Dodaj do ulubionych

T E C Z K A

27.01.05, 20:34
Oto macie nareszcie (zainteresowani) pierwszą teczkę czy raczej
materiały z dwóch teczek działaczy pomorskiej opozycji, którzy
opublikowali je na serwerze angielskim:

www.members.lycos.co.uk/twsb/
Każdy może się przekonać jak wygląda zawartość "teczki" figuranta
czyli osoby rozpracowywanej przez SB.
Zachęcam do bliższego przyjrzenia się niektórym stronom. Ja to
zrobiłam i dlatego zrozumiałam co mieli na myśli Wyszkowski i Fijak,
którzy mówią, że ich teczki pokazują, że cały system był wprzężony
w esbecką robotę - w teczkach, które możecie zobaczyć dzięki temu
linkowi widać, że współdziała prezydent miasta z prokuratorem i SB.
Natomiast dla każdego jest (chyba) oczywiste, że SB było narzędziem
partii.
Obserwuj wątek
    • basia.basia Udokumentowana próba otrucia ... 28.01.05, 11:55
      Anny Walentynowicz.

      www.ipn.gov.pl/
      U dołu prawej strony są dokumenty z których jasno wynika
      co zamierzano z nią zrobić. Uniknęła nieszczęcia dlatego,
      że była w Radomiu dzień krócej. Widać tam kto dysponował
      trucizną i kto miał jej to podać.
      Dlaczego te osoby chodzą na wolności?
      • magdusia93 Re: Udokumentowana próba otrucia ... 28.01.05, 11:59
        Walentynowicz była konfidentką ?!!!!

        basię.basię to faktycznie jej mąż po ryju za mocno leje !
        • Gość: frank Re: Udokumentowana próba otrucia ... IP: 81.15.170.* 28.01.05, 12:41
          > Walentynowicz była konfidentką ?!!!!

          A gdzie Ty to wyczytałaś?????
      • bush_w_wodzie gwoli scislosci 28.01.05, 12:08
        nie chce bronic ubekow i konfidentow ale jednak trzeba dobierac slowa. otrucie
        na ogol kojarzy sie z usilowaniem zabojstwa. o ile zrozumialem zamiarem sb-ecji
        bylo podanie annie walentynowicz furosemidu ktory jest nie tyle trucizna co
        lekiem moczopednym. byl to zamiar obrzydliwy by ja tym uraczyc ale jednak nie
        zamiar otrucia. natomiast z tego tw karola to byl uroczy gospodarz nie ma co
        • pan.nikt Re: gwoli scislosci 28.01.05, 12:36
          Furosemid podany w zbyt dużej dawce prowadzi do: odwodnienia organizmu,
          wypłukania z organizmu soli mineralnych, a w konsekwencji do smierci.
          Nie przypadkiem lekarze podaja furosemid, z jakimiś lekami zawierającymi magnez.
          • bush_w_wodzie Re: gwoli scislosci 28.01.05, 12:57
            pan.nikt napisał:

            > Furosemid podany w zbyt dużej dawce prowadzi do: odwodnienia organizmu,
            > wypłukania z organizmu soli mineralnych, a w konsekwencji do smierci.

            masz racje ale to wymaga konskiej dawki.

            trudno byloby dowiesc na podstawie tresci tej notatki ktora widac na stronie ipn
            ze zamiarem sb bylo zabicie aw. wydaje mi sie ze akurat furosemid nie nadaje sie
            do cichego otrucia niewygodnego czlowieka. objawy przedawkowania sa bardzo
            charakterystyczne i trzebaby chyba podac kilka tabletek

            > Nie przypadkiem lekarze podaja furosemid, z jakimiś lekami zawierającymi magnez
            > .

            magnez to pestka przy jednorazowym podaniu. potas jest wazniejszy

            powtarzam jeszcze raz. chodzi o miare rzeczy. utrudnienie poruszania sie od
            usilowanie zabojstwa dzieli jednak przepasc. przeciez chodzi o prawde
            • basia.basia Re: gwoli scislosci 28.01.05, 13:15
              bush_w_wodzie napisał:

              > powtarzam jeszcze raz. chodzi o miare rzeczy. utrudnienie poruszania sie od
              > usilowanie zabojstwa dzieli jednak przepasc. przeciez chodzi o prawde

              Napisałam o otruciu, bo w zeszłym roku na temat tej sprawy
              czytałam (czyba w rzepie) i zapamiętałam, że podanie tego specyfiku
              w odpowiedniej dawce powoduje zawał serca a jest on niewykrywalny
              podczas ewentualnej sekcji.
              • bush_w_wodzie Re: gwoli scislosci 28.01.05, 13:49
                basiu

                uwazam ze bardzo potrzebne jest ujawnienie tresci teczek i jej mozliwie
                obiektywna analiza. bez przesady w zadna ze stron. podlosc tw karola czy tez
                tego szczepanka oraz ubekow prowadzacych jest niepodwazalna

                ale zastanowmy sie z chlodnym umyslem

                -czy z tej notatki wynika w sposb prawdopodobny ze chodzi o zamordowanie aw?
                -czy taka operacja jak morderstwo prowadzona bylaby ez scislego nadzoru z gory?
                -czy - gdyby chcieli otruc aw - nie daliby rady?
                -ilu dzialaczy opozycji zostalo otrutych?

                po przemysleniu tych pytan - czy uwazasz za prawdopodobne ze chodzilo o otrucie
                aw? na smierc?

                oczywiscie - byloby wiecej niz wskazane zeby przesluchac zaangazowanych w sprawe
                • basia.basia Nie wiem:( 28.01.05, 14:10
                  To odpowiedź na wszytkie Twoje pytania. A chciałabym ją znać.
                  Wygląda to na sprawę kryminalną, dotycząca okresu komunizmu
                  i to nie podlega przedawnieniu!
                  • Gość: Czarny ;-) basia.basia napisała: IP: *.access.telenet.be 28.01.05, 15:46
                    Znalazlem troche czasu, aby popatrzec na te szpargaly, do ktorych podalas link.
                    Zastanawiam sie dlaczego nikt z was nie zauwazyl, ze na tych "dokumentach"
                    widac albo jakas zamazana pieczatke, albo podpis nieczytelny bez pieczatki,
                    albo...
                    Takie g^wno to nawet babcie z mocherowych beretow moga sfabrykowac. Jak chcesz
                    to moge ci wystawic twoja teczke na www. Gwarantuje ci, ze podpis owczesnego
                    ministra spraw wewnetrznych bedzie autentyczny. :))) Mam kilka w moim archiwum.
                    Przeskanowac i skopiowac do odpowiedniego dokumentu to chyba nie problem.
                    Jestes smieszna, z tym wyszukiwaniem afer.
            • basia.basia Przy okazji ... 28.01.05, 13:19
              Mówi się o liście Wildsteina a w dzisiejszym Dzienniku
              Polskim jest felieton Macieja Rybińskiego, w którym
              wyczytałam, że ją widział i liczy około 160.000 nazwisk.

              dzis.dziennik.krakow.pl/public/?Magazyn/03/03.html
              Fragment:

              "Poniewaz trwa dyskusja, czy ujawniac archiwa otrzymane w spadku po SB przez
              Instytut Pamieci Narodowej, jak to robic, w jakie ramy ustawowe ujac, otrzymalem
              wlasnie imienna liste 160 tysiecy (podobno - sam nie liczylem) nazwisk tajnych
              wspolpracownikow, kandydatow na tajnych wspolpracownikow, kontaktow operacyjnych
              oraz wlascicieli konspiracyjnych mieszkan kontaktowych sluzb specjalnych. U nas
              tak zawsze. Zanim politycy wraz z zapleczem ideowo-moralnym do czegos sie
              dodyskutuja, zazwyczaj jest juz za pozno.

              160 tysiecy nazwisk to duzo. To mniej wiecej calkowity spis ludnosci miasta
              rozmiarow Radomia. A to podobno i tak nie wszyscy, bo uplatanych we wspolprace
              mialo byc dwa razy wiecej. Ta lista juz sobie krazy po kraju i jest tylko
              kwestia czasu, kiedy ktos wpakuje ja do Internetu, albo po prostu wydrukuje i
              zacznie sprzedawac na bazarze. A my sobie bedziemy dyskutowac, obradowac i
              argumentowac dalej.

              Przejrzalem te liste bardzo pobieznie i musze przyznac, ze z punktu widzenia
              potrzeb hierarchicznych, jakie wydaja sie trawic nasze elity, ma ona jedna,
              zasadnicza wade. Jest w porzadku alfabetycznym. Zaczyna sie na A, konczy na Z,
              jej hierarchia jest wiec calkowicie przypadkowa. Cos jak lista w szkolnym
              dzienniku, albo ksiazka telefoniczna. Kto ma nieszczescie nazywac sie Abacki,
              wpada od razu w oko. A kto sie szczesliwie urodzil jako Wawacki, albo jeszcze
              lepiej Zazacki nie podpada, bo przegladajacy liste traci czujnosc juz przy D, a
              usypia najdalej przy literze H.
              • bush_w_wodzie i dobrze 28.01.05, 13:50
                w tej sytuacji nie bedzie sie chyba dalo dalej blokowac lustracji. zle ze tak
                pozno do tego dochodzi
                • Gość: t1s Re: i dobrze IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.01.05, 14:08
                  Przecież to żart, Rybiński kpi by pokazać, że za lustrację trzeba się wziąć po
                  to by skończyć właśnie wszystkie spekulacje.
                  • basia.basia Re: i dobrze 28.01.05, 14:17
                    Gość portalu: t1s napisał(a):

                    > Przecież to żart, Rybiński kpi by pokazać, że za lustrację trzeba się wziąć po
                    > to by skończyć właśnie wszystkie spekulacje.

                    Myślę, że Busz dobrze to wie:)

                    A Rybiński kpi też z eksytowania się tą całą listą, bo niektórzy
                    sądzą (ci co są przeciw ujawnianiu), że naród nic innego nie będzie
                    robił tylko grzebał w tych brudach:) Uprzytamnia, że to jest kilkaset
                    stron ze 160 000 nazwiskami i nie wiadomo kto i jakie ma "zasługi",
                    jeśli w ogóle je ma (tam są też kandydaci na TW, którzy niekoniecznie
                    dali się zwerbować).

                    Pokazuje to też, że IPN ma huk ciężkiej, mrówczej pracy i nie ma mowy
                    o tym, żeby drukować listę TW, bo musiałby mieć budżet zwiększony
                    dziesięciokrotnie, by to wszystko szybko zweryfikować.
                    • Gość: t1s Re: i dobrze IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.01.05, 14:37
                      basia.basia napisała:

                      > Gość portalu: t1s napisał(a):
                      >
                      > Myślę, że Busz dobrze to wie:)


                      Rzeczywiście, pośpieszyłem się.
                      A te 160 000 to przypadkiem nie jakaś abstrakcyjna liczba, ktora mu do głowy
                      przyszla? Pytam, bo jeśli inne źródła ją podały, to przegapiłem.
                      • basia.basia Re: i dobrze 28.01.05, 15:05
                        Gość portalu: t1s napisał(a):

                        > A te 160 000 to przypadkiem nie jakaś abstrakcyjna liczba, ktora mu do głowy
                        > przyszla? Pytam, bo jeśli inne źródła ją podały, to przegapiłem.

                        On nie zmyśla, bo dobrze zapamiętałam, że jak Wildstein był w "Prześwietleniu"
                        to mu Morozowski powiedział, że nazwiska na literę zaczęły się na 386. stronie
                        (wygłupiał się i powiedział, że swojego nazwiska szukał:))
                        • Gość: t1s Re: i dobrze IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.01.05, 15:34
                          basia.basia napisała:

                          > Gość portalu: t1s napisał(a):
                          >
                          > > A te 160 000 to przypadkiem nie jakaś abstrakcyjna liczba, ktora mu do gł
                          > owy
                          > > przyszla? Pytam, bo jeśli inne źródła ją podały, to przegapiłem.
                          >
                          > On nie zmyśla, bo dobrze zapamiętałam, że jak Wildstein był w "Prześwietleniu"
                          > to mu Morozowski powiedział, że nazwiska na literę zaczęły się na 386. stronie
                          > (wygłupiał się i powiedział, że swojego nazwiska szukał:))


                          To mnie właśnie zmyliło, że tak serio mówicie o "liście Wildsteina z 160 000
                          nazwiskami".
                          A tu się okazuje, że rzeczywiście taka lista jest.
                          Nie wiedziałem, bo jednak tej powtórki następnego dnia nie było:(
                • leszek.sopot to jest utopienie lustracji 28.01.05, 15:01
                  raczej Rybinskiemu chodzi o to, ze takie wydrukowanie listy jest bez sensu,
                  gdyz taki spis nic nie daje.
                  • bush_w_wodzie hurtem 28.01.05, 15:10
                    leszek.sopot napisał:

                    > raczej Rybinskiemu chodzi o to, ze takie wydrukowanie listy jest bez sensu,
                    > gdyz taki spis nic nie daje.

                    daje daje. to nie tylko sa nazwiska ale takze sygnatury. w momencie gdy taka
                    lista stanie sie publiczna to setki ludzi poczynajac od dziennikarzy a konczac
                    na slusarzach z pafawagu beda wylawialy z niej co ciekawsze nazwiska a
                    przypisane im dokumenty beda potem szczegolowo ogladane. zareczam ze znajda sie
                    tacy ktorzy nad ta lista ziewac nie beda. wskutek tego jeszcze przed wyborami
                    pan rybinski dostanie znacznie krotsza liste z samymi perelkami i wygodna w obsludze


                    • leszek.sopot hurtem i bez sensu 28.01.05, 15:21
                      bush_w_wodzie napisał:

                      > leszek.sopot napisał:
                      >
                      > > raczej Rybinskiemu chodzi o to, ze takie wydrukowanie listy jest bez sensu,
                      > > gdyz taki spis nic nie daje.
                      >
                      > daje daje. to nie tylko sa nazwiska ale takze sygnatury. w momencie gdy taka
                      > lista stanie sie publiczna to setki ludzi poczynajac od dziennikarzy a konczac
                      > na slusarzach z pafawagu beda wylawialy z niej co ciekawsze nazwiska


                      a ile na liscie bedzie takich samych nazwisk, np. Jan Kowalski?

                      > a
                      > przypisane im dokumenty beda potem szczegolowo ogladane.

                      Tej liscie nie towarzyszy dokumentacja z zawartosci ich teczek


                      > zareczam ze znajda sie tacy ktorzy nad ta lista ziewac nie beda. wskutek tego
                      jeszcze przed wyborami
                      > pan rybinski dostanie znacznie krotsza liste z samymi perelkami i wygodna w
                      obsludze


                      Jestes pewny, ze na tej liscie wszystkie nazwiska zostaly wczesniej
                      zweryfikowane? Z tego co mowil chyba Kieres lub Dudek to IPN zrobil na swoj
                      uzytek taka bardzo obszerna liste, ale jest ona sporzadzona bez weryfikacji
                      danych. Dopiero gdy zglasza sie jakis poszkodowany nastepuje weryfikacja czy z
                      danym nazwiskiem sa skojarzone jakies dokumenty.
                      Na tej samej zasadzie Niezinski zrobil liste chyba 600 osob, ktore znalazl w
                      wykazie SB, ale nie moze nic im udowaodnic bo albo nie ma dokumentow, albo tez
                      swiadectwa wspolpracy sa niepewne.
                      • jak.babcie.kocham Wildstein mówi sam: trzeba uważać 28.01.05, 15:32
                        Tomasz Skory: A kogo zakorzenionego w przeszłości i działającego obecnie można
                        tam znaleźć? Zapytam ogólnie.

                        Bronisław Wildstein: Bardzo różnie. Należy uważać.

                        Tomasz Skory: Polityków, biznesmenów, dziennikarzy…

                        Bronisław Wildstein: Wszystkich. Natomiast – proszę o tym pamiętać – jeśli
                        znajdzie się imię, nazwisko znanej osoby, to wcale nie znaczy, że jest to znana
                        osoba. Jeśli znajdziemy Krzysztofa Kozłowskiego, to ja ręczę, że tam Krzysztofów
                        Kozłowskich będzie wielu, różnych.

                        Tomasz Skory: Janów Lityńskich jest np. czterech. I żaden z nich nie jest tym
                        Janem Lityńskim.

                        Bronisław Wildstein: W związku z tym są popularne imiona, popularne nazwiska.
                        One mogą występować, ale to wcale nie znaczy, że to są te nazwiska. Dlatego
                        jeśli wystąpi się do IPN-u i dostanie się informację, że nie ma tam takiego
                        człowieka, pomimo że tam takie imię i nazwisko się znajduje, to znaczy tylko
                        tyle, że nie ma tego, o którego nam chodzi.
                        www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=77622&loc=1&temat=31
                      • bush_w_wodzie Re: hurtem i bez sensu 28.01.05, 15:46
                        moim zdaniem ten spis pozwala tylko na rozpoczecie systematycznej eksploracji
                        materialow ipn. dziennikarze od tego sa zeby dotrzec do istotnych informacji.
                        nikt przy zdrowych zmyslach nie wezmie powaznie oskarzenia kogokolwiek o
                        wspolprace z sb w oparciu o `liste wildsteina'. bo to nie o to chodzi. rybinski
                        ironizuje jakby nie rozumial problemow szczuplosci srodkow ipn i ilosci
                        informacji do przetworzenia.



                        leszek.sopot napisał:

                        > bush_w_wodzie napisał:
                        >
                        > > leszek.sopot napisał:
                        > >
                        > > > raczej Rybinskiemu chodzi o to, ze takie wydrukowanie listy jest be
                        > z sensu,
                        > > > gdyz taki spis nic nie daje.
                        > >
                        > > daje daje. to nie tylko sa nazwiska ale takze sygnatury. w momencie gdy t
                        > aka
                        > > lista stanie sie publiczna to setki ludzi poczynajac od dziennikarzy a ko
                        > nczac
                        > > na slusarzach z pafawagu beda wylawialy z niej co ciekawsze nazwiska
                        >
                        >
                        > a ile na liscie bedzie takich samych nazwisk, np. Jan Kowalski?

                        zwazajac na czestosc wystepowania nazwisk to pewnie bedzie takich ze 100. ale
                        juz leslawow maleszka to niewielu chyba.



                        >
                        > > a
                        > > przypisane im dokumenty beda potem szczegolowo ogladane.
                        >
                        > Tej liscie nie towarzyszy dokumentacja z zawartosci ich teczek
                        >

                        towarzysza sygnatury akt.


                        >
                        > > zareczam ze znajda sie tacy ktorzy nad ta lista ziewac nie beda. wskutek
                        > tego
                        > jeszcze przed wyborami
                        > > pan rybinski dostanie znacznie krotsza liste z samymi perelkami i wygodna
                        > w
                        > obsludze
                        >
                        >
                        > Jestes pewny, ze na tej liscie wszystkie nazwiska zostaly wczesniej
                        > zweryfikowane?

                        nie i ta lista - jako taka - nie moze stanowic podstawy do oskarzenia
                        kogokolwiek o wspolprace

                        > Z tego co mowil chyba Kieres lub Dudek to IPN zrobil na swoj
                        > uzytek taka bardzo obszerna liste, ale jest ona sporzadzona bez weryfikacji
                        > danych. Dopiero gdy zglasza sie jakis poszkodowany nastepuje weryfikacja czy z
                        > danym nazwiskiem sa skojarzone jakies dokumenty.

                        dzieki tej liscie poszkodowani beda wiedziec o kogo pytac.


                        > Na tej samej zasadzie Niezinski zrobil liste chyba 600 osob, ktore znalazl w
                        > wykazie SB, ale nie moze nic im udowaodnic bo albo nie ma dokumentow, albo tez
                        > swiadectwa wspolpracy sa niepewne.


                        no i dobrze. dla mnie sa czysci jesli nie ma dowodow
                        • leszek.sopot Re: hurtem i bez sensu 28.01.05, 15:50
                          bush_w_wodzie napisał:

                          > moim zdaniem ten spis pozwala tylko na rozpoczecie systematycznej eksploracji
                          > materialow ipn. dziennikarze od tego sa zeby dotrzec do istotnych informacji.
                          > nikt przy zdrowych zmyslach


                          ale w Polsce takich ludzi jest znikoma garstka:(


                          > nie wezmie powaznie oskarzenia kogokolwiek o wspolprace z sb w oparciu o
                          `liste wildsteina'. bo to nie o to chodzi.


                          Biora, biora... chocby basia.basia


                          > rybinski
                          > ironizuje jakby nie rozumial problemow szczuplosci srodkow ipn i ilosci
                          > informacji do przetworzenia.
                          >
                          >
                          >
                          > leszek.sopot napisał:
                          >
                          > > bush_w_wodzie napisał:
                          > >
                          > > > leszek.sopot napisał:
                          > > >
                          > > > > raczej Rybinskiemu chodzi o to, ze takie wydrukowanie listy j
                          > est be
                          > > z sensu,
                          > > > > gdyz taki spis nic nie daje.
                          > > >
                          > > > daje daje. to nie tylko sa nazwiska ale takze sygnatury. w momencie
                          > gdy t
                          > > aka
                          > > > lista stanie sie publiczna to setki ludzi poczynajac od dziennikarz
                          > y a ko
                          > > nczac
                          > > > na slusarzach z pafawagu beda wylawialy z niej co ciekawsze nazwisk
                          > a
                          > >
                          > >
                          > > a ile na liscie bedzie takich samych nazwisk, np. Jan Kowalski?
                          >
                          > zwazajac na czestosc wystepowania nazwisk to pewnie bedzie takich ze 100. ale
                          > juz leslawow maleszka to niewielu chyba.
                          >
                          >
                          >
                          > >
                          > > > a
                          > > > przypisane im dokumenty beda potem szczegolowo ogladane.
                          > >
                          > > Tej liscie nie towarzyszy dokumentacja z zawartosci ich teczek
                          > >
                          >
                          > towarzysza sygnatury akt.
                          >
                          >
                          > >
                          > > > zareczam ze znajda sie tacy ktorzy nad ta lista ziewac nie beda. ws
                          > kutek
                          > > tego
                          > > jeszcze przed wyborami
                          > > > pan rybinski dostanie znacznie krotsza liste z samymi perelkami i w
                          > ygodna
                          > > w
                          > > obsludze
                          > >
                          > >
                          > > Jestes pewny, ze na tej liscie wszystkie nazwiska zostaly wczesniej
                          > > zweryfikowane?
                          >
                          > nie i ta lista - jako taka - nie moze stanowic podstawy do oskarzenia
                          > kogokolwiek o wspolprace
                          >
                          > > Z tego co mowil chyba Kieres lub Dudek to IPN zrobil na swoj
                          > > uzytek taka bardzo obszerna liste, ale jest ona sporzadzona bez weryfikac
                          > ji
                          > > danych. Dopiero gdy zglasza sie jakis poszkodowany nastepuje weryfikacja
                          > czy z
                          > > danym nazwiskiem sa skojarzone jakies dokumenty.
                          >
                          > dzieki tej liscie poszkodowani beda wiedziec o kogo pytac.
                          >
                          >
                          > > Na tej samej zasadzie Niezinski zrobil liste chyba 600 osob, ktore znalaz
                          > l w
                          > > wykazie SB, ale nie moze nic im udowaodnic bo albo nie ma dokumentow, alb
                          > o tez
                          > > swiadectwa wspolpracy sa niepewne.
                          >
                          >
                          > no i dobrze. dla mnie sa czysci jesli nie ma dowodow


                          Ale na tzw. liscie Wildsteina zapewne sa, gdyz sa w wykazie osobowym IPN.
                          • basia.basia Re: hurtem i bez sensu 28.01.05, 15:57
                            leszek.sopot napisał:

                            > bush_w_wodzie napisał:

                            > > nie wezmie powaznie oskarzenia kogokolwiek o wspolprace z sb w oparciu o
                            > `liste wildsteina'. bo to nie o to chodzi.
                            >
                            >
                            > Biora, biora... chocby basia.basia

                            Ja sobie już raz obiecałam, że się słowem do Ciebie nie odezwę
                            (po tym jak nazwałeś Lupusa szmatą) i słowa nie dotrzymałam:(
                            Teraz to już nie mam wyjścia!
                            • leszek.sopot Re: hurtem i bez sensu 28.01.05, 16:37
                              basia.basia napisała:

                              > leszek.sopot napisał:
                              >
                              > > bush_w_wodzie napisał:
                              >
                              > > > nie wezmie powaznie oskarzenia kogokolwiek o wspolprace z sb w opar
                              > ciu o
                              > > `liste wildsteina'. bo to nie o to chodzi.
                              > >
                              > >
                              > > Biora, biora... chocby basia.basia
                              >
                              > Ja sobie już raz obiecałam, że się słowem do Ciebie nie odezwę
                              > (po tym jak nazwałeś Lupusa szmatą) i słowa nie dotrzymałam:(
                              > Teraz to już nie mam wyjścia!

                              Bo napisal jak szmata. Sugerowanie, ze ludzie z UW, tacy jak Olga Krzyzanowska,
                              nie maja pojecia co to byl PRL, ktory zabil jej bohaterskiego ojca, nie
                              zasluguje na inne okreslenie. Ty natomiast kazda plotke bierzesz za pewnik
                              jesli tylko to tobie pasuje.
                        • basia.basia Re: hurtem i bez sensu 28.01.05, 15:55
                          bush_w_wodzie napisał:

                          > rybinski
                          > ironizuje jakby nie rozumial problemow szczuplosci srodkow ipn i ilosci
                          > informacji do przetworzenia.

