Dodaj do ulubionych

Jak zydowscy "sasiedzi" tepili katolików

IP: *.proxy.aol.com 22.03.01, 00:04
Jak zydowscy "sasiedzi" tepili katolików

Coraz bardziej potwierdza sie slusznosc oceny wyrazonej juz kilka lat
temu przez znakomitego polskiego naukowca Ivo C. Pogonowskiego z USA na
temat prawdziwych intencji ataków J. T. Grossa w jego tekstach
pietnujacych zachowanie Polaków w czasie wojny. Prof. Pogonowski, jak
juz pisalem w pierwszym odcinku GLOSU, wskazywal, ze Gross jest
tendencyjnym propagandysta, który chce przez niezwykle ostre ataki na
Polaków - jako rzekomo "wspólwinnych zaglady Zydów" - wesprzec naciski
zydowskie zmierzajace do uzyskania jak najwiekszych odszkodowan za
mienie w Polsce.

Nie zwazajac na to, ze Zydzi otrzymali wiele dziesiatków miliardów
odszkodowan od Niemców, a Polska nie otrzymala odszkodowan od dwóch
wielkich niszczycieli ziem polskich w czasie wojny: Niemiec i Rosji. 9
marca 2001 r. w "Rzeczpospolitej" ukazal sie niezwykle wymowny tekst
Edwarda E. Kleina, jednego z adwokatów zydowskich, którzy zlozyli pozew
przeciwko Polsce o zwrot zydowskiego mienia".

Tekst mozna by strescic wlasciwie jednym zdaniem: "Placcie za Jedwabne!".

Oto, co pisze m. in. Klein: "W Polsce i na swiecie mówi sie teraz duzo
o masakrze Zydów w Jedwabnem. Polskie wladze chca przepraszac i prosic
o wybaczenie. Naszym zdaniem zwrot mienia ocalalym z holocaustu Zydom,
którzy nadal czesto uwazaja Polske za swa ojczyzne, bylby jednym
z najlepszych dowodów szczerosci deklarowanych przez Polske intencji
uczciwego rozliczenia sie z historia".

"Wielka niemowa" - Bartoszewski

W imie wyduszenia maksymalnych odszkodowan na Polsce, wokól ksiazki
Grossa rozpoczeto szczególnie gwaltowna, nie przebierajaca w srodkach
ofensywe propagandowa przeciw Polsce i Polakom, majaca na celu pograzyc
nas w opinii swiata jako rzekomych szczególnie podlych sprawców zaglady
Zydów. Szczególnie obrzydliwym przykladem tej ofensywy antypolonizmu byl
drukowany w wielce renomowanym dodatku literackim brytyjskiego "Timesa"
(Times Literary Supplement") z 3 marca 2001 tekst Abrahama Brumberga.
Autor tekstu jest jednym z najskrajniejszych zydowskich polakozerców,
"wslawil sie" m. in. publikowanym na poczatku lat 90-tych fanatycznym
atakiem na prof. Normana Daviesa za jego "propolskosc". Tym razem
Brumberg poszedl doslownie na calego - wlasciwie warto byloby
przedstawic jego ogromniasty tekst w calosci polskim czytelnikom, jako
szkolny wrecz przyklad metod fabrykowania najgorszych kalumnii o
Polakach. Zacytuje tu jeden z najskrajniejszych przykladów jego tekstu,
kiedy oceniajac losy Zydów w Polsce i w Niemczech przez stulecia,
jednoznacznie akcentuje, ze w Polsce mieli oni los bez porównania gorszy
niz w Niemczech. Bo - jak pisze Brumberg "

Zydzi, którzy zyli wsród Polaków (...) przez pokolenia odnosili rany
nanoszone przez pogarde, upokorzenie, dyskryminacje, dzika nienawisc
religijna i przesladowania fizyczne, nieporównywalne do doswiadczen
relatywnie malej liczby Zydów zyjacych na ziemiach niemieckich.

cdn.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ignacy Re: Jak zydowscy IP: *.proxy.aol.com 22.03.01, 00:06

      Brumberg zapomnial tylko wyjasnic, dlaczego na ziemiach Polski zyly na
      poczatku XIX wieku cztery piate Zydów swiata, podczas gdy w Niemczech
      tylko niewielkie gminy. A móglby to bardzo latwo sprawdzic siegnawszy
      chocby do najwiekszego XIX wiecznego historyka zydowskiego - Heinricha
      (Hersza) Graetza, który jakze wiele pisze o okrutnych niemieckich
      pogromach, które sklonily Zydów niemieckich do masowej ucieczki do
      Polski, która stala sie ich najlepszym schronieniem - "rajem dla Zydów"
      (paradisus Judeorum) - jak pisano w XVIII-wiecznej Wielkiej Encyklopedii
      Francuskiej.

      Ofensywa antypolonizmu przybiera wciaz na sile, a tymczasem najbardziej
      miarodajne czynniki polskie milcza jak zaklete, poczawszy od ministra
      spraw zagranicznych Wladyslawa Bartoszewskiego, który okazal sie
      prawdziwie "wielkim niemowa", jesli chodzi o jakiekolwiek publiczne
      reakcje wobec antypolonizmu. To i tak oczywiscie lepiej od zachowania
      obecnego prezydenta RP Aleksandra Kwasniewskiego, który "popisal sie"
      czyms szczególnym. Otóz jeszcze przed zakonczeniem sledztwa o Jedwabnem,
      on - niedokonczony magister (i to nie historii) wystapil juz z
      jednoznacznym wnioskiem - Polacy powinni przepraszac za Jedwabne jako
      swoja wielka narodowa wine i on to osobiscie zrobi w lipcu jako glowa
      panstwa.

      Za co przepraszac"

      Na tle tego tak zenujacego zachowania A. Kwasniewskiego warto zacytowac
      jakze wymowny fragment z pieknego listu Abrahama Vagemana z Izraela "Za
      co przepraszac"", publikowanego w "Rzeczpospolitej" z 10-11 marca.
      Wagemann pisze m. in.:

      Chcialem powiedziec jedno: to Polacy uratowali 80 procent mojej calej
      rodziny w czasie wojny. Gdyby nie Polacy bysmy nie przezyli.

      Dlatego chce powiedziec, ze to, co uslyszalem o przeprosinach pana
      prezydenta, to dla mnie niesamowite rzeczy. Kto ma kogo przepraszac" Kto
      byl winny temu wszystkiemu" Czy Polacy, czy Zydzi, czy Niemcy" To jest
      pierwsze pytanie. Kto chcial nas wszystkich zgladzic" Czy Polacy
      wymyslili holocaust" To Niemcy wymyslili holocaust (...). To, co sie
      dzieje teraz w Polsce przypomina mi najgorsze czasy. To jest propaganda,
      sianie nienawisci miedzy dwoma narodami. Jezeli ktos dzisiaj mówi komus
      "przepraszam za wszystko", to ja sie pytam, za co" Jestem poruszony tym,
      co pan prezydent Polski w tej chwili wymysla. Ani Zydzi w Izraelu, ani
      Zydzi w Polsce, ani Polacy nie chca tego (...).

      cdn.
      • Gość: Ignacy Re: Jak zydowscy IP: *.proxy.aol.com 22.03.01, 00:08

        Obalenie antychrzescijanskich oszczerstw Grossa

        Do najskrajniejszych, wciaz powtarzajacych sie oszczerczych watków w
        "Sasiadach" Grossa nalezy wysuwanie przez niego pomówienia pod adresem
        Kosciola katolickiego w Polsce, przedstawianego jako skrajnie
        antysemickie "czarne duchowienstwo" katolickie. Szczególnie jadowite
        oskarzenia padly w ksiazce Grossa pod adresem lomzynskiego biskupa
        Stanislawa Lukomskiego i dwóch ksiezy lomzynskich. Biskupa Lukomskiego
        Gross, w oparciu o zupelnie niewiarygodna relacje, oskarzal o to, ze
        rzekomo wzial od delegacji zydowskiej z Jedwabnego srebrne lichtarze, a
        mimo to nie zapobiegl pogromowi Zydów w Jedwabnem. Redaktorzy z
        Katolickiej Agencji Informacyjnej: B. Lozinski i A. Petrowa-Wasilewicz w
        publikowanym w "Zyciu" z 26 lutego 2001 r. tekscie obalili falsze
        Grossa, wskazujac w oparciu o fakty, ze opisany przez Grossa incydent
        nie mógl miec miejsca z jednego chocby wzgledu - ze wzgledu na
        nieobecnosc biskupa Lukomskiego w Lomzy we wspomnianym przez Grossa
        okresie. I cóz sie okazalo" "Nasz Dziennik" z 10-11 marca opisywal jak
        Gross wycofywal sie rakiem ze swego zarzutu pod adresem biskupa
        lomzynskiego, mówiac przed osobami zebranymi na spotkaniu z nim w
        synagodze we Wroclawiu, iz Zydzi moze dali te lichtarze nie jemu
        (biskupowi Lukomskiemu - J. R. N.), tylko temu, kto otworzyl drzwi
        biskupiej siedziby" Biskupa moglo tam nie byc, ale jakis kontakt zostal
        nawiazany - Gross sugeruje uznanie przez Zydów innej osoby za biskupa.

        Oszczerstwa Grossa coraz bardziej sa demaskowane w zestawieniu z
        rzeczywistymi faktami. Redaktorzy KAI-u przypomnieli m. in. fakty
        dowodzace, ze wbrew oszczerstwom Grossa biskup Lukomski nie tylko ze byl
        jak najdalszy od antyzydowskosci, lecz wrecz jednoznacznie pietnowal jej
        przejawy. Np. ksiadz Kazimierz Lupinski wspominal, ze wsród ksiezy bylo
        przekazywane ustne zalecenie bp. Lukomskiego, by odmawiac rozgrzeszenia
        Polakom, którzy brali udzial w mordowaniu Zydów przez Niemców. Na temat
        innych zafalszowan antychrzescijanskich Grossa szerzej pisalem w
        "Niedzieli" z 11 marca. Tu chcialbym sie skupic na sprawie calkowicie
        przemilczanej przez Grossa, a jakze istotnej przy badaniu caloksztaltu
        stosunków polsko-zydowskich. Chodzi mi o role, jaka odegrali
        zbolszewizowani Zydzi w walce z Kosciolem katolickim na Kresach. Gross
        ciagle pietnuje zachowanie polskich "sasiadów" Zydów, uogólniajac
        zachowania ludzi z marginesu na caloksztalt polskiego narodu. Mysle, ze
        warto przypomniec jak zachowywala sie wczesniej, przed lipcem 1941 r.
        duza czesc zydowskich sasiadów Polaków. Pisalem juz o roli odegranej
        przez wielu z nich w antypolskiej dywersji we wrzesniu 1939 roku, w
        mordowaniu polskich oficerów i cywilów na Kresach. Warto zwrócic uwage
        na inny bardzo istotny problem - ich dzialania za czasów okupacji
        sowieckiej wobec swych katolickich sasiadów.

        Po dziesiecioleciach tabu PRL-owskich, ciagle za malo przypomina sie o
        jednym z najohydniejszych dzialan przeciw Polakom na Kresach po 17
        wrzesnia 1939 roku, w którym szczególnie "wyróznila sie" zbolszewizowana
        czesc tamtejszych naszych zydowskich "sasiadów". Otóz ci tak wybielani
        przez Grossa "sasiedzi" odegrali wyjatkowo duza role w walce z religia i
        Kosciolem katolickim na Kresach - byli swego rodzaju "prymusami" w tej
        walce. Sprzyjal temu glównie fakt, ze nie mieli zadnych wczesniejszych
        bliskich zwiazków z religia chrzescijanska. Przeciwnie, nierzadko byli
        oni do niej juz a priori niechetnie nastawieni od dziecinstwa, w oparciu
        o niektóre antychrzescijanskie przekazy Talmudu (Dosc przypomniec, jak
        obnaza te antychrzescijanskie uprzedzenia slynny izraels
        • Gość: Ignacy Re: Jak zydowscy IP: *.proxy.aol.com 22.03.01, 00:09

          Gubelman (Jaroslawski) - "morderca zza biurka"

          Przez dziesieciolecia, chyba nieprzypadkowo, caloksztaltem sowieckiej
          walki z religia i Kosciolem kierowal komunista pochodzenia zydowskiego
          Jemelian Jaroslawski (Gubelman), zalozyciel poteznego Zwiazku
          Bezbozników. Jak pisal o jego roli obecny zastepca redaktora naczelnego
          "Goscia Niedzielnego" Andrzej Grajewski we wstrzasajacej ksiazce "Rosja
          i krzyz" (Wroclaw 1989, s. 14): Zadanie stworzenia poteznego ruchu
          antyreligijnego zostalo powierzone Jemelianowi Jaroslawskiemu (wlasciwie
          Miniej Izrailewicz Gubelman), czlonkowi KC RPK (b), jednemu z
          kierowników radzieckiej prasy. Zostal on kierownikiem specjalnej grupy
          lektorskiej, specjalizujacej sie w zagadnieniach wychowania
          ateistycznego. Ten zawodowy rewolucjonista, syn zydowskich zeslanców w
          czasach caratu, stworzyl wielki koncern prasy ateistycznej, opracowal
          system wychowania ateistycznego oraz plan zniszczenia Cerkwi
          prawoslawnej i innych grup religijnych. Do konca swego zycia, tj. do
          1943 roku, nadzorowal przygotowanie wszystkich kampanii antyreligijnych,
          byl autorem wielu opracowan, w których falszujac historie, staral sie
          zdyskredytowac znaczenie Cerkwi w zyciu narodu rosyjskiego oraz
          uzasadnial koniecznosc bezwzglednej ateizacji wszystkimi dostepnymi
          panstwu srodkami. Ten morderca zza biurka byl odpowiedzialny za katorge
          tysiecy duchownych i ludzi swieckich, zniszczenie bezcennych zabytków
          starej kultury rosyjskiej, ruine tysiecy cerkwi.

          Ksiadz Roman Dzwonkowski nazwal w swej glosnej ksiazce "Za wschodnia
          granica 1917-1995" J. Jaroslawskiego (Gubelmana) mózgiem i inicjatorem
          wszystkich akcji antyreligijnych i antykoscielnych w ZSRR (por. "Za
          wschodnia granica 1917-1993: O Polakach i Kosciele w dawnym ZSRR. Z
          Romanem Dzwonkowskim SAC rozmawia Jan Palyga SAC", Warszawa 1993, s.
          74). Ksiadz Dzwonkowski zaakcentowal równiez fakt, ze Jaroslawski
          (Gubelman) byl czlonkiem KC w Moskwie, co jeszcze bardziej umacnialo
          jego pozycje w dzialaniach antyreligijnych. Wedlug ks. Dzwonkowskiego:
          Rola Jemeliana Jaroslawskiego (Gebelmana) w walce z religia umacniala
          nieufnosc Polaków w Rosji do Zydów, jako organizatorów walki z religia
          (tamze, s. 150).

          Rola Jaroslawskiego (Gubelmana) jako mózgu i inicjatora wszystkich akcji
          antyreligijnych i antykoscielnych w ZSRR byla tym bardziej zlowroga, ze
          akcje te spowodowaly eksterminacje ogromnej rzeszy duchownych róznych
          wyznan. Wedlug oficjalnych danych przedstawionych przez Aleksandra
          Jakowlewa, b. czlonka Biura Politycznego KC KPZR, przewodniczacego
          komisji powolanej dla zbadania przestepstw popelnionych w czasie rzadów
          komunistycznych i rehabilitacji osób niewinnych w okresie od 1917 do
          1985 r. pod rzadami sowieckimi zamordowano okolo 200 tysiecy duchownych
          róznych wyznan, a 300 tysiecy internowano. Ksiezy i zakonników
          krzyzowano na drzwiach koscielnych, rozstrzeliwano, duszono, a w zimie
          tak dlugo polewano woda, az zamarzali w brylach lodowych. Tylko w latach
          1918-1939 zamordowano ponad 130 biskupów prawoslawnych. Wedlug rzadowych
          dokumentów archiwalnych po 1917 roku zburzono okolo 40 tysiecy cerkwi i
          kosciolów.

          cdn.
          • Gość: Ignacy Re: Jak zydowscy IP: *.proxy.aol.com 22.03.01, 00:11

            W tej okrutnej walce z religia, poza jej glównym nadzorca - Jaroslawskim
            (Gubelmanem) bardzo wielka role odegrali równiez liczni inni
            zbolszewizowani Zydzi, którzy nie mieli wiekszych skrupulów w zwalczaniu
            duchownych róznych wyznan chrzescijanskich. Przypomnijmy tu, ze wedlug
            opinii znanego zydowskiego historyka S. Barona "nieproporcjonalna liczba
            Zydów weszla do sowieckiej tajnej policji CZeKa". Sposród bolszewików
            zydowskiego pochodzenia wywodzili sie m. in. szef piotrogradzkiej CZeKa
            M. Uricki, ludowy komisarz spraw wewnetrznych, glówny nadzorca masowych
            represji w ramach wielkiej czystki G. G. Jagoda (z lódzkich Balutów),
            twórca i glówny nadzorca systemu lagrów (Gulagów), turecki Zyd N. A.
            Frankel. Wspomniany juz b. przewodniczacy komisji partyjnej badajacej
            zbrodnie stalinowskie A. Jakowlew ujawnil w wywiadzie dla "Gazety
            Wyborczej", ze na czele 11 sposród 12 istniejacych kompleksów lagrów
            stali Zydzi (12, minski, kierowany byl przez Ormianina).

            Zbolszewizowani Zydzi ponosza wiec bardzo duza odpowiedzialnosc za
            okrutny system terroru, który spowodowal wyniszczenie okolo 200 tysiecy
            duchownych róznych wyznan. Nigdy ze strony czolowych organizacji
            zydowskich nie padlo jednak nawet jedno zdanie przeprosin za tak
            potworne antychrzescijanskie dzialania Jaroslawskiego (Gubelmana) et
            consortes. Ciagle jeszcze w swiecie za malo wie sie jednak zarówno o
            zbrodniach sowieckiego totalitaryzmu jak i o roli zbolszewizowanych
            Zydów w sukcesach i rozprzestrzenieniu tej odmiany totalitaryzmu. A
            przeciez, jak pisal na ten temat w paryskiej "Kulturze" w grudniu 1986
            roku jeden z najwybitniejszych sowietologów swiata Alain Besancon: Oto u
            wejscia na scene historii Zydzi skompromitowali sie udzialem w
            przedsiewzieciu destrukcyjnym.

            W ksiazce "Walka z kosciolem wczoraj i dzis" (Szczecinek 1999) szeroko
            pisalem o jednym z fragmentów bolszewickiej walki z Kosciolem -
            bezwzglednym przesladowaniu polskiego duchowienstwa w ZSRR (m. in.
            procesie ks. arcybiskupa Jana Cieplaka, meczenstwie ks. Konstantego
            Budkiewicza, etc.).

            Z rozlicznych relacji na temat walki z religia w Sowietach wynika, ze
            Jaroslawskiemu (Gubelmanowi) pomagala w jego bezlitosnym programie
            ateizacji niemala rzesza fanatycznych bezbozników zydowskiego
            pochodzenia. Wystarczy zajrzec chociazby do tak przejmujacych wspomnien
            ksiedza Teofila Skalskiego "Terror i cierpienie". Ksiadz Skalski
            niejednokrotnie wskazywal na wyjatkowo eksponowana role zydowskich
            komunistów w okrutnych przesladowaniach Kosciola katolickiego na
            Ukrainie. Opisywal m. in. jakze aktywna role zbolszewizowanych Zydów w
            aresztowaniach duchownych katolickich i przeprowadzanych u nich
            rewizjach, szczególnie aktywna role mlodziezy zydowskiej w tzw.
            festiwalach antyreligijnych (por. Ks. T. Skalski: "Terror i cierpienie.
            Kosciól katolicki na Ukrainie 1900-1932. Wspomnienia", oprac. ks. J.
            Wolczanski, Lublin - Rzym - Lwów 1995, s. 176, 177, 178, 157). Ksiadz
            Skalski szeroko pisal równiez o roli komunistów zydowskich w prowadzonym
            przez bolszewików na ogromna skale rabunku kosciolów z wszelkiego typu
            cennych przedmiotów (kielichów, monstrancji, krzyzy, lichtarzy, nawet
            szatek na obrazach, precjozów na nich). Nader aktywna role w
            "wywlaszczaniu" swiatyn z rzeczy cennych odegral w Kijowie - wedlug ks.
            Skalskiego - niejaki Michajlik, Zyd kijowski, przed rewolucja pokatny
            doradca, a przy Sowietach - generalny prokurator Respubliki Ukrainskiej
            (por. Ks. T. Skalski: op. cit., s. 218).

            cdn.
            • Gość: Ignacy Re: Jak zydowscy IP: *.proxy.aol.com 22.03.01, 00:12

              Warto przypomniec, ze lupem sowieckich konfiskat (czyt. grabiezy)
              kosciolów padly miedzy innymi: zabrany z historycznej katedry w Kamiencu
              Podolskim zloty krzyz z brylantami o wadze prawie siedmiu funtów, dwie
              zlote monstrancje i szabla Wolodyjowskiego ze zlota rekojescia (wedlug:
              "Za wschodnia granica 1917-1993. O Polakach i kosciele w dawnym ZSRR z
              ks. R. Dzwonkowskim rozmawia ks. J. Palyga SAC, Warszawa 1993, s. 58).
              Ksiadz R. Dzwonkowski wspomnial tez o przedziwnych drogach sprzedazy
              skonfiskowanych przez bolszewików precjozów koscielnych, mówiac:
              Czytalem gdzies, ze rózne przedmioty z tej konfiskaty sprzedano pózniej
              w pewnej dzielnicy Warszawy, której tu nie chce wymieniac (por. tamze,
              s. 60).

              Po zdradzieckiej napasci Sowietów na Polske i zagarnieciu Kresów
              Wschodnich stopniowo przystapiono do kampanii ateizacyjnej na
              anektowanych terenach. Bardzo znaczaca role odegrali w niej rózni
              kolaboranci z zydowskiej Targowicy, z werwa wlaczajac sie w sowiecka
              akcje antyreligijna. Nader typowy pod tym wzgledem byl opublikowany 1
              stycznia 1946 roku w gadzinowym "Czerwonym Sztandarze" artykul Adama
              Wazyka (Wagmana) pt. "Radziecka choinka". Wazyk (Wagman) atakowal w nim
              duchowienstwo za upowszechnianie przy choince wyobrazen religijnych,
              pietnujac ja jako rzekome falszowanie historii i wypaczenie umyslu
              ludzkiego od malenstwa. I akcentowal: Naród radziecki, laczac choinke z
              dniem Nowego Roku, bynajmniej nie nawraca do jakichs wierzen poganskich,
              gdyz wszelkie wierzenia religijne odrzuca jako pojecia falszywe i
              sprzeczne z podstawami mysli materialistycznej, pojecia przezwyciezone w
              epoce socjalizmu; odnawia tylko piekny obyczaj ludowy, sprawiajacy tak
              wiele bezposredniej radosci dzieciom, laczac go z dniem szturmowca,
              dajac radosci zycia nowa podstawe, nie religijna, lecz socjalistyczna,
              podstawe pracy i szlachetnego w niej wspólzawodnictwa (cyt. za J.
              Trznadel: "Kolaboranci", Komorów 1998, s. 450).

              Zydów chetnie wykorzystywano w najbrutalniejszych metodach walki z
              Kosciolem, bo najczesciej nie mieli oni zadnych zahamowan w represjach
              wobec ksiezy, tak silnych w przypadku wierzacych katolików. Jak silne
              nieraz bywaly te zahamowania, najlepiej swiadczy odnoszaca sie juz do
              pózniejszego okresu (po 1944 roku) historia opowiedziana we
              wspomnieniach Zyda, bylego oficera KGB, Maurice"a Shainberga. Opisal on
              tragiczny los Polaka, Zbigniewa Karla, swietnego studenta w szkole
              komunistycznego wywiadu. W pewnym momencie Karla uwieziono, bo nie
              zgodzil sie na to, by osobiscie aresztowac polskiego ksiedza. Mówil:
              jako wierzacy rzymski katolik nigdy nie zgodze sie wziac udzial w
              aresztowaniu ksiedza. Zdesperowany Karl popelnil samobójstwo w wiezieniu
              (por. M. Shainberg: "Breaking from the KGB", New York 1988, s. 225-226).

              cdn.
              • Gość: Ignacy Re: Jak zydowscy IP: *.proxy.aol.com 22.03.01, 00:14

                Niszczenie polskich kosciolów i klasztorów

                W relacjach z lat 1939-1941 niejednokrotnie podkreslano szczególna
                aktywna role agitatorów komunistycznych zydowskiego pochodzenia w
                zwalczaniu religii. Bardzo wymowne pod tym wzgledem sa m. in. uwagi
                zawarte w przygotowanym 16 sierpnia 1940 r. raporcie dr Ignacego
                Kleszczynskiego z Ambasady Polskiej w Bukareszcie do Rzadu RP w
                Londynie, omawiajacym pieciomiesieczny okres okupacji ziem wschodnich
                przez ZSRR. Wedlug raportu dr I. Kleszczynskiego: W pierwszych (...)
                miesiacach po wkroczeniu stosunek wladz sowieckich do religii cechowala
                bezwzglednosc. Naslani agitatorzy komunistyczni, material bardzo bojowy,
                rozpoczal gwaltowana kampanie, przede wszystkim z zewnetrznymi oznakami
                religii tych mieszkanców - z kosciolami i cerkwiami. W duzej mierze
                akcje te dazaca do zamkniecia swiatyn prowadzili wlasnie agitatorzy
                pochodzenia zydowskiego. W tym okresie zdarzyly sie wypadki zmiany
                klasztorów czy kaplic na kina, jak np. w Lunincu, gdzie kosciól
                zamieniono na kino, w Nizniowie kaplice SS. Niepokalanek zamieniono na
                zydowska restauracje (...). W klasztorze we Lwowie przy ul. Potockiego
                komunisci Zydzi przyszli, by spisac sprzety i je wywiezc. Ludzie
                otoczyli klasztor i chcieli znajdujacych sie wewnatrz komunistów
                zlinczowac. Dopiero interwencja samych Sióstr Zakonnych wyratowala ich z
                opresji, a klasztor pozostawiono nienaruszony (...) polozenie kleru
                zakonnego jest gorsze przede wszystkim dlatego, ze zostal on pozbawiony
                swoich klasztorów. Wyjatkowo szkalowane sa klasztory zenskie. I tak do
                poszczególnych klasztorów zenskich przydzielono komunistki, przewaznie
                pochodzenia zydowskiego, które spelniaja role komisarek. Komisarki te na
                kazdym kroku przeszkadzaja w normalnej pracy zakonnic, szczególnie je
                poza tym szykanujac, jak to bylo na przyklad u Sióstr Karmelitanek we
                Lwowie (cyt. za: "Z ziemi sowieckiej - z domu niewoli. Relacje, raporty,
                sprawozdania z londynskiego archiwum prof. S. Kota". Wybór i oprac. J.
                Gmitruk, Z. Hemmerling, J. Salkowski, Warszawa 1995, s. 48, 49, 50.).

                W tekscie publikowanym przez Romualda Szudejko na lamach "Biuletynu
                Zydowskiego Instytutu Historycznego" z grudnia 1998 roku mozna bylo
                przeczytac o kryminalnym wybryku antykatolickim, popelnionym przez grupe
                Zydów w Lomazach na Podlasiu. Jak pisal Szudejko: W trakcie pobytu Armii
                Czerwonej (Rosjanie przebywali w Lomazach od 24 wrzesnia do 8
                pazdziernika 1939 r. - J. R. N.) grupa kilku Zydów i Zydówek dokonala
                napadu na miejscowy kosciól rzymskokatolicki i plebanie niszczac czesc
                szat liturgicznych, przedmiotów kultu religijnego i dokumentów
                parafialnych oraz dopuszczajac sie innych czynów kryminalnych (wg R.
                Szudejko: Spolecznosc zydowska w Lomazach - przyczynek do dziejów,
                "Biuletyn Zydowskiego Instytutu Historycznego", 1998, grudzien, nr 4, s.
                87). Poniewaz autor tekstu w Zydowskim Instytucie Historycznym nie pisze
                nic, co by wskazywalo, ze kryminalni niszczyciele kosciola w Lomazach
                byli Zydami przyjezdnymi, mozna sadzic, ze napadu na kosciól dokonali
                miejscowi Zydzi - "sasiedzi" mieszkajacych tam Polaków.

                Do walki z religia katolicka, w tym do barbarzynskiego niszczenia
                przedmiotów kultu religijnego, szczególnie chetnie wlaczyli sie mlodzi
                zbolszewizowani Zydzi. To z nich rekrutowala sie wiekszosc najbardziej
                fanatycznych aktywistów Zwiazku Bezbozników. wojujacy ateizm niektórych
                Zydów komsomolców czy milicjantów niejednokrotnie popychal ich do
                skrajnych przejawów antyreligijnego wandalizmu. Przyznawal to przed
                wielu laty, kiedy byl jeszcze uczciwszy, nawet dzisiejszy oszczerca
                Kosciola katolickiego i Polaków Jan Tomasz Gross. Otóz we wstepie do
                ksiazki "W czterdziestym nas Matko na Syb
                • Gość: Ignacy Re: Jak zydowscy IP: *.proxy.aol.com 22.03.01, 00:16

                  Do skrajnego aktu wandalizmu antyreligijnego ze strony zydowskich
                  komunistów doszlo w Boryslawiu, w kilka dni potem jak mlodziez szkolna
                  podczas pochodu 22 lutego 1940 roku zaintonowala piesn "Boze cos Polske"
                  zamiast zakazanej "Miedzynarodówki". Jak pisal Leszek Zebrowski cytujac
                  raport polskiego podziemia: W kilka dni pózniej miejscowi
                  Zydzi-komunisci wtargneli do kosciola, niszczac i zabierajac obrazy i
                  urzadzenia koscielne. W bójce, jaka sie nastepnie wywiazala miedzy
                  Zydami a ludnoscia chrzescijanska, 6 Zydów zostalo ciezko rannych (por.
                  L. Zebrowski: Na manowcach dialogu, "Nasza Polska", 24 czerwca 1998).

                  Niechec zbolszewizowanych Zydów do Kosciola katolickiego i polskiego
                  duchowienstwa byla okazywana przy rozlicznych okazjach. Na przyklad w
                  pisanej przez S. Alojze Piesiewiczówne "Kronice Panien Benedyktynek
                  Opactwa Swietej Trójcy w Lomzy 1939-1954" (Lomza 1995, s. 57) czytamy
                  pod data 2 sierpnia 1940 r.: Dzis postanowilysmy zabrac ze spichrza
                  siano, z którego zebraniem napotykalysmy trudnosci. Dotychczasowy nasz
                  stróz nie pozwalal nam go wywiezc, bo chcial je wziac dla siebie, gdyz
                  zamyslal odebrac nam i konie. Jakis urzednik-Zydek popieral go. Trzeba
                  bylo bardzo energicznego wystapienia Panny Alojzy, aby przelamac ich
                  opór i zabrac siano. Na zakonnice nie osmielali sie podniesc reki, ani w
                  ich obecnosci, takze na ludzi, którzy ladowali na fury siano.

                  ***

                  Wiele rozproszonych informacji na temat przejmowania katolickich
                  instytucji na Kresach pod zarzad zbolszewizowanych Zydów wymaga ciagle
                  jeszcze uporzadkowania i potwierdzenia w innych zródlach z tamtych
                  czasów.

                  Apeluje do czytelników, by nadsylali swoje informacje na ten temat na
                  moje nazwisko do redakcji GLOSU lub "Niedzieli".

                  prof. JERZY ROBERT NOWAK (ciag dalszy nastapi)
    • Gość: karol Zydzi urodzeni mordercy IP: *.orlando-03rh15rt.fl.dial-access.att.net 22.03.01, 15:30
      Zydzi sa urodzenymi mordercami.
      • Gość: Indris Re: Zydzi urodzeni mordercy ? IP: 213.135.34.121, 213.135.34.30, 213.135.34.* 22.03.01, 17:49
        Gość portalu: karol napisał(a):

        &#62 Zydzi sa urodzenymi mordercami.
        Apostołowie też ?

        • Gość: Konvi Re: Zydzi urodzeni mordercy ? IP: unknown, 158.66.1.* 29.03.01, 15:32
          przepraszam ale co zyd do apostola??? bo nie widze zwiazku.....uznajesz ich za swietych?
          • Gość: eres Re: Zydzi urodzeni mordercy ? IP: 212.244.106.* 01.08.01, 11:01
            Gość portalu: Konvi napisał(a):

            &#62 przepraszam ale co zyd do apostola??? bo nie widze zwiazku.....uznajesz ich za
            &#62 swietych?

            Czyż trzeba być aż tak bardzo rozgarniętym, żeby nie rozumieć, że pytania Indrisa?
            Właśnie tak. Apostołowie, a nade wszystko Rodzina Święta z Jezusem to Żydzi i to
            Żydzi gorliwie praktykujący judaizm.

            A odnośnie prowokacyjnego stwierdzenia "Karola" ("Żydzi urodzeni mordercy"), to
            co Żydzi i nie tylko Żydzi powiedzą o Polakach po zapoznaniu się z wydarzeniami w
            Jedwabnem, Radziłowie, Wąsoszu, Nieszawie, Łambinowicach, Kielcach, Krakowie?
    • Gość: Ignacy Re: Jak zydowscy IP: *.proxy.aol.com 22.03.01, 23:21
      Jedwabne a zbrodnie na Kresach 1939-1941 (VI)
      Jak zydowscy "sasiedzi" tępili katolików

      Do szczególnie dramatycznych ekscesów antykatolickich dosz3o po wejściu
      wojsk sowieckich do niewielkiego miasta powiatowego Pińska,
      zdominowanego przez ludność żydowską. W 1939 roku mieszka3o tam 20,2
      tysiące _ydów, oko3o 70 proc. ca3ej ludności miasta. Oni też stanowili
      trzon wspierającej w3adze sowieckie "czerwonej milicji" (F. Wilczewska:
      "Nim minę3o 25 lat", Toronto 1983, s. 34, pisa3a: "Sami _ydzi
      milicjantami w Pińsku"). Felicja Wilczewska stwierdzi3a w swych
      wspomnieniach, że w Pińsku tylko postawa miejscowych kobiet uchroni3a
      kośció3 przed profanacją ze strony milicjantów żydowskich. Polki
      "zamknę3y się w kościele, by nie dopuścić do profanacji" (por. F.
      Wilczewska: op. cit., s. 34).
      Opisujący historię martyrologii diecezji pińskiej ksiądz Eugeniusz
      Borowski przypomnia3 ciężkie chwile, jakie przeżyli duchowni katoliccy w
      Pińsku po 17 września 1939 roku. Wed3ug ks. Borowskiego: "Zaraz po
      wkroczeniu Czerwonej Armii do Pińska grupa (oko3o 100 osób) cywilnych
      ludzi uzbrojonych w pistolety z czerwonymi opaskami na rękawach wdar3a
      się do gmachu Wyższego Seminarium Duchownego, dokonując rabunku ca3ego
      mienia ruchomego, które się tam znajdowa3o. Mieszkających tam księży i
      kleryków oraz przyby3ych zakonników jezuitów, wyprowadzono na zewnętrzny
      dziedziniec, zapowiadając rozstrzelanie jako wrogów ustroju
      komunistycznego. Na szczęście rozlegające się krzyki zainteresowa3y
      radziecki patrol wojskowy, który zwolni3 z tej ciężkiej opresji księży,
      zakonników i kleryków" (Ks. E. Borowski: "Martyrologia duchowieństwa
      diecezji pińskiej" [w:] "Martyrologia duchowieństwa polskiego
      1939-1956", Łódź 1992, s. 98).
      Dominikanin O. Zygmunt Mazur, szczegó3owo opisa3 rolę zbolszewizowanego
      _yda - konfidenta NKWD, jako g3ównego bezwzględnego prześladowcy
      klasztoru dominikanów we Lwowie. _yd ten zosta3 dyrektorem archiwum, na
      rzecz którego zagarniano coraz większe części klasztoru. Jak opisywa3 O.
      Mazur: "Z końcem października (1939 r. - J.R.N.) w3adze nie licząc się z
      w3aścicielami przystąpi3y do zajmowania na magazyny archiwalne dalszych
      pomieszczeń klasztornych. Zwożono tu akta i książki różnych polskich
      instytucji państwowych i kościelnych. Sposób ich zabezpieczenia by3
      przerażający (...) Zimą 1939/40 ojcowie byli świadkami rwania
      pergaminowych dokumentów na strzępy i palenia nimi w piecu. Na czynione
      przez cz3onków klasztoru uwagi, że takie postępowanie jest
      barbarzyństwem, zatrudnieni w archiwum ludzie odpowiadali, że palone
      zabytki będące dzie3em burżuazji i tak nie mają żadnej wartości (...).
      Archiwum zaję3o bibliotekę konwencką, która tym samym sta3a się
      niedostępna dla zakonników. Ciągle przesuwano granice zajmowane przez
      zgromadzone zbiory, aż dosz3o do tego, że klasztorowi zostawiono tylko
      część korytarza i kilka cel (...). Wyw3aszczając konwent z dolnych sal,
      przy okazji wyrzucono także zakonników z hospicjum, atrium przed
      refektarzem i samego refektarza. W tej sytuacji ojcowie i bracia
      spożywali posi3ki w spiżarni pod drewutnią. Czuli się tak, jakby żyli w
      katakumbach.
      To nieustanne ścieśnianie zakonników na coraz mniejszej przestrzeni by3o
      sprawą dyrektora archiwum, polskiego _yda rodem z Łodzi, konfidenta
      NKWD, który ca3y czas wrogo odnosi3 się do konwentu, dążąc do jego
      likwidacji (podkr. J.R.N.). Końcowym efektem nienawiści tego cz3owieka
      by3o zajęcie dwóch części krużganków, od wejścia do klasztoru po furtę.
      Nosi3 się on jeszcze z zamiarem zabrania celi furtiana i samej furty, a
      w3aściwych mieszkańców zmuszenia do przechodzenia do swych
      • Gość: Ignacy Re: Jak zydowscy IP: *.proxy.aol.com 22.03.01, 23:24
        Grabież mienia kościelnego

        Ciągle brak - jakże potrzebnego w świetle dzisiejszych żydowskich
        roszczeń majątkowych wobec Polski - spisu mienia zagrabionego przez
        środowiska żydowskie na Kresach w latach 1939-1941 kosztem Polaków, w
        tym w niema3ej mierze - kosztem Kościo3a i duchowieństwa katolickiego.
        Materia3y na ten temat są rozproszone w rozlicznych relacjach i
        wspomnieniach, które wymagają zebrania i uporządkowania w jednym
        większym wyborze. Przypomnijmy, że już 14 listopada 1939 roku biskup
        przemyski Franciszek Barda poinformowa3 Papieża Piusa XII listownie, że
        gmach kurii biskupiej w Przemyślu zajęto na mieszkania dla _ydów (wg J.
        F. Morley: "Vatican Diplomacy and the Jews during the Holocaust
        1939-1943", New York 1980, s. 133). Biskup Barda poinformowa3 Ojca Św.
        również o jeszcze bardziej niepokojącym zdarzeniu, że grupa kobiet
        żydowskich próbowa3a, acz bezskutecznie, zająć pa3ac biskupi, gdzie
        mieszka3 biskup i kilku księży (por. J. F. Morley: op. cit., s. 135).
        Ksiądz biskup Wincenty Urban, pisząc o roli _ydów jako antyreligijnych
        doktrynerów na terenie diecezji lwowskiej, przypomnia3, że: "_ydzi
        przejęli jako wychowawcy Zak3ad Sierot Siostry S3użebniczki
        Starowiejskiej w Bi3ce Szlacheckiej pod Lwowem. _ydzi weszli też do
        szko3y jako wychowawcy i nauczyciele polskiej m3odzieży i wpajali jej,
        że "nie ma Boga i nie potrzeba Go" (por. Ks. bp W. Urban: "Droga
        krzyżowa Archidiecezji Lwowskiej w latach II wojny światowej 1939-1945",
        Wroc3aw 1983, s. 87). Amerykański historyk Richard C. Lukas pisa3 w swej
        tak znakomitej książce "Zapomniany Holocaust" (przek3ad polski - Kielce
        1995, s, 164), że w owym czasie: "Niektóre klasztory zamieniono na
        synagogi".

        Ksiądz Marian Bardel opisa3 w swych wspomnieniach początki rządów
        komunistów żydowskich w Krasnobrodzie, stwierdzając: "Zaczynają rządzić
        _ydzi - komuniści. Także m3ode _ydki pozak3ada3y czerwone opaski i
        zaczynają wprowadzać nowe porządki. Przyszed3 taki jeden m3ody _ydek do
        księdza pra3ata i mówi w nie bardzo grzeczny sposób, że klasztor mu
        będzie potrzebny i my go będziemy musieli opuścić. Na co, nie mówili"
        (Ks. M. Bardel: "Z Krasnobrodu przez obozy i obczyznę do rodzimych
        stron", wstęp i przypisy ks. E. Walewander, Lublin 1994, s. 91). Ważną
        relację na omawiany tu temat znajdujemy w kronice księdza Józefa
        Mroczkowskiego (w czasie wojny żo3nierza AK) z Oleszycy ko3o Lubaczowa.
        Wed3ug tej kroniki jesienią 1939 r. kancelaria urzędu parafii zosta3a
        zajęta przez szko3ę żydowską. Równocześnie prawie, jesienią, górne
        pokoje plebanii zosta3y bezprawnie zajęte przez miejscowego lekarza
        żydowskiego - Józefa Schneebauma (Ks. J. Mroczkowski: Wojna w
        Oleszycach, "Karta" 1998, zesz. 24, s. 105).

        Pp3k dr Lech Kowalski w artykule o dzia3alności Stowarzyszenia
        Bezbożników Sowieckich przypomnia3 fakty o przejmowaniu w3asności
        Kościo3a katolickiego pod zarząd osób pochodzenia żydowskiego. Wed3ug
        tekstu pp3ka Kowalskiego: "W Klewaniu, na przyk3ad, istniejący Zak3ad
        Wychowawczy, prowadzony przez 6 zakonnic ze Zgromadzenia Sióstr Rodziny
        Marii, które wychowywa3y oko3o 100 dzieci w wieku od 7 do 15 lat,
        odebrano im i przekazano Wydzia3owi Sanitarnemu Zarządu Miejskiego, na
        którego czele sta3 miejscowy lekarz żydowski - Guzman. Po wejściu w
        posiadanie wspomnianego Zak3adu Wychowawczego natychmiast zwolni3
        wszystkie siostry, a w ich miejsce przyją3 nowe opiekunki, g3ównie
        pochodzenia żydowskiego (pp3k L. Kowalski: "Stowarzyszenie Bezbożników
        Sowieckich", "Polska Zbrojna", 5-7 czerwca 1992).

        Pp3k Lech Kowalski pisa3 również, że "w Kosowie Huculskim _ydzi o
        • Gość: aa Re: Jak zydowscy IP: *.daewoo.lublin.pl 23.03.01, 07:42
          Włos się jeży na głowie, jak się czyta to co Pan napisała wyżej. Co my możemy
          w tej sytuacji zrobić? Jak się bronić? Chyba tylko przez uczciwą edukację i
          propagowanie prawdy. "Prawda was wyzwoli". Jeden z moich starszych znajomych
          poowtarza, że już wiele lat temu słyszał o zapewnieniach środowisk żydowskich,
          że "rzucą Polskę na kolana". Obecnie to przecież czynią.
          Bardzo pozytywnie "poruszył" mnie list Żyda z Iraela, w którym zaświadcza, że
          Polacy uratowali 80% jego Rodziny. Myślę, że wśród nich, tak jak i wsród
          innych narodów jest dużo ludzi uczciwych, a szum podnoszą szuje.
          Pozostaje mieć nadzieję, że Prawda zwycięży.
          Pozdrawiam
          Agnieszka
          • Gość: Moniek Re: Jak zydowscy IP: *.ipt.aol.com 23.03.01, 09:09
            Ignacy=paranoja i nienawisc

            Zydzi Polscy nie otrzymali grosza od Polski.
            Tzw. zbolszewieni Zydzi nie byli przyjaciolmi Zydow.
            Jakim prawem Ignacy i inni antysemici Polscy maja wiecej prawa do Polski niz ja
            wiedzac gdzie 15 pokolen mojej rodziny spoczywa.
            Sa dokladne dane ile Zydow wspolpracowalo w regionie jedwabskim z sowietami
            39,40,41 latach, tj. &#60 5%, Bialorusinow okolo 85%, a Polscy chrzescijanie ponad
            5%.
            Dlaczego obwiniac Zydow za PRL, jezeli po wojnie w Polsce bylo mniej niz sto
            tysiecy Zydow Polskich a bylo ponad 30 milionow chrzescijan Polskich.
            (oczywiscie Kraj Rad mial cos z tym wspolnego)
            • Gość: pawel Re: Jak zydowscy IP: *.ce.mediaone.net 25.03.01, 05:50
              widzisz moniek ci antysemici jak ignacy ijego przotkowie pozwolili zyc wpolsce
              az 15 pokoleniom twoich przodkow . mam nadzieje byli wsrud nich tez polscy
              patryjoci. nie nazywaj pochopnie antysemitami ludzi,ktorzy kochaja swoja
              ojczyzne tak czesto zdradzana isprzedawana.a moze o prawdziwych antysemitach
              nie ma kto mowic,bo po prostu nie dali im zyc.byli niszczeni w innych krajach
              juz na wiele pokolen przed nam. prawdy trzeba szukac nie zmyslac.
              • Gość: Vaterlan Re: Jak zydowscy IP: *.twi.tudelft.nl 29.03.01, 15:59
                Tacy ludzie jak Ignacy, z jednej strony, i niektorzy Zydzi z dugiej, naginaja
                historie tak aby byla im wygodna. Zagluszaja swoim krzykiem te 95 % ludzi
                normalnych, ktorzy wiedza ze prawda lezy po srodku. Przez te wszystkie wieki
                Zydzi i Polacy zyli razem. Nie przecze. Nie obylo sie bez utarczek. Ale
                wytworzyla sie miedzy nami pewna wiez, ktorej nie da sie zniszczyc. Zachowujemy
                sie jak bliznieta syjamscy, ktorzy na sile proboja sie rozdzielic, wiedzac ze
                jest to niemozliwe. Dlaczego slyszymy tu tylko ludzi podjudzajacych,
                krzykliwych wariatow? Przeciez ogromna wiekszosc ma dosc tej calej dyskusji kto
                bardziej wycierpial, kto ma kogo przepraszac. Nie mozna podac sobie rak,
                oczyscic troche ta zatechla atmosfere?
                • Gość: pawel Re: Jak zydowscy IP: *.ce.mediaone.net 30.03.01, 04:51
                  Prawda lezy po srodku -tylko gdzie jest ten srodek.Wazne jest w imie prawdy
                  gromadzenie dokumentow ifaktow nie po to by sie potem wzajemnie obwiniac ale
                  po to by byc przygotowany na ataki klamcow i spryciarzy.Sprawa Jedwabnego
                  dowodzi niezbicie , ze nie chodzi otragedie ludzi o ich zycie,o prawde
                  historyczna, tych co chca karac caly polski narod interesuja tylko pieniadze
                  oni sa w stanie udowodnic ofierze ,ze byla katem.Przesadze ,ale czasami wydaje
                  mi sie,ze jesli polak odda zycie za zyda to jeszcze malo powinien tuz przed
                  smiercia oddac mu caly swoj majatek.Wtedy dopiero oficjalnie bedzie
                  szanowany,ale po cichu i tak beda mowic , ze glupi.
            • Gość: Mosiek Re: Jak zydowscy IP: *.chello.pl 31.07.01, 11:59
              Gość portalu: Moniek napisał(a):

              &#62 Ignacy=paranoja i nienawisc
              &#62
              &#62 Zydzi Polscy nie otrzymali grosza od Polski.
              &#62 Tzw. zbolszewieni Zydzi nie byli przyjaciolmi Zydow.
              &#62 Jakim prawem Ignacy i inni antysemici Polscy maja wiecej prawa do Polski niz ja
              &#62
              &#62 wiedzac gdzie 15 pokolen mojej rodziny spoczywa.
              &#62 Sa dokladne dane ile Zydow wspolpracowalo w regionie jedwabskim z sowietami
              &#62 39,40,41 latach, tj. &#60 5%, Bialorusinow okolo 85%, a Polscy chrzescijanie po
              &#62 nad
              &#62 5%.
              &#62 Dlaczego obwiniac Zydow za PRL, jezeli po wojnie w Polsce bylo mniej niz sto
              &#62 tysiecy Zydow Polskich a bylo ponad 30 milionow chrzescijan Polskich.
              &#62 (oczywiscie Kraj Rad mial cos z tym wspolnego)

              Oj Moniek, Moniek - ty jak zwykle przeinaczasz fakty. Byś raz napisał prawdę o
              swoich pobratymcach. A czy ty byłeś w Jedwabnem (nie w Jedwabsku, jak piszesz)?
              Napewno nie byłeś, a ja byłem i dlatego twierdzę, że jesteś "mały" oszust, jesteś
              taka mała szuja!!!

      • Gość: Gienio Czy ktos zaprzeczy tym faktom? IP: 204.143.183.* 31.03.01, 22:28
        Denerwuja mnie te bezczelne glosy o jakims mitycznym "antysemityzmie".
        Gdy fanatyk nie ma argumentow, zaczyna stosowac inwektywy.
        Moze panie i panowie cwiercinteligenci zaczniecie odnosic sie do faktow?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka