nakazim 03.03.05, 23:22 Wierzymy premierowi Belce, wierzymy, że dotrzyma złożonych obietnic i życzymy mu powodzenia a Partii Demokratycznej życzymy, azeby do niej wstapił po złożeniu urzędu premiera! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bthmagellan Re: Obietnice Belki 04.03.05, 14:41 BELKA CAŁY CZAS GRA - OSTATECZNYM CELEM JEST PREZYDENTURA. Poparcie SLD jest mu w tej chwili potrzebne. Ale z drugiej strony wie ,że startując do urzędu prezydenta z listy SLD nie ma szans. Dlatego gra na dwa fronty: Puszcza oko do PD ( skutecznie) i nie podaje się do rezygnacji ( wg pragnień SLD) Poparcie SLD bedzie mu potrzebne w 2 turze wyborów prezydenckich. W pierwszej turze wystartują : PD-Belka SLD - Cimoszewicz SDPL -Borowski PIS- Kaczyński PO - Tusk , Samobrona -Lepper LPR - M., Giertych inne -Religa. Do drugiej tury przejdzie ktoś z prawej strony i Belka Aby wygrać drugą turę będzie musiał mieć poparcie ze strony SLD.I tak się stanie Odpowiedz Link Zgłoś
plopli Re: Obietnice Belki 04.03.05, 14:49 Twoje uwagi nt. postway Belki są ciekawe, natomiast analiza dotyczca przyszłych posunięć całkowicie błędna. Gdyby rzeczywiście w wyborach wystartowali wszyscy wymienieni przez ciebie kandydaci lewa strona nie miałaby szans na wprowadzenie do drugiej tury swojego kandydata. Z pewnością zaś nie byłby nim Belka. Odpowiedz Link Zgłoś
margala posluchajcie Staniszkis 04.03.05, 14:44 fakty.interia.pl/news?inf=598935 Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia komedia:) 04.03.05, 14:48 nakazim napisała: > Wierzymy premierowi Belce, wierzymy, że dotrzyma złożonych obietnic i życzymy > mu powodzenia a Partii Demokratycznej życzymy, azeby do niej wstapił po > złożeniu urzędu premiera! "Jako niepoprawny optymista wierzę jednak, że pójdziemy do urn 19 czerwca. I będziemy mieli do wyboru więcej dobrych propozycji niż obecnie." Pacewicz i spółka od miesięcy piszą o błocie wrzuconym do szmba, wieszczą że czekają nam faszystowskie czy bolszewickie rządy prawicowe, roztkliwiają się nad donosicielami, którzy nie mają się jak bronić itp. dyrdymały ale ... on jest OPTYMISTĄ! Śmiechu warte:) Odpowiedz Link Zgłoś
plopli Dobry komentarz 04.03.05, 15:00 Gratulacje dla Pacewicza, GW, PD i Belki. Piękny komentarz. Niezbyt bałwochwalczy, z dwoma uwagami krytycznymi, ale jednak zdecydowanie pozytywny. W sumie wyszło obiektywnie ze wskazaniem, dzięki czemu trudniej będzie posądzić GW, ze zamiast być gazetą staje się tubą propagandową nowej partii. Generalnie to, co obserwujemy w ostatnich dniach jest doskonale przygotowaną i konsekwentnie realizowaną strategią PR, która ma doprowadzić do marginalizacji prawicy (I sądząc po jej zaniepokojeniu doprowadzi). Każdy ruch jest tu idealnie zaplanowany i wykonany. Wszystko jest ze sobą zgrane i zmierza do celu. Jedynym zgrzytem jest tu tylko nazbyt wybuchowy Frasyniuk (chyba zresztą przed występem u Lisa dostał reprymendę). Nie żebym miał coś przeciwko. Jednoznacznie opowiadam się za powstaniem tej partii i życzę jej wyborczego sukcesu. Nie zmiania to faktu, że przy jej powstawaniu zasadniczą rolę grają instrumenty PR, co zresztą jest dopuszczalne i z czego w jednakowym stopniu starają się korzystać wszystkie partie. Inna sprawa, że żadna siła nie dysponuje tak rozbudowanym instrumentarium. Odpowiedz Link Zgłoś
witek.bis Re: Obietnice Belki 04.03.05, 15:05 „Premiera Belkę będziemy rozliczać za to, jak rządził i jak skończył rządzić. Obiecał wybory w czerwcu. Obiecał, że doprowadzi do samorozwiązania Sejmu 5 maja. I że - tak czy inaczej - tego dnia kończy misję.” Być może pan Pacewicz oczekiwał takich właśnie przyrzeczeń, ale nie da się ukryć, że premier Belka nie złożył wczoraj żadnej z powyższych obietnic. Nie obiecał wyborów w czerwcu, tylko wyraził pogląd, że one właśnie wtedy powinny się odbyć. Nie obiecał, że doprowadzi do samorozwiązania sejmu, tylko zapowiedział, że „zrobi wszystko” aby do tego samorozwiązania doprowadzić (swoją drogą ciekawe co to miałoby być). Nie obiecał, że 5 maja „kończy misję”, a jedynie zapewnił, że tego dnia złoży kolejną ważną deklarację polityczną. Każdy, kto choć trochę orientuje się w temacie wie, że rząd Belki będzie trwał aż do powołania nowego gabinetu, a więc co najmniej do lipca (w najlepszym wypadku). Ciekawe dlaczego pan Pacewicz wmawia czytelnikom, że Belka zrobił to, czego tak naprawdę wcale nie zrobił? Czyżby do zwolenników umiarkowanie rozsądnej partii zaczęło docierać, że zostali użyci w wewnętrznych rozgrywkach lewicy? Odpowiedz Link Zgłoś