                          Przeprasz Bushu ale to nieprawda. Z inicjatywy Rybińskiego
                          powstała przecież fundacja wspierająca IPN i ma już na swoim
                          koncie wiele wpłat (rzepa podała). Po drugie Rybiński napsiał:

                          "U nas
                          tak zawsze. Zanim politycy wraz z zapleczem ideowo-moralnym do czegos sie
                          dodyskutuja, zazwyczaj jest juz za pozno."

                          Ja to zrozumiałam tak, że politycy się kłócą czy rozszerzyć lustrację
                          czy nie albo wszystko spalić, czy drukować też listę esbeków itd. i na
                          nic to wszystko, bo ... Widstein poprosił o listę nazwisk z sygnaturami,
                          dostał i rozdał kolegom. Dyskusja jest więc bezprzedmiotowa, bo jeden
                          dziennikarz załatwił sprawę i to zgodnie z prawem.
                          Nawiasem mówiąc słyszałam jak powiedział, że jedna z jego koleżanek
                          zainteresowała się sprawą Henryka Kulczyka a on jest na liście (Wildstein
                          potwierdził, że to ojciec Kulczyka), więc ona ma ułatwioną sprawę, bo
                          zna sygnaturę dotyczących go akt.
                          • bush_w_wodzie Re: hurtem i bez sensu 28.01.05, 16:45
                            basia.basia napisała:

                            > bush_w_wodzie napisał:
                            >
                            > > rybinski
                            > > ironizuje jakby nie rozumial problemow szczuplosci srodkow ipn i ilosci
                            > > informacji do przetworzenia.
                            >
                            > Przeprasz Bushu ale to nieprawda. Z inicjatywy Rybińskiego
                            > powstała przecież fundacja wspierająca IPN i ma już na swoim
                            > koncie wiele wpłat (rzepa podała).

                            no to nie wiem o co mu chodzi bo jakby sie z tej listy podsmiechiwal. moze
                            zazdrosci wildsteinowi pomyslu?



                            > Ja to zrozumiałam tak, że politycy się kłócą czy rozszerzyć lustrację
                            > czy nie albo wszystko spalić, czy drukować też listę esbeków itd. i na
                            > nic to wszystko, bo ... Widstein poprosił o listę nazwisk z sygnaturami,
                            > dostał i rozdał kolegom. Dyskusja jest więc bezprzedmiotowa, bo jeden
                            > dziennikarz załatwił sprawę i to zgodnie z prawem.

                            to nie jest lista esbekow. podanie listy esbekow wymaga odpowienich procedur.
                            niemniej lista wildsteina czyni porzadna lustracje niemal nieunikniona


                            > Nawiasem mówiąc słyszałam jak powiedział, że jedna z jego koleżanek
                            > zainteresowała się sprawą Henryka Kulczyka a on jest na liście (Wildstein
                            > potwierdził, że to ojciec Kulczyka), więc ona ma ułatwioną sprawę, bo
                            > zna sygnaturę dotyczących go akt.


                            no i o to chodzi. zeby sie ludzie zainteresowali i zeby sprawe lustracji
                            zalatwic mozliwie szybko - i miec to wreszcie za soba
      • nurni Re: Udokumentowana próba otrucia ... 28.01.05, 12:45
        > U dołu prawej strony są dokumenty z których jasno wynika
        > co zamierzano z nią zrobić. Uniknęła nieszczęcia dlatego,
        > że była w Radomiu dzień krócej. Widać tam kto dysponował
        > trucizną i kto miał jej to podać.
        > Dlaczego te osoby chodzą na wolności

        Jeszcze jeden elemnt zwiazany z ujawnieniem teczek SB.

        Swiadectwa przestepstw.


        Nie dziwota ze Czemposlaw podnosi ze teczki to jedna wielka lipa, a biednego
        Frsyniuka nachodza ubecy...
        • basia.basia Re: Udokumentowana próba otrucia ... 28.01.05, 14:27
          nurni napisał:

          >
          > Swiadectwa przestepstw.

          Właśnie! Teraz wiem, że niektórzy nie obawiają się tylko
          infamii a chodzi też o sądową odpowiedzialność. Dzisiaj
          przeczytałam na forum o Pyjasie i jest tam spostrzeżenie,
          że ktoś tego chłopaka wystawił do ciosu! Może nawet mógł
          to być Maleszka! Podobna sutuacja jak z księdzem Popiełuszką,
          w tym pzrypadku ktoś też dał cynk esbekom, że uda się w drogę
          (wiedzieli kiedy i dokąd pojedzie). To jest pomocnictwo
          w przestępstwie!

          >
          > Nie dziwota ze Czemposlaw podnosi ze teczki to jedna wielka lipa, a biednego
          > Frsyniuka nachodza ubecy...

          Śmiechu warte są jego lamenty nad donosicielem z pafawagu, któremu on nic
          specjalnego nie zrobił a nie będzie się umiał bronić. Taki ktoś może spać
          spokojnie. Wczoraj Frasyniuk znowu wytoczył ten argument w TVN24 i zobrazował
          swoje racje tym, że w sprawie redaktora Fikusa IPN zadziałał natychmiast.
          Czy Frasyniuk może nie wiedzieć jakiego rodzaju podłości dopuszczali się
          niektórzy TW?
          • Gość: t1s Re: Udokumentowana próba otrucia ... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.01.05, 14:32
            basia.basia napisała:

            > nurni napisał:
            >
            > >
            > > Swiadectwa przestepstw.
            >
            > Właśnie! Teraz wiem, że niektórzy nie obawiają się tylko
            > infamii a chodzi też o sądową odpowiedzialność. Dzisiaj
            > przeczytałam na forum o Pyjasie i jest tam spostrzeżenie,
            > że ktoś tego chłopaka wystawił do ciosu! Może nawet mógł
            > to być Maleszka! Podobna sutuacja jak z księdzem Popiełuszką,
            > w tym pzrypadku ktoś też dał cynk esbekom, że uda się w drogę
            > (wiedzieli kiedy i dokąd pojedzie). To jest pomocnictwo
            > w przestępstwie!

            A ustawa jak na razie gwarantuje takiemu bezkarność.
            Sb dopuszczało się mordów także pod koniec lat 80, też pewnie korzystając z
            pomocy TW.

            Pozdrawiam:)
          • jak.babcie.kocham Re: Udokumentowana próba otrucia ... 28.01.05, 15:42
            Dzisiaj
            > przeczytałam na forum o Pyjasie i jest tam spostrzeżenie,
            > że ktoś tego chłopaka wystawił do ciosu! Może nawet mógł
            > to być Maleszka!

            A znasz taki dowcip?

            "Ruscy żołnierze uciekają przed niemieckimi. Rosjanie skryli się w studni, a
            Niemcy przy niej się zatrzymawszy, zastanawiają się dokąd mogli uciec ścigani:
            - A może poszli do lasu...
            - A może poszli do lasu... -wtórują im Rosjanie z wnętrza studni.
            - A może schowali się w studni. -mówią Niemcy.
            - A może schowali się w studni. -powtarzają Rosjanie.
            - A może rzucimy tam granat.
            - A może poszli do lasu..."


            > Śmiechu warte są jego lamenty nad donosicielem z pafawagu, któremu on nic
            > specjalnego nie zrobił a nie będzie się umiał bronić.

            To Cię śmieszy? Gratuliję poczucia humoru.

            > Czy Frasyniuk może nie wiedzieć jakiego rodzaju podłości dopuszczali się
            > niektórzy TW?
            Wie o tym doskonale i wielokrotnie o tym mówił. Mało tego, opowiada się za
            ujawnieniem i osądzeniem takich osób. Gdybyś wczytała/wsłuchała się uważnie to
            byś wiedziała. Ale Ty wolisz się uważnie nie wsłuchiwać, bo i tak sama lepiej
            wiesz, co kto mówi i myśli.
        • lisekrudy Czemposlaw lgal jak pies 28.01.05, 19:18
          nurni napisał:

          > Nie dziwota ze Czemposlaw podnosi ze teczki to jedna wielka lipa, a biednego
          > Frsyniuka nachodza ubecy...

          Czempinski, jak kazdy inny byly esbek, ma wdrukowany dogmat, zeby chronic
          tajemnice policji politycznej PRL (w tym agenture). Dlatego robi wszystko, by
          zdezawuowac wszelkie propozycje dotyczace lustracji. W przypadku Chrzanowskiego
          lgal jak pies, co nietrudno wykazac. Otoz Czempinski twierdzil, ze notatki SB
          ze spotkan z Chrzanowskim sa sfalszowane w tym sensie, ze Chrzanowskiemu
          przypisano informacje nie pochodzace z rozmow z nim, tylko z zainstalowanego u
          niego podsluchu. Tymczasem sam Wieslaw Chrzanowski, ktory widzial dotyczace go
          akta, potwierdza, ze odbyl kilka spotkan z oficerem SB (chociaz stanowczo
          odmowil wspolpracy agenturalnej) i potwierdza prawdziwosc zapisow rozmow
          znajdujacych sie w jego teczce. Mowil o tym juz kilka lat temu w swoim
          wywiadzie-rzece. Palant Czemposlaw nie czytal widocznie tej ksiazki i sie
          skompromitowal. I w ogole skad Czempinski mialby miec wiedze na temat
          szczegolow dzialan operacyjnych Departamentu III MSW, zajmujacego sie
          Chrzanowskim, skoro sam sluzyl w Departamencie I i - zdaje sie - byl w tym
          czasie rezydentem wywiadu w Chicago.

          Najpikantniejsze jest jednak to, ze marszalek Chrzanowski zdezawuowal rewelacje
          Czempinskiego w liscie do Gazety Wyborczej, ktorego redakcja nie opublikowala.

          L.
    • maaac techniczna strona ujawnienia teczek 28.01.05, 13:39
      dziękuje za podany link - teraz mozna dyskutować ciut realniej.

      Ja się zastanawiam nad czymś innym - jezeli już ujawniać to jak daleko.
      1. Czy ujawniać nazwiska ludzi, którzy dalej działają w Polskim wywiadzie i
      kontrwywiadzie? Rozdzielić ich na kilka kategorii o stopniu "brudności" rąk?
      Rozumiem, że Oleksy złamał ustawę nie mówiąc o swoim przeszkoleniu wywiadowcy
      wojskowego i kara słusznie mu się należy, ale stawianie go na jednym poziomie z
      donosicielami SB jest cokolwiek dziwne. Ujawniwnie nazwisk niektórych ludzi z
      kolei osłabiło by naszą obronność - czy warto? Myśle, że względem niektórych
      tak. Któż jednak miałby to oceniać?
      2. Podawać tylko nazwiska kapusiów czy również przyczyny które skłoniły ich do
      tego: strach bez nacisków, strach na skutek nacisków, zawiść, chciwość, pobudki
      ideowe komunistyczne?
      3. Podawać całą zawartość teczek również z różnymi "brudami" na osoby trzecie.
      Odnosić się do tych pomówień - czy były prawdziwe czy nie? Chodzi o sprawy typu
      kradzież, kochanka, pijaństwo.
      • antoni.goczal Re: techniczna strona ujawnienia teczek 28.01.05, 13:44
        A co z wielotysięczną rzeszą kapusiów przejętych przez UOP/ABW ?
        • basia.basia Re: techniczna strona ujawnienia teczek 28.01.05, 14:19
          antoni.goczal napisał:

          > A co z wielotysięczną rzeszą kapusiów przejętych przez UOP/ABW ?

          Poznamy ich nazwiska! Pójdą na zieloną trawkę!
          • maaac Re: techniczna strona ujawnienia teczek 28.01.05, 18:45
            No właśnie.

            Takie jest podejście do wielu spraw w Polsce. Fajnie się uchwala różne uchwały,
            wprowadza prawa, a nikt nie myśli o ich konsekwencjach.

            Jak już Basia i Kataryna zgodziły się z sobą, że trzeba ujawniać teczki to może
            teraz pomyślą jak to zrobić. Mogą też pomyśleć jakie to przyniesie
            konsekwencje - na przykład czy chciały by kiedyś dowiedzieć się z czyjegoś
            donosu że się lekko prowadziły (ewentualnie robiły to ich mamusie?), no i co z
            tego, że kłamał z zawiści papier rzecz święta. A może chcą dostawać dokumenty z
            zamalowanymi całymi stronami w celu ochrony przed takowymi potwarzami? Kto
            wtedy zaręczy, że nie kalumnie na osoby trzecie, a donosy jakiś szczególnie
            zasłużonych dla obecnych władz kapusiów się tam ukrywają?

            Może warto pomyśleć nie tylko czy, ale i jak ;).
            • maaac techniczna strona ujawnienia teczek- uzupełnienie 28.01.05, 18:49
              a co do kapusiów UOP/ABW - najlepiej wywalić wszystkich, a potem się dziwić, że
              nic nikt nie wiedział o szykowanym zamachu, nikt nic nie wiedział o kontaktach
              iksaa czy igreka z parti zet z obcym wywiadem czy też mafią
      • Gość: GOSC Re: techniczna strona ujawnienia teczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 13:57
        OCZYWIŚCIE MOŻNA DYSKUTOWAĆ JAK UJAWNIAĆ, I W JAKIM ZAKRESIE ALE NIE MOŻNA
        POZWOLIĆ NA ROZPOWSZECHNIANIE TAKICH POMYŚŁÓW JAK JEDEN OSOBNIK W LIŚCIE DO
        REDAKCJI TYGODNIKA "ANDORA", KTÓRY PROPONUJE SPALENIE ESBECKICH TECZEK . TAKIE
        NAWOŁYWANIA I POMYSŁY POWINNY BYĆ KARALNE. TO TAK JAKBY KTOŚ NAWOŁYWAŁ DO
        SPALENIA ARCHIWÓW NO POWIEDZMY DOTYCZĄCYCH III RZESZY I ZBRODNI ZTEGO OKRESU.
        • Gość: GOSC PRZEPRASZAM ZA MOJE ZACHOWANIE !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 14:09
          TO SIE NIE POWTÓRZY !
    • Gość: Czarny ;-) Re: T E C Z K A IP: *.access.telenet.be 28.01.05, 13:47
      To te pieczatki znaleziono w komputerze ks. Jankowskiego?
      • Gość: Zawilec Re: T E C Z K A IP: *.chello.pl 28.01.05, 19:20
        Czy ktos widział walentynowicz?. 150 cm na wysokich obcasach,okularki minus 15
        dioptrii, umiejetność posługiwania się słowem pisanym ledwo ledwo. Taki
        pracownik obecnie nie znalazby pracy nawet u samej Walentynowicz. Bo byłby za
        głupi, za ślepy, za stary, za malo sprawny fizycznie i co tam jeszcze za mało.I
        to miał być przeciwnik? Albo idol? Chyba, że jest grupa ludzi potrzebujących
        takich idoli.Kazdy ma prawo lubiC kogo mu sie podoba. Jest i inny podobny idol
        na W o podobnych kwalifikacjach. Dalej mi się nie chce gaworzyć bo to gadanie o
        niczym, z ogłupiałymi frustratami.
    • Gość: Czarny ;-) Re: T E C Z K A IP: *.access.telenet.be 29.01.05, 15:01
      Dzisiaj inaczej piejesz prowokatorko!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka