IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 19:37
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • kataryna.kataryna Re: GW kłamie o Maleszce!!! 01.02.05, 19:47
      Gość portalu: bingo napisał(a):

      > Przed chwilą Wiadomosciach usłyszałem e GW nie zwolniło Maleszki aby nie
      > łamać mu do końca życia. BZDURAAAAAAA!!!!!!!!!
      > GW wrogom nie wybacza.


      Maleszka wrogiem nie był. Wrogiem jest Wildstein, wyrzut sumienia.

      Bardzo dobrze, że Wiadomości o tym przypomniały.
      • gini Re: GW kłamie o Maleszce!!! 01.02.05, 19:48
        Nie tylko o Maleszce , moi panstwo.Trudno ich juz odroznic od Trybuny.
        • forresty Re: GW kłamie o Maleszce!!! 01.02.05, 19:54
          Taaak, to teraz rozumiem dlaczego Michnik poszedł w odstawkę.To jednak prawda o
          tym o czym mówił Rywin. Wyborcza sama kręci sobie sznur
          • Gość: miop Re: gwoli pr. maleszka nie przyczynil sie do pyjas IP: *.broker.com.pl 02.02.05, 03:13
            www.fajne.info/lista/
            • gini Re: Pewnie spadl, 02.02.05, 12:11
              podrzuce Ci .
        • kataryna.kataryna Re: GW kłamie o Maleszce!!! 01.02.05, 19:58
          gini napisała:

          > Nie tylko o Maleszce , moi panstwo.Trudno ich juz odroznic od Trybuny.



          W sprawie Wildsteina Trybuna była o wiele bardziej wyważona.
      • goniacy.pielegniarz Re: GW kłamie o Maleszce!!! 01.02.05, 19:52
        kataryna.kataryna napisała:



        > Bardzo dobrze, że Wiadomości o tym przypomniały.


        Mówiąc szczerze, to zatkało mnie, gdy przypomniano o Maleszce i o zachowaniu
        Gazety Wyborczej. Nie spodziewałem się, że zobaczę coś takiego w głównym wywaniu
        Wiadomości w TVP. Może jednak coś się zmienia. Powoli, ale zawsze. Ciekawe
        tylko, czy tak wyglądałby materiał, gdyby te Wiadomości robił Durczok.
        • kataryna.kataryna Re: GW kłamie o Maleszce!!! 01.02.05, 19:56
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          >
          >
          > > Bardzo dobrze, że Wiadomości o tym przypomniały.
          >
          >
          > Mówiąc szczerze, to zatkało mnie, gdy przypomniano o Maleszce i o zachowaniu
          > Gazety Wyborczej. Nie spodziewałem się, że zobaczę coś takiego w głównym
          wywani
          > u
          > Wiadomości w TVP. Może jednak coś się zmienia. Powoli, ale zawsze. Ciekawe
          > tylko, czy tak wyglądałby materiał, gdyby te Wiadomości robił Durczok.



          Też byłam zaskoczona. Pozwolili powiedzieć Rybińskiemu i Skowrońskiemu to co
          wielu z nas myśli. W ogóle Gazeta zostaje sama na placu boju. Z politykami
          lewicy, którzy za przychylne potraktownaie przed wyborami będą jej wtórować w
          nagonce na Wildsteina.
          • strajker Re: GW kłamie o Maleszce!!! 01.02.05, 20:03
            Materiał w Wiadomościach był tym razem najlepszy (choć powinni mom zdaniem dać
            też komentarz Belki)

            - a co się będzie dziać w rzepie i tvn-ie pisałem już kilka miesięcy temu;
            wiadomo było, że Kwaśniewski wytępi Wildsteinów, Skórzyńskich czy Rybińskich

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=16297960&a=16297960
          • trzecie.dno Re: GW kłamie o Maleszce!!! 01.02.05, 20:03
            Trzeba wa;czyć o resztkiwiarygodności. W końcu społeczeństwo już nie jest takie
            ciemne jakby tego chciala GW.

            Pzdr!
          • basia.basia Re: GW kłamie o Maleszce!!! 01.02.05, 20:05
            kataryna.kataryna napisała:

            > goniacy.pielegniarz napisał:
            >
            > > kataryna.kataryna napisała:
            > >
            > >
            > >
            > > > Bardzo dobrze, że Wiadomości o tym przypomniały.
            > >
            > >
            > > Mówiąc szczerze, to zatkało mnie, gdy przypomniano o Maleszce i o zachowa
            > niu
            > > Gazety Wyborczej. Nie spodziewałem się, że zobaczę coś takiego w głównym
            > wywani
            > > u
            > > Wiadomości w TVP. Może jednak coś się zmienia. Powoli, ale zawsze. Ciekaw
            > e
            > > tylko, czy tak wyglądałby materiał, gdyby te Wiadomości robił Durczok.
            >
            >
            >
            > Też byłam zaskoczona. Pozwolili powiedzieć Rybińskiemu i Skowrońskiemu to co
            > wielu z nas myśli. W ogóle Gazeta zostaje sama na placu boju. Z politykami
            > lewicy, którzy za przychylne potraktownaie przed wyborami będą jej wtórować w
            > nagonce na Wildsteina.

            Dziwna sprawa z tym Maleszk, bo Stasiński gadał dzisiaj w TVN24,
            że go nie chieli pozbawiać środków do życia i dlatego go nie wywalili
            a pzrecież wiemy, że jak Agora wchodziła na giełdę to pracownicy
            dostawali akcje pracownicze i większość z nich (weterani) sa bardzo
            bogaci!

            A z kolei Pacewicy powiedział, że Maleszka pracuje w domu i adjustuje
            teksty, co się z kolei kłosi z tym, co wczoraj napisał Franek o pogardzie
            jaką mu w erdakcji okazują koledzy (odwracają się dupą).

            No to jak jest?
            • Gość: franek Re: GW kłamie o Maleszce!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 20:23
              basia.basia napisała:

              > Dziwna sprawa z tym Maleszk, bo Stasiński gadał dzisiaj w TVN24,
              > że go nie chieli pozbawiać środków do życia i dlatego go nie wywalili
              > a pzrecież wiemy, że jak Agora wchodziła na giełdę to pracownicy
              > dostawali akcje pracownicze i większość z nich (weterani) sa bardzo
              > bogaci!
              >
              > A z kolei Pacewicy powiedział, że Maleszka pracuje w domu i adjustuje
              > teksty, co się z kolei kłosi z tym, co wczoraj napisał Franek o pogardzie
              > jaką mu w erdakcji okazują koledzy (odwracają się dupą).
              >

              W żaden sposób się nie kłóci - odwracają się wtedy, kiedy czasem zdarza mu się
              przyjść w nocy i kogoś o tej porze tam spotkać, za dnia chyba w ogóle nie
              przychodzi. W ogóle sprawa z Maleszką jest dość skomplikowana, a Wasze oceny w
              stosunku do Gazety troszkę, moim zdaniem, niesprawiedliwe: choć oczywiście
              zrozumiałe, szczególnie po kłótni o Wildsteina. Może choć trochę zmienilibyście
              zdanie, gdybyście wiedzieli, dlaczego jest tak, a nie inaczej; Stasiński tylko
              część prawdy powiedział. Przepraszam, ale ja mówić o tym też nie powinienem.
              • basia.basia Re: GW kłamie o Maleszce!!! 01.02.05, 20:28
                Gość portalu: franek napisał(a):

                > basia.basia napisała:
                >
                > > Dziwna sprawa z tym Maleszk, bo Stasiński gadał dzisiaj w TVN24,
                > > że go nie chieli pozbawiać środków do życia i dlatego go nie wywalili
                > > a pzrecież wiemy, że jak Agora wchodziła na giełdę to pracownicy
                > > dostawali akcje pracownicze i większość z nich (weterani) sa bardzo
                > > bogaci!
                > >
                > > A z kolei Pacewicy powiedział, że Maleszka pracuje w domu i adjustuje
                > > teksty, co się z kolei kłosi z tym, co wczoraj napisał Franek o pogardzie
                > > jaką mu w erdakcji okazują koledzy (odwracają się dupą).
                > >
                >
                > W żaden sposób się nie kłóci - odwracają się wtedy, kiedy czasem zdarza mu się
                > przyjść w nocy i kogoś o tej porze tam spotkać, za dnia chyba w ogóle nie
                > przychodzi. W ogóle sprawa z Maleszką jest dość skomplikowana, a Wasze oceny w
                > stosunku do Gazety troszkę, moim zdaniem, niesprawiedliwe: choć oczywiście
                > zrozumiałe, szczególnie po kłótni o Wildsteina. Może choć trochę zmienilibyście
                >
                > zdanie, gdybyście wiedzieli, dlaczego jest tak, a nie inaczej; Stasiński tylko
                > część prawdy powiedział. Przepraszam, ale ja mówić o tym też nie powinienem.


                Nie jestem aż tak naiwna, żeby nie wiedzieć, że jest tu jakiś
                klincz ale jakże to świadczy o gazecie i jeje samodzielności?

                Ty wiesz dobrze Franku, że Maleszka miał 3 pseudonimy i robił
                nie tylko to do czego się przyznał. Myślę, że ludzie gazety
                dowiedzieli się o tym dopiero w zeszłym roku. To jest dla mnie
                najdziwniejsze, że nawet po tym jak się dowiedzieli to go dalej
                trzymają. Przecież to w sposób oczywisty narzuca wyjaśnienie,
                że oni go trzymać muszą:(
                Jak to jest?
                • Gość: franek Re: GW kłamie o Maleszce!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 21:03
                  To dość podła insynuacja, z tego co wiem, chodzi oczywiście o coś zupełnie
                  innego. Ale przepraszam, jeśli Gazeta nie chce o tym mówić, to i ja nie będę.
                  To w końcu ich sprawa.
                  • kropekuk O co chodzi ? O pieniadze Bertelsmanna? Bo jesli 01.02.05, 21:10
                    nie wiadomo o co chodzi, to napewno chodzi o pieniadze...
                  • Gość: króliczek TO PROSTE............. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 00:39
                    Jeśli trzymając Maleszke ukrywali go przed zespołem...Przeciezto ogromne ryzyko,
                    pomowienia, psucie atmosfery w gazecie...Wybaczcie, ale to naiwnosc wierzyc to
                    ble blanie. Maleszka ma na kogoś z nich jakieś kwity, wspólne akcje itd. Proste.
              • goniacy.pielegniarz Re: GW kłamie o Maleszce!!! 01.02.05, 20:48
                Gość portalu: franek napisał(a):


                > W ogóle sprawa z Maleszką jest dość skomplikowana, a Wasze oceny w
                > stosunku do Gazety troszkę, moim zdaniem, niesprawiedliwe: choć oczywiście
                > zrozumiałe, szczególnie po kłótni o Wildsteina. Może choć trochę zmienilibyście
                > zdanie, gdybyście wiedzieli, dlaczego jest tak, a nie inaczej; Stasiński tylko
                > część prawdy powiedział. Przepraszam, ale ja mówić o tym też nie powinienem.


                Franek, ale nie myślisz chyba, że ludzie będą analizować i pochylać się nad
                "skomplikowaną" sytuacją w Gazecie Wyborczej. To jest już problem redakcji,
                jakie sygnały wypuszcza do społeczeństwa i problem Stasińskiego czy mówi całą
                prawdę czy część prawdy.
                • goniacy.pielegniarz Franek 01.02.05, 20:57
                  Nie wiesz, czy to prawda, co mówi Gauden w Prześwielteniu, że Gazeta Wyborcza
                  odmówiła opublikowania sprawy Maleszki?
                  • Gość: franek Re: Franek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 21:13
                    goniacy.pielegniarz napisał:

                    > Nie wiesz, czy to prawda, co mówi Gauden w Prześwielteniu, że Gazeta Wyborcza
                    > odmówiła opublikowania sprawy Maleszki?

                    Nie pamiętam już, ale to bardzo możliwe. Po tym, jak w Rzepie ukazała się notka
                    o Maleszce, wszyscy w Gazecie byli na to potwornie oburzeni, nikt nie chciał w
                    to wierzyć. Maleszkę wszyscy uważali za wyjątkowo uczciwego człowieka;
                    wszystkim wydawało się, że miał piękną kartę - zakładał SKS w Krakowie,
                    redagował wiele pism itd., wiele osób znało go od lat 80-tych. Gdyby sam się
                    nie przyznał, pewnie długo nikt w Gazecie by w to nie uwierzył.
                • Gość: franek Re: GW kłamie o Maleszce!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 21:04
                  goniacy.pielegniarz napisał:

                  > Franek, ale nie myślisz chyba, że ludzie będą analizować i pochylać się nad
                  > "skomplikowaną" sytuacją w Gazecie Wyborczej. To jest już problem redakcji,
                  > jakie sygnały wypuszcza do społeczeństwa i problem Stasińskiego czy mówi całą
                  > prawdę czy część prawdy.

                  Oczywiście, że tak, i oczywiście, że nie myślę. Przecież napisałem wyraźnie, że
                  nic dziwnego, że źle się ich za to ocenia. I skoro nie chcą powiedzieć,
                  dlaczego go trzymają (widocznie są trochę bardziej lojalni wobec swojego szefa
                  niż Wildstein), to muszą za to pocierpieć. Ich wybór.
                  • kataryna.kataryna Re: GW kłamie o Maleszce!!! 01.02.05, 21:38
                    Gość portalu: franek napisał(a):

                    > goniacy.pielegniarz napisał:
                    >
                    > > Franek, ale nie myślisz chyba, że ludzie będą analizować i pochylać się n
                    > ad
                    > > "skomplikowaną" sytuacją w Gazecie Wyborczej. To jest już problem redakcj
                    > i,
                    > > jakie sygnały wypuszcza do społeczeństwa i problem Stasińskiego czy mówi
                    > całą
                    > > prawdę czy część prawdy.
                    >
                    > Oczywiście, że tak, i oczywiście, że nie myślę. Przecież napisałem wyraźnie,
                    że
                    >
                    > nic dziwnego, że źle się ich za to ocenia. I skoro nie chcą powiedzieć,
                    > dlaczego go trzymają (widocznie są trochę bardziej lojalni wobec swojego
                    szefa
                    > niż Wildstein), to muszą za to pocierpieć. Ich wybór.


                    Widzę trzy możliwości:
                    - Maleszka ma haka na Michnika
                    - Maleszka jest synem/kochankiem/szwagrem Michnika
                    - Maleszka wie, że Michnik wiedział od dawna, że Maleszka kapował
                    • Gość: franek Re: GW kłamie o Maleszce!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 21:53
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > Widzę trzy możliwości:
                      > - Maleszka ma haka na Michnika
                      > - Maleszka jest synem/kochankiem/szwagrem Michnika
                      > - Maleszka wie, że Michnik wiedział od dawna, że Maleszka kapował

                      Oczywiście, że nic z tych trzech - w każdym razie zgodnie z tym, co mi jest
                      wiadome. I nie próbuj ciągnąć mnie za język :)

                      Jedna rzecz - nie wszędzie wszystko kręci się wokół haków. To sporo wyjaśnia.
                      • gini Re franek 01.02.05, 22:00
                        żaden sposób się nie kłóci - odwracają się wtedy, kiedy czasem zdarza mu się
                        przyjść w nocy i kogoś o tej porze tam spotkać, za dnia chyba w ogóle nie
                        przychodzi. W ogóle sprawa z Maleszką jest dość skomplikowana, a Wasze oceny w
                        stosunku do Gazety troszkę, moim zdaniem, niesprawiedliwe: choć oczywiście
                        zrozumiałe, szczególnie po kłótni o Wildsteina. Może choć trochę zmienilibyście
                        zdanie, gdybyście wiedzieli, dlaczego jest tak, a nie inaczej; Stasiński tylko
                        część prawdy powiedział. Przepraszam, ale ja mówić o tym też nie powinienem.

                        GW zaczela zbierac duzo wczesniej zle oceny, na dlugo przed sprawa Wildsteina,
                        teraz to juz tylko gwozdz do trulny.
                        Czy oni w ogole czytaja to forum?Czy w ogole nie licza sie z ludzmi?
                        Jezeli nie to w koncu kiedys za to zaplaca.
                        Bo to nie jest tak, ze piszemy tylko tutaj, pozniej dyskutuje sie o tym w
                        pracy, gdzies na spotkaniach w domu i to idzie swiat.
                        Nie licz na to, ze jak piszemy tutaj, to to zostaje w scislym gronie.
                        Poza tym jest wielu ludzi, ktorzy tylko czytaja.
                        • kataryna.kataryna Re: Re franek 01.02.05, 22:22
                          gini napisała:
                          > GW zaczela zbierac duzo wczesniej zle oceny, na dlugo przed sprawa
                          Wildsteina,
                          > teraz to juz tylko gwozdz do trulny.
                          > Czy oni w ogole czytaja to forum?Czy w ogole nie licza sie z ludzmi?
                          > Jezeli nie to w koncu kiedys za to zaplaca.
                          > Bo to nie jest tak, ze piszemy tylko tutaj, pozniej dyskutuje sie o tym w
                          > pracy, gdzies na spotkaniach w domu i to idzie swiat.
                          > Nie licz na to, ze jak piszemy tutaj, to to zostaje w scislym gronie.
                          > Poza tym jest wielu ludzi, ktorzy tylko czytaja.



                          Myślę, że nikt się tam ludźmi nie przejmuje. Gazecie jest wszystko jedno czy
                          ten kto kupuje, wierzy i szanuje. Myślę, że mierzą wszystko nakładem.
                        • basia.basia Re: Re franek 01.02.05, 23:07
                          gini napisała:

                          > żaden sposób się nie kłóci - odwracają się wtedy, kiedy czasem zdarza mu się
                          > przyjść w nocy i kogoś o tej porze tam spotkać, za dnia chyba w ogóle nie
                          > przychodzi. W ogóle sprawa z Maleszką jest dość skomplikowana, a Wasze oceny w
                          > stosunku do Gazety troszkę, moim zdaniem, niesprawiedliwe: choć oczywiście
                          > zrozumiałe, szczególnie po kłótni o Wildsteina. Może choć trochę zmienilibyście
                          >
                          > zdanie, gdybyście wiedzieli, dlaczego jest tak, a nie inaczej; Stasiński tylko
                          > część prawdy powiedział. Przepraszam, ale ja mówić o tym też nie powinienem.
                          >
                          > GW zaczela zbierac duzo wczesniej zle oceny, na dlugo przed sprawa Wildsteina,
                          > teraz to juz tylko gwozdz do trulny.
                          > Czy oni w ogole czytaja to forum?Czy w ogole nie licza sie z ludzmi?
                          > Jezeli nie to w koncu kiedys za to zaplaca.
                          > Bo to nie jest tak, ze piszemy tylko tutaj, pozniej dyskutuje sie o tym w
                          > pracy, gdzies na spotkaniach w domu i to idzie swiat.
                          > Nie licz na to, ze jak piszemy tutaj, to to zostaje w scislym gronie.
                          > Poza tym jest wielu ludzi, ktorzy tylko czytaja.
                          >

                          Nigdy nie zrozumiem takie postępowania Gazety z Maleszką (czy raczej
                          Michnika z Maleszką, bo tak sugeruje Franek). Ja nie jestem w stanie
                          pochylać się ze współczuciem nad każdym donosicielem a już zwłaszcza
                          tym, bo osoba która donosi dla jakichś korzyści, takich czy owakich,
                          ma skazę w charakterze i jeśli takie zachowanie nie zostanie napiętnowane
                          to będzie to robiła w każdych warunkach. Wyobrażam sobie, że jeśli
                          kiedyś ktoś dał się zwerbować i donosił na kolegów to obecnie również
                          to robi: donosi np. na sąsiada do urzędu skarbowego, kumplowi o zdradzie
                          jego żony idt. Jeśli kiedyś jakiś pracownik wyższej uczelni donosił
                          po to, by dostać paszport to teraz taki ktoś wykorzysta różne możliwości,
                          które mu daje np. pozycja profesora, żeby zarobić w nieuczciwy sposób
                          np. biorąc pieniądze od studenta za zalicznie. Oczywiście są wyjątki
                          ale wiadomo jak to jest z wyjątkami.
                          Byłoby inaczej gdyby dawno temu zło zostało nazwane i potępione,
                          część tych ludzi ze strachu przed infamią itd. powstrzymywałaby
                          się przed podłością a inni może pojęliby, że większość nie pochwala
                          takiego postępowania, bo jest haniebne i poprawiliby się a przynajmniej
                          powstrzymali?

                          Maleszka adjustuje teksty. Ciekawe. Stale narzekamy na poziom
                          własnych tekstów gazety. On tu bywa w nocy i poprawia to co wysmażą
                          w nocy? Coś mi tu nie gra.
                      • jak.babcie.kocham Re: GW kłamie o Maleszce!!! 01.02.05, 22:19
                        Gość portalu: franek napisał(a):

                        > kataryna.kataryna napisała:
                        >
                        > > Widzę trzy możliwości:
                        > > - Maleszka ma haka na Michnika
                        > > - Maleszka jest synem/kochankiem/szwagrem Michnika
                        > > - Maleszka wie, że Michnik wiedział od dawna, że Maleszka kapował
                        >
                        > Oczywiście, że nic z tych trzech - w każdym razie zgodnie z tym, co mi jest
                        > wiadome. I nie próbuj ciągnąć mnie za język :)
                        >
                        > Jedna rzecz - nie wszędzie wszystko kręci się wokół haków. To sporo wyjaśnia.

                        Normalnym ludziom tak, ale Kataryna niestety kompletnie już odleciała w krainę
                        baśni i teorii spiskowych. Szkoda.
                        • gini Re: GW kłamie o Maleszce!!! 01.02.05, 22:21
                          Powszechnie wiadomo, ze jak ktos jest w cos umoczony i ma sie na niego haka to
                          latwiej nim sterowac, dyspozycyjny jest i tyle.
                    • plopli A może po prostu... 01.02.05, 22:43
                      Kataryno,
                      to zdecydowanie poniżej twojego poziomu. Przecież równie mozliwe jest, że
                      Maleszka:
                      - jest chory i chcą mu apewnić spokój u schyłku życia;
                      - ma chorą żonę, córkę, syna i praca pozwala mu zarobić na jego leczenie;
                      - jest alkoholikiem i poprosił ich o pracę jako ucieczkę od nałogu;
                      - narobił sobie długów, więc dali mu pracę, żeby miał jak je spłacić.
                      • goniacy.pielegniarz Re: A może po prostu... 01.02.05, 22:46
                        plopli napisał:

                        > Kataryno,
                        > to zdecydowanie poniżej twojego poziomu. Przecież równie mozliwe jest, że
                        > Maleszka:
                        > - jest chory i chcą mu apewnić spokój u schyłku życia;
                        > - ma chorą żonę, córkę, syna i praca pozwala mu zarobić na jego leczenie;
                        > - jest alkoholikiem i poprosił ich o pracę jako ucieczkę od nałogu;
                        > - narobił sobie długów, więc dali mu pracę, żeby miał jak je spłacić.



                        Przecież Franek napisał, że chodzi o lojalność wobec Michnika a nie Maleszki.
                        • kataryna.kataryna Re: Długie życie ubeckiej listy - komentarz Piotr 01.02.05, 22:57
                          "Pytany, czy nie żal mu niewinnych ludzi, którzy wymieszani z ubekami i
                          agentami znaleźli się na liście, odpowiadał w Polsacie, że takie koszty trzeba
                          ponieść, a im szybciej to zrobimy, tym będą mniejsze (co przypomina dewizę
                          wojskową: straty muszą być; albo w ludziach albo w sprzęcie)."

                          Ciekawe czy pan Pacewicz widział program Żakowskiego, czy wie jak się w tym
                          czuła Staniszkis.


                          "Publikacja listy w internecie upewnia nas w przekonaniu, że słusznie
                          podnieśliśmy alarm."


                          Wcale bym się nie zdziwiła jakbyście sami ją tam umieścili.


                          "Zapytałem w radiowej "Jedynce" Wildsteina, co ma do powiedzenia10 Pacewiczom,
                          którzy są na liście (nie wiedziałem, że tylu Pacewiczów jest na świecie!). -
                          Zawsze podkreślałem, że to nie lista agentów - odparł. - Ale ci ludzie i ich
                          otoczenie odbierają to inaczej - powiedziałem. Machnął ręką."


                          Czy pan Pacewicz pamięta jak Gazeta poinformowała cały świat, że Krollop ma
                          AIDS? Czy wtedy się zastanawialiście nad tm co ewentualnie mielibyście do
                          powiedzenia tym dzieciom, które będą wytykane palcami?



                          "Gazeta" zawsze ostrzegała przed nadmiernym zaufaniem do dokumentów SB"


                          Tak, pamiętamy słynnego UBeka z opowieści Smoleńskiego, co sobie twardy dysk
                          herbatą zniszczył.

                          czytanki.and.pl/nowina.html


                          "Wildstein powtarza, że padł ofiarą "partii antylustracyjnej". Zarzuca, że
                          to "Gazeta" nastraszyła ludzi, nazywając listę "ubecką"


                          Bo tak było. To Wroński pytał Dudka o "listę agentów" - można to łatwo
                          sprawdzić w tekście. O "listę agentów"!


                          "A jak nazwać ten zestaw nazwisk gromadzonych przez SB, odsyłających do teczek,
                          które wypełniał owocem swej ponurej pracy personel służb PRL? Kto jest
                          prawdziwym twórcą tej listy?"


                          Czy skoro przez wiele lat w Gazecie pisał Maleszka, można uznać, że były to
                          teksty esbeckie? A jego teksty o lustracji? Byłyby to esbeckie teksty o
                          lustracji? Bawimy się dalej w słówka?


                          "Choć Wildsteina krytykowało wielu, jego obrońcy kontratakują głównie "Gazetę".



                          Teraz to już bardziej wyśmiewają odkąd Stasiński się zwierzył w TVN24, że nie
                          wiedział, że to Wildstein. Dziennikarstwo śledcze na poziomie Marka Mamonia.
                          Tekst na dwie strony i ani słowa o Wildsteinie. Bo gdybyście go wymienili,
                          musielibyście mu oddać głos. Lepiej było wyciąć nazwisko "Wildstein" z
                          wypowiedzi Dudka. A teraz się żalcie, że was atakują.


                          "Ciekawą hipotezę wysunął Maciej Rybiński z "Rzeczpospolitej": mścimy się na
                          Wildsteinie, bo znalazł w "Gazecie" agenta Maleszkę. Jeszcze paru wypominało
                          nam Maleszkę: walczycie z lustracją, bronicie agentów"



                          A nie walczycie? A nie bronicie? A zemsta za Maleszkę byłaby nawet zrozumiała,
                          musicie mieć na tym punkcie kompleks bo jesteście z tym Maleszką a tak się go
                          wstydzicie. Trzeba się zdecydować.


                          "Wiązanie tych przypadków jest absurdem. Maleszka przez lata donosił na
                          kolegów, za pieniądze. Wszystkich okłamywał. Gdy jesienią 2001 r., m.in. dzięki
                          Wildsteinowi, wyszło to na jaw, pisaliśmy: „Maleszka stracił wiarygodność i
                          szacunek (...) jego nazwisko zniknie z »Gazety «". "I zniknęło. Nie ma już
                          publicysty Maleszki. Pozostał wyłącznie agent Maleszka."



                          No i jest za co nienawidzić Wildsteina. Nawet się nie dziwię, jakby mi ktoś
                          zdolnego publicystę na agenta przerobił, też bym się chyba giewała.



                          "Owszem, nie wyrzuciliśmy go z pracy. Adiustuje teksty, pracuje w domu.
                          Cofnęliśmy się przed zniszczeniem go"


                          Szlachetni. Szkoda, że nie cofnęliście się przed zniszczeniem Wildsteina. Na
                          szczęście wam nie bardzo wyszło. O Nizieńskim też pisaliście, że "polityczny
                          sojusznik UB i SB".


                          "Z całej tej ponurej historii jest może korzyść - przyspieszona edukacja na
                          temat wiarygodności ubeckich teczek."



                          Na taki wniosek chyba liczyliście w Gazecie, ale kto go wyciąga? Po pierwsze,
                          na wiarygodność teczek lista Wildsteina żadnego wpływu nie miała bo to była
                          lista nazwisk a nie teczki. Teczki są tak samo wiarygodne lub nie jak były
                          przedtem. Nic się tu nie zmieniło, nawet jesli będziecie wmawiać - zgodnie z
                          przeiwdywaniami zresztą - że ta sprawa to dowód, że teczki są niewiarygodne.
                          Prawdziwą korzyścią jest za to edukacja o wiarygodności Gazety - jeśli ktoś
                          miał o was dobre zdanie to po "dziennikarkim śledztwie" Czuchnowskiego i
                          dzisiejszej kompromitacji Stasińskiego chyba je zrewidował.


                          "I ostrzeżenie przed lustrowaniem szybkim, a więc pochopnym."


                          Pacewicz nadal udaje, że nie rozumie, że tu nie było żadnego lustrowania bo
                          nikt teczek nie oglądał, nikt nie lustrował.

                          Ale trzeba przyznać, że końcówka tego tekstu jasno pokazuje jaki cel
                          przyświecał akcji Gazety. Już się nawet kamuflować nie potraficie.

                          • basia.basia Re: Długie życie ubeckiej listy - komentarz Piotr 01.02.05, 23:14
                            kataryna.kataryna napisała:

                            > "Pytany, czy nie żal mu niewinnych ludzi, którzy wymieszani z ubekami i
                            > agentami znaleźli się na liście, odpowiadał w Polsacie, że takie koszty trzeba
                            > ponieść, a im szybciej to zrobimy, tym będą mniejsze (co przypomina dewizę
                            > wojskową: straty muszą być; albo w ludziach albo w sprzęcie)."
                            >
                            > Ciekawe czy pan Pacewicz widział program Żakowskiego, czy wie jak się w tym
                            > czuła Staniszkis.
                            >
                            >
                            > "Publikacja listy w internecie upewnia nas w przekonaniu, że słusznie
                            > podnieśliśmy alarm."
                            >
                            >
                            > Wcale bym się nie zdziwiła jakbyście sami ją tam umieścili.
                            >
                            >
                            > "Zapytałem w radiowej "Jedynce" Wildsteina, co ma do powiedzenia10 Pacewiczom,
                            > którzy są na liście (nie wiedziałem, że tylu Pacewiczów jest na świecie!). -
                            > Zawsze podkreślałem, że to nie lista agentów - odparł. - Ale ci ludzie i ich
                            > otoczenie odbierają to inaczej - powiedziałem. Machnął ręką."
                            >
                            >
                            > Czy pan Pacewicz pamięta jak Gazeta poinformowała cały świat, że Krollop ma
                            > AIDS? Czy wtedy się zastanawialiście nad tm co ewentualnie mielibyście do
                            > powiedzenia tym dzieciom, które będą wytykane palcami?
                            >
                            >
                            >
                            > "Gazeta" zawsze ostrzegała przed nadmiernym zaufaniem do dokumentów SB"
                            >
                            >
                            > Tak, pamiętamy słynnego UBeka z opowieści Smoleńskiego, co sobie twardy dysk
                            > herbatą zniszczył.
                            >
                            > czytanki.and.pl/nowina.html
                            >
                            >
                            > "Wildstein powtarza, że padł ofiarą "partii antylustracyjnej". Zarzuca, że
                            > to "Gazeta" nastraszyła ludzi, nazywając listę "ubecką"
                            >
                            >
                            > Bo tak było. To Wroński pytał Dudka o "listę agentów" - można to łatwo
                            > sprawdzić w tekście. O "listę agentów"!
                            >
                            >
                            > "A jak nazwać ten zestaw nazwisk gromadzonych przez SB, odsyłających do teczek,
                            >
                            > które wypełniał owocem swej ponurej pracy personel służb PRL? Kto jest
                            > prawdziwym twórcą tej listy?"
                            >
                            >
                            > Czy skoro przez wiele lat w Gazecie pisał Maleszka, można uznać, że były to
                            > teksty esbeckie? A jego teksty o lustracji? Byłyby to esbeckie teksty o
                            > lustracji? Bawimy się dalej w słówka?
                            >
                            >
                            > "Choć Wildsteina krytykowało wielu, jego obrońcy kontratakują głównie "Gazetę".
                            >
                            >
                            >
                            > Teraz to już bardziej wyśmiewają odkąd Stasiński się zwierzył w TVN24, że nie
                            > wiedział, że to Wildstein. Dziennikarstwo śledcze na poziomie Marka Mamonia.
                            > Tekst na dwie strony i ani słowa o Wildsteinie. Bo gdybyście go wymienili,
                            > musielibyście mu oddać głos. Lepiej było wyciąć nazwisko "Wildstein" z
                            > wypowiedzi Dudka. A teraz się żalcie, że was atakują.
                            >
                            >
                            > "Ciekawą hipotezę wysunął Maciej Rybiński z "Rzeczpospolitej": mścimy się na
                            > Wildsteinie, bo znalazł w "Gazecie" agenta Maleszkę. Jeszcze paru wypominało
                            > nam Maleszkę: walczycie z lustracją, bronicie agentów"
                            >
                            >
                            >
                            > A nie walczycie? A nie bronicie? A zemsta za Maleszkę byłaby nawet zrozumiała,
                            > musicie mieć na tym punkcie kompleks bo jesteście z tym Maleszką a tak się go
                            > wstydzicie. Trzeba się zdecydować.
                            >
                            >
                            > "Wiązanie tych przypadków jest absurdem. Maleszka przez lata donosił na
                            > kolegów, za pieniądze. Wszystkich okłamywał. Gdy jesienią 2001 r., m.in. dzięki
                            >
                            > Wildsteinowi, wyszło to na jaw, pisaliśmy: „Maleszka stracił wiarygodność
                            > i
                            > szacunek (...) jego nazwisko zniknie z »Gazety «". "I zniknęło. Nie
                            > ma już
                            > publicysty Maleszki. Pozostał wyłącznie agent Maleszka."
                            >
                            >
                            >
                            > No i jest za co nienawidzić Wildsteina. Nawet się nie dziwię, jakby mi ktoś
                            > zdolnego publicystę na agenta przerobił, też bym się chyba giewała.
                            >
                            >
                            >
                            > "Owszem, nie wyrzuciliśmy go z pracy. Adiustuje teksty, pracuje w domu.
                            > Cofnęliśmy się przed zniszczeniem go"
                            >
                            >
                            > Szlachetni. Szkoda, że nie cofnęliście się przed zniszczeniem Wildsteina. Na
                            > szczęście wam nie bardzo wyszło. O Nizieńskim też pisaliście, że "polityczny
                            > sojusznik UB i SB".
                            >
                            >
                            > "Z całej tej ponurej historii jest może korzyść - przyspieszona edukacja na
                            > temat wiarygodności ubeckich teczek."
                            >
                            >
                            >
                            > Na taki wniosek chyba liczyliście w Gazecie, ale kto go wyciąga? Po pierwsze,
                            > na wiarygodność teczek lista Wildsteina żadnego wpływu nie miała bo to była
                            > lista nazwisk a nie teczki. Teczki są tak samo wiarygodne lub nie jak były
                            > przedtem. Nic się tu nie zmieniło, nawet jesli będziecie wmawiać - zgodnie z
                            > przeiwdywaniami zresztą - że ta sprawa to dowód, że teczki są niewiarygodne.
                            > Prawdziwą korzyścią jest za to edukacja o wiarygodności Gazety - jeśli ktoś
                            > miał o was dobre zdanie to po "dziennikarkim śledztwie" Czuchnowskiego i
                            > dzisiejszej kompromitacji Stasińskiego chyba je zrewidował.
                            >
                            >
                            > "I ostrzeżenie przed lustrowaniem szybkim, a więc pochopnym."
                            >
                            >
                            > Pacewicz nadal udaje, że nie rozumie, że tu nie było żadnego lustrowania bo
                            > nikt teczek nie oglądał, nikt nie lustrował.
                            >
                            > Ale trzeba przyznać, że końcówka tego tekstu jasno pokazuje jaki cel
                            > przyświecał akcji Gazety. Już się nawet kamuflować nie potraficie.
                            >


                            Mnie się już nawet nie chce komentować tych wypocin. Będę jak te
                            katarynki (za pzreproszeniem:)) gadać w kółko to samo i iść w zaparte.
                            Znamy to, ta sama metoda od lat: jesteśmy nieomylni.

                            A ja się zlustrowałam, z mężem zlustrowalismy całą okolicę
                            i się nam szybko znudziło:) To jest bez sensu, nic z tego
                            nie wynika poza tym, że ewentualne podejrzenia wobec paru
                            osób mogą być mniej lub bardziej uzasadnione ale żadnej
                            pewności nie ma. I tak trzeba czekać na rozstrzygnięcia
                            IPN. Nie ma się co podniecać samodzielnym tropieniem czegokolwiek
                            na tej liście, bo za mało jest danych. Niepotrzebna ta cała
                            histeria z wyjątkiem jednej rzeczy - sprawy ukegną przyśpieszeniu
                            i bardzo dobrze, bo jest sznsa, że ko końca roku będzie wysprzątane.
                          • goniacy.pielegniarz jakie to wszystko musi być chore 02.02.05, 00:18
                            Do całego tekstu nie chce mi się odnosić, bo tekst ma podobną wymowę co tekst
                            Stasińskiego na ten temat. Ale jeden fragment mnie zaciekawił.


                            > "Owszem, nie wyrzuciliśmy go z pracy. Adiustuje teksty, pracuje w domu.
                            > Cofnęliśmy się przed zniszczeniem go"


                            O czym pisze Pacewicz? Czy wyrzucenie z pracy człowieka, który okazał się
                            donosicielem jest niszczeniem go? W "Warto rozmawiam" Lizut zagadnięty o
                            Maleszkę, odpowiedział coś w stylu: A co, mieliśmy go zlinczować?
                            Ludzie z Wyborczej są naprawdę dziwni.
                            • kataryna.kataryna Re: jakie to wszystko musi być chore 02.02.05, 00:31
                              goniacy.pielegniarz napisał:

                              > Do całego tekstu nie chce mi się odnosić, bo tekst ma podobną wymowę co tekst
                              > Stasińskiego na ten temat. Ale jeden fragment mnie zaciekawił.
                              >
                              >
                              > > "Owszem, nie wyrzuciliśmy go z pracy. Adiustuje teksty, pracuje w domu.
                              > > Cofnęliśmy się przed zniszczeniem go"
                              >
                              >
                              > O czym pisze Pacewicz? Czy wyrzucenie z pracy człowieka, który okazał się
                              > donosicielem jest niszczeniem go? W "Warto rozmawiam" Lizut zagadnięty o
                              > Maleszkę, odpowiedział coś w stylu: A co, mieliśmy go zlinczować?
                              > Ludzie z Wyborczej są naprawdę dziwni.


                              Ano dziwni :)))

                              PS. Nie wiem skąd ten mój tekst się tu znalazł bo on miał być pod artykułem :)
                              • goniacy.pielegniarz Re: jakie to wszystko musi być chore 02.02.05, 00:45
                                kataryna.kataryna napisała:




                                > PS. Nie wiem skąd ten mój tekst się tu znalazł bo on miał być pod artykułem :)


                                I całe szczęście, bo pewnie bym przegapił komentarz Pacewicza.
                            • goniacy.pielegniarz Re: jakie to wszystko musi być chore 02.02.05, 00:43
                              Choć tytuł posta miał się odnosić do innego wątku. Po tym, co napisał Franek o
                              odwracaniu się plecami i o Michniku oraz po publicznych wypowiedziach ludzi
                              Gazety na temat pracy Maleszki w GW, coś sobie uświadomiłem. Dużo krytyki
                              spływa na GW i kierownictwo za Maleszkę, ale spójrzmy na to z innej strony.
                              Jaką sytuację widzimy? Z jednej strony mamy pracowników GW, którzy nie mogą
                              wybaczyć Maleszce tego co zrobił. Dochodzi do tego, że ostentacyjnie odwracają
                              się do niego plecami. Z drugiej strony mamy Maleszkę, który zdaje sobie
                              doskonale z tego sprawę. Dodatkowo słyszy w publicznych wypowiedziach
                              przedstawicieli Gazety, że pracuje tam jeszcze tylko dlatego, że szefostwo(lub
                              sam Michnik) de facto, lituje się nad nim i nie chce go dobijać. I z tej litości
                              dostał jakąś tam fuchę, którą może wykonywać w domu, żeby nie musiał się
                              pokazywać w pracy.
                              A nad wszystkim stoi Michnik(i może część szefostwa) i patrzą, jak to wszystko
                              wygląda, aprobując tę chorą sytuację, do ktorej sami doprowadzili.
                              Przecież z boku to wygląda tak, jakby Michnik był już albo tak oderwany od
                              realnego świata i stracił kontakt z rzeczywistością, albo był zwyczajnym
                              sadystą. Bo czego by tu nie powiedzieć, to jest znęcanie się zarówno nad
                              pracownikami Gazety, jak i samym Maleszką. Choć jemu, widać, ta sytuacja nie
                              przeszkadza, bo sam z pracy nie rezygnuje. Być może, boi się o kłopoty
                              finansowe, bo gdzie miałby się podziać z taką reputacją? I to może byź powód,
                              dla którego Michnik go trzyma na siłę.
                              W każdym razie cała ta sytuacja i atmosfera, jaką można sobie wyobrazić, wygląda
                              jak coś zupełnie chorego.
                              • kataryna.kataryna Re: jakie to wszystko musi być chore 02.02.05, 00:48
                                goniacy.pielegniarz napisał:

                                > Choć tytuł posta miał się odnosić do innego wątku. Po tym, co napisał Franek o
                                > odwracaniu się plecami i o Michniku oraz po publicznych wypowiedziach ludzi
                                > Gazety na temat pracy Maleszki w GW, coś sobie uświadomiłem. Dużo krytyki
                                > spływa na GW i kierownictwo za Maleszkę, ale spójrzmy na to z innej strony.
                                > Jaką sytuację widzimy? Z jednej strony mamy pracowników GW, którzy nie mogą
                                > wybaczyć Maleszce tego co zrobił. Dochodzi do tego, że ostentacyjnie odwracają
                                > się do niego plecami. Z drugiej strony mamy Maleszkę, który zdaje sobie
                                > doskonale z tego sprawę. Dodatkowo słyszy w publicznych wypowiedziach
                                > przedstawicieli Gazety, że pracuje tam jeszcze tylko dlatego, że szefostwo(lub
                                > sam Michnik) de facto, lituje się nad nim i nie chce go dobijać. I z tej
                                litośc
                                > i
                                > dostał jakąś tam fuchę, którą może wykonywać w domu, żeby nie musiał się
                                > pokazywać w pracy.
                                > A nad wszystkim stoi Michnik(i może część szefostwa) i patrzą, jak to wszystko
                                > wygląda, aprobując tę chorą sytuację, do ktorej sami doprowadzili.
                                > Przecież z boku to wygląda tak, jakby Michnik był już albo tak oderwany od
                                > realnego świata i stracił kontakt z rzeczywistością, albo był zwyczajnym
                                > sadystą. Bo czego by tu nie powiedzieć, to jest znęcanie się zarówno nad
                                > pracownikami Gazety, jak i samym Maleszką. Choć jemu, widać, ta sytuacja nie
                                > przeszkadza, bo sam z pracy nie rezygnuje. Być może, boi się o kłopoty
                                > finansowe, bo gdzie miałby się podziać z taką reputacją? I to może byź powód,
                                > dla którego Michnik go trzyma na siłę.
                                > W każdym razie cała ta sytuacja i atmosfera, jaką można sobie wyobrazić,
                                wygląd
                                > a
                                > jak coś zupełnie chorego.



                                To jest chore. Nie wiem o co może chodzić bo przecież ani Maleszce, ani im nie
                                jest z tym fajnie. Mógłby Maleszka nazwisko zmienić i pójść szukać nowego życia
                                a u nich jest skazany na rozpamiętywanie swojej podłej przeszłości. Ale nie
                                wiem co może być warte tego, żeby o sobie wysłuchować "Kataryna to w zasadzie
                                szmata i wszyscy nią gardzimy ale nadal tu jest no bo kurcze nie mamy pomysłu
                                co z nią zrobić".
                                • goniacy.pielegniarz Re: jakie to wszystko musi być chore 02.02.05, 01:05
                                  kataryna.kataryna napisała:


                                  > To jest chore. Nie wiem o co może chodzić bo przecież ani Maleszce, ani im nie
                                  > jest z tym fajnie. Mógłby Maleszka nazwisko zmienić i pójść szukać nowego życia
                                  > a u nich jest skazany na rozpamiętywanie swojej podłej przeszłości.

                                  Może w miarę dobre pieniądze tam zarabia? Jeśli chciałby znaleźć niezłą pracę,
                                  to musiałby się czymś wykazać, a to raczej trudne, gdy się zmieni nazwisko. A ze
                                  swoim też nie byłoby łatwo.

                                  > Ale nie
                                  > wiem co może być warte tego, żeby o sobie wysłuchować "Kataryna to w zasadzie
                                  > szmata i wszyscy nią gardzimy ale nadal tu jest no bo kurcze nie mamy pomysłu
                                  > co z nią zrobić".

                                  Nie wiem. Ty mi powiedz, bo wydaje mi się, że cytujesz jakiś forumowy post:))
                              • leszek.sopot Koszmar z ulicy Wiazow 02.02.05, 01:12
                                A czy nie mozna tego sobie wyobrazic jakby Maleszka byl w dybach na rynku? Nie
                                ma chyba gorszej sytuacji dla pokutnika, ktory musi przebywac wsrod ludzi,
                                ktorzy odwracaja sie do niego plecami, nie rozmawiaja z nim. To przeciez
                                koszmar z ulicy Wiazow, przepraszam Czerskiej, ale czy sw. Piotr by wymyslil
                                cos lepszego? Dla Maleszki nie jest zaszczytem pracowac teraz w firmie, dla
                                firmy tez to ze wzgledow marketingowych nie jest dobre. Ale czy nie jest dobre
                                dla tych ludzi, ktorych niegdys zdradzil. Przeciez oni musza zdawac sobie
                                sprawe jak odseparowany i poniewierany jest teraz Maleszka. Stal sie przeciez
                                symbolem zdrady, jak w Nowym Testamencie Judasz...
                                • Gość: michal Re: Koszmar z ulicy Wiazow IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.05, 01:25
                                  Moze to byc tez zimny dran, ktory ma za nic wszystkie opinie.
                                  • leszek.sopot Re: Koszmar z ulicy Wiazow 02.02.05, 01:29
                                    Gość portalu: michal napisał(a):

                                    > Moze to byc tez zimny dran, ktory ma za nic wszystkie opinie.


                                    Moze, nie znam czlowieka. Ale chyba nawet dla zimnego drania taka sytuacja jest
                                    bardzo ciezka. Musialby sie ktos wypowiedziec, kto Maleszke znal.
                                • goniacy.pielegniarz Re: Koszmar z ulicy Wiazow 02.02.05, 01:29
                                  Masz rację, że taka kara byłaby okrutna. Zwłaszcza, gdyby ten, kto to wymyślił,
                                  miał dodatkowo świadomość, że Maleszka nie porzuci sam pracy. Ale jakoś nie
                                  wierzę w tę wersję. Zwróciłem na to uwagę tylko dlatego, że to jest w pewnym
                                  sensie fascynujące. Fascynujące, bo nie wiem, jak można doprowadzić do tak
                                  chorej sytuacji we własnym otoczeniu. I jeszcze cały czas na to patrzeć.
                                  • leszek.sopot Re: Koszmar z ulicy Wiazow 02.02.05, 01:33
                                    goniacy.pielegniarz napisał:

                                    > Masz rację, że taka kara byłaby okrutna. Zwłaszcza, gdyby ten, kto to
                                    wymyślił,
                                    > miał dodatkowo świadomość, że Maleszka nie porzuci sam pracy. Ale jakoś nie
                                    > wierzę w tę wersję. Zwróciłem na to uwagę tylko dlatego, że to jest w pewnym
                                    > sensie fascynujące. Fascynujące, bo nie wiem, jak można doprowadzić do tak
                                    > chorej sytuacji we własnym otoczeniu. I jeszcze cały czas na to patrzeć.

                                    Dla Michnika to moze taki Syn Marnotrawny? Z tym, ze taki synalek to powinien
                                    pracowac za male pieniadze, pozwalajace utrzymac dom i rodzine, ale nie
                                    pozwalajace zyc na wyzszym poziomie niz inni ludzie w redakcji.
                      • kataryna.kataryna Re: A może po prostu... 01.02.05, 22:59

                        plopli napisał:

                        > Kataryno,
                        > to zdecydowanie poniżej twojego poziomu. Przecież równie mozliwe jest, że
                        > Maleszka:
                        > - jest chory i chcą mu apewnić spokój u schyłku życia;
                        > - ma chorą żonę, córkę, syna i praca pozwala mu zarobić na jego leczenie;
                        > - jest alkoholikiem i poprosił ich o pracę jako ucieczkę od nałogu;
                        > - narobił sobie długów, więc dali mu pracę, żeby miał jak je spłacić.




                        Te trzy opcje to jedyne jakie mogłam wykombinować po tym jak Franek powiedział:


                        "I skoro nie chcą powiedzieć,
                        dlaczego go trzymają (widocznie są trochę bardziej lojalni wobec swojego szefa
                        niż Wildstein), to muszą za to pocierpieć."



                        Twoje mi do tego nie pasują.
        • forresty Re: GW kłamie o Maleszce!!! 01.02.05, 20:02
          a kto robił dzis?
          Myślisz ze urczok ma wolną reke w mówieniu prawdy o Agorze? Ten Pacewicz (to
          chyba on ) wił się jak piskorz jak o tym opowiadal. "Ze oni nie chcą go
          niszczyć, że nie pracuje w Agorze a w domu"
          Miałem przed oczami smutny fakt sprowadzenia niedawnego autorytetu do poziomu
          moralnej szmaty. I pomyśleć że praca w Agorze to było marzenie moje i moich
          znajomych którzy na sczęście powoli stamtąd odchodzą.
          Popatrzcie na to co Agora zrbiła z TokFM . Folwark dzieli po połowie z Polityką.
          Pani Janina jak była rewolucja na Ukrainie torturowała słuchaczy informacjami i
          prognozowanym kursie złotego. W myśl zasady Gomułki "W budapeszcie krew się leje
          a my o pogłowiu bydla rogatego i trzody chlewnej". Pani Janino - oczekuję że
          wystąpi Pani jutro o nadanie statusu osoby pkrzywdzonej.
          Moraliści - psia ich mać
          Sorry za kwiatki, ale zdzierżyć tych kłamstw
        • klip-klap wytlumaczenie 01.02.05, 20:33
          Za pol roku,moze troche dluzej beda rzadzic zwolennicy (przynajmniej oficjalni)
          lustracji, nawet fachowcy rzadowi juz sie wypowiadaja przeciwko projektom
          swojego rzadu. Nadchodzi nowy wiatr,a choragiewki...
    • Gość: l Re: GW kłamie o Maleszce!!! IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 01.02.05, 20:26
      Gość portalu: bingo napisał(a):

      > Maleszka ma krew Pyjasa na rękach

      Wstydu nie masz
      Przed chwila Widstein mówił u Olejnik, ze zdanie o Maleszce ma takie, jakie ma,
      ale przypisywanie mu związku ze śmiercia Pyjasa jest nie do przyjęcia.
      • forresty Re: GW kłamie o Maleszce!!! 01.02.05, 20:28
        No widac ze nie tylko bingo ma nikłe pojęcie o historii. A kto to beknął w TVP o
        Pyjasie?
        • Gość: e nic nie rozumiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.05, 21:08
          serio, w Wiadomosciach podaja ze Wildstein wiaze Maleszke ze smiercia Pyjasa a
          5 minut pozniej ten sam Wildstein u Olejnik mowi ze nic mu o tym nie wiadomo???
          Czy nikt przed zrobieniem programu z Wildsteinem nie rozmawial???
    • Gość: cz bingo kłamie o Maleszce!!! IP: *.elpos.net / *.elpos.net 02.02.05, 00:13
      Trzeba być nikczemnym chamem, żeby zarzucać Maleszce, że ma "krew Pyjasa na
      rękach". Sam Wildstein temu stanowczo zaprzecza. Jesteś hieną, chłopcze, bo
      używasz trupów do swoich chamskich ataków. Dziwne, że "forumowe autorytety"
      wspierają cię.
      • Gość: michal Po co od razu wyzywac ludzi od hien i chamow IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.05, 00:21
        On powtorzyl mniej wiecej slowa Skowronskiego z Wiadomosci TVP. Dopiero u
        Olejnik Wildstein wyjasnil, ze to nieprawda.
        • leszek.sopot Skowronski to hiena? 02.02.05, 00:27
          Gość portalu: michal napisał(a):

          > On powtorzyl mniej wiecej slowa Skowronskiego z Wiadomosci TVP. Dopiero u
          > Olejnik Wildstein wyjasnil, ze to nieprawda.


          Czyli Skowronskiego mozna nazwac hiena zerujaca na Pyjasie?
          • Gość: wtorek Re: Skowronski to hiena? IP: *.chello.pl 02.02.05, 00:33
            leszek.sopot napisał:

            > Gość portalu: michal napisał(a):
            >
            > > On powtorzyl mniej wiecej slowa Skowronskiego z Wiadomosci TVP. Dopiero u
            >
            > > Olejnik Wildstein wyjasnil, ze to nieprawda.
            >
            >

            O tej krwi na rękach to chyba nie mówił Skowroński tylko dziennikarz, który
            zrobił materiał.

            > Czyli Skowronskiego mozna nazwac hiena zerujaca na Pyjasie?

            Ciekawa logika. Maleszka zaś nie żerował na Pyjasie wcale. Brał tylko pieniądze
            za donoszenie na niego. Donosił i brał za to kasę nawet po śmierci Pyjasa.
            Skoro nie był hieną to pewnie był szakalem. AUUUUUUUUUU!!!!
            • Gość: cz Re: IP: *.elpos.net / *.elpos.net 02.02.05, 01:57
              przecież nikt nie broni Maleszki za bycie esbeckim tajniakiem, bo chwalebne to
              nie jest. No ale stąd daleka droga do zarzucania mu, że się przyczynił do
              śmierci Pyjasa.
          • kataryna.kataryna Re: Skowronski to hiena? 02.02.05, 00:35
            leszek.sopot napisał:

            > Gość portalu: michal napisał(a):
            >
            > > On powtorzyl mniej wiecej slowa Skowronskiego z Wiadomosci TVP. Dopiero u
            >
            > > Olejnik Wildstein wyjasnil, ze to nieprawda.
            >
            >
            > Czyli Skowronskiego mozna nazwac hiena zerujaca na Pyjasie?



            Wildsteina też może nazwać hieną żerującą na Pyjasie, w końcu też sporo o
            Pyjasie mówi.

            Prawda jest taka, że Maleszka donosił na Pyjasa ludziom, którzy potem Pyjasa
            zabili. Pracował dla morderców kumpla. Bezpośrednio lub pośrednio tę krew na
            rękach ma.
            • leszek.sopot Re: Skowronski to hiena? 02.02.05, 00:59
              kataryna.kataryna napisała:

              > leszek.sopot napisał:
              >
              > > Gość portalu: michal napisał(a):
              > >
              > > > On powtorzyl mniej wiecej slowa Skowronskiego z Wiadomosci TVP. Dop
              > iero u
              > >
              > > > Olejnik Wildstein wyjasnil, ze to nieprawda.
              > >
              > >
              > > Czyli Skowronskiego mozna nazwac hiena zerujaca na Pyjasie?
              >
              >
              >
              > Wildsteina też może nazwać hieną żerującą na Pyjasie, w końcu też sporo o
              > Pyjasie mówi.
              >
              > Prawda jest taka, że Maleszka donosił na Pyjasa ludziom, którzy potem Pyjasa
              > zabili. Pracował dla morderców kumpla. Bezpośrednio lub pośrednio tę krew na
              > rękach ma.


              Oskarzasz Maleszke bardziej niz Wildstein, ktory ta swoja wypowiedzia u Olejnik
              stanowczo powiedzial, ze w zadnym przypadku nie mozna Maleszce obwiniac o
              smierc Pyjasa. Ta wypowiedzia zasluguje na szacunek. Ty natomiast pomimo tych
              slow Bronka robisz Maleszke wspolwinnym smierci Pyjasa i piszesz, ze ma krew na
              rekach. Szkoda:(
              • Gość: wtorek Re: Skowronski to hiena? IP: *.chello.pl 02.02.05, 01:03
                leszek.sopot napisał:

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                > > leszek.sopot napisał:
                > >
                > > > Gość portalu: michal napisał(a):
                > > >
                > > > > On powtorzyl mniej wiecej slowa Skowronskiego z Wiadomosci TV
                > P. Dop
                > > iero u
                > > >
                > > > > Olejnik Wildstein wyjasnil, ze to nieprawda.
                > > >
                > > >
                > > > Czyli Skowronskiego mozna nazwac hiena zerujaca na Pyjasie?
                > >
                > >
                > >
                > > Wildsteina też może nazwać hieną żerującą na Pyjasie, w końcu też sporo o
                >
                > > Pyjasie mówi.
                > >
                > > Prawda jest taka, że Maleszka donosił na Pyjasa ludziom, którzy potem Pyj
                > asa
                > > zabili. Pracował dla morderców kumpla. Bezpośrednio lub pośrednio tę krew
                > na
                > > rękach ma.
                >
                >
                > Oskarzasz Maleszke bardziej niz Wildstein, ktory ta swoja wypowiedzia u
                Olejnik
                >
                > stanowczo powiedzial, ze w zadnym przypadku nie mozna Maleszce obwiniac o
                > smierc Pyjasa. Ta wypowiedzia zasluguje na szacunek. Ty natomiast pomimo tych
                > slow Bronka robisz Maleszke wspolwinnym smierci Pyjasa i piszesz, ze ma krew
                na
                >
                > rekach. Szkoda:(

                Żałuj siebie - bez wahania nazwałeś hieną dziennikarza, który myśli inaczej niż
                ty.
                A Kataryna ma rację.
          • Gość: michal Re: Skowronski to hiena? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.05, 00:51
            Jezeli to rzeczywiscie on i swiadomie klamal, to mozna go tak okreslic. Jezeli
            pomylil sie albo w zlosci przesadzil, to powinien przeprosic.
            • leszek.sopot Re: Skowronski to hiena? 02.02.05, 01:02
              Gość portalu: michal napisał(a):

              > Jezeli to rzeczywiscie on i swiadomie klamal, to mozna go tak okreslic.
              Jezeli
              > pomylil sie albo w zlosci przesadzil, to powinien przeprosic.

              Nie ogladalem Wiadomosci od poczatku i nie wiem kto powiedzial. Te informacje
              zaczerpnalem jedynie z postu.
              Ja sie wam wszystkim znowu naraze, ale napisze... Nie znam w Polsce nazwiska
              bardziej opluwanego niz Maleszka. Nie wiem, tak prawde mowiac, co by mu jeszcze
              mozna zrobic. Pastwienie sie nad nim, pisanie, ze ma krew na rekach, budzi po
              prostu juz we mnie niesmak.
              • Gość: wtorek Re: Skowronski to hiena? IP: *.chello.pl 02.02.05, 01:07
                leszek.sopot napisał:

                > Nie znam w Polsce nazwiska
                > bardziej opluwanego niz Maleszka.

                Taki jest los zdrajcy. Bo Maleszka jest przede wszystkim zdrajcą, dopiero potem
                donosicielem. W dodotaku ta szmata ośmielała się na łamach GW moralizować i
                pouczać maluczkich. Ma to, na co zasłużył.
                • Gość: QW Re: Skowronski to hiena? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 01:08
                  >W dodotaku ta szmata ośmielała się na łamach GW moralizować i
                  > pouczać maluczkich

                  ta glista śmiała pisać o lustracji
              • Gość: michal Re: Skowronski to hiena? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.05, 01:08
                O co ci wlasciwie chodzi? Napisalem przeciez, ze powinien przeprosic Maleszke.
                • leszek.sopot Re: Skowronski to hiena? 02.02.05, 01:14
                  Wlasciwie to tylko pierwsze zdanie bylo odpowiedzia na twoj post. Nastepne, to
                  takie kilka slow na boku.
              • goniacy.pielegniarz Re: Skowronski to hiena? 02.02.05, 01:17
                leszek.sopot napisał:



                > Ja sie wam wszystkim znowu naraze, ale napisze... Nie znam w Polsce nazwiska
                > bardziej opluwanego niz Maleszka. Nie wiem, tak prawde mowiac, co by mu jeszcze
                > mozna zrobic. Pastwienie sie nad nim, pisanie, ze ma krew na rekach, budzi po
                > prostu juz we mnie niesmak.


                Mi się wydaje, że o Maleszce dużo się pisze nawet nie dlatego, że donosił, ale
                dlatego, że donosił i dalej pracuje w GW. Taką niedźwiedzią przysługę zrobił mu
                Michnik, trzymając go wbrew wszystkiemu. Gdyby się rozstali i Maleszka zniknął
                definitywnie, dzisiaj nie pisałoby się tyle o nim. W Wiadomościach na przykład
                przypomniano Maleszkę wyłącznie dlatego, że jeszcze pracuje w GW, a nie z powodu
                samego donoszenia.
                • leszek.sopot Re: Skowronski to hiena? 02.02.05, 01:28
                  goniacy.pielegniarz napisał:

                  > leszek.sopot napisał:
                  >
                  >
                  >
                  > > Ja sie wam wszystkim znowu naraze, ale napisze... Nie znam w Polsce nazwi
                  > ska
                  > > bardziej opluwanego niz Maleszka. Nie wiem, tak prawde mowiac, co by mu j
                  > eszcze
                  > > mozna zrobic. Pastwienie sie nad nim, pisanie, ze ma krew na rekach, budz
                  > i po
                  > > prostu juz we mnie niesmak.
                  >
                  >
                  > Mi się wydaje, że o Maleszce dużo się pisze nawet nie dlatego, że donosił, ale
                  > dlatego, że donosił i dalej pracuje w GW. Taką niedźwiedzią przysługę zrobił
                  mu
                  > Michnik, trzymając go wbrew wszystkiemu. Gdyby się rozstali i Maleszka zniknął
                  > definitywnie, dzisiaj nie pisałoby się tyle o nim. W Wiadomościach na przykład
                  > przypomniano Maleszkę wyłącznie dlatego, że jeszcze pracuje w GW, a nie z
                  powodu samego donoszenia.


                  Ej, chyba nie. Tez w nieskonczonosc by wymawiano GW, ze o lustracji i
                  dekomunizcji pisal u niej TW. Moze nawet byloby gorzej bo uznanoby, ze gazeta
                  poszla uznala za zalatwienie problemu wyrzucajac czlowieka. A problem jest
                  przeciez ciezkiego kalibru bo Maleszka pisal na wazne tematy.
                  Ja taki odwazny jak Michnik bym nie byl, by wbrew opinii zespolu redakcyjnego i
                  opinii spolecznej pozostawic go w firmie. Klociloby sie to takze z moimi
                  zasadami.
              • plopli Re: Skowronski to hiena? 02.02.05, 01:18
                Jeśli Skowroński powodział to zacytowałeś w swoim poście, to jest po prostu
                świnią. Czym innym jest kiedy o Maleszce i Pyjasie wypowiada się człowiek
                bezpośrednio zaangażowany w ich działania, a czym innym tak mocne słowa
                niezaangażowanego w sprawę dziennikarza. Więc mógłbym to wybaczyć Wildsteinowi
                (choć cieszę się, że nie muszę) ale nie potrafię znaleźć usprawiedliwienia dla
                publicznego głoszenia kłamstw przez Skowrońskiego.

                Niezależnie jednak od tego uważam, że NA MALESZKĘ POWINNO SIĘ PLUĆ NA KAŻDYM
                KROKU. Dopuścił się on czynów chyba najochydniejszych jakie można sobie
                wyobrazić. Działanie w sposób tak dwulicowy, na dodatek działanie z uporem i
                determinacją, z ponadprzeciętnym zaangażowaniem, jest absolutnie haniebne.
    • qwardian Re: GW kłamie o Maleszce!!! 02.02.05, 00:18
      Oczywiście, że Wyborcza nie wybacza wrogom. A w ogóle porównywanie Maleszki do
      Wildsteina to zabawna historia. W ogóle jaka jest rola Gazety Wyborczej?
      Zastanawiam się nad tym. Łamanie życia prałatowi Jankowskiemu. Niezła misja.
      • kropekuk Pies drapal pralata.Pionek.Ale twe pytanie jest 02.02.05, 01:08
        zasadne - w jakie klocki gra GW? Czemu Michnik sie zwinal i pozostawil Luczywo
        na odstrzal?
    • kataryna.kataryna Rzućcie okiem tutaj 02.02.05, 01:25
      Ale się gość wkurzył.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=20135956

      Stasiński "multimedialna paszcza" :)))
      • leszek.sopot znowu anonim - dlaczego nie podpisuja? 02.02.05, 01:38
        Czy to pisza dziennikarze z Rzepy?
        • Gość: wtorek Re: znowu anonim - dlaczego nie podpisujesz? IP: *.chello.pl 02.02.05, 01:47
          leszek.sopot napisał:

          > Czy to pisza dziennikarze z Rzepy?

          Czy Ty piszesz jako dziennikarz GaWna?
        • plopli Re: znowu anonim - dlaczego nie podpisuja? 02.02.05, 01:49
          leszek.sopot napisał:

          > Czy to pisza dziennikarze z Rzepy?

          leszku, nie przesadzaj!
          Ten tekst napisał zalogowany użytkownik forum. Chyba nie oczekujesz, że będzie
          pisał pod nazwiskiem, nie po to są nicki. Poza tym napisał też co nieco o
          Rzepie, każdemu podług zasług. To jak zachował się red. Stasiński w mojej
          ocenie w pełni uzasadnia tak gwałtowną reakcją.

          Musisz też przyznać rację Katarynie, że publikowanie sobotniego materiału na
          jedynce bez komentarza Wildsteina było nierzetelne.
          • leszek.sopot Re: znowu anonim - dlaczego nie podpisuja? 02.02.05, 01:55
            Jezeli ktos publikuje taki manifest, w ktorym personalnie atakuje konkretne
            osoby, to przyzwoitosc wymaga by sie podpisal. Gdy takiego podpisu nie ma to
            takich anonimow nijak nie mozna traktowac powaznie, a mozna sobie snuc dowolne
            teorie np. o spisku "prawdziwych polskich mediow" (nie mylic z
            tymi "polskojezycznymi"), ktore mszcza sie za Rydzyka, ks. Jankowskiego,
            Bendera itp. oszolomstwo, ktore lustracje wykorzystuje by niszczyc wszystko co
            nie jest im po mysli, a szczegolnie tych, ktorzy sie z nimi nie zgadzaja.
            Sprawa teczek nadaje sie do tego idealnie.
            • plopli Re: znowu anonim - dlaczego nie podpisuja? 02.02.05, 02:03
              Ale taki sam zarzut możesz postawić wszystkim zalogowanym forumowiczom, na
              czele z kataryną czy basią. Ja się z nimi zgadzam rzadziej niż z tobą i
              dodatkowo uważam, że kataryna straciła w kwestii lustracji zdrowy rozsądek (o
              basi nie wspominam), ale nie każę im podpisywać się nazwiskami pod swoimi
              postami.
              Jasne, że każdy może się zalogowa, ale każdy też ocenia to co napisali inni i n
              tej podstawie wyrabia sobie opinię, czy danej osobie warto poświęcać uwagę, czy
              ma ona coś do powiedzenia. I tyle na forum wystarczy.
      • Gość: wtorek Re: Rzućcie okiem tutaj IP: *.chello.pl 02.02.05, 01:46
        Dzięki Ci Kasiu:)))
        Wszystko wskazuje na to, że Żakowski rzeczywiście wywołał tsunami. Nie
        przewidział, że jego pierwszego porwie. Mieliśmy już kiedyś w Polsce
        dziennikarskie strajki - wygląda mi na to, że niedługo się powtórzą.
        A poniższy cytat z linka może wyjśnia dlaczego Michnik nie wywalił Maleszki:)

        "Poważny człowiek - gdy stwierdza, że jego
        zdaniem czołowego publicystę trzeba wychrzanić na bruk - wychrzania go, ale
        jednocześnie odchodzi ze stanowiska naczelnego. Dlaczego? Bo w mediach, jak
        nigdzie indziej, przełożony odpowiada za pracownika. A jeśli uważa, że
        pracownik popełnił - pracując dla gazety - rzecz na tyle straszną, że trzeba
        go wychrzanić, to musi również na siebie wziąć odpowiedzialność i odejść."


      • qwardian Re: Rzućcie okiem tutaj 02.02.05, 01:55
        Nie mogę się oprzeć, żeby zapytać katrina have not I told You so, kilka lat
        wstecz.
        • Gość: bingo Re: Rzućcie okiem tutaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 12:59
          pierwszy raz wybanowali mi posta. Dalej twierdzę że ten kto donosił na Pyjasa ma
          pośrednio jego krew na rękach. A sprawcy bezpośrednio.
      • wartburg4 Re: Rzućcie okiem tutaj 02.02.05, 14:13
        kataryna.kataryna napisała:

        > Ale się gość wkurzył.
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html ?f=13&w=20135956
        >
        > Stasiński "multimedialna paszcza" :)))

        Świetny tekst!!! Nie można chyba lepiej tego przedstawić. Proces skundlenia GW
        zaczął się zaraz po jej powstaniu. I to jest doprawdy przykre, patrzeć, jak w
        tą samą koleinę wjeżdża Rzepa. Cwaniaczka Gaudena powinni wywalić stamtąd w
        tempie ekspresowym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka