Dodaj do ulubionych

Ostateczne dowody na nieistnienie Boga...

IP: *.vic.bigpond.net.au 22.06.02, 07:36
... chrzescijan (w tym katolikow), muzulmanow, zydow itp. itd.
1. Jesli Bog wasz by istnial, to jako Wszechpoteznemu, Wszechobecnemu
i Wszechwiedzacemu nie byli by mu potrzebni zadni posrednicy! Ani aniolowie,
ani swieci, ani kler z papiezem na czele. Pytam sie wiec, po co katolikom,
anglikanom, luteranom, muzulmanom, zydom czy SJ ta cala ich ziemska
organizacja? Wasze Krolestwo jest przeciez NIE z tego swiata!
Pan (Jahweh czy Allach), jak chce, i jesli istnieje, to sie przeciez
z kazdym czlowiekiem bez trudu porozumie...
Istnienie kosciolow, wyznan, sekt, kultow itp. to dla mnie najlepszy dowod,
ze waszego Boga po prostu NIE ma! Sami sobie go "wytworzyliscie"
jako "byt wirtualny" w swej imaginacji, po czym straciliscie kontrole nad
tym wytworem waszych w 100% materialnych mozgow...
2. Drugim niezbitym dowodem na nieistnienie waszego Boga jest fakt,
ze jesli istnieje tylko jeden Prawdziwy Bog, to moze On miec tylko jeden
Prawdziwy Kosciol. Istnienie wielu, zwalczajacych sie wzajemnie kosciolow
(konflikty katolicy-protestanci, katolicy-prawoslawni, muzulmanie-zydzi,
muzulmanie-chrzescijanie i wreszcie zydzi-chrzescijanie) dowodza, ze
takowego kociola po prostu NIE ma, i nigdy nie bylo.
Albowiem Kosciol Prawdziwy dawno by juz zwyciezyl, z Pomoca Boza... ;)
Tak wiec istnienie wielu kosciolow, ktore sa w permanentnym konflikcie
(ostatnio konflikt hinduistow z muzulmanami o malo co sie nie
przerodzil w wojne nuklearna) dowodzi, ze takowego Boga NIE ma.
3. Powyzsze nie wyklucza istnienia tzw. Pierwszego Sprawcy, czyli
Istoty Doskonalej, Omnikreatora, ktora moze byc np. za tzw. Big Bang.
Niemniej, owa Istota najwyrazniej NIE jest zainteresowana tym, co sie
dzieje obecnie i od tysiecy lat na naszej ziemii. NIE jest to wiec ow
"bog" chrzescijan, muzulmanow czy zydow... Modlicie sie wiec do
bytu nieistniejacego realnie, tworzycie sobie bardzo niedoskonala
proteze szczescia, gorsza niz alkohol czy narkotyki, bo dzialajaca
wolno i niemalze bezobjawowo, ale bardzo skutecznie zatruwajaca wasze
mozgi. Zal mi was, bo wiara religijna to najpowszechniejsza
i najpowazniejsza choroba umyslowa... ;(
Kagan
Obserwuj wątek
    • Gość: krak Re: Ostateczne dowody na nieistnienie Boga... IP: 2.4.STABLE* / 192.168.3.* 22.06.02, 09:03
      Skończony MATOLE !!! To jest post "wydarzenia w kraju"
      Spierdalaj z tego forum. Już wszyscy mamy dość tego debila
      • Gość: Pipin-2 Re: Ostateczne dowody na nieistnienie Boga... IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 22.06.02, 11:49
        Gość portalu: krak napisał(a):

        > Skończony MATOLE !!! To jest post "wydarzenia w kraju"
        > Spierdalaj z tego forum. Już wszyscy mamy dość tego debila

        No to jest prawdziwa katolicka odpowiedz.....)))
        • Gość: Wh Rower # 16 IP: *.acn.waw.pl 22.06.02, 12:23
          W reakcji na kościelną formację
          Pipka z "Racji" zaczął agitację
          Na rzecz ateizmu
          I egoteizmu
          I formację zmienił w deformację
        • Gość: Kagan Re: Ostateczne dowody na nieistnienie Boga... IP: *.vic.bigpond.net.au 23.06.02, 02:36
          Gość portalu: Pipin-2 napisał(a):

          > Gość portalu: krak napisał(a):
          >
          > > Skończony MATOLE !!! To jest post "wydarzenia w kraju"
          > > Spierdalaj z tego forum. Już wszyscy mamy dość tego debila
          >
          > No to jest prawdziwa katolicka odpowiedz.....)))
          W/g zalecen Ojca Sw... ;)


    • Gość: sar Re: Ostateczne dowody na nieistnienie Boga... IP: *.prem.tmns.net.au 22.06.02, 13:08
      No i mamy, taaki inteligentny i utytulowany Kagan, a jakos nie moze wyjsc ponad
      koncepcje osobowego ( katolicko- zydowskiego- chrzescianskiego i jakiego tam
      jeszcze...) Boga!!.
      Przestan sie kompromitowac, Kagan . poczytaj troche NEW AGE ( to na poczatek)a
      potem zacznij myslec!! TO w koncu Ty a nie kto inny powolywales sie na
      niejakiego profesora Hawkins"a. Jesli jestes az taki niewierzacy to dlaczego
      powolujesz se na autorytety ( w koncu to Hawkins jest autorytetem , nie Kagan)
      ktore sa osobami gleboko wierzacymi w Boga???!! NO, dlaczego??? troche
      konsekwencji szanowny, samozwanczy ontologu!!

      Wyglada na to ze tak na prawde to nie wiesz o czym piszesz, ot tak sobie
      filozofujesz!!!
      Moze wiec zacznij byc filozofem a nie jakims tam pretensjonalnym polonista i
      rob to dobrze, przekonywujaco!! Jednak nie przekonywujaca na poziomie
      przedszkola, na Boga...

      Albo sie w koncu zamkinij!!!
      • Gość: KAGAN Wiara Hawkinsa IP: *.vic.bigpond.net.au 23.06.02, 03:35
        Gość portalu: sar napisał(a):
        (...)
        TO w koncu Ty a nie kto inny powolywales sie na
        niejakiego profesora Hawkins"a. Jesli jestes az taki niewierzacy to dlaczego
        powolujesz se na autorytety ( w koncu to Hawkins jest autorytetem , nie Kagan)
        ktore sa osobami gleboko wierzacymi w Boga???!! NO, dlaczego??? troche
        konsekwencji szanowny, samozwanczy ontologu!
        K: Jesli Hwakins wierzy w Boga, to chyba NIE w tego Boga
        katolikow czy chrzescijan. Wychodziloby przeciez, ze jesli Hawkins jest
        stworzony na "obraz i podobienstwo owego "Boga", to ow
        "Bog", tez, jesli ma sie wyproznic, to potrzebuje On do
        tego pomocy pielegniarek, jak ow nieszczesny prof. Hawkins:
        calkiem lotny umysl zamkniety w niemalze calkowicie niesprawnym ciele!
        Tak wiec albo ten "Bog" katolikow i chrzescijan to niesprawny inwalida,
        albo tez wyrafinowany sadysta, przy ktorym Szatan to niemalze wzor
        milosierdzia i dobroci... ;)
        Kagan
        • Gość: Sar Re: Wiara Hawkinsa IP: *.prem.tmns.net.au 25.06.02, 10:18
          Gość portalu: KAGAN napisał(a):

          > Gość portalu: sar napisał(a):
          > (...)
          > TO w koncu Ty a nie kto inny powolywales sie na
          > niejakiego profesora Hawkins"a. Jesli jestes az taki niewierzacy to dlaczego
          > powolujesz se na autorytety ( w koncu to Hawkins jest autorytetem , nie Kagan)
          > ktore sa osobami gleboko wierzacymi w Boga???!! NO, dlaczego??? troche
          > konsekwencji szanowny, samozwanczy ontologu!
          > K: Jesli Hwakins wierzy w Boga, to chyba NIE w tego Boga
          > katolikow czy chrzescijan. Wychodziloby przeciez, ze jesli Hawkins jest
          > stworzony na "obraz i podobienstwo owego "Boga", to ow
          > "Bog", tez, jesli ma sie wyproznic, to potrzebuje On do
          > tego pomocy pielegniarek, jak ow nieszczesny prof. Hawkins:
          > calkiem lotny umysl zamkniety w niemalze calkowicie niesprawnym ciele!
          > Tak wiec albo ten "Bog" katolikow i chrzescijan to niesprawny inwalida,
          > albo tez wyrafinowany sadysta, przy ktorym Szatan to niemalze wzor
          > milosierdzia i dobroci... ;)
          > Kagan

          No wreszcie sie dowiedzialam istnieniu jakiegoz to bytu "boskiego" zaprzeczasz.
          No, to jak, Bog Hawkinsa istnieje, a moj Bog nie ??( jesli np. nie jestem
          chrzescjanka, ani muzulmanka, ani innych religii nie wyznaje, a wierze w
          istnienie Boga).
          Czy moze jakis jednak Bog istnieje tylko interpretacje narzucane przez religie
          nie wytrzymuja pewnych argumentow ( przy ,pewnych,oczywiscie, zalozeniach)???
          • Gość: Kagan Re: Wiara Hawkinsa IP: *.its.monash.edu.au / *.lib.monash.edu.au 25.06.02, 10:27
            Gość portalu: Sar napisał(a):

            > Gość portalu: KAGAN napisał(a):
            >
            Gość portalu: sar napisał(a):
            (...)
            TO w koncu Ty a nie kto inny powolywales sie na niejakiego profesora Hawkins"a.
            Jesli jestes az taki niewierzacy to dlaczego
            powolujesz se na autorytety ( w koncu to Hawkins jest autorytetem , nie Kagan)
            ktore sa osobami gleboko wierzacymi w Boga???!! NO, dlaczego??? troche
            konsekwencji szanowny, samozwanczy ontologu!
            K: Jesli Hwakins wierzy w Boga, to chyba NIE w tego Boga
            katolikow czy chrzescijan. Wychodziloby przeciez, ze jesli Hawkins jest
            stworzony na "obraz i podobienstwo owego "Boga", to ow "Bog", tez, jesli ma sie
            wyproznic, to potrzebuje On do tego pomocy pielegniarek, jak ow nieszczesny prof.
            Hawkins: calkiem lotny umysl zamkniety w niemalze calkowicie niesprawnym ciele!
            Tak wiec albo ten "Bog" katolikow i chrzescijan to niesprawny inwalida,
            albo tez wyrafinowany sadysta, przy ktorym Szatan to niemalze wzor
            milosierdzia i dobroci... ;)
            Kagan
            >
            > No wreszcie sie dowiedzialam istnieniu jakiegoz to bytu "boskiego" zaprzeczasz.
            > No, to jak, Bog Hawkinsa istnieje, a moj Bog nie ??( jesli np. nie jestem
            > chrzescjanka, ani muzulmanka, ani innych religii nie wyznaje, a wierze w
            > istnienie Boga).
            > Czy moze jakis jednak Bog istnieje tylko interpretacje narzucane przez religie
            > nie wytrzymuja pewnych argumentow ( przy ,pewnych,oczywiscie, zalozeniach)???
            K: Taki Bog, Bog Deistow, nie ma nic wspolnego z prymitywnymi bozkami judaistow,
            islamistow czy tez chrzescijan...
            Nie wtraca sie On do spraw ziemskich, nie karze i nie wynagradza,
            nie potrzebuje modlitw, kosciolow i kleru. Jest wiec, z punktu
            widzenia biznesu, calkowicie bezuzyteczny... Na nim szmalu sie
            nie zbije, a na takiej parce Jeszu-Miriam niejeden klecha sie
            niezle oblowil: Wojtyla, Jankowski, Rydzyk itp. itd.... ;)
            • Gość: Kagan Re: Wiara Hawkinsa IP: *.tlsa.pl 25.06.02, 11:04
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > Gość portalu: Sar napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: KAGAN napisał(a):
              > >
              > Gość portalu: sar napisał(a):
              > (...)
              > TO w koncu Ty a nie kto inny powolywales sie na niejakiego profesora Hawkins"a.
              >
              > Jesli jestes az taki niewierzacy to dlaczego
              > powolujesz se na autorytety ( w koncu to Hawkins jest autorytetem , nie Kagan)
              > ktore sa osobami gleboko wierzacymi w Boga???!! NO, dlaczego??? troche
              > konsekwencji szanowny, samozwanczy ontologu!
              > K: Jesli Hwakins wierzy w Boga, to chyba NIE w tego Boga
              > katolikow czy chrzescijan. Wychodziloby przeciez, ze jesli Hawkins jest
              > stworzony na "obraz i podobienstwo owego "Boga", to ow "Bog", tez, jesli ma sie
              >
              > wyproznic, to potrzebuje On do tego pomocy pielegniarek, jak ow nieszczesny pro
              > f.
              > Hawkins: calkiem lotny umysl zamkniety w niemalze calkowicie niesprawnym ciele
              > !
              > Tak wiec albo ten "Bog" katolikow i chrzescijan to niesprawny inwalida,
              > albo tez wyrafinowany sadysta, przy ktorym Szatan to niemalze wzor
              > milosierdzia i dobroci... ;)
              > Kagan
              > >
              > > No wreszcie sie dowiedzialam istnieniu jakiegoz to bytu "boskiego" zaprzec
              > zasz.
              > > No, to jak, Bog Hawkinsa istnieje, a moj Bog nie ??( jesli np. nie jestem
              > > chrzescjanka, ani muzulmanka, ani innych religii nie wyznaje, a wierze w
              > > istnienie Boga).
              > > Czy moze jakis jednak Bog istnieje tylko interpretacje narzucane przez rel
              > igie
              > > nie wytrzymuja pewnych argumentow ( przy ,pewnych,oczywiscie, zalozeniach)
              > ???
              > K: Taki Bog, Bog Deistow, nie ma nic wspolnego z prymitywnymi bozkami judaistow
              > ,
              > islamistow czy tez chrzescijan...
              > Nie wtraca sie On do spraw ziemskich, nie karze i nie wynagradza,
              > nie potrzebuje modlitw, kosciolow i kleru. Jest wiec, z punktu
              > widzenia biznesu, calkowicie bezuzyteczny... Na nim szmalu sie
              > nie zbije, a na takiej parce Jeszu-Miriam niejeden klecha sie
              > niezle oblowil: Wojtyla, Jankowski, Rydzyk itp. itd.... ;)

    • Gość: Rysy kagan jest glupi oto dowod IP: *.client.attbi.com 22.06.02, 14:39
      bo przeciez bog stworzyl go na wzor i podobienstwo swoje.
      no wiec jak taki glupi jak kagan moze miec boga?
      no nie moze i nie ma co udowadnia nam uzywajac wile wiecej bitow niz ja.

      Kaganie udowadniajac ze nie ma boga dla ciebie odowadniasz powyzsze
      stwierdzenie.

      ciekawe gdzie u ciebie przebiega granica wiedzy miedzy dzilem boga a
      niepoznawalnym?
      • Gość: Kagan Re: kagan jest glupi oto dowod IP: *.vic.bigpond.net.au 25.06.02, 04:10
        Gość portalu: Rysy napisał(a):
        > bo przeciez bog stworzyl go na wzor i podobienstwo swoje.
        > no wiec jak taki glupi jak kagan moze miec boga?
        > no nie moze i nie ma co udowadnia nam uzywajac wile wiecej bitow niz ja.
        K: Atakujac mnie ad personam tylko jeszcze bardziej poparles ma teze.
        Nie macie racjonalnch kontrargumentow, wiec atakujecie ma osobe... :(
        WSTYYD!
    • Gość: Julek Re: Ostateczne dowody na nieistnienie Boga... IP: 5.2.1R1D* / *.wolf.dialup.pol.co.uk 22.06.02, 16:33
      Ktos, ma swoj poglad ne jakas sprawe i mysle, ze ma prawo ten poglad obwiescic
      swiatu, przytaczajac swoje argumenty, sluszne wedlug niego, na ten temat.
      Jezeli ktos inny nie zgadza sie z tym pogladem, to ma prawo, przytoczyc wlasne
      kontr-argumenty, a nie nazywac tego kogos, kto ma inne pogledy od naszych,
      glupcem, debilem itp. Na tym polega dyskusja, wedlug mnie.
      Jako ateista nie zawsze, jednak, zgadzam sie z pogladami Kagana, to przyznaje
      ze On (Kagan) porusza bardzo kontrowersyjne tematy, czesto, uwazam, tulko po to
      aby wywolac wymiane zdan i zwrocic uwage na siebie. Pozdrawiam
      • Gość: Ania Re: Ostateczne dowody na nieistnienie Boga... IP: *.upc.chello.be 22.06.02, 16:35
        Gość portalu: Julek napisał(a):

        > Ktos, ma swoj poglad ne jakas sprawe i mysle, ze ma prawo ten poglad obwiescic
        > swiatu, przytaczajac swoje argumenty, sluszne wedlug niego, na ten temat.
        > Jezeli ktos inny nie zgadza sie z tym pogladem, to ma prawo, przytoczyc wlasne
        > kontr-argumenty, a nie nazywac tego kogos, kto ma inne pogledy od naszych,
        > glupcem, debilem itp. Na tym polega dyskusja, wedlug mnie.
        > Jako ateista nie zawsze, jednak, zgadzam sie z pogladami Kagana, to przyznaje
        > ze On (Kagan) porusza bardzo kontrowersyjne tematy, czesto, uwazam, tulko po to
        >
        > aby wywolac wymiane zdan i zwrocic uwage na siebie. Pozdrawiam


        Nie on jeden.Ja tez pozdrawiam.

        • Gość: Kagan Re: Ostateczne dowody na nieistnienie Boga... IP: *.vic.bigpond.net.au 23.06.02, 02:47
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          Gość portalu: Julek napisał(a):
          Ktos, ma swoj poglad ne jakas sprawe i mysle, ze ma prawo ten poglad
          obwiescic swiatu, przytaczajac swoje argumenty, sluszne wedlug niego, na ten
          temat. Jezeli ktos inny nie zgadza sie z tym pogladem, to ma prawo, przytoczyc
          wlasne kontr-argumenty, a nie nazywac tego kogos, kto ma inne pogledy od naszych,
          glupcem, debilem itp. Na tym polega dyskusja, wedlug mnie.
          Jako ateista nie zawsze, jednak, zgadzam sie z pogladami Kagana, to
          przyznaje ze On (Kagan) porusza bardzo kontrowersyjne tematy, czesto, uwazam,
          tulko po to aby wywolac wymiane zdan i zwrocic uwage na siebie. Pozdrawiam
          K: Mnie na uwadze nie zalezy, bo na ogol jestem atakowany ad personam
          i oblewany wirtualnym gownem...
          Ja tylko chce wywolac dyskusje na temat religii, bo katolicka
          wiekszosc jest treligijna tylko z przyzwyczajenia. Tak naprawde,
          to olbrzymia wiekszosc ludzi to czysci materialisci...
          Tylko o tym nie wiedza, bo wiekszosc czasu zajmuje im gromadzenie
          dobr doczesnych...

          A: Nie on jeden.Ja tez pozdrawiam.
          K: I ja tez pozdrawiam! ;)

          >

    • Gość: Kraken Re: Ostateczne dowody na nieistnienie Boga... IP: *.ipt.aol.com 22.06.02, 16:37
      KAGANIE-PRZYZNAJE CI 110% RACJI!!!
      Nie chce tu przelewac calosci twej wypowiedzi z ktorej KAZDA litera sie
      zgadzam,chcialbym tylko nieco ja uzupelnic-to nie ludzie stworzyli boga-tylko
      garstka cwaniakow zwanych nastepnie kaplanami od Abrahama(pierwotnie Abrama)
      poczawszy,ktora w ten wlasnie nieskomplikowany a jakze skuteczny sposob
      podporzadkowala sobie ciemnote,tworzac jednoczesnie bardzo wygodny i lukratywny
      sposob na zycie,ZA NIC NIE PRZYJMUJAC ODPOWIEDZIALNOSCI(wszak niezbadane sa
      wyroki panskie-tylko skoro kurwa ich mac sa niezbadane-TO PO JAKIEGO CHUJA
      POTRZEBNI SA KAPLANI???Ale to pytanie jest zbyt trudne dla naprawde wielu ludzi-
      a wszczegolnosci dla rozszczekanych "polskich katolikow")-i pomyslec,ze pomimo
      uplywu TYSIACLECI ten plugawy system nadal FUNKCJONUJE(i nawet ma sie calkiem
      dobrze),a nad Wisla SZCZEGOLNIE DOBRZE dzieki polskiej wrodzonej glupocie!!
      Wiara w tego krwiozerczego plugawego "creatora" potrzebna jest tylko LUDZIOM
      SLABYM,ktorzy wlasnie w tej "istocie" upatruje remedium na swe bolaczki,przed
      ktora moga wyplakiwac swe zale i zawiedzione nadzieje(zamiast wziac sie w
      garsc),do ktorej moga zanosic swe zalosne nieskuteczne modly o powodzenie
      kolejnego planowanego lajdactwa-wszak to takie wygodne,miec przed kim sie
      wyzalic,tudziez komu przypisac zarowno swe niepowodzenia,jak i sukcesy!
      Zastanwiajace jest tylko,ze w dobie szalonego rozwoju nauki(wiec dziedziny
      stricte racjonalnej)mozliwe sa jeszcze postawy pelne mistycznej czci dla blizej
      nieokreslonej istoty,i naiwna wiara,ze wsrod miliardow galaktyk oraz tryliardow
      gwiazd istota owa szczegolnie "umilowala" rodzaj ludzki,a raczej stworzyla
      czleka na swe wlasne podobienstwo(biorac pod uwage niedoskonalosc organizmu
      ludzkiego-musial byc to BARDZO CHUJOWY STWORCA)

      A POZA TYM CZAS NAJWYZSZY ZJAC WRESZCIE TO GOWNO ZE SCIAN W URZEDACH
      PUBLICZNYCH RZECZPOSPOLITEJ POMROCZNEJ!!
      • Gość: Kagan Re: Ostateczne dowody na nieistnienie Boga... IP: *.vic.bigpond.net.au 23.06.02, 02:49
        Jako czlek ostrozny, przyznaje ci 99.99999999999999999999999999999% racji!
        Pozdr.
        Kagan
        PS: W ponad 100% zgadzam sie z Toba, ze religia to proteza szczescia dla ludzi
        o slabym charakterze... ;(
    • Gość: Marcel Kagan jesteś monotematyczny IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.02, 18:22
      Ty nie masz jakichś innych zainteresowań? Nudne już się zrobiły te dowody.
      Jest Bóg czy nie ma - ani tym się nie najesz, ani pieniędzy nie zarobisz.
      Takie tam tumanienia.
      • Gość: ? Re: Kagan jesteś monotematyczny IP: *.15.tuwien.teleweb.at 22.06.02, 19:19
        Gość portalu: Marcel napisał(a):

        > Ty nie masz jakichś innych zainteresowań? Nudne już się zrobiły te dowody.
        > Jest Bóg czy nie ma - ani tym się nie najesz, ani pieniędzy nie zarobisz.
        > Takie tam tumanienia.

        Pisanie takie ma bardzo wielki sens,chociaz nazwales to "takie tam
        tumanienie".Poniewaz do ludzi ktorzy rzadko uzywaja rozumu jedynie wielokrotne
        powtarzanie oczywistych twierdzen zostawia jakis slad w swiadomosci.Religje od
        tysiecy lat stosuja ta metode do wpojenia w ludzka swiadomosc totalna bzdure
        ktora ubezwlasnowalnia wierzacych robiac z nich bezkrytyczne narzedzia w rekach
        kaplanow(oprychow).
        • Gość: Kagan Re: Kagan jesteś monotematyczny IP: *.vic.bigpond.net.au 23.06.02, 02:51
          Gość portalu: ? napisał(a):

          > Gość portalu: Marcel napisał(a):
          >
          > > Ty nie masz jakichś innych zainteresowań? Nudne już się zrobiły te dowody.
          > > Jest Bóg czy nie ma - ani tym się nie najesz, ani pieniędzy nie zarobisz.
          > > Takie tam tumanienia.
          >
          > Pisanie takie ma bardzo wielki sens,chociaz nazwales to "takie tam
          > tumanienie".Poniewaz do ludzi ktorzy rzadko uzywaja rozumu jedynie wielokrotne
          > powtarzanie oczywistych twierdzen zostawia jakis slad w swiadomosci.Religje od
          > tysiecy lat stosuja ta metode do wpojenia w ludzka swiadomosc totalna bzdure
          > ktora ubezwlasnowalnia wierzacych robiac z nich bezkrytyczne narzedzia w rekach
          > kaplanow(oprychow).
          K: ZGODA! I poniewaz NIE jestem ksiedzem, wiec mi specjalnie
          na pieniadzach nie zalezy...
          Kagan z pozdr. :)
      • Gość: Kraken Re: Kagan jesteś monotematyczny IP: *.ipt.aol.com 22.06.02, 19:22
        Gość portalu: Marcel napisał(a):

        > Ty nie masz jakichś innych zainteresowań? Nudne już się zrobiły te dowody.
        > Jest Bóg czy nie ma - ani tym się nie najesz, ani pieniędzy nie zarobisz.
        > Takie tam tumanienia.

        -Kr.No z tymi pieniedzmi i najedzeniem sie dyskutowalbym-popatrz na przecietnego
        polskiego klecha(juz o Jankowskim wspominac nie warto)-ze tez kurwa czlowiek
        musial studiowac cos tak nieprzydatnego jak budownictwo wodne i ogolne,nie trzeba
        to bylo isc do seminarium(ze czasem dupa bolalaby-nic to)-a kwestia wiary jest
        tylko sprawa wtorna-liczy sie tylko biznes!!
        • Gość: emig-tka Re: Kagan jesteś monotematyczny IP: *.proxy.aol.com 22.06.02, 19:26
          Czy jest cos w tym zlego ze Polska zaczyna miec prawdziwych gospodarzy zamiast
          komunistycznych wlodarzy gdzie wszystko przynosilo straty. Teraz sie komucha
          lezka w oku kreci ze oni gospodarzyc nie umieja a mowe miejsca pracy dla
          naiwnych tworza na wysypiskach smieci. Socjalizm to wielki niewypal.
          • Gość: Kraken Re: Kagan jesteś monotematyczny IP: *.ipt.aol.com 22.06.02, 19:58
            Gość portalu: emig-tka napisał(a):

            > Czy jest cos w tym zlego ze Polska zaczyna miec prawdziwych gospodarzy zamiast
            > komunistycznych wlodarzy gdzie wszystko przynosilo straty. Teraz sie komucha
            > lezka w oku kreci ze oni gospodarzyc nie umieja a mowe miejsca pracy dla
            > naiwnych tworza na wysypiskach smieci. Socjalizm to wielki niewypal.


            -Kr. no,oczywiscie-pod (nie)rzadami "wspanialej" prawicy kraj ten wrecz mlekiem
            i miodem plynie-ROZSMIESZASZ MNIE!!"prawdziwi" gospodarze-a to dobre!!!
          • Gość: Kagan Re: Kagan jesteś monotematyczny IP: *.vic.bigpond.net.au 24.06.02, 07:20
            Gość portalu: emig-tka napisał(a):
            Czy jest cos w tym zlego ze Polska zaczyna miec prawdziwych gospodarzy zamiast
            komunistycznych wlodarzy gdzie wszystko przynosilo straty. Teraz sie komucha
            lezka w oku kreci ze oni gospodarzyc nie umieja a mowe miejsca pracy dla
            naiwnych tworza na wysypiskach smieci. Socjalizm to wielki niewypal.
            K: Za komuny nie bylo bezrobocia, bezdomnych i zebrakow. Bezrobocie, bezdomnosc,
            zebractwo i powszechan nedza to "osiagniecia" kapitalizmu, prawdziwego
            niewypalu...
    • Gość: Polecam Re: Sotkanie z Bogiem dla niedowiarkow IP: *.proxy.aol.com 22.06.02, 18:26
      za gen. Normanem Swrtzkofem:


      Every now and then it takes a true military mind to come up with classic quote.
      Tak gen. Norman Swartzkof skomentowal pytanie czy mozna przebaczac socjalistom,
      komunistom I terorystom:
      “I believe that forgiving is GOD function. Our job is simply to arrange the
      meeting.”
      • Gość: Kagan Re: Sotkanie z Bogiem dla niedowiarkow IP: *.vic.bigpond.net.au 23.06.02, 02:53
        Gość portalu: Polecam napisał(a):

        > za gen. Normanem Swrtzkofem:
        >
        >
        > Every now and then it takes a true military mind to come up with classic quote.
        >
        > Tak gen. Norman Swartzkof skomentowal pytanie czy mozna przebaczac socjalistom,
        >
        > komunistom I terorystom:
        > “I believe that forgiving is GOD function. Our job is simply to arrange
        the meeting.”
        K: marny to "bog" co to potrzebuje posrednikow w osobie
        zbrodniarzy wojennych...


    • Gość: Kagan Re: Ostateczne dowody na nieistnienie Boga... IP: *.vic.bigpond.net.au 23.06.02, 02:54
      Re: Ostateczne dowody na nieistnienie Boga...
      adres: 2.4.STABLE* / 192.168.3.*
      Gosc portalu: krak 22-06-2002 09:03
      Skonczony MATOLE !!! To jest post "wydarzenia w kraju"
      Spierdalaj z tego forum. Juz wszyscy mamy dosc tego debila
      K:
      1. Mylisz post z forum.
      2. Idziesz na watek o poziomie katoli polskich...


      Re: Ostateczne dowody na nieistnienie Boga...
      adres: *.prem.tmns.net.au
      Gosc portalu: sar 22-06-2002 13:08
      No i mamy, taaki inteligentny i utytulowany Kagan, a jakos nie moze wyjsc ponad
      koncepcje osobowego ( katolicko- zydowskiego- chrzescianskiego i jakiego tam
      jeszcze...) Boga!!.
      K: Nie doczytales mnie do konca:
      "3. Powyzsze nie wyklucza istnienia tzw. Pierwszego Sprawcy, czyli
      Istoty Doskonalej, Omnikreatora, ktora moze byc np. za tzw. Big Bang.
      Niemniej, owa Istota najwyrazniej NIE jest zainteresowana tym, co sie
      dzieje obecnie i od tysiecy lat na naszej ziemii. NIE jest to wiec ow
      "bog" chrzescijan, muzulmanow czy zydow...".

      Przestan sie kompromitowac, Kagan . poczytaj troche NEW AGE ( to na poczatek)a
      potem zacznij myslec!!
      K: New Age to kolejna kupa przesadow...

      TO w koncu Ty a nie kto inny powolywales sie na niejakiego profesora Hawkins"a.
      Jesli jestes az taki niewierzacy to dlaczego powolujesz se na autorytety
      (w koncu to Hawkins jest autorytetem , nie Kagan) ktore sa osobami gleboko
      wierzacymi w Boga???!! NO, dlaczego??? troche konsekwencji szanowny,
      samozwanczy ontologu!!
      K: Powoluje sie na wybrane poglady Hawkinsa, podobnie jak na wybrane
      poglady Marksa czy Einsteina! I jestem doktorem filozofii, a nie jakims
      tam "samozwanczym ontologiem", wiec?

      Wyglada na to ze tak na prawde to nie wiesz o czym piszesz, ot tak sobie
      filozofujesz!!!
      K: A co, nie wolno mi? ;)

      Moze wiec zacznij byc filozofem a nie jakims tam pretensjonalnym polonista
      i rob to dobrze, przekonywujaco!! Jednak nie przekonywujaca na poziomie
      przedszkola, na Boga...
      K: To Forum NIE jest, na Boga (istnieje, czy nie) dla filozofow!

      Albo sie w koncu zamkinij!!!
      K: czyzby o to cio wlasnie chodzilo? Zamknac usta adwersarzom?
      Jak za komuny czy Sw. Inkwizycji?
    • Gość: polishAM Re: Ostateczne dowody na nieistnienie Boga... IP: *.nas38.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 23.06.02, 04:02
      Czesc Kagan. Tak sobie ostatnio myslalem, chyba leciala jakas audycja w radiu.
      Normalnie to zaraz przelaczam. Nie zaprzeczam wartosci historycznej Bibli jako
      dokumentu. Ale przeciez wedlug Pisma Swietego swiat powstal 5 tys. lat temu i
      inne rasistowskie bzdury o stworzeniu czlowieka na pobienstwo Boze. Jak mozna
      brac to powaznie ? Przeciez to sie kupy nie trzyma. Najlepsze jest to, ze tu na
      radiu interpretuja i wyjasniaja kazda linijke tekstu, ktorej ja nigdy nie
      czytalem i jest mi obojetne co one znacza. Ja po prostu lubie kazdy kult i
      religie, lubie koscioly i ksiezy bo sa swietnie wyksztalceni, lubie nasza
      wspolnote i co najwazniejsze historie Polski zwazana tak bardzo z
      chrzescijanstwem. Ale zawsze unikam dyskusji na temat szczegolow Pisma
      Swietego, ktorego ani nigdy nie czytalem ani nie bylem zainteresowany about.
      Moj katolicyzm jest w moim sercu i nie ma nic wspolnego z logika czy faktami.
      Acha wlasciwie zaczalem ten watek poniewaz wpadl mi w rece pewien arcyciekawy
      artykul ale gdzies mi sie zapodzial wiec porusze go pozniej.
      • Gość: Kagan Re: Ostateczne dowody na nieistnienie Boga... IP: *.vic.bigpond.net.au 23.06.02, 04:19
        Gość portalu: polishAM napisał(a):
        Czesc Kagan. Tak sobie ostatnio myslalem, chyba leciala jakas audycja w radiu.
        Normalnie to zaraz przelaczam. Nie zaprzeczam wartosci historycznej Bibli jako
        dokumentu. Ale przeciez wedlug Pisma Swietego swiat powstal 5 tys. lat temu i
        inne rasistowskie bzdury o stworzeniu czlowieka na pobienstwo Boze. Jak mozna
        brac to powaznie ? Przeciez to sie kupy nie trzyma.
        K: Ale miliony, oglupione przez rodzicow i klechow, to biora calkiem na
        serio. Np. SJ itp. sekty i kulty. Szczegolnie w USA i Polsce...

        Najlepsze jest to, ze tu na radiu interpretuja i wyjasniaja kazda linijke tekstu,
        ktorej ja nigdy nie czytalem i jest mi obojetne co one znacza. Ja po prostu lubie
        kazdy kult i religie, lubie koscioly i ksiezy bo sa swietnie wyksztalceni, lubie
        nasza wspolnote i co najwazniejsze historie Polski zwazana tak bardzo z
        chrzescijanstwem. Ale zawsze unikam dyskusji na temat szczegolow Pisma
        Swietego, ktorego ani nigdy nie czytalem ani nie bylem zainteresowany about.
        Moj katolicyzm jest w moim sercu i nie ma nic wspolnego z logika czy faktami.
        K: Czyli jak Tertulianus: wierzysz, mimo iz wiesz, ze to absurd...

        Acha wlasciwie zaczalem ten watek poniewaz wpadl mi w rece pewien arcyciekawy
        artykul ale gdzies mi sie zapodzial wiec porusze go pozniej.
        K: Czekam :)
        • Gość: Kagan Re: Ostateczne dowody na nieistnienie Boga... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.06.02, 08:33
          Jesli to chodzi o Walese, to wynika z tego, ze go za
          niefachowosc wywalili z posady pomocnika traktorzysty w PGRze
          (wl. POMie w miejscowoci Lochocino. POMy obslugiwaly wtedy maszyny
          rolnicze)...
          Rzecz wtedy nieslychana... Ale wasaty nalal benzyny (zmiast ropy
          czyli oleju napedowego) do baku i zaczal (byla to zima) pogdrzewac motor
          lampa, aby ulatwic rozruch... Gdyby nie spostrzegawczosc kierownika,
          to ktos inny musialby byc dowieziony motorowka marynarki wojennej
          podczas slynnego strajku w stoczni im. W. Lenina...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka