olewin
07.03.05, 14:12
I nie chodzi tutaj o pląsy wokół grobów pomordowanych Polaków w Charkowie ale
niechęć prezydenta do tańczenia przed komisjami .. Próba skłonienia
prezydenta do zeznań przed komisją w.s afery Rywina spotkała się wręcz z
posądzeniami ze strony Pałacu o próbę obrazy majestatu Rzeczypospolitej.
Prezydent złożył już zeznania przed prokuratorem - twierdził Pałąc.. Mimo
oczywistych dowodów na kontakty Kwaśniewskiego z Rywinem, prezydent, który po
ujawnieniu billingów stwierdził w końcu że rzeczywiście dzwonił do Rywina
kilkanaście razy pod rząd po UWAGA !!! .. bilety na premierę "Pianisty" -
dopiął swego i nie stanął przed komisją ..
Teraz sprawa ma się inaczej .. Mimo zapowiedzi Pałacu o chorobie prezydenta
ten "nadludzkim wysiłkem" stanie przed komisją .. Zarzuty są bardzo poważne
są też i dowody np. na kontakty z Dochnalema a zagraniczna kariera
Kwaśniewskiego stoi pod znakiem zapytania .. Musi on zatem zagospodarować
niszę na polskiej scenie politycznej .. Stąd nagłe ustąpienie awersji pana
prezydenta do śpiewu i tańca ..