Dodaj do ulubionych

Nowa hipoteza Żakowskiego

05.02.05, 10:08
Pracownik IPN, który dał listę Wildsteinowi chciał w ten sposób opóźnić
ujawnianie agentów bo wiedział, że ludzie zaleją IPN wnioskami i zablokują.
Obserwuj wątek
    • gini Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 10:12
      kataryna.kataryna napisała:

      > Pracownik IPN, który dał listę Wildsteinowi chciał w ten sposób opóźnić
      > ujawnianie agentów bo wiedział, że ludzie zaleją IPN wnioskami i zablokują.


      Czy w Polsce Kasiu zmienil sie klimat?Upaly jakies czy co?
      A nie mowil nic o tym, ze on Zakowski chcial przyspieszyc lustracje, i tylko
      Bronek popsul mu szyki?
      Bo ja po panu Zakowskim to juz sie wszystkiego spodziewam.
      Czekam na nastepny wywiad, ktory przeprowadzi sam ze soba.
    • nurni Bialorus 05.02.05, 10:17
      Umlnelo chyba wszystkim serwisom informacyjnym to co Wildstein powiedzial
      wczoraj przed Rzepa.
      A powiedzial ze kiedy tlumaczy amerykanskim dziennikarzom o co wlasciwie chodzi
      z cala tzw afera wokol "listy Wildsteina", ci nie potrafia zrozumiec tego
      zamieszania.

      Standardy bialoruskie, dziennikarstwo koncesjonowane przez GW, dopuszczaja
      ukrywanie przez ludzmi informacji. W USA nie do pomyslenia. W wolnym swiecie
      nie do pomyslenia.
      Dziwne. Bronek nie jest przeciez zadnym bohaterem. Jest normalnym dziennikarze.
      • forresty Re: Bialorus 05.02.05, 10:24
        Nie będę się powtarzał bo pisałem o tym już kilkakrotnie, ale napszę raz
        jeszcze, że Żakowski wszedł w nie swoje buty. Jacek Ż. jest świetnym publicystą,
        ma swietne pióro, jest to człowiek inteligentny, ale dał sie wciagnąć w sprawy
        za które nikt brać się nie chce. nie wiem po co mu to. On załozył sobie z
        góryjakaś tezę i dopowiada do swych pytań odpowiedzi. Skandaliczny wywiad z
        Kulczykiem i Kulczykową (Żakowski stał się tubą propagandy Kulczyka - ten mówił
        co chciał i nie mówił tego co było niewygodne), teraz kuriozum z lustracją.
        Jacku - oco Ci to? Już młodzi dziennikarze z Tkofm się z ciebie za plecami
        naśmiewają.
        • nurni Re: Bialorus 05.02.05, 10:28
          forresty napisał:

          > Nie będę się powtarzał bo pisałem o tym już kilkakrotnie, ale napszę raz
          > jeszcze, że Żakowski wszedł w nie swoje buty. Jacek Ż. jest świetnym
          publicystą
          > ,
          > ma swietne pióro, jest to człowiek inteligentny, ale dał sie wciagnąć w sprawy
          > za które nikt brać się nie chce.

          Dal sie wciagnac ?

          Przytrafia mu sie to co i raz.
          Czytales kiedys wywiad z wdowa po Herbercie ?

          To hiena a nie dziennikarz. Hiena do wynajecia.
          • trzecie.dno Pokrzywdzona 05.02.05, 10:44
            Największym problemem dla Zakowskiego była Jankowska. Jest to trochę dziwna
            postawa w porównaniu biedną i pomówioną Daniszewską.

            Bardzo interesującą uwagą Jankowskiej było zdziwienie, że "becka lista" to lista
            Wildsteina.
      • wartburg4 Re: Bialorus 05.02.05, 14:09
        nurni napisał:

        > Standardy bialoruskie

        That's the point.
    • pro_michnik Kleska ZAKOWSKIEGO 05.02.05, 10:19
      To co teraz mozna zobaczyc na Poslacie to koniec tego FACETA.Dzinnikarka z PR
      to kolejny ,,gwozdzik".
      • forresty Re: Kleska ZAKOWSKIEGO 05.02.05, 10:26
        a co on takiego powiedział bo ogladam Hakubę?
    • tad9 Teorie spiskowe zrehabilitowane? 05.02.05, 10:29
      kataryna.kataryna napisała:

      > Pracownik IPN, który dał listę Wildsteinowi chciał w ten sposób opóźnić
      > ujawnianie agentów bo wiedział, że ludzie zaleją IPN wnioskami i zablokują....

      .... a wszystko to ma być grą zmierzającą do znaczących zmian politycznych -
      tak mniej więcej przedstawia się teoria Żakowskiego. Czyżby w "środowisku"
      zrehabilitowano teorie spiskowe? Przez 15 lat oficjalne stanowisko
      brzmiało: "teorie spiskowe to fobia prawicowych oszołomów", a tu - masz!
      Przecież z hipotezy Żakowskiego wynika, że sceną publiczną w III RP manipulują
      jakieś tajemnicze siły (wywodzące się z PRL-owskich służb specjalnych?). Można
      by się z tym zgodzić, ale gdzie był Żakowski przez ostatnie 15 lat? W programie
      najwyraźniej żałował, że "lustracyjne tsunami", które już widać było na
      horyzoncie, zostało przez tajemnicze siły, przy pomocy Wildsztajna
      powstrzymane. Przepraszam,,ale czym tu się martwić, skoro - jak zapeniano nas
      w "GW" - to, co dzieje się w IPN to "bezprawie i absurd", a do tego głównym
      zajęciem SB było fałszowanie teczek?
      • p.smerf Re: Teorie spiskowe zrehabilitowane? 05.02.05, 11:11
        Tajemnicze siły i tajemnicze siły. A przecież owe "tajemnicze siły" zostały już
        dawno określone i nazwane. Dlaczego nikt tego nie przypomina? Jakiś zapis
        cenzury czy co? Wiadomo przecież że chodzi o Ałganowa!
    • jaslon Nowa hipoteza-kombinacja Żakowskiego 05.02.05, 10:36
      > Pracownik IPN, który dał listę Wildsteinowi chciał w ten sposób opóźnić
      > ujawnianie agentów bo wiedział, że ludzie zaleją IPN wnioskami i zablokują.

      To jakby kolejne, trzecie piętro manipulacji. Też uważam, że to jedna z trzech
      najważniejszych tez z tego programu.
      Druga to, że dziennikarze chcą występować w roli ojców nauczycieli, chcą
      koncesjonować prawdę i ograniczaj do niej dostęp. Wildstein wyraźnie
      powiedział, że jest tej roli przeciwny. Na marginesie tej tezy należy
      podkreślić manipulacyjny tytuł "UB-cka lista", kłamstwa Stasinowskiego, że nie
      znał sprawy i zmanipulowanie Staniszkis przed Żakowskiego tylko dla wywołania
      dziennikarskiego efektu, a nie dla osiągnięcia prawdy.
      I trzecia teza. Tak właśnie próbowano tworzyć atmosferę strach przed listami,
      teczkami, pomówieniami. To dalszy ciąg grubej kreski, zabetonować!

      Ja nie mam wątpliwości, że Wildstein się broni, i to broni się przez prawdę o
      tej sprawie, a nie przez kolejne piętra interpretacji i manipulacji, jak robi
      to "wspólnota strachu".

      JA Slon
    • alkud Nowa hipoteza w sprawie Zakowskiego 05.02.05, 10:59
      Zakowski chcial upokorzyc Staniszkis,
      poniewaz tak mu podpowiedzial Maleszka
      • kataryna.kataryna Re: Nowa hipoteza w sprawie Zakowskiego 05.02.05, 11:00
        alkud napisał:

        > Zakowski chcial upokorzyc Staniszkis,
        > poniewaz tak mu podpowiedzial Maleszka



        Maleszka dobrze zna Wildsteina i na pewno jest teraz cennym konsultantem w
        akcji rozprawiania się z Bronkiem.
        • alkud Re: Nowa hipoteza w sprawie Zakowskiego 05.02.05, 11:06
          >Maleszka dobrze zna Wildsteina i na pewno jest teraz cennym konsultantem w
          akcji rozprawiania się z Bronkiem.

          wniosek z tego taki:
          dobrze jest miec w redakcji eSBeka bo
          info z pierwszej reki,
          a i zna operacyjne metody gnojenia ludzi...

          Tylko, ze ludzie pamietaja jak Wyborcza oburzala sie, ze Piotrowski pracuje w
          tygodniku "Fakty i Mity" ; ergo wedlug Wyborczej dobry eSBek to tylko ten ktory
          pracuje dla nich...
    • basia.basia Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 11:14
      kataryna.kataryna napisała:

      > Pracownik IPN, który dał listę Wildsteinowi chciał w ten sposób opóźnić
      > ujawnianie agentów bo wiedział, że ludzie zaleją IPN wnioskami i zablokują.

      Wybuchnęłam śmiechem jak to usłyszałam:)

      Okazało się, że rację mają wszyscy ci, którzy utrzymują
      że się dopuścił manipulacji manewrując w taki a nie inny
      sposób panią Staniszkis.
      Co za kłamca! W moich oczach ten facet jest doszczętnie
      skompromitowany. Żadna przyzwoita osoba nie powinna
      występować w jego programie i udzielać mu wywiadu
      - z przyczyn zasadniczych ale także i dlatego, że nie
      może być pewna co on zrobi z nagranym materiałem.
      • alkud Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 11:22
        >Co za kłamca! W moich oczach ten facet jest doszczętnie skompromitowany.

        jest skompromitowany ale ma glowe na karku.
        Wie komu wchodzic, komu sie przymilac.
      • kataryna.kataryna Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 11:35
        basia.basia napisała:

        > kataryna.kataryna napisała:
        >
        > > Pracownik IPN, który dał listę Wildsteinowi chciał w ten sposób opóźnić
        > > ujawnianie agentów bo wiedział, że ludzie zaleją IPN wnioskami i zablokuj
        > ą.
        >
        > Wybuchnęłam śmiechem jak to usłyszałam:)



        Ja też :)))



        > Okazało się, że rację mają wszyscy ci, którzy utrzymują
        > że się dopuścił manipulacji manewrując w taki a nie inny
        > sposób panią Staniszkis.



        No i nadal nie wiemy dlaczego powiedział pani Staniszkis o tym, że jej nazwisko
        będzie na liście 20 innych jakie zostaną opublikowane. Powiedzmy sobie wprost -
        to była ubecka manipulacja, tak nie robi dziennikarz. Gazeta oczywiście tego
        nie dostrzega, do drukowania apeli o zdjęcie Pospieszalskiego - pierwsza, do
        przedrukowywania pomówień Olbrychskiego - pierwsza, ale w tym programie nic
        zdrożnego nie zauważyła. Co mnie zresztą nie dziwi bo potwierdza się hipoteza,
        że to była wspólna akcja GW i Żakowskiego, skoro Żakowski zapraszał gości już w
        piątek przed artykułem!



        > Co za kłamca! W moich oczach ten facet jest doszczętnie
        > skompromitowany. Żadna przyzwoita osoba nie powinna
        > występować w jego programie i udzielać mu wywiadu
        > - z przyczyn zasadniczych ale także i dlatego, że nie
        > może być pewna co on zrobi z nagranym materiałem.



        Poczekaj, zobaczysz jak jutro da odpór. Szykuje się program o Bronku i o tym
        jak standardy dziennikarskie przekroczył.

        Żakowski jest dziennikarską hieną roku (do spółki z Wrońskim).
        • basia.basia Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 11:45
          kataryna.kataryna napisała:

          >
          > No i nadal nie wiemy dlaczego powiedział pani Staniszkis o tym, że jej nazwisko
          >
          > będzie na liście 20 innych jakie zostaną opublikowane. Powiedzmy sobie wprost -
          >
          > to była ubecka manipulacja, tak nie robi dziennikarz. Gazeta oczywiście tego
          > nie dostrzega, do drukowania apeli o zdjęcie Pospieszalskiego - pierwsza, do
          > przedrukowywania pomówień Olbrychskiego - pierwsza, ale w tym programie nic
          > zdrożnego nie zauważyła. Co mnie zresztą nie dziwi bo potwierdza się hipoteza,
          > że to była wspólna akcja GW i Żakowskiego, skoro Żakowski zapraszał gości już w
          >
          > piątek przed artykułem!

          Właśnie, właśnie! Następny szczegół mu się wypsnął.
          Artykuł pojawił się w sieci już w nocy a Wroński
          mętnie tłumaczył, ze w papierowej tytuł zmienili,
          bo ludzie z IPN obawiali się, że jak się napisze
          "wyciek", to będzie źle o nich świadczyło (zasugerował,
          że uzgadniał z kimś z IPN!). To było w TOKu i słyszałam
          jak go koledzy wyśmiali na takie gadanie. Mała, kłamliwa
          gnida - niestety.

          >
          >
          >
          > > Co za kłamca! W moich oczach ten facet jest doszczętnie
          > > skompromitowany. Żadna przyzwoita osoba nie powinna
          > > występować w jego programie i udzielać mu wywiadu
          > > - z przyczyn zasadniczych ale także i dlatego, że nie
          > > może być pewna co on zrobi z nagranym materiałem.
          >
          >
          >
          > Poczekaj, zobaczysz jak jutro da odpór. Szykuje się program o Bronku i o tym
          > jak standardy dziennikarskie przekroczył.
          >
          > Żakowski jest dziennikarską hieną roku (do spółki z Wrońskim).

          Znalazłoby się jeszcze paru:(
        • maksimum Nowa hipoteza Żakowskiego-DZIENNIKARSKA HIENA ROKU 05.02.05, 15:46
          kataryna.kataryna napisała:

          > basia.basia napisała:
          >
          > > kataryna.kataryna napisała:
          > >
          > > > Pracownik IPN, który dał listę Wildsteinowi chciał w ten sposób opóźnić
          > > > ujawnianie agentów bo wiedział, że ludzie zaleją IPN wnioskami i za
          > blokują.
          > >
          > > Wybuchnęłam śmiechem jak to usłyszałam:)
          >
          > Ja też :)))
          >
          > > Okazało się, że rację mają wszyscy ci, którzy utrzymują
          > > że się dopuścił manipulacji manewrując w taki a nie inny
          > > sposób panią Staniszkis.
          >
          > No i nadal nie wiemy dlaczego powiedział pani Staniszkis o tym, że jej
          nazwisko
          > będzie na liście 20 innych jakie zostaną opublikowane. Powiedzmy sobie
          wprost -
          > to była ubecka manipulacja, tak nie robi dziennikarz. Gazeta oczywiście tego
          > nie dostrzega, do drukowania apeli o zdjęcie Pospieszalskiego - pierwsza, do
          > przedrukowywania pomówień Olbrychskiego - pierwsza, ale w tym programie nic
          > zdrożnego nie zauważyła. Co mnie zresztą nie dziwi bo potwierdza się
          hipoteza,
          > że to była wspólna akcja GW i Żakowskiego, skoro Żakowski zapraszał gości już
          w piątek przed artykułem!
          >
          > > Co za kłamca! W moich oczach ten facet jest doszczętnie
          > > skompromitowany. Żadna przyzwoita osoba nie powinna
          > > występować w jego programie i udzielać mu wywiadu
          > > - z przyczyn zasadniczych ale także i dlatego, że nie
          > > może być pewna co on zrobi z nagranym materiałem.
          >
          > Poczekaj, zobaczysz jak jutro da odpór. Szykuje się program o Bronku i o tym
          > jak standardy dziennikarskie przekroczył.
          >
          > Żakowski jest dziennikarską hieną roku (do spółki z Wrońskim).

          Tak cos czulem,ze bede musial polubic faceta.
    • t1s Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 11:40
      kataryna.kataryna napisała:

      > Pracownik IPN, który dał listę Wildsteinowi chciał w ten sposób opóźnić
      > ujawnianie agentów bo wiedział, że ludzie zaleją IPN wnioskami i zablokują.


      To się nazywa poczucie humoru. Marnuje się ten Żakowski w tvp.
    • zalogowany.franek Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 11:46
      kataryna.kataryna napisała:

      > Pracownik IPN, który dał listę Wildsteinowi chciał w ten sposób opóźnić
      > ujawnianie agentów bo wiedział, że ludzie zaleją IPN wnioskami i zablokują.

      Żakowski był słabiutki. Niestety w żadnym z programów Wildstein nie musiał się
      zmierzyć z jakimś poważnym przeciwnikiem. Gada albo z Żakowskim, który bzdurzy
      o próbie zatrzymania ujawniania agentów, albo z Olbrychskim, ktróego w ogóle
      szkoda komentować. Nic dziwnego, że rozbija ich w puch.
      • kataryna.kataryna Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 11:48
        zalogowany.franek napisał:

        > kataryna.kataryna napisała:
        >
        > > Pracownik IPN, który dał listę Wildsteinowi chciał w ten sposób opóźnić
        > > ujawnianie agentów bo wiedział, że ludzie zaleją IPN wnioskami i zablokuj
        > ą.
        >
        > Żakowski był słabiutki. Niestety w żadnym z programów Wildstein nie musiał
        się
        > zmierzyć z jakimś poważnym przeciwnikiem. Gada albo z Żakowskim, który
        bzdurzy
        > o próbie zatrzymania ujawniania agentów, albo z Olbrychskim, ktróego w ogóle
        > szkoda komentować. Nic dziwnego, że rozbija ich w puch.


        Zmierzył się kiedyś z Ewą Milewicz (u Moniki Olejnik) i też sobie nie
        poradziła.
        • zalogowany.franek Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 11:50
          kataryna.kataryna napisała:

          > Zmierzył się kiedyś z Ewą Milewicz (u Moniki Olejnik) i też sobie nie
          > poradziła.

          Nie widziałem. Ale przyznasz, że Ewa to już kilka poziomów wyżej niż Żakowski.
          O Olbrychskim nie wspominając :)
          • kataryna.kataryna Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 11:56
            zalogowany.franek napisał:

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > Zmierzył się kiedyś z Ewą Milewicz (u Moniki Olejnik) i też sobie nie
            > > poradziła.
            >
            > Nie widziałem. Ale przyznasz, że Ewa to już kilka poziomów wyżej niż
            Żakowski.
            > O Olbrychskim nie wspominając :)



            Bez dwóch zdań :)
      • witek.bis Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 11:53
        zalogowany.franek napisał:

        > kataryna.kataryna napisała:
        >
        > > Pracownik IPN, który dał listę Wildsteinowi chciał w ten sposób opóźnić
        > > ujawnianie agentów bo wiedział, że ludzie zaleją IPN wnioskami i zablokuj
        > ą.
        >
        > Żakowski był słabiutki. Niestety w żadnym z programów Wildstein nie musiał
        się
        > zmierzyć z jakimś poważnym przeciwnikiem. Gada albo z Żakowskim, który
        bzdurzy
        > o próbie zatrzymania ujawniania agentów, albo z Olbrychskim, ktróego w ogóle
        > szkoda komentować. Nic dziwnego, że rozbija ich w puch.

        Szukasz jakiegoś poważnego, inteligentnego i przyzwoitego adwersarza dla
        Wildsteina? No, to chyba masz spory kłopot.
        • zalogowany.franek Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 11:59
          witek.bis napisał:

          > Szukasz jakiegoś poważnego, inteligentnego i przyzwoitego adwersarza dla
          > Wildsteina? No, to chyba masz spory kłopot.

          A mam. Z Wildsteinem się w wielu sprawach nie zgadzam, ale że to facet
          inteligentny - przyznać oczywiście muszę. Was to pewnie rozśmieszy, ale uważam,
          że Michnik by go rozłożył. Jeśli wcześniej by się nie pozabijali w studio.
          • t1s Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 12:01
            zalogowany.franek napisał:

            > witek.bis napisał:
            >
            > > Szukasz jakiegoś poważnego, inteligentnego i przyzwoitego adwersarza dla
            > > Wildsteina? No, to chyba masz spory kłopot.
            >
            > A mam. Z Wildsteinem się w wielu sprawach nie zgadzam, ale że to facet
            > inteligentny - przyznać oczywiście muszę. Was to pewnie rozśmieszy, ale
            uważam,
            >
            > że Michnik by go rozłożył.

            Na pewno-padłby ze śmiechu.
            Nie trzeba Wildsteina. Ci idioci sami się kompromitują. większe kłopoty miałby
            Bronek z workiem ziemniaków.


            Jeśli wcześniej by się nie pozabijali w studio.
            • basia.basia Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 12:20
              t1s napisał:

              >Was to pewnie rozśmieszy, ale
              > uważam,
              > >
              > > że Michnik by go rozłożył.
              >

              > Na pewno-padłby ze śmiechu.

              Widziałam na własne oczy starcie Michnika z Katarzyną Jankowską
              (ta co prowadzi "Rozmowy na nowy wiek") w Jaszczurach, w Krakowie.
              To było podczas prezentacji jego nowej książki. Najpierw ona
              prowadziła z nim rozmowę a potem czytała pytania od publiczności
              (z karteczek). Większość pytań dotyczyła jego biesiadowania
              z Urbanem, honoru Kiszczaka itd. Doszło przykrego dla niego
              incydentu, bo ktoś z sali napadł na niego właśnie za kolegowanie
              się z szubrawcami - on oniemiał a obsługa wyprowadziła awanturujące
              się osoby. Jednak ona kontunuowała temat i kiedy już był pod ścianą
              (nie poradził sobie z odpowiedzią na pytanie czy z, chyba Rudolfem
              Hessem też by poszedł pogadać do knajpy z dziennikarskiej ciekawości
              w końcu powiedział - a długo myślał - że chyba tak i nie widzi w tym
              nic niemoralnego. Nie pamiętam jak ona to skwitowała ale wymowa była
              taka, że porządni ludzie unikają kontaktów z parszywcami. On się
              po chwili głupawo uśmiechnął i powiedział: "A może ja po prostu
              taki jestem?". Zbrzydziło mnie to! Jestem jaki jestem a jestem wielki
              i więcej mi wolno?
              To niemoralny typ, po prostu. I to już nie te czasy kiedy spotykał
              się tylko z uwielbieniem i potakiwaniem.
              Nie poradziłby sobie z Wildsteinem.

              > Nie trzeba Wildsteina. Ci idioci sami się kompromitują. większe kłopoty miałby
              > Bronek z workiem ziemniaków.
              >
              >
              > Jeśli wcześniej by się nie pozabijali w studio.

              To bardzo możliwe, że byłaby jatka. Wiemy już przecież,
              że Michnik nie znosi sprzeciwu i łatwo wybucha. Byłaby
              jedna wielka kompromitacja. Michnika!
              • t1s Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 12:36
                basia.basia napisała:

                > t1s napisał:
                >
                > >Was to pewnie rozśmieszy, ale
                > > uważam,
                > > >
                > > > że Michnik by go rozłożył.
                > >
                >
                > > Na pewno-padłby ze śmiechu.
                >
                > Widziałam na własne oczy starcie Michnika z Katarzyną Jankowską
                > (ta co prowadzi "Rozmowy na nowy wiek") w Jaszczurach, w Krakowie.
                > To było podczas prezentacji jego nowej książki. Najpierw ona
                > prowadziła z nim rozmowę a potem czytała pytania od publiczności
                > (z karteczek). Większość pytań dotyczyła jego biesiadowania
                > z Urbanem, honoru Kiszczaka itd. Doszło przykrego dla niego
                > incydentu, bo ktoś z sali napadł na niego właśnie za kolegowanie
                > się z szubrawcami - on oniemiał a obsługa wyprowadziła awanturujące
                > się osoby. Jednak ona kontunuowała temat i kiedy już był pod ścianą
                > (nie poradził sobie z odpowiedzią na pytanie czy z, chyba Rudolfem
                > Hessem też by poszedł pogadać do knajpy z dziennikarskiej ciekawości

                Tak, i z dziennikarskiej ciekawości w pijackim widzie zatacza się z urbanem pod
                bok.


                > w końcu powiedział - a długo myślał - że chyba tak i nie widzi w tym
                > nic niemoralnego. Nie pamiętam jak ona to skwitowała ale wymowa była
                > taka, że porządni ludzie unikają kontaktów z parszywcami. On się
                > po chwili głupawo uśmiechnął i powiedział: "A może ja po prostu
                > taki jestem?". Zbrzydziło mnie to!

                Dlaczego? Pierwszy raz mówi coś szczerze a Ciebie to brzydzi? On taki jest-
                bliżej mu do komuny, zawsze było mu bliżej, niezależnie od tego, że był w
                opozycji.



                Jestem jaki jestem a jestem wielki
                > i więcej mi wolno?
                > To niemoralny typ, po prostu. I to już nie te czasy kiedy spotykał
                > się tylko z uwielbieniem i potakiwaniem.
                > Nie poradziłby sobie z Wildsteinem.
                >
                > > Nie trzeba Wildsteina. Ci idioci sami się kompromitują. większe kłopoty m
                > iałby
                > > Bronek z workiem ziemniaków.
                > >
                > >
                > > Jeśli wcześniej by się nie pozabijali w studio.
                >
                > To bardzo możliwe, że byłaby jatka. Wiemy już przecież,
                > że Michnik nie znosi sprzeciwu i łatwo wybucha. Byłaby
                > jedna wielka kompromitacja. Michnika!
                • basia.basia Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 12:43
                  t1s napisał:

                  On się
                  > > po chwili głupawo uśmiechnął i powiedział: "A może ja po prostu
                  > > taki jestem?". Zbrzydziło mnie to!
                  >
                  > Dlaczego? Pierwszy raz mówi coś szczerze a Ciebie to brzydzi? On taki jest-
                  > bliżej mu do komuny, zawsze było mu bliżej, niezależnie od tego, że był w
                  > opozycji.

                  Sprostowanie:) Kontekst jego odpowiedzi był taki, że dla niego
                  jego ciekawość dziennikarska jest ważniejsza niż jakieś tam względy.
                  To miało być takie puszczenie oka do publiczności - jaki to ja jestem
                  słodki drań. Ale zapadła długa cisza. Cały ten incydent to był taki
                  niezwykły moment - jakby na chwilę podniosła się niewidzialna kurtyna.


                  • t1s Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 12:56
                    basia.basia napisała:

                    > t1s napisał:
                    >
                    > On się
                    > > > po chwili głupawo uśmiechnął i powiedział: "A może ja po prostu
                    > > > taki jestem?". Zbrzydziło mnie to!
                    > >
                    > > Dlaczego? Pierwszy raz mówi coś szczerze a Ciebie to brzydzi? On taki jes
                    > t-
                    > > bliżej mu do komuny, zawsze było mu bliżej, niezależnie od tego, że był w
                    >
                    > > opozycji.
                    >
                    > Sprostowanie:) Kontekst jego odpowiedzi był taki, że dla niego
                    > jego ciekawość dziennikarska jest ważniejsza niż jakieś tam względy.
                    > To miało być takie puszczenie oka do publiczności - jaki to ja jestem
                    > słodki drań. Ale zapadła długa cisza. Cały ten incydent to był taki
                    > niezwykły moment - jakby na chwilę podniosła się niewidzialna kurtyna.

                    Domyślam się:)
                    Nie uważam, że chciał powiedzieć to co napisałem:)
                    Z tą "szczerością" to był tylko żart.
              • kataryna.kataryna Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 12:47
                basia.basia napisała:

                Doszło przykrego dla niego
                > incydentu, bo ktoś z sali napadł na niego właśnie za kolegowanie
                > się z szubrawcami - on oniemiał a obsługa wyprowadziła awanturujące
                > się osoby. Jednak ona kontunuowała temat i kiedy już był pod ścianą
                > (nie poradził sobie z odpowiedzią na pytanie czy z, chyba Rudolfem
                > Hessem też by poszedł pogadać do knajpy z dziennikarskiej ciekawości
                > w końcu powiedział - a długo myślał - że chyba tak i nie widzi w tym
                > nic niemoralnego.



                On uważa też, że władza ma czasami prawo strzelać do ludzi, on to rozumie i
                usprawiedliwia. Co się więc dziwić. A tu przykład co boli Michnika:



                W telewizji pokazali
                1 maja - święto ZOMO


                (P) Widziałem już wstrząsający film Kazimierza Kutza o tragedii w
                kopalni "Wujek". Opowieść o dramacie i jego ofiarach, o godności i rozpaczy, o
                miłosierdziu i nadziei. Film, który jest przestrogą i próbą prawdy
                historycznej, a nie znakiem jątrzenia i nienawiści.

                Niewiele jest przecież tematów równie fascynujących Polaków jak stan wojenny. I
                niewiele programów równie bezsensownych, jak ten z udziałem [Jacek] Kurskiego,
                Zbigniewa Romaszewskiego i [Jan Maria Rokita]. Dyskutanci byli ze sobą w pełni
                zgodni. Nie zaproszono nikogo z ludzi, którzy stan wojenny oceniają inaczej,
                choć jeden z dyskutantów przytomnie zauważył, że połowa Polaków uważa dziś stan
                wojenny za słuszny.

                Daję to pod rozwagę prezesowi Walendziakowi. Czy nowy model telewizji ma
                polegać na monopolu publicystycznym dziennikarzy typu Elżbiety Jaworowicz,
                Jacka Kurskiego etc.? Czemu nie zaproszono choćby Dariusza Szymczychy,
                Aleksandra Łuczaka, Ewy Łętowskiej?

                Jacek Kurski z właściwą sobie werwą zetempowskiego prokuratora piętnował spiski
                czerwonych z różowymi i demaskował profesora [Tadeusza] Zielińskiego, rzecznika
                praw obywatelskich.

                Romaszewski i Rokita mężnie mu wtórowali. Były szef URM zarzucił wręcz prof.
                Zielińskiemu, że ten kierował się motywami politycznymi, występując do Sądu
                Najwyższego o złagodzenie kary dziesięciu lat więzienia oficerowi SB, który
                zabił Bogdana Włosika podczas starć policji z manifestacją robotniczą w Nowej
                Hucie. Skąd Rokita zna intencje rzecznika?

                Jacek Kurski z Romaszewskim zgodnie domagali się kar i procesów, a Rokita robił
                wszystko, by niczym się od nich nie odróżniać. Chwilami tylko nieopatrznie
                zdradzał się jakąś inteligentną refleksją, która natychmiast demaskowała go
                jako "różowego" zaprzańca.

                Ten program był niezamierzoną parodią analogicznych programów z epoki stanu
                wojennego, kiedy to dyżurni publicyści i prokuratorzy, politycy i policjanci
                demaskowali wrogów. Często zresztą tych samych...

            • beobachter Worek ziemniaków, aleś mnie rozbawił (a)!!! nt 05.02.05, 12:42
          • kataryna.kataryna Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 12:15
            zalogowany.franek napisał:

            > witek.bis napisał:
            >
            > > Szukasz jakiegoś poważnego, inteligentnego i przyzwoitego adwersarza dla
            > > Wildsteina? No, to chyba masz spory kłopot.
            >
            > A mam. Z Wildsteinem się w wielu sprawach nie zgadzam, ale że to facet
            > inteligentny - przyznać oczywiście muszę. Was to pewnie rozśmieszy, ale
            uważam,
            >
            > że Michnik by go rozłożył.



            Nie wydaje mi się. Na pewno nie na twarde aregumenty, bo Michnik twardymi
            argumentami posługuje się rzadko. Pewnie byłoby o fałszowaniu teczek, zabijaniu
            historii, przebaczeniu Michnika, nienawiści Wildsteina i tyle. Kiedy ostatnio
            Michnik rozłożył kogokolwiek (poza swoją i Gazety wiarygodnością)? Michnik nie
            byłby nawet w stanie wytłumaczyć tego co robi w tej sprawie Gazeta. Michnik
            jest o wiele bardziej czarujący niż Wildstein, umie bawić i kokietować widza
            ale obawiam się, że nawet tym by nie nadrobił. Bo smutna prawda jest taka, że
            Michnik jest jednym z największych przegranych ostatnich lat, człowiek z tak
            piękną kartą ostatnio wybierał głównie źle. Z jakich pozycji on mógłby z
            Wldsteinem dyskutować? Z takich że dzisiejsza awantura to konsekwencja
            uciekania latami od tego od czago uciec nie da się i nie powinno się nawet
            próbować?


            > Jeśli wcześniej by się nie pozabijali w studio.


            Obawiam się, że i tu Bronek zapaśnik miałby przewagę :)

            Ale swoją drogą, dużo bym dała, żeby ich debatę zobaczyć, zawsze miałam słabość
            do choleryków więc byłaby to dla mnie wielka uczta :)
            • zalogowany.franek Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 13:55
              kataryna.kataryna napisała:

              > Nie wydaje mi się. Na pewno nie na twarde aregumenty, bo Michnik twardymi
              > argumentami posługuje się rzadko. Pewnie byłoby o fałszowaniu teczek,
              zabijaniu
              >
              > historii, przebaczeniu Michnika, nienawiści Wildsteina i tyle.

              I właśnie dlatego, że nie byłaby to dyskusja wybitnie merytoryczna (a biorąc
              pod uwagę, jak obydwaj się nie znoszą, nie mogłaby być), Wildstein byłby chyba
              bez szans. Inna sprawa, że Wildsteina, moim zdaniem, dałoby się w tej sprawie
              rozsądnie wypunktować - ale to zadanie nie dla osoby z temperamentem Michnika.
              I nie bardzo widzę, kto mógłby to zrobić.

              Kiedy ostatnio
              > Michnik rozłożył kogokolwiek (poza swoją i Gazety wiarygodnością)? Michnik
              nie
              > byłby nawet w stanie wytłumaczyć tego co robi w tej sprawie Gazeta.

              Zacznijmy od tego, że gdyby Michnik miał na to większy wpływ, Gazeta pewnie
              prowadziłaby tę sprawę zupełnie inaczej. W tym samym kierunku, ale w inny
              sposób. Bo teraz, w dużej mierze przez Gazety głupotę, wszyscy ględzą o ohydnym
              zachowaniu Gazety, a nie o błędach Wildsteina. Gazeta sama włożyła Wildsteinowi
              w dłoń pistolet, z którego ją zastrzelił. Bez sensu.

              Michnik
              > jest o wiele bardziej czarujący niż Wildstein, umie bawić i kokietować widza
              > ale obawiam się, że nawet tym by nie nadrobił. Bo smutna prawda jest taka, że
              > Michnik jest jednym z największych przegranych ostatnich lat, człowiek z tak
              > piękną kartą ostatnio wybierał głównie źle.

              A to już sprawa na dużo poważniejszą rozmowę - moim zdaniem wcale nie jest
              takie jednoznaczne, że zawsze wybierał źle.
      • asp420 Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 12:03
        No tak, ale to nie wynika z jakis nadzwyczajnych kunsztow erystycznych Wildsteina tylko z jego jasnej, spojnej i wiarygodnej wizji panstwowej. Mnie najbardziej rozbawilo, jak dzis Zakowski wyrazil zatroskanie, ze ilosc teczek jaka IPN jest w stanie "przerobic" to zaledwie 300 miesiecznie, a obecnie tyle zglasza sie tyle w ciagu jednego dnia. Kazdy doszedlby do wniosku: to trzeba zwiekszyc srodki na IPN i zatriudnic kadre historykow,a ten ciagnal dalej - "alez to zapcha IPN i sparalizuje jego prace". No rzeczywiscie, gdyby utrzymywac status quo, to z prostej kalkulacji wynikaloby, ze tylko na kwerende "listy Widsteina" powinnismy poczekac do roku 2071. A dodam - to tylko mala czesc zasobow.
        W Czechach, proporcjonalnie zasoby archiwalne byly jeszcze bogatsze (teczki dotyczyly okolo 1/6 ogolu obywateli), w dodatku sytuacja polityczna bardziej skomplikowana (rozpad Czechoslowacji), a mimo wszystko potrafiono to zrobic przed powodzia, ktora miala miejsce trzy lata temu. I oczyscilo to oczywiscie tylko atmosfere. Dlaczego u nas mialoby byc inaczej?
    • jack20 Re: Żakowski to pikus wobec baranskiego 05.02.05, 11:56
      "Bronisław Wildstein, zacietrzewiony do granic szaleństwa zwolennik lustracji,
      dopuścił się czynu niebywałego...
      Koniec zabawy! Lista, którą Bronisław Wildstein wyniósł z IPN, zawiera nazwiska
      oficerów polskiego wywiadu wojskowego."
      www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2005020502
      A niedawno jeszcze chwalilas trybune za powsciagliwosc.
      A to grozby wyjete zywcem z czasow realnego socjalizmu:
      "Do Instytutu Pamięci Narodowej powinien wejść wojskowy kontrwywiad i
      prokuratura....tu może chodzić o życie i zdrowie żołnierzy. "
    • u3manek Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 12:03
      Ależ mili państwo! Czy potrzebowaliście aż afery z Wildsteinem, żeby się
      dowiedzieć, że Żakowski to wesz?
    • trzecie.dno Ostanie haki na IPN 05.02.05, 12:04
      Premier Belka nie interesuje się lustracją i stwierdza, że ludzie też nie
      instersuja się tą przebrzmiała sprawa i nie będzie dodatkowych funduszy na IPN.
      Premer kraju chyba nie ma kontaktu z rzeczywistością, bo sprawa dotyczy
      wszystkich, którzy są za i przeciw lustracji.

      Następnie zmienia zdanie i stwierdza, że sprawa jest poważna. Dlatego, że GW o
      tym napisała, czy dlatego, że zagraża to bezpieczeństwu kraju? A tak waściwie to
      co zagraża bezpieczeństwu kraju? Zainteresowanie obywateli tymi sprawami? Skoro
      nie można znaleść pragarafów na IPN, to niezawodnym sposobem jak dotąd było
      powoływanie się na wyższe interesy kraju-bezpieczeństwo. Kolejna próba
      kneblowania IPN? A może chodzi o nadchodzącą konieczność weryfikacji
      niezweryfikowanych “zasłużoncyh agentów"? Ujawnienie agentów i ukladów, którym
      prawda zaszkodzi. Dukaczewski nadciąga z pomocą!
      • pknm100 Re: Ostanie haki na IPN 05.02.05, 12:09
        Jacuś to cienias tak jak i Tomaszek.Bronek przynajmniej pokazał ze ma jaja.
    • mn7 Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 12:18
      kataryna.kataryna napisała:

      > Pracownik IPN, który dał listę Wildsteinowi chciał w ten sposób opóźnić
      > ujawnianie agentów bo wiedział, że ludzie zaleją IPN wnioskami i zablokują.

      Fakt jest faktem, że lustracja została bardzo wyraźnie przyblokowana.
      Dodajmy do tego, ze w oczach wielu ludzi została także ośmieszona. Ta Violetta
      Villas, ta świadomość, że przemieszani są kaci z ofiatrami. Teraz przecież
      nawet wredna ubecaświnia będzie mogła "niezobowiązująco:" dawac do zrozumienia
      że na liście jest w charakterze ofiary.

      • mn7 PS 05.02.05, 12:20
        Nie twierdzę, że mnie to cieszy. Wręcz przeciwnie. Ale fakty są takie jakie są.
        Mało wygodne dla chwalców Bronka.
        • basia.basia Re: PS 05.02.05, 12:27
          mn7 napisała:

          > Nie twierdzę, że mnie to cieszy. Wręcz przeciwnie. Ale fakty są takie jakie są.
          >

          Mam przeciwne zdanie. A na poparcie mam to, że ludzie z IPN powiedzieli,
          że gwałtowny wzrost zainteresowania teczkami nastąpił po wybuchy sprawy
          Niezabitowskiej a teraz mają następną falę wzmożonego zainteresowania
          i to wielką. Mnóstwo ludzi wystąpiło już o przyznanie statusu "poszkodowanych"
          i oni wszyscy dostaną swoje teczki a wielu z nich opublikuje nazwiska
          agentó w nich zawartych. Ostatnio kolegium IPN zdecydowało, że tak zorganizuje
          pracę, by ludzie czekali nie dłużej niż 2-3 tygodnie i nie kosztem tych,
          którzy wcześniej złożyli podania. TO JEST POCZĄTEK LAWINY. I bardzo dobrze.

          > Mało wygodne dla chwalców Bronka.
          • mn7 Re: PS 05.02.05, 12:35
            basia.basia napisała:

            > mn7 napisała:
            >
            > > Nie twierdzę, że mnie to cieszy. Wręcz przeciwnie. Ale fakty są takie jak
            > ie są.
            > >
            >
            > Mam przeciwne zdanie. A na poparcie mam to, że ludzie z IPN powiedzieli,
            > że gwałtowny wzrost zainteresowania teczkami nastąpił po wybuchy sprawy
            > Niezabitowskiej a teraz mają następną falę wzmożonego zainteresowania
            > i to wielką.

            To właśnie mam na myśłi. Mnóstwo ludzi których ne interesowala zawartość ich
            teczek teraz stoi w kolejce, żeby do teczki zajrzeć a przynajmniej nabyś status
            pokrzywdzonego.

            > Mnóstwo ludzi wystąpiło już o przyznanie statusu "poszkodowanych"

            Chyba "porzywdzonych"?

            > i oni wszyscy dostaną swoje teczki a wielu z nich opublikuje nazwiska
            > agentó w nich zawartych. Ostatnio kolegium IPN zdecydowało, że tak zorganizuje
            > pracę, by ludzie czekali nie dłużej niż 2-3 tygodnie i nie kosztem tych,
            > którzy wcześniej złożyli podania.

            Oczywiście na decyzję o dostępie. Co do samego dostępu, to termin niestety mało
            realny.

            > TO JEST POCZĄTEK LAWINY. I bardzo dobrze.

            Nie zmienia to fatu, że już dostąd kto chcaił, mógł do swej teczki zajrzeć,
            prawda? Teraz mnóstwo ludzi dalej nie chce, ale musi zdobywac "świadectwo
            moralności", tórego i tak wielu nie dostanie (bo np. nie ma ich teczki).
            To jest dla Ciebe bardzo dobrze???

        • kataryna.kataryna Re: PS 05.02.05, 12:42
          mn7 napisała:

          > Nie twierdzę, że mnie to cieszy. Wręcz przeciwnie. Ale fakty są takie jakie
          są.
          >
          > Mało wygodne dla chwalców Bronka.


          Problem polega na tym, że to nie są fakty.
          Połowa nazwisk mojej rodziny jest na liście, wielu znajomych. I co? I nic. Nikt
          się nie przejmuje, nic się nie dzieje. Od tygodnia podobno trwa masowe
          krzywdzenie a wokół mnie nic się nie dziele, lista Wildsteina nikomu nie
          zmieniła życia. I to chyba nie dlatego, że funkcjonuję w jakiejś enklawie.
          Andrzej Morozowski siedział caly dzień w IPN-ie i polował na skrzywdzonych
          przez Wildsteina. I co? Znowu nic, nie znalazł nikogo kto ma żal do Wildsteina.
          Nie wiem gdzie są ci pokrzywdzeni przez Wilsteina i dlaczego wszyscy wokół
          Wyborczej.
          • mn7 Re: PS 05.02.05, 12:44
            kataryna.kataryna napisała:

            > mn7 napisała:
            >
            > > Nie twierdzę, że mnie to cieszy. Wręcz przeciwnie. Ale fakty są takie jak
            > ie
            > są.
            > >
            > > Mało wygodne dla chwalców Bronka.
            >
            >
            > Problem polega na tym, że to nie są fakty.
            > Połowa nazwisk mojej rodziny jest na liście, wielu znajomych. I co? I nic.
            Nikt
            >
            > się nie przejmuje, nic się nie dzieje. Od tygodnia podobno trwa masowe
            > krzywdzenie a wokół mnie nic się nie dziele, lista Wildsteina nikomu nie
            > zmieniła życia. I to chyba nie dlatego, że funkcjonuję w jakiejś enklawie.
            > Andrzej Morozowski siedział caly dzień w IPN-ie i polował na skrzywdzonych
            > przez Wildsteina. I co? Znowu nic, nie znalazł nikogo kto ma żal do
            Wildsteina.
            >
            > Nie wiem gdzie są ci pokrzywdzeni przez Wilsteina i dlaczego wszyscy wokół
            > Wyborczej.

            OK, ale jak to , co piszesz ma się do tego, co ja pisałem?

          • basia.basia Re: PS 05.02.05, 12:46
            kataryna.kataryna napisała:

            > Nie wiem gdzie są ci pokrzywdzeni przez Wilsteina i dlaczego wszyscy wokół
            > Wyborczej.

            Bo większość z nich (jak domniemam) są "pokrzywdzeni inaczej" i nie
            polecą do IPN, bo czyż karp marzy o ...
      • t1s Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 12:31
        mn7 napisała:

        > kataryna.kataryna napisała:
        >
        > > Pracownik IPN, który dał listę Wildsteinowi chciał w ten sposób opóźnić
        > > ujawnianie agentów bo wiedział, że ludzie zaleją IPN wnioskami i zablokuj
        > ą.
        >
        > Fakt jest faktem, że lustracja została bardzo wyraźnie przyblokowana.

        Na parę tygodni. A troszczą się o to ci, którzy przez lata nie chcieli do niej
        dopuścić.


        > Dodajmy do tego, ze w oczach wielu ludzi została także ośmieszona. Ta
        Violetta
        > Villas, ta świadomość, że przemieszani są kaci z ofiatrami.

        Tak to jest straszne, że indeksy osobowe układa się alfabetycznie.


        Teraz przecież
        > nawet wredna ubecaświnia będzie mogła "niezobowiązująco:" dawac do
        zrozumienia
        > że na liście jest w charakterze ofiary.
        >

        Która ubecka świnia? Na liście jest tylko imię i nazwisko. Gdyby były same
        inicjały to też znalazłoby się mnóstwo "poszkodowanych" i "sbeków mogących
        dawać teraz do zrozumienia, że są ofiarą"?
        • mn7 Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 12:38
          t1s napisał:

          > mn7 napisała:
          >
          > > kataryna.kataryna napisała:
          > >
          > > > Pracownik IPN, który dał listę Wildsteinowi chciał w ten sposób opó
          > źnić
          > > > ujawnianie agentów bo wiedział, że ludzie zaleją IPN wnioskami i za
          > blokuj
          > > ą.
          > >
          > > Fakt jest faktem, że lustracja została bardzo wyraźnie przyblokowana.
          >
          > Na parę tygodni.

          Kikaset nowych wnisków dziennie to jest "na parę tygodni"?

          > A troszczą się o to ci, którzy przez lata nie chcieli do niej
          > dopuścić.

          Chwila moment, czy cokolweik się zmieniło? Czy ci wszyscy, którzy dziś
          szturmują IPN nie mogli złożyć wniosku miesiąc temu? Jeśli nie składali, to
          widac nie mieli ochoty. Teraz często muszą, bo znaleźi swe nazwisko na liście.

          >
          >
          > > Dodajmy do tego, ze w oczach wielu ludzi została także ośmieszona. Ta
          > Violetta
          > > Villas, ta świadomość, że przemieszani są kaci z ofiatrami.
          >
          > Tak to jest straszne, że indeksy osobowe układa się alfabetycznie.

          Dopisz tam siebie.


          >
          >
          > Teraz przecież
          > > nawet wredna ubecaświnia będzie mogła "niezobowiązująco:" dawac do
          > zrozumienia
          > > że na liście jest w charakterze ofiary.
          > >
          >
          > Która ubecka świnia?

          Któtakolwiek. Jest tam takich wiele tysięcy.

          • t1s Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 12:52
            mn7 napisała:

            > t1s napisał:
            >
            > > mn7 napisała:
            > >
            > > > kataryna.kataryna napisała:
            > > >
            > > > > Pracownik IPN, który dał listę Wildsteinowi chciał w ten spos
            > ób opó
            > > źnić
            > > > > ujawnianie agentów bo wiedział, że ludzie zaleją IPN wnioskam
            > i i za
            > > blokuj
            > > > ą.
            > > >
            > > > Fakt jest faktem, że lustracja została bardzo wyraźnie przyblokowan
            > a.
            > >
            > > Na parę tygodni.
            >
            > Kikaset nowych wnisków dziennie to jest "na parę tygodni"?

            Ta gorączka lada dzień minie.



            > > A troszczą się o to ci, którzy przez lata nie chcieli do niej
            > > dopuścić.
            >
            > Chwila moment, czy cokolweik się zmieniło? Czy ci wszyscy, którzy dziś
            > szturmują IPN nie mogli złożyć wniosku miesiąc temu? Jeśli nie składali, to
            > widac nie mieli ochoty. Teraz często muszą, bo znaleźi swe nazwisko na
            liście.

            Musi to na Rusi.
            Kto musi, ten kto ma powszechne nazwisko? To ja mogę powiedzieć-uderz w stół a
            nożyce się odezwą. I będzie "i tak źle, i tak niedobrze". Paranoja.


            > >
            > > > Dodajmy do tego, ze w oczach wielu ludzi została także ośmieszona.
            > Ta
            > > Violetta
            > > > Villas, ta świadomość, że przemieszani są kaci z ofiatrami.
            > >
            > > Tak to jest straszne, że indeksy osobowe układa się alfabetycznie.
            >
            > Dopisz tam siebie.

            Jak będzie lista milonerów to się dopiszę. Pewnie stanę się przez to bogatszy.


            >
            > >
            > >
            > > Teraz przecież
            > > > nawet wredna ubecaświnia będzie mogła "niezobowiązująco:" dawac do
            > > zrozumienia
            > > > że na liście jest w charakterze ofiary.
            > > >
            > >
            > > Która ubecka świnia?
            >
            > Któtakolwiek. Jest tam takich wiele tysięcy.
            >

            Gdyby były inicjały-byłoby parę milionów. wtedy dopiero IPN by się nie
            pozbierał.
            • t1s Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 13:01
              t1s napisał:

              > Gdyby były inicjały-byłoby parę milionów. wtedy dopiero IPN by się nie
              > pozbierał.

              Kpię sobie oczywiście, ale jednak spróbuj się do tego odnieść bo to jest
              istota.
              Bo czym właściwie różnią się inicjały od nazwiska?
              • mn7 Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 13:04
                t1s napisał:

                > t1s napisał:
                >
                > > Gdyby były inicjały-byłoby parę milionów. wtedy dopiero IPN by się nie
                > > pozbierał.
                >
                > Kpię sobie oczywiście, ale jednak spróbuj się do tego odnieść bo to jest
                > istota.
                > Bo czym właściwie różnią się inicjały od nazwiska?

                a przykład tym, że do danych inicjałów można przypisac setki tysęcy nazwisk a
                odwrotnie - jedne.
                W wypadku rzadkich nazwisk (ścślej: par imię-nazwisko) to przestaje być
                zabawne.

                • t1s Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 13:15
                  mn7 napisała:

                  > t1s napisał:
                  >
                  > > t1s napisał:
                  > >
                  > > > Gdyby były inicjały-byłoby parę milionów. wtedy dopiero IPN by się
                  > nie
                  > > > pozbierał.
                  > >
                  > > Kpię sobie oczywiście, ale jednak spróbuj się do tego odnieść bo to jest
                  > > istota.
                  > > Bo czym właściwie różnią się inicjały od nazwiska?
                  >
                  > a przykład tym, że do danych inicjałów można przypisac setki tysęcy nazwisk a
                  > odwrotnie - jedne.
                  > W wypadku rzadkich nazwisk (ścślej: par imię-nazwisko) to przestaje być
                  > zabawne.

                  A guzik! Inicjały można przypisać do-niech będzie-setek tysięcy-nie nazwisk-a
                  osób.
                  A nazwiska tylko do tysięcy osób.
                  Ot, różnica.
                  Konia kują a żaba nogę podnosi.
                  • mn7 Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 13:21
                    t1s napisał:

                    > mn7 napisała:
                    >
                    > > t1s napisał:
                    > >
                    > > > t1s napisał:
                    > > >
                    > > > > Gdyby były inicjały-byłoby parę milionów. wtedy dopiero IPN b
                    > y się
                    > > nie
                    > > > > pozbierał.
                    > > >
                    > > > Kpię sobie oczywiście, ale jednak spróbuj się do tego odnieść bo to
                    > jest
                    > > > istota.
                    > > > Bo czym właściwie różnią się inicjały od nazwiska?
                    > >
                    > > a przykład tym, że do danych inicjałów można przypisac setki tysęcy nazwi
                    > sk a
                    > > odwrotnie - jedne.
                    > > W wypadku rzadkich nazwisk (ścślej: par imię-nazwisko) to przestaje być
                    > > zabawne.
                    >
                    > A guzik! Inicjały można przypisać do-niech będzie-setek tysięcy-nie nazwisk-a
                    > osób.
                    > A nazwiska tylko do tysięcy osób.
                    > Ot, różnica.

                    Nie. Jest taka wielotomowa publikacja PAN-u zawierająca listę wszystkich
                    nazwisk występujących w Polsce, wraz z liczzbą "nosicieli". Okazuje się, ze
                    przytłaczająca większość nazisk występujących w Polsce ma 10-100 nosicieli
                    (choć sa też taie, które mają po kilkadziesiąt tysięcy - Nowak Kowalski, Mazur,
                    Wiśniewski). Gdy dodasz mię - robi się znacznie mniej.
                    Na przykład ja mam dość rzadkie nazwisko. W połączeniu z moim imieniem daje to
                    raptem kikla osób w całej Polsce.
                    A więc po prostu nie masz racji.

                    > Konia kują a żaba nogę podnosi.

                    Przedwczoraj uzyłem tego powiedzenia w dyskusji, ale z sensem.

                    • t1s Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 13:35
                      mn7 napisała:

                      > t1s napisał:
                      >
                      > > mn7 napisała:
                      > >
                      > > > t1s napisał:
                      > > >
                      > > > > t1s napisał:
                      > > > >
                      > > > > > Gdyby były inicjały-byłoby parę milionów. wtedy dopiero
                      > IPN b
                      > > y się
                      > > > nie
                      > > > > > pozbierał.
                      > > > >
                      > > > > Kpię sobie oczywiście, ale jednak spróbuj się do tego odnieść
                      > bo to
                      > > jest
                      > > > > istota.
                      > > > > Bo czym właściwie różnią się inicjały od nazwiska?
                      > > >
                      > > > a przykład tym, że do danych inicjałów można przypisac setki tysęcy
                      > nazwi
                      > > sk a
                      > > > odwrotnie - jedne.
                      > > > W wypadku rzadkich nazwisk (ścślej: par imię-nazwisko) to przestaje
                      > być
                      > > > zabawne.
                      > >
                      > > A guzik! Inicjały można przypisać do-niech będzie-setek tysięcy-nie nazwi
                      > sk-a
                      > > osób.
                      > > A nazwiska tylko do tysięcy osób.
                      > > Ot, różnica.
                      >
                      > Nie. Jest taka wielotomowa publikacja PAN-u zawierająca listę wszystkich
                      > nazwisk występujących w Polsce, wraz z liczzbą "nosicieli". Okazuje się, ze
                      > przytłaczająca większość nazisk występujących w Polsce ma 10-100 nosicieli

                      Nie o liczby chodzi. Co za różnica czy 100 czy tysiąc? Poza tym, jak już chcesz
                      być taki dokładny pomnóż sobie przez 4, bo tyle jest kategorii na liście i nie
                      wiadomo kto kapuś a kto pokrzywdzony.



                      > (choć sa też taie, które mają po kilkadziesiąt tysięcy - Nowak Kowalski,
                      Mazur,
                      >
                      > Wiśniewski). Gdy dodasz mię - robi się znacznie mniej.
                      > Na przykład ja mam dość rzadkie nazwisko. W połączeniu z moim imieniem daje
                      to
                      > raptem kikla osób w całej Polsce.

                      Edwin Myszka też chyba rzadkie. A to sbek bez wątpienia. I teraz każdy kto nosi
                      takie nazwisko powinien od urbanowej brać przykład? Tylko pozew składać nie
                      przeciwko Wildsteinowi, bo na jego liście Myszka akurat nie ma. Kogo powinien
                      pozwać? Może podpowiesz:)
                      Histeria.


                      > A więc po prostu nie masz racji.
                      >
                      > > Konia kują a żaba nogę podnosi.
                      >
                      > Przedwczoraj uzyłem tego powiedzenia w dyskusji, ale z sensem.


                      Gratuluję.
                      Potrzebujesz by Ci sens wyłuszczyć?
                      • mn7 Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 13:41
                        t1s napisał:

                        > Nie o liczby chodzi. Co za różnica czy 100 czy tysiąc? Poza tym, jak już
                        chcesz
                        >
                        > być taki dokładny pomnóż sobie przez 4, bo tyle jest kategorii na liście i
                        nie
                        > wiadomo kto kapuś a kto pokrzywdzony.

                        Jeśli już, to chyba podziel.


                        > > (choć sa też taie, które mają po kilkadziesiąt tysięcy - Nowak Kowalski,
                        > Mazur,
                        > >
                        > > Wiśniewski). Gdy dodasz mię - robi się znacznie mniej.
                        > > Na przykład ja mam dość rzadkie nazwisko. W połączeniu z moim imieniem da
                        > je
                        > to
                        > > raptem kikla osób w całej Polsce.
                        >
                        > Edwin Myszka też chyba rzadkie. A to sbek bez wątpienia. I teraz każdy kto
                        nosi
                        > takie nazwisko powinien od urbanowej brać przykład? Tylko pozew składać nie
                        > przeciwko Wildsteinowi, bo na jego liście Myszka akurat nie ma. Kogo powinien
                        > pozwać?

                        Dlaczego miałby kogokolwiek pozywać, jeśli go na liście nie ma? Coś ci znowu
                        dowcip nie wyszedł.


                        > >
                        > > > Konia kują a żaba nogę podnosi.
                        > >
                        > > Przedwczoraj uzyłem tego powiedzenia w dyskusji, ale z sensem.
                        >
                        >
                        > Gratuluję.
                        > Potrzebujesz by Ci sens wyłuszczyć?

                        Ja nie, skoro umiem uzyć z sense. A czy Ty potrzebujesz? Nie wiem.
                        • t1s Re: Nowa hipoteza Żakowskiego 05.02.05, 15:24
                          mn7 napisała:

                          > t1s napisał:
                          >
                          > > Nie o liczby chodzi. Co za różnica czy 100 czy tysiąc? Poza tym, jak już
                          > chcesz
                          > >
                          > > być taki dokładny pomnóż sobie przez 4, bo tyle jest kategorii na liście
                          > i
                          > nie
                          > > wiadomo kto kapuś a kto pokrzywdzony.
                          >
                          > Jeśli już, to chyba podziel.

                          Pomnóż. Owe sto nazwisk, właściwie to przez 2, bo te 4 kategorie można
                          sprowadzić do 2; szuje i porządni.
                          Więc jak masz 100 osób o tym samym nazwisku, prawdopodobieństwo, że osoba jest
                          kapusiem będzie 1 nie przez 100 a 1 przez 200.
                          Tą stówę trzeba pomnożyć, nie podzielić. Podzielić mógłbyś ułamek ale nie o
                          ułamku prawdopodobieństwa była mowa a o liczbie nazwisk, trudno więc mi Twoją
                          odpowiedź uznać za poprawną.
                          A poza tym po cholerę w ogóle ta dyskusja? Po pierwsze nie na temat, a po
                          drugie zaczynam czuć się jakbyś był mym synem i miał pojutrze klasówkę z
                          matematyki.
                          Chyba nie masz tej klasówki?



                          > > > (choć sa też taie, które mają po kilkadziesiąt tysięcy - Nowak Kowa
                          > lski,
                          > > Mazur,
                          > > >
                          > > > Wiśniewski). Gdy dodasz mię - robi się znacznie mniej.
                          > > > Na przykład ja mam dość rzadkie nazwisko. W połączeniu z moim imien
                          > iem da
                          > > je
                          > > to
                          > > > raptem kikla osób w całej Polsce.
                          > >
                          > > Edwin Myszka też chyba rzadkie. A to sbek bez wątpienia. I teraz każdy kt
                          > o
                          > nosi
                          > > takie nazwisko powinien od urbanowej brać przykład? Tylko pozew składać n
                          > ie
                          > > przeciwko Wildsteinowi, bo na jego liście Myszka akurat nie ma. Kogo powi
                          > nien
                          > > pozwać?
                          >
                          > Dlaczego miałby kogokolwiek pozywać, jeśli go na liście nie ma? Coś ci znowu
                          > dowcip nie wyszedł.

                          Jak to dlaczego? Bo Myszka to znany kapuś. I ten fakt-zgodnie z logiką, ktorą
                          posługują się przeciwnicy Wildsteina-rzuca przecież cień na każdego porządnego
                          Myszka. A ktoś jednak ten fakt do publicznej wiadomości podał. Powinien więc za
                          to łotr odpowiedzieć:)


                          >
                          > > >
                          > > > > Konia kują a żaba nogę podnosi.
                          > > >
                          > > > Przedwczoraj uzyłem tego powiedzenia w dyskusji, ale z sensem.
                          > >
                          > >
                          > > Gratuluję.
                          > > Potrzebujesz by Ci sens wyłuszczyć?
                          >
                          > Ja nie, skoro umiem uzyć z sense. A czy Ty potrzebujesz? Nie wiem.
      • basia.basia o ubekichświniach 05.02.05, 12:55
        mn7 napisała:

        > Teraz przecież
        > nawet wredna ubecaświnia będzie mogła "niezobowiązująco:" dawac do zrozumienia
        > że na liście jest w charakterze ofiary.
        >

        To mogą być tylko gierki mające zaciemnić obraz i nic im to nie pomoże.
        Sądzę, że jesteś świadom tego, że IPN ma dość dobry obraz składu i poczynań
        ubeckich świń. Problemem jest to, że jak dotąd IPN nie ma upoważnienia od
        Sejmu na publikację materiałów dotyczących działalności SB (byłaby to częściowa
        dekomunizacja, po prostu). To się zmieni jak dojdzie do korygowania ustawy i tu
        jest właśnie pies pogrzebany. Ta cała histeria i pokrętna argumentacja ma
        zasłonić prawdziwe motywy ludzi, którzy za tym stoją. Coraz jaśniej mam w głowie
        a są tacy, którzy wiedzą dużo więcej - jedną z nich jest Wildstein.
        • mn7 Re: o ubekichświniach 05.02.05, 13:06
          basia.basia napisała:

          > mn7 napisała:
          >
          > > Teraz przecież
          > > nawet wredna ubecaświnia będzie mogła "niezobowiązująco:" dawac do zrozum
          > ienia
          > > że na liście jest w charakterze ofiary.
          > >
          >
          > To mogą być tylko gierki mające zaciemnić obraz i nic im to nie pomoże.
          > Sądzę, że jesteś świadom tego, że IPN ma dość dobry obraz składu i poczynań
          > ubeckich świń. Problemem jest to, że jak dotąd IPN nie ma upoważnienia od
          > Sejmu na publikację materiałów dotyczących działalności SB (byłaby to
          częściowa
          > dekomunizacja, po prostu). To się zmieni jak dojdzie do korygowania ustawy

          Kiedy? W tym sejmie?
          Przenieś się na forum humorum :))

          • t1s Re: o ubekichświniach 05.02.05, 13:18
            > Kiedy? W tym sejmie?

            A co? Następnego nie będzie?!
            • mn7 Re: o ubekichświniach 05.02.05, 13:22
              t1s napisał:

              > > Kiedy? W tym sejmie?
              >
              > A co? Następnego nie będzie?!

              Aha, i to dzięki Bronkowi następny zajmmie się tym problemem?
              Gdyby nie Widstein, to oczywiście do wyborów wszyscy by zapomnieli o lustracji?
              Oj, człowieku...

              • t1s Re: o ubekichświniach 05.02.05, 13:39
                mn7 napisała:

                > t1s napisał:
                >
                > > > Kiedy? W tym sejmie?
                > >
                > > A co? Następnego nie będzie?!
                >
                > Aha, i to dzięki Bronkowi następny zajmmie się tym problemem?
                > Gdyby nie Widstein, to oczywiście do wyborów wszyscy by zapomnieli o
                lustracji?
                >
                > Oj, człowieku...


                O to właśnie chodzi, że post Basi był jedynie dygresją, i nijak nie odnosił się
                do tego co zrobił Wildstein.
                Czy i to muszę tłumaczyć?
                • mn7 Re: o ubekichświniach 05.02.05, 13:44
                  t1s napisał:

                  > mn7 napisała:
                  >
                  > > t1s napisał:
                  > >
                  > > > > Kiedy? W tym sejmie?
                  > > >
                  > > > A co? Następnego nie będzie?!
                  > >
                  > > Aha, i to dzięki Bronkowi następny zajmmie się tym problemem?
                  > > Gdyby nie Widstein, to oczywiście do wyborów wszyscy by zapomnieli o
                  > lustracji?
                  > >
                  > > Oj, człowieku...
                  >
                  >
                  > O to właśnie chodzi, że post Basi był jedynie dygresją, i nijak nie odnosił
                  się
                  >
                  > do tego co zrobił Wildstein.
                  > Czy i to muszę tłumaczyć?

                  Oj, widzę, że i znaczenia słowa "dygresja" nie znasz.
                  Choćby to zresztą była dygresja, odpowiedziałem dokładnie na tę dygresję.
                  Twierdzenie, że "dzięki" Bronkowi sejm (przyszły) zajmie się lustracją (czyli
                  bez niego by się nie zajął) jest groteskowe.

                  • t1s Re: o ubekichświniach 05.02.05, 15:32
                    mn7 napisała:

                    > t1s napisał:
                    >
                    > > mn7 napisała:
                    > >
                    > > > t1s napisał:
                    > > >
                    > > > > > Kiedy? W tym sejmie?
                    > > > >
                    > > > > A co? Następnego nie będzie?!
                    > > >
                    > > > Aha, i to dzięki Bronkowi następny zajmmie się tym problemem?
                    > > > Gdyby nie Widstein, to oczywiście do wyborów wszyscy by zapomnieli
                    > o
                    > > lustracji?
                    > > >
                    > > > Oj, człowieku...
                    > >
                    > >
                    > > O to właśnie chodzi, że post Basi był jedynie dygresją, i nijak nie odnos
                    > ił
                    > się
                    > >
                    > > do tego co zrobił Wildstein.
                    > > Czy i to muszę tłumaczyć?
                    >
                    > Oj, widzę, że i znaczenia słowa "dygresja" nie znasz.
                    > Choćby to zresztą była dygresja, odpowiedziałem dokładnie na tę dygresję.
                    > Twierdzenie, że "dzięki" Bronkowi sejm (przyszły) zajmie się lustracją (czyli
                    > bez niego by się nie zajął) jest groteskowe.


                    Skoro Ty znasz znaczenie słowa "dygresja" dlaczego na tą dygresje znowu
                    odpowiadasz pod kątem głównej dyskusji o Bronku? Przecież to była dygresja:)

    • jacek.rothert Skad jest ta hipoteza, 05.02.05, 12:56
      bo faktycznie wyjatkowo glupia...
      • kataryna.kataryna Re: Skad jest ta hipoteza, 05.02.05, 13:05
        jacek.rothert napisał:

        > bo faktycznie wyjatkowo glupia...


        Z ust włanych Żakowskiego. Podzielił się nią w programie "Wywiad Skowrońskiego".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka