eminencja1
19.02.05, 10:51
Rokita o M.Borowskim w "Alfabecie Rokity" ( nie
uwzględnia faktu wystąpienia Borowskiego z SLD):
"Zaczynał jako viceminister handlu wewnętrznego, rozdysponowując kartki :
tyle
mięsa z kością, tyle bez kości, tyle wódki. Swoją drogą jedna z najbardziej
charakterystycznych funkcji w późnym komunizmie i strasznie zabawna. Niech
panowie sobie wyobrażą, że ma podjąć kluczową decyzję : dodać albo odjąć
każdemu Polakowi ćwiartkę wódki. NO I BOROWSKI JEST ZE STAREJ ŻYDOWSKIEJ I
KOMUNISTYCZNEJ RODZINY. TO MOŻE DZIŚ UTRUDNIAĆ DROGĘ DO SZEFOSTWA SLD.[wytł-
e1]"
Dlaczego można swobodnie powiedzieć, że ktoś jest Polakiem o hiszpańskich
korzeniach, a powiedzenie, że ktoś jest ma żydowskie pochodzenie wzbudza
histerię. Przecież wiadomo, że pochodzenie, tak jak szkoła albo miejsce
zamieszkania wpływa na nasze poglądy na wiele spraw.
Dobrze, że Rokita czasem unika nadmiernej poprawności politycznej.