Gość: Commo
IP: 202.67.72.*
03.06.02, 11:23
Faceci to świnie!
Stanisław Wojtera
- Oczywiście należy to odczytywać jako metaforę. "Zmień z nami płeć", czyli
zmień sam siebie, zmień coś wokół ciebie, jak mówił klasyk panta rei, wszystko
płynie i wszystko ulega zmianom, wiec jest to raczej wezwanie do zmian. A
myślę, że nie tylko my czekamy, ale cała Polska i te zmiany by się przydały.
- A jakie zmiany masz na myśli?
- Myślę, że należałoby zmienić wiele rzeczy w prawie, w funkcjonowaniu
polityki, zmienić chociażby to, że politycy żyją na koszt społeczeństwa. Jest
za dużo administracji, odchudzić to państwo, które się strasznie rozrasta i
obecnie liczba instytucji na głowę jednego mieszkańca przekroczyła wszelkie
możliwe dopuszczalne normy.
- Dzisiaj na koncercie powiedziałeś: "słoma z butów nam wystaje Andrzej Lepper
rządzi krajem", mógłbyś to skomentować?
- To była zapowiedź przed piosenką "Świat według Kiepskich". Myślę, że
patologiczna rodzina znana z popularnego serialu nadawanego przez Polsat, to
jest taka rodzina, która głosuje na Samoobronę, stąd ta żartobliwa zapowiedź.
Prawdopodobnie wyborcy Leppera tak właśnie wyglądają. Mam świadomość, że sam
serial jest kontrowersyjny i często spotykamy się z zarzutami, że zrobiliśmy
do niego muzykę. Jednak "Świat według Kiepskich" jest oglądany głównie przez
publiczność inteligencką. Wyborcy Leppera wolą seriale "uszminkowane"
jak "Dynastia", gdzie są piękne samochody i piękne kobiety wszystko pławi się
w luksusie i jak to mawiał Witkacy "dziwki chodzą w majonezach". Rodziny
patologiczne nie lubią oglądać siebie w serialu. Wydaje mi się też, że elity
często nie dostrzegają w tym filmie treści ukrytych w drugim dnie.
- W swoim nowym przeboju śpiewacie: "Każdy facet to świnia", a każda kobieta
to...?
- (śmiech) Slogan feministyczny w ustach "Big Cyca" to ironia. I jeśli
wsłuchacie się w tekst piosenki, to tak naprawdę jest to obrona facetów, a
tekst "każdy facet to świnia" to cytat z kobiety, która codziennie nas takimi
inwektywami obrzuca. Wokół są czasy dosyć agresywne, wszystko jest ciężkie,
mamy potrawy ciężkostrawne, ciężkie dowcipy, ciężkie czasy i przydałoby się
trochę lekkości. Polacy w ogóle jako naród są dosyć nadęci. Nasze uroczystości
narodowe, święta państwowe są strasznie nudne i nie dziwię się, że polska
młodzież jest coraz mniej patriotyczna, dlatego, że państwo skutecznie
zniechęca do patriotyzmu w tym kraju. W Stanach każde święto narodowe to jest
prawdziwe święto - ludzie się bawią. Nie mówię już o Ameryce Południowej,
gdzie całe miasta tańczą na ulicach. U nas to wszystko musi być celebrą, nasze
pieśni patriotyczne są nudne, smętne i nie do słuchania. W tym nie ma życia.
To się bierze z naszej historii, myśmy przegrali wszystkie wojny, wszystkie
powstania, w związku z tym jesteśmy strasznie smutnym i cierpiętniczym
narodem. Obawiam się, że z takim cięrpiętnictwem ciężko nam będzie znaleźć się
w świecie. Jesteśmy coraz bardziej w ogonie świata.
"Big Cyc" skutecznie całą swoją działalnością przekłuwa ten nadęty balon.
Potrzeba nam więcej luzu, więcej dystansu do siebie!
Anarchiści czy lewacy mówią, że jest za dużo Ameryki w Polsce, że jest
McDonald�s, że amerykańska kultura. To jest kompletna bzdura. W Polsce jeszcze
w ogóle nie ma Ameryki. Przede wszystkim nie potrafimy pracować, zorganizować
tej pracy. Ameryka już ma takie tempo pracy, że wiadomo, że europejska
gospodarka od dawna za nią nie nadąża. Gdyby w Polsce wprowadzić zasady
amerykańskiej pracy, to podejrzewam, że w bardzo krótkim czasie większość
ludzi by się zbuntowała albo po prostu wypadłaby z obiegu, bo nie jest
nauczona takiej pracy i nie wie, jak w takim systemie funkcjonować. Im więcej
Ameryki w Polsce, tym lepiej, im więcej Ameryki filozoficznej; mentalnej, im
więcej amerykańskiego podejścia do świata, tym lepiej dla polskiej gospodarki
i polskiej polityki.
- Właśnie, a w polityce?
- W Stanach prezydent ma kilku zawodowych satyryków, bardzo dobrze zresztą
opłacanych, którzy wymyślają mu dowcipy, bo oczywiście prezydent nie może
powtarzać dowcipów, które opowiada już cały kraj. W Polsce ma kilku facetów od
pisania dętych przemówień. Dlatego często wygrywają osobnicy tacy jak Lepper,
którzy bez polotu i ciężkostrawnie swoją demagogią potrafią ten naród
zaczarować.
Przydałoby się trochę więcej amerykańskiego podejścia w polityce. Liczyłem na
to, że na przykład Platforma Obywatelska będzie takie podejście reprezentować,
ale srodze się zawiodłem. Wystarczy spojrzeć na Olechowskiego. Przecież ten
facet jest leniem! Jemu się kompletnie nic nie chce. Już jak wejdzie, to
wszyscy ziewają i on sam ziewa. On ni to chce zostać prezydentem, ni to szefem
partii, ni premierem, i tak dalej i tak dalej. A tak naprawdę to ma wszystko w
d... Po prostu gdzieś tam kręci niezłe lody, ma pieniądze, już nie chce mu się
wysilać. Chciał być prezydentem, nie udało się to teraz ma wszystko w d...
Zostawił tę partię jak sierotę i ta partia, mimo że tam jest jedyny jakiś
dobry polityk, czyli Donald Tusk, ale sam Tusk za całą partię nie wystarczy.
Reszta to jakieś kompletne miernoty, kolesie, którzy załapali się z resztek
Unii Wolności.
I to ma być polska prawica? Tragedia! Niech zadzwonią do UPR-u i się dowiedzą,
co należy zrobić.
- Dziękuję za rozmowę!