Dodaj do ulubionych

Pan J. Kobylański...

19.03.05, 21:08
witam, dzis przeczytalem w rzeczypospolitej artykul na temat jego. musze
oczywiscie zaznaczyc, ze juz kiedys ten czlowiek byl opisywany w gw, w duzm
formacie.
tak sobie mysle po tych atrykulach, ze jesli ten czlowiek napisze kiedys
biografie to bedzie to cos swietnego. w jego zyciorysie duzo tajemnicy jest i
jakiejs sensjacji.
a tak poza tym to mysle, ze troszke zostal przes gazety oczerniony- hm, to
slowo moze jest zbyt ostre ale jakosmysle, ze nie taki szatan z niego jak
dzennikarze go maluja.
a tak na marginesie to chetnie bym tego Pana poznal chocby za to co robi dla
nas.
pozdr.
Obserwuj wątek
    • terenia.nasweter Re: Pan J. Kobylański... 19.03.05, 21:09
      monte83 napisał:

      > witam, dzis przeczytalem w rzeczypospolitej artykul na temat jego. musze
      > oczywiscie zaznaczyc, ze juz kiedys ten czlowiek byl opisywany w gw, w duzm
      > formacie.
      > tak sobie mysle po tych atrykulach, ze jesli ten czlowiek napisze kiedys
      > biografie to bedzie to cos swietnego. w jego zyciorysie duzo tajemnicy jest i
      > jakiejs sensjacji.
      > a tak poza tym to mysle, ze troszke zostal przes gazety oczerniony- hm, to
      > slowo moze jest zbyt ostre ale jakosmysle, ze nie taki szatan z niego jak
      > dzennikarze go maluja.
      > a tak na marginesie to chetnie bym tego Pana poznal chocby za to co robi dla
      > nas.
      > poz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka