Dodaj do ulubionych

Imperium kontratakuje:)

20.03.05, 20:16
info.onet.pl/1070753,11,item.html
Kraj
PAP, jkl /2005-03-20 18:11:00

Kraków: Tajemnicze zdarzenia w prokuraturze
Po przesłuchaniach Andrzeja Czyżewskiego, dziwne zdarzenia działy się nie
tylko wokół posła Grzesika, któremu skradziono samochód wraz z laptopem, ale i
wokół krakowskich prokuratorów, związanych ze śledztwem w sprawie tzw. mafii
paliwowej.

W laptopie były notatki Grzesika z prac sejmowej Komisji ds. Służb
Specjalnych, której przewodniczy, oraz z prac sejmowej komisji śledczej ds.
PKN Orlen, której jest członkiem. Nie było tam jednak, jak poseł zapewnił,
tajemnic państwowych.

Tymczasem prokurator apelacyjny w Krakowie Bogusław Słupik zapytany, czy
możliwy jest związek tej kradzieży z przesłuchaniami na odległość świadka w
tzw. aferze paliwowej Andrzeja Czyżewskiego, poinformował o dziwnych
przypadkach, jakie dotknęły krakowskich prokuratorów.

"Od czasu zakończenia przesłuchania świadka odnotowałem jedno przestępstwo
kryminalne przeciwko prokuratorowi związanemu ze sprawą przeciwko mafii
paliwowej i inne niecodzienne zdarzenia związane z krakowskimi prokuratorami"
- powiedział prokurator Słupik.

Nie chciał jednak podać szczegółów, podkreślając, że nie ma jednoznacznych
dowodów na związek tych zdarzeń z przesłuchiwaniem świadka w aferze paliwowej.

"Nie wykluczam jednak, że sprawdza się naszą odporność na stresy w tej
sprawie. Gdyby tak było, to naszą odpowiedzią będzie dalsza determinacja w
prowadzeniu śledztwa" - powiedział prok. Słupik.

Jak dowiedziała się PAP z wiarygodnego źródła zbliżonego do organów ścigania,
chodzi o kradzież z włamaniem do domu jednego z prokuratorów z zespołu
śledczego do spraw mafii paliwowej, oraz zdarzenia związane z łącznością
telefoniczną.

W czwartek i piątek w Prokuraturze Apelacyjnej w Krakowie odbywało się
przesłuchanie na odległość świadka w śledztwie dotyczącym tzw. mafii paliwowej
Andrzeja Czyżewskiego z Niemiec. Pytani zadawali mu polscy prokuratorzy i
członkowie sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen. W czwartkowym
przesłuchaniu Czyżewskiego uczestniczył m.in. Grzesik.

Weekendowe zdarzenia są kolejnymi związanymi z osobami pojawiającymi się w
śledztwie dotyczącym PKN Orlen. W grudniu ubr. dokonano włamania do
podwarszawskiej willi b. szefa Agencji Wywiadu Zbigniewa Siemiąkowskiego.
Skradziono m.in. laptop. W października został napadnięty szef Prokuratury
Apelacyjnej w Warszawie Zygmunt Kapusta. Skradziono mu teczkę, w której
znajdował się m.in. notatnik, na który powoływał się przed komisją śledczą.
Także w październiku okradziono volvo należące do b. ministra skarbu Wiesława
Kaczmarka. Zginął laptop, w którym Kaczmarek miał dane związane z PKN Orlen.

Obserwuj wątek
    • henryk.log Re: Imperium kontratakuje:) 20.03.05, 20:19
      Dawajcie "na ratunek" "tego" "zbawcę" IV-tej RP ze spota TV!!! :))
    • basia.basia Re: Imperium kontratakuje:) 20.03.05, 20:20
      Blady strach padł na nasz establiszmęt:)

      info.onet.pl/1070735,11,item.html
      Skrót:

      "Czyżewski ujawnia, co zeznał podczas wideoprzesłuchania

      Andrzej Czyżewski, dwukrotnie przesłuchany w minionym tygodniu przez krakowskich
      prokuratorów, powiedział, że zeznawał m.in. na temat osób i struktur, które
      nieformalnie sprawowały władzę na Dolnym Śląsku i w Warszawie.
      (...)
      Czyżewski, dziś obywatel Niemiec, powiedział, że podczas piątkowego
      przesłuchania opisywał m.in. strukturę mafii paliwowej na Dolnym Śląsku,
      kierowaną przez nie żyjącego już Jeremiasza Barańskiego, zwanego Baraniną.

      "To jedna z lepiej zorganizowanych grup, bo wiele z tych osób to byli
      funkcjonariusze Wojskowych Służb Informacyjnych" - oświadczył.

      Jak relacjonował, na przesłuchaniu ujawnił nazwiska i strukturę ludzi, "o
      których można mówić, że są grupą sprawującą władzę we Wrocławiu". To m.in. byli
      współpracownicy enerdowskiej służby bezpieczeństwa Stasi.

      Według Czyżewskiego, Stasi do 1989 roku miała we Wrocławiu dobrze działającą
      siatkę, do której - jak twierdzi - należeli miejscowi notable, m.in. jeden z
      prominentów PZPR.

      Czyżewski powiedział też, że podał przesłuchującym nazwiska i strukturę
      nieformalnej grupy sprawującej władzę w Warszawie. Według niego, po wygranej SLD
      w wyborach we wrześniu 2001 roku, to ci ludzie decydowali, kto dostanie
      nominację na ministra sprawiedliwości, komendanta głównego policji, wiceministra
      finansów i wiceszefa Centralnego Biura Śledczego.

      Grupa ta była usytuowana "powyżej kierownictwa SLD". Według Czyżewskiego, już w
      październiku 2001 r. lekceważąco odnosili się oni do władz i domagali się
      szybkich decyzji, by mianować wskazane osoby na te stanowiska. Byli w kontakcie
      z Wiedniem i Jeremiaszem Barańskim - powiedział Czyżewski.
      (...)
      "Padło dużo nazwisk, nie tylko z lewicy, z prawicy, ale i ludzi z Unii Wolności,
      z Platformy Obywatelskiej" - powiedział poseł.

      "Jeśli wybory się odbędą jesienią, to społeczeństwo będzie miało zupełnie inną
      wiedzę co do dokonania swojego wyboru. Korupcja nie ma barwy" - podkreślił Aumiller.

      Czyżewski nie chciał powiedzieć, o których politykach UW i PO mówił w piątkowych
      zeznaniach.
      (...)
      Czyżewski powiedział, że przekazał krakowskim prokuratorom zebrane przez siebie
      dokumenty dotyczące posła Andrzeja Celińskiego. Wyraził też zdziwienie "tak
      silną nerwową reakcją" Celińskiego na jego czwartkowe zeznania.

      "Nie wiem, co zrobi Celiński, gdy dowie się o tym, czego dotyczyły zeznania w
      piątek. Dopiero teraz ma prawdziwe powody do zdenerwowania, gdy dowody trafiły
      na stół komisji" - powiedział.

      Podtrzymał, że przekazywał informacje o działalności mafii paliwowej
      Krzysztofowi Janikowi (SLD). Powiedział, że Janik otrzymał "19-21 stron
      dokumentów" nie bezpośrednio od niego, tylko za pośrednictwem szefa jednego z
      urzędów.
      (...)
      • trzecie.dno Masz wiadomość:) 20.03.05, 21:37
        Pzdr!
      • douglasmclloyd Degrengolada 20.03.05, 22:26
        basia.basia napisała:

        > Blady strach padł na nasz establiszmęt:)
        >
        > info.onet.pl/1070735,11,item.html
        > Skrót:
        >
        > "Czyżewski ujawnia, co zeznał podczas wideoprzesłuchania
        >
        > Andrzej Czyżewski, dwukrotnie przesłuchany w minionym tygodniu przez krakowskic
        > h
        > prokuratorów, powiedział, że zeznawał m.in. na temat osób i struktur, które
        > nieformalnie sprawowały władzę na Dolnym Śląsku i w Warszawie.
        > (...)
        > Czyżewski, dziś obywatel Niemiec, powiedział, że podczas piątkowego
        > przesłuchania opisywał m.in. strukturę mafii paliwowej na Dolnym Śląsku,
        > kierowaną przez nie żyjącego już Jeremiasza Barańskiego, zwanego Baraniną.
        >
        > "To jedna z lepiej zorganizowanych grup, bo wiele z tych osób to byli
        > funkcjonariusze Wojskowych Służb Informacyjnych" - oświadczył.
        >
        > Jak relacjonował, na przesłuchaniu ujawnił nazwiska i strukturę ludzi, "o
        > których można mówić, że są grupą sprawującą władzę we Wrocławiu". To m.in. byli
        > współpracownicy enerdowskiej służby bezpieczeństwa Stasi.
        >
        > Według Czyżewskiego, Stasi do 1989 roku miała we Wrocławiu dobrze działającą
        > siatkę, do której - jak twierdzi - należeli miejscowi notable, m.in. jeden z
        > prominentów PZPR.
        >
        > Czyżewski powiedział też, że podał przesłuchującym nazwiska i strukturę
        > nieformalnej grupy sprawującej władzę w Warszawie. Według niego, po wygranej SL
        > D
        > w wyborach we wrześniu 2001 roku, to ci ludzie decydowali, kto dostanie
        > nominację na ministra sprawiedliwości, komendanta głównego policji, wiceministr
        > a
        > finansów i wiceszefa Centralnego Biura Śledczego.
        >
        > Grupa ta była usytuowana "powyżej kierownictwa SLD". Według Czyżewskiego, już w
        > październiku 2001 r. lekceważąco odnosili się oni do władz i domagali się
        > szybkich decyzji, by mianować wskazane osoby na te stanowiska. Byli w kontakcie
        > z Wiedniem i Jeremiaszem Barańskim - powiedział Czyżewski.
        > (...)
        > "Padło dużo nazwisk, nie tylko z lewicy, z prawicy, ale i ludzi z Unii Wolności
        > ,
        > z Platformy Obywatelskiej" - powiedział poseł.
        >
        > "Jeśli wybory się odbędą jesienią, to społeczeństwo będzie miało zupełnie inną
        > wiedzę co do dokonania swojego wyboru. Korupcja nie ma barwy" - podkreślił Aumi
        > ller.
        >
        > Czyżewski nie chciał powiedzieć, o których politykach UW i PO mówił w piątkowyc
        > h
        > zeznaniach.
        > (...)
        > Czyżewski powiedział, że przekazał krakowskim prokuratorom zebrane przez siebie
        > dokumenty dotyczące posła Andrzeja Celińskiego. Wyraził też zdziwienie "tak
        > silną nerwową reakcją" Celińskiego na jego czwartkowe zeznania.
        >
        > "Nie wiem, co zrobi Celiński, gdy dowie się o tym, czego dotyczyły zeznania w
        > piątek. Dopiero teraz ma prawdziwe powody do zdenerwowania, gdy dowody trafiły
        > na stół komisji" - powiedział.
        >
        > Podtrzymał, że przekazywał informacje o działalności mafii paliwowej
        > Krzysztofowi Janikowi (SLD). Powiedział, że Janik otrzymał "19-21 stron
        > dokumentów" nie bezpośrednio od niego, tylko za pośrednictwem szefa jednego z
        > urzędów.
        > (...)

        Mafia SLD jest wszędzie. I ma jeden cel. Nakraść ile się da, a po nich choćby potop.
        • chilum Re: Degrengolada 22.03.05, 11:20

          Proszę o edytowanie postów.
          Nic nie uprawnia do wklejania całego tego do którego sę odnosisz.
          Netykieta obowiązuje Nas wszystkich.

          forum.gazeta.pl/forum/1904849,62605,1617503.html
    • t1s Re: Imperium kontratakuje:) 20.03.05, 21:25
      Następne kradzieże, i następne. Chyba widać już dobrze jakie są konsekwencje
      komisji śledczych, nie przyczyniają się one do ograniczenia przestępczości a
      przeciwnie, są jej źródłem.
      Rządy prawicy są groźne dla państwa, powstanie nowych komisji, zapowiadane już
      przez PiS i PO spowoduje trudny do wyobrażenia wzrost przestępczości, nikt nie
      będzie mógł czuć się bezpiecznie i nic nie da rady powstrzymać terroru napadów
      rabunkowych.
      Tylko rządy sld-pzpr są gwarancją spokoju, tylko one zapewnią społeczeństwu
      pewność, że kładąc się spać, nie obudzą się okradzeni z łóżka a policja będzie
      co najwyżej zajęta przeprowadzaniem staruszek przez jezdnię.
    • jak.babcie.kocham Kolejne autorytety Basi 20.03.05, 21:27
      - Czyżewski i Wieczerzak
      • t1s Re: Kolejne autorytety Basi 20.03.05, 21:48
        Autorytetem może zostać dopiero bohater, który nie ulegnie zgrai
        przesłuchujących go czekistów, nie puści pary z gęby i nie sypnie towarzyszy z
        sld i pd.
        Ci bohaterowie to Piwnik, Kuna, Żagiel i Kulczyk.
        • petrokles Re: Kolejne autorytety Basi 21.03.05, 00:11
          Prezio?
          p.
          • holota_gardlujaca_w_internecie Prezio niedlugo dolaczy do tego tow. (n/t) 21.03.05, 00:15
    • pedalik Tak bywa przy elektronicznej miniutaryzacji 20.03.05, 21:57
      Przy ciaglem zmiejszaniu wymiarow laptopow po prostu one znikaja.
    • voltaire4 te laptopy sa podstawiane imperium celowo chyba 20.03.05, 22:31
      Imperium moze po nie chodzic w ciemno.
      • douglasmclloyd W laptopie były poufne dane, poufne nie tajne 20.03.05, 22:59
        Stawiam na zdjęcia porno. Przez trzy lata musiało ich się trochę uzbierać.
        • voltaire4 Re: W laptopie były poufne dane, poufne nie tajne 20.03.05, 23:07
          No tak. Musialo ich sie tam nazwbierac zwlaszcza,ze czlonlkowie komisji nadaja
          sie glownie bardziej do ogladania pornosow niz na czlonlkow komisji.
          • douglasmclloyd Re: W laptopie były poufne dane, poufne nie tajne 20.03.05, 23:19
            voltaire4 napisał:

            > No tak. Musialo ich sie tam nazwbierac zwlaszcza,ze czlonlkowie komisji nadaja
            > sie glownie bardziej do ogladania pornosow niz na czlonlkow komisji.

            Do innych celów laptopa nie używa. Widział ktoś, żeby go miał w czasie
            posiedzenia komisji?
            • voltaire4 Re: W laptopie były poufne dane, poufne nie tajne 21.03.05, 00:19
              Na posiedzeniu komisji nie moga przeciez ogladac pornosow.
              • douglasmclloyd Re: W laptopie były poufne dane, poufne nie tajne 21.03.05, 01:22
                voltaire4 napisał:

                > Na posiedzeniu komisji nie moga przeciez ogladac pornosow.

                ;)
    • homosovieticus czy to może być prawdą? 20.03.05, 23:02
      ...GRÓB PAMIĘCI ORWELLA.

      Po dwóch latach, w czasie procesu z W. C. postanowiłem jeszcze raz odwiedzić
      archiwum. Kazano zaczekać w poczekalni. Przyszedł jakiś porucznik. - Co pan
      chce - Chcę przejrzeć akta M. C. Zastanowił się. -Dobrze, proszę poczekać.
      Wyszedł. Słyszała tą rozmowę starsza kobieta - woźna po prostu. Również wyszła.
      Po dłuższej chwili wraca z jakimś wojskowym, w stopniu kapitana. - Ten pan chce
      dostać się do akt Cimoszewicza, toż to nasz kandydat na prezydenta, minister.
      Kapitan zdecydował: Niestety nie otrzyma ich pan do wglądu, musi być zgoda
      szefa i prowadzi mnie do niego, przedstawiam się, mówię że byłem już tu kiedyś.
      Szef mnie nie poznaje, nic nie wie, nikomu akt MC nie udostępniał. W końcu
      jakby sobie mnie przypomniał, ale teraz nie może tych akt udostępnić. Po czym
      wypowiada takie słowa: Proszę pana w końcu te akta są niekompletne, bowiem w r.
      1968 (o ile pamiętam) przyszedł do nas rozkaz, aby powiadomić wszystkich
      wojskowych z wyższej szarży aby przybyli do archiwum, wzięli ze sobą, lub na
      miejscu przejrzeli je i... usunęli z nich niekorzystne dokumenty. Tak więc, z
      powodu niewygasłej jeszcze po latach u tej kobiety "czujności klasowej" przed
      wrogiem i szpiegiem - nie otrzymałem po raz wtóry akt, ale też dzięki temu
      dowiedziałem się dlaczego akta są niekompletne i dlaczego jedyny życiorys MC
      pisany jest w r. 1961. Wcześniejszego nie ma. Nie tylko chyba życiorysu.
      Dostały się do Orwelowskiego "grobu pamięci". W Sejmie kopie wielokrotnie
      powieliłem, przekazałem zaufanym ludziom, oczywiście p. Krzyżanowskiemu. Co z
      tych akt wynika? Marian Mikołaj Cimoszewicz ur. w 1917 r. w Ulianowsku. Po
      ukończeniu z przerwami szkoły podstawowej, do przyjścia bolszewików pracuje
      jako robotnik-brukarz. W 1939-40 jest już poborcą dostaw obowiązkowych w
      bolszewickim "Rejonpołnamzakie" w Wołkowysku. W końcu 40 r. pojawia się w
      parowozowni Białystok jako "seksot"- tajny donosiciel NKWD -jak zezna później
      świadek Ułas, (w dokumentach tej informacji brak). Potem w Armii Czerwonej. 24-
      06-1941 r. kończy szkołę podoficerską radiotechniczną w Rostowie n. Donem. W
      1941 r. przydzielony do Jedn. Spec. przy sztabie wojsk inż. Po dwóch latach
      skierowany do Wojska Polskiego - Armii Berlinga na kurs oficerów "oświatowych"
      czyli politycznych i otrzymał pierwszy stopień oficerski. "Do zakończenia
      wojny - napisał M. Cimoszewicz - byłem więc w aparacie polit. na stanowiskach
      od z-cy d-cy baterii, z-cy d-cy batalionu i z-cy d-cy 11 pułku piech. 4 DP
      włącznie. Po zakończeniu wojny w Informacji Wojskowej i WSW do stopnia
      pułkownika, w tym w latach 1951-54 szef Informacji Wojskowej w Wojskowej
      Akademii Technicznej. W 1955-57 ukończyłem lic. ogólnokształcące i maturę. Kurs
      WKDO przy wojsk. Akademii Polit. im F. Dzierżyńskiego". Moc odznaczeń, medali i
      orderów. Jednym słowem jeden z najbardziej zaufanych ludzi Bolszewii na Polskę.
      W WAT bardziej wierny bolszewikom niż Komendant WAT-u gen. Leoszenia, który
      kilku pracowników Akademii wybronił z łap "Polaka" - MC, jak później zeznają
      świadkowie. 5 listopada 1991 r., po konsultacji z prawnikiem i za namową
      jednego z dziennikarzy składam do Sądu Rejonowego w Białymstoku pozew przeciwko
      W. Cimoszewiczowi o zasądzenie od niego 100 mln. zł na rzecz fundacji PCK i
      ofiar terroru stalinowskiego. W załączeniu przekazałem kopie dokumentów,
      obszerne oświadczenie p. Jarosława Krzyżanowskiego i jego podałem jako świadka.
      Po kilku tygodniach, na prośbę p. Jarosława wnioskowałem o przeniesienie tej
      sprawy do Sądu Wojewódzkiego w Warszawie, z uwagi na wiek i trudności z
      dojazdem świadków do Białegostoku. Kończyła się "nasza" dwuletnia kadencja
      Sejmu. Wracam z W-wy do domu. Do tego samego przedziału wsiada poseł Czykwin,
      ma ze sobą jeszcze "ciepłą", tylko co wydaną książkę Marszałka Sejmu Mikołaja
      Kozakiewicza "Byłem Marszałkiem kontraktowego..." pokazuje str. 131 czytam: 6.
      07. 1989 godz. 9. 30 - wizyta wicemarszałka Fiszbacha, raczej rozpoznawcza.
      Mówimy o "okrągłym stole". Ze zdumieniem dowiaduję się od niego, że za tym
      stołem na 57 uczestników, aż 47 było żydami!...
      www.naszawitryna.pl/ksiazki_139.html
    • basia.basia Imperium kontratakuje - kulka w łeb... 22.03.05, 10:41
      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=59949
      Wszystkie k... ministra czyli jak rozmawia elita

      ŻW dotarło do zapisu podsłuchanej przez służby specjalne rozmowy byłego ministra
      skarbu z przyjacielem. Oto jej fragmenty.

      Oznaczenia w tekście:

      A: – wypowiedzi Andrzeja Chronowskiego

      M: – wypowiedzi Mirosława Borkowskiego

      A: – To komu – k... – zależy na tym, żeby wypchnąć te, k... (PZU?)? Kurna, bo na
      siłę już.

      M: – Żeby sprzedać?

      A: – No, na siłę to idzie teraz

      M: – Stary, to jest realizacja Belki i Kwasa (premiera i prezydenta – red.) z
      rozmów biznesowych i ustaleń, które były jeszcze sprzed pięciu lat. Nikogo
      innego na dzisiaj, bo AWS już nie jest... Znaczy ludzie z AWS-u to już nie są,
      tak jak był Marian (Krzaklewski – red.) i cała reszta. Ci, którzy się – k...wa –
      poskładali. I w tej sprawie tylko i wyłącznie Belka i okolice...

      A: – A to, jaki interes oni mają? K...wa, są powiązani gdzieś sk...syny? Co?!

      M: – Jasne, że są powiązani. Tak samo, jak masz – k...wa – całą sprawę związaną...

      A: – No ale to Eureko – kurna – jest związane – kurna – (w jakiejś części z
      Kościołem?) K...wa, niczego tu nie rozumiem.

      (...) A: – Ja pier..., ale w gó.. wdupiłem. Ja się nigdzie nie powinien żem
      znaleźć tam, gdzie się znalazłem, kurde.

      M: – Mówisz o Ministerstwie Skarbu?

      A: – W ogóle, kurna. Od wicemarszałka począwszy, wiesz? ! W ogóle od senatora
      począwszy – Mirek – wiesz? ! K...wa

      (...) A: – Ale teraz już nie mam wyjścia. Ja się nie cofnę, Mirek... bez względu
      – kurde – czym się to skończy dla mnie. Rodzinę zab... Wiesz, mam przyjaciół
      paru, którzy się nimi zaopiekują. Ja się pogodziłem już, że kulkę dostanę.

      M: – Nie widzę takiego na razie zagrożenia.

      M: – Z jakiego powodu ty myślisz, że kulkę dostaniesz?

      A: – Z tego względu, że oni – kurna Felek – nie dopuszczą do zeznań moich przed
      komisją śledczą. Mam takie poważ, poważne obawy, wiesz.

      (...) M: – Ni ch..., dziewięć miesięcy będą teraz – k...wa – siedzieć na dupie i
      nie oddadzą władzy, no.

      (...) M: – ... gdyby Kwas wtedy nie nalegał i nie rozprowadził tematu, to Miller
      do dzisiaj by, k...wa. Kto wypuścił Mi, Michnika z materiałami?

      A: – No ale to... To nie Michnik.

      A:– To na pewno Kwachu...

      M:– Kwachu wypuścił Michnika – k..wa – na Milera

      A: – No ale to... A na mnie kto wypuścił Wieczerzaka, kurna?!

      M: – No, kto?

      (...) M: – Chociaż dzisiaj panuje przekonanie, wczoraj w tym SLD, jak słyszałem,
      się pytałem ludzi, którzy – k...wa – tam w środku byli, że jest już y, y syndrom
      wisielca – k...wa – że lepiej y nim powieszą, to – k...wa – jeszcze starać się
      parę miesięcy pobawić, a najlepiej – k...wa – jeszcze po, tak pozabezpieczać,
      ile się da.

      A: – ... kasę...

      M: – A część ludzi – k...wa – myśli o poważnym wycofaniu się z polityki.

      A: – Hy... No ja na pewno, kurde.

      (...) M: – Jest ch..., bo... nawet... widzisz, dzisiaj nikt, k...wa...

      (...) M: – Nikt samodzielnie nie działał. I działali tylko i wyłącznie –
      prawdopodobnie, nikt się do tego wprost nie przyznał – poprzez wpływy Ungiera na
      WSI, i tutaj pociągali za sznurki, a z drugiej strony w ABW ludzie (Milera,
      no?). I tak były to przez ostatnie pięć lat prowadzone sprawy. I dzisiaj
      incydentalnie coś wyciągają i z czegoś się tłumaczą... tych oficerków, k...wa...
      co prowadzili – k...wa – jeb... w zależności od tego, co chcą uzyskać i biorą
      takie materiały, no.

      A: – Myślisz, że WSI się opiera tylko na starych czy mają też jakichś
      wyszkolonych – kurde – młodych?

      M: – Mają młodych.

      A: – K...wa...

      M: Młodych, którzy – k...wa – dla idei, dla pieniędzy pracują, dla kariery
      pracują... wiesz, dla wyjazdu do Stanów na, na Westpoint na praktykę, na... i...
      A, i do siedziby NATO.

      A: – I media też mają opanowane w jakiejś części, tak?

      M: – Więc... A oczywiście, że... części? ! Nie ma niezależnych mediów dzisiaj.

      (...) M:– A to – k...wa – mord polityczny na taką skalę, to, to, wiesz... I nie
      mogą cię zrobić tak, jak zrobili tego b... No, jak mu tam – k....wa – było? ...

      A: – Marka Papałę.

      M: – Dębskiego.

      A: – Czy Dębskiego. Marka Papałę – kurde – też...

      M:– Pap... Ale Dębski miał kontakty z półświatkiem, a ty – k...wa – nie miałeś
      żadnych kontaktów. Dębski był – k...wa – na układach z półświatkiem i dlatego
      dostał kulkę w łeb. A półświatek to byli – k...wa – dawni agenci – k...wa –
      wojskowi z – jak to się mówi – z PRL-u. Znaleźli się w nowej rzeczywistości,
      zarabiali pieniądze... posuwali się do wszystkiego tego, co robili kiedyś na...

      (...) M: Twoje życie jest cenniejsze – k....wa – od PZU, bo za chwilę ch... wie
      kto to rozprowadzi (i w jaki? ) sposób, i nie będziesz miał na to żadnego
      wpływu. A nie będą... Jak zrobią dzisiaj z ciebie y oszołoma, to – k...wa – nikt
      nie będzie słuchał twoich racjonalnych argumentów za rok czy za dwa lata. Więc
      przede wszystkim ty masz – k...wa – rodzinę i dzieci, i tego pilnuj. Laskę kładź
      na to. Jeśli jest zagrożenie, połóż się do szpitala, nie zeznawaj przed żadną –
      k...wa – komisją.

      (...) M: – Weź, rozważ. To twoje życie. Masz dzieci, masz piękną żonę, masz
      wspaniałe dzieci, masz wspaniałą rodzinę i – k...wa – warto żyć, żeby nawet nie
      krzywdzić ich.

      A: – Im się krzywda nie może stać, bo to, wiesz...

      M – Andrzej, krzywda to by się stała, jak ciebie by nie było. To jest największa
      krzywda...

      A: – Poradzą sobie.

      M: – K...wa... Andrzej, nie poradzą sobie! Ty jesteś ojciec, ty jesteś dla nich
      najważniejszy! I nie mów tak, k...wa! I nie warto umierać za PZU, k...wa!

      Data: 2005-03-22
      • klip-klap medialne straszenie 22.03.05, 11:50
        Interesujaca metoda zastraszenia swiadkow. Ten dobor fragmentow w ktorych mamy i
        uwiarygodnienie sie ZW(ze niby oni to sa te wolne media) i kulki. Kto po takim
        czyms bedzie chcial powiedziec prawde przed komisja?
    • basia.basia Re: Imperium kontratakuje:) 24.03.05, 12:16
      Za ŻW:

      Afera PZU – okradli dziennikarza

      Wizyty agentów, dziwne kradzieże, obawa podsłuchu – to życie dziennikarza
      Persona Smitha, od kiedy pisze o aferze PZU.

      Wczoraj „Rzeczpospolita” opublikował tekst, którego współautorem jest Person
      Smith (redaktor naczelny miesięcznika Poland Monthly) pt. „Miliony od
      niemieckich bankierów”. Napisano w nim, że Władysław Jamroży i Grzegorz
      Wieczerzak, byli prezesi PZU mogli przyjąć 6,5 mln dolarów łapówki od Deutsche
      Banku za pomoc we wrogim przejęciu BIG Banku Gdańskiego. Było to w 2000 roku, w
      kluczowej fazie wojny o PZU.

      Kilka dni przed publikacją, 14 marca, gdy Person Smith wrócił do domu przeżył
      szok. Jego mieszkanie, było okradzione i zdemolowane. Złodzieje zabrali
      dokumenty dotyczące PZU i laptopa. Na szczęście Smith przechowywał w domu tylko
      kopie materiałów, które trzymał też w wielu innych „bezpiecznych miejscach”.

      Według policji włamywacze mogli szukać informacji o tym czego będzie dotyczyć
      przygotowywana przez Smitha publikacja. Kiedy tekst już się ukazał, poruszył
      posłów z komisji śledczej ds. PZU. – Zwrócimy się do autorów o dokumenty na
      podstawie których go napisali – mówi Przemysław Gosiewski (PIS) z komisji ds. PZU.

      – Po tych rewelacjach o łapówkach wszczęliśmy śledztwo. Postanowiliśmy też, że
      nad sprawą będzie pracowało pięciu prokuratorów – mówi Krzysztof Trynka,
      rzecznik prokuratury w Gdańsku.

      Smith jest ekspertem od spraw związanych z PZU. Władysław Jamroży obawiał się
      jego wiedzy. Zdobył nawet w tajemniczy sposób schemat sporządzony przez Smitha a
      dotyczący wypływu pieniędzy z PZU. Znajduje się on w pamiętniku Jamrożego. Były
      prezes PZU został opisany przez Smitha w tekście z 2003 roku pt. „Tajne konta
      Jamrożego i Wieczerzaka”.

      Po tej publikacji dziennikarza zaczeli nachodzić agenci służb specjalnych, by
      ujawnił swoje źródła informacji. Smith odmówił. Od tej pory jednak nie korzysta
      z telefonu komórkowego z obawy przed inwigilacją.

      Data: 2005-03-24
      • michal00 Re: Imperium kontratakuje:) 24.03.05, 12:22
        To wyglada na bujde. Potezny Jamrozy gnebi Smitha, a sam nie potrafi sie
        obronic przed odsiadka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka