Dodaj do ulubionych

Cieszmy się:) To znakomity wybór!

19.04.05, 20:24
Jestem pewna, że Jan Paweł II jest rad z tego wyboru.
To znakomity wybór dla Polski i wszystkich katolików na całym świecie,
którzy wierzą w to, że papież jest następcą św. Piotra i obroni Kościół
przed "cywilizacją śmierci".

A czym grozi tzw. "liberalizacja" Kościoła i katolicyzmu świetnie opisał
Krasnodębski w ostatniej weekendowej Rzepie.

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_050416/plus_minus_a_2.html
Fragmenty:

MIĘDZY ŻAŁOBĄ A KRYTYKĄ
Dwa światy

W Polsce stała się rzecz niezwykła. Jeszcze niedawno dyskutowaliśmy, czy
możliwe jest powtórzenie takiego wspólnotowego doświadczenia, jakim był ruch
"Solidarności", z jego religijnym i moralnym wymiarem. Niespodziewanie okazało
się, że tak.
(...)

Ten drugi świat nie pogrążył się w żałobie. On patrzy na to, co się dzieje, ze
zdumieniem, z irytacją, często z trudem powściąganą złośliwością, najczęściej
zaś z wielką obojętnością i niezrozumieniem. Wydaje mi się, że o istnieniu
tego świata zapomniano w Polsce przez ostatnie dni. Na pewno słusznie - w tych
dniach nie należało o nim pamiętać. Ale ten drugi świat istnieje i nie pozwoli
o sobie zapomnieć, nie zostawi nas w spokoju. Oba te światy nie mają wyraźnych
granic, choć mają swoje geograficzne centra. Wyspy i przyczółki tego drugiego
istnieją także w Polsce.

Jan Paweł II nie był przez wszystkich kochany i nie był przez wszystkich
podziwiany. Miał zaciętych przeciwników. (...)

Nigdy jeszcze różnica tych dwóch światów nie objawiła się z taką siłą jak
obecnie. Obywatele pierwszego świata, a w szczególny sposób Polacy, w
skupieniu, powadze i smutku rozmyślają o śmierci, o transcendentnym wymiarze
życia, o pojednaniu, o miłosierdziu i miłości, mówią o katechezie umierania
Jana Pawła II, doświadczając namacalnej obecności świętości. Sensowności
namysłu nad tymi sprawami nie negują nawet niewierzący czy wątpiący, których
nie brak i w tym świecie, tak przecież zróżnicowanym. Inne sprawy, choć ważne,
zeszły na plan dalszy.

A przecież jeszcze nie tak dawno i my dyskutowaliśmy zawzięcie, czy katolicyzm
sprzyja przemocy w rodzinie. Jeszcze nie tak dawno jedyną zasadą godną
demokracji wydawał się bezwzględny rozdział Kościoła i państwa, a właściwym
miejscem wiary zamknięta sfera prywatności i wnętrza kościołów. Teraz Polska
pogrążyła się w zbiorowej modlitwie i refleksji - na placach, na ulicach, w
mediach, w szkołach, na boiskach piłkarskich.

Obywatele drugiego świata nie modlą się, wielu z nich nie wie, jaki jest sens
takiej dziwnej czynności. Zajmuje ich głównie co innego. We Francji odezwały
się głosy krytykujące prezydenta Jacques'a Chiraca i ogłoszoną przez niego
żałobę jako sprzeczną z zasadą państwa sekularnego. Niemcy domagają się, by
odwołano potępienie Abtreibung (aborcji) z równą nieustępliwością,
dogmatyzmem, z jakim mówią o krzywdzie Verteibung (wypędzenia).

Dyskusje w mediach niemal wyłącznie toczyły się wokół etyki seksualnej, sprawy
ordynacji kobiet, celibatu, kwestii przerywania ciąży. Z tej perspektywy
Kościół jest tylko opresywną, nienormalną instytucją, bo przewodzą jej jedynie
mężczyźni, i to tacy, których jedyną kwalifikacją jest to, że nie mają
normalnego życia seksualnego. Kościół i Jan Paweł II wykluczają i potępiają
ludzi, którzy "prowadzą normalne życie". Potępiając używanie prezerwatywy, Jan
Paweł II stał się odpowiedzialny za AIDS, nie jest w istocie przyjacielem
ludzi, lecz ich wrogiem. To on, jak przekonywał teolog Eugen Drewemann, swoimi
zakazami i anachronicznym pojęciem grzechu przysparza ludziom cierpień. W
centrum uwagi jest ogromne, wręcz nie do zniesienia cierpienie wynikające z
nierównej pod względem płci obsady stanowisk w Kościele, jego hierarchiczności
i autorytarnej struktury, a nie cierpienie wynikające z naszej ułomności i
śmiertelności.
(...)

Także w tym drugim świecie podjęto temat śmierci pod wrażeniem nie tylko
umierania Jana Pawła II, lecz także Amerykanki Terri Schiavo. Jednak wnioski,
jakie wyciągano, były zgoła odmienne, bo odmienna jest dominująca w tym
świecie filozofia życia i rozumienie śmierci. Broniono więc poglądu - na
przykład w dyskusji na kanale Phoenix - że śmierć jest najbardziej prywatną
sprawą, dlatego każdy człowiek powinien sam decydować, jak i kiedy chce
odejść. Papież umarł tak, jak chciał - inni mogą pragnąć umrzeć zupełnie
inaczej. Jeśli ktoś chce szybciej zakończyć życie i potrzebuje w tym pomocy,
bo sam nie ma już zdolności działania, trzeba mu dać prawo do uzyskania takiej
pomocy. Oczywiście, ta inna osoba powinna mieć prawo odmówić, musi mieć jednak
prawo spełnienia takiej prośby. Utrzymując Terri Schiavo przy życiu, nie
pozwolono jej godnie umrzeć.

Dyskutant z Holandii podkreślał, że w jego kraju podejmowanie decyzji nie
trwałoby tak długo, nie czekano by piętnaście lat, aby zaprzestać sztucznego
odżywiania. Problemem było jedynie to, że brak jej wyraźnych dyspozycji
powodował, iż nie można było zastosować eutanazji aktywnej. Pojawiło się też
pytanie, co zrobić z ludźmi, którzy nie chcieliby żyć na przykład na wózku
inwalidzkimi? Otóż w Holandii, kraju najbardziej etycznie postępowym, nie
można już podejmować prób ratowania życia, jeśli zachodziłoby ryzyko, że
byłoby to życie w kalectwie. Niemiecki pracownik hospicjum powiedział ponadto,
że nie można nikomu powiedzieć, iż jego cierpienie ma sens, bo byłoby to
narzucenie choremu swego światopoglądu i woli.

Ten drugi świat jest zróżnicowany, ale istnieje w nim dominujący światopogląd,
który jest w miarę spójny i logiczny. Nie jest on nihilistyczny, wręcz
przeciwnie, jest moralistyczny i fundamentalistyczny w swych przekonaniach.
Nie jest chrześcijański i jest zdecydowanie antykatolicki. Liczy się tu przede
wszystkim samookreślenie i autonomia, to ona stanowi o godności człowieka. W
tym świecie śmierć przestaje być postrzegana w wymiarze sakralnym, często
przyjmowana jest z zaskakującą obojętnością - nawet śmierć najbliższych. Coraz
częściej dokonuje się pochówku anonimowego, bo to i taniej, i mniej
kłopotliwie. Coraz bardziej grzebanie zmarłych staje się podobne do sprawnego
zarządzania odpadami, zgodnie z obiegowym w Niemczech powiedzeniem: Oma ist
gestorben, man muß sie entsorgen (Umarła babcia, trzeba usunąć odpad).

Inną ważną zasadą tej etyki jest istota samorealizacji. Chodzi przede
wszystkim o poprawę losu człowieka na tym świecie. Być sobą, przeżyć życie do
końca, a także wyżyć się - sich ausleben - to hasła tej etyki. Nie jest to
etyka autentyczności w rozumieniu Charles'a Taylora, lecz jej zwulgaryzowana
forma, niedopuszczająca hierarchizacji celów i sposobów życia. Także
międzyludzkie relacje, w tym również rodzinne, miałyby być oparte na samym
tylko wyborze, bez żadnych normatywnych, instytucjonalnych regulacji.
(...)
Choć w tym świecie wspólnotowe przeżycie świętości jest niemożliwe, choć
indyferentyzm religijny jest jego znaczącą cechą, nie jest to świat zupełnie
bezreligijny. Ma przecież swoich kapłanów, takich jak Drewemann czy Küng. Jest
to jednak inna religia niż chrześcijaństwo, wroga wierze, którą głosi Kościół
katolicki. Dobrze pokazują to przeprowadzone ostatnio badania sondażowe na
temat religijności Niemców, których wyniki opublikowano w dzienniku "Die
Welt". Dwie trzecie Niemców deklaruje wiarę w Boga, a jedna trzecia
identyfikuje się jako niewierzący, przy czym występuje ogromna różnica między
Niemcami zachodnimi i dawną NRD. Na terenach tej ostatniej 77 proc.
respondentów odpowiada, że nie wierzy w Boga, podczas gdy na Zachodzie tylko
22 proc. Wiara jest jednak przez większość rozumiana jako ich sprawa prywatna.
O jej treści nie mogą decydować Kościoły czy wspólnoty wyznaniowe.

Wszystkie religie uważane są za równe, Bóg zaś nie jest pojmowany jako Bóg
osobowy, lecz raczej panteistycznie i deistycznie. 82 proc. Niemców kojarzy
się on z przyrodą, 80 proc. z siłą, a 70
Obserwuj wątek
    • douglasmclloyd Zgadzam sie 19.04.05, 20:28
      Ciesze sie, ze to wlasnie Ratzinger zostal wybrany. Moze wstrzasnie Kosciolem.
    • leszek.sopot Po co Papieza mieszasz z Krasnodebskim:( 19.04.05, 20:30
      Jedynym i najlepszym wykladowca nauk Jana Pawla II okazuje sie Krasnodebski, a
      glosy z innych opcji nie radiomaryjnych, to oczywiscie grozba "cywilizacji
      smierci" i "liberalizacji kosciola".
      Niech zyje Krasnodebski i ojciec Rydzyk - nowe moralne autorytety "prawdziwych
      Polakow", no i oczywiscie jedyni prawdziwi kontynuatorzy przeslania Jana Pawla
      II:(
      • kataryna.kataryna Re: Po co Papieza mieszasz z Krasnodebskim:( 19.04.05, 20:35
        leszek.sopot napisał:

        > Jedynym i najlepszym wykladowca nauk Jana Pawla II okazuje sie Krasnodebski,
        a
        > glosy z innych opcji nie radiomaryjnych, to oczywiscie grozba "cywilizacji
        > smierci" i "liberalizacji kosciola".
        > Niech zyje Krasnodebski i ojciec Rydzyk - nowe moralne
        autorytety "prawdziwych
        > Polakow", no i oczywiscie jedyni prawdziwi kontynuatorzy przeslania Jana
        Pawla
        > II:(



        Leszku, popadasz w śmieszność. Basia nie zmieszała nikogo z nikim, tylko a
        propos cywilizacji śmierci zacytowała ciekawy artykuł. Poza tym sugerowanie, że
        Rydzyk jest autorytetem Basi a Basia "prawdziwą Polką" jest żałosne po prostu.
        I pomyśleć, że taki styl dyskusji prezentuje ktoś kto się po forum obnosi z
        przynależnością do "rozumnych", "ludzi umiaru", tych co to nową jakość będą
        wprowadzać. Rzeczywiście, nowa jakość.
        • kropekuk A nie wystarczylby SAM LINK? Toz to zlamanie 19.04.05, 20:39
          netykiety zdaniem naszej giwi ;)
        • leszek.sopot Re: Po co Papieza mieszasz z Krasnodebskim:( 19.04.05, 20:45
          kataryna.kataryna napisała:

          > leszek.sopot napisał:
          >
          > > Jedynym i najlepszym wykladowca nauk Jana Pawla II okazuje sie
          Krasnodebski, a glosy z innych opcji nie radiomaryjnych, to oczywiscie
          grozba "cywilizacji smierci" i "liberalizacji kosciola".
          > > Niech zyje Krasnodebski i ojciec Rydzyk - nowe moralne
          > autorytety "prawdziwych Polakow", no i oczywiscie jedyni prawdziwi
          kontynuatorzy przeslania Jana Pawla II:(
          >
          >
          >
          > Leszku, popadasz w śmieszność. Basia nie zmieszała nikogo z nikim,


          Od pierwszej chwili ujal mnie kardynal Ratzinger, dokonal czegos niezwyklego
          podczas mszy zalobnej za Jana Pawla II. Ja czylem wowczas jak unosi sie Duch
          Swiety na placu. Jego kazanie, ten wiatr przewracajacy karty Ewangeli sprawilo,
          ze od tej chwili bardzo chcialem by ten czlowiek zostal nowym papiezem.
          nhatomiast wezwanie basi by sie cieszyc w wyboru papieza i podpieranie sie przy
          tym jako argumentem glownym ideologiem Radia Maryja jest natomiast jak
          zderzenie z pociagiem.


          > tylko a
          > propos cywilizacji śmierci zacytowała ciekawy artykuł. Poza tym sugerowanie,
          że Rydzyk jest autorytetem Basi a Basia "prawdziwą Polką" jest żałosne po
          prostu.



          Sama jestes zalosna. Mam wrazenie, ze studiowalas watek poswiecony in formacji
          o tym, ze IPN ujawni nowe informacje o inwigilacji Jana Pawla II. Przeczytaj
          sobie posty basi i porownaj to z tym co mozna uslyszec z ust ojca Rydzyka oraz
          wyczytac w Naszym Dzienniku.

          > I pomyśleć, że taki styl dyskusji prezentuje ktoś kto się po forum obnosi z
          > przynależnością do "rozumnych", "ludzi umiaru", tych co to nową jakość będą
          > wprowadzać. Rzeczywiście, nowa jakość.


          Ani ja nie jestem rozumny, ani rozsadny ani umiarkowany, Szufladkuj sobie
          swoich ulubiencow do woli, do jakiej mnie szufladki wsadzisz malo mnie
          interesuje.


          >
          • kataryna.kataryna Re: Po co Papieza mieszasz z Krasnodebskim:( 19.04.05, 20:57
            leszek.sopot napisał:

            > nhatomiast wezwanie basi by sie cieszyc w wyboru papieza i podpieranie sie
            przy
            >
            > tym jako argumentem glownym ideologiem Radia Maryja jest natomiast jak
            > zderzenie z pociagiem.



            I tylko tym zderzeniem można wytłumaczyć zaćmienie pod wpływem którego nazwałeś
            Basię "prawdziwą Polką" a Rydzyka jej autorytetem.



            > > tylko a
            > > propos cywilizacji śmierci zacytowała ciekawy artykuł. Poza tym sugerowan
            > ie,
            > że Rydzyk jest autorytetem Basi a Basia "prawdziwą Polką" jest żałosne po
            > prostu.
            >
            >
            >
            > Sama jestes zalosna. Mam wrazenie, ze studiowalas watek poswiecony in
            formacji
            > o tym, ze IPN ujawni nowe informacje o inwigilacji Jana Pawla II. Przeczytaj
            > sobie posty basi i porownaj to z tym co mozna uslyszec z ust ojca Rydzyka
            oraz
            > wyczytac w Naszym Dzienniku.



            W przeciwieństwie do Ciebie nie studiuję Naszego Dziennika i Radia Maryja ale
            nie wątpię, że jako namiętny analityk tych mediów jesteś w stanie wskazać
            precyzyjnie podobieństwa oraz wykazać, że Rydzyk jest Basi autorytetem a
            ona "prawdziwą Polką" (jeśli pod tym terminem rozumiemy to samo).



            > > I pomyśleć, że taki styl dyskusji prezentuje ktoś kto się po forum obnosi
            > z
            > > przynależnością do "rozumnych", "ludzi umiaru", tych co to nową jakość bę
            > dą
            > > wprowadzać. Rzeczywiście, nowa jakość.
            >
            >
            > Ani ja nie jestem rozumny, ani rozsadny ani umiarkowany, Szufladkuj sobie
            > swoich ulubiencow do woli, do jakiej mnie szufladki wsadzisz malo mnie
            > interesuje.



            Tak ochoczo zaszufladkowałeś Basię, że dałam sobie prawo do tego samego.
            • leszek.sopot Szufladkowanie 19.04.05, 21:01
              Przypielas sie teraz, ze ja zaszufladkowalem basie do "prawdziwych Polakow". Ja
              natomiast napisalem bezosobowo. Jak ci basia w tej szufladzie nie odpowiada to
              jej tam nie szukaj i nie wtykaj.
            • basia.basia o mieszaniu:) 19.04.05, 21:19
              kataryna.kataryna napisała:

              > leszek.sopot napisał:
              >
              > > nhatomiast wezwanie basi by sie cieszyc w wyboru papieza i podpieranie si
              > e
              > przy
              > >
              > > tym jako argumentem glownym ideologiem Radia Maryja jest natomiast jak
              > > zderzenie z pociagiem.
              >
              >
              >
              > I tylko tym zderzeniem można wytłumaczyć zaćmienie pod wpływem którego nazwałeś
              >
              > Basię "prawdziwą Polką" a Rydzyka jej autorytetem.

              :))))))

              Dziękuję Ci za wsparcie, bo ja naprawdę nie mam już cierpliwości
              na tłumaczenie sopockiemu Leszkowi, że nie ineresuje mnie, co on
              wyczytuje poszukując w moim pisaniu, drugiego, trzeciego i n-tego
              dna oraz tłumaczeniu, że nie jestem fanką tego czy owego.
              Nudzi mnie on niezmiernie i omijam jego posty, jeśli tylko się da.
              • kropekuk Tak sie panicznie boisz czegokolwiek nauczyc? 19.04.05, 21:40

      • kropekuk Baska zachowuje sie troche jak glupia, niemniej 19.04.05, 20:38
        i ja sadze, ze to dobry wybor dla KK - w koncu "PAPIEZ ROZUMU", jak nazywaja go
        media brytyjskie.
        I nie sadze bynajmnej, by ta cecha Benedykta, jago wyrazna niechec do
        ludycznych rytualizmow i nacisk na doglebne studia prawd wiary dadza fory opcji
        nie tyle tradycyjnej, co PRYMITYWNEJ, jak Rydzyk i jego sfora...
        • leszek.sopot Re: Baska zachowuje sie troche jak glupia, niemni 19.04.05, 20:47
          Wybor Razingera jest zgodny z moimi nadziejami.
          • kropekuk Jako anglikanin z przekory wolalbym widziec Arinze 19.04.05, 20:49
            Ale Ratzinger to madry gosc...
    • hrabia.m.c Re: Cieszmy się:) To znakomity wybór! 19.04.05, 20:33
      >Jestem pewna, że Jan Paweł II jest rad z tego wyboru.<

      A co ty k. duchem świetym jesteś,że taka pewna.

      Kup dobry młotek i p. sie w ten pusty.....
      Jak nie masz kasy ,to daj namiary wyśle ci 15zl, wystarczy 1,5 kg.
      • kropekuk A ja sluze gratis kijem baseballowym... 19.04.05, 20:41

    • kropekuk BASKA, caly artykul Rzepy nam tu wklejasz? 19.04.05, 20:35
      A link by nie wystarczyl?
      • kataryna.kataryna Re: BASKA, caly artykul Rzepy nam tu wklejasz? 19.04.05, 20:39
        kropekuk napisał:

        > A link by nie wystarczyl?



        Za tydzień artykuł byłby już w płatnym archiwum.

        A przymusu czytania nie ma, innym jakoś nie przeszkadza wklejanie tekstu, wręcz
        przeciwnie.
        • kropekuk Jestes basi alter ego czy jej adwokatem: 19.04.05, 20:40
          jesli ufac Netykiecie GW to wlasnie basia ja zlamala.
          • janbezziemi Poczekajmy na pierwsze kroki Ojca Swietego! 19.04.05, 20:52
            A ja bym troche poczekał na pierwsze kroki Ojca Świetego i nominacje w
            najblizszym mu gronie...
            • kropekuk To "papiez rozumu" i etatowy Stroz Czystosci Wiary 19.04.05, 20:55
              Polscy katolicy ludyczni nie powinni oczekiwac, ze ich za ich magiczno-
              rytualny "katolicyzm" pochwali, ale dla KK to napewno doskonaly wybor.
      • leszek.sopot Niech wkleja bo to wsiaka w archiwach! 19.04.05, 20:49
        Tylko niech nie miesza sprawy wyboru nowego papieza z ideoologia radiomaryna!
        • wqrwiony Re: Niech wkleja bo to wsiaka w archiwach! 19.04.05, 21:17
          co jest w tym artykule z ideologii radiomaryjnej?
          • wqrwiony gadaj tchórzu! 19.04.05, 21:40
      • polonus9 baska jest na specjalnych prawach spamerki 19.04.05, 20:52
        ona umie tylko wklejac dlatego jej odpuszczaja.
        • hrabia.m.c Re: baska jest na specjalnych prawach spamerki 19.04.05, 21:00
          Jak każda "asystentka" szefa:)
          Wklejanie to jej zawód,i dobra w tym jest,to trzeba przyznać:
          A ,że bezmyślnie to co?
    • basia.basia To znakomity wybór! Także i dlatego, że to Niemie 19.04.05, 21:10
      Po wyborze Ratzingera przypomniałam sobie ten tekst i ponownie go przeczytałam.
      Autor, Krasnodębski jest profesorem na uniwersytecie w Bremie i ogląda Niemców
      na codzień, i wie o czym pisze. Wydało mi się to przerażające, te jego refleksje
      i oceny. Niemcy potrzebują swojego papieża. Oni mają wielki wpływ na Europę,
      lepiej i dla nas będzie, że nowy Papież jest Niemcem i to o poglądach na
      katolicyzm, moralność, wolność zbieżnych z tymi, które głosił Jan Paweł II.
      • hrabia.m.c Re: Basia ma przemyślenia? :)))) 19.04.05, 21:17
        • hrabia.m.c Re: Prezent ??????????????????? 19.04.05, 21:19
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=22936123
        • w.wtorek Re: Basia ma przemyślenia? :)))) 19.04.05, 21:33
          Basia ma. "Hrabia" nie ma i zazdrosci:)))
      • kcg Re: To znakomity wybór! Także i dlatego, że to N 19.04.05, 23:03
        Basiu,tak trzymac!
        I nie przejmuj sie kundelkami...
    • oscholom.von.rundfunk.maria Re: Cieszmy się:) niezmiernie 19.04.05, 21:18
      wplaty na nasze radyjko w ojro
      danke!
      • janbezziemi Kiedy zapraszamy Ojca Swietego do Polski? 19.04.05, 21:22
        Kiedy zapraszamy Ojca Swiętego do Polski- Krakowa,Wadowic,Warszawy,Gdańska - na
        wielką pielgrzymke?
        • oscholom.von.rundfunk.maria Re: Kiedy zapraszamy Ojca Swietego do Polski? 19.04.05, 21:23
          vor allem nach Thorn - tam my go czekac z niecierpliwosc wielka!
    • sceptyk To bardzo wazna wiadomosc 19.04.05, 21:39
      ze niejaki/a Kropekuk i leszek.sopot zaakceptowali wybor kard. Ratzingera na
      papieza. Uwazam, ze nalezy udostepnic ja Reutersowi, AFP i PAPowi. Niech caly
      swiat sie dowie. Nie chce tej radosci trzymac tylko dla siebie.
      • kropekuk Kretynie, nie jestem papista! A lepszy na papieza 19.04.05, 21:43
        madry Niemiec nizli glupi Polak.
        • hrabia.m.c Re: Kretynie, nie jestem papista! A lepszy na pap 19.04.05, 21:45
          Jan Paweł II był Niemcem????
          Pierwsze slysze.
          • kropekuk To ZMARLYCH sie wybiera na konklawe? Stuknij 19.04.05, 21:47
            sie w leb - basia przekaze ci kij baseballowy, ktory jej przeslalem ;)
            Nazwalbys spiacego Glempa MADRYM?
            • hrabia.m.c Re:debilku 19.04.05, 21:51
              Przeczytaj
              Kretynie, nie jestem papista! A lepszy na papieza
              Autor: kropekuk
              Data: 19.04.2005 21:43

              + dodaj do ulubionych wątków

              skasujcie post

              + odpowiedz cytując + odpowiedz
              madry Niemiec nizli glupi Polak.
        • wqrwiony albo głupi i nudny Anglik 19.04.05, 21:46
          • kropekuk Poki co Anglicy do Watykanu sie nie pchaja: 19.04.05, 21:49
            nie po to za Henryka VIII spod wladzy Watykanu uciekli...
            Glupi jestes czy tylko glupiego udajesz? A wybor wlasnie TEGO Niemca cieszy
            mnie jak malo co - sami zobaczycie za jakis czas, dlaczego...
            • hrabia.m.c Re: Poki co Anglicy do Watykanu sie nie pchaja: 19.04.05, 21:54
              sami zobaczycie za jakis czas, dlaczego...


              Myślisz ,że znajdzie swego Molotowa?
              Przeciez wiadomo ,że niemiec t5o niemiec.
            • wqrwiony twierdzisz zatem: 19.04.05, 22:04
              "lepszy papież madry Niemiec nizli glupi Polak"

              ale nie zgadzasz się żeby był lepszy niż głupi i nudny Anglik
              nie zgadzasz się również, ze w Angli jest Kościół Katolicki
              • wqrwiony Re: twierdzisz zatem: 19.04.05, 22:05
                i że kardynałem nie może być Anglik
        • sceptyk Dlaczego, dobry czlowieku, tak sie denerwujesz? 19.04.05, 22:00
          Odnosze nawet wrazenie, ze sie chyba usmarkales/as z ekscytacji czytajac moj
          post.
          • wqrwiony to podobnie jak Ty 19.04.05, 22:06
            kiedy czytasz posty Krzysia
            • sceptyk Alez moj Drogi Wqrwiony 19.04.05, 22:28
              Bylem pewien, ze odpowiadam kropekuk. Nigdy by mi przez mysl nie przeszlo, aby
              Ciebie zapytywać o powody wqrwienia.
          • hrabia.m.c Re: Dlaczego, dobry czlowieku, tak sie denerwujes 19.04.05, 22:06
            Basia jest pewna ,ty odnosisz wrazenie :)
            Pewnie duch sw. was nawiedzil.

            z duchami ciezko dyskutowac.
    • pan.nikt Wy się kłóćcie, a mi się ten wybór podoba. 19.04.05, 22:13
      Człowiek głębokiej wiary, człowiek "zachodu", kontynuator JPII, zwolennik
      pokoju, który poznał zło wojny.

      Módlmy się za udany pontyfikat Benedykta XVI.
      • nabukko Re: Wy się kłóćcie, a mi się ten wybór wisi... 19.04.05, 22:19
        kalafiorem. I tak nic sie nie zmieni na lepsze.Katole jak szaleli tak szaleją.
        Jedna wielka zbiorowa sracz.ka.
        • pan.nikt Re: Wy się kłóćcie, a mi się ten wybór wisi... 19.04.05, 22:23
          Sraczkę, to mają oszołomy z partii racja, ruchu nie i okolic.
          Cholerne ateistyczne faszysty
          • nabukko Re: Wy się kłóćcie, a mi się ten wybór wisi... 19.04.05, 22:25
            możesz mi skoczyć na ..... analfabeto
            • pan.nikt Re: Wy się kłóćcie, a mi się ten wybór wisi... 19.04.05, 22:29
              A DLACZEGO "ALFABETO"
      • hrabia.m.c Re: Wy się kłóćcie, a mi się ten wybór podoba. 19.04.05, 22:22
        Nareszcie sensowna(wlasna)opinia!

        bez powoływania się na JPII.

        Ale z tym twierdzeniem >kontynuator JPII< ,to pożyjemy ,zobaczymy?
    • dokowski To znakomity wybór! Zgadzam się, chociaż z ... 19.04.05, 22:31
      ... innego powodu. Teraz będziemy mogli od razu zapomnieć o jakimś Watykanie,
      co Polsce bardzo wyjdzie na zdrowie. Teraz już się nie boję katolickich
      strażników rewolucji. Polsce już nie grozi rewolucja na wzór irański. Odwrócimy
      się od Kościoła pod niemieckim przywództwem.
      • xxxx44 to zły wybór 19.04.05, 22:44
        To niedobry wybór dla KościołaKatolickiego, negatywny dla Europy i zły dla
        Naszego Kraju.
        Uzasadnienie będzie wkrótce widoczne, a właściwie niewidoczne i to jest cały
        dowód na wstępne stwierdzenie.
        44
      • nabukko Re: To znakomity wybór! Zgadzam się, chociaż z .. 19.04.05, 22:49
        może wreszcie ktoś polskich katoli weźmie za pysk. A szkopy to potrafią. Ci
        durnie wierzą w sentymenty i już mu włażą w odbyt. A on raz puści baka i
        wszystko będzie jasne. Bdb wybór!
    • lupus.lupus Re: Cieszmy się:) To znakomity wybór! 20.04.05, 08:19
      Cieszę się Basiu :)) To nie tylko znakomity wybór, ale znak opieki Ducha
      Świętego nad Kościołem. Mamy papieża!!! I to jakiego:

      Homilia ks. kard. Josepha Ratzingera, dziekana Kolegium Kardynalskiego,
      wygłoszona w czasie uroczystej Mszy św. w bazylice watykańskiej przed
      rozpoczęciem konklawe.

      18 kwietnia 2005 r.
      W tej godzinie wielkiej odpowiedzialności słuchajmy ze szczególną uwagą, co
      mówi do nas Pan swymi własnymi słowy. Z trzech czytań chciałbym wybrać tylko te
      fragmenty, które w tej właśnie chwili bezpośrednio nas dotyczą.
      Pierwsze czytanie kreśli prorocką wizję osoby Mesjasza - obraz, który odnajduje
      pełnię znaczenia w chwili, gdy tekst ten czyta Jezus w nazaretańskiej
      synagodze, dodając: "Dziś spełniły się te słowa" (Łk 4, 21). W centrum
      proroctwa natrafiamy na zdanie, które przynajmniej na pierwszy rzut oka wydaje
      się wewnętrznie sprzeczne. Mesjasz, mówiąc o sobie, stwierdza, że zostaje
      posłany, "aby obwieszczać rok łaski Pańskiej, i dzień pomsty naszego Boga" (Iz
      61, 2). Słuchamy z radością ogłoszenia roku łaski: Boskie Miłosierdzie kładzie
      kres złu - powiadał Ojciec Święty. Jezus Chrystus jest uosobieniem Boskiego
      Miłosierdzia: spotkanie Chrystusa oznacza spotkanie z Miłosierdziem Boga.
      Posłannictwo Chrystusa stało się naszym posłannictwem poprzez kapłańskie
      namaszczenie; jesteśmy posłani, by ogłaszać - nie tylko słowem, ale i życiem
      oraz skutecznymi znakami sakramentalnymi - "rok łaski Pańskiej". Co jednak
      oznacza u Izajasza oznajmianie "dnia pomsty naszego Boga"? Czytając w Nazarecie
      proroctwo, Jezus nie wypowiedział tych słów - zakończył, ogłaszając rok łaski.
      Być może to było powodem skandalu, który wybuchł po Jego przemówieniu? Nie
      wiemy. W każdym razie Pan dał nam autentyczną wykładnię tych słów, gdy poniósł
      śmierć na krzyżu. "On sam, w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo" -
      powiada święty Piotr (1P 2, 24). A święty Paweł pisze do Galatów: "Z
      przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem, bo
      napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie - aby
      błogosławieństwo Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie udziałem pogan i
      abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha" (Ga 3, 13).
      Miłosierdzie Chrystusa nie jest tanim aktem łaski, nie oznacza banalizacji zła.
      Chrystus dźwiga w swym ciele i na swej duszy cały ciężar zła, całą jego
      niszczycielską siłę. On unicestwia i przekształca zło w cierpieniu, w ogniu
      swej cierpiącej miłości. Dzień pomsty i rok łaski spotykają się w tajemnicy
      paschalnej, w Chrystusie umarłym i zmartwychwstałym. Taka jest Boża pomsta: On
      sam, w osobie swego Syna, cierpi za nas. Im bardziej dotyka nas Miłosierdzie
      Pana, tym bardziej łączymy się z Jego cierpieniem - stajemy się gotowi dopełnić
      w naszym ciele "braki udręk Chrystusa" (Kol 1, 24).
      Przejdźmy do drugiego czytania z Listu do Efezjan. Mowa tu w istocie o trzech
      rzeczach: po pierwsze o posługach i charyzmatach w Kościele jako darach Pana
      Zmartwychwstałego i wziętego do nieba; następnie o dojrzewaniu wiary i poznaniu
      Syna Bożego jako warunku i treści zjednoczenia z Ciałem Chrystusa; i wreszcie o
      powszechnym udziale we wzrastaniu Chrystusowego Ciała, to znaczy o
      przekształcaniu świata w komunii z Panem.
      Zatrzymajmy się jedynie na dwóch punktach. Pierwszy mówi o drodze
      ku "Chrystusowej dojrzałości", jak, nieco upraszczając, powiada włoskie
      tłumaczenie. Dokładniej, idąc za tekstem greckim, powinniśmy mówić o "mierze
      wielkości według pełni Chrystusa", do czego jesteśmy wezwani, dla rzeczywistego
      osiągnięcia dojrzałości wiary. W wierze nie możemy pozostawać dziećmi, osobami
      niedojrzałymi. A na czym polega bycie dziećmi w wierze? Odpowiada święty Paweł:
      oznacza to "bycie miotanym przez fale i poruszanym przez każdy powiew nauki"
      (Ef 4, 14). Jakże aktualny to opis!
      Iluż powiewów nauki zaznaliśmy w ostatnich dziesięcioleciach, iluż
      ideologicznych prądów, ile sposobów myślenia. Łódeczka myśli wielu chrześcijan
      była nierzadko huśtana przez te fale - miotana z jednej skrajności w drugą: od
      marksizmu do liberalizm aż po libertynizm; od kolektywizmu do radykalnego
      indywidualizmu; od ateizmu do niejasnego mistycyzmu religijnego; od
      agnostycyzmu po synkretyzm i tak dalej. Każdego dnia rodzą się nowe sekty i
      urzeczywistnia się to, co święty Paweł nazywa "oszustwem ze strony ludzi i
      przebiegłością w sprowadzaniu na manowce fałszu" (por. Ef 4, 14). Posiadanie
      jasnej wiary, zgodnej z kredo Kościoła, zostaje często zaszufladkowane jako
      fundamentalizm. A tymczasem relatywizm, to znaczy zdanie się na "każdy powiew
      nauki", zdaje się być jedyną postawą godną współczesności. Ustanawiany jest
      rodzaj dyktatury relatywizmu, która nie uznaje niczego za pewnik, a jedynym
      miernikiem ustanawia własne ja i jego zachcianki.
      My natomiast mamy inną miarę wielkości: Syna Bożego, prawdziwego Człowieka. To
      On jest wyznacznikiem prawdziwego humanizmu. Wiara "dorosła" nie idzie z prądem
      mód i nowinek; wiara dorosła i dojrzała jest głęboko zakorzeniona w przyjaźni z
      Chrystusem. Ta przyjaźń otwiera nas na każde dobro, dając nam zarazem kryterium
      rozeznania prawdy i fałszu, odróżnienia ziarna od plew. Do tej dorosłej wiary
      musimy dojrzewać, ku niej powinniśmy prowadzić Chrystusową trzodę. I właśnie ta
      wiara - i tylko ona - tworzy jedność, realizując się w miłości. Święty Paweł w
      tym kontekście - w przeciwieństwie do nieustannego miotania się tych, którzy
      niczym dzieci pozwalają się nieść falom - daje nam piękne słowo: czynić prawdę
      w miłości, jako podstawową zasadę chrześcijańskiego życia. W Chrystusie
      spotykają się prawda i miłość. W miarę zbliżania się do Chrystusa także w
      naszym życiu prawda i miłość stapiają się ze sobą. Miłość bez prawdy byłaby
      ślepa; prawda bez miłości byłaby niczym "cymbał brzmiący" (1 Kor 13, 1).
      Przejdźmy teraz do Ewangelii, w której bogactwie pragnąłbym zwrócić uwagę
      jedynie na dwa szczegóły. Pan kieruje do nas te niezwykłe słowa: "Już was nie
      nazywam sługami, ale nazwałem was przyjaciółmi" (J 15, 15). Wiele razy czujemy
      się - i słusznie - jedynie nieużytecznymi sługami (por. Łk 17, 10). A mimo to
      Pan nazywa nas przyjaciółmi, czyni nas swymi przyjaciółmi, ofiaruje nam swą
      przyjaźń. Pan definiuje przyjaźń na dwa sposoby. Między przyjaciółmi nie ma
      tajemnic: Chrystus mówi nam o wszystkim, co usłyszał od Ojca; obdarza nas
      pełnym zaufaniem, a wraz z tym zaufaniem - także poznaniem. Objawia nam swoje
      oblicze, swoje serce. Ukazuje nam swą czułość wobec nas, swoją gorącą miłość aż
      po szaleństwo krzyża. Oddaje się nam, daje nam możność rozmawiania z
      Jego "ja": "to jest Ciało moje", "ja ci odpuszczam". Powierza nam swoje ciało,
      Kościół. Wydaje naszym słabym umysłom i dłoniom swoją prawdę - tajemnicę Boga
      Ojca, Syna i Ducha Świętego; tajemnicę Boga, który "tak umiłował świat, że Syna
      swego Jednorodzonego dał" (J 3, 16). Uczynił nas swymi przyjaciółmi - a my jak
      odpowiadamy?
      Drugi sposób, w jaki Jezus definiuje przyjaźń, to wspólnota woli. "Idem velle -
      idem nolle" [tego samego chcieć - tego samego nie chcieć] - w ten sposób
      definiowali przyjaźń także Rzymianie. "Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli
      czynicie to, co wam przykazuję" (J 15, 14). Przyjaźń z Chrystusem zbiega się z
      trzecim wezwaniem modlitwy "Ojcze nasz": "Bądź wola Twoja jako w niebie, tak i
      na ziemi". W godzinie Getsemani Jezus przekształcił naszą ludzką oporną wolę w
      wolę zgodną i zjednoczoną z wolą Boską. Przecierpiał cały dramat naszej
      niezależności - i właśnie, składając naszą wolę w ręce Boga, daje nam prawdziwą
      wolność: "Nie jak Ja chcę, ale jak Ty" (Mt 26, 39). W tej komunii woli dokonuje
      się nasze odkupienie: być przyjaciółmi Jezusa, stać się przyjaciółmi Boga. Im
      bardziej miłujemy Jezusa, im bardziej Go poznajemy, tym bardziej wzrasta nasza
      prawdziwa wolność, rośnie radość bycia odkupionymi. Dzięki Ci, Jezu, za Twoją
      przyjaźń!
      Drugi szczegół, na który chc
      • lupus.lupus Re: Cieszmy się:) To znakomity wybór! 20.04.05, 08:20
        Drugi szczegół, na który chciałbym zwrócić uwagę, to słowa Jezusa na temat
        przynoszenia owocu: "przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i
        by owoc wasz trwał" (J 15, 16). Ukazuje się tu dynamika życia chrześcijanina,
        apostoła: przeznaczyłem was na to, abyście szli. Powinien nas ożywiać pewien
        rodzaj świętego niepokoju: niepokoju, by nieść wszystkim dar wiary, przyjaźni z
        Chrystusem. Zaprawdę, miłość, przyjaźń Boża została nam dana, aby trafiła także
        do innych. Otrzymaliśmy wiarę, by ją podarować innym - jesteśmy kapłanami, by
        służyć innym. I powinniśmy przynosić trwały owoc. Każdy chciałby pozostawić po
        sobie trwały ślad. A co pozostaje? Na pewno nie pieniądz. Także nie ostoją się
        budowle ani książki. Po pewnym, dłuższym lub krótszym czasie to wszystko
        zniknie. Jedyne, co pozostanie na wieki, to dusza ludzka, człowiek stworzony
        przez Boga dla wieczności. A zatem owocem, który trwa, jest to, co zasialiśmy w
        ludzkich duszach - miłość, poznanie; gest zdolny dotknąć serca, słowo, które
        wzbudza w duszy Bożą radość. A zatem chodźmy i módlmy się do Pana, aby pomógł
        nam przynieść owoc, trwały owoc. Tylko w ten sposób ziemia może zostać
        odmieniona, z padołu łez stać się Bożym ogrodem.
        Powróćmy jeszcze na koniec do Listu do Efezjan. Mówi on - przywołując słowa
        Psalmu 68 - że Chrystus, wstępując do nieba, "rozdał ludziom dary" (Ef 4, 8).
        Zwycięzca rozdaje dary. A tymi darami są apostołowie, prorocy, ewangeliści,
        pasterze i nauczyciele. Nasza posługa jest darem Chrystusa przekazanym ludziom,
        aby tworzyli Jego ciało - nowy świat. Przeżywajmy tę naszą posługę jako
        Chrystusowy dar dla ludzi! A w tej godzinie nade wszystko błagajmy Pana, by po
        wielkim darze, jakim był Papież Jan Paweł II, dał nam nowego pasterza według
        swego serca, pasterza, który by prowadził nas do poznania Chrystusa, do Jego
        miłości, do prawdziwej radości. Amen.

        !!!!
        No i przybrane imię- Benedykt. Media sugerowały, że chodzi o Benedykta XV, ale
        ja jestem przekonany, ze to czytlene nawiązanie do św. Benedykta. Świętego,
        który po upadku Rzymu, gdy wszystkim wydawało się, że to koniec, w czasie Nocy
        Ciemnej i rządów barbarzyństwa swoją "Regułą" zapoczątkował odrodzenie Europy.
        Trudno o czytelniejszy sygnał.

        Hurrrrrrrrrrrraaaaaaaaaaaaaaaaaa :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka