskiego, bo ma zero finezji, ale słać
          na
          > niego donosy i prosić o odgórne ukaranie?



          Ja nie wiem czy można nazwać "ukaraniem" pozbawienie kontaktu z Szyszkowską,
          Jarugą i innymi cudakami :)

          • ayran Czy wypada... 21.01.05, 15:08
            "wzywamy do odmowy występowania,
            zarówno w roli gości,
            jak i publiczności."

            ... żeby osoby o laickich świadopoglądach, posługiwały się rymem częstochowskim?
            • ayran Tu się nie udało... 21.01.05, 15:10
              "goście, którzy nie podzielają jego poglądów
              są ośmieszani,
              a niekiedy traktowani
              w sposób wręcz obraźliwy"

              Cos pomylili w kolejności linijek.
              • basia.basia Re: Tu się nie udało... 21.01.05, 15:33
                ayran napisał:

                > "goście, którzy nie podzielają jego poglądów
                > są ośmieszani,
                > a niekiedy traktowani
                > w sposób wręcz obraźliwy"
                >
                > Cos pomylili w kolejności linijek.

                :)
                Cały tekst to jedno wielkie pomieszanie z poplataniem a mnie się
                najbardziej podoba to:

                "W ten sposób program ten staje się ośmieszeniem demokratycznych zasad
                i przyczynia się do wzrostu nietolerancji."

                bo te demokratyczne zasady wg sygnatariuszy oznaczają, że "demokratyczne"
                zasady to takie kiedy prowadzący nie ma żadnych:) Używanie słowa "demokracja"
                i demokratyczny" jako lewicowej pały albo wygodnego erzsatzu na wszystko
                obśmiał w ostatnim programie Legutko i rzeczywiście Szczuka może się czuć
                urażona, bo jak ona powiedziała, że by nie chciała zamiast nowomowy czegoś
                w rodzaju przeciwieństwa tylko, żeby było demokratycznie to zaczął fukać,
                wiercić się na krześle i miał wielce zdegustowaną minę a potem jej wygarnął:)
                • Gość: Jagnieszka :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 22:36
                  Super, że Pani jest!
              • witek.bis Wiersz niech się wierszem odciska 21.01.05, 16:36
                Pytają jeden drugiego,
                Jak Polska szeroka i długa:
                „Czegóż od Pośpieszalskiego
                Chce piękna pani Jaruga?”

                Odpowiedź na to pytanie
                (Sprośna, nieskromna, prostacka)
                Chyba w nazwisku się kryje:
                Iza Jaruga - No, wacka!
                • Gość: Jagnieszka Lepsze (np.): Niechaj w nazwisku zostanie: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 22:38
                  • witek.bis Re: Lepsze (np.): Niechaj w nazwisku zostanie: 22.01.05, 08:08
                    Masz rację - rymnąłem bardzo niezgrabnie. To dla mnie nauczka na przyszłość,
                    żeby nie wtykać nosa w cudze sprawy intymne.
                    Pozdrawiam :)
                    • ayran Re: Lepsze (np.): Niechaj w nazwisku zostanie: 22.01.05, 12:46
                      Przeciwnie. to było zgodne z konwencją wczesniej cytowanego fragmentu"

                      "goście, którzy nie podzielają jego poglądów
                      są ośmieszani,
                      a niekiedy traktowani
                      w sposób wręcz obraźliwy"


                      który powinien mieć brzmienie

                      Taki gościu co zdania Janka P. nie dzieli
                      Jest wymyślany przezeń od śmierdzieli
                      a niedługo, zaraz potem
                      traktowany jest rechotem
            • witek.bis :))))) (n/t) 21.01.05, 15:10
            • kataryna.kataryna Re: Czy wypada... 21.01.05, 15:57
              ayran napisał:

              > "wzywamy do odmowy występowania,
              > zarówno w roli gości,
              > jak i publiczności."
              >
              > ... żeby osoby o laickich świadopoglądach, posługiwały się rymem
              częstochowskim



              :)))


              > ?
          • Gość: czur-czur-ra! chętnie z tobą nie porozmawiam IP: *.elpos.net 21.01.05, 15:12
            No właśnie, jeszcze chcą go nagradzać.
            Ale jeszcze jedno mnie zastanawia: jeżeli chcą go "ukarać" niekontaktowaniem
            się z nim, to czy muszą pisać w tej sprawie list? Nie wystarczyłoby, żeby po
            prostu wzięli i nie przyszli (o ile zostaną zaproszeni)?
    • Gość: t1s Re: Rada Etyki Mediów o Pospieszalskim IP: *.acn.waw.pl 21.01.05, 14:51
      Oburzające! Jak mozna? Czy REM naprawdę nie dostrzega, że ten program ośmiesza
      lewactwo-przepraszam-dyskutantó w o lewicowym światopoglądzie?
      Dlaczego zaproszeni goście i prowadzący nie przytakują wszystkiemu co powie
      Jaruga, Szyszkowska, dlaczego nie zgadzają się "bez zastrzeżeń i w całej
      rozciągłości"? Mało, jeszcze próbują dyskutować i wyrażać inne opinie!
      Dlaczego Pospieszalski nie jest taki miły jak red. Kwiatkowski?
      • Gość: Bez Bojkotu Re: Rada Etyki Mediów o Pospieszalskim IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.01.05, 15:40
        I teraz już wszyscy wiemu, dlaczego ci państwo nie pojawią się w Warto rozmawiać
        Oni bojkotują!
        Bojkotują i nie muszą już czekać /myślę, że na próżno/ na zaproszenie do
        programu.
        A jakie znane nazwiska. Nikomu nie przyznam się, ze znam tylko kilka z nich.
        Jaka to będzie ogromna strata dla nas wszystkich, że podpisani nie wystąpią w
        programie.
        Nie wiem tylko, czy pan Pospieszalski nie załamie się, że taaakie nazwiska nie
        pojawią się razem z nim w studio.
        Szkoda, że mnie ten program podoba się, bo dopisałabym się do tej listy i
        pokazywałabym ją znajomym mówiąc: nie mogę wystąpić w tym programie, bo
        uczestniczę w bojkocie.
        Lista zawiera nazwiska ludzi, którzy wiele znaczą. Sami dla siebie.

      • imagistyk Rada Etyki Mediów 21.01.05, 15:42
        wielokrotnie dawała wyraz swoim sympatiom politycznym i było z góry wiadome,że nie skrytykuje Pośpieszalskiego.Ja przestałem oglądać ten program z powodu jednostronnej propagandy w wykonaniu Pośpieszalskiego.Ale ten program MUSI pozostać,gdyż jest wzorcem prawicowego sposobu myślenia.Kilkaset lat temu Pośpieszalski spaliłby Kopernika na stosie,a teraz tylko zarabia szmal na głoszeniu jedynie słusznych poglądów.
        • kataryna.kataryna Re: Rada Etyki Mediów 21.01.05, 15:56
          imagistyk napisał:

          > wielokrotnie dawała wyraz swoim sympatiom politycznym i było z góry
          wiadome,że
          > nie skrytykuje Pośpieszalskiego.



          Tak jak z góry było wiadome, że całkowicie apolityczna Jaruga, Szyszkowska,
          Wenderlich i Wańkowa zrobią wszystko, żeby rozpętać aferę.



          Ja przestałem oglądać ten program z powodu jedn
          > ostronnej propagandy w wykonaniu Pośpieszalskiego.


          No widzisz! A więc jednak jest jakaś rada.



          Ale ten program MUSI pozostać
          > ,gdyż jest wzorcem prawicowego sposobu myślenia.



          Lewacki sposób myślenia został zaprezentowany w liście. "Kto nie z nami, won z
          telewizji".



          Kilkaset lat temu Pośpieszalski
          > spaliłby Kopernika na stosie,a teraz tylko zarabia szmal na głoszeniu
          jedynie
          > słusznych poglądów.




          Kilkadziesiąt lat temu Jaruga by Pospieszalskiego wydała UB a teraz tylko
          zarabia dodatkową obecność w mediach na oprotestowywaniu niewygodnych poglądów.
          • ayran Re: Rada Etyki Mediów 21.01.05, 16:00
            kataryna.kataryna napisała:

            > Tak jak z góry było wiadome, że całkowicie apolityczna Jaruga, Szyszkowska,
            > Wenderlich i Wańkowa zrobią wszystko, żeby rozpętać aferę.


            Wenderlich pewnie ogłosi czterogodzinną głodówkę (która bardziej by się
            przydała Wańkowej).
          • imagistyk kataryno.kataryno ! 21.01.05, 19:16
            Program Pospieszalskiego jest krytykowany za nierzetelność,a Jaruga,Szyszkowska i Waniek nie są autorami żadnego programu telewizyjnego.Jest więc nierównowaga.Tym bardziej,że nowe władze TVP są jednoznacznie prawicowe.Ich głupota zaowocuje zapewne zwyżką notowań SLD,jak to było w przypadku Walendziaka i Kwaśniewskiego.Rozumiem ,że zależy Tobie na tym.Bo mi nie.
            • wartburg4 very sophisticated 21.01.05, 19:47
              imagistyk napisał:

              > Program Pospieszalskiego jest krytykowany za nierzetelność,a
              Jaruga,Szyszkowska
              > i Waniek nie są autorami żadnego programu telewizyjnego.Jest więc nierównowaga
              > .Tym bardziej,że nowe władze TVP są jednoznacznie prawicowe.Ich głupota
              zaowocu
              > je zapewne zwyżką notowań SLD,jak to było w przypadku Walendziaka i
              Kwaśniewski
              > ego.Rozumiem ,że zależy Tobie na tym.Bo mi nie.

              Bardzo wyrafinowane rozumowanie... Żeby powstrzymać SLD, należy wykopać Dworaka
              i Pospieszalskiego, bo inaczej telewidzowie się wkurzą i na złość samym sobie
              będą głosować na Belkę. Na Twoim miejscu poszedłbym dalej i wprowadził cenzurę.
              Wtedy telewidzowie na pewno wybiorą centroprawicę, na którą, jak wnioskuję, Ty
              też najchętniej byś głosował. Choć pewnie tego nie robisz, żeby nie dostarczać
              argumentów SLD. I see. It's very, very sophisticated...
              • imagistyk wartburgu 4 nie fauluj !!!!! 22.01.05, 16:03
                Dworak nie przeszkadza mi w niczym.Jego ambicją(jak i pampersow) jest nabicie sobie kabzy,a "warości" służą tylko jako zasłona dymna.Jeżeli pamiętasz kampanie wyborcze 1993 i 1995 to powinieneś rozumieć o co mi chodzi.Jeżeli nie to krótko wyjaśnię : Bezustanne akcentowanie przewin tylko i wyłącznie SLD zaowocuje głosowaniem na nich części wyborców niezdecydowanych.Buło to wyjaśniane przy tamtych okazjach.Nie przypisuj mi poglądów ,których nie wygłosiłem.Generalnie rzecz biorąc od mediow publicznych oczekiwałbym obiektywizmu.A tego Dworak i spółka na pewno nie zapewnią.
                • Gość: miki Re: wartburgu 4 nie fauluj !!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 22.01.05, 23:20
                  Do Imagistyka;Pijawki i dieta scisla.Od tego pomyslnosc w leczeniu zawisla.
                • Gość: czur-czur-ra! This, too, is very sophisticated IP: *.elpos.net 23.01.05, 20:43
                  "Dworak nie przeszkadza mi w niczym.Jego ambicją(jak i pampersow) jest nabicie
                  sobie kabzy,a "warości" służą tylko jako zasłona dymna".

                  No, jeżeli jest tak, jak piszesz, to bardzo nieładnie o tobie świadczy, że
                  Dworak ci w niczym nie przeszkadza. Ja, w odróżnieniu od ciebie, nie popieram
                  ludzi,którzy gadają o wartościach, a faktycznie zależy im tylko na kasie.
    • Gość: doradca Dobrze ,że zaprzestałem płacić tzw abonament rtv IP: *.chello.pl 21.01.05, 17:42
      Na ostatniej stronie książeczki abonamentowej jest karteczka służąca do
      wyrejestrowania rtv na poczcie.
    • homosovieticus do ayrana i plopli 21.01.05, 17:46
      Panowie! W watku "lepper zjadł lisa" czeka na Panów moje pytanie.Bądzcie tak
      mili i odpowiedźcie poważnie na nie! Bardzo proszę.
      • Gość: czyzunia [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 17:57
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • homosovieticus Re: do ayrana i plopli 21.01.05, 18:08
        homosovieticus napisał:

        > Panowie! W watku "lepper zjadł lisa" czeka na Panów moje pytanie.Bądzcie tak
        > mili i odpowiedźcie poważnie na nie! Bardzo proszę.

        Bardzo proszę.
        • Gość: Sir Re: do ayrana i plopli i reszty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 22:55
          Czy naprawdę nie widzicie, że Pospieszalski w swoim programie zachowuje się jak
          zwykła świnia? Naprawdę uważacie, że to, iż jest ultraprawicowy usprawiedliwia
          go? Naprawdę, nie czujecie zażenowania? Czy antylewicowość może usprawiedliwiać
          każde draństwo, podłość, chamstwo? A jak z waszą kulturą, sprawiedliwością,
          poczuciem godności? Oj! ludzie, ludzie!!!!
          • Gość: Ferment Re: do ayrana i plopli i reszty IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.01.05, 11:49
            Przyznaję się - nie widzę!
            • basia.basia Re: do ayrana i plopli i reszty 22.01.05, 12:06
              Gość portalu: Ferment napisał(a):

              > Przyznaję się - nie widzę!

              I ja też:))))
          • Gość: Henryk Re: do ayrana i plopli i reszty IP: 82.160.30.* 23.01.05, 23:31
            Ja naprawdę widzę ", że Pospieszalski w swoim programie zachowuje się jak zwykła świnia" :)
            • gini Re: do ayrana i plopli i reszty 23.01.05, 23:32
              Gość portalu: Henryk napisał(a):

              > Ja naprawdę widzę ", że Pospieszalski w swoim programie zachowuje się jak
              zwykł
              > a świnia" :)


              To nie ogladaj, poogladaj sobie Kazie Szczuke .
              • Gość: Henryk Przytocze - na temat wcześniejszą wypowiedź IP: 82.160.30.* 23.01.05, 23:37
                -"To nie ogladaj, poogladaj sobie Kazie Szczuke ."

                -"ja np. "zmuszony" jestem odlądać "go"(Pospieszalskiego) nieco
                dłużej, by zabierać głos jako tako zorientowany.
                Jest to swego rodzaju masochizm:), mam jednak w sobie jakieś niewytłumaczalne wyobrażenie o "publicznej" misji TVP i w
                sposób równie"niewytłumaczlny" czuję,że Pan Pospieszalski jest b. daleki od misji tej spełniania. ;("



                • gini Re: Przytocze - na temat wcześniejszą wypowiedź 23.01.05, 23:45
                  Gość portalu: Henryk napisał(a):

                  > -"To nie ogladaj, poogladaj sobie Kazie Szczuke ."
                  >
                  > -"ja np. "zmuszony" jestem odlądać "go"(Pospieszalskiego) nieco
                  > dłużej, by zabierać głos jako tako zorientowany.
                  > Jest to swego rodzaju masochizm:), mam jednak w sobie jakieś niewytłumaczalne
                  w
                  > yobrażenie o "publicznej" misji TVP i w
                  > sposób równie"niewytłumaczlny" czuję,że Pan Pospieszalski jest b. daleki od
                  mis
                  > ji tej spełniania. ;("
                  >
                  > Zwracam Ci tylko uwage, ze nie chodzi tu tylko o Ciebie ale o innych, ktorzy
                  ten program ogladaj z przyjemnoscia.
                  Ale to jest Twoje zdanie i tych stu osob podpisanych na tej liscie,nikt nie
                  kaze pani Jarudze Pospieszalskiego ogladac, ale inni za swoj abonament maja
                  prawo.
                  >
                  • Gość: Henryk Re: Przytocze - na temat wcześniejszą wypowiedź IP: 82.160.16.* 23.01.05, 23:56
                    -"nikt nie kaze pani Jarudze Pospieszalskiego ogladac, ale inni za swoj abonament maja prawo."

                    Oczywiście, że mają prawo i mają (ja też) prawo, dosadnie nawet, głosić swoje opinie o "czymś" takim jak P. Pospieszlski. :)
                    • gini Re: Przytocze - na temat wcześniejszą wypowiedź 24.01.05, 00:01
                      Gość portalu: Henryk napisał(a):

                      > -"nikt nie kaze pani Jarudze Pospieszalskiego ogladac, ale inni za swoj
                      aboname
                      > nt maja prawo."
                      >
                      > Oczywiście, że mają prawo i mają (ja też) prawo, dosadnie nawet, głosić swoje
                      o
                      > pinie o "czymś" takim jak P. Pospieszlski. :)


                      Alez naturalnie, ze masz prawo , ale zakazywac innym go ogladac?
                      Nie to co ladne ale to co sie komu podoba, panu Kazia Szczuka, a mnie
                      Pospieszalski .
                      Ja panu nie zabraniam ogladac Szczuki, a pan mnie Pospieszalskiego i to
                      wszystko.
              • Gość: Henryk Jeśli Pani "gini" daje (pozwala) na wybór to - IP: 82.160.30.* 23.01.05, 23:40
                bez jakiegokolwiek "czegoś tam" wolę Panią Szczukę niż Pana Pospieszalskiego. :)
                • gini Re: Jeśli Pani "gini" daje (pozwala) na wybór to 23.01.05, 23:46
                  Gość portalu: Henryk napisał(a):

                  > bez jakiegokolwiek "czegoś tam" wolę Panią Szczukę niż Pana
                  Pospieszalskiego. :
                  > )


                  Alez prosze uprzejmie, ja nigdzie nie wystepuje o to by pani Kazi zakazywac
                  wystepow publicznych.
                  • gini Re: Jeśli Pani "gini" daje (pozwala) na wybór to 23.01.05, 23:47
                    Dodam jeszcze, ze gdyby ktos chcial zakazac to rowniez by mi sie to nie
                    podobalo.
                    • Gość: Henryk Dobrze:)- Panie(i) "gini" w sprawie jakichkolwiek IP: 82.160.16.* 24.01.05, 00:02
                      zakazów - całkowicie się z Panem(ią) zgadzam. :)
                      Pzdr.
      • Gość: Jagnieszka Ja nie jestem ayran ani plopli, tylko Jagnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 20:03
        Ale odpowiedziałam na Pana pytanie.
        Być może to odpowiedź niesłuszna.
    • Gość: Palnick Re: Rada Etyki Mediów o Pospieszalskim IP: *.stenaline.com 22.01.05, 14:35

      kataryna.kataryna napisała:

      > Rada Etyki Mediów nie stanęła na wysokości zadania i nie dostarczyła Jarudze
      > i jej grupie autorytetów nazwisko-nic-wam-nie-powie (przy okazji, czy
      > zauważyliście, że połowa z sygnatariuszy listu to przedstawiciele partii
      > politycznej?) broni przeciwko Pospieszalskiego.
      ------------
      Kto postawił przed radą etyki mediów takie zadanie?
      Kto oczekiwał włożenia w rękę broni przeciwko Pospieszalskiemu?
      Kto poważnie traktuje tę radę i jakież to autorytety tam zasiadają?
      Dlaczego wyraźnie słabego profesjonalnie Pospieszalskiego bronią Ci którzy
      niedawno atakowali bez pardonu podobnego choć bardziej kulturalnego
      Kwiatkowskiego?
      -----
      >
      > Rada "nie stwierdziła żadnych uchybień standardom warsztatu dziennikarskiego.
      > Poglądy prowadzącego są czytelne, co jest uprawnione. Nigdy ich nie narzuca
      > zaproszonym dyskutantom, ani widowni w studiu, a tym samym odbiorcom przy
      > telewizorach".
      -----
      No cóż widać rada nie oglądała żadnego programu prowadzonego przez P. On w
      każdym programie stara się narzucić gościom w studiu swoje fundamentalistyczne
      poglądy a tym samym odbiorcom przy telewizorach.
      Poziom kultury "dyskusji", manipulacje faktami, buta właściwa osobom uznającym
      się za "oświecone" - tu przy udziale istoty najwyższej - odstręczają od
      oglądania tej kruchcianej agitki.

      • Gość: gigi Re: Rada Etyki Mediów o Pospieszalskim IP: *.bielsko.dialog.net.pl 22.01.05, 15:21
        Jak to dobrze ,że w naszym kraju jeszcze nie wszyscy dali sie zwieśc tym
        feministkom o ciasnych móżdżkach,które miast walczyć rzetelnie o pozycje
        kobiety w społeczenstwie i odpowiednie prawodawstwo skupiły sie na problemach
        aborcji,wespół z ucisnionymi rzekomo homoseksualistami.Jak to dobrze ,że na tym
        liście nie było znaczących nawisk dla świata kultury i środowiska naukowego.
      • imagistyk Re: Rada Etyki Mediów o Pospieszalskim 22.01.05, 16:10
        Rada jest prawoskrętna i służy tylko i wyłącznie do ochrony swojaków.Zawartość programu Pośpieszalskiego jest zaprzeczeniem jego tytułu.Dyskryminowanie odmiennych poglądów nie jest rozmową.Zamiast dysputy mamy prymitywne zagrywki propagandowe,ktore mają przesłonić braki w argumentacji jedynie słusznych prawiczków.Tym sposobem mogą sobie dyskutować we własnym gronie . Efekt monologow będzie identyczny,a mniej pieniędzy wyciągną ze wspólnej kasy.
        • Gość: jeja Re: Rada Etyki Mediów o Pospieszalskim IP: 148.235.95.* 22.01.05, 16:24
          lewicowe "autorytety" i lewicowe "intelektualne himalaje" wypadają
          kompromitująco cienko na tle "ciemnogrodu". Jedyne co mają do powiedzenia to
          kpina i wyszydzanie, zero argumentów. To nie jest wina Pośpieszalskiego, że
          wyznawcy "jedynie słusznych pogladów" nie potrfią ich obronić, bo tak naprawdę
          prezentują pustkę intelektualną.
          • Gość: Palnick Pospieszalski - próbka bezstronności... IP: *.stenaline.com 22.01.05, 20:03
            w którymś z programów Pospieszalski poruszył sprawę "bardzo kontrowersyjnego"
            pomysłu wprowadzenia do szkół wychowania seksualnego. oczywiście był przeciw,
            wśród gosci był jeden zwolennik tego pomysłu - został niestety zakrzyczany - i
            to argumentami typu: 14-latka jeszcze nie wie co to jest sex...to rodzice a nie
            ktoś obcy powinien jej opowiedziec o roli macierzyństwa w zyciu kobiety...ehhh
            po kilku chwilach smiechu naszła mnie wtedy zaduma nad zaściankowością naszego
            kraju...a przynajmniej nad pewnymi ograniczeniami prowadzącego...jestem ciekawy
            w jaki sposób 13-latki rodzą dzieci, skoro nie wiedzą co to jest sex?!? inne
            argumenty przemawiajace za niewprowadzaniem tego przedmiotu do bloku szkolnego
            to m.in. że taka tematyka zaciekawi młodych ludzi i zachęci ich do uprawiania
            sexu pozamałżeńskiego; że dzieci mogą sie czuc molestowane skoro ktoś obcy
            zacznie im opowiadac o TAKICH rzeczach. jestem w stanie zrozumieć że ktoś ma
            prawicowe poglądy, że nie jest liberałem - ale inteligencja i proces myslenia
            nie jest chyba zwiazany z politycznymi zapatrywaniami...chyba, że ktoś próbuje
            propagować na siłę swój fudamentalizm religijny.
    • Gość: mwe Re: Rada Etyki Mediów o Pospieszalskim IP: *.dsl.biskupin.wroc.pl 22.01.05, 18:02
      Przez całe lata dyskutantow w TVP dobierano tak, by przewaga przedstawicieli
      sił "postępu,tolerancji,demokracji" itp. była oczywista. Wystarczyl prosty
      zabieg odwrócenia tej proporcji by cały budowany w pocie czoła mit wyższości
      intelektualnej i moralnej ciasnej poprawności politycznej okazał się żałosną
      manipulacją. I tego nie mogą darować panu P tzw. autorytety
      • imagistyk Poglądy w TVP ? 22.01.05, 18:54
        Moim zdaniem ludziom w TVP najbardziej zależy na pieniądzach,a podpinanie się pod aktualnie rządzących służy wyłącznie zasłonie dymnej.
      • lvlarynat Cos koło tego, mwe. To chyba o to chodzi 23.01.05, 00:02
        Gość portalu: mwe napisał(a):

        > Przez całe lata dyskutantów w TVP dobierano tak, by przewaga przedstawicieli
        > sił "postępu, tolerancji, demokracji" itp. była oczywista. Wystarczyl prosty
        > zabieg odwrócenia tej proporcji by cały budowany w pocie czoła mit wyższości
        > intelektualnej i moralnej...

        I właśnie o to chodzi, że miało nie być cenzury w żadnej postaci. To o czym
        piszesz, czyli wykonywany przez p. Pośpieszalskiego: "...prosty zabieg
        odwrócenia tej proporcji..." jest też formą cenzurowania - tyle, że a'rebours
        czyli na odwyrtkę. A właśnie tego miało już nie być.
        Zgadzam się z zaprezentowanym przez Wartburga pragmatycznym poglądem, który tak
        zrozumiałem: "skoro propaganda komunistyczna, przy użyciu wszystkich mediów,
        przez 45 lat doprowadziła jedynie do tego, że komunizm znienawidzono, a komunę
        obalono - to pochwalanie postępowania p. Pośpieszalskiego przez osoby o
        poglądach prawicowych jest niemądre i krótkowzroczne".
        Pragnę dodać, że większość Polaków w referendum konstytucyjnym opowiedziała się
        za Ustawą Zasadniczą, której Art. 32 zabrania dyskryminacji, a Art. 54 zapewnia
        wolność wyrażania poglądów oraz zabrania praktyk cenzorskich.
        Tu nasuwają się dwie grupy pytań:
        1- Czy chcemy, by - w zależności od dominującej politycznie opcji - w telewizji
        publicznej dyspozycyjni redaktorzy otrzymywali cichy przykaz: "Tak dobieraj
        dyskutantów i publikę, tak prowadź program, żeby wychodziło na nasze!"? Albo,
        żeby iść krok dalej - i zamiast dyspozycyjnych redaktorów - wywalać "starych",
        a przyjmować "nowych", których nie trzeba indoktrynować - bo "właściwy" zestaw
        poglądów i końskie klapki na oczach juz mają? Czy - przeciwnie - chcemy, żeby
        telewizja publiczna odzwierciedlała poglądy faktycznie występujące w
        społeczeństwie - choćby część z nich była związana z opcjami aktualnie
        mniejszościowymi - czyli "opozycją"? To jest w gruncie rzeczy pytanie - czy
        telewizja publiczna ma być forum wymiany poglądów, czy narzędziem indoktrynacji
        w rekach polityków?

        2- Czy programy adresowane do dzieci i młodzieży są "publicystyczne" - czyli
        powinny pokazywać jaka ta młodzież dzisiejsza jest, co ją interesuje, jakie ma
        poglądy itp.? Czy oświatowe i wychowawcze - czyli (podobnie jak rodzina i
        szkoła)powinny sprzyjać wzbogacaniu wiedzy, oraz formowaniu poglądów i postaw w
        kierunku zgodnym z normami (ble, ble) wytyczonymi przez większość rozumnych
        obywateli - reprezentowanych aktualnie przez dominującą opcje polityczną?!!! I
        kółko sie zamyka!
        W modelu indoktrynacji oswiatowo-wychowawczej Pośpieszalski mieści się, w
        modelu indoktrynacji politycznej - również. To, że protestuje opcja spadająca w
        notowaniach na pysk i - choć rządzi, jest już de facto "opozycją" - to tylko
        dobrze o Pośpieszalskim świadczy, że jest wyrazisty i konsekwentny.
        Pospieszalski nie pasuje jedynie do modelu "apolitycznej telewizji publicznej",
        spełniającej jakąś ponadczasową "misję" wytyczaną przez "martwą klasę" jakiejś -
        nazwałbym ją - samozwańczej "inteligencji liberalno-lewicowo-kosmopolityc znej".
        I bardzo dobrze! Choć swoja drogą - tu zgadzam sie z Wartburgiem - mógłby nie
        być aż tak nachalny...ale, czy można czynić komuś zarzut, że ma charyzmę?
    • Gość: Palnick Pospieszalski i Kwiatkowski = gęby prezesów. IP: *.stenaline.com 22.01.05, 20:18
      Pospieszalski to agresywny kruchciany agitator, przekonany o swojej
      bezpośredniej łączności z bogiem i prawdą.
      W nieco inny sposób drażniący był Kwiatkowski ze swoim nieokiełznanym
      okazywaniem zachwytu SLD i każdemu idiotyzmowi płynącemu z tej strony.
      Oni obaj to czysta projekcja poglądów aktualnych prezesów :)
      Dlaczego nie ustalimy, że obaj są marnymi dziennikarzami, działającymi pod
      ideologiczne zlecenia aktualnego kierownictwa TVP?
      A może w TV musi być choć jeden "flagowy" program klarownie pokazujący jaka
      opcja dominuje aktualnie na Woronicza?
      To pozwala na podejście z odpowiednim marginesem ostrożności do
      reszty "publicystyki".
    • leszek.sopot Co ta rada napisala? 22.01.05, 20:20
      kataryna.kataryna napisała:

      Co to za belkot?

      > Rada "nie stwierdziła żadnych uchybień standardom warsztatu dziennikarskiego.
      > Poglądy prowadzącego są czytelne, co jest uprawnione. Nigdy ich nie narzuca
      > zaproszonym dyskutantom, ani widowni w studiu, a tym samym odbiorcom przy
      > telewizorach".

      Co to znaczy, ze prowadzacy nie narzuca pogladow? Niech mi ktos lopatologicznie
      wylozy o co chodzi - czy o to, ze nie stosuje hipnozy? W zdaniu poprzedzajacym
      z kolei jest mowa, ze poglady prowadzacego sa czytelne. Dla mnie jest jasne, ze
      tylko osoby posiadajace konkretne i czytelne poglady moga starac sie
      przekonywac do nich partnerow rozmowy. Ktos, kto pogladow nie ma, nie przekona
      do swoich racji nikogo - bo do czego?
      • imagistyk Re: Co ta rada napisala? 22.01.05, 21:55
        W tym programie nie chodzi wcale o przekonywanie kogokolwiek o czymkolwiek.Pośpieszalskiemu chodzi tylko i wyłącznie o prymitywne propagowanie swojej jedynie słusznej idei.No i oczywiście o szmal.Nie tylko Marek Jurek potrafi zarabiać na życie jako zawodowy katolik.To przecież nic trudnego.
      • Gość: wtorek Re: Co ten Leszek napisał? IP: *.chello.pl 22.01.05, 22:07
        leszek.sopot napisał:

        > Dla mnie jest jasne, ze tylko osoby posiadajace konkretne i czytelne poglady
        > moga starac sie przekonywac do nich partnerow rozmowy.

        :))))))))))))))
    • Gość: Palnick Pospieszalski - zbawny agitator IP: *.stenaline.com 22.01.05, 22:40
      Pospieszalski przerośnięty ministrant, oazowiec z jednym zwojem w czaszce nie
      przeszkadza mi ani trochę.
      Jest na swój toporny sposób zabawny.
      Błyskotliwy jak makak po zapaleniu opon mózgowych.
      Kulturalny jak czekista - frontowiec.
      Zapalczywy jak 16 latek, któremu kolega sprzątnął sprzed nosa pierwszą
      potencjalną partnerkę seksualną.
      Zaślepiony i zakłamany jak parafianin przyjmujący komunię z rąk Abp. Paetza.
      Poziomem erudycji daleko negatywnie odstający od posłanki Beger.
      Wdziękiem porównywalny z Giertychem.
      Naprawdę niezłego pajaca wyciągnęli z Pulsa. Nie wiem tylko dlaczego ktokolwiek
      bierze go poważnie oglądając ten program i dlaczego ktokolwiek przyjmuje
      zaproszenia na publiczną połajankę pod Monthy Pythonowską nazwą
      "Warto rozmawiać"

      1. Nie warto. Zwłaszcza z dogmatykiem.
      2. To nie jest rozmowa tylko agitacja i skandowanie ulubionych dogmatów i
      frazesów wbrew faktom.

      Głównym zarzutem pod jego adresem powinno być to, że odrzuca on rozdział
      koscioła od państwa i usiłuje wmówić wszystkim, że ideologia katolicka powinna
      mieć prymat nad prawem a wręcz zastąpić je co prędzej. Łamie w ten sposób
      konstytucję RP.
      • kataryna.kataryna Re: Pospieszalski - zbawny agitator 22.01.05, 23:30
        Gość portalu: Palnick napisał(a):

        > Głównym zarzutem pod jego adresem powinno być to, że odrzuca on rozdział
        > koscioła od państwa i usiłuje wmówić wszystkim, że ideologia katolicka
        powinna
        > mieć prymat nad prawem a wręcz zastąpić je co prędzej. Łamie w ten sposób
        > konstytucję RP.




        Zostawmy na chwilę Pospieszalskiego i porozmawiajmy o tym, w jaki sposób
        Pospieszalski łamie Konstytucję. Konkretnie, z przywołaniem artykułu.
        • Gość: Palnick Re: Pospieszalski - zbawny agitator IP: *.stenaline.com 23.01.05, 01:00
          Art. 31. 2. Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie
          wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.

          Art. 87. 1. Źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej
          są: Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia.

          Nie jest takim źródłem prawa katechizm, prawo kanoniczne, czy też ideologiczny
          interes kościoła. Pospieszalski wykpiwa oba artykuły publicznie, za pieniądze
          wszystkich obywateli. Oto przykład:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=19709341&a=19750896
          • kataryna.kataryna Re: Pospieszalski - zbawny agitator 23.01.05, 01:22
            Gość portalu: Palnick napisał(a):

            > Art. 31. 2. Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo
            nie
            > wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.



            Czy Pospieszalski zmusza kogokolwiek do czynienia tego, czego mu prawo nie
            nakazuje?



            > Art. 87. 1. Źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej
            Polskiej
            >
            > są: Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz
            rozporządzenia.
            > Nie jest takim źródłem prawa katechizm, prawo kanoniczne, czy też
            ideologiczny
            > interes kościoła.



            Nawet gdyby Pospieszalski tak uważał (a nie uważa) i publicznie to głosił (a
            nie głosi) to nie łamie w ten sposób Konstytucji, przeciwnie, korzysta z
            konstytucyjnego prawa okreslonego w art. 54 ("Każdemu zapewnia się wolność
            wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji")




            Pospieszalski wykpiwa oba artykuły publicznie, za pieniądze
            > wszystkich obywateli. Oto przykład:
            >
            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=19709341&a=19750896



            Nie wiem czego ma dowodzić Twój post, na pewno nie łamania Konstytucji przez
            Pospieszalskiego. Znowu, to co Cię tak szokuje w poglądach Pospieszalskiego
            jest tylko postulatem respektowania praw gwarantowanych przez Konstytucję w
            art. 48 ("Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi
            przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a
            także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania")

            Można wiele zarzucić Pospieszalskiemu i nie rozumiem dlaczego postanowiłeś go
            oskarżyć akurat o łamanie Konstytucji. Proponuję precyzyjniej dobierać zarzuty,
            a przynajmniej upewnić się czy masz je czym podeprzeć.

            Nie można złamać Konstytucji głosząc dopuszczalne prawem poglądy.

    • Gość: klip pozyteczni idioci IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 23.01.05, 00:21
      Lewactwo zrobilo reklame Pospieszalskiemu.
      • tyta.nic Re: Popatrzmy na to z innej strony... 23.01.05, 11:50
        Wszystkim zwolennikom i przeciwnikom p. Pośpieszlskiego, propouje najpierw
        zapoznać się z:
        www.google.pl/search?hl=pl&q=etyka+dziennikarska&btnG=Szukaj&lr=lang_pl
        ...po to, żeby wiedzieć o czym się pisze!
        Uprzedzam - jest tego trochę, ale warto!!!
    • herr.tick wciąż tu jestem 23.01.05, 12:32
      musi pani redaktor chyba wezwać panią porucznik prowadzącą
      • Gość: czyzunia Re: wciąż tu jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 12:51
        palniczku, co ty tłumacvzysz KArTOfLOM-to jest rozmoawa na zasadzie pan wi a ja
        rozumim.
        posp. jako p[rowadzący tego typu audycję nie ma prawa mięć swojego spojrzenia
        na sprawę omawianą. on moderować ma. a jak nie bedzie w tych programach
        szyszkowskiej,
        środy i innych kobitek zostaną w nim sami KArTOfLE,i bedą se ropzmawiać, po
        plecach się klepać,potakiwać. a pies ich j...
        • Gość: Ferment Re: wciąż tu jestem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.05, 14:50
          Czy może mamy przyjemność czytać wypowiedzi grupy zdeterminowanych masochistów?
          Bo jeżeli program jest taki marny, to nie mogliby państwo użyć paluszka,
          nacisnąć inną cyferkę na pilocie i pooglądać jakiś mniej stresujący was program.
          • Gość: lpr Re: Do najbliższego programu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.05, 20:40
            zapraszamy najtęzsze lewackie intelekty by swą bystrością umysłu, giętkością
            języka powaliły na kolana prawicowców :).
            Ale jak obalać wartości kultywowane, doskonalone i co goprsza sprawdzone od
            tysięcy lat przez ludzkość?
            • Gość: antybydle Re: Do najbliższego programu IP: *.lublin.mm.pl 23.01.05, 21:08
              pieprzysz koleś. Te wartości są profanowane przez katoli, wykorzystywane przez
              kler z niskich materialnych pobudek. Chwała moherowym beretom i ich wodzom
              ideologicznym.
              PS. Ja tego gówna po prostu nie ogladam.
          • Gość: Henryk Re: wciąż tu jestem IP: 82.160.30.* 23.01.05, 23:26
            -"...program jest taki marny, to nie mogliby państwo użyć paluszka,"

            Ależ używamy, niemniej chcąc zabierac w "sprawie" głos - ja np. "zmuszony" jestem odlądać "go"(Pospieszalskiego) nieco dłużej, by zabierać głos jako tako zorientowany.
            Jest to swego rodzaju masochizm:), mam jednak w sobie jakieś niewytłumaczalne wyobrażenie o "publicznej" misji TVP i w sposób równie"niewytłumaczlny" czuję,że Pan Pospieszalski jest b. daleki od misji tej spełniania. ;(
    • basia.basia Lewactwo ... 26.01.05, 00:19
      kataryna.kataryna napisała:

      > Rada Etyki Mediów nie stanęła na wysokości zadania i nie dostarczyła Jarudze
      > i jej grupie autorytetów nazwisko-nic-wam-nie-powie (przy okazji, czy
      > zauważyliście, że połowa z sygnatariuszy listu to przedstawiciele partii
      > politycznej?) broni przeciwko Pospieszalskiego.

      I bardzo dobrze:)

      www.wprost.pl/ar/?O=72274&C=57
      Wklejam to tutaj, bo to chyba dobra pointa na zamknięcie wątku
      ( a może na kontynuację?).

      Fragment tekstu z linka:

      "Polityczna poprawność - dekonstrukcja Zachodu?

      Zmarł niedawno Jacques Derrida, twórca dekonstrukcjonizmu, mętniackiej koncepcji
      utrzymującej, że sens wypowiedzi należy rozumieć tylko na podstawie tekstu tejże
      wypowiedzi, że nie liczy się historyczne znaczenie przypisywane słowom, ich
      kontekst i inne zjawiska społeczne. Znaczenie słów jest więc całkowicie
      arbitralne, a rzeczywistość, którą te słowa opisują, w istocie niepoznawalna.
      Można by powiedzieć o śmierci Derridy: mała strata, krótki żal. Tyle że
      kulturową działalność wywrotową, prowadzoną przeciwko zachodniej cywilizacji,
      można trafnie opisać, używając mętniactwa językowego dekonstrukcjonizmu. Na
      przykład wyrwanie słów z kontekstu historycznego i społecznego pozwala
      politycznie poprawnemu lewactwu używać słów mających zupełnie inne znaczenie.
      Słowo "małżeństwo" od tysiącleci w naszej cywilizacji oznacza związek mężczyzny
      i kobiety; dla innych związków mamy inne określenia. Gdy jednak burza móżdżków
      europejskiego (i amerykańskiego!) lewactwa zwróciła uwagę na legalizację
      związków osób jednej płci jako na doskonały ersatz rzeczywistych idei, słowo
      "małżeństwo" stało się słowem "zdekonstruowanym". To znaczy pozbawionym
      historycznego znaczenia i społecznego kontekstu. Dziś może oznaczać związek osób
      płci różnej lub tej samej, a jutro - związek ze zwierzęciem czy nawet z
      plastikową dmuchaną lalą...
      Bezpłodność ideowa lewactwa - zarówno tradycyjnego, jak i politycznie
      poprawnego, dekonstrukcjonistycznego - wymaga ciągłych poszukiwań substytutów.
      Wolność jest pojęciem doskonale znanym i dobrze zdefiniowanym, tak samo jak
      własność. Można te słowa jednak tak "zdekonstruować", że staną się parodią
      rzeczywistego znaczenia bądź wręcz jego zaprzeczeniem. W ten sposób nowa
      "postępowa" lewica zbliża się do starej.
      Debata parlamentarna jest także pojęciem mającym kilkusetletnią tradycję. I ten
      termin można w postępowy sposób "zdekonstruować". W socjaldemokratycznej Szwecji
      skrupulatnie obliczono, że na posła (płci męskiej) przypada w czasie kadencji
      10,2 wystąpienia, podczas gdy na posłankę 8,8 wystąpienia. Wobec tego specjalna
      "grupa do spraw równouprawnienia" zażądała wprowadzenia nowej procedury
      wystąpień w parlamencie: jeden mężczyzna, jedna kobieta. I tak doszliśmy do
      nowego znaczenia "debaty parlamentarnej". Może ona nie być nośnikiem żadnych
      treści (ponieważ potrzeba treści nie została wymuszona regulaminem), ale za to
      ma być symbolem równouprawnienia. Zdekonstruowane w ten sposób pojęcie debaty
      parlamentarnej zbliża się niebezpiecznie do sowieckiego pseudoparlamentaryzmu.
      Tam też mieliśmy według zaplanowanej kolejności wypowiedzi przodujących dójek i
      stachanowców z górniczego przodka, również nie wnoszące do debaty jakichkolwiek
      treści.
      W ogólniejszym kontekście z pewnym niepokojem obserwuję przybliżanie się
      "postępowego" ładu narzucanego nam przez politycznie poprawne lewactwo do ładu
      już nie tylko dawnej socjaldemokratycznej ortodoksji, ale także bardziej
      niebezpiecznego despotycznego ładu komunistycznego. Komunistyczne w swoim stylu
      "seanse nienawiści" zaczynają się powtarzać coraz częściej; widzieliśmy to na
      przykład w wykonaniu Parlamentu Europejskiego w odniesieniu do kandydatury prof.
      Buttiglionego. Nie ma jeszcze propozycji wysyłania niepoprawnych politycznie do
      obozów reedukacyjnych czy do "psychuszek", ale już pracy można nie dostać (jak
      prof. Buttiglione w Strasburgu) lub można ją stracić (jak prof. Niżankowski u
      nas), jeśli udzieli się politycznie niepoprawnych odpowiedzi.

      Język nienawiści
      Język politycznie poprawnego lewactwa praktycznie nie różni się od języka
      propagandy komunistycznej z jej najgorszych lat. Antoni Słonimski, pisząc po
      październikowej odwilży, stwierdził kiedyś, że z propagandy na szczęście znikły
      psy, na przykład łańcuchowe imperializmu czy ziejące nienawiścią do przodującego
      ustroju. "Ogary poszły w las i nie wróciły" - skonstatował z ulgą. Niestety,
      wracają po latach. W coraz bliższej politycznie poprawnemu zidioceniu "Gazecie
      Wyborczej" język krytyki zbliża się do czasów najciemniejszego komunizmu.
      Korespondent z Brukseli pisze o nacjonalistach flamandzkich, że "zieją jadem na
      całą Belgię", obficie wyzywając ich od faszystów, rasistów i brunatnych (nawet w
      tytule!). Aż dziw, że partia ta jest najsilniejszą partią Flandrii, ma już
      poparcie ponad jednej trzeciej wyborców, a gdzieś tam w tekście politycznie
      poprawny korespondent przyznaje, że popiera ją klasa średnia, flamandzki biznes
      i zwykli ludzie, którzy chcą rozwoju gospodarczego, a także prawa i porządku we
      własnym państwie. Dlaczego nie mogą tego osiągnąć w wysoce politycznie poprawnej
      Belgii - nie odpowiada. Najpewniej dlatego, że tego nie rozumie lub
      zaprowadziłoby go to zbyt daleko od politycznej poprawności.
      Język propagandystów politycznej poprawności musi być językiem wojowniczości,
      politycznie poprawnej nienawiści do tego, co jest historyczną częścią składową
      zachodniej cywilizacji. Dramatyczny brak idei zastępować trzeba krzykiem,
      epitetami, żądaniem społecznej akceptacji dla intelektualnych ersatzów
      wzmacnianych "przymusem regulacyjnym". Zakaz kary śmierci, zakaz dyskryminacji
      tych i owych, wszystko wpisywane do krajowych regulacji, zastępują wielkie idee
      wolności, własności, otwartości gospodarek, szacunku dla solidnej pracy (a nie
      wymuszania regulacjami zakazu zwalniania z pracy!), przestrzegania ładu prawnego
      i zasad moralnych - czyli to wszystko, na czym wyrosła cywilizacja zachodnia.
      Im bardziej bezpłodny w swej zdolności do generowania autentycznych idei jest
      świat lewactwa, tym bardziej trywialne są pomysły nowych symboli postępu.
      Wspomniane na wstępie tabliczki z napisem "Uwaga, zły łabędź!" nie są bynajmniej
      żartem. W mieście Schoendorf sąd nakazał władzom municypalnym zapłacić
      wyszczypanemu przez łabędzia spacerowiczowi 600 euro odszkodowania, ponieważ w
      parku wokół stawu nie było takich tabliczek...
      "Stara" Europa prowadzi proces emaskulacji idei rzeczywistych, a takie składają
      się na fundamenty zachodniej cywilizacji, nie zastępując ich niczym. Strach,
      brak wiary w to, co niesie przyszłość, biorą się po części i z tego, że pod
      rządami lewackiej politycznej poprawności "stara" Europa przekształciła się w
      świat bez własnych idei. Tymczasem "nie samym chlebem" człowiek żyje, jak pisał
      Dudincew. Tym bardziej jeśli to jest chleb z szynką ze strusia, który schował
      głowę w piasek...

      Jan Winiecki"

      • iza.bella.iza Re: Lewactwo ... 26.01.05, 02:12
        Dzięki Basiu za link:) Zaraz zrobię z niego użytek i założę nowy wątek.
        • basia.basia Re: Lewactwo ... 26.01.05, 12:40
          iza.bella.iza napisała:

          > Dzięki Basiu za link:) Zaraz zrobię z niego użytek i założę nowy wątek.

          Ja sobie ostatnio kupiłam (przez Allegro) "Intelektualistów nowej lewicy"
          Scrutona. Widzę, że u nas też ten wirus robi ludziom wodę z mózgu i nie
          zdają sobie sprawy, że kiedy nastąpiło bankructwo komunizmu i socjalizmu
          to niektórzy ideolodzy poszukali sobie (wymyślili) nowych sposobów, żeby
          tamte, zbrodnicze utopie zastąpić nowymi. I mamy "nową lewicę", cały ten
          dekonstrukcjonizm, który jest jednym wielkim oszustwem ale niektórym łatwe
          sposoby na mącenie ludziom w głowach. Jak sobie pomyślę, że taki np. Michnik
          uważany jest za intelektualistę! A co on oryginalnego wymyślił? Powtarza
          tylko jak ta papuga, za zachodnimi kolegami, wszystko to co mu pasuje.
          Doskonale go Herbert określił - oszustem intelektualnym i to jest prawda.
          Oni "zdekonstruowali" w gazecie pojęcie bohaterstwa, zdrady, honoru itd.
          Widać to jak na dłoni!
          Przykre, że mając tak wielki autorytet na początku użył go do niecnych celów, bo
          skrzywił swoim ludziom patrzenie na polskie sprawy a potem wszyscy razem
          uprawiali to polityczne mętniactwo za pomocą gazety, która się stała właśnie
          organem nowej lewicy!
          • imagistyk Winiecki i Wprost 26.01.05, 14:35
            To dobrana para.Kim i czym był i jest towarzysz sekretarz Król nie jest tajemnicą dla nikogo.Ci,co piszą u niego sami sobie wystawiają świadectwo i zwalniają od polemik.Natomiast prof.Winiecki zasłynął jako wybitny ekonomista w 1993 r wieszcząc rychły upadek Polski pod rządami SLD-PSL.To wystarcza za rekomendację.Wart Pac pałaca,a pałac Paca.Nie wiem dlaczego basia.basia łączy GW i Michnika z jakąkolwiek opcją .Oni dbają tylko i wyłącznie o interesy swoje i swoich przyjaciół.Po prostu nie wszyscy jesteśmy przyjaciółmi tej spółki,której " nie wszystko jedno".
            • basia.basia Re: Winiecki i Wprost 26.01.05, 14:47
              imagistyk napisał:

              > To dobrana para.Kim i czym był i jest towarzysz sekretarz Król nie jest tajemni
              > cą dla nikogo.Ci,co piszą u niego sami sobie wystawiają świadectwo i zwalniają
              > od polemik.Natomiast prof.Winiecki zasłynął jako wybitny ekonomista w 1993 r wi
              > eszcząc rychły upadek Polski pod rządami SLD-PSL.To wystarcza za rekomendację.

              Pomijając Twoją niechęć do Winieckiego czy byłbyś
              w stanie powiedzieć mi co się w tym artykule nie podoba?
    • basia.basia Wywiad z Pospieszalskim 28.01.05, 16:20
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050128/publicystyka/publicystyka_a_7.html
      Chrześcijanin w telewizji publicznej

      Rozmowa z Janem Pospieszalskim

      publicystyka_a_7-1.F.jpg

      Rz: Niedawno ukazał się list podpisany m.in. przez wicepremier Izabelę
      Jarugę-Nowacką, w którym zarzuca się panu nietolerancję, przedstawianie
      czarno-białej wizji świata, lekceważenie ludzi z innymi poglądami. Czy nie
      skłonił pana do refleksji, że być może coś jest na rzeczy, że pana program
      "Warto rozmawiać" nie jest obiektywny?

      Nie muszę nikomu udowadniać że nie jestem wielbłądem, a "Warto rozmawiać" to nie
      "Wiadomości", to program publicystyczny. My stawiamy wyraziste tezy, by przez
      dyskusję pokazywać różne punkty widzenia. Dbamy, by pojawiali się tu liderzy
      sporu światopoglądowego, by można było wyrazić i zderzyć swoje racje. Naszym
      zadaniem jest zadawać najważniejsze pytania.
      Redakcja "Warto rozmawiać" to ludzie o dość jasno określonych poglądach -
      prawicowych i konserwatywnych. To musi wpływać na sposób prowadzenia programu.

      Emitowane w nim felietony są naszym autorskim widzeniem świata. Ale przecież
      publicysta czy prowadzący ma prawo przedstawiać swoje widzenie świata. Czy
      światopogląd mówiący o ochronie życia, negujący przenoszenie praw rodziny na
      mniejszości seksualne, kontestujący przeszłość PRL jest skrajny? Podziela go
      większość obywateli naszego kraju.
      Ale nie wszyscy. Dopóki pana program był emitowany w stacji prywatnej, nikt nie
      widział w tym problemu, ale teraz emituje go telewizja publiczna. Podobało się
      panu, kiedy w telewizji Kwiatkowskiego dziennikarze jasno określali swoje
      preferencje?

      Tam był spór dotyczący kwestii partyjnych, których my nie poruszamy. Czy to, że
      ujawniam swój światopogląd, nie jest uczciwsze w stosunku do widza? Chcę, jako
      chrześcijanin, mieć prawo do pracy w telewizji publicznej.
      Nie myślał pan, żeby zaprosić kilku sygnatariuszy listu, mimo że nie chcą z
      panem rozmawiać, i na ten temat poprowadzić debatę?

      Jestem otwarty na rozmowę z każdym, ale nie wiem, czy uda się do tego przekonać
      panią wicepremier. To ona z sejmowej trybuny już nie tylko zapowiada bojkot, ale
      nie przyznaje nam prawa do istnienia w telewizji publicznej.
      Rozmawiała Aleksandra Majda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka