Dodaj do ulubionych

Dlaczego Polacy popieraja Stalinowskie granice....

IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 01.07.02, 10:49
......w swoim panstwie ?
Ostatnio np. pan Stoiber z CDU/CSU chcial anulowac te granice,przynajmniej
porozmawiac o ewentualnych zmianach.
I od razu agresja polska !
Skad u Polakow to przywiazanie do Staliznizmu ?
Obserwuj wątek
    • Gość:   Zydzi mordercy POLAKOW IP: *.client.attbi.com 01.07.02, 11:18
      Mordercy Polakow





      Mordercy Polakow
      Przedruk z soc.cultutre.polish




      --------------------------------------------------------------------------------



      Gen. August Emil Fieldorf pseudonim "Nil", zolnierz Legionow Polskich, dowodca
      51 pp. Strzelcow Kresowych w kampanii wrzesniowej, komendant "Kedywu" KG AK,
      komendant organizacji Niepodleglosc "Nie", po wojnie wiezien lagrow sovieckich,
      po powrocie do kraju oskarzony przez zydowskie UB o wspolprace z Niemcami,
      wieziony razem z niemieckim generalem SS Sporenbergiem i plk. Wenzlem. Skazany
      na kare smierci za odmowe wspolpracy i wydania polecenia aby jego podkomendni
      wykonywali polecenia zydowskich mordercow z UB. Oskarzycielem byl zydowski
      prokurator Beniamin Wajbloch, przewodniczcym skladu sedziowskiego byla
      Gurkowska. Po rozprawie rewizyjnej w Sadzie Najwyzszym ktoremu przewodzil Zyd
      dr. Mertz wyrok smierci utrzymano, general Fieldorf zostal stracony strzalem w
      tyl glowy 24 lutego 1953 w piwnicach zydowskiej katowni na Mokotowie.

      Ofiarami zydowskich sedziow, prokuratorow , prezesow sadow i prokuratorow
      wojskowych padlo wielu przedwojennych oficerow Wojska Polskiego, ktorzy po
      decyzji powrotu do kraju byli oskarzani o szpiegostwo, torturowani w celu
      wymuszenia przyznania sie do winy i skazywani na smierc. Tylko kilka przykladow
      z ksiazki Jerzego Pokosinskiego "Victis hones"

      Pplk. Zdzislaw Barbasiewicz celujaco ukonczyl Szkole Podchorazych w Ostrowi
      Mazowieckiej, we Wrzesniu 1939 walczyl w 95 pp 39 DP pod Deblinem,
      Krasnymstawem, Czesnikami, Suchowola i Krasnobrodem. Za walki pod czesnikami
      otrzymal Krzyz Walecznych, inne odznaczenia to: Order Odrodzenia Polski, Zloty
      Krzyz Zaslugi, Virtuti Militari, Krzyz Partyzancki. Aresztowany i troturowany w
      kwietniu 1950, skazany na smierc 29.X.1951 przez Zydow pplk Feliksa Aspis i
      mjr. Karczmarza.

      Mjr. Zefrin Machalla absolwent Szkoly Podchorazych w Komorowie. Po klesce
      wrzesniowej zatrzymany przez sovietow podczas proby przekroczenia granicy w
      okolicach Stanislawowa. Zeslany do katorzniczej pracy w lagrze, a potem z armia
      gen. Andersa walczy na zachodzie.

      Powraca do kraju i sluzy w Oddziale II Sztabu Generalnego. W kwietniu 1950
      usuniety z wojska, aresztowany i torturowany przez Zyda plk.Kochana.
      Oskarzycielem byl Zyd plk. Frenkiel, sklad sedziowski to Zydzi pplk. Aspis,
      mjr.Karczmarz i ppor. Stefan Szechter brat Adama Michnika. Stracony 10.I. 1952
      roku
      • Gość: Pipin-2 NIE OSZUKUJMY SIE ! IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 01.07.02, 11:22
        Gdzie byly te Zydowskie katownie ?
        I czy byly finansowane przez Diaspore Zydowska lub Panstwo Izrael ?
        Cos mi sie nie wydaje aby handlarska Diaspora Zydowska i pro-USA Izrael
        wspieral PRL w latach 50-tych i 40-tych......)))))
      • Gość: ↓ Re: Zydzi mordercy POLAKOW IP: *.client.attbi.com 01.07.02, 11:45

        Plk. pilot Bernard Adamiecki, przedwojenny wykladowca Wyzszej Szkoly Lotniczej,
        sluzyl w silach powietrznych Armii Modlin. W 1940 nawiazuje kontakt z
        komendantem ZWZ "Grotem" Roweckim. Uczestniczyl w przezutach polskich lotnikow
        na zachod, w Powstaniu Warszawskim po ktorym dostaje sie do niewoli. Po wojnie
        w wojsku, aresztowany 21.X.1950 przesluchujacycm byl juz wymieniony Zyd plk
        Amons, oskarzycielem byl zyd kpt.Lindauer, sadzony w procesie zbiorowym z
        innymi polskimi oficerami. Skaldowi mordercow przewodniczyl Zyd plk. Parzecki,
        tym razem oskarycielem byl ten sam plk. Amons. Plk.Adamicki rozstrzelany zostal
        7.VIII. 1952 w wiezieniu mokotowskim.

        Plk.dypl. Jozef Ryngraw uczestnik wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku.
        Wykladowca w Centrum Wyszkolenia Artylerii, potem w Oddziale III Sztabu
        Generalnego, w czerwcu 1940 szef Wyszkolenia Bojowego w Inspektoriacie Polskich
        Sil Powietrznych w Londynie, pod koniec 1946 powrocil do kraju. usuniety z
        wojska w styczniu 1950, w lipcu 1950 aresztowany isadzany w procesie w tym
        samym procesie zbiorowym co w/w plk .Adamicki. Rozstrzelany 7 .VIII. 1950 w
        wiezieniu mokotowskim.

        Plk. pilot August Menczak przed wojna zawodowy wojskowy, w drugiej wojnie nie
        uczestniczyl ze powodu zdrowia. Po wojnie powolany do sluzby w sztabie
        Kwatermistrzostwa Wojsko Lotniczych, w kwietniu 1951 aresztowany, torturowany
        przez Zydow kpt.Urbaniak, kpt.Kulak, sadzony przez Zyda plk.Parzeckiego,
        oskarzony przez zyda plk.Amonsa. Zamordowany 7.VI. 1952 roku.

        Pplk dyplomowany Stanislaw Michowski. Cala rodzina Michowskich przeszla przez
        oswiecim, tylko on przedwojenny pilot i wykladowca w Centrum Wyszkolenia
        Oficerow Lotnictwa, zdolal przedostac sie na zachod, gdzie latal w eskadrach
        bombowych. jego dywizjon wykonal 587 lotow bojowych. Do kraju powrocil w maju
        1947 r. obejmujac odpowiedzialne funkcje w lotnictwie. Aresztowany i poddany
        torturom w celu wymuszenia falszywych zeznan, oskarzany na procesie przez Zyda
        pplk. Julisza Krupskiego, rozstrzelany 7.VII. 1952 roku.

        Pplk. nawig. Wladyslaw Minkowski, pilot bombowy w czasie wojny. Po powrocie do
        kraju specjalista od fotografii lotniczej, byl dowodca w Eskadrze
        Aerofotograficznej. aresztowany i sadzony na polecenie Zyda pplk. Nauma
        Lewandowskiego, sokarzycielam byl pplk.Amons a sedzia plk.Parzecki obaj Zydzi.
        Skazany na kare smierci i zamordowany 13.V. 1952 roku.

        Plk. pilot Szczepan Scibior komendant Oficerskiej Szkoly Lotniczej w Deblinie,
        wspanialy pilot 305 Dywizjonu Bombowego Ziemi Wielkopolskiej, kawaler Virtuti
        Militari V klasy i Krzyza Walecznych. Aresztowany i torturowany przez tych
        samych Zydow Urbaniaka i Kulaka, oskarzany przez Zydow Amonsa i Lindauera,
        skazany jak wszyscy polscy oficerowie za "nikczemna zdrade ojczyzny" na kare
        smierci przez Zyda plk.Parzeckiego. Zamordowany 7.VII.1951 w wiezieniu
        mokotowskim.

        Kmdr Zbigniew Przybyszewski od pazdziernika 1938 roku byl dowodca 31 baterii na
        Helu. Bral udzial w bitwie o Hel, broniac sie skutecznie az do 2pazdziernika
        1939. Pobyt w oflagu, powraca do kraju i obejmuje liczne funkcje w marynarce
        wojennej. Aresztowany we wrzesniu 1950 torturowany w celu przyznania siedo
        winy, skazany na kare smierci przez Zyda plk. Parzeckiego 21.VII.1952.
        Zamordowany 16.XII. 1952 w zydowskiej katowni na Mokotowie.

        K
        • Gość: √ Re: Zydzi mordercy POLAKOW IP: *.client.attbi.com 01.07.02, 11:45
          mdr Stanislaw Artur Mieszkowski aresztowany w pazdzierniku 1950 jako dowodca
          Floty Wojennej, torturowany i meczony przez dwa lata przez Zydow kpt. Sterna,
          por. Turczynskiego, kpt. Kulika i ppor. Gieca. W zeznaniach z przesluchaniu
          odonotowano nastepujaca wypowiedz torturowanego kmdr.Mieszkowskiego " Wy sie
          zajmujecie prowokatorstwem, to jest wasz zawod ! jestescie mordercami w imie
          waszej racji. Jestescie bez czci i wiary ze skory obdarci, padlina zyjacy
          tatarzy !" Na procesie oskarzal Zyd Leonard Azarkiewicz, skazany na kare
          smierci i zamordowany 16.XII.1952 r. w wiezieniu mokotowskim.

          Kmdr.Jerzy Stankiewicz absolwent Szkoly Podchorazych Piechoty w warszawie i
          Oficerskiej Szkoly marynarki Wojennej w Toruniu. W 1937 szef Wydzialu Mob.
          Dowodztwa Floty, ogromnie zasluzony w obronie Wybrzeza, po kapitulacji 2.X.1939
          przez piec lat przebywa w oflagach. Do sluzby czynnej powrocil w lutym 1945, a
          juz w 1949 zostaje szefem Wydzialu Marynarki Wojennej Sztabu Generalnego.
          Aresztowany 10.XII.1951 r. oskarzony przez Zyda Leonarda Azarkiewicza skazany
          na smierc przez Zyda plk.Parzeckiego, zamordowany 10.XII.1952r.

          Pplk. Marian Orlik absolwent szkoly Podchorazych Piechoty w Ostrowi
          Mazowieckiej. Do niewoili niemieckiej dostal sie 5.X.1939, wieziony w oflagu do
          konca wojny. Po powrocie do kraju powrocil do sluzby wojskowej, zamierzal
          podjac studia w akademii Sztabu Generalnego, uznany w raporcie GZI uznany
          antysemita za redagowanie listu do marszalka Zymirskiego w sprawie usuniecia ze
          sztabu dwoch oficerow narodowosci zydowskiej. W maju dwaj Zydzi szefowie GZI -
          Wozniesienski i Skulbaszewski podpisali nakaz aresztowania. Oskarzycielem byl
          jedyny w tym towarzystwie Polak ze wsi kolo Przasnysza mjr. Stanislaw Banaszek.
          Skazany na kare smierci przez Zydow pplk. Krupskiego, plk. Krasuckiego i mjr.
          Wnorowskiego.

          Pplk.Aleksander Kita absolwent szkoly Podchorazych Piechoty w Ostrowi
          Mazowieckiej, uczestnik kampanii wrzesniowej w Armii "Prusy", wojne spedza w
          niemieckich oflagach. Po wojnie wraca do kraju, przygotowuje sie do studiow w
          Akademii Sztabu Generalnego, awansuje do stopnia pulkownika. Aresztowany
          23.V.1952 r. przez trzy tygodnie maltretowany w celu wymuszenia przyznania sie
          do winy, sadzony we wspolnym procesie z wczesniej wymienionymi plk. Glowackim,
          pplk. Orlikiem przez Zyda pplk. Julisza Krupskiego. Zamordowany 3.XII.1952 r.

          Por. mar. Zdzislaw Ficek obronca Helu, wieziony razem z dowodcami floty w
          forcie Spitzberg, gdzie zostaje awansowany przez gen.Unruga do stopnia bosmana,
          po wojnie zweryfikowany do stopnia porucznika. Aresztowany 7.VIII.1951 i
          poddany torturom. Oskarzycielem byl Zyd mjr. Rilkin, sadzili Zydzi pplk.
          Szerszen i szef prokuratury Marynarki Wojennej Leonard Azarkiewicz. Apelacja do
          Sadu Najwyzszego zostala odrzucona przez zydow pplk. Beniamin Karpinski,
          Krasuski i Mioduski. Zamordowany strzalem w tyl glowy 2.XII.1952 r.

          plk.dypl. Mieczyslaw Oborski po podchorazowce ukonczyl Wyzsza Szkole Wojenna,
          po przekroczeniu granicy w 1939 otrzymal przydzial do II Dywizji strzelcow
          Pieszych, internowanej potem w Szwajcarii, przerzuceni do Anglii weszli w sklad
          IV Dywizji Grenadierow, po wojnie wraca do kraju. Aresztowany 12.V.1952
          sledztwo prowadzi Zyd plk. Wladyslaw Kochan Oskarzal jedyny Polak Banaszak,
          sadzil Zyd pplk.Krupski. Apelacja zostala odrzucona a plk. Oborski zamordowany
          zaraz po odczytaniu mu wyniku apelacji. Jak wszyscy inni zostal pogrzebany w
          bezimiennej mogile Cmentarza Komunalnego na Powazkach.

          Pplk.pilot Roman Rypson oficer Pulku Ulanow Krechowieckich, absolwent
          Oficerskiej Szkoly Lotnictwa, po wybuchu wojny dowodca eskadry obserwacyjnej,
          dwukrotnie unikal niewoli niemieckiej. Po powrocie do kraju zostaje wykladowca
          pulku lotniczego w Radomiu i szkoly lotniczej w Deblinie. W 1950 szef Wydzialu
          Planowania Dowodztwa Wojsk Lotniczych. Aresztowany, torturowany i sadzony
          15.X.1952 przez Zyda pplk. Krupskiego, skazany na kare smierci i zamordowany
          28.IV.1953 r.

          Pplk. Zygmund Sokolowski wykladowca taktyki lotnictwa mysliwskiego po zdaniu
          egzaminow wstepnych do Wyzszej Szkoly Wojennej wybucha wojna, przez Francje
          dociera do Anglii gdzie wchodzi w sklad dywizjonu lotniczego 304. Po powrocie
          do kraju aresztowany 21.V. 1952 roku, torturowany w czasie sledztwa przez Zyda
          plk. Kochana, sadzony przez Zyda pplk. Krupskiego i skazany na kare smierci.
          Zamordowany 29.VIII.1953 roku.

          Mjr. Beno Zerbst oficer zwiadowczy artylerii II Korpusu pod Monte Casino, po
          wojnie oficer Sztabu Generalnego wyrok smierci wydal ten sam Zyd pplk.Krupski.
          Zamordowany 21.VIII.1952 w wiezieniu mokotowskim.

          Plk.Feliks Michalowski we wrzesniu 1939 bral udzial w walce o Warszawe,
          trzykrotnie awansowany az do stopnia podpulkownika, uznawany za oficera
          blyskotliwej inteligencji. W 1952 roku po szykanach pisze raport o zwolnienie
          ze sluzby z powodu traktowania jego i rodziny jako niepelnoprawnych czlonkow
          spoleczenstwa. Aresztowany 21.X.1952 r. i poddany torturom przez 22 dni. W
          styczniu sadzony przez tych samych Zydow Krasucki, Karczmarz i skazany na kare
          smierci. Zamordowany 26.V.1953 r.

          Plk.Aleksander Rode we wrzesniu wlaczyl w skladzie Armii "Krakow" , dostaje sie
          do niemieckiej niewoli. Po wojnie sluzy w Centrum Wyszkolenia Broni Pancernej w
          Modlinie. W kwietniu 1949 jest szefem sztabu i Korpusu Pancernego, potem
          inspektorem broni pancernej w Glownym Inspektoracie Wyszkolenia Bojowego.
          Aresztowany, torturowany i zamordowany 26.V.1953.

          Wszyscy zamordowani przez zydowskie UB oficerowie byli grzebani bezimiennie a
          zwlok nigdy nie wydawano rodzinom. Po 1956 Zyd Marian Rybicki w roli
          prokuratora Generalnego PRL wreczyl wdowom i sierotom po wszystkich
          zamordowanych przez Zydow polskich zolnierzach i oficerach akty uniewaznienia
          wydanych na nich wyrokow.

          Glowni sprawcy morderstw na dziesiatkach polskich oficerow to Zydzi: Amons,
          Skulbaczewski, Wozniesinski, Aspis, Azarkiewicz, Drochomirecki, Feldman,
          Frenkiel, Graff, Hochberg, Karczmarz, Karliner, Karpinski, Ligeza, Litynski,
          Szechter, Milcyn, Swiatkowski, Widaj, Wizelberg, Wnorowski, Wolinska, Mertz.


    • indris Dlaczego Polacy popieraja Stalinowskie granice.... 01.07.02, 11:24
      Dlatego, że są to najlepsze granice, jakie Polska miała w swojej historii.
      • Gość: Crotalus Re: Dlaczego Polacy popieraja Stalinowskie granice.... IP: 213.17.170.* 01.07.02, 11:37
        indris napisał(a):

        > Dlatego, że są to najlepsze granice, jakie Polska miała w swojej historii.

        Dyskutowałbym z tą wypowiedzią. Wolałbym jednak sięgać do Morza Czarnego.

        • indris Morze Czarne a realizm 01.07.02, 11:57
          Polityka jest sztuką osiągania rzeczy możliwych. Rzecpospolita sięgała Morza
          Czarnego, kiedy była wielonarodowa a i to krótko. Rozwaliło się to w 1648. W XX
          wieku Rzecpospolita mogła być TYLKO (praktycznie) jednonarodowa. Sensownych
          granic sięgających tego morza nie wyobrażam sobie (choć przyjemnie by było).
    • indris Dlaczego Polacy popieraja OBECNE granice.... 01.07.02, 11:40
      Nieważne, czy narzucił je Stalin, czy sam diabeł. Ważne, że są to granice
      prawie optymalne dla Polski (optymalne byłyby, gdyby obecna enklawa królewiecka
      przypadła Polsce). ŻADNYCH rozmów o zmianie granic żaden Polak prowadził nie
      będzie. Agresja jest reakcją niewłaściwą, właściwą byłoby wzruszenie ramion i
      popukanie się w czoło. Podobnie, jak na propozycję przywrócenia niewoolnictwa
      albo pańszczyzny.
    • Gość: Kagan Re: Dlaczego Polacy popieraja Stalinowskie granice.... IP: *.vic.bigpond.net.au 01.07.02, 11:46
      Gość portalu: Pipin-2 napisał(a):
      ......w swoim panstwie ?
      Ostatnio np. pan Stoiber z CDU/CSU chcial anulowac te granice,przynajmniej
      porozmawiac o ewentualnych zmianach.
      I od razu agresja polska !
      Skad u Polakow to przywiazanie do Staliznizmu ?
      K: Bowiem te granice, Pipinie, sa bardziej sprawiedliwe i latwiejsze do obrony
      niz granice Polski z lat 1918 (wl. 1920)-1939 (wl. 1938). Wciaz na zachod od Odry
      mieszkaja plemiona bardzo zblizone do Polakow (Luzyczanie). A na tzw. wschodnich
      kresach II RP mieszkali glownie Ukraincy, Bialorusini, Zydzi i Litwini!
      Te tereny byly zawsze etnicznie i kulturalnie niepolskie (poza miastami Wilnem i
      Lwowem z bliskimi okolicami). Polska ma obecnie najlepsze granice w swej 1000
      letniej historii (moze z wyjatkiem lat Mieszka I i B. Chrobrego).
      Jestesmy praktycznie jednolici rasowo, mniejszosci etniczne sa marginalne, w
      porownaniu do olbrzymiej wiekszosci panstw swiata. UE i USA nam wrecz zazdroszcza
      braku konfliktow na tle etnicznym, stad te proby utworzenia w Polsce
      konfliktow etnicznych (pomoc dla tzw. Niemcow polskich, osiedlanie w
      Polsce Zydow, Azjatow czy Murzynow)...
      Kagan
    • Gość: Synciu Re: Dlaczego Polacy popieraja Stalinowskie granice.... IP: AWA1PRX* / *.chello.pl 01.07.02, 11:46
      Równie dobrze Niemcy mogą upominać się o byłe kolonie w Afryce i Polinezji.
      Dziwne dlaczego tego nie robią.
      Po co się zresztą się ograniczać, zostały jeszcze całe Czechy, Estonia oraz
      Łotwa.

      Dzisiejsze granice zostały ustalone nie tylko przez Stalina, wydatny w tym
      udział mieli również przywódcy państw zachodnich.


    • Gość: prowokat Re: Ja nie popieram IP: *.telimeny / 192.168.0.* 01.07.02, 12:58
      chce aby Polska odzyskała tereny słowian połabskich
      • indris Re: Ja nie popieram 01.07.02, 13:06
        O tej godzinie już "na cyku" ?
        • Gość: prowokat Re: Ja nie popieram IP: *.telimeny / 192.168.0.* 01.07.02, 13:08
          chcesz rewidować dalej
          OK
          oddajmy wszystko dinozaurom i ich spadkobiercom
          • indris Re: Ja nie popieram 01.07.02, 13:28
            Ja właśnie pisałem,że rewizje nie mają sensu !!!
      • Gość: Jaceq Re: Ja nie popieram IP: *.szeptel.net.pl 01.07.02, 19:36
        Gość portalu: prowokat napisał(a):

        > chce aby Polska odzyskała tereny słowian połabskich

        Słusznie! Utworzyć województwo brandenburskie (tfu! połabskie!), Berlinowi zmienić (tfu! przywrócić!)
        nazwę Kopanica (kto nie wierzy: jest dowód: istnieją tam jakieś suburbia o nazwie Koepenitz).

        W 1412 Zyga Luksemburski zastawił Jagielle 16 miast na Spiszu (pod zastaw pożyczki 37 000 kop
        srebrnych czeskich groszy). Kasy nie zwrócił nigdy, ani jego następcy. Polska używała tych miast do I
        rozbioru. Nie wiem, jaki jest obecny kurs grosza srebrnego, ale sądzę, że dług to byłby dzisiaj taki "pretty
        penny". Niech więc MSZ wystąpi do rządu w Wiedniu: "dawać tu równowartość + odsetki za 590 lat, albo
        dawać te 16 miast. Można zresztą negocjować i wymienić te 16 na Wiedeń, Salzburg i Wiener Neustadt.
        Wystarczy, nie jesteśmy pazerni".
        • indris Uprzejmie przypominam... 01.07.02, 19:56
          ...że słowiańskość nie była identyczna z polskością. Właśnie ze Słowianami
          połabskimi pierwsi Piastowie toczyli walki bodaj czy nie bardziej zacięte niż z
          Niemcami. Argumentów za rewidywikacją nie ma więc żadnych. Ewentualnie możnaby
          porozmawiać o Miśni i Łużycach przyznanych Chrobremu traktatem budziszyńskim
          (1018). Dla p. Stoibera mógłby Sejm ten traktat anulować.
          • Gość: Jaceq Argumentów za rewidywikacją nie ma więc żadnych IP: *.szeptel.net.pl 01.07.02, 20:08
            1. Sejm specjalną uchwałą (bo to nasza wewnętrzna sprawa) unieważnia elekcję Korybuta M.
            2. Prawem kaduka kolejne elekcje tracą ważność.
            3. Z tytułu ciągłości dziedzictwa Wazów Polska przejmuje Szwecję (albo Szwecja Polskę,
            wszystko jedno).
            4. Problem Grippen czy F-16 rozwiązany.
            7. FSO produkuje Saaba 9000 - samochód dla ludu.
            • indris Niestety 01.07.02, 20:23
              Polska linia Wazów zrzekła się praw do korony szwedzkiej (pokój w Oliwie 1660).
              Nie mówiąc o tym, że Szwedzi odsądzili ją od tronu jeszcze w początkach XVII
              wieku (wybrano wtedy Karola Sudermańskiego, stryja naszego Zygi III go). Nawet
              więc jeżeli Polska unieważniłaby pokój oliwski, to trzebaby Szwecję podbijać. A
              nasza jedyna sprawna część armii akurat gdzieś na Wschodzie...
              • mpsps Re: Niestety 01.07.02, 20:26
                lepiej juz nic nie uniewazniac bo do jagiellonow dojdzie i co wtedy? Bialorus?
                • Gość: Anka Re: Niestety IP: *.tnt5.b2.uunet.de 02.07.02, 09:32
                  Inris,ludzie! Traktaty o ktore chodzilo Stoiberowi juz dawno sa anulowane!
                  Dlatego nie bedzie zadnej dyskusji wiecej na ten temat! Wy tez dajcie juz sobie
                  spokoj.
                  • Gość: K.J. Re: Niestety IP: 144.139.191.* 02.07.02, 21:44
                    Gość portalu: Anka napisał(a):

                    > Inris,ludzie! Traktaty o ktore chodzilo Stoiberowi juz dawno sa anulowane!
                    > Dlatego nie bedzie zadnej dyskusji wiecej na ten temat! Wy tez dajcie juz sobie
                    >
                    > spokoj.

                    Nie opowiadaj bzdur. Nie tak dawno ostro pisalas przeciwko Polakom, cos tam
                    opowiadalas o oddawaniu kradzionego i inne glupoty.

                    Nie bzdurz o traktatach, rewizji granic itp., poniewaz tu nie o to chodzi.
                    Tu chodzi o zwrot majatkow ktore Niemcy posiadali przed wojna (i w czasie wojny)
                    na terenie Ziem Odzyskanych. Nikt zadnych granic nie bedzie przesuwal, bo i po
                    co? Jezeli Polska zostanie wcielona do UE, to i tak nie beda one mialy zadnego
                    znaczenia (Traktat z Maastricht)

                    Tu chodzi o niejaka Erike Steinbach i jej Bund der Vertriebenen und Flüchtlinge,
                    czyli w skrócie: Związek Wypędzonych.

                    Należy przy tym zwrócić uwagę na fakt, że pełna nazwa tego związku brzmi Die
                    Ost - und Mitteldeutsche Vereinigung - Union der Vertrieben und Flüchtlinge in
                    der CDU/CSU. Co oni rozumieją przez wschodnie i środkowe Niemcy, jest wyjaśnione
                    w ich dokumencie z 05.08.1950 r. "Der Charta der Deutschen Heimatvertriebenen".

                    Wschodnie Niemcy w ich zrozumieniu to nie jakaś tam była NRD, to tereny Śląska,
                    Pomorza, Opolszczyzny, Warmii i Mazur. Prawie 1/3 całego obszaru Polski.

                    Trzeba jednak uczciwie przyznać, że rewizji granic Niemcy od nas nie oczekują.
                    Liczą natomiast na tworzenie tzw. euroregionów, które pozwolą im bez przesuwania
                    granic stać się de facto zarządcami polskich guberni...

                    Niemcy głośno deklarują, że dotrzymają międzynarodowych umów uznając istniejące
                    obecnie w Europie granice. Będą przesuwać się na Wschód bez ich naruszania.
                    Wszak problem, który przed nami stawiają, nie dotyczy granic lecz własności
                    prywatnej, której zwrotu lub odszkodowań za jej utratę domagają się
                    niemieccy "wypędzeni".

                    "Polska nie dojrzała jeszcze do członkostwa w UE", a to z powodu nieuregulowania
                    problemów "wypędzonych", w tym kwestii majątkowych - tę wypowiedź dzielnej Eriki
                    przytoczyły czołowe dzienniki niemieckie, m.in. Der Tagespiegel, Neues
                    Deutschland, Sueddeutsche Zeitung, Frankfurter Rundschau i Frankfurter
                    Allgemeine Zeitung,

                    Erika Steinbach grozi nawet wniesieniem skargi do Trybunału Europejskiego i
                    uzasadnia swą groźbę łamaniem przez Polskę praw człowieka w stosunku
                    do "wypędzonych" - pomija jednakże w swych wypowiedziach, jakież to konkretne
                    okoliczności towarzyszyły "wypędzeniu" i "łamaniu praw człowieka" przez Polskę.

                    "Po wstąpieniu do Unii Europejskiej przesiedleni Niemcy będą mieli prawo do
                    stron ojczystych, czyli do czegoś więcej niż do swobodnego osiedlania się na
                    terenie Polski" - powiedziała Erika Steinbach, podczas spotkania z Kohlem w dniu
                    18.08.1998 r. Zapewne miała na myśli odszkodowania lub też zwrot majątków na
                    terenie Śląska, Pomorza, Warmii i Mazur tym Niemcom, którzy uciekli w 1945 r., a
                    na mocy traktatów w Jałcie i Poczdamie nie mieli prawa powrotu na ziemie
                    polskie. Uzasadnieniem roszczeń niemieckich ma być obecnie obowiązujące w Unii
                    Europejskiej prawo, które stanowi, że ten kto zajmuje czyjeś terytorium podczas
                    wojny, musi je potem zwrócić i zapłacić odszkodowanie. Oczywiście prawo to
                    wymyślili i zastosowali po raz pierwszy Niemcy podczas wojny domowej w
                    rozpadającej się przy ich współudziale Jugosławii. Aby zobrazować uzasadnienie
                    dla swoich żądań, Erika Steinbach porówała Niemców �wypędzonych� z Polski i
                    Czech do "wypędzonych" z Kosowa Albańczyków (Süddeutsche Zeitung, 26.08.1999).

                    Przecież nawet w układzie granicznym pomiędzy Polską i Niemcami z 17 czerwca
                    1991 r. Niemcy oświadczyły, iż te granice uznają, jednakże to uznanie granicy
                    nie zamyka dochodzenia roszczeń majątkowych przez prywatnych obywateli. Bowiem
                    według interpretacji rządu niemieckiego, układ ten nie reguluje roszczeń
                    majątkowych i sprawy obywatelstwa tych, którzy żyli na terenie Niemiec w obrębie
                    granic z 1937 roku.

                    Wszak rezolucja Bundestagu nic nie mówi o przesuwaniu jakichkolwiek granic czy
                    ewentualnej tymczasowości umów granicznych, tylko o prawach "wypędzonych" do ich
                    byłej własności prywatnej, a co najważniejsze: rezolucja ta jest zgodna z
                    prawodawstwem unijnym w tym zakresie. "Konieczność" zachowania zgodności z
                    prawodawstwem unijnym była też jedną z przyczyn, dla której Sejm wydał nie
                    mające żadnej mocy prawnej oświadczenie zamiast aktu prawnego regulującego
                    legalność roszczeń majątkowych pod adresem Polski na skutek decyzji poczdamskich
                    i powojennych przesunięć terytorialnych na korzyść Polaków - w przeciwnym razie
                    okazałoby się, że naruszamy prawo UE.

                    Z tego samego względu "Prezydent wszystkich Polaków" zawetował ustawę
                    uwłaszczeniową, która to ustawa regulowałaby takie prawo własności na Ziemiach
                    Odzyskanych, czego mu zresztą pogratulowała przyjaciółka Polski i Polaków, Erika
                    Steinbach. Prawo wieczystego użytkowania, przysługujące na ogół osobom prywatnym
                    na Ziemiach Odzyskanych, jest bez wątpienia prawem słabszym, mniej wartościowym
                    w stosunku do prawa własności.

                    Niemiecki dziennik Sueddeutche Zeitung ujawnił, że od lat znane są wypadki
                    Niemców starających się o zwrot majątków leżących na zachodnich i północnych
                    ziemiach Polski, które kiedyś należały do nich lub ich rodzin. Podobne żądania
                    wysuwają zresztą Niemcy Sudeccy wobec Czech.

                    W Unii Europejskiej zakazane jest wprowadzanie prawodawstwa, które by w
                    jakikolwiek sposób ograniczało lub naruszało prawa własności. Prawa takie, o ile
                    zostaną udokumentowane (co w przypadku skrupulatnych Niemców jest raczej pewne),
                    muszą zostać przyznane, a w przypadku ich naruszenia nieodzowna będzie wypłata
                    stosownych odszkodowań.

                    Polska jako przyszły członek UE nie może nawet marzyć o odmówieniu prawa byłym
                    niemieckim właścicielom do ich ,"stanu posiadania" sprzed II Wojny Światowej.
                    Prawa lokalne (polskie) nie mogą stać w sprzeczności z prawami międzynarodowymi,
                    co jest zresztą wyraźnie zaznaczone w naszej Konstytucji w Art. 87 i Art. 90.
                    Prawem międzynarodowym zaś jest w tych okolicznościach prawodawstwo unijne.

                    Elity polityczne całkowicie bagatelizują to zagrożenie. Niektórzy politycy i
                    media od dawna starają się robić wszystko, aby problem niemieckich roszczeń
                    wobec polskich ziem północnych i zachodnich bagatelizować, a nawet ośmieszyć.

                    Nie można zapominać, że Traktat z Maastricht wprowadza pojęcie obywatelstwa
                    europejskiego, a więc obywatel Niemiec, czy też - po integracji z Unią -
                    obywatel Polski, jest również obywatelem Unii Europejskiej, a jako taki podlega
                    przede wszystkim jej prawodawstwu.

                    Naprawienie tego błędu przed przystąpieniem Polski do UE powinno być nadrzędnym
                    celem naszej polityki zagranicznej, gdyż w przeciwnym razie znajdziemy się w
                    Unii z całym tym "prawnym bagażem", za którym stać będą już nie tylko Niemcy,
                    ale i cała Unia. Przystępowanie do Unii Europejskiej w takich warunkach, oznacza
                    faktyczne zlikwidowanie naszego Państwa lub, w najlepszym wypadku, okrojenie go
                    do rozmiarów niewiele większych od Księstwa Warszawskiego.



              • Gość: Jaceq Re: Niestety IP: *.szeptel.net.pl 02.07.02, 19:48
                indris napisał(a):

                > więc jeżeli Polska unieważniłaby pokój oliwski, to trzebaby Szwecję podbijać. A

                No to zacznijmy ich podbijać. I poddajmy się. Psiakrew, szwedzkiego się w życiu nie nauczę.
    • Gość: . Re: Dlaczego Polacy popieraja Stalinowskie ++++ IP: *.swipnet.se 02.07.02, 19:14
      Polacy zawsze popieraj to co im wygodne(zreszta slusznie).
      Wszystko potrafia sobie wytlumaczyc i usprawiedliwic,odgrywajac przy tym role
      dziewotki.
      Nigdy wrecz nie powiedza."Nam sie to to nalezy z tego lub innego
      (slusznego lub nie) powodu. I juz."
      Zawsze ktos inny dzialac musi.Niekiedy na tego innego(np.Stalina) mozna czasami
      zwalic.
      • Gość: Jaceq Re: Dlaczego Polacy popieraja Stalinowskie ++++ IP: *.szeptel.net.pl 02.07.02, 19:50
        Antarktyda niestety nie ma już statusu "wolna". Nie szkodzi. Drogą kupna nabyłem sobie sporą
        działkę na księżycu.
    • aniol_stroz_kagana Bo są fajoskie ... 02.07.02, 19:23

      ... i innych nie będzie.

      • Gość: Kagan Re: Bo są fajoskie ... IP: *.vic.bigpond.net.au 03.07.02, 08:26
        aniol_stroz_kagana napisał(a):
        > ... i innych nie będzie.
        "Aniele strozu moj!
        Ty zawsze przy mnie stoj!".
        Ani mysl o pilnowaniu granic RP!
        Ty masz mnie strzec, a nie granicy!
        Kagan :)

    • Gość: Pol Bo w takiej konfiguracji ch.wo wyglądają kgb-iści IP: 212.244.106.* 03.07.02, 09:20
      i kgb-owscy pajace
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka