Dodaj do ulubionych

Michnik pozywa Giertycha

13.05.05, 20:18
Brawo Adam Michnik! Tak trzymać...:)
Obserwuj wątek
    • ar.co Re: Michnik pozywa Giertycha 13.05.05, 20:25
      Bardzo dobry pomysł. Skończyć wreszcie z bezkarnym chamstwem.
      • john_wayne I zaciągnął Romana przed Sanhedryn... 14.05.05, 05:34
      • elfhelm Brawo Michnik! Dość łamania prawa i paplania 14.05.05, 11:09
        Przez ten koński ryj o inicjałach R. G.!
      • daro76 Re: Michnik pozywa Giertycha 14.05.05, 14:21
        Slusznie Adam!!!! popieram
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Michnik pozywa Giertycha 13.05.05, 20:26
      taki ufny Michni w swą potęgę ale niech nie myśli sobie że wszyscy będą mu się
      w pas kłaniać..Michnik nie jest włascicielem RP! i nigdy nie bedzie
      • lipa55 Re: Michnik pozywa Giertycha 13.05.05, 20:28
        a co ma piernik do wiatraka, czyli kocham logike oszołoma ;-)
        • hrabia.m.c Re: Michnik pozywa Giertycha 13.05.05, 20:29
          Kochasz inaczej?:)))
          • lipa55 Re: Michnik pozywa Giertycha 13.05.05, 20:32
            niestety, jestem kobietą...
            ale i tak kocham oszołoma niemoralnie, bo bez sakramentalnego związku
            • adax4 Otwiera się puszka z Pandorą 13.05.05, 20:53
              Oj niedobrze, niedobrze. Wietrze niebezpiczeństwo bo teraz Michnik wpadnie w
              kłopoty. Za chwilę bedziemy mieli do czynienia z lawiną pozwów w sprawie
              oszólomów, ku..sum, bestiarium, idiotów i wielu epitetów którymi wielce
              szanowny i kulturalny Adam Michnik w werworze polemicznych wypowiedzi smagał
              swoich oponentów. Pojawia się tu już opisuwany po wielokroć rys charakteru
              Wielkiego Redaktora polegający na tym , że on może lżyć innych ale broń Boże
              wytcierać sobie gębę jego nazwiskiem. Roman Giertych oczywiście powiedział
              nieprawdę. Mając tyle argumentów użyć akurat takiego; bez sensu.

              Chociaż z drugiej strony może Gertychowi chodziło o czasy współczesne bo
              dlaczegóż to " partyjny aparatczyk" ma odnosić się tylko do PRLu. Przecież
              Michnik był posłem w Sejmie kontraktowaym / z województwa katowickiego/, był
              związany z Unią Domokratyczna a wcześniej z ROADEM. Był też redaktorem
              naczelnym Gazety Wyborczej , który w tamtym czasie był organem Komitetów
              Obywatelskich i Solidarności / lojalności Michnika wobec Wałęsy i rzetelności
              dziennikarskiej w tym akurat momencie nie omawiamy/. Można więc bronić tezy że
              Michnik w tamtych czasach był aparatczykiem partyjnym.
              Myślę że bycie zwykłym aparatczykiem go obraża. Nie reagował przecież gdy
              zarzucano mu i jego gazecie posiadania własnej dyspozycyjnej partii lub gdy
              zarzucano mu gry i manipulacje salonowe. Obraził się wtedy gdy Giertych
              sprowadził go do pozycji zwykłego partyjnego aparatczyka.


              gdanszczanin.blox.pl/html
              • erkao Re: Otwiera się puszka z Pandorą 13.05.05, 21:30
                Jak nie zawsze zgadzam się z Adamem Michnikiem, to uważam, że słusznie postąpił
                pozywając Giertycha do sądu. Staram się mieć jakiś szacunek do nieformalnego
                lidera LPR, ale jest to człowiek tak podły i często chamski, że trudno mi
                znaleźć powód do szanowania jego osoby. Może wreszcie politycy nauczą się ważyć
                słowam, zamiast szastać bezpodstawnymi oskarżeniami na prawo i lewo.
                • agaj.agaj Re: Otwiera się puszka z Pandorą 13.05.05, 22:12
                  Z artykulu wynika, ze slowa padly w czasie polemiki i debaty w klubie
                  Rzeczypospolitej. Jezyk takich debat jest dosc specyficzny i obfituje w
                  dosadne stwierdzenia. Nikt na poziomie sie jednak na to nie obraza i nie
                  wytacza za to rozpraw sadowych. Dlatego Michnik podajac Giertycha do sadu
                  zachowuje sie jak zwykly pieniacz. Sad przyjmujac taka sprawe jest
                  niepowazny.

                  Nieco inna sytuacja reguluje publikacje prasowe, gdzie piszacy ma wiecej czasu
                  by przemyslec wypowiedz. Przykladem moze byc stowierdzenie "psychole od
                  Rydzyka".
                  • palec1 Re: Otwiera się puszka z Pandorą 15.05.05, 00:06
                    > ze slowa padly w czasie polemiki i debaty w klubie Rzeczypospolitej.
                    > Jezyk takich debat jest dosc specyficzny i obfituje w dosadne stwierdzenia.
                    > Nikt na poziomie sie jednak na to nie obraza i nie wytacza za to rozpraw
                    > sadowych

                    To co ? To Ty albo ja tez mozemy przy kazdej dyskusji
                    na dowolny temat w nastepnym czasie twierdzis publicznie
                    co nam "gowienna mucha przniesie na jezyk" ? Tak ?

                    - zgwalconym kobietom powiemy "same temu winne dziwki"
                    - przy wizycie ofiar Hitlera nazwiemy je mordercami
                    - przy dyskusji teologicznej nazwiemy kardynala gwalcicielem dzidzisiow
                    - Twoj Ojciec jest masowym morderca-psychopata i pupi kozy
                    - a Twoja Mamusia esesmanka z Auschwitz i kocha sie z gorylami w ZOO
                    - ..............................

                    Boli ? Zlosci ?
                    A najlepsze przy tym: powiemy to zawsze wtedy kiedy Ciebie przy tym nie ma.
                    I nigdy sie tego otwarcie nie dowiesz. Choc juz "wszyscy wiedza".......


                    No ? Wolna "amerykanka" ?
                    Fantazja, kreatywnosc i wrednosc ludzka
                    jest czasami BEZ GRANIC - niestety.


              • wicek.wacek Niezaleznie od wszystkiego nie nalezy klamac 13.05.05, 22:59
                a Giertych to robi
                • henryad [...] 14.05.05, 08:47
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • pyzol1 Re: Otwiera się puszka z Pandorą 13.05.05, 23:07
                "Za chwilę bedziemy mieli do czynienia z lawiną pozwów w sprawie
                > oszólomów, ku..sum, bestiarium, idiotów i wielu epitetów którymi wielce
                > szanowny i kulturalny Adam Michnik w werworze polemicznych wypowiedzi smagał
                > swoich oponentów"

                No i bardzo dobrze. A niech oni sobie wszyscy nawzajem sprawy zakladaja.
                1 Beda mieli, naprawde godne siebie nawzajem, zajecie
                2.Inni naucza sie powstrzymywac "ferwory polemiczne" ( albo za publiczne
                polemiki nie beda sie brali)- na czym polska kultura polityczna z pewnoscia nie
                straci
                3.Instytuacje charytatywne skorzystaja na wyrokach.

                Kaska ( "oszolom";)


              • szoszana puszka "z Pandorą"? 14.05.05, 11:00
                Jeśli już, to puszka Pandory. Gratuluję wiedzy, w sam na zasilenie szeregów LPR.

                Poza tym jeśli Michnik jest według Ciebie aparatczykiem (bo m.in. "był
                posłem"), to kim jest Giertych?
                • sincezar tak puszka "z Pandorą"!!!! nie puszka Pandory 14.05.05, 19:45
                  Za młoda jesteś widać, żeby poznać się na żarcie:)))
                  Nie wiem kto to wymyślił ale znam to z czasów głębokiego peerelu
                  Mnie to nadal śmieszy
                  • ewa20.01 Prawie dam głowę, że to z jakiegoś filmu Barei, 14.05.05, 21:54
                    Prawie dam głowę, że to z jakiegoś filmu Barei, albo z "60 min na godzinę". Ale
                    pamięć już nie ta......
                  • fastaxe77 Re: tak puszka "z Pandorą"!!!! nie puszka Pandor 15.05.05, 16:37
                    sincezar napisał:

                    > Za młoda jesteś widać, żeby poznać się na żarcie:)))
                    > Nie wiem kto to wymyślił ale znam to z czasów głębokiego peerelu
                    > Mnie to nadal śmieszy

                    sincezar czyżbyś był taki stary, że skleroza ci wywierciła czarną dziurę!

                    toż puszkę z pandorą otworzono już w III RP !!!
              • hydros Re: Otwiera się puszka z Pandorą 15.05.05, 02:41
            • hrabia.m.c Re: Michnik pozywa Giertycha 13.05.05, 21:33
              Niestety/ dlaczego?
              Mi pasuje ,że kobietka jesteś:)
              I pasuje niemoralność:)
              • norton2005 Re: Michnik pozywa Giertycha 14.05.05, 10:07
                Doskonała kampania dla Giertycha. Jego nazwisko ciągle na czołówkach gazet. A ta
                kwota na niewidomych to drobiazg w kampanii wyborczej. Michnik popierając LPR
                szykuje sobie gniazdko w nowych układach polityczych.
      • kropekuk To nie Michnik ma WSZECHPOLSKIE zapedy, to 13.05.05, 20:30
        ma je od smarkatosci Romus ;) Hihihihi...Ale Romus wybuli za platny anons na
        wszystkich stronach GW...Ale wybuli! Adas jednak jest sadysta ;)
        • pralinka.pralinka Re: Obydwaj przesadzają 13.05.05, 20:41
          Poniosło Romusia, ale i Adasia. Wreszcie się z tym błotem, którym obrzucił go Romuś, obściskiwał, wódeczkę zapijał, za ludzi honoru uznawał - to gdzie tu obraza?
          • konread Re: Obydwaj przesadzają 13.05.05, 21:18
            Odpowiedz sobie na jedno pytanie: co robił tatuś Romusia, kiedy Michnik w
            więzieniu siedział. Dla Romusia każdy kto nie jest z nim, to były aparatczyk PZPR;-)
            • davidmors Zarzut partyjnej przynależności to obraza? Co SLD 13.05.05, 21:22
              Co SLD na to powie?
              Właściwie takie stawianie sprawy przez Michnika jest obrazą dla byłych towarzyszy.
              • kropekuk Nie krec: lepiej zbieraj szmal dla Romusia - te 14.05.05, 00:45
                platne anonsy w GW - na kazdej stronie - z torbami was, golodupcy, puszcza!
            • pralinka.pralinka Re: Obydwaj przesadzają 13.05.05, 21:57
              Opppps toś strzelił z grubej rury - lepiej, żeby Adaś na tatusiów się z Romusiem nie licytował, bo może gorzej wypaść.
              • fandango10 Romusia kompromituje nie tylko tatus, 13.05.05, 23:06
                jego polityka wymierzona jest w ogole w tradycje ruchu "Solidarnosc", z
                Kaczorami wlacznie, nie mowiac o Walesie. Typowa endecka zgrywka: siedziec jak
                mysz pod miotla, nadskakiwac komunie, a potem wyjsc z nory i twierdzic: tamci
                wszyscy, to kapusie. Tylko my jestesmy prawdziwymi patriotami. Obrzydliwe!
                • aquanta Dzieki!Juz nie musze nic pisac.Jest sedno. 14.05.05, 00:13
                  • vinc0 Re: Dzieki!Juz nie musze nic pisac.Jest sedno. 14.05.05, 00:33
                    Przyłączam się.
                • kropekuk Jasne, nie zapominajmy o DZIADZIUSIU! 14.05.05, 00:46

      • malaszaramysz Oszoł, na temat:-)))) 13.05.05, 20:43
        Michnik był członkiem aparatu PZPR czy nie? To proste pytanie i prosta
        odpowiedź.Nie był.Fakt, nie ma czego tu komentować:-)
        • wielki.inkwizytor Nie wymagaj od niego za duzo :-))) 14.05.05, 10:20
          On nigdy nie pisze na temat.
      • piotr33k2 Re: Michnik pozywa Giertycha -nareszcie! 13.05.05, 22:46
        nie przypominam sobie aby michnik kiedykolwiek mówił czy zachowywyał sie jak
        własciciel RP. jest to takie samo kłamstwo jak giertycha który klamie zreszta
        notorycznie na każdy temat a takiemu michnikowi to może co najwyżej buty
        czyścić taka miedzy nimi jest róznica w ocenie ich moralnej osobowosci że o
        ocenie postawy i zasług dla Rzeczypospolitej juz nie wspomnę.
        • ryslis Re: Michnik pozywa Giertycha -nareszcie! 15.05.05, 02:34
          Michnikowi nikt nie powie ze Go do stoczni podrzucono motorowka,ani nikt nie
          zarzuci skrajnego nacjonalizmu.Powinien jesli to mozliwe udostepnic do
          ogladania cele wiezienne w ktorych stracl czesc zycie po to aby dzis ten polski
          hitlerek dazyl do przejeca wladzy.
      • wicek.wacek Re: Michnik pozywa Giertycha 13.05.05, 22:57
        Niezaleznie od tego nie nalezy poslugiwac sie klamstwem. A Giertych to zrobil.
        Jak on to godzi ze swiatopogladem, podobno katolickim?
    • ptaskiewicz Przeprosiny w Naszym Dzienniku 13.05.05, 20:42
      Szkoda, że Michnik nie domaga się przeprosin w Naszym Dzienniku. Tam mogliby
      przeczytać to fani zakłamanego Romka. A Rydzyka pewnie szlag by trafił
      • wiosna30 Re: Przeprosiny w Naszym Dzienniku 13.05.05, 20:45
        A dlaczego Michnik pozywa Giertycha, bo nie znam faktów
        • lipa55 Re: Przeprosiny w Naszym Dzienniku 13.05.05, 20:48
          przeczytaj komentowany artykuł ;-)
          • tad9 Re: Przeprosiny w Naszym Dzienniku 13.05.05, 20:56
            A od kiedy to określenie "partyjny aparatczyk" jest dla Michnika obraźliwe?
            Czyż nie bratał się z paroma partyjnymi aparatczykami?
            • kropekuk "Bratanie sie" a "bycie" to dwie rozne sprawy. 13.05.05, 20:59
              A utozsamiac je moze wylacznie prymitywny tluk, ktorego jedyna szkola sa
              przyslowia ludu wiejskiego w stylu: kto z kim przestaje...;)
              • pralinka.pralinka Re: "Bratanie sie" a "bycie" to dwie rozne sprawy 13.05.05, 21:04
                No kropnąłeś kropku - wszak przysłowia są mądrością narodu.
                • wirusx Re: "Bratanie sie" a "bycie" to dwie rozne sprawy 14.05.05, 00:23
                  Przysłowia są głupotą narodów, bo zwalniają od myślenia myślenia - najłatwiej
                  sięgnąć po gotowy banał ( = "ludową mądrość"), często tak już wytarty, że
                  przestaje cokolwiek znaczyć. Wyjątkiem mogą być jedynie niektóre najnowsze
                  typu: RADIO MARYJA ALBO ZDROWIE - WYBOR NALEZY DI CIEBIE.
                  • wielki.inkwizytor Re: "Bratanie sie" a "bycie" to dwie rozne sprawy 14.05.05, 10:21
                    To o radiu maryja jest niezle.
                  • henryk.log Na sztandary LPRaków i ich "wszypolskie" - dobre:) 14.05.05, 19:30
                    RADIO MARYJA ALBO ZDROWIE - WYBOR NALEZY DI CIEBIE.
                • kropekuk Nie "narodu",a LUDU,w znaczeniu Sienkiewiczowskim: 14.05.05, 00:47
                  "jaki ten narod na tej wiosze glupi" ;)
                • wielki.inkwizytor Re: "Bratanie sie" a "bycie" to dwie rozne sprawy 14.05.05, 10:22
                  Przyslowia sa w takim samym stopniu madroscia narodu w jakim wyjatek potwierdza
                  regule.

                  pralinka.pralinka napisała:
                  > No kropnąłeś kropku - wszak przysłowia są mądrością narodu.
              • chilum Re: "Bratanie sie" a "bycie" to dwie rozne sprawy 14.05.05, 11:34
                >"Bratanie sie" a "bycie" to dwie rozne sprawy

                No widzisz :-).

                Miałem już nawet napoczęty ;-) post o identycznej treści,ale pomyślałem sobie :"Co ja będę tłumaczył najprostsze rzeczy,kiedy i tak oponentom nie o to chodzi?"
              • login39 Dlaczego Adam M. tym razem nie wybacza? 16.05.05, 08:20
                Przeczytalem ten tekst i nic o PZPR w wykonaniu R.G. nie widzialem.
                To Adam M., gdy tylko nazwany zostal aparatczykiem, PZPR przywoluje.
                Na zlodzieju czapka gore?

                Czy Adam M. byl na tym spotkaniu, czy mu ktos o zdarzeniu "doniosl"? A fe!
                Taki "ałtorytet" a donosy bierze za dobra monete?
            • malaszaramysz Re: Przeprosiny w Naszym Dzienniku 13.05.05, 21:02
              Ja tu się bratam z różnymi weszpolakami i innymi takimi.Gadamy sobie na
              forum.Do LPR-u mnie zapiszesz?:-))))
              • pralinka.pralinka Re: Przeprosiny w Naszym Dzienniku 13.05.05, 21:05
                malaszaramysz napisała:

                > Ja tu się bratam z różnymi weszpolakami i innymi takimi.Gadamy sobie na
                > forum.Do LPR-u mnie zapiszesz?:-))))

                Pogadaj jeszcze trochę myszko, to może i sama sie zapiszesz, chociaż tak źle Ci nie życzę.
                • malaszaramysz Re: Przeprosiny w Naszym Dzienniku 13.05.05, 21:06
                  Jasne, już pergamin przygotowany, srebrny nożyk leży, zaraz będę cyrograf
                  pisać:-)))
        • nakazim Re: Przeprosiny w Naszym Dzienniku 13.05.05, 23:42
          Jest dla mnie oczywiste, że Pan redaktor Michnik powinien domagać się
          przeprosin również na łamach Naszego Dziennika .
    • tomekjeden Re: Michnik pozywa Giertycha 13.05.05, 20:57
      Wierzyć się nie chce, że pan Adam rżnie prosto do sądu, jak narwany pieniacz
      tylko po tym jak jakiś neofaszystowski polityk powiedział o nim nieprawdę. To
      jednak pan Adam całował się z Panem Millerem. To pan Adam, wycofawał się z tego
      później, nazwał generała totalitarnej bezpieki człowiekiem honoru. To pan Adam
      utrzymuje takie znajomości PRL-owskie, które normalnego obywatela PRL-u by
      pokojarzyły li tylko i wyłącznie z komunistycznym aparatem władzy. Panu Adamowi
      wszystko wolno. Wolno mu tak kojarzyć rzeczywistość, że wszelkie oceny jego
      zachowań są zawieszone, jak procesy dotyczące bestialstw - przez naszego zacnego
      pana Adama zresztą jednoznacznie potępionych - popełnionych przez decydentów KC
      PZPR. To wszystko to lipa. Porażają dwie rzeczy, które podam w porządku, jeśli
      idzie o ich rangę, odwrotnym. Napuszenie względem pomówienia o działalność w
      PZPR. Jak ktoś publicznie strzela całusy z betonem PZPR-u, to musi się liczyć z
      konsekwencjami związanymi ze skojarzeniami o takim publicznym widowisku (można
      podać więcej przykładów). Rzecz druga jest straszna. Pan Adam rząda pieniędzy od
      pozwanego na rzecz zakładu dla niewidomych w Laskach. Oto juZ w samym pozwie
      kryje się potworna manipulacja, bo w pozwie tym jest zawarta część sentencji,
      gdyby proces poszedł po myśli pana Adama. Pan Adam zapomina, że sąd powinien być
      niezależny i osądzać o winie, poza wszelkim naciskiem i manipulacją. A cel
      charytatywny, który miałby byc zawarty w sentencji, jest tu manipulacją jawną i
      oczywistą. I to od znawcy Rewolucji. A fe!!!
      • kropekuk Tomku, normalny czlowiek nazwalby to "brataniem" 13.05.05, 21:02
        nawet "niegodnym brataniem sie", ale by nie wymyslal bajek o tym, jak to Adam
        Michnik byl PZPRowskim aparatczykiem.
        A poza tym mnie mdli na wasze polskie;"madry glupiemu ustepuje". Bo to daje
        glupim zbyt dobre samopoczucie i wzmaga ich bezczelnosc (vide: nowe pomysly
        Romusia Giertycha czy Samobrony Leppera)
        • tomekjeden Re: Tomku, normalny czlowiek nazwalby to "bratani 13.05.05, 21:13
          kropekuk napisał:

          > nawet "niegodnym brataniem sie", ale by nie wymyslal bajek o tym, jak to Adam
          > Michnik byl PZPRowskim aparatczykiem.
          > A poza tym mnie mdli na wasze polskie;"madry glupiemu ustepuje". Bo to daje
          > glupim zbyt dobre samopoczucie i wzmaga ich bezczelnosc (vide: nowe pomysly
          > Romusia Giertycha czy Samobrony Leppera)


          xxxxxxxxxxxxxxxxxx

          Nierozumiemy się. I bardzo dobrze. W przyszłości czytaj uważniej, zanim odpowiesz.
          • kropekuk Ja sie obawiam, ze az za bardzo cie zrozumialem... 14.05.05, 00:49

            • tomekjeden Re: Ja sie obawiam, ze az za bardzo cie zrozumial 14.05.05, 18:48
              kropekuk napisał: nie lej w gacie pod PiSuarem.

              xxxxxxxxxxxxxxx

              Nadal nie rozumiem tego bełkotu.


      • tomekjeden Re: Michnik pozywa Giertycha 13.05.05, 21:09
        tomekjeden napisał:

        Wierzyć się nie chce, że pan Adam rżnie prosto do sądu, jak narwany pieniacz
        tylko po tym jak jakiś neofaszystowski polityk powiedział o nim nieprawdę. To
        jednak pan Adam całował się z Panem Millerem. To pan Adam, wycofawał się z tego
        później, nazwał generała totalitarnej bezpieki człowiekiem honoru. To pan Adam
        utrzymuje takie znajomości PRL-owskie, które normalnego obywatela PRL-u by
        pokojarzyły li tylko i wyłącznie z komunistycznym aparatem władzy. Panu Adamowi
        wszystko wolno. Wolno mu tak kojarzyć rzeczywistość, że wszelkie oceny jego
        zachowań są zawieszone, jak procesy dotyczące bestialstw - przez naszego zacneg
        o pana Adama zresztą jednoznacznie potępionych - popełnionych przez decydentów
        KC PZPR. To wszystko to lipa. Porażają dwie rzeczy, które podam w porządku,
        jeśli idzie o ich rangę, odwrotnym. Napuszenie względem pomówienia o działalność
        w PZPR. Jeżeli ktoś publicznie strzela całusy z betonem PZPR-u, czy nazywa szefa
        opryczniny człowiekiem honoru, to musi się liczyć z konsekwencjami związanymi ze
        skojarzeniami o takim publicznym widowisku (można podać więcej przykładów) Nawet
        jeżeli pozwany też reprezentuje myślenie totalitarne. Rzecz druga jest straszna.
        Pan Adam żąda pieniędzy od pozwanego na rzecz zakładu dla niewidomych w Laskach.
        Oto już w samym pozwie kryje się potworna manipulacja, bo w pozwie tym jest
        zawarta część sentencji, gdyby proces poszedł po myśli pana Adama. Pan Adam
        zapomina, że sąd powinien być niezależny i osądzać o winie, poza wszelkim
        naciskiem i manipulacją. A cel charytatywny - często, co prawda spotykany w
        pozwach o pomówienie w Polsce, mamy jednak do czynienia z krajem o bardzo
        niskiej kulturze prawnej, jeżeli można w ogóle mówić o istnieniu takiej kultury
        - który miałby być zawarty w sentencji, jest tu manipulacją jawną i oczywistą. I
        to wszystko od znawcy Rewolucji. A fe!!! He, he, he!
        • mn7 Co Ty wygadujesz? 13.05.05, 21:13
          tomekjeden napisał:

          > Pan Adam żąda pieniędzy od pozwanego na rzecz zakładu dla niewidomych w
          Laskach
          > .
          > Oto już w samym pozwie kryje się potworna manipulacja, bo w pozwie tym jest
          > zawarta część sentencji, gdyby proces poszedł po myśli pana Adama.

          A jak to sobie inaczej wyobrażasz? Pozew bez wskazania czego żąda powód??? O co
          Ci chodzi?

          > Pan Adam
          > zapomina, że sąd powinien być niezależny i osądzać o winie, poza wszelkim
          > naciskiem i manipulacją.

          Jakim naciskiem i manipulacją? Sformułowanie żądania pozwu (konieczny i
          niezbędny jego element) to "nacisk i manipulacja"??? Skąd Ci to przyszło do
          głowy?


          • tomekjeden Re: Co Ty wygadujesz? 13.05.05, 21:20
            mn7 napisała:

            > tomekjeden napisał:
            >
            > > Pan Adam żąda pieniędzy od pozwanego na rzecz zakładu dla niewidomych w
            > Laskach
            > > .
            > > Oto już w samym pozwie kryje się potworna manipulacja, bo w pozwie tym je
            > st
            > > zawarta część sentencji, gdyby proces poszedł po myśli pana Adama.
            >
            > A jak to sobie inaczej wyobrażasz? Pozew bez wskazania czego żąda powód??? O co
            >
            > Ci chodzi?
            >
            > > Pan Adam
            > > zapomina, że sąd powinien być niezależny i osądzać o winie, poza wszelkim
            > > naciskiem i manipulacją.
            >
            > Jakim naciskiem i manipulacją? Sformułowanie żądania pozwu (konieczny i
            > niezbędny jego element) to "nacisk i manipulacja"??? Skąd Ci to przyszło do
            > głowy?

            xxxxxxxxxxxxxxxxxxx

            Pan Michnik chce by sąd ustalił, że Pan Giertych powiedział o nim nieprawdę. Pan
            Michnik chce zadośćuczynienia pieniężnego. To zadouśćuczynienie ma być częścią
            kary/odszkodowania. Pan Michnik wybrał sobie, manipulując emocjami, ewentualnego
            odbiorcę grzywny.(Jak napisałem w poprzednim poście, jest to w Polsce normalka.
            Ale w Polsce kultura prawna jest na poziomie dzikiego szczepiennego chama.)
            Patrzcie jaki ja szlachetny, ja się procesuję o pieniądze dla niewidomych
            dzieci. A przecież proces dotyczy ustalenia tego, czy pan Michnik był
            aparatczykiem PZPR-u, i niczego innego. Paszli wszyscy won!
            >
            • mn7 Wyjasnij o co Ci chodzi. 13.05.05, 21:26
              tomekjeden napisał:


              > Pan Michnik chce by sąd ustalił, że Pan Giertych powiedział o nim nieprawdę.
              Pan
              > Michnik chce zadośćuczynienia pieniężnego. To zadouśćuczynienie ma być częścią
              > kary/odszkodowania.

              Nie, nie częścią i nie kary, bo to sprawa cywilna, nie karna.

              > Pan Michnik wybrał sobie, manipulując emocjami, ewentualnego
              > odbiorcę grzywny.(Jak napisałem w poprzednim poście, jest to w Polsce
              normalka.

              Owszem, w takich wypadkach żąda się odszkodowania nie dla siebie, lecz na cel
              społeczny. Nie ma w tym żadnej manipulacji - po prostu tak jest.

              > Ale w Polsce kultura prawna jest na poziomie dzikiego szczepiennego chama.)
              > Patrzcie jaki ja szlachetny, ja się procesuję o pieniądze dla niewidomych
              > dzieci.

              Twój zarzut byłby zasadny, gdyby żądanie powoda było jakąś ekstrawagancją.
              Tymczasem jest to normalne - odszkodwania w takich wypadkach żąda się właśnie
              na cel tego rodzaju.
              Twój zarzut byłby słuszny, gdyby zasadność żądania zależała w jakimkolwek
              stopniu od opinii publicznej. na przykład, gdyby jak w USA decydowali
              przysięgli. Tak jednak nie jest, a chyba nie uważasz, że sąd orzekając co do
              meritum będzie się kierował wskazanym w pozwie beneficjentem pieniędzy od
              Giertycha!

              > A przecież proces dotyczy ustalenia tego, czy pan Michnik był
              > aparatczykiem PZPR-u, i niczego innego.

              No i co z tego? Czy proponujesz, żeby w związku z tym powód poprzestał na
              żądaniu przeproszenia a zrezygnował z pieniędzy na cel społeczny, czy co?
              Dlaczego?

              • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 13.05.05, 21:39
                mn7 napisała:

                > tomekjeden napisał:
                >
                >
                > > Pan Michnik chce by sąd ustalił, że Pan Giertych powiedział o nim niepraw
                > dę.
                > Pan
                > > Michnik chce zadośćuczynienia pieniężnego. To zadouśćuczynienie ma być cz
                > ęścią
                > > kary/odszkodowania.
                >
                > Nie, nie częścią i nie kary, bo to sprawa cywilna, nie karna.
                >
                > > Pan Michnik wybrał sobie, manipulując emocjami, ewentualnego
                > > odbiorcę grzywny.(Jak napisałem w poprzednim poście, jest to w Polsce
                > normalka.
                >
                > Owszem, w takich wypadkach żąda się odszkodowania nie dla siebie, lecz na cel
                > społeczny. Nie ma w tym żadnej manipulacji - po prostu tak jest.
                >
                > > Ale w Polsce kultura prawna jest na poziomie dzikiego szczepiennego chama
                > .)
                > > Patrzcie jaki ja szlachetny, ja się procesuję o pieniądze dla niewidomych
                > > dzieci.
                >
                > Twój zarzut byłby zasadny, gdyby żądanie powoda było jakąś ekstrawagancją.
                > Tymczasem jest to normalne - odszkodwania w takich wypadkach żąda się właśnie
                > na cel tego rodzaju.
                > Twój zarzut byłby słuszny, gdyby zasadność żądania zależała w jakimkolwek
                > stopniu od opinii publicznej. na przykład, gdyby jak w USA decydowali
                > przysięgli. Tak jednak nie jest, a chyba nie uważasz, że sąd orzekając co do
                > meritum będzie się kierował wskazanym w pozwie beneficjentem pieniędzy od
                > Giertycha!
                >
                > > A przecież proces dotyczy ustalenia tego, czy pan Michnik był
                > > aparatczykiem PZPR-u, i niczego innego.
                >
                > No i co z tego? Czy proponujesz, żeby w związku z tym powód poprzestał na
                > żądaniu przeproszenia a zrezygnował z pieniędzy na cel społeczny, czy co?
                > Dlaczego?

                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                Szanowny mn7, nie proponuję by Pan Michnik żądał tylko przeproszenia. Jeżeli Pan
                Giertych jest winny, to niech płaci. Jednak cel społeczny ewentualnego
                odszkodowania pieniężnego nie musi być zawarty w pozwie, a w krajach o wyższej
                kulturze prawnej, nawet nie może być zawarty w pozwie. Owszem cel społeczny
                ewentualnego odszkodowania, podany przez powoda, wkracza niezaprzeczalnie w
                meritum sprawy. Jest oczywistą manipulacją.
                • dr.krisk Nie masz racji. 13.05.05, 21:50
                  tomekjeden napisał:

                  > Giertych jest winny, to niech płaci. Jednak cel społeczny ewentualnego
                  > odszkodowania pieniężnego nie musi być zawarty w pozwie, a w krajach o wyższej
                  > kulturze prawnej, nawet nie może być zawarty w pozwie. Owszem cel społeczny
                  > ewentualnego odszkodowania, podany przez powoda, wkracza niezaprzeczalnie w
                  > meritum sprawy. Jest oczywistą manipulacją.
                  A skad sad ma wiedziec na jaki "cel spoleczny" pieniadze przeznaczyc? Czy moze
                  przeznaczyc owe pieniadze na np. oboz letni Mlodziezy Wszechpolskiej dla dzieci
                  z biednych rodzin? Bylaby to paranoja, i kpiny.
                  Nie szukaj dziury w calym.
                  • tomekjeden Re: Nie masz racji. 13.05.05, 21:59
                    dr.krisk napisał:

                    > tomekjeden napisał:
                    >
                    > > Giertych jest winny, to niech płaci. Jednak cel społeczny ewentualnego
                    > > odszkodowania pieniężnego nie musi być zawarty w pozwie, a w krajach o wy
                    > ższej
                    > > kulturze prawnej, nawet nie może być zawarty w pozwie. Owszem cel społecz
                    > ny
                    > > ewentualnego odszkodowania, podany przez powoda, wkracza niezaprzeczalnie
                    > w
                    > > meritum sprawy. Jest oczywistą manipulacją.
                    > A skad sad ma wiedziec na jaki "cel spoleczny" pieniadze przeznaczyc? Czy moze
                    > przeznaczyc owe pieniadze na np. oboz letni Mlodziezy Wszechpolskiej dla dzieci
                    >
                    > z biednych rodzin? Bylaby to paranoja, i kpiny.
                    > Nie szukaj dziury w calym.

                    xxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                    Ja nie szukam dziury w całym. Ja tylko stwierdzam, powodowany oczywistą logiką i
                    znajomością zasad w Europie, że całego nie ma. Oto Twoje szalenie prymitywne
                    słowa, (aż dziw bierze, że Polska jest w EU): "A skad sad ma wiedziec na jaki
                    "cel spoleczny" pieniadze przeznaczyc? Czy moze przeznaczyc owe pieniadze na np.
                    oboz letni Mlodziezy Wszechpolskiej dla dzieci z biednych rodzin? Bylaby to
                    paranoja, i kpiny." Słowa Twoje ilustrują dobrze tragiczny polski infantylizm
                    społeczny, jesli idzie o kulturę prawa. Sąd jest od orzekania o winie. Co w tym
                    przypadku z tą sprawą ma Młodzież Wszechpolska, czy jakikolwiek cel społeczny
                    ewentualnego odszkodowania społecznego? Włosy na głowie dęba stają.
                    • mn7 Ty po prostu nie masz bladego pojęcia o temacie! 13.05.05, 22:04
                      tomekjeden napisał:


                      > Ja nie szukam dziury w całym. Ja tylko stwierdzam, powodowany oczywistą
                      logiką i
                      > znajomością zasad w Europie, że całego nie ma.

                      Przepraszam, w którym to kraju mozna złożyć powództwo bez określania jego
                      żądania??

                      > Sąd jest od orzekania o winie.

                      W sprawie CYWILNEJ sad jest od orzekania o winie??????????
                      Przecież Ty nie masz pojęcia o czym Ty piszesz!!! Przecież Ty nawet nie
                      rozróżniasz odpowiedzialności karnej od cywilnej!!!

                      Nie ma czegoś takiego, jak powództwo nie zawierające sprecyzowanego żądania!
                      Sąd ma zgadywać, czego się domaga powód, czy co???
                      • tomekjeden Re: Ty po prostu nie masz bladego pojęcia o temac 13.05.05, 22:17
                        mn7 napisała:

                        > tomekjeden napisał:
                        >
                        >
                        > > Ja nie szukam dziury w całym. Ja tylko stwierdzam, powodowany oczywistą
                        > logiką i
                        > > znajomością zasad w Europie, że całego nie ma.
                        >
                        > Przepraszam, w którym to kraju mozna złożyć powództwo bez określania jego
                        > żądania??
                        >
                        > > Sąd jest od orzekania o winie.
                        >
                        > W sprawie CYWILNEJ sad jest od orzekania o winie??????????
                        > Przecież Ty nie masz pojęcia o czym Ty piszesz!!! Przecież Ty nawet nie
                        > rozróżniasz odpowiedzialności karnej od cywilnej!!!
                        >
                        > Nie ma czegoś takiego, jak powództwo nie zawierające sprecyzowanego żądania!
                        > Sąd ma zgadywać, czego się domaga powód, czy co???

                        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                        Nie, sąd nie ma nic zgadywać. Sąd w tym przypadku ma stwierdzić, czy Pan Maciej
                        Giertych obraził/pomówił Pana Adama Michnika, kiedy stwierdził, że Pan Michnik
                        był aparatczykiem. Jeżeli sąd zadecyduje, że Pan Giertych jest winny to może
                        wyznaczyć odszkodowanie pieniężne na rzecz Pana Michnika. A co Pan Michnik sobie
                        z tym odszkodowaniem zrobi, to nikogo nie powinno obchodzić. Twój zafajdany
                        komunistycznym zniewoleniem umysł nie może pojąć dwóch spraw: 1.Niezależności
                        procesu sądowego. 2. Wolności osobistej co do wydawania pieniędzy.

                        Proste. Nie?
                        • mn7 czystej wody bolszewizm 13.05.05, 22:29
                          tomekjeden napisał:


                          > Nie, sąd nie ma nic zgadywać. Sąd w tym przypadku ma stwierdzić, czy Pan
                          Maciej
                          > Giertych obraził/pomówił Pana Adama Michnika, kiedy stwierdził, że Pan Michnik
                          > był aparatczykiem. Jeżeli sąd zadecyduje, że Pan Giertych jest winny to może
                          > wyznaczyć odszkodowanie pieniężne na rzecz Pana Michnika.

                          aha. I pan Michik ma nie miec prawa zgłosić w powództwie stosownego żądania? To
                          sąd ma z urzędu podejmować taką decyzję??????????
                          Gdzie to tak jest? Na pewno nie w systemach wyrosłych z tradycji prawa
                          rzymskiego, na pewno nie w krajach tradycji anglosaskiej. Może w prawie
                          radzieckim? Chińskim? Nie wiem. Jakoś wolę prawo rzymskie i common law.

                          A co Pan Michnik sobi
                          > e
                          > z tym odszkodowaniem zrobi, to nikogo nie powinno obchodzić. Twój zafajdany
                          > komunistycznym zniewoleniem umysł nie może pojąć dwóch spraw: 1.Niezależności
                          > procesu sądowego.

                          Niezalezności od prawa i zdrowego rozsądku? Niezależności poleagjącej na tym,
                          że sąd z łaski na uciechę sam decyduje, czy coś "da" powodowi, wyłącznie wedle
                          własnego widzimisie i bez pytania powoda czego się własciwie domaga????

                          2. Wolności osobistej co do wydawania pieniędzy.

                          Co ma piernik do wiatraka????????
                          I kto tu jest zniewolony komunizmem? Ty! Proponujes zodrzucenie 2500 lat
                          tradycji prawa rzymskiego i kilkuset lat radycji common law i wprowadzenie
                          jakiegoś kuriozum - sąd ma z yurzędu i z łaski przyznawac komuś odszkodowanie!
                          Model radziecki?

                    • dr.krisk A jednak... 13.05.05, 22:06
                      tomekjeden napisał:

                      > Ja nie szukam dziury w całym. Ja tylko stwierdzam, powodowany oczywistą
                      logiką
                      > i
                      > znajomością zasad w Europie, że całego nie ma. Oto Twoje szalenie prymitywne
                      > słowa, (aż dziw bierze, że Polska jest w EU): "A skad sad ma wiedziec na jaki
                      > "cel spoleczny" pieniadze przeznaczyc? Czy moze przeznaczyc owe pieniadze na
                      np
                      > .
                      > oboz letni Mlodziezy Wszechpolskiej dla dzieci z biednych rodzin? Bylaby to
                      > paranoja, i kpiny." Słowa Twoje ilustrują dobrze tragiczny polski infantylizm
                      > społeczny, jesli idzie o kulturę prawa. Sąd jest od orzekania o winie. Co w
                      tym
                      > przypadku z tą sprawą ma Młodzież Wszechpolska, czy jakikolwiek cel społeczny
                      > ewentualnego odszkodowania społecznego? Włosy na głowie dęba stają.

                      Jako prymityw odpowiadam (tez sie dziwie ze nas przyjeli, moze dlatego ze nie
                      bylo mnie wtedy w domu): co to znaczy "cel spoleczny"? I kto ma decydowac co
                      owym "celem spolecznym" ma byc?
                      Prawo sprowadzone jedynie do teoretycznego orzekania o winie, bez konkretnego
                      wskazania rodzaju kary oraz sposobu jej egzekucji? Zwymyslam kogos, obraze, a
                      potem sad uzna mnie za winnego.. i co dalej? Wybakam "przepraszam" i dalej bede
                      robic swoje?
                      Rzeczywiscie, na taki sposob myslenia jestem zbyt prymitywny.

                      • tomekjeden Re: A jednak... 13.05.05, 22:25
                        dr.krisk napisał:

                        > tomekjeden napisał:
                        >
                        > > Ja nie szukam dziury w całym. Ja tylko stwierdzam, powodowany oczywistą
                        > logiką
                        > > i
                        > > znajomością zasad w Europie, że całego nie ma. Oto Twoje szalenie prymity
                        > wne
                        > > słowa, (aż dziw bierze, że Polska jest w EU): "A skad sad ma wiedziec na
                        > jaki
                        > > "cel spoleczny" pieniadze przeznaczyc? Czy moze przeznaczyc owe pieniadze
                        > na
                        > np
                        > > .
                        > > oboz letni Mlodziezy Wszechpolskiej dla dzieci z biednych rodzin? Bylaby
                        > to
                        > > paranoja, i kpiny." Słowa Twoje ilustrują dobrze tragiczny polski infanty
                        > lizm
                        > > społeczny, jesli idzie o kulturę prawa. Sąd jest od orzekania o winie. Co
                        > w
                        > tym
                        > > przypadku z tą sprawą ma Młodzież Wszechpolska, czy jakikolwiek cel społe
                        > czny
                        > > ewentualnego odszkodowania społecznego? Włosy na głowie dęba stają.
                        >
                        > Jako prymityw odpowiadam (tez sie dziwie ze nas przyjeli, moze dlatego ze nie
                        > bylo mnie wtedy w domu): co to znaczy "cel spoleczny"? I kto ma decydowac co
                        > owym "celem spolecznym" ma byc?
                        > Prawo sprowadzone jedynie do teoretycznego orzekania o winie, bez konkretnego
                        > wskazania rodzaju kary oraz sposobu jej egzekucji? Zwymyslam kogos, obraze, a
                        > potem sad uzna mnie za winnego.. i co dalej? Wybakam "przepraszam" i dalej bede
                        >
                        > robic swoje?
                        > Rzeczywiscie, na taki sposob myslenia jestem zbyt prymitywny.
                        >

                        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                        Jesteś człowiekiem zniewolonym przez myślenie autorytarne, a przeto prymitywne,
                        które nadal czyni spustoszenie ogromne w polskiej czy w rosyjskiej mentalności.
                        Ja nie pisałem o teoretycznym orzekaniu o winie. Przekręcasz moje słowa na
                        sposób ewidentnie prymitywny. Ja pisałem o niezależnym procesie sądowym. Ja
                        pisałem o szczepiennym, dzikim rozumowaniu o prawie.
                        • mn7 Re: A jednak... 13.05.05, 22:30
                          Pieniacz. Bez pojęcia o prawie i bez poczucia przyzwoitości.
                          • vinc0 Re: A jednak... 14.05.05, 00:59
                            Tomekjeden,czytam uważnie twoje wywody i nie mogę się oprzeć wrażeniu,że kieruje
                            tobą niechęć do Michnika.
                            I nie zapędzaj się za daleko bo wyjdzie na to że zostaniesz sam ,na oceanie
                            wypełnionym "PRYMITYWAMI".
                            • tomekjeden Re: A jednak... 14.05.05, 18:45
                              vinc0 napisał:

                              > Tomekjeden,czytam uważnie twoje wywody i nie mogę się oprzeć wrażeniu,że kieruj
                              > e
                              > tobą niechęć do Michnika.
                              > I nie zapędzaj się za daleko bo wyjdzie na to że zostaniesz sam ,na oceanie
                              > wypełnionym "PRYMITYWAMI".

                              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                              Nie kieruje mną niechęć do Pana Michnika. Przeczytaj jeszcze raz moje posty.
                              Jakie tam to wywody? Wczoraj chciałem sprowokować żywszą debatę na temat różnic
                              między literą prawa, a jego duchem. Stąd zaczepna tonacja moich postów. Nic mi z
                              tego nie wyszło. Sprawa pana Michnika była tylko pretekstem. Pan Michnik nie ma
                              ze smutnym stanem polskiej kultury prawnej wiele wspólnego. Owszem dziwię się
                              jednak, że dał się porwać emocjom niepotrzebnym. Powtarzam raz jeszcze, polityk
                              neofaszystowski nazwał Pana Michnika "aparatczykiem PZPR-u". No i co z tego? Pan
                              Michnik wiele razy dał wyraz swojej bardzo pozytywnej opinii o kilku potwornych
                              aparatczykach PZPR-u, wycofał się z tego zresztą później. Jednak noblesse
                              oblige, jeżeli osoba bardzo publiczna wyraża bardzo publicznie swoje poparcie
                              dla ludzi z najwyższych władz PZPR, to musi być też i przygotowana na zebranie
                              pokłosia, nawet od neofaszysty, jakie poparcie takie może przynieść.
                • mn7 mylisz się fundamentalnie 13.05.05, 21:58
                  tomekjeden napisał:

                  >
                  > Szanowny mn7, nie proponuję by Pan Michnik żądał tylko przeproszenia. Jeżeli
                  Pan
                  > Giertych jest winny, to niech płaci. Jednak cel społeczny ewentualnego
                  > odszkodowania pieniężnego nie musi być zawarty w pozwie,

                  po prostu się mylisz. W pozwie MUSI byc określone czego się domaga powód. Może
                  Ci się pomyliło z aktem oskarzenia, gdzie faktycznie nie ma jeszcze wniosków co
                  do kary (bo na to przyjdzie czas po przewodzie sądowym)?

                  > a w krajach o wyższej
                  > kulturze prawnej, nawet nie może być zawarty w pozwie.

                  To jakieś nieporozumienie. MUSI być zawarte.

                  > Owszem cel społeczny
                  > ewentualnego odszkodowania, podany przez powoda, wkracza niezaprzeczalnie w
                  > meritum sprawy.

                  Jak to "wkracza"? W jaki sposób wkracza? Prawdziwość i zasadność słów Giertycha
                  zależy od celu wskazanego w pozwie? Muszę powiedzieć, ze Twoje pomysły są
                  zadziwiające.

                  > Jest oczywistą manipulacją.

                  Nie jest. Oczywiście, że nie jest. Jest normalnym, zwyczajnym elementem pozwu.
                  Nie może tu być mowy o manipulacji, już Ci wyjaśniałem dlaczego.

                  • tomekjeden Re: mylisz się fundamentalnie 13.05.05, 22:08
                    mn7 napisała:

                    > tomekjeden napisał:
                    >
                    > >
                    > > Szanowny mn7, nie proponuję by Pan Michnik żądał tylko przeproszenia. Jeż
                    > eli
                    > Pan
                    > > Giertych jest winny, to niech płaci. Jednak cel społeczny ewentualnego
                    > > odszkodowania pieniężnego nie musi być zawarty w pozwie,
                    >
                    > po prostu się mylisz. W pozwie MUSI byc określone czego się domaga powód. Może
                    > Ci się pomyliło z aktem oskarzenia, gdzie faktycznie nie ma jeszcze wniosków co
                    >
                    > do kary (bo na to przyjdzie czas po przewodzie sądowym)?
                    >
                    > > a w krajach o wyższej
                    > > kulturze prawnej, nawet nie może być zawarty w pozwie.
                    >
                    > To jakieś nieporozumienie. MUSI być zawarte.
                    >
                    > > Owszem cel społeczny
                    > > ewentualnego odszkodowania, podany przez powoda, wkracza niezaprzeczalnie
                    > w
                    > > meritum sprawy.
                    >
                    > Jak to "wkracza"? W jaki sposób wkracza? Prawdziwość i zasadność słów Giertycha
                    >
                    > zależy od celu wskazanego w pozwie? Muszę powiedzieć, ze Twoje pomysły są
                    > zadziwiające.
                    >
                    > > Jest oczywistą manipulacją.
                    >
                    > Nie jest. Oczywiście, że nie jest. Jest normalnym, zwyczajnym elementem pozwu.
                    > Nie może tu być mowy o manipulacji, już Ci wyjaśniałem dlaczego.
                    >

                    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                    Dobrze, jeszcze raz, ostatni raz, tak ad nauseam. Cel ewentualnego odszkodowania
                    pieniężnego zawarty w pozwie jest oczywistą próbą manipulacji. Na przykład powód
                    mógłby napisać w pozwie, że odbiorcą grzywny ma być Legia Warszawa, albo
                    Stowarzyszenie Miłośników Piwa. Też instytucje społeczne. Ale pozwów z takimi
                    adresatami dla ewentualnego odszkodowania w Polsce nie ma. Sądem trzeba
                    manipulować od samego pozwu. Bronisz dzikiej prymitywnej kultury prawnej; dużo
                    zdrowia życzę. Na dalsze Twoje posty nie będę odpisywać.
                    • mn7 demagogiczny bełkot 13.05.05, 22:16
                      tomekjeden napisał:


                      > Dobrze, jeszcze raz, ostatni raz, tak ad nauseam. Cel ewentualnego
                      odszkodowania
                      > pieniężnego zawarty w pozwie jest oczywistą próbą manipulacji.

                      Pojmij wreszcie, że wskazanie w powództwie tego, czego się domaga powód jest
                      nie tylko dopuszczalne, ale po prostu NIEZBĘDNIE KONIECZNE. Nie można w żadnym
                      wypadku nazwać manipulacją czegoś, co jest oczywiste i wymagane przez prawo.
                      Co proponowałbyś w zamian? Niech sąd zgaduje, czego sie domaga powód??????

                      > Sądem trzeba
                      > manipulować od samego pozwu.

                      Ty po prostu wstydu nie masz! Sąd to są idioci, którzy zasądzenie lub oddalenie
                      roszczenia uzalezniają od wskazanego celu odszkodowania??? Tylko w chorym
                      umyśle mogła się narodzić taka obrzydliwa insynuacja.

                      > Bronisz dzikiej prymitywnej kultury prawnej

                      Nie wskazałeś ŻADNEGO kraju, gdzie byłoby inaczej. Twoje wypowiedzi o "kulturze
                      prawnej" to po prostu demagogiczny bełkot.
                • naphta Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 13.05.05, 22:02
                  > w krajach o wyższej
                  > kulturze prawnej, nawet nie może być zawarty w pozwie. Owszem cel społeczny
                  > ewentualnego odszkodowania, podany przez powoda, wkracza niezaprzeczalnie w
                  > meritum sprawy. Jest oczywistą manipulacją.

                  Może w krajach o _wyższej kulturze_ tak jest. W Polsce to normalny tryb
                  postępowania - w większości pozwów o zniesławienie powodzi wyznaczają jakiś
                  zbożny cel. Nie sądzę, żeby można tu było mówić o próbie manipulacji. Nie
                  wyobrażam sobie, że na opinię sądu (nawet podświadomie) wpłynie cel, na jaki
                  powód chce przeznaczyć pieniądze.
                  • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 13.05.05, 22:05
                    naphta napisał:

                    > > w krajach o wyższej
                    > > kulturze prawnej, nawet nie może być zawarty w pozwie. Owszem cel społecz
                    > ny
                    > > ewentualnego odszkodowania, podany przez powoda, wkracza niezaprzeczalnie
                    > w
                    > > meritum sprawy. Jest oczywistą manipulacją.
                    >
                    > Może w krajach o _wyższej kulturze_ tak jest. W Polsce to normalny tryb
                    > postępowania - w większości pozwów o zniesławienie powodzi wyznaczają jakiś
                    > zbożny cel. Nie sądzę, żeby można tu było mówić o próbie manipulacji. Nie
                    > wyobrażam sobie, że na opinię sądu (nawet podświadomie) wpłynie cel, na jaki
                    > powód chce przeznaczyć pieniądze.

                    Więcej powiem. Sama taka sugestia jest niesmaczna i niezbyt dobre świadectwo
                    wystawiająca sugerującemu.
                    Wygląda na to, ze nasz adwersarz nie roróżnia nawet odpowiedzialności cywilnej
                    od karnej.
                    • naphta Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 13.05.05, 22:40
                      > Więcej powiem. Sama taka sugestia jest niesmaczna i niezbyt dobre świadectwo
                      > wystawiająca sugerującemu.
                      > Wygląda na to, ze nasz adwersarz nie roróżnia nawet odpowiedzialności
                      cywilnej
                      > od karnej.

                      Nie zakładałbym złej woli. Może on pochodzi z kraju, gdzie to sąd wyznacza
                      ewentualne przeznaczenie odszkodowania. Wtedy faktycznie mógłby wyczytać z
                      pozwu próbę wzięcia sądu ”pod włos”. Swoją drogą Michnik mógłby przeznaczyć te
                      pieniądze na rzecz fundacji Kwaśniewskiej. Dopiero by się Romuś wściekł
                      wspomagając prezydentową :-)
                      • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 13.05.05, 22:51
                        naphta napisał:

                        > > Więcej powiem. Sama taka sugestia jest niesmaczna i niezbyt dobre świadec
                        > two
                        > > wystawiająca sugerującemu.
                        > > Wygląda na to, ze nasz adwersarz nie roróżnia nawet odpowiedzialności
                        > cywilnej
                        > > od karnej.
                        >
                        > Nie zakładałbym złej woli. Może on pochodzi z kraju, gdzie to sąd wyznacza
                        > ewentualne przeznaczenie odszkodowania.

                        Chocby nawet, nie usprawiedliwia to wyzywania od "ruskich".
                        Poza tym sugerowanie, że przywiązanie do zasady ne eat iudex ultra petita
                        partium (bo w istocie o to chodzi) to "zniewolenie komunizmem" jest wyjątkowo
                        przewrotne. "Niezalezny" proces kojarzy mu się z takim proceswem, gdzie sąd
                        orzeka w sprawie cywilnej z urzędu.


                        • naphta Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 13.05.05, 23:09
                          Masz rację mn7. Wdawanie się w polemikę z tym indywiduum jest bez sensu.
                          Sądziłem, że takie forum to miejsce wymiany poglądów, ale widzę, że niektórzy
                          swoją argumentację opierają na obrażaniu adwersarzy.
                          Pzdr
                          Naphta
                          • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 13.05.05, 23:14
                            NE EAT IUDEX ULTRA PETITA PARTIUM. To ważna zasada. Szkoda, że jej nie
                            rozumiecie. Jest ona bowiem podrzędna wymogom niezawisłości procesu sądowego.
                            Dużo zdrowia w dźwiganiu bagaży!
                            • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 13.05.05, 23:18
                              A czy ty w ogóle rozumiesz słowo "niezawisłość"? Dajesz dowód, że w ogóle.
                              Choćby dlatego, że przymiot niezawisłości może się odnosić do sędziego lub
                              sądu, ale nie do procesu.
                              Wracaj do czyszczenia toalet w pięknym New Yorku.

                              • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 00:11
                                mn7 napisała:

                                > A czy ty w ogóle rozumiesz słowo "niezawisłość"? Dajesz dowód, że w ogóle.
                                > Choćby dlatego, że przymiot niezawisłości może się odnosić do sędziego lub
                                > sądu, ale nie do procesu.
                                > Wracaj do czyszczenia toalet w pięknym New Yorku.

                                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                A sędzia to ten człowiek, który kieruje procesem. Jeżeli sędzia nie jest do
                                końca niezawisły, to i proces jest fałszywy. Włos na głowie dęba staje. Skąd
                                się urwałeś, bardzo ciekawy człowieku?
                                >
                                • mn7 szkoda słów 14.05.05, 14:14
                                  Tłumaczenie ci czegokolwiek mija się z celem, bo ty i tak niczego nie
                                  rozumiesz. Chodzi mi jednak o tych, którzy czytają twoje rewelacje i mogą
                                  czesem pomyśleć, że coś jest na rzeczy.
                                  Otóż niezawisłość sądu to jego ziezaleznośc od jakichkolwiek zewnętrznych
                                  wpływów i nacisków.
                                  To, że sąd orzeka na wniosek powoda i w granicach pozwu w niczym nie uchybia
                                  niezawisłości, bo to są dwie zupełnie różne kwestie. Tu już raczej w sytsemie,
                                  gdzie sąd sam by decydował. czego ma się prawo domagać powód i w jakim
                                  zakresie, niezwaisłość mogła by być zagrożona.
                                  Kilka osób już ci tłumaczyło, ze nie ma tu mowy o żadnej manipulacji, ale widac
                                  nie dotarło. Trudno. Powtórzę ostatni raz: konkretny przepis kodeksu cywilnego
                                  przewiduje, że w razie naruszenia dóbr osobistych moze być zasądzone
                                  świadczenie na cel społeczny. Nie Michnik to wymyślił (nawet nie Giertych :).
                                  Jeśłi ty będziesz kogoś pozywac w Polsce do sądu o naruszenie dóbr osobistych,
                                  to zapewne też taki wniosek w powództwie zawrzesz.
                          • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 13.05.05, 23:20
                            To jakiś niebwały prymityw i kretyn, czego z początku nie zauwazyłem, wplatał
                            bowiem w swoje wypowiedzi różne "mądre słowa", co prawda bez sensu, ale kładłem
                            to na karb jego nieporadności językowej.
                      • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 13.05.05, 22:51
                        naphta napisał:

                        > > Więcej powiem. Sama taka sugestia jest niesmaczna i niezbyt dobre świadec
                        > two
                        > > wystawiająca sugerującemu.
                        > > Wygląda na to, ze nasz adwersarz nie roróżnia nawet odpowiedzialności
                        > cywilnej
                        > > od karnej.
                        >
                        > Nie zakładałbym złej woli. Może on pochodzi z kraju, gdzie to sąd wyznacza
                        > ewentualne przeznaczenie odszkodowania. Wtedy faktycznie mógłby wyczytać z
                        > pozwu próbę wzięcia sądu ”pod włos”. Swoją drogą Michnik mógłby prz
                        > eznaczyć te
                        > pieniądze na rzecz fundacji Kwaśniewskiej. Dopiero by się Romuś wściekł
                        > wspomagając prezydentową :-)
                        >
                        xxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                        No i ten post znakomicie ilustruje potrzebę odejścia od myślenia sowieckiego na
                        rzecz myślenia cywilizowanego o niezawisłości sądów. Ja mieszkam w kraju, gdzie
                        sąd nie ingeruje w sprawy prywatne, jeżeli nie potrzeba, i gdzie odszkodowanie
                        idzie do osoby pokrzywdzonej. A co osoba pkrzywdzona z tym zrobi, to jej
                        prywatna sprawa. Wy nie rozumiecie zasad prywatności, kultury wolności
                        osobisteji niezależnego sądownictwa. Nie rozumiecie zasad cywilizowanego
                        prawodawstwa i sądownictwa. Wolicie popłóczyny sowieckiej manipulacji.
                        Rozróżnienie między prawem karnym a cywilnym nie ma tu nic do rzeczy!!!
                        • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 13.05.05, 22:59
                          tomekjeden napisał:

                          > No i ten post znakomicie ilustruje potrzebę odejścia od myślenia sowieckiego
                          na
                          > rzecz myślenia cywilizowanego o niezawisłości sądów. Ja mieszkam w kraju,
                          gdzie
                          > sąd nie ingeruje w sprawy prywatne, jeżeli nie potrzeba,

                          ...i orzeka z urzędu, wedle własnego widzimisię?
                          My mieszkamy natomiast w kraju, gdzie proces cywilny oparty jest na zasadzie
                          jeszcze rzymskiej NE EAT IUDEX ULTRA PETITA PARTIUM.
                          Tylko to może sąd zasądzić, czego żada powód. Niczego mu nie zasądza z własnej
                          inicjatywy. Tak samo jest we Francji, w Niemczech, we Włoszech. To wszystko
                          kraje komunistyczne?

                          i gdzie odszkodowanie
                          > idzie do osoby pokrzywdzonej. A co osoba pkrzywdzona z tym zrobi, to jej
                          > prywatna sprawa. Wy nie rozumiecie zasad prywatności, kultury wolności
                          > osobisteji niezależnego sądownictwa. Nie rozumiecie zasad cywilizowanego
                          > prawodawstwa i sądownictwa.

                          Nigdzie w Europie nie ma cywilizowanego prawodawsta i sadownictwa?

                          > Wolicie popłóczyny sowieckiej manipulacji.

                          Prawo rzymskie i jego zasady obowiązujące od dwóch tysięcy lat to "popłuczyny
                          [tak się to pisze] sowieckiej manipulacji???
                          Czy Ty w jakimś kabarecie występujesz?

                          > Rozróżnienie między prawem karnym a cywilnym nie ma tu nic do rzeczy!!!

                          Otóż ma. Praoces karny oparty jest na nieco innych zasadach, a poówdztwo to
                          całkiem co innego, niż akt oskarzenia.

                          • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 00:30
                            Wolnoć Tomku w cudzym domku?

                            Historię rodem z Franza Kafki przeżył pewien mieszkaniec warszawskiej dzielnicy
                            Wawer. Podczas jego kilkudniowej nieobecności rozebrano mu dom. Urzędnicy
                            twierdzą, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem.


                            Po powrocie pan Gałecki zastał kupę gruzu zamiast domu


                            Pan Paweł Gałecki wyjechał na kilkudniowy wypoczynek do znajomych. Po powrocie
                            okazało się, że dom w którym mieszkał przeszło 60 lat i najmował go od miasta,
                            zamienił się w górę gruzu.

                            W czasie nieobecności mieszkańca urzędnicy wydali polecenie rozbiórki domu, a
                            robotnicy go wykonali. Według urzędu, Paweł Gałecki od kilku lat mieszkał tam na
                            dziko, a dom był ruiną. – Na mocy decyzji wojewody został stamtąd wymeldowany.
                            Człowiek, który nie ma meldunku na posesji nie ma żadnego tytułu prawnego –
                            powiedział rzecznik Urzędu Dzielnicy Warszawa-Wawer Piotr Matusiak.

                            Pechowy lokator jednak się z tym nie zgadza. Na bieżąco płacił czynsz. Chciał
                            nawet wykupić dom na własność. Oczekiwał, że sprawę rozstrzygnie sąd. Jednak się
                            nie doczekał...


                            xxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                            Tu masz zawarte Twoje sowieckie rozumowanie w praktyce. Casus inny idea kultury
                            prawa identyczna.
                            • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 14:17
                              Czy w kraju, gdzie mieszkasz właściciel domu patyczkowałby się przez kilak lat
                              z dzikim lokatorem? Czy w kraju, w którym mieszkasz historia taka byłaby
                              opisana w poważnej gazecie tak, jakby to po stronie dzikiego lokatora była
                              racja a nie po stronie właściciela?
                              Jesteś tak zaślepiony, że niczego nie pojmujesz?
                              • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 18:51
                                mn7 napisała:

                                > Czy w kraju, gdzie mieszkasz właściciel domu patyczkowałby się przez kilak lat
                                > z dzikim lokatorem? Czy w kraju, w którym mieszkasz historia taka byłaby
                                > opisana w poważnej gazecie tak, jakby to po stronie dzikiego lokatora była
                                > racja a nie po stronie właściciela?
                                > Jesteś tak zaślepiony, że niczego nie pojmujesz?


                                xxxxxxxxxxxxxxxxx

                                W kraju, w którym mieszkam żadna władza by nie zburzyła domu samowolnie, tym
                                samym pozbawiając człowieka dachu nad głową. Coś potwornego. Czy rzeczywiście
                                niczego nie pojmujesz?
                                • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 20:18
                                  tomekjeden napisał:


                                  > W kraju, w którym mieszkam żadna władza by nie zburzyła domu samowolnie,

                                  Na jakiej podsatwie twioerdzisz, że doszło tu do samowolnego zburzenia domu i
                                  to przez jakąś tajemniczą "władzę"? Jeśli dobrze zrozumiałem, właściciel albo
                                  kompetencty organ żądał wyprowadzenia się dzikiego, niezameldowanego lokatora z
                                  budynku, którego stan techniczny wykluczał zamieszkanie. Następnie budynek ten
                                  został rozebrany, zapewne z zachowaniem wszelkich formalności.

                                • x-y-z Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 15.05.05, 13:09
                                  tomekjeden napisał:
                                  > W kraju, w którym mieszkam żadna władza by nie zburzyła domu samowolnie, tym
                                  > samym pozbawiając człowieka dachu nad głową. Coś potwornego. Czy rzeczywiście
                                  > niczego nie pojmujesz?


                                  Nie martw się o Nasz Kraj ... poradzimy sobie sami .... pakuj walizki .... to
                                  my My zrobimy protokół zniszczeń i strat waszych rządów u nas ..... czasami dom
                                  trzeba zburzyc, bo nie nadaje sie już do remontu .... na miejsce niego
                                  powstanie nowy wygodniejszy i bardziej funkcjonalny .... papapaaaaaaa nie będę
                                  płakała, bo to będzie mój najszczęśliwszy dzień życia
                                  • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 15.05.05, 13:57
                                    x-y-z napisała:

                                    > tomekjeden napisał:
                                    > > W kraju, w którym mieszkam żadna władza by nie zburzyła domu samowolnie,
                                    > tym
                                    > > samym pozbawiając człowieka dachu nad głową. Coś potwornego. Czy rzeczywi
                                    > ście
                                    > > niczego nie pojmujesz?
                                    >
                                    >
                                    > Nie martw się o Nasz Kraj ... poradzimy sobie sami .... pakuj walizki .... to
                                    > my My zrobimy protokół zniszczeń i strat waszych rządów u nas ..... czasami dom
                                    >
                                    > trzeba zburzyc, bo nie nadaje sie już do remontu .... na miejsce niego
                                    > powstanie nowy wygodniejszy i bardziej funkcjonalny .... papapaaaaaaa nie będę
                                    > płakała, bo to będzie mój najszczęśliwszy dzień życia
                                    >

                                    xxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                    Niestety, nic z tego nie rozumiem.
                                    • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 15.05.05, 15:16
                                      O to mu chodziło, że w kraju, z którego ty zapewne piszesz cała ta sprawa
                                      byłaby załatwiona znacznie szybciej, znacznie radykalniej a dziennikarzowi
                                      powaznej gazety ani przez myśl by nie przeszło przedsatwianie dzikiego lokatora
                                      bez tytułu prawnego okupującego cudzą własność jako budzącej współczucie ofiary
                                      bezduszności urzędników. U nas panuje obyczaj cackania się w takich przypadkach
                                      w niskończoność, a kiedy wreszcie ktoś zrobi to, co nalezy do jego obowiązków,
                                      to rzekomo "pokrzwydzony" może jeszcze iść się wypłakać w rękaw dziennikarzowi
                                      który napisze tekst taki jak ten, na który na przykład ty się naiwnie nabrałeś.
                                      • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 15.05.05, 15:32
                                        mn7 napisała:

                                        > O to mu chodziło, że w kraju, z którego ty zapewne piszesz cała ta sprawa
                                        > byłaby załatwiona znacznie szybciej, znacznie radykalniej a dziennikarzowi
                                        > powaznej gazety ani przez myśl by nie przeszło przedsatwianie dzikiego lokatora
                                        >
                                        > bez tytułu prawnego okupującego cudzą własność jako budzącej współczucie ofiary
                                        >
                                        > bezduszności urzędników. U nas panuje obyczaj cackania się w takich przypadkach
                                        >
                                        > w niskończoność, a kiedy wreszcie ktoś zrobi to, co nalezy do jego obowiązków,
                                        > to rzekomo "pokrzwydzony" może jeszcze iść się wypłakać w rękaw dziennikarzowi
                                        > który napisze tekst taki jak ten, na który na przykład ty się naiwnie nabrałeś.

                                        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                        1. Lokator ten płacił czynsz. Nie był lokatorem dzikim.

                                        2. Zburzono dom, w którym mieszkał ponad 60 lat.

                                        3. Zrobiono to ponad jego nieobecność.

                                        4. Nie zapewniono mu innego mieszkania.

                                        5. Lokator ten chciał wykupić ten dom na własność.

                                        4. W kraju, w którym mieszkam nie wyrzuca sie lokatorów na bruk.
                                        • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 15.05.05, 15:39
                                          tomekjeden napisał:

                                          > mn7 napisała:
                                          >
                                          > > O to mu chodziło, że w kraju, z którego ty zapewne piszesz cała ta sprawa
                                          > > byłaby załatwiona znacznie szybciej, znacznie radykalniej a dziennikarzow
                                          > i
                                          > > powaznej gazety ani przez myśl by nie przeszło przedsatwianie dzikiego lo
                                          > katora
                                          > >
                                          > > bez tytułu prawnego okupującego cudzą własność jako budzącej współczucie
                                          > ofiary
                                          > >
                                          > > bezduszności urzędników. U nas panuje obyczaj cackania się w takich przyp
                                          > adkach
                                          > >
                                          > > w niskończoność, a kiedy wreszcie ktoś zrobi to, co nalezy do jego obowią
                                          > zków,
                                          > > to rzekomo "pokrzwydzony" może jeszcze iść się wypłakać w rękaw dziennika
                                          > rzowi
                                          > > który napisze tekst taki jak ten, na który na przykład ty się naiwnie nab
                                          > rałeś.
                                          >
                                          > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                          > 1. Lokator ten płacił czynsz. Nie był lokatorem dzikim.

                                          Oczywiście, że był. Jeśli właściciel już przed laty skutecznie wypowiedział mu
                                          najem a prócz tego został wymeldowany (czego nie da się zrobić ot tak), to
                                          opowiadane przez niego "bajeczki" o płaceniu czynszu nie maja wartości.

                                          > 2. Zburzono dom, w którym mieszkał ponad 60 lat.

                                          Aha, i zasiedział prawo własności? Tak? Gdzieś na świecie tak jest? W twoim
                                          kraju tak jesy, że jeśli ktoś wynajmuje czyjś dom przez pewien czas to staje
                                          się jego właścicielem?

                                          > 3. Zrobiono to ponad jego nieobecność.

                                          Skoro był dzikim lokatorem (a bez cienia wątpliwości był), to nie ma to
                                          najmniejszego znaczenia.

                                          > 4. Nie zapewniono mu innego mieszkania.

                                          Niby z jakiej racji? Tobie ktoś się wprowadzi do twojego mieszkania i ty
                                          wyrzucając go będziesz miał obowiązek szukać mu innego lokum? Co to za pomysły?

                                          > 5. Lokator ten chciał wykupić ten dom na własność.

                                          Przynajmniej tak twierdzi. Natomiast właściciel nie był tym - jak widac
                                          zainteresowany. Co to więc ma do rzeczy? Nabył jakieś dodatkowe prawa do tego
                                          domu, bo go (jakoby) "chciał" wykupić?

                                          > 4. W kraju, w którym mieszkam nie wyrzuca sie lokatorów na bruk.

                                          W Polsce praktycznie tez nie.
                                          Tu jednak nie ma mowy o jakimkolweik "wyrzucaniu na bruk". Po prostu facet
                                          utracił tytuł prawny do zamieszkiwania w cudzym budynku. Wtedy powinien był się
                                          martwić. Skoro wybrał wariant okupowania cudzego domu na dziko, to mi go jakoś
                                          nie żal.

                                          I kto tu jest na wskroś przeniknięty komunistycznym myśłeniem? No kto? Na pewno
                                          nie ja.
                                          Pamiętaj: w twoim kraju nie tylko problem byłby załatwiony duzo prędzej, ale
                                          dziki lokator miałby pewnie jeszcze sprawę karną za nieopuszczenie cudzej
                                          własności na wezwanie właściciela.

                                          • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 15.05.05, 16:07
                                            mn7 napisała:

                                            > tomekjeden napisał:
                                            >
                                            > > mn7 napisała:
                                            > >
                                            > > > O to mu chodziło, że w kraju, z którego ty zapewne piszesz cała ta
                                            > sprawa
                                            > > > byłaby załatwiona znacznie szybciej, znacznie radykalniej a dzienni
                                            > karzow
                                            > > i
                                            > > > powaznej gazety ani przez myśl by nie przeszło przedsatwianie dziki
                                            > ego lo
                                            > > katora
                                            > > >
                                            > > > bez tytułu prawnego okupującego cudzą własność jako budzącej współc
                                            > zucie
                                            > > ofiary
                                            > > >
                                            > > > bezduszności urzędników. U nas panuje obyczaj cackania się w takich
                                            > przyp
                                            > > adkach
                                            > > >
                                            > > > w niskończoność, a kiedy wreszcie ktoś zrobi to, co nalezy do jego
                                            > obowią
                                            > > zków,
                                            > > > to rzekomo "pokrzwydzony" może jeszcze iść się wypłakać w rękaw dzi
                                            > ennika
                                            > > rzowi
                                            > > > który napisze tekst taki jak ten, na który na przykład ty się naiwn
                                            > ie nab
                                            > > rałeś.
                                            > >
                                            > > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                                            >
                                            > > 1. Lokator ten płacił czynsz. Nie był lokatorem dzikim.
                                            >
                                            > Oczywiście, że był. Jeśli właściciel już przed laty skutecznie wypowiedział mu
                                            > najem a prócz tego został wymeldowany (czego nie da się zrobić ot tak), to
                                            > opowiadane przez niego "bajeczki" o płaceniu czynszu nie maja wartości.
                                            >
                                            > > 2. Zburzono dom, w którym mieszkał ponad 60 lat.
                                            >
                                            > Aha, i zasiedział prawo własności? Tak? Gdzieś na świecie tak jest? W twoim
                                            > kraju tak jesy, że jeśli ktoś wynajmuje czyjś dom przez pewien czas to staje
                                            > się jego właścicielem?
                                            >
                                            > > 3. Zrobiono to ponad jego nieobecność.
                                            >
                                            > Skoro był dzikim lokatorem (a bez cienia wątpliwości był), to nie ma to
                                            > najmniejszego znaczenia.
                                            >
                                            > > 4. Nie zapewniono mu innego mieszkania.
                                            >
                                            > Niby z jakiej racji? Tobie ktoś się wprowadzi do twojego mieszkania i ty
                                            > wyrzucając go będziesz miał obowiązek szukać mu innego lokum? Co to za pomysły?
                                            >
                                            >
                                            > > 5. Lokator ten chciał wykupić ten dom na własność.
                                            >
                                            > Przynajmniej tak twierdzi. Natomiast właściciel nie był tym - jak widac
                                            > zainteresowany. Co to więc ma do rzeczy? Nabył jakieś dodatkowe prawa do tego
                                            > domu, bo go (jakoby) "chciał" wykupić?
                                            >
                                            > > 4. W kraju, w którym mieszkam nie wyrzuca sie lokatorów na bruk.
                                            >
                                            > W Polsce praktycznie tez nie.
                                            > Tu jednak nie ma mowy o jakimkolweik "wyrzucaniu na bruk". Po prostu facet
                                            > utracił tytuł prawny do zamieszkiwania w cudzym budynku. Wtedy powinien był się
                                            >
                                            > martwić. Skoro wybrał wariant okupowania cudzego domu na dziko, to mi go jakoś
                                            > nie żal.
                                            >
                                            > I kto tu jest na wskroś przeniknięty komunistycznym myśłeniem? No kto? Na pewno
                                            >
                                            > nie ja.
                                            > Pamiętaj: w twoim kraju nie tylko problem byłby załatwiony duzo prędzej, ale
                                            > dziki lokator miałby pewnie jeszcze sprawę karną za nieopuszczenie cudzej
                                            > własności na wezwanie właściciela.

                                            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                            1. Ten pan nie był dzikim lokatorem. Płacił czynsz. Po co trzymasz się tak
                                            kurczowo wymyślonego przez siebie fałszu?

                                            2. Co to znaczy wymeldować kogoś? Wytłumacz mi to łaskawie. W kraju, w którym
                                            mieszkam instytucja meldunku jest zupełnie nieznana. W Polsce zaś, ten sowiecki
                                            wynalazek jest mocno nadużywany. Mimo to, sam meldunek nigdy nie świadczył o
                                            prawie do mieszkania pod okreslonym adresem. Zawsze do wymeldowania był
                                            potrzebny adres nowy. Jeżeli uważasz sowiecką metodę ewidencji ludności za rzecz
                                            dobrą, to powiedz mi jak sie ona ma względem wyrzucenia tego człowieka na bruk.
                                            Myślisz tez fałszywie. Własność miejska to nie to samo co własność prywatna. Ten
                                            człowiek się nidzie na siłę nie wprowadzał. On mieszkał w tym domu ponad 60 lat!!

                                            Naucz się czytać proste teksty.

                                            3. Nudny znowu się stajesz. Prawo widzisz. Człowieka nie widzisz.
                                            • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 15.05.05, 16:13
                                              >
                                              > 1. Ten pan nie był dzikim lokatorem. Płacił czynsz. Po co trzymasz się tak
                                              > kurczowo wymyślonego przez siebie fałszu?

                                              Człowieku, płacenie czynszu (według zresztą twierdzenia zainteresowanego, które
                                              zapewne nie jest prawdziwe) NIE MA NIC DO RZECZY.
                                              Jeśli ktoś nie posiada tytułu prawnego do zamieszkiwania w cudzym lokalu, to
                                              jest dzikim lokatorem, czy Ci się to podoba, czy nie.


                                              > 2. Co to znaczy wymeldować kogoś? Wytłumacz mi to łaskawie. W kraju, w którym
                                              > mieszkam instytucja meldunku jest zupełnie nieznana.

                                              No a w Polsce jest. Choćby nawet nie była znana, to nie ma to nic do rzeczy.

                                              > 3. Nudny znowu się stajesz. Prawo widzisz. Człowieka nie widzisz.

                                              Tak, ty byś z pewnością "człowieka widział" gdyby ten człowiek nie chciał się
                                              wyprowadzić z twojej własności i jeszcze bezczelnie obrabiał ci d... do
                                              dziennikarzy, którzy oczywiście z ciebie robiliby potwora a z niego niewinną
                                              ofiarę.

                                              • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 15.05.05, 16:44



                                                mn7 napisała:

                                                > >
                                                > > 1. Ten pan nie był dzikim lokatorem. Płacił czynsz. Po co trzymasz się ta
                                                > k
                                                > > kurczowo wymyślonego przez siebie fałszu?
                                                >
                                                > Człowieku, płacenie czynszu (według zresztą twierdzenia zainteresowanego, które
                                                >
                                                > zapewne nie jest prawdziwe) NIE MA NIC DO RZECZY.
                                                > Jeśli ktoś nie posiada tytułu prawnego do zamieszkiwania w cudzym lokalu, to
                                                > jest dzikim lokatorem, czy Ci się to podoba, czy nie.
                                                >
                                                >
                                                > > 2. Co to znaczy wymeldować kogoś? Wytłumacz mi to łaskawie. W kraju, w kt
                                                > órym
                                                > > mieszkam instytucja meldunku jest zupełnie nieznana.
                                                >
                                                > No a w Polsce jest. Choćby nawet nie była znana, to nie ma to nic do rzeczy.
                                                >
                                                > > 3. Nudny znowu się stajesz. Prawo widzisz. Człowieka nie widzisz.
                                                >
                                                > Tak, ty byś z pewnością "człowieka widział" gdyby ten człowiek nie chciał się
                                                > wyprowadzić z twojej własności i jeszcze bezczelnie obrabiał ci d... do
                                                > dziennikarzy, którzy oczywiście z ciebie robiliby potwora a z niego niewinną
                                                > ofiarę.

                                                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                                2. Co to znaczy wymeldować kogoś? Wytłumacz mi to łaskawie. W kraju, w którym
                                                mieszkam instytucja meldunku jest zupełnie nieznana. W Polsce zaś, ten sowiecki
                                                wynalazek jest mocno nadużywany. Mimo to, sam meldunek nigdy nie świadczył o
                                                prawie do mieszkania pod okreslonym adresem. Zawsze do wymeldowania był
                                                potrzebny adres nowy. Jeżeli uważasz sowiecką metodę ewidencji ludności za rzecz
                                                dobrą, to powiedz mi jak sie ona ma względem wyrzucenia tego człowieka na bruk.
                                                Myślisz tez fałszywie. Własność miejska to nie to samo co własność prywatna. Ten
                                                człowiek się nigdzie na siłę nie wprowadzał. On mieszkał w tym domu ponad 60 lat!!

                                                Nie odpowiedziałeś na wszystkie moje uwagi.
                                          • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 15.05.05, 22:38
                                            mn7 napisała:


                                            >I kto tu jest na wskroś przeniknięty komunistycznym myśłeniem? No kto? Na pewno
                                            >
                                            > nie ja.

                                            XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

                                            Te moje nawiązania do mentalności sowieckiej, to miał być żart. Po co się tak
                                            denerwujesz, mn7? ;-)
                              • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 19:30
                                mn7 napisała:

                                > Czy w kraju, gdzie mieszkasz właściciel domu patyczkowałby się przez kilak lat
                                > z dzikim lokatorem? Czy w kraju, w którym mieszkasz historia taka byłaby
                                > opisana w poważnej gazecie tak, jakby to po stronie dzikiego lokatora była
                                > racja a nie po stronie właściciela?
                                > Jesteś tak zaślepiony, że niczego nie pojmujesz?


                                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                Masz tu swoje prawo rzymskie w polskim wydaniu.

                                Sędzia, co świniami handlował


                                Robert Rewiński, Robert Chodyła TVP 3 14-05-2005, ostatnia aktualizacja
                                14-05-2005 10:31

                                Dawny prokurator, a dziś szef wydziału karnego sądu rejonowego w Kaliszu,
                                handluje świniami z przedsiębiorcą podrabiającym unijne konserwy

                                Od ponad dwóch tygodni wraz z dziennikarzami TVP 3 opisujemy kulisy podrabiania
                                1,4 ton unijnych konserw w zakładach mięsnych Witold Werbliński pod Kaliszem.
                                Przedsiębiorca kupował tańsze mięso bez certyfikatów, a konserwy sprzedawał jako
                                spełniające normy unijne wyprodukowane z mięsa opatrzonego certyfikatem. Po
                                naszych tekstach fałszerstwo potwierdził wojewódzki lekarz weterynarii.

                                Proceder ujawnił nam Mieczysław Mencel, dawny pracownik zakładów mięsnych. Kiedy
                                jego nazwisko pojawiło się w "Gazecie", dostał anonim z pogróżkami. W środę w
                                nocy spłonął jego samochód. Witold Werbliński zarzeka się, że nie ma z tym nic
                                wspólnego.

                                Sprawa ma kolejne dno. Mencel twierdzi, że do zakładu Werblińskiego przed
                                świętami przyjeżdżały radiowozy, do których szef kazał pakować siatki mięsa i
                                wędlin. - Przyjeżdżał też sędzia Henryk Wower, który handluje z nim świniami -
                                opowiada Mencel. To samo twierdzi poznański przedsiębiorca, który przez kilka
                                lat robił z Werblińskim interesy, a teraz w ABW oraz poznańskiej prokuraturze
                                podał listę świadków tego procederu. Wczoraj skontaktowaliśmy się z dwoma z
                                nich, którzy widzieli policjantów pakujących siatki i sędziego sprzedającego świnie.

                                Handel z sędzią potwierdził sam Werbliński. - On jest gospodarzem, a ja mam
                                najbliższą ubojnię. To nie jest zabronione - mówi. Jednak prezes poznańskiego
                                sądu okręgowego Michał Laskowski jest innego zdania. - Ustawa o sądach
                                powszechnych zabrania prowadzenia sędziemu jakiejkolwiek działalności poza
                                urzędem z wyjątkiem naukowej i dydaktycznej, a i to za zgodą przełożonego -
                                wyjaśnia.

                                Sam sędzia Wower nie chciał z nami rozmawiać. Wiemy jednak, że kierowany przez
                                niego wydział rozstrzygnął w lutym br. na korzyść Werblińskiego przynajmniej
                                jeden proces karny.

                                Dokumenty potwierdzające fałszerstwo konserw i listę świadków kontaktów
                                przedsiębiorcy z policją i sędzią (dawnym prokuratorem) ma poznański
                                przedsiębiorca pragnący zachować anonimowość, z którym Werbliński toczy spór
                                finansowy. 18 kwietnia o godz. 6.15 kaliska policja z prokuratorskim nakazem
                                przyjechała do jego firmy w Poznaniu oraz prywatnego mieszkania jego i siostry,
                                by skonfiskować dokumenty i zatrzymać oboje. Stało się tak, mimo że wcześniej
                                nie dostali żadnego wezwania na przesłuchanie.

                                Funkcjonariusze zlekceważyli zaświadczenia lekarskie o zagrożeniu ciąży kobiety
                                i przez kilka godzin wozili ją od firmy do komisariatu. W końcu zawieźli do
                                szpitala, gdzie ginekolog dr Tomasz Dmochowski złapał się za głowę. - Byłem w
                                szoku, że lekceważą zaświadczenia specjalisty ginekologa, który wydał tej pani
                                bezwzględny nakaz leżenia - mówi lekarz. Kazał natychmiast odwieźć kobietę do domu.

                                Maciej Antczak, prokurator rejonowy w Kaliszu, twierdzi, że policjanci nie
                                popełnili błędu. Mieli zabezpieczyć dokumentację dotyczącą toczącego się
                                śledztwa. - Działamy według przysługujących nam praw - mówi. - Były prokurator
                                Henryk Wower nie wywiera żadnego nacisku na naszą działalność - wyjaśnia.
                                • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 20:20
                                  Jaki to ma związek z pozwem Adama Michnika?
                                  Taki styl argumentacji, do jakiego się zniżasz nazwya się czasem "a u was biją
                                  murzynów".
                                  • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 21:47
                                    mn7 napisała:

                                    > Jaki to ma związek z pozwem Adama Michnika?
                                    > Taki styl argumentacji, do jakiego się zniżasz nazwya się czasem "a u was biją
                                    > murzynów".

                                    xxx

                                    Nie. Bardzo proszę bez fałszywych analogii. Idzie mi cały czas o ducha i literę
                                    prawa w Polsce.
                                  • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 21:49
                                    mn7 napisała:

                                    > Jaki to ma związek z pozwem Adama Michnika?
                                    > Taki styl argumentacji, do jakiego się zniżasz nazwya się czasem "a u was biją
                                    > murzynów".

                                    xxxxxxxxxxxxxxxxx

                                    Wyjaśniam od dłuższego już czasu, że idzie mi od odróżnienia litery prawa od
                                    jego ducha.
                                    • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 21:50
                                      tomekjeden napisał:

                                      > mn7 napisała:
                                      >
                                      > > Jaki to ma związek z pozwem Adama Michnika?
                                      > > Taki styl argumentacji, do jakiego się zniżasz nazwya się czasem "a u was
                                      > biją
                                      > > murzynów".
                                      >
                                      > xxxxxxxxxxxxxxxxx
                                      >
                                      > Wyjaśniam od dłuższego już czasu, że idzie mi o odróżnienie litery prawa od
                                      > jego ducha.
                                      • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 21:53
                                        tomekjeden napisał:

                                        > tomekjeden napisał:
                                        >
                                        > > mn7 napisała:
                                        > >
                                        > > > Jaki to ma związek z pozwem Adama Michnika?
                                        > > > Taki styl argumentacji, do jakiego się zniżasz nazwya się czasem "a
                                        > u was
                                        > > biją
                                        > > > murzynów".
                                        > >
                                        > > xxxxxxxxxxxxxxxxx
                                        > >
                                        > > Wyjaśniam od dłuższego już czasu, że idzie mi o odróżnienie litery prawa
                                        > od
                                        > > jego ducha.

                                        xxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                        Bicie murzynów nie ma nic wspólnego z duchem. Posłuchaj sobie "soul", albo
                                        "spirituals". Mój Boże, kiedy Ty zaczniesz myśleć?!?!
                                        • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 21:55
                                          tomekjeden napisał:


                                          > Bicie murzynów nie ma nic wspólnego z duchem. Posłuchaj sobie "soul", albo
                                          > "spirituals". Mój Boże, kiedy Ty zaczniesz myśleć?!?!

                                          W logice uzywa się czasem takiej nazwy, co jest nawiązaniem do znanego starego
                                          kawału.
                                          Jest to odwracanie uwagi od tematu dyskusji przez podrzucanie nowego tematu.
                                          Inna nazwa: "o samolot!"

                                          • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 22:03
                                            mn7 napisała:

                                            > tomekjeden napisał:
                                            >
                                            >
                                            > > Bicie murzynów nie ma nic wspólnego z duchem. Posłuchaj sobie "soul", alb
                                            > o
                                            > > "spirituals". Mój Boże, kiedy Ty zaczniesz myśleć?!?!
                                            >
                                            > W logice uzywa się czasem takiej nazwy, co jest nawiązaniem do znanego starego
                                            > kawału.
                                            > Jest to odwracanie uwagi od tematu dyskusji przez podrzucanie nowego tematu.
                                            > Inna nazwa: "o samolot!"
                                            >

                                            xxxxxxxxxxxxxx

                                            Nazwy "co jest nawiązaniem"? I to jeszcze w logice? Kto Ciebie uczył gramatyki
                                            języka polskiego? Przecież ja nie podrzuciłem tematu nowego. Nieważne. Zacznij
                                            mówić o nazwie, KTÓRA jest nawiązaniem... itd. A wtedy nawiążemy jakiś sensowny
                                            kontakt. Pozdrawiam. (Na dalsze Twoje anakoluty odpowiem. Mam teraz dużo czasu
                                            do zmarnowania.)
                                            • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 22:05
                                              tomekjeden napisał:

                                              > mn7 napisała:
                                              >
                                              > > tomekjeden napisał:
                                              > >
                                              > >
                                              > > > Bicie murzynów nie ma nic wspólnego z duchem. Posłuchaj sobie "soul
                                              > ", alb
                                              > > o
                                              > > > "spirituals". Mój Boże, kiedy Ty zaczniesz myśleć?!?!
                                              > >
                                              > > W logice uzywa się czasem takiej nazwy, co jest nawiązaniem do znanego st
                                              > arego
                                              > > kawału.
                                              > > Jest to odwracanie uwagi od tematu dyskusji przez podrzucanie nowego tema
                                              > tu.
                                              > > Inna nazwa: "o samolot!"
                                              > >
                                              >
                                              > xxxxxxxxxxxxxx
                                              >
                                              > Nazwy "co jest nawiązaniem"? I to jeszcze w logice? Kto Ciebie uczył gramatyki
                                              > języka polskiego?

                                              Zdanie jest zbudowane prawidłowo, natomiast ty nie potrafisz go zrozumieć.



                                              Przecież ja nie podrzuciłem tematu nowego. Nieważne. Zacznij
                                              > mówić o nazwie, KTÓRA jest nawiązaniem...

                                              Wolałem powiedzieć o używaniu, które jest nawiązaniem. Też prawidłowo.
                                              • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 22:20
                                                mn7 napisała:

                                                > tomekjeden napisał:
                                                >
                                                > > mn7 napisała:
                                                > >
                                                > > > tomekjeden napisał:
                                                > > >
                                                > > >
                                                > > > > Bicie murzynów nie ma nic wspólnego z duchem. Posłuchaj sobie
                                                > "soul
                                                > > ", alb
                                                > > > o
                                                > > > > "spirituals". Mój Boże, kiedy Ty zaczniesz myśleć?!?!
                                                > > >
                                                > > > W logice uzywa się czasem takiej nazwy, co jest nawiązaniem do znan
                                                > ego st
                                                > > arego
                                                > > > kawału.
                                                > > > Jest to odwracanie uwagi od tematu dyskusji przez podrzucanie noweg
                                                > o tema
                                                > > tu.
                                                > > > Inna nazwa: "o samolot!"
                                                > > >
                                                > >
                                                > > xxxxxxxxxxxxxx
                                                > >
                                                > > Nazwy "co jest nawiązaniem"? I to jeszcze w logice? Kto Ciebie uczył gram
                                                > atyki
                                                > > języka polskiego?
                                                >
                                                > Zdanie jest zbudowane prawidłowo, natomiast ty nie potrafisz go zrozumieć.
                                                >
                                                >
                                                >
                                                > Przecież ja nie podrzuciłem tematu nowego. Nieważne. Zacznij
                                                > > mówić o nazwie, KTÓRA jest nawiązaniem...
                                                >
                                                > Wolałem powiedzieć o używaniu, które jest nawiązaniem. Też prawidłowo.

                                                xxxxxxxxxxxxxxxxx

                                                Oczywiście. "Używanie" jest rzeczownikiem odsłownym, po którym wypada postawić:
                                                "które". Duże brawa. Oszołomiony jestem. Problem dla Ciebie w tym, że te same
                                                reguły odnoszą się i do rzeczownika "nazwa". No, jeżeli idzie Tobie wyłącznie o
                                                "o samolot!", to sprawa się nieco komplikuje. Cały czas, jak jakiś sztubak,
                                                zacierasz meritum sprawy. Nudny jesteś.
                                                • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 22:24
                                                  tomekjeden napisał:

                                                  > mn7 napisała:
                                                  >
                                                  > > tomekjeden napisał:
                                                  > >
                                                  > > > mn7 napisała:
                                                  > > >
                                                  > > > > tomekjeden napisał:
                                                  > > > >
                                                  > > > >
                                                  > > > > > Bicie murzynów nie ma nic wspólnego z duchem. Posłuchaj
                                                  > sobie
                                                  > > "soul
                                                  > > > ", alb
                                                  > > > > o
                                                  > > > > > "spirituals". Mój Boże, kiedy Ty zaczniesz myśleć?!?!
                                                  > > > >
                                                  > > > > W logice uzywa się czasem takiej nazwy, co jest nawiązaniem d
                                                  > o znan
                                                  > > ego st
                                                  > > > arego
                                                  > > > > kawału.
                                                  > > > > Jest to odwracanie uwagi od tematu dyskusji przez podrzucanie
                                                  > noweg
                                                  > > o tema
                                                  > > > tu.
                                                  > > > > Inna nazwa: "o samolot!"
                                                  > > > >
                                                  > > >
                                                  > > > xxxxxxxxxxxxxx
                                                  > > >
                                                  > > > Nazwy "co jest nawiązaniem"? I to jeszcze w logice? Kto Ciebie uczy
                                                  > ł gram
                                                  > > atyki
                                                  > > > języka polskiego?
                                                  > >
                                                  > > Zdanie jest zbudowane prawidłowo, natomiast ty nie potrafisz go zrozumieć
                                                  > .
                                                  > >
                                                  > >
                                                  > >
                                                  > > Przecież ja nie podrzuciłem tematu nowego. Nieważne. Zacznij
                                                  > > > mówić o nazwie, KTÓRA jest nawiązaniem...
                                                  > >
                                                  > > Wolałem powiedzieć o używaniu, które jest nawiązaniem. Też prawidłowo.
                                                  >
                                                  > xxxxxxxxxxxxxxxxx
                                                  >
                                                  > Oczywiście. "Używanie" jest rzeczownikiem odsłownym, po którym wypada
                                                  postawić:
                                                  > "które".

                                                  Owszem, wypada. Kiedy posługuję się tym rzeczownikiem odsłownym - tak czynię.
                                                  Na razie się nie posłuzyłem, więc okazji nie miałem. Coś ci się mieni w oczach?
                                                  Powyżej masz moją wypowiedź, której najpierw nie zrozumiałeś, a teraz w żywe
                                                  oczy przekręcasz.

                                                  Nie wiem, czy sobie zdajesz z tego sprawę (pewnie nie), ale własnie po raz
                                                  kolejny zastosowałeś ten nieuczciwy chwyt erystyczny zwany "u was biją
                                                  Murzynów", albo "o samolot".
                                                  Jak widac o meritum już dawno nie masz nic do powiedzenia. Zresztą nigdy nie
                                                  miałeś.
                                                  • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 22:41
                                                    mn7 napisała:

                                                    > tomekjeden napisał:
                                                    >
                                                    > > mn7 napisała:
                                                    > >
                                                    > > > tomekjeden napisał:
                                                    > > >
                                                    > > > > mn7 napisała:
                                                    > > > >
                                                    > > > > > tomekjeden napisał:
                                                    > > > > >
                                                    > > > > >
                                                    > > > > > > Bicie murzynów nie ma nic wspólnego z duchem. Pos
                                                    > łuchaj
                                                    > > sobie
                                                    > > > "soul
                                                    > > > > ", alb
                                                    > > > > > o
                                                    > > > > > > "spirituals". Mój Boże, kiedy Ty zaczniesz myśleć
                                                    > ?!?!
                                                    > > > > >
                                                    > > > > > W logice uzywa się czasem takiej nazwy, co jest nawiąza
                                                    > niem d
                                                    > > o znan
                                                    > > > ego st
                                                    > > > > arego
                                                    > > > > > kawału.
                                                    > > > > > Jest to odwracanie uwagi od tematu dyskusji przez podrz
                                                    > ucanie
                                                    > > noweg
                                                    > > > o tema
                                                    > > > > tu.
                                                    > > > > > Inna nazwa: "o samolot!"
                                                    > > > > >
                                                    > > > >
                                                    > > > > xxxxxxxxxxxxxx
                                                    > > > >
                                                    > > > > Nazwy "co jest nawiązaniem"? I to jeszcze w logice? Kto Ciebi
                                                    > e uczy
                                                    > > ł gram
                                                    > > > atyki
                                                    > > > > języka polskiego?
                                                    > > >
                                                    > > > Zdanie jest zbudowane prawidłowo, natomiast ty nie potrafisz go zro
                                                    > zumieć
                                                    > > .
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    > > > Przecież ja nie podrzuciłem tematu nowego. Nieważne. Zacznij
                                                    > > > > mówić o nazwie, KTÓRA jest nawiązaniem...
                                                    > > >
                                                    > > > Wolałem powiedzieć o używaniu, które jest nawiązaniem. Też prawidło
                                                    > wo.
                                                    > >
                                                    > > xxxxxxxxxxxxxxxxx
                                                    > >
                                                    > > Oczywiście. "Używanie" jest rzeczownikiem odsłownym, po którym wypada
                                                    > postawić:
                                                    > > "które".
                                                    >
                                                    > Owszem, wypada. Kiedy posługuję się tym rzeczownikiem odsłownym - tak czynię.
                                                    > Na razie się nie posłuzyłem, więc okazji nie miałem. Coś ci się mieni w oczach?
                                                    >
                                                    > Powyżej masz moją wypowiedź, której najpierw nie zrozumiałeś, a teraz w żywe
                                                    > oczy przekręcasz.
                                                    >
                                                    > Nie wiem, czy sobie zdajesz z tego sprawę (pewnie nie), ale własnie po raz
                                                    > kolejny zastosowałeś ten nieuczciwy chwyt erystyczny zwany "u was biją
                                                    > Murzynów", albo "o samolot".
                                                    > Jak widac o meritum już dawno nie masz nic do powiedzenia. Zresztą nigdy nie
                                                    > miałeś.


                                                    xxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                                    Ty jesteś, z pewnością, pod wpływem alkoholu. Ty jesteś pijany. Zajrzyj sobie
                                                    pod "eristikos" i "erizein". Jak wytrzeźwiejesz pijaku!!!
                                    • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 21:51
                                      tomekjeden napisał:

                                      > mn7 napisała:
                                      >
                                      > > Jaki to ma związek z pozwem Adama Michnika?
                                      > > Taki styl argumentacji, do jakiego się zniżasz nazwya się czasem "a u was
                                      > biją
                                      > > murzynów".
                                      >
                                      > xxxxxxxxxxxxxxxxx
                                      >
                                      > Wyjaśniam od dłuższego już czasu, że idzie mi od odróżnienia litery prawa od
                                      > jego ducha.

                                      Szkoda tylko, ze nie jesteś w stanie wykazać, że do takiej rozbiezności
                                      dochodzi w podawanych przez ciebie przykładach.

                                      • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 21:57
                                        mn7 napisała:

                                        > tomekjeden napisał:
                                        >
                                        > > mn7 napisała:
                                        > >
                                        > > > Jaki to ma związek z pozwem Adama Michnika?
                                        > > > Taki styl argumentacji, do jakiego się zniżasz nazwya się czasem "a
                                        > u was
                                        > > biją
                                        > > > murzynów".
                                        > >
                                        > > xxxxxxxxxxxxxxxxx
                                        > >
                                        > > Wyjaśniam od dłuższego już czasu, że idzie mi od odróżnienia litery prawa
                                        > od
                                        > > jego ducha.
                                        >
                                        > Szkoda tylko, ze nie jesteś w stanie wykazać, że do takiej rozbiezności
                                        > dochodzi w podawanych przez ciebie przykładach.

                                        xxxxxxxxxxxx

                                        Przykładów masz dosyć. Zacytuj te, z którymi się, być może, nie zgadzasz. Masz
                                        trochę wyboru w moich postach.
                                        >
                                        • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 21:58
                                          1. Rzekoma manipulacja Michnika
                                          2. Historia z domem przeznaczonym do rozbiórki, który został w końcu rozebrany
                                          • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 22:08
                                            mn7 napisała:

                                            > 1. Rzekoma manipulacja Michnika
                                            > 2. Historia z domem przeznaczonym do rozbiórki, który został w końcu rozebrany

                                            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                            Dzięki. Ja nie pisałem nigdzie o rzekomej manipulacji Michnika. Żadnej też
                                            historii takiego domu nie przekazałem w swoich postach. Nudny i żałosny jest z
                                            Ciebie manipulator. Wystarczy przecież przejrzeć moje posty. Skąd jesteś rodem
                                            ciekawy człowieku?
                                            • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 22:14
                                              tomekjeden napisał:

                                              > mn7 napisała:
                                              >
                                              > > 1. Rzekoma manipulacja Michnika
                                              > > 2. Historia z domem przeznaczonym do rozbiórki, który został w końcu roze
                                              > brany
                                              >
                                              > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                                              >
                                              > Dzięki. Ja nie pisałem nigdzie o rzekomej manipulacji Michnika. Żadnej też
                                              > historii takiego domu nie przekazałem w swoich postach.

                                              To jakiś żart? To o czym w takim razie jest ta "dyskusja"? O duchach?
                                              A może już nie pamiętasz co tu wklejałeś, spamerze? A może nie czytasz tego, co
                                              wklejasz?


                                              • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 22:26
                                                mn7 napisała:

                                                > tomekjeden napisał:
                                                >
                                                > > mn7 napisała:
                                                > >
                                                > > > 1. Rzekoma manipulacja Michnika
                                                > > > 2. Historia z domem przeznaczonym do rozbiórki, który został w końc
                                                > u roze
                                                > > brany
                                                > >
                                                > > xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                                                > >
                                                > > Dzięki. Ja nie pisałem nigdzie o rzekomej manipulacji Michnika. Żadnej te
                                                > ż
                                                > > historii takiego domu nie przekazałem w swoich postach.
                                                >
                                                > To jakiś żart? To o czym w takim razie jest ta "dyskusja"? O duchach?
                                                > A może już nie pamiętasz co tu wklejałeś, spamerze? A może nie czytasz tego, co
                                                >
                                                > wklejasz?
                                                >
                                                >

                                                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                                Powiem krótko. Nie rozumiem tych wypowiedzi o spamowaniu. (Na forum?!!!!????!!!)
                                                Dużo zdrowia życzę, zdrowego rozsądku przedewszystkim.
                                                • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 22:29
                                                  Wklejanie całych tekstów jest sprzeczne z netykietą i regulaminem forum.
                                                  Wklejanie czegoś, czego się nie przeczytało jeest sprzeczne ze zdrowym
                                                  rozsądkiem.
                                                  Udawanie, że się nie pamięta co się wklejało jest sprzeczne ze zwykłą
                                                  przyzwoitością.
                                                  • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 22:32
                                                    mn7 napisała:

                                                    > Wklejanie całych tekstów jest sprzeczne z netykietą i regulaminem forum.
                                                    > Wklejanie czegoś, czego się nie przeczytało jeest sprzeczne ze zdrowym
                                                    > rozsądkiem.
                                                    > Udawanie, że się nie pamięta co się wklejało jest sprzeczne ze zwykłą
                                                    > przyzwoitością.

                                                    xxxxxxxxxxxxxx

                                                    To wszystko zależy od przeznaczenia tekstów. Podejrzewałem, że jak politruk
                                                    wyjedziesz z netykietą. Ty rzeczywiście jesteś jakiś człowiekiem sowieckim.
                                                  • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 22:37
                                                    tomekjeden napisał:

                                                    > mn7 napisała:
                                                    >
                                                    > > Wklejanie całych tekstów jest sprzeczne z netykietą i regulaminem forum.
                                                    > > Wklejanie czegoś, czego się nie przeczytało jeest sprzeczne ze zdrowym
                                                    > > rozsądkiem.
                                                    > > Udawanie, że się nie pamięta co się wklejało jest sprzeczne ze zwykłą
                                                    > > przyzwoitością.
                                                    >
                                                    > xxxxxxxxxxxxxx
                                                    >
                                                    > To wszystko zależy od przeznaczenia tekstów.

                                                    Co zależy?
                                                    Zasady netykiety i przyzwoitość zależą od "przeznaczenia tekstów"?
                                                    Rżnięcie głupa i ocena tegoż zależy od "przeznaczenia tekstów"?

                                    • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 21:52

                                      No a co z tym związkiem? Po co ten spam?
                                      • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 23:03
                                        mn7 napisała:

                                        >
                                        > No a co z tym związkiem? Po co ten spam?

                                        xxxxxxxxxxxxxxxxx

                                        Nazywasz argumenty, na które nie potrafisz odpowiedzieć, spamem. Wolno Tobie.
                                        Tylko nie udawaj, że bierzesz udział w inteligentnej dyskusji. Bo sprowadziłeś
                                        ją poziom dna. Możesz zaprzeczać, używać chamskich inwektyw, szukac pomocy u
                                        durniów. Na nic to. Wystarczy otworzyć na forum "mn7", i cała prawda wychodzi na
                                        wierzch od razu.
                                        • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 23:07
                                          tomekjeden napisał:

                                          > mn7 napisała:
                                          >
                                          > >
                                          > > No a co z tym związkiem? Po co ten spam?
                                          >
                                          > xxxxxxxxxxxxxxxxx
                                          >
                                          > Nazywasz argumenty, na które nie potrafisz odpowiedzieć, spamem.

                                          Nie. Spamem nazywam spam. Jakichkolwiek argumentów, na które nie potrafiłbym
                                          odpowiedzieć nie ma w twoich wypowiedziach.

                                          • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 23:10
                                            mn7 napisała:

                                            > tomekjeden napisał:
                                            >
                                            > > mn7 napisała:
                                            > >
                                            > > >
                                            > > > No a co z tym związkiem? Po co ten spam?
                                            > >
                                            > > xxxxxxxxxxxxxxxxx
                                            > >
                                            > > Nazywasz argumenty, na które nie potrafisz odpowiedzieć, spamem.
                                            >
                                            > Nie. Spamem nazywam spam. Jakichkolwiek argumentów, na które nie potrafiłbym
                                            > odpowiedzieć nie ma w twoich wypowiedziach.

                                            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                            "Nie. Spamem nazywam spam. Jakichkolwiek argumentów, na które nie potrafiłbym
                                            odpowiedzieć nie ma w twoich wypowiedziach."

                                            I na tym polega Twój problem.

                                            >
                  • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 13.05.05, 22:34
                    naphta napisał:

                    > > w krajach o wyższej
                    > > kulturze prawnej, nawet nie może być zawarty w pozwie. Owszem cel społecz
                    > ny
                    > > ewentualnego odszkodowania, podany przez powoda, wkracza niezaprzeczalnie
                    > w
                    > > meritum sprawy. Jest oczywistą manipulacją.
                    >
                    > Może w krajach o _wyższej kulturze_ tak jest. W Polsce to normalny tryb
                    > postępowania - w większości pozwów o zniesławienie powodzi wyznaczają jakiś
                    > zbożny cel. Nie sądzę, żeby można tu było mówić o próbie manipulacji. Nie
                    > wyobrażam sobie, że na opinię sądu (nawet podświadomie) wpłynie cel, na jaki
                    > powód chce przeznaczyć pieniądze.

                    xxxxxxxxxxxxxxxxx

                    Strasznym zajeżdża postkomunistycznym prymitywem, umysłem zniewolonym od Ciebie.
                    Gdyby tak w krajach, gdzie system prawny opiera się na prawie brytyjskim, powód
                    zaczął sądowi dyktować sentencję wyroku, tak sobie w pozwie, to byłby to koniec
                    pozwu, koniec powoda, i być może koniec jego adwokata. Ja z ruskimi lubię sobie
                    porozmawiać. Ale i tego są granice.

                    >
                    • naphta Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 13.05.05, 22:50
                      tomekjeden napisał:

                      > Strasznym zajeżdża postkomunistycznym prymitywem, umysłem zniewolonym od
                      Ciebie
                      > .
                      > Gdyby tak w krajach, gdzie system prawny opiera się na prawie brytyjskim,
                      powód
                      > zaczął sądowi dyktować sentencję wyroku, tak sobie w pozwie, to byłby to
                      koniec
                      > pozwu, koniec powoda, i być może koniec jego adwokata. Ja z ruskimi lubię
                      sobie
                      > porozmawiać. Ale i tego są granice.
                      >
                      > >

                      Chłopie, wyluzuj trochę. Odrobinę. Jakie dyktowanie? Jakiej sentencji? Sąd
                      zecyduje: Giertych zniesławił czy nie zniesławił, i czy w ogóle jakieś
                      odszkodownaie się należy, i czy na ten cel czy inny. Michnik tylko cel
                      zaproponował.
                      A wyzywanie mnie od postkomunistycznego prymitywa, tylko dlatego, że mam inne
                      zdanie od Ciebie uważam za chwyt godny Giertycha (chyba, że z takiego
                      porównania jesteś dumny).
                      • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 13.05.05, 23:03
                        naphta napisał:

                        > tomekjeden napisał:
                        >
                        > > Strasznym zajeżdża postkomunistycznym prymitywem, umysłem zniewolonym od
                        > Ciebie
                        > > .
                        > > Gdyby tak w krajach, gdzie system prawny opiera się na prawie brytyjskim,
                        >
                        > powód
                        > > zaczął sądowi dyktować sentencję wyroku, tak sobie w pozwie, to byłby to
                        > koniec
                        > > pozwu, koniec powoda, i być może koniec jego adwokata. Ja z ruskimi lubię
                        >
                        > sobie
                        > > porozmawiać. Ale i tego są granice.
                        > >
                        > > >
                        >
                        > Chłopie, wyluzuj trochę. Odrobinę. Jakie dyktowanie? Jakiej sentencji? Sąd
                        > zecyduje: Giertych zniesławił czy nie zniesławił, i czy w ogóle jakieś
                        > odszkodownaie się należy, i czy na ten cel czy inny. Michnik tylko cel
                        > zaproponował.
                        > A wyzywanie mnie od postkomunistycznego prymitywa, tylko dlatego, że mam inne
                        > zdanie od Ciebie uważam za chwyt godny Giertycha (chyba, że z takiego
                        > porównania jesteś dumny).
                        >

                        xxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                        Dyktować w sensie dyktando. Zajeżdża od Ciebie poskomunistycznym prymitywem, bo
                        nie chcesz zrozumieć ani wolnośći sądu, ani wolności jednostki.

                        Jeszcze raz:

                        Sąd orzeka o winie i o rodzaju kary. Jeżeli w pozwie jest zawarte przeznaczenie
                        ewentualnej kary pieniężnej, to jest to oczywista manipulacja. Powód może
                        potyrzebowac pieniędzy sam, może je chcieć przeznaczyć na cel nietypowy
                        (stowarzyszenie miłośników piwa), może ich w ogóle nie chcieć. W krajach
                        cywilizowanych sąd wyznacza wysokość kary pieniężnej względem stopnia szkody
                        wyrządzonej powodowi. To znaczy wysokość kary jest współmierna ze szkodą
                        wyrządzoną, i nie ma ona nic wspólnego z tym co powód zechce sobie zrobić z
                        pieniędzmi na jego korzyść zasądzonymi. Podstawowa zasada swobód obywatelskich.
                        Ludzie sowieccy tego nie rozumieją.
                        • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 13.05.05, 23:23
                          tomekjeden napisał:



                          > Sąd orzeka o winie i o rodzaju kary.

                          Sąd karny. Sąd cywilny nie orzeka o żadnej winie. Niedostatecznie.

                          > Jeżeli w pozwie jest zawarte przeznaczenie
                          > ewentualnej kary pieniężnej, to jest to oczywista manipulacja.

                          Nie, nie jest. jest to spełnienie obowiązku. Bez tego nie dostanie się
                          odszkodowania, tak jest od 2500 lat. Niedostatecznie.

                          > W krajach
                          > cywilizowanych sąd wyznacza wysokość kary pieniężnej względem stopnia szkody
                          > wyrządzonej powodowi.

                          Tu akurat udało ci się trafić. Rzeczywiście tak jest.

                          • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 13.05.05, 23:51
                            mn7 napisała:

                            > tomekjeden napisał:
                            >
                            >
                            >
                            > > Sąd orzeka o winie i o rodzaju kary.
                            >
                            > Sąd karny. Sąd cywilny nie orzeka o żadnej winie. Niedostatecznie.
                            >
                            > > Jeżeli w pozwie jest zawarte przeznaczenie
                            > > ewentualnej kary pieniężnej, to jest to oczywista manipulacja.
                            >
                            > Nie, nie jest. jest to spełnienie obowiązku. Bez tego nie dostanie się
                            > odszkodowania, tak jest od 2500 lat. Niedostatecznie.
                            >
                            > > W krajach
                            > > cywilizowanych sąd wyznacza wysokość kary pieniężnej względem stopnia szk
                            > ody
                            > > wyrządzonej powodowi.
                            >
                            > Tu akurat udało ci się trafić. Rzeczywiście tak jest.

                            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                            1.Sąd karny. Sąd cywilny nie orzeka o żadnej winie. Niedostatecznie.

                            - Nie wiem jak tam w Twojej sowieckiej mentalności. U mnie to jest tak, że
                            jeżeli sąd zasądza odszkodowanie, to musi przedtem ustalić winę. Nawet w
                            powództwie cywilnym.

                            2. Za Twoje 2500 lat, i ustalenie w pozwie celu ewentualnej kary pieniężnej,
                            adwokat dostałby naganę za próbę manipulacji, zaś proces by upadł pierwszego dnia.

                            Za dużo walizek się chyba nadźwigałeś.

                            • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 13.05.05, 23:57
                              tomekjeden napisał:

                              >
                              > 1.Sąd karny. Sąd cywilny nie orzeka o żadnej winie. Niedostatecznie.
                              >
                              > - Nie wiem jak tam w Twojej sowieckiej mentalności.

                              Sowiecka jest twoja mentalność. Moja jest oparta na prawie rzymskim.

                              > U mnie to jest tak, że
                              > jeżeli sąd zasądza odszkodowanie, to musi przedtem ustalić winę.

                              Nie zawsze. Odpowiedzialnośc odszkodowawcza opiera się niekiedy na zasadzie
                              ryzyka, słuszności albo gwarancyjno-repartycyjnej.

                              > Nawet w powództwie cywilnym.

                              Co jednak nie zmienia faktu, że z karą mamy do czynienia w prawie karnym a nie
                              cywilnym.

                              > 2. Za Twoje 2500 lat, i ustalenie w pozwie celu ewentualnej kary pieniężnej,
                              > adwokat dostałby naganę za próbę manipulacji, zaś proces by upadł pierwszego
                              dnia.

                              No widzisz. Moze w Chinach tak jest. Natomiast w Polsce, Niemczech, Francji,
                              Włoszech, Hiszpanii, Szwajcarii i innych krajach cywilizowanych pozew, w którym
                              nie byłoby określone żądanie pozwu po prostu nie został by przyjęty do
                              rozpoznania.

                              > Za dużo walizek się chyba nadźwigałeś.

                              A ty nie wdychaj oparów chloru ze środka czyszczącego, bo to otumania.

                              • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 00:05
                                mn7 napisała:

                                > tomekjeden napisał:
                                >
                                > >
                                > > 1.Sąd karny. Sąd cywilny nie orzeka o żadnej winie. Niedostatecznie.
                                > >
                                > > - Nie wiem jak tam w Twojej sowieckiej mentalności.
                                >
                                > Sowiecka jest twoja mentalność. Moja jest oparta na prawie rzymskim.
                                >
                                > > U mnie to jest tak, że
                                > > jeżeli sąd zasądza odszkodowanie, to musi przedtem ustalić winę.
                                >
                                > Nie zawsze. Odpowiedzialnośc odszkodowawcza opiera się niekiedy na zasadzie
                                > ryzyka, słuszności albo gwarancyjno-repartycyjnej.
                                >
                                > > Nawet w powództwie cywilnym.
                                >
                                > Co jednak nie zmienia faktu, że z karą mamy do czynienia w prawie karnym a nie
                                > cywilnym.
                                >
                                > > 2. Za Twoje 2500 lat, i ustalenie w pozwie celu ewentualnej kary pieniężn
                                > ej,
                                > > adwokat dostałby naganę za próbę manipulacji, zaś proces by upadł pierws
                                > zego
                                > dnia.
                                >
                                > No widzisz. Moze w Chinach tak jest. Natomiast w Polsce, Niemczech, Francji,
                                > Włoszech, Hiszpanii, Szwajcarii i innych krajach cywilizowanych pozew, w którym
                                >
                                > nie byłoby określone żądanie pozwu po prostu nie został by przyjęty do
                                > rozpoznania.
                                >
                                > > Za dużo walizek się chyba nadźwigałeś.
                                >
                                > A ty nie wdychaj oparów chloru ze środka czyszczącego, bo to otumania.
                                >

                                xxxxxxxxxxxxxxxx

                                Tak. Żądanie pozwu musi zawierać wysokość odszkodowania, na podstawie określenia
                                domniemanej winy powoda i stopnia wyrządzonej krzywdy, ale celem odszkodowania
                                pieniężnego w pozwie może być tylko powód. U Ciebie zaś pozew może być aktem
                                oczywistej manipulacji. Czy wyobrażasz sobie ławę przysięgłych, która podeszłaby
                                życzliwie do takiej durnej manipulacji?

                                Wracaj do walizek.
                                • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 14:19
                                  tomekjeden napisał:

                                  >
                                  > Tak. Żądanie pozwu musi zawierać wysokość odszkodowania, na podstawie
                                  określenia
                                  > domniemanej winy powoda i stopnia wyrządzonej krzywdy, ale celem odszkodowania
                                  > pieniężnego w pozwie może być tylko powód.

                                  Nic podobnego. Odpowiedni przepis k.c. wyraxnie mówi, że w wypadku naruszenia
                                  dóbr osobistych może być zasądzona pewna kwota na tego rodzaju cel
                                  charytatywny.

                                  > U Ciebie zaś pozew może być aktem
                                  > oczywistej manipulacji.

                                  Nic podobnego. Ty ty dopatrujesz się tu z maniackim uporem jakiejś manipulacji,
                                  której oczywiście nie ma.

                                  • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 18:58
                                    mn7 napisała:

                                    > tomekjeden napisał:
                                    >
                                    > >
                                    > > Tak. Żądanie pozwu musi zawierać wysokość odszkodowania, na podstawie
                                    > określenia
                                    > > domniemanej winy powoda i stopnia wyrządzonej krzywdy, ale celem odszkodo
                                    > wania
                                    > > pieniężnego w pozwie może być tylko powód.
                                    >
                                    > Nic podobnego. Odpowiedni przepis k.c. wyraxnie mówi, że w wypadku naruszenia
                                    > dóbr osobistych może być zasądzona pewna kwota na tego rodzaju cel
                                    > charytatywny.
                                    >
                                    > > U Ciebie zaś pozew może być aktem
                                    > > oczywistej manipulacji.
                                    >
                                    > Nic podobnego. Ty ty dopatrujesz się tu z maniackim uporem jakiejś manipulacji,
                                    >
                                    > której oczywiście nie ma.
                                    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                    Prawo jest fatalne, bo dopuszcza możliwość manipulacji. O to mi cały czas
                                    chodzi. Jeżeli powód, w tej konkretnej sprawie, wybrałby nie Zakład w Laskach
                                    dla dzieci niewidomych, a na przykład schronisko dla kotów, jako obiekt swojej
                                    "charytatywności", to inherentna natura pozwu byłaby zupełnie inna. A co dopiero
                                    mówić o sprawie przed ławą przysięgłych. Cały czas idzie mi o rozróżnienie
                                    między literą prawa, a jego duchem.
                                    >
                                    • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 20:26
                                      tomekjeden napisał:


                                      > Prawo jest fatalne, bo dopuszcza możliwość manipulacji.

                                      Nie, prawo nie dopuszcza takiej możłiwości. Prawo przewiduje, że w powództwie o
                                      naruszenie dóbr osobistych mozna żądać zasądzenia określonej kwoty na określony
                                      cel społeczny (dobroczynny). To nie jest żadna manipulacja, lecz konkretny
                                      instrument prawa cywilnego o charakterze represyjno-wychowawczym.

                                      > O to mi cały czas chodzi.

                                      Nie. Tobie chodzi o popisywanie się swoją kompletną ignorancją i prowokowanie
                                      innych uczestników dyskusji (tzw. "trolling").

                                      > Jeżeli powód, w tej konkretnej sprawie, wybrałby nie Zakład w Laskach
                                      > dla dzieci niewidomych, a na przykład schronisko dla kotów, jako obiekt swojej
                                      > "charytatywności", to inherentna natura pozwu byłaby zupełnie inna.

                                      Co ty nie powiesz? ZMieniłoby to istote roszczenia? A gdyby w ogóle nie żądał
                                      zasądzenia kwoty? Też zmianiłoby to meritum sprawy???
                                      Oj, coś z myśłeniem nietęgo. Meritum sprawy zależne od keoty i charakteru
                                      odszkodowania?
                                      Już nie tylko prawo i etyka się kłaniają, ale jeszcze i logika. Niedobrze!


                                      A co dopier
                                      > o
                                      > mówić o sprawie przed ławą przysięgłych.

                                      Jaką ławą przysięgłych? To Michnik pozwał Giertycha przed sąd w Ameryce?


                                      • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 22:11
                                        mn7 napisała:

                                        > tomekjeden napisał:
                                        >
                                        >
                                        > > Prawo jest fatalne, bo dopuszcza możliwość manipulacji.
                                        >
                                        > Nie, prawo nie dopuszcza takiej możłiwości. Prawo przewiduje, że w powództwie o
                                        >
                                        > naruszenie dóbr osobistych mozna żądać zasądzenia określonej kwoty na określony
                                        >
                                        > cel społeczny (dobroczynny). To nie jest żadna manipulacja, lecz konkretny
                                        > instrument prawa cywilnego o charakterze represyjno-wychowawczym.
                                        >
                                        > > O to mi cały czas chodzi.
                                        >
                                        > Nie. Tobie chodzi o popisywanie się swoją kompletną ignorancją i prowokowanie
                                        > innych uczestników dyskusji (tzw. "trolling").
                                        >
                                        > > Jeżeli powód, w tej konkretnej sprawie, wybrałby nie Zakład w Laskach
                                        > > dla dzieci niewidomych, a na przykład schronisko dla kotów, jako obiekt s
                                        > wojej
                                        > > "charytatywności", to inherentna natura pozwu byłaby zupełnie inna.
                                        >
                                        > Co ty nie powiesz? ZMieniłoby to istote roszczenia? A gdyby w ogóle nie żądał
                                        > zasądzenia kwoty? Też zmianiłoby to meritum sprawy???
                                        > Oj, coś z myśłeniem nietęgo. Meritum sprawy zależne od keoty i charakteru
                                        > odszkodowania?
                                        > Już nie tylko prawo i etyka się kłaniają, ale jeszcze i logika. Niedobrze!
                                        >
                                        >
                                        > A co dopier
                                        > > o
                                        > > mówić o sprawie przed ławą przysięgłych.
                                        >
                                        > Jaką ławą przysięgłych? To Michnik pozwał Giertycha przed sąd w Ameryce?
                                        >
                                        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                        No, nareszcie zaczynasz coś pojmować!!! Ci Panowie będą się procesować w dzikiej
                                        Polsce.
                                        • mn7 Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 22:15
                                          Dzikiej, bo ma prawo cywilne oparte (jak np. Francja) na prawie rzymskim a nie
                                          na twoich genialnych, nowatorskich pomysłach?
                                          • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 22:29
                                            mn7 napisała:

                                            > Dzikiej, bo ma prawo cywilne oparte (jak np. Francja) na prawie rzymskim a nie
                                            > na twoich genialnych, nowatorskich pomysłach?

                                            xxxxxxxxxxxxxxx

                                            Dzikiej, bo daleko, bardzo daleko, oj bardzo, bardzo, bardzo, bardzo deleko, jej
                                            do prawa rzymskiego, jakie na przykład obowiązuje we Francji.
                                            • mn7 co jeszcze ciekawego się od ciebie dowiemy? 14.05.05, 22:32
                                              We Francji do dzisiaj obowiązuje prawo rzymskie?
                                              Coraz ciekawiej.
                                              • tomekjeden Re: co jeszcze ciekawego się od ciebie dowiemy? 14.05.05, 22:35
                                                mn7 napisała:

                                                > We Francji do dzisiaj obowiązuje prawo rzymskie?
                                                > Coraz ciekawiej.

                                                xxxxxxxxxxxxxxx

                                                Nie, nie obowiązuje. Natomiast złapałem Ciebie na zabiegu nikczemnym, które
                                                polega na negowaniu błędów własnych, kosztem ciągłości i logiki dialogu.
                                                Politruk jesteś.
                                                • mn7 Re: co jeszcze ciekawego się od ciebie dowiemy? 14.05.05, 22:41
                                                  tomekjeden napisał:

                                                  > mn7 napisała:
                                                  >
                                                  > > We Francji do dzisiaj obowiązuje prawo rzymskie?
                                                  > > Coraz ciekawiej.
                                                  >
                                                  > xxxxxxxxxxxxxxx
                                                  >
                                                  > Nie, nie obowiązuje. Natomiast złapałem Ciebie na zabiegu nikczemnym, które
                                                  > polega na negowaniu błędów własnych

                                                  Jakiś błąd zrobiłem? Na razie mam tylko niezły ubaw z wyciągania twoich.
                                              • obseerwator do mn7 14.05.05, 22:37
                                                witam,
                                                nawiązuje do tego o vczym pisałe m na wątku o aplikacjach - nie Pan da spokój,
                                                bo ten tomekjeden to jakiś gó..arz i szkoda na dyskusje z nim czasu i energii,
                                                pzdr
                                                • mn7 Re: do mn7 14.05.05, 22:39
                                                  obseerwator napisał:

                                                  > witam,
                                                  > nawiązuje do tego o vczym pisałe m na wątku o aplikacjach - nie Pan da
                                                  spokój,
                                                  > bo ten tomekjeden to jakiś gó..arz i szkoda na dyskusje z nim czasu i
                                                  energii,
                                                  > pzdr

                                                  Oczywiście że tak. Ja teraz zajmuję się poważnymi rzeczami a "zrzuconą do
                                                  listwy" mam tę dyskusję i się tak bawię w przekomarzanie z idiotą. Czy uważasz,
                                                  że to nieetyczne tak się bawić jego kosztem?

                                                  • obseerwator Re: do mn7 14.05.05, 22:41
                                                    w sumie masz rację, zwłaszcza że ten idiota - w odróżnieniu od innych troli -
                                                    jest w miarę inteligentny
                                                  • mn7 Re: do mn7 14.05.05, 22:45
                                                    obseerwator napisał:

                                                    > w sumie masz rację, zwłaszcza że ten idiota - w odróżnieniu od innych troli -
                                                    > jest w miarę inteligentny

                                                    Być może. Z tym, że żonglowanie dość przypadkowo pomieszanymi pojęciami (na
                                                    pograniczu tzw. "sałaty słownej") sugeruje zaburzenia psychiczne. To każe mi
                                                    postawić pytanie (samemu sobie) o etyczną stronę zabawy w przekomarzanie się z
                                                    nim.
                                                  • obseerwator Re: do mn7 14.05.05, 22:49
                                                    no właśnie ja cały czas zastanawiam się nad portetem psychologicznym takich
                                                    osób ? zwłaszcza, że tomekjeden gdzieś musiał słyszeć te wszystkie wyrażenia,
                                                    co więcej częśc z tych wyrażeń, których użył , rozumie. stąd moja wzmianka o
                                                    jego inteligencji (co przecież w żaden sposób nie wyklucza zaburzeń natury
                                                    psychicznej czy emocjonalnej)
                                                  • mn7 Re: do obseerwatora 14.05.05, 22:55
                                                    obseerwator napisał:

                                                    > no właśnie ja cały czas zastanawiam się nad portetem psychologicznym takich
                                                    > osób ? zwłaszcza, że tomekjeden gdzieś musiał słyszeć te wszystkie wyrażenia,
                                                    > co więcej częśc z tych wyrażeń, których użył , rozumie. stąd moja wzmianka o
                                                    > jego inteligencji (co przecież w żaden sposób nie wyklucza zaburzeń natury
                                                    > psychicznej czy emocjonalnej)

                                                    Obracając się w określonych środowiskach niekiedy podświadomie jesteśmy skłonni
                                                    ekstrapolowac nasze doświadczenia na resztę społeczeństwa. Niby jesteśmy
                                                    świadomi, ze nasz krąg rodzinny, znajomych, kolegów z pracy itd. to jeszcze nie
                                                    próba reprezentatywna społeczeństwa, ale ta świadomość czasem zostaje gdzieś w
                                                    tle. Potem jesteśmy zdziwieni takimi trollami. No ale Pan Bóg róznych ma
                                                    lokatorów.
                                                    Wspomniałes o innej dyskusji, w której wymienialiśmy poglądy. dzięki lekturze
                                                    (czasem uczestnictwu) można wiele się dowiedzieć o śmietniku, jaki niektórzy
                                                    mają w głowach.
                                                    Poziom świadomości prawnej w Polsce jest przerażający. A jest to fragment
                                                    świadomości obywatelskiej.
                                                    Pocieszmy się, że jednak głosy skrajne najbardziej słychac na forach
                                                    internetowych.
                                                  • obseerwator Re: do obseerwatora 14.05.05, 23:02
                                                    tomekjeden to nie jest wiejski głupek, jakich wielu na forach, który głosi
                                                    proste recepty na rozwiązanie wszystkich problemów świata. ten facet wydaje się
                                                    być w miarę inteligentny, chociaż może się mylę, bo chyba kończy mu się zasób
                                                    trudnych słów i zaczynaja się inwektywy.
                                                  • mn7 Re: do obseerwatora 14.05.05, 23:05
                                                    Jego zasadnicza teza (o manipulacji) została rozniesiona w puch. Próbował
                                                    podrzucić dwa nowe tematy na zasadzie "a u was biją murzynów", ale to nikogo
                                                    nie zainteresowało. No to czym tu jeszcze "dyskutować"?
                                                  • tomekjeden Re: do mn7 14.05.05, 22:55
                                                    obseerwator napisał:

                                                    > no właśnie ja cały czas zastanawiam się nad portetem psychologicznym takich
                                                    > osób ? zwłaszcza, że tomekjeden gdzieś musiał słyszeć te wszystkie wyrażenia,
                                                    > co więcej częśc z tych wyrażeń, których użył , rozumie. stąd moja wzmianka o
                                                    > jego inteligencji (co przecież w żaden sposób nie wyklucza zaburzeń natury
                                                    > psychicznej czy emocjonalnej)

                                                    xxxxxxxxxxx

                                                    Zastanów się debilu na regułami polskiej pisowni i interpunkcji. Skoro piszesz
                                                    jak idiota, to pewno nim jesteś. Pisz i rozśmieszaj nas, kretynie, dalej.
                                                    Przecież idzie o to by niegramotnych wciągnąć do dyskusji.
                                                  • mn7 do obseerwatora 14.05.05, 23:01
                                                    > xxxxxxxxxxx
                                                    >
                                                    > Zastanów się debilu na regułami polskiej pisowni i interpunkcji. Skoro piszesz
                                                    > jak idiota, to pewno nim jesteś. Pisz i rozśmieszaj nas, kretynie, dalej.
                                                    > Przecież idzie o to by niegramotnych wciągnąć do dyskusji.

                                                    Można się pobawić:
                                                    Pobliże sałaty słownej, ale jeszcze nie to.
                                                    Lepkość myślenia wyraźna. Tło miażdżycowe? Parafrenia? Na naszym amatorskim
                                                    poziomie nie do rozstrzygnięcia. Musiałby to poczytać jakiś lekarz.
                                                    Tępy upór i odporność na wszystko, co piszą inni - to moze wskazywać na
                                                    cokolwiek.

                                                  • obseerwator Re: do obseerwatora 14.05.05, 23:04
                                                    a może tu nie ma żadnej tajemnicy: Ty pracujesz, ja pracuje, a dzieciak siedzi
                                                    przy komputerze w sobotni wieczór i się nudzi?
                                                  • tomekjeden Re: do obseerwatora 14.05.05, 23:06
                                                    obseerwator napisał:

                                                    > a może tu nie ma żadnej tajemnicy: Ty pracujesz, ja pracuje, a dzieciak siedzi
                                                    > przy komputerze w sobotni wieczór i się nudzi?

                                                    xxxxxxxxxxxxxxxxx

                                                    Już się Tobie, kretynie, poprawiła pisownia języka polskiego. Nauka nie poszła w
                                                    las. Czekam dalej.
                                                  • mn7 Re: do obseerwatora 14.05.05, 23:08
                                                    obseerwator napisał:

                                                    > a może tu nie ma żadnej tajemnicy: Ty pracujesz, ja pracuje, a dzieciak
                                                    siedzi
                                                    > przy komputerze w sobotni wieczór i się nudzi?

                                                    To nie jest dzieciak. To raczej ktoś starszawy.
                                                  • tomekjeden Re: do obseerwatora 14.05.05, 23:13
                                                    mn7 napisała:

                                                    > > xxxxxxxxxxx
                                                    > >
                                                    > > Zastanów się debilu na regułami polskiej pisowni i interpunkcji. Skoro pi
                                                    > szesz
                                                    > > jak idiota, to pewno nim jesteś. Pisz i rozśmieszaj nas, kretynie, dalej.
                                                    > > Przecież idzie o to by niegramotnych wciągnąć do dyskusji.
                                                    >
                                                    > Można się pobawić:
                                                    > Pobliże sałaty słownej, ale jeszcze nie to.
                                                    > Lepkość myślenia wyraźna. Tło miażdżycowe? Parafrenia? Na naszym amatorskim
                                                    > poziomie nie do rozstrzygnięcia. Musiałby to poczytać jakiś lekarz.
                                                    > Tępy upór i odporność na wszystko, co piszą inni - to moze wskazywać na
                                                    > cokolwiek.
                                                    >


                                                    xxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                                    Przecież Ty nie masz żadnego pojęcia o tym, co stanowi sałatę słowną. Bardzo
                                                    jesteś człowiekiem ciekawym.
                                                  • tomekjeden Re: do mn7 14.05.05, 22:49
                                                    obseerwator napisał:

                                                    > w sumie masz rację, zwłaszcza że ten idiota - w odróżnieniu od innych troli -
                                                    > jest w miarę inteligentny

                                                    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                                    Kto, Ciebie kretynie, prosił o zdanie? Ten głupek, któremu w sukurs przyszedłeś?
                                                    Ale fajna zabawa z niegramotnymi. Przecież ten Twój kompan nie potrafi odróżnić
                                                    części mowy w języku polskim. O Tobie to jeszcze nic nie wiadomo. No, kretynem
                                                    jesteś, to wiadomo.
                                                  • tomekjeden Re: do mn7 14.05.05, 22:44
                                                    mn7 napisała:

                                                    > obseerwator napisał:
                                                    >
                                                    > > witam,
                                                    > > nawiązuje do tego o vczym pisałe m na wątku o aplikacjach - nie Pan da
                                                    > spokój,
                                                    > > bo ten tomekjeden to jakiś gó..arz i szkoda na dyskusje z nim czasu i
                                                    > energii,
                                                    > > pzdr
                                                    >
                                                    > Oczywiście że tak. Ja teraz zajmuję się poważnymi rzeczami a "zrzuconą do
                                                    > listwy" mam tę dyskusję i się tak bawię w przekomarzanie z idiotą. Czy uważasz,
                                                    >
                                                    > że to nieetyczne tak się bawić jego kosztem?

                                                    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                                    Etyczne, kretynie, etyczne. Nic się nie przejmuj.
                                                    >
                                                  • obseerwator tomeczku! 14.05.05, 23:14
                                                    Tomeczku koniec tej zabawy, idziemy spać, troszeczkę odbieglismy od głównego
                                                    tematu, tak więc dalsza dyskusja nie ma większego sensu, miłych snów
                                                  • mn7 Re: tomeczku! 14.05.05, 23:17
                                                    obseerwator napisał:

                                                    > Tomeczku koniec tej zabawy, idziemy spać, troszeczkę odbieglismy od głównego
                                                    > tematu, tak więc dalsza dyskusja nie ma większego sensu, miłych snów

                                                    Ja też się żegnam. Dobranoc. Ostatnia uwaga: to nie jest typowy troll. Zaczęło
                                                    się od chaotycznej ale zeznownej wypowiedzi, w której postawił tezę o
                                                    manipulacyjnym charakterze powództwa Michnika (w części dotyczącej świadczenia
                                                    na cel społeczny). Kilka osób spokojnie mu wyjasniło, że to nieporozumienie i
                                                    dopiero to go rozjuszyło.

                                                  • tomekjeden Re: tomeczku! 14.05.05, 23:22
                                                    mn7 napisała:

                                                    > obseerwator napisał:
                                                    >
                                                    > > Tomeczku koniec tej zabawy, idziemy spać, troszeczkę odbieglismy od główn
                                                    > ego
                                                    > > tematu, tak więc dalsza dyskusja nie ma większego sensu, miłych snów
                                                    >
                                                    > Ja też się żegnam. Dobranoc. Ostatnia uwaga: to nie jest typowy troll. Zaczęło
                                                    > się od chaotycznej ale zeznownej wypowiedzi, w której postawił tezę o
                                                    > manipulacyjnym charakterze powództwa Michnika (w części dotyczącej świadczenia
                                                    > na cel społeczny). Kilka osób spokojnie mu wyjasniło, że to nieporozumienie i
                                                    > dopiero to go rozjuszyło.

                                                    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                                    Nic mnie nie rozjuszyło. Bardzo jesteś monotonnym człowiekiem. Powodzenia z
                                                    gramatyką języka polskiego.
                                                    >
                                                  • tomekjeden Re: tomeczku! 15.05.05, 13:20
                                                    Witaj mn7. Nie wypada tej sprzeczki pozostawić bez inteligentnego podsumowania.
                                                    Pozwól, że to zrobię. Otóż tematem przewodnim była kwestia pozwu w sprawie
                                                    cywilnej. Zaś dobrym pretekstem do tej drobnej wymiany okazał się pozew Pana
                                                    Michnika przeciwko Panu Giertychowi. Ja twierdzę, że umieszczenie w pozwie celu
                                                    charytatywnego dla ewentualnego odszkodowania pieniężnego jest manipulacją. (Nie
                                                    idzie mi tu o Pana Michnika tylko o zasadę, choć można to zrozumieć inaczej,
                                                    mając na uwadze mój pierwszy post i jego nieco poprawioną drugą wersję. W poście
                                                    pierwszym, tak cum grano salis, nawiązałem do niedawnego eseju Pana Michnika o
                                                    wartościach społecznych, pieniądzu i honorze, Stendhalu, Napoleonie i innych
                                                    jakobinach.)

                                                    Ty twierdzisz, że manipulacji nie ma i że informacja taka jest wymagana przez
                                                    kodeks cywilny. Ja twierdzę, że prawo jest złe, bo dopuszcza możliwość
                                                    manipulacji. Argumenty swoje opieram nie na prawie, a na fililogii. Twierdzę, że
                                                    są możliwe takie warianty pozwów, które - choć zgodne z literą prawa i z punktu
                                                    prawnego jednakowe - będą inherentnie od siebie różne i to w sposób znaczący i
                                                    mogący mieć wpływ na stanowisko sądu. Ty twierdzisz, że dla sądu przeznaczenie
                                                    pieniędzy jest bez znaczenia i nie zakłóca jasności spojrzenia na meritum
                                                    sprawy. Ja twierdzę, że jest odwrotnie i w takich pozwach zawsze jest próba
                                                    manipulacji procesem, mimo legalności takich pozwów. Mi idzie o rozróżnienie
                                                    ducha prawa od jego litery.
                                                  • tomekjeden Re: tomeczku! 14.05.05, 23:18
                                                    obseerwator napisał:

                                                    > Tomeczku koniec tej zabawy, idziemy spać, troszeczkę odbieglismy od głównego
                                                    > tematu, tak więc dalsza dyskusja nie ma większego sensu, miłych snów

                                                    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                                    Tematem głównym było odróżnienie litery prawa od jego ducha. Temat padł na
                                                    niegramotnych. Szkoda. Ja tę szkodę rozumiem, Ty zapewne nie. Idź spać.
                                            • adax4 Michnikowido podusi 14.05.05, 22:42
                                              Michnikowi do poduszki


                                              Ponieważ oficjalne media kadzą Panu i Pana środowisku na każdym kroku
                                              chciałbym , jeżeli Pan pozwoli przy użyciu pana metod publicystycznych, czyli
                                              podpierając się cytatami przekazać kilka opinii ludzi, którzy może nie często
                                              goszczą na łamach pańskiej gazety, ale których opinie o Panu moga być ciekawe
                                              dla pańskich czytelników / a może i Panu dadzą do myślenia.../

                                              Zbigniew Herbert
                                              " Wierzyłem w jego intelekt, a także w zwykłą uczciwość- zawiodłem się""On
                                              stacza się po równi pochyłej""Cynizm i najpospolitszy nihilizm" "Jest on
                                              klasycznym przykładem kariery komunistycznego Dyzmy""zawiódł niemal wszystkich
                                              swoich przyjaciół""Michnik jest manipulatorem. To człowiek złej woli, kłamca,
                                              oszust intelektualny"

                                              S. Kisielewski Kisiel
                                              "przecież ten dzisiejszy Michnik to totalitarysta. Demokrata jest ten kto jest
                                              po mojej stronie. Kto się ze mna nie zgadza jest faszysta i nie można mu
                                              podawać ręki. A tylko Michnik wie na czym polega demokracja i tolerancja. On
                                              jest tutaj sędzią, alfą i omegą."

                                              Lech Kaczyński " Niewielu ludzi ma taki udział w szerzeniu nienawiści w życiu
                                              publicznym jak Adam Michnik. Na pewno zaś nikt nie potrafi łączyc jej
                                              krzewienia z zapewnianiem o własnej szlachetności. Michnik przyjmuje postawę
                                              huligana, który napada przechodnia i jednocześnie krzyczy;"Ratunku! Policja!"
                                              Zachowuje się tak w sposób konsekwentny."

                                              A. Besancon /francuski filozof i historyk/ nazwał Michnika człowiekiem gorszym
                                              od Targowiczan, człowiekiem pokroju kolaborantów Vichy, twierdząc , że jego
                                              działalność "budzi niesmak, usuwa w cień wszelką niesprawiedliwość i wszelką
                                              odwagę"

                                              Rafał Ziemkiewicz;
                                              "Kompletna schizofrenia. Można nazywać rywali do władzy "chorymi z
                                              nienawiści" , krzycząc do kamery, z nabrzmiałymi żyłami i z nabiegła krwia
                                              twarzą. "
                                              "każdy kto udeckiego guru nazywa agentem niepotrzebnie i niezasłużenie go
                                              dowartościowuje. Michnik był tylko, jak zwał to Lenin "pożytecznym idiotą",
                                              miotanym jakimiś zapiekłymi kompleksami i urazami, urabiającym milionową
                                              rzeszę udeckich potakiwaczy podług swych neurotycznych odlotów. Jeśli go czyms
                                              kupiono, to daniem mu mozliwości nadymania się do woli, daniem mu
                                              mesjanistycznego poczucia, że prowadzi masy ku rajowi tolerancji.Zdaje się, że
                                              to wystarczyło, by się pan Michnik swym mesjanizmem upił do nieprzytomności,
                                              tak że nawet nie zauważył , że mu ktoś włozył kijek w d... i kręci nim jak
                                              kukiełką. to miąłby być agent? Kpiny. to pajac. Szmaciany pajacyk na patyku,
                                              nic więcej. kto by na jego werbowanie marnował pieniądze"

                                              J.M Jackowski i S.Żaryn:
                                              " Michnik potrafi kopać swoich przeciwników politycznych i ideowych
                                              bezwzględnie i z dziką zaciętością. Gdy mu nie staje argumentów, rzuca
                                              inwektywy, nieelegancko przerywa, nie odpowiada na pytaniazmienia temat,
                                              krzyczy i wychodzi z niego jakaś zapiekła agresja w stosunku do tych, którzy
                                              się z nim nie zgadzają."

                                              Łysiak:
                                              "Michnikowi zezwalano pisać w pierdlu książki, dostarczano mu ryzy papieru i
                                              biblioteczny aparat naukowy, choć innym politycznym zabierano skrawek ołówka i
                                              gazety, by nie napisali kilku zdań. Owe teksty wędrowały z celi do druku".

                                              A. Zybertowicz
                                              " Nigdy nie spotkałem się z wyjaśnieniem przez samego Michnika fenomenu jego
                                              wieziennej twórczości. I choć rzeczywiście poszlaki nie są dowodami, to dobrze
                                              byłoby wątpliwości wyjaśnić."

                                              cytaty W Łysiak Rzeczpospolita Kłamców Salon polecam
                        • naphta Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 13.05.05, 23:24
                          O mentorze mój i światło mojego umysłu (oraz nas wszystkich mieszkańców tego
                          państwa prawa średniowieczengo zwanego Polską). Jako postkomunistyczny prymityw
                          i umysł zniewolony wdzięczny Ci jestem bardzo za twe rady światłe dotyczące
                          reformy naszego prawodastwa.

                          Tak, że jeszcze raz dziękuję.

                          PS
                          To mówiłem ja, Jarząbek Wacław. Trener II klasy.
                          • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 13.05.05, 23:43
                            naphta napisał:

                            > O mentorze mój i światło mojego umysłu (oraz nas wszystkich mieszkańców tego
                            > państwa prawa średniowieczengo zwanego Polską). Jako postkomunistyczny prymityw
                            >
                            > i umysł zniewolony wdzięczny Ci jestem bardzo za twe rady światłe dotyczące
                            > reformy naszego prawodastwa.
                            >
                            > Tak, że jeszcze raz dziękuję.
                            >
                            > PS
                            > To mówiłem ja, Jarząbek Wacław. Trener II klasy.
                            >


                            xxxxxxxxxxxxxxxxxx

                            Bardzo proszę. Nie ma za co. Dużo zdrowia w dźwiganiu walizek razem z Twoim
                            towarzyszem o zaszufladkowanym umyśle życzę.
                            • billy-the-kid Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 16:18
                              Wydaje mi się że gdyby Michnik nie wskazał w pozwie na jaki cel mają zostać
                              wydane te pieniądze to przyczepiłbyś się że Michnik pozywa Giertycha bo pewnie
                              chce się nachapać i sobie wille postawić, tak jak przecież wszyscy aparatczycy
                              partyjni robią. Mylę się Tomku?
                              • tomekjeden Re: Wyjasnij o co Ci chodzi. 14.05.05, 18:59
                                billy-the-kid napisał:

                                > Wydaje mi się że gdyby Michnik nie wskazał w pozwie na jaki cel mają zostać
                                > wydane te pieniądze to przyczepiłbyś się że Michnik pozywa Giertycha bo pewnie
                                > chce się nachapać i sobie wille postawić, tak jak przecież wszyscy aparatczycy
                                > partyjni robią. Mylę się Tomku?

                                xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                Billy, mylisz się całkowicie, absolutnie i niezaprzeczalnie.
    • zygfryd.okrutny z armaty do jajoglowego 13.05.05, 21:06
      troche smiesze to wszystko, Gertych nigdzie nie wskazal, jakiej partii
      aparatczyka mial na mysli, nigdzie nie ma slowa o PZPR, a sa nie jest Duchem
      Swietym zeby rozstrzygac, co myslal Gertych, a co dommniewuje Michnik. Tak ze
      sprawa juz lezy.

      Smiezsne sa te przeprosiny na pierwszych stronach gazet zadanych przez pana M.,
      przypomnina to slogany "Za dlugi mojego meza nieodpowiadam-podpisano zona.",
      nalezalo sadzic, ze pan M. z wrodzina mu angielska tolerancja nie interesuje sie
      stwierdzeniami tych co czytaja Mein Kampf. A jednak....
    • gargamel.z.rm wziac Gietischiw za gacie za atysemityzm tez ! 13.05.05, 21:16
      • davidmors Re: Najlepiej za ten urojony atysemityzm 13.05.05, 22:05
        • kropekuk Taak, ty tez nie jestes antysemita:) Wez pigulke! 14.05.05, 00:50

    • loppe Re: Michnik pozywa Giertycha 13.05.05, 21:16
      Jeśli to prawda że p.Giertych pozwolił sobie nazwać p.Michnika partyjnym
      aparatczykiem to najwyższy czas by wykluczyć p. Giertycha z grona Polityków
      POLSKICH.
      • indianski Re: Michnik pozywa Giertycha 13.05.05, 21:36
        Nie lam sie . To tylko facet z niedorozwojem . I tak skonczy w Tworkach .
    • michal00 Giertych przegial 13.05.05, 21:20
      Zachowal sie jak ostatni lajdak. Najgorsze jest to, ze oklamuje w ten sposob
      wierzacych w niego mlodych ludzi.
      • davidmors A przypadek Jerzego Urbana? 13.05.05, 21:25
        Urban rzekomo bezpartyjny był wiernym i gorliwym sługusem PZPR. Czy nazwany
        partyjnym aparatczykiem miałby prawo skarżyć do sądu?
        • mn7 Re: A przypadek Jerzego Urbana? 13.05.05, 21:28
          davidmors napisał:

          > Urban rzekomo bezpartyjny był wiernym i gorliwym sługusem PZPR. Czy nazwany
          > partyjnym aparatczykiem miałby prawo skarżyć do sądu?

          Niestety tak. Był co prawda odrażającym sługusem PZPR, ale aparatczykiem jako
          żywo nie był nigdy. Nazwanie go aparatczykim byłoby więc kłamstrwem. Prawda
          jest tylko jedna i nie zależy od tego, czy kogoś lubimy czy nie.


          • ayran Re: A przypadek Jerzego Urbana? 13.05.05, 21:37
            mn7 napisała:


            > Niestety tak. Był co prawda odrażającym sługusem PZPR, ale aparatczykiem jako
            > żywo nie był nigdy. Nazwanie go aparatczykim byłoby więc kłamstrwem. Prawda
            > jest tylko jedna i nie zależy od tego, czy kogoś lubimy czy nie.

            Wcale nie jestem taki pewny. Nie wykluczam, że biegły mógłby uznać Urbana za
            aparatczyka - członka aparatu władzy państwa z kierowniczą rolą partii.
            Oczywiście Michnika nie da się tu dopasowac żadnym sposobem.
            • mn7 Re: A przypadek Jerzego Urbana? 13.05.05, 21:47
              ayran napisał:

              > mn7 napisała:
              >
              >
              > > Niestety tak. Był co prawda odrażającym sługusem PZPR, ale aparatczykiem
              > jako
              > > żywo nie był nigdy. Nazwanie go aparatczykim byłoby więc kłamstrwem. Praw
              > da
              > > jest tylko jedna i nie zależy od tego, czy kogoś lubimy czy nie.
              >
              > Wcale nie jestem taki pewny. Nie wykluczam, że biegły mógłby uznać Urbana za
              > aparatczyka - członka aparatu władzy państwa z kierowniczą rolą partii.
              > Oczywiście Michnika nie da się tu dopasowac żadnym sposobem.

              No ale jednak słowo aparat (i aparatczyk) miało dość określone znaczenie.
              Aparat partyjny był jednak odrębny od państwowego.
              Podawanie takiego "przykładu" przy Michniku jest m.zd. odrażające.
              • ayran Re: A przypadek Jerzego Urbana? 13.05.05, 21:50
                mn7 napisała:

                > No ale jednak słowo aparat (i aparatczyk) miało dość określone znaczenie.

                U Kopalińskiego/Stefczyka aparatczyk to pracownik aparatu politycznego

                > Aparat partyjny był jednak odrębny od państwowego.

                Tu możnaby polemizowac zważywszy choćby konstytucyjny zapis o kierowniczej roli
                partii w państwie.

                > Podawanie takiego "przykładu" przy Michniku jest m.zd. odrażające.

                A z tym, to ja akurat nie polemizuję.

                • mn7 Re: A przypadek Jerzego Urbana? 13.05.05, 21:53
                  ayran napisał:

                  > mn7 napisała:
                  >
                  > > No ale jednak słowo aparat (i aparatczyk) miało dość określone znaczenie.
                  >
                  >
                  > U Kopalińskiego/Stefczyka aparatczyk to pracownik aparatu politycznego
                  >
                  > > Aparat partyjny był jednak odrębny od państwowego.
                  >
                  > Tu możnaby polemizowac zważywszy choćby konstytucyjny zapis o kierowniczej
                  roli
                  > partii w państwie.

                  OK, nie przeczę, chodziło mi o - bądx co bądź - organizacyjne wyodrębnienie.
                  >
                  > > Podawanie takiego "przykładu" przy Michniku jest m.zd. odrażające.
                  >
                  > A z tym, to ja akurat nie polemizuję.

                  Wiem, moja uwaga wyrażała moje poparcie dla Twojego poglądu.

          • paragraf222 Ile lat, mn7? 14.05.05, 10:09
            Proste pytanie, prosta odpowiedź z którą całkowicie się zgadzam.
            Zastanawiam się ile lat zajmie polskiemu sądowi rozstrzygnięcie sporu pomiędzy Giertychem a Michnikiem. Jak sądzisz, mn7? Będzie znowu popis nieudolności jak w sprawie Kaczyński - Wachowski czy Lepper - Olechowski, Piskorski, Szmajdziński?
        • jakeww [...] 13.05.05, 21:30
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • davidmors Re: A przypadek Jerzego Urbana? 13.05.05, 21:41
            Jerzy Urban był rzecznikiem prasowym PZPRowskiego rzadu stanu wojennego.
            To nie aparatczyk? Nie tylko sekretarze POP byli aparatczykami.
            - - -
            Drogi dociekliwy detektywie, to nie ma nic do sprawy. Mógłbym napisać, że
            to ty jesteś H...., a nie Polakiem, bo Polacy znają pisownię tego pospolitego
            słowa.
            Ty robisz błąd ortograficzny w najprostszym wyrazie.
            • jakeww [...] 13.05.05, 22:12
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • pandada Re: A przypadek Jerzego Urbana? 13.05.05, 22:13
              Dawidzie, on nie miał na myśli Huna ani hebla. chodziło o pospolitą nazwę pewnej części ciała na "ch". Dodatkowo - wyrazy pospolite piszemy małą literą.

              Aparatczyk to u was prawiczków nic nie znacząca inwektywa przeznaczona dla wroga. jednakże ma swoje znaczenie. Może się nauczycie szanować język polski (a nie wszechpolski) i zacznie pisać bez błędów, a słów używać zgodnie ze znaczeniem.

              CZy wam nie wstyd, że mistrzami języka polskiego są Żydzi (Tuwim, Leśmian, Brzechwa, Słonimski, Lec), a wy piszecie byle jak?

              PS. Czy Wszechpolaków nie należałoby uznać za mniejszość narodową?
              • uchachany Ależ nie wstyd im, <pandado>! Oni po prostu z tą 13.05.05, 23:09
                zażydzoną polszczyzną Tuwima, Leśmiana, Brzechwy, Słonimskiego, Leca w sposób
                Patriotyczny i Narodowy ZRYWAJĄ!
              • davidmors Re: A przypadek Jerzego Urbana? 14.05.05, 13:17
                Panie Dada, ja miałem na myśli Huelle, dlatego rypsnęło się z dużej litery "H".
                Zdania są podzielone, co do pisowni. Powiadają, że o pisownię przez "ch" zabiegały
                feministki, uzasadniając swój pogląd słowami: "żeby był dłuższy inaczej".
                Nie znam szczegółów, ale być może skróceni obrzezaniem, też przychylają się
                do opinii feministek.
                • jakeww Re: A przypadek Jerzego Urbana? 14.05.05, 22:34
                  ty ruski agencie...

                  ps. wyborcza w umiłowaniu wolności słowa chroni wrogów wolności słowa takich
                  jak ten ruski agent
            • mn7 Re: A przypadek Jerzego Urbana? 13.05.05, 23:30
              davidmors napisał:

              > Jerzy Urban był rzecznikiem prasowym PZPRowskiego rzadu stanu wojennego.
              > To nie aparatczyk? Nie tylko sekretarze POP byli aparatczykami.

              Tak aparatczykami byli wszyscy członkowie aparatu. Nie byli natomiast ci,
              którzy nie byli członkami aparatu, niezaleznie od tego, jakimi byli swiniami.

        • 1europejczyk na temat 13.05.05, 21:46
          "Urban rzekomo bezpartyjny był wiernym i gorliwym sługusem PZPR."

          Taka byla i jest powszechnie panujaca opinia,
          ktora przyjeles za swoja bo na Twoja wlasna Ci nie stac.
          Jest niezliczona rzesza bylych czlonkow PZPR, ktora powie Ci,
          ze Urban byl zakamuflowanym tymniemniej wiernym i gorliwym
          slugusem polskich wywrotowcow z Solidarnosci.

          Taki to juz jest los czlowieka,
          ktory ma odwage miec swoje zdanie i sie z nim nie kryc.

          Nie dziwi wiec fakt, ze wolisz powszechnie panujace opinie.
          • davidmors Re: na temat 13.05.05, 22:02
            Więc kiedy nadszedł okres władzy "zakamuflowanych tymniemniej wiernych i gorliwych
            sługusów (?polskich?) wywrotowców z Solidarności."
            To naród tak się przeraził, że ponownie oddał władzę komunie.
        • ianek70 Re: A przypadek Jerzego Urbana? 13.05.05, 22:07
          davidmors napisał:

          > Urban rzekomo bezpartyjny był wiernym i gorliwym sługusem PZPR. Czy nazwany
          > partyjnym aparatczykiem miałby prawo skarżyć do sądu?

          Jeżeli w imieniu nazwanego staruszkiem starego papieża można było skarżyć
          Urbana do sądu, to Urban ma prawo skarżyć każdego, kto mówi cokolwiek na temat
          jego uszu. O tym, czy ktoś był apartczykiem niech zdecydują słowniki. Albo
          partie.
          • davidmors Re: A przypadek Jerzego Urbana? 14.05.05, 13:20
            Ianek, ianek masz skłonność fałszowania historii. Czyżby uzależnienie w genach?
            Urban obraził Papieża o wiela bardziej dobitnie, niż to usiłujesz sugerować.
      • indianski Re: Giertych przegial 13.05.05, 21:35
        A kto w tego IMBECYLA wierzy ?
        • kurtho Nareszcie! 13.05.05, 21:37
          Powodzenia panie Adamie!
        • ianek70 Re: Giertych przegial 13.05.05, 22:11
          indianski napisał:

          > A kto w tego IMBECYLA wierzy ?

          Jego tata. Pewnie też jego córeczki, bo inaczej to koniec tej dynastii
          nieudanych faszystowskich frustratów.
        • 1europejczyk 15 % Polakow 14.05.05, 13:16
      • syn_rydzyka Re: Giertych przegial 13.05.05, 21:57
        michal00 napisał:

        > Zachowal sie jak ostatni lajdak. Najgorsze jest to, ze oklamuje w ten sposob
        > wierzacych w niego mlodych ludzi.

        Cały czas okłamuje wierzących w niego młodych ludzi - inaczej w takiego jak on
        by nie uwierzyli...
        • chlodwig Re: Giertych przegial 13.05.05, 22:09
          Nie masz racji. Giertych daje młodym ludziom to, czego - niestety - nie potrafi
          dać np. GW: jasnych i klarownych wzorców. Nie lubię go, ale jego popularności
          nie można sprowadzać tylko do kłamstwa. To za łatwe.
          • syn_rydzyka Re: Giertych przegial 13.05.05, 22:27
            chlodwig napisał:

            > Nie lubię go, ale jego popularności
            > nie można sprowadzać tylko do kłamstwa. To za łatwe.

            Przecież zdesperowanych i głupich łatwo okłamiwać.
          • kumak1 [...] 13.05.05, 22:46
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • chilum Re: Giertych przegial 14.05.05, 12:00
            >Giertych daje młodym ludziom to, czego - niestety - nie potrafi dać np. GW: >jasnych i klarownych wzorców

            Mógłbyś uściślić?
            Wzorów czego?
            • chlodwig Re: Giertych przegial 14.05.05, 16:16
              W MW Uczą się jak pracować nad sobą, mają troskę o osobistą formację. Na ile
              się orientuję piją mniej niż w innych młodzieżówkach (nie to żeby w ogóle - ale
              jest to jakoś ograniczone). Umieją być zdyscyplinowani. Mają jasny obraz co
              jest dobre, a co złe etc. A młodzi ludzie bardzo tego potrzebują.
              Polecam przeczytać książkę Jędrzeja Giertyycha "My młode pokolenie". Tam jest
              jasny obraz wychowawczy.
              Poza tym od dawna Giertych troszczy się o swoich chłopaków nie, tak jak w
              innych młodzieżówkach bywa, że są oni tylko wykorzystywani jako przynieś podaj
              pozamiataj.
              Oczywiście to nie usprawiedliwa różnych wyskoków Giertycha - ale tłumaczy, skąd
              jego poparcie.
              • holyboy_666 Re: Giertych przegial 14.05.05, 18:10
                tak tak praca nad sobą, wypastowane buty i gładko ogolona głowa, oraz
                wyprasowane brunatne koszule, pardon - flyersy;-)
      • kamyk39 Re: Giertych przegial 14.05.05, 16:17
        michal00 napisał:

        > Zachowal sie jak ostatni lajdak. Najgorsze jest to, ze oklamuje w ten sposob
        > wierzacych w niego mlodych ludzi.

        Nie czuje sie oklamanym.
        Okreslenia Giertycha jest dosc ogolne.
        Jak wiadomo z wszystkeigo wynika wszystko.
        (Trudno to obalic)
    • ciekawymbardzo Re: Michnik nadal chory 13.05.05, 21:38
      To znak, że Michnik jeszcze nie wyzdrowiał.
      Chce reklamować Giertycha i przysporzyć kilka procent w sondażach dla LPR.
      Gratuluję pomysłu.
      • indianski Re: Michnik nadal chory 13.05.05, 21:40
        Przeciez w Tworkach nie mozna glosowac .
        • ciekawymbardzo Re: Michnik nadal chory 13.05.05, 21:54
          > Przeciez w Tworkach nie mozna glosowac .

          No to zobaczyny za miesiąc, w najbliższych sondażach.
          Jak wiadomość to przeniknie do "mas", to LPR ma 5-10% więcej.
          • pandada Re: Michnik nadal chory 13.05.05, 22:15
            To znaczy, że naród kocha kłamców i oszczerców?
            • ciekawymbardzo Re: Michnik nadal chory 13.05.05, 22:28
              To nic takiego nie znaczy.
              Znaczy jedynie, że część ludzi nie lubi być traktowana z góry.
      • syn_rydzyka Re: Michnik nadal chory 13.05.05, 22:13
        ciekawymbardzo napisał:

        > To znak, że Michnik jeszcze nie wyzdrowiał.
        > Chce reklamować Giertycha i przysporzyć kilka procent w sondażach dla LPR.
        > Gratuluję pomysłu.

        To kilka procent mniej dla Partii RM czy NSDAP.
    • zwisamulacha1 Re: Michnik pozywa Giertycha 13.05.05, 21:39
      Skad mozna miwec w sobie tyle nienawisci, chyba jak czesto bierze sie to z
      rodziny. Tatus - Giertych chory z nienawisci, a synek przerosl tatusia!
    • dr.krisk Bardzo dobrze! 13.05.05, 21:40
      Moze wreszcie do niektorych "politykow" dotrze, ze ponosi sie odpowiedzialnosc
      za wygadywanie bzdur. I dotyczy to wszystkich opcji, tak tych z lewa jak i z
      prawa. Michnik partyjnym aparatczykiem... juz slysze babinki jak plotkuja "a
      wie pani, ten michnik to on w partii waznym byl kims! Ten giertych to odkryl!!".
      Jak to ludzie maja krotka pamiec...
      Jakos w zimnych i ponurych latach 80-tych, gdy na Michniku wieszali psy
      partyjni propagandzisci, o panu Giertychu nie bylo slychac. Pewnie na kanapie
      obmyslal Wielki Plan...
      Odwaga staniala. Gdyby wtedy Giertych tak ochoczo wyzywal od partyjnych
      aparatczykow...
      A Laskom przyda sie troche pieniedzy.
      • davidmors Re: Czy dzieci otrzymały już wpłatę P.Huelle? 13.05.05, 21:52
        Jakoś cicho o tym w Gazecie Wyborczej, która niedawno robiła tyle wrzawy.
        Gdyby Hu.elle wygrał, zaraz GW trabiłaby o tym. Skoro siedzi cicho, to znaczy
        że Huelle cichaczem wpłacił zasądzoną kwotę.
      • dawid.kingloff oj maja krotka pamiec, majaa 13.05.05, 22:13
        > Jak to ludzie maja krotka pamiec...
        > Jakos w zimnych i ponurych latach 80-tych, gdy na Michniku wieszali psy
        > partyjni propagandzisci, o panu Giertychu nie bylo slychac. Pewnie na kanapie

        zadziwajaco krotka... no psy na nim wieszali. biedactwo. dostal pala po d... i
        pokiblowal troszke. niesamowita ofiara. ci z ak co trafili na jego brata mieli
        mniej szczescia, bo on nie wieszall na nich psow tylko ich skazal na smierc.

        teraz mi ten "autorytet moralny" bedzie mowil, co jest dobre a co zle, na czym
        tylko on sie zna, bo taki herbert to psychopata np. jeszcze telewizje mu w tym
        celu trzeba no nie dodagal sie, bo kumple prezia chcieli go wydymac. jego,
        czlowieka z biografia, samego michnika! a przeciez on wodke nie tylko z urbanem
        pija ale take z samym preziem!

        no tak, ale ja pewnie jestem oszlolom, zoologiczny antysemita i mieszkniec
        ciemnogrodu.
        • dr.krisk Troche masz racji... 13.05.05, 22:16
          dawid.kingloff napisał:

          > no tak, ale ja pewnie jestem oszlolom, zoologiczny antysemita i mieszkniec
          > ciemnogrodu.
          Trudno sie tutaj z toba nie zgodzic.
          P.S. Troche styl twojej wypowiedzi przypomina mi polkownika W.H. ze studium
          wojskowego. Czy to ty?
          • dawid.kingloff dzieki za diagnoze. 13.05.05, 22:23
            dr.krisk napisał:

            > > no tak, ale ja pewnie jestem oszlolom, zoologiczny antysemita i mieszknie
            > c
            > > ciemnogrodu.
            > Trudno sie tutaj z toba nie zgodzic.

            teraz bede wiedzial, ze kazdy, kto nie slucha mully michnika jest:

            - oszolomem
            - zoologicznym antysemita
            - jest zwyczajnie glupi

            oto diagnoza dr. kriksa. gratulujemy!
    • chris12 Michnik ma talent, charyzmę i klasę 13.05.05, 21:49
      i to już wystarczy, żeby go nie lubić!
      • malaszaramysz Re: Michnik ma talent, charyzmę i klasę 13.05.05, 21:51
        I za to go lubię:-)))
        • dr.krisk Ja tez. 13.05.05, 21:55
          malaszaramysz napisała:

          > I za to go lubię:-)))
          Ale wystarczyc popatrzec (i poczytac) wypowiedzi tych co go lubia... same
          masony, liberaly, eutanaziole..... koszmar.
          Prawdziwy Polak Patriota ostentacyjnie brzydzi sie Michnikiem!
          • ayran Jeśli chcesz... 13.05.05, 21:57
            .. ja za Michnikiem nie przepadam, choć nazwanie go byłym aparatczykiem uważam
            za nieprzyzwoite. Możesz mnie uznac za naziola i kogo tam chcesz.
          • malaszaramysz Ja jestem nieprawdziwa programowo:-))) 13.05.05, 21:59
            Widziałeś kiedyś gadającą mysz?
            A tak serio, w zeszłym roku byłam na wieczorze autorskim Michnika.Ten facet to
            naprawdę rewelacja.:-))Książki też pisze niezłe.
            • dawid.kingloff poniewaz nazwisko autora mnie odrzuca 13.05.05, 22:05
              wiec zapytam z ciekawosci... wspominal na tym wieczorze o bracie? a moze w
              ksiazkach?
              • malaszaramysz Nikt z obecnych nie wyraził zainteresowania 13.05.05, 22:21
                jego bratem:-))) O rodzicach, owszem, wspominał.W książkach też o nim nie
                pisze.To jakaś ważna postać, ten jego brat?:-)))Bo nie wiem co ma brat do
                inteligencji czy klasy Michnika.
                • dawid.kingloff Re: Nikt z obecnych nie wyraził zainteresowania 13.05.05, 22:26
                  nie mowilem, ze cos ma, pytale z ciekawosci. co do inteligencji... nie wiem,
                  nie znam go od tej strony za dobrze. co to klasy, to coz, jest kwestia smaku.
                • dawid.kingloff Re: Nikt z obecnych nie wyraził zainteresowania 13.05.05, 22:28
                  btw, trzeba bylo spytac go o brata, zobaczylbys, jaka ma klase. taki
                  eksperyment. :)
                  • malaszaramysz Re: Nikt z obecnych nie wyraził zainteresowania 13.05.05, 22:30
                    Ale po co? Jego brat mnie nie interesuje:-))))
                    • dawid.kingloff intuicujnei wybrales(as) sobie zatem "nicka" 13.05.05, 22:34
                      pewnie, po co wiedziec jak mozna byc ignorantem. prl zyje i ma sie dobrze.
                      • malaszaramysz Uważaj na mysi ród:-))) 13.05.05, 22:43
                        Wiem, kim był brat Michnika - czekałam tylko na moment kiedy mój brak
                        zainteresowania Cię zdenerwuje.I udało się:-)))
                        Czy to wina Michnika, że jego brat był, kim był.Rodziny nikt sobie nie wybiera.
                        • dawid.kingloff Re: Uważaj na mysi ród:-))) 13.05.05, 22:57
                          malaszaramysz napisała:

                          > Wiem, kim był brat Michnika - czekałam tylko na moment kiedy mój brak
                          > zainteresowania Cię zdenerwuje.I udało się:-)))

                          nie zdenerwowalem sie. tu rozni ludzie pisuja.

                          > Czy to wina Michnika, że jego brat był, kim był.Rodziny nikt sobie nie
                          wybiera.

                          ale czlowiek przyzwoity przynajmniej sie wstydzi... a on jest jak czlowiek
                          sowiecki. jezeli o czym sie nie mowi, to uwaza, ze tego nie ma. ale, jak juz
                          pisalem, to kwestia smaku.

                          btw, on, moze obrazac wszystkich i wszystko. gdy ktos obrazi jego to sie obraza
                          i to bardzo. moralnosc kalego.
                          • malaszaramysz Demonizujesz:-))) 13.05.05, 23:03
                            Nie mam bladego pojęcia jakie są stosunki Michnika z jego bratem.Prawdę mówiąc
                            wcale mnie to nie interesuje.W każdej rodzinie są czarne owce.Nawet w mojej się
                            jedna trafiła, co biorąć pod uwagę rodzinną wielowiekową historię jest bardzo
                            dziwne.A jednak owieczka jest.Nie wstydzę się jej, mam ją oględnie mówiąc w
                            poważaniu. Mam też nadzieję, że nikt na mnie przez pryzmat rzeczonej owcy nie
                            patrzy:-))) To by było niesprawiedliwe.
                            • dawid.kingloff Re: Demonizujesz:-))) 13.05.05, 23:21
                              malaszaramysz napisała:

                              > Nie mam bladego pojęcia jakie są stosunki Michnika z jego bratem.Prawdę
                              mówiąc
                              > wcale mnie to nie interesuje.W każdej rodzinie są czarne owce.Nawet w mojej
                              się
                              >
                              > jedna trafiła, co biorąć pod uwagę rodzinną wielowiekową historię jest bardzo

                              ?? :) dobre to, udalo ci sie. masz jakas szczegolowa dokumentacje? jadna czarna
                              owca w swietle wielowiekowej tradycji jest... jakby to ujac... statystycznie
                              nieprawdopodobna. :)

                              > dziwne.A jednak owieczka jest.Nie wstydzę się jej, mam ją oględnie mówiąc w
                              > poważaniu. Mam też nadzieję, że nikt na mnie przez pryzmat rzeczonej owcy nie
                              > patrzy:-))) To by było niesprawiedliwe.

                              on tez sie jej nie wstydzi. on sie w ogole niczego nie wstydzi. nie wstydzi sie
                              swojego chamstwa, pieniactwa, nie wstydzi sie swojego monopolu na prawde nie
                              wstydzi sie za dzinnkikarzy, ktorzy dla niego pracuja, a chwilami jest czego.
                              jest "autorytetem" doskonalym. nie wstydzi sie wykorzystywac swojej gazety w
                              celu atakowania wszystkiego co sie rusza i nie podziela zdania "autorytetu". na
                              tym polega jego problem. jezeli ty to uwazasz za klase, to gratulacje.
                              • malaszaramysz Re: Demonizujesz:-))) 13.05.05, 23:29
                                Naprawdę z takiej świętej rodziny pochodzisz, że ani jedna owieczka czarna się
                                nie trafiła?Co do dokumentacji mojej rodzinki, to owszem mam.Mama, po tym jak z
                                Wilna wyjechała w jednej sukience stwierdziła, że odtworzy dla swoich dzieci
                                rodzinną historię.I udało się jej:-))))
                                Ty chyba zwyczajnie nie lubisz ( łagodne słówko) Michnika i stąd ta chęć
                                przywalenia mu za wszelką cenę.Masz prawo go nie lubić.Ale wal po jego błędach
                                a nie po rodzinie, bo to nie fair.
                                • dawid.kingloff Re: Demonizujesz:-))) 13.05.05, 23:46
                                  malaszaramysz napisała:

                                  > Naprawdę z takiej świętej rodziny pochodzisz, że ani jedna owieczka czarna
                                  się
                                  > nie trafiła?Co do dokumentacji mojej rodzinki, to owszem mam.Mama, po tym jak
                                  z
                                  pwoedzialem to gdzies?

                                  >
                                  > Wilna wyjechała w jednej sukience stwierdziła, że odtworzy dla swoich dzieci
                                  > rodzinną historię.I udało się jej:-))))
                                  ciesze sie, ale wrocmy do tematu.

                                  > Ty chyba zwyczajnie nie lubisz ( łagodne słówko) Michnika i stąd ta chęć

                                  alez oczywiscie, ze go nie lubie i nie zamierzam tego ukrywac. ale nie chodzi
                                  tu o osobe, bo jej nie znam. chodzi o to, co te czlowiek robi. klase jego mozna
                                  bylo poznac np. w wywiadzie z kolenda-zaleska z czasow afery rywina. tego tez
                                  nie widzialas?

                                  > przywalenia mu za wszelką cenę.Masz prawo go nie lubić.Ale wal po jego
                                  błędach
                                  > a nie po rodzinie, bo to nie fair.

                                  blady wytknalem mu nie tylko w trakcie rozmowy z toba na tym forum. nie
                                  zauwazylas? zobacz chocby na poprzedni post. nie "wale go po rodzinie" ale po
                                  jego zachowaniu i stosunku owej "chlubnej przeszlosci" swojej rodziny. to tylko
                                  jeden z bledow.
                                  • malaszaramysz Re: Demonizujesz:-))) 13.05.05, 23:55
                                    Pytanie o świętość Twojej rodziny wynikało z poruszonego przez Ciebie tematu -
                                    brata Michnika.Grzebanie się w rodzinnych sprawach innych ludzi ( nieważne
                                    Michnik czy Rydzyk) jest zwyczajnie nie fair.
                                    • dawid.kingloff Re: Demonizujesz:-))) 14.05.05, 00:12
                                      malaszaramysz napisała:

                                      > brata Michnika.Grzebanie się w rodzinnych sprawach innych ludzi ( nieważne
                                      > Michnik czy Rydzyk) jest zwyczajnie nie fair.

                                      wazne, gdyz jest on osoba publiczna z wiekszym wplywem na rzeczywistosc niz
                                      wynikaloby to z zawodu, ktory wykonuje. obawiam sie, ze rodzina, w ktorej sie
                                      wychowal nie pozostaje bez wplywu na to, co robi i jak zachowuje sie dzisiaj
                                      (niestety czesto wrecz haniebnie). nie jest czlowiekim z nikad i cos go
                                      uksztaltowac musialo. wszak sama odwolywalas sie do swojej rodziny...

                                      • malaszaramysz Re: Demonizujesz:-))) 14.05.05, 09:39
                                        Rodzinka za przykład zrobiła:-))))Odwoływać się do własnej rodziny mi wolno.To
                                        moja rodzina, moja własna czarna w niej owca.Mogę sobie dowolnie owcę
                                        wykorzystywać, zasłużyła sobie:-))))
                                        Nie szukaj na siłę kamienia do rzucania w Michnika:-))Nie lubisz go i już:-)))
                                        Ja lubię, jego ostatnia książka jest dobra.Przeczytaj.Często czytam różne
                                        książki, te, których autorzy mi się nie podobają, też są cenne:-))) Na koniec
                                        cytat z Szechtera ( ojca) - ukłon w stronę grzebania się w rodzinach - " Nigdy
                                        nie czuj się niewinny i sprawiedliwy;zawsze szukaj jakiejś cząstki winy w samym
                                        sobie" Pozdrawiam
                      • okarol59 Re: intuicujnei wybrales(as) sobie zatem "nicka" 15.05.05, 08:13
                        Co za odkrywcza mysl.
                  • fandango10 Re: Nikt z obecnych nie wyraził zainteresowania 13.05.05, 23:24
                    dawid.kingloff napisał:

                    > btw, trzeba bylo spytac go o brata, zobaczylbys, jaka ma klase. taki
                    > eksperyment. :)

                    To wyjatkowe chamstwo osadzac kogos dlatego, ze jego brat jest taki czy taki.
                    Kazdy odpowiada za siebie, idioto!
                    • chlodwig Re: Nikt z obecnych nie wyraził zainteresowania 14.05.05, 16:19
                      Oczywiście - każdy odpowiada za siebie. Ale mamy prawo racjonalnie myśląc mieć
                      mniejsze zaufanie do kogoś, kto pochodzi np. z rodziny złodziei. W Szwajcarii
                      ztego, co słyszałem na wysokich stanowiskach bankierskich sprawdza się nie
                      tylko, czy dana osoba bła niekarana, ale także czy jego ojciec. Bo jak wiadomo,
                      często "niedaleko pada jabłko od jabłoni".
                  • polonic KLASA I MICHNIK??? WOLNE ŻARTY!!! 14.05.05, 12:25
                    najlepiej pokazał klase przed komisją sledczą jak nawrzeszczał na Rokitę bo ten
                    mu zadał bardzo kasliwe i jak najbardziej sluszne pytanie o miejsce Agory w
                    całej aferze Rywin-Michnik. Jesli to jest czlowiek z klasą..to nie chce oglądac
                    ludzi bez klasy.
          • dawid.kingloff wobec michnika zywie pogarde... 13.05.05, 22:03
            podobnie jak wobec giertycha. i to tyle.
            • dr.krisk Tylko zyw ja dobrze!!! 13.05.05, 22:08
              dawid.kingloff napisał:

              > podobnie jak wobec giertycha. i to tyle.
              Bo jeszcze ci ta twoja pogarda schudnie, i co zrobisz????
              Jedyny zywiciel pogardy... ladnie brzmi.
              • dawid.kingloff wiesz, jest taki raper, dr. dre 13.05.05, 22:17
                dal sobie dr. zeby powazniej wygladalo. :)
                btw, nie jestem jedynym zywicielem pogardy... nie wszyscy w tym kraju dali
                sobie wode z mozgu zrobic przez wybiorcza. poczytaj inne gazety a nie tylko
                jedyna, rozszerz horyzonty. bo to taka "prawda" miejscowa jest.
          • chilum Re: Ja tez. 14.05.05, 11:44
            > Prawdziwy Polak Patriota ostentacyjnie brzydzi sie Michnikiem!

            Jeszcze jeden "znikąd " dowód,że jestem Jedi Knight :-).
        • legwan77 Re: Michnik ma talent, charyzmę i klasę 13.05.05, 22:47

          ojciec komunista stalinowiec,brat prokurator w czasach stalinowskich ,ty
          chyba z NKWD!!!!!!!!!!STARY MICHNIKA W BOLSZWEWICKIEJ ROSJI BYŁ PIERWSZYM
          SEKRETARZEM UKRAIŃSKIEJ REBUBLIKI,NO TO JEST RODZINKA PATRIOTYCZNA.
      • superkret Re: Michnik ma talent, charyzmę, ale nie ma klasy 13.05.05, 22:25
        widzialem jak sie zapenial podczas przesluchania w sprawie Rywina.
        Bez klasy, pelen buty pieniacz...
      • bbombel_reaktywacja Re: Michnik ma talent, charyzmę i klasę 14.05.05, 12:07
        Wrecz przeciewnie.
        www.jerzyrobertnowak.com/ksiazki/czarny_leksykon.htm#Adam_Michnik_%E2%80%9EEuro%C5%82garz_

        ---
        www.jerzyrobertnowak.com
        historyk (prof.wyższej uczelni) i publicysta, autor ponad 40 książek i około
        1400 publikacji prasowych
        Konsekwentna obrona polskości naraziła go za to na różne ataki i szkalowania.
        Ciągle próbuje się blokować jego książki
    • adalberto3 Prawdopodobnie chodzi o sposób ... 13.05.05, 21:52
      ..myślenia Michnika. Nie wiem czy to jest ewolucja, ale jest zwolennikiem
      absolutnej prawdy, którą oczywiście sam reprezentuje. I tym rzeczywiście nie
      różni się od typowego aparatczyka. Powiedziałbym, że jest to podobny typ
      mentalności.
      • pandada Re: Prawdopodobnie chodzi o sposób ... 13.05.05, 22:21
        Gdyby Giertych powiedział "Michnik ma mentalność aparatczyka partyjnego". to można by prowadzić takie dyskusje.
        Jeśli jednak sformułował to historycznie "Michnik był partyjnym aparatczykiem", to nie ma dyskusji, kłamstwo jest ewidentne. A że kłamstwo to godzi w dobre imię Michnika, to jest pomówieniem.
      • sendivigius Re: Prawdopodobnie chodzi o sposób ... 13.05.05, 22:40
        Niedobrze. Przy okazji procesu moze wyjsc na jaw DLACZEGO Michnik nie byl w
        PZPR (a Kuron i Modzelewski i Geremek i Balcerowicz byli). Jestem dosc stary
        aby pamietac, ale dla mlodziezy to bedzie zaskoczenie.
        • wlodekbar Re: Prawdopodobnie chodzi o sposób ... 14.05.05, 02:25
          Kto sie kiedy urodzil-prosze pamietac. A. Michnik jest znacznie mlodszy od
          Kuronia i Modzelewskiego. A Balcerowicz skad tu? To urzednik-glowny ksiegowy
          wszak.
    • tishbite Michinkowi puscily nerwy... 13.05.05, 21:52
      Panie Adamie, po prostu zaczal Pan czytac od poczatku do konca. Giertych to
      nie "obowiazkowa lektura" lecz polityczna pornografia, ktora sie czyta siedzac
      na "tronie" i uzywajac "literatury" tylko w jednym celu...

      ...szkoda zdrowia, czasu - i miejsca na "tronie" i szpalty w Gazecie...
    • ptaskiewicz Przebaczenie 13.05.05, 21:52
      Wielokrotnie w tej dyskusji pojawia się sprawa "obściskiwania" się Michnika z
      komuchami. Gdyby zrobił to jakiś biskup, to byście piali, jaki szlachetny
      człowiek, jak umie przebaczać. A, że robi to Michnik (sprawca wszelakich
      nieszczęść polskich w opinii mocherów z LPR i gumiaków z Samejobory) to podnosi
      się krzyk "Jak on może". Ano może, jemu krzywdy wyrządzali i on ma prawo je
      wybaczać. Zaś Giertychów za komuny nikt nie krzywdził, ba Jaruzel do współpracy
      Macieja G. wciągnął. Niech Michnik walczy o prawdę historyczną. Życzę mu powodzenia
      • 1966p Wreszcie.& 13.05.05, 22:00
        Im wiecej pozwów z art 23 Kodeksu cywilnego , ale także z art 212 Kodeksu
        karnego- tym wieksza szansa,że bezpodstawne pomawianie, niszczenie cudzego
        wizerunku przestanie byc bezkarne... Tak trzymac Panie Redaktorze
        • wlodekbar Re: Wreszcie.& 14.05.05, 16:06
          Tak trzymac.
      • dawid.kingloff problem michnika polega na tym 13.05.05, 22:38
        ze on wybaczyl nie za siebie, tylko za wszystkich, hurtem. kto mu dal takie
        prawo? on wybaczyl i swietnie mu sie zyje. z tymi innymi bywa roznie.
        • ptaskiewicz Re: problem michnika polega na tym 13.05.05, 22:44
          No to teraz wiemy co boli rodaków: "świetnie mu się żyje". Tradycyjna modlitwa
          polska "spraw panie żeby mojemu sąsiadowi krowy wyzdychały'
          • dawid.kingloff Re: problem michnika polega na tym 13.05.05, 22:59
            ptaskiewicz napisał:

            > No to teraz wiemy co boli rodaków: "świetnie mu się żyje". Tradycyjna modlitwa
            > polska "spraw panie żeby mojemu sąsiadowi krowy wyzdychały'

            nic nie wiemy. ale jezeli tobie swietne zycie ogranicza sie do kasy to
            gratuluje. i inaczej tego co napisalem zrozumiec przeciez nie mogles.
            • ptaskiewicz Re: problem michnika polega na tym 13.05.05, 23:03
              Stary pomyliłeś się moje życie nie ogranicza się do kasy. Właśnie dlatego nie
              zazdroszczę jej innym. Twoja postawa jest natomiast typowa dla wielu rodaków:
              lepiej niech sąsiad będzie tak biedny jak ja, niż ja tak bogaty jak sąsiad. A
              Michnik do wszystkiego doszedł własną pracą.
              • dawid.kingloff Re: problem michnika polega na tym 13.05.05, 23:25
                ptaskiewicz napisał:


                > lepiej niech sąsiad będzie tak biedny jak ja, niż ja tak bogaty jak sąsiad. A
                > Michnik do wszystkiego doszedł własną pracą.

                ok, powtorze. "powodzic sie komus" NIE NALEZY INTERPRETOWAC JEDYNIE W SENSIE
                ODNOSZACYM SIE DO STANU KONTA.
                • ptaskiewicz Re: problem michnika polega na tym 13.05.05, 23:28
                  to poproszę o jakąś dokładniejszą interpretację
                  • dawid.kingloff Re: problem michnika polega na tym 14.05.05, 00:02
                    nie ukrywam, ze nie ma do ciebie sily. napisz list gratulacyjny do "Pana Adama"
                    i przyklej sobie kopie na czole. pomysl, ze jestem tylko niudanym oszolomem
                    orgarnietm zoologicznym juz sam nie wiem czym a wy z "Panem Adamem" macie racje
                    oraz klase. moze nawet sam zaczniesz cos pisac oprocz listow? ostatnio ukazal
                    sie na lamach genialny tekst "Pana Adama" o jakobinach. cos w tym guscie bym
                    polecal, to byl prawdziwy kawal intlektualnej przygody.
                    • ptaskiewicz Re: problem michnika polega na tym 14.05.05, 00:08
                      Dzięki, że przyznałeś mi rację. Luuubie cię
                    • legwan77 8 pasażer Nostromo uwaga!!!!!!!! 14.05.05, 21:28
              • legwan77 Re: problem michnika polega na tym 14.05.05, 21:25
                michnik i ta jego wybiórcza czytana przez takich
                ćwiercinteligentów,nierozumiejących implikacji historycznych,cała techniczna
                strona wydawnicza ,czytaj Agora,dostała wszystko na tacy od swojej czerwonej
                siostry Trybuny Ludu!!!!!tak to wygląda swoimi rękoma dorobili się!!!!!
    • wojtek2784 Re: partyjny aparatczyk to rowniez Giertych 13.05.05, 22:09
      "partyjny aparatczyk" to partyjny aparatczyk , a nie byly komunista. Ten
      jezykoznawca to chyba kolega Adama Michnika. Szkoda pieniedzy na sprawe.
      • ptaskiewicz Re: partyjny aparatczyk to rowniez Giertych 13.05.05, 22:13
        Wojtek ale filozof z ciebie. No mądrala jakich mało. Wszyskim normalnym Polakom
        zwrot "partyjny aparatczyk" kojarzy się z PZPR, a ty szukasz drugiego dna.
      • davidmors Re: Powoli mija era Michnika i jego Gazety Wyborcz 13.05.05, 22:15
        Właściwie to nie mogę doczekać się zamknięcia tego haniebnego okresu w polskiej
        historii.
        • x-y-z Re: Powoli mija era Michnika i jego Gazety Wyborc 15.05.05, 13:30
          a pomyśl sobie dawidmor'sie , że powstała przed wyborami, które miały dać nam
          wolność.... myślałam wtenczas, ze to gazetka, która powstała na czas wyborów, a
          okazało się, że została na dłużej .... pamiętam jeszcze moje zdziwienie
          wówczas .... czas najwyższy ja pochować i pilnować, by nie reaktywowała się
          jako hybryda.... jestem jednak zaniepokojona, że to już nastąpilo
    • fnoll myślę, że taki jest stan wiedzy Romana ... 13.05.05, 22:12
      nie sądzę, by on świadomie cokolwiek fałszował - LPR ma po prostu... inną
      historię Polski, swoją własną, wewnętrzną, w której Kuroń i Michnik byli
      sekretarzami partyjnymi, zaś Maciej Giertych nieustraszonym bojownikiem o
      wolność i demokrację - a takich zwykłych książek historycznych to chyba nie
      czytują panowie LPR'ocy, a jedynie te z tytułami w stylu "Spisek
      ujawniony", "Paskudny spisek przejrzany", "Pełna lista antypolskich
      spiskowców", "Młot na spiskowców", "Kroniki Mędrców Spisku" itp. ... ;)
      • tom202 Re: MICHNIK I INNI 13.05.05, 22:17
        www.afery.prx.pl/judaizm.html
        • ptaskiewicz Re: MICHNIK I INNI 13.05.05, 22:27
          Stary wszedłem na tę stronę. Ale jaja, jakiś nawiedzony kretyn wymienia "żydów"
          w Polsce. Dla niego Żydem jest nawet współpracownik Radyja maRyja Jerzy Robert
          Nowak (prof.), który w rzeczywistości ma nazywać się Moritz Neuman. Skandal!
          Rydzyk idzie na pasku światowego żydostwa. Ale jaja!
        • zambro MICHNIK pokazuje drogę do walki z chamstwem 13.05.05, 22:30
          Jestem po stronie Michnika. Sądzę, że jest to wreszcie prawidłowy kierunek
          działań p-ko ludzikom typu Giertych ,Maciarewicz czy Wassermann. No i redakcja
          Rzeczypospolitej.
          • dawid.kingloff chamstwu nalezy przeciwstawiac sie silOM i 13.05.05, 22:32
            godnosciOM osobisOM. a rzepe zamknac, bo jest reakcyjna.
        • legwan77 Kto jest 8 pasażerem Nostromo?????? 14.05.05, 10:50
          • chilum Re: Kto jest 8 pasażerem Nostromo?????? 14.05.05, 12:18
            Pozaziemska istota, która zagnieżdża się w jednym z astronautów, zabija go i zaczyna polować na kolejnych członków ekspedycji.
    • basia.basia jestem zdziwiona... 13.05.05, 22:27
      chciałabym znać kontekst cytowanych słów.

      I chciałabym wiedzieć dlaczego Adam Michnik nagle zaczyna swoich krytyków
      straszyć adwokatem (już to zrobił w sprawie wypominania mu buszowania w
      piwnicach MSW) i tak dbać o swój honor. Dziwi mnie to niezmiernie bo jakoś
      poczucie honoru nie przeszkadzało mu nazywać przeciwników politycznych świniami,
      oszołomami, zoologicznymi antykomunistami, złodziejami, barbarzyńcami itd.

      Jeśli Giertych nazywając Michnika miał na myśli rzeczywiście PZPR to jest
      to obelga ale czy akurat Michnika to powinno obrażać? Przecież wśród wysoko
      postawionych byłych aparatczyków PZPR ma przyjaciół serdecznych i szanowanych
      (przez niego) - nawet jednego "człowieka honoru"!

      Coś mi tu nie gra...
      • dawid.kingloff tak, to wszystko prawda :) 13.05.05, 22:30
        ale niktorzy na tym forum zdaja sie tego niedostrzegac. i nazywaja go
        czlowiekiem z klasa. :) wolne zarty.
        • maaac Re: tak, to wszystko prawda :) 13.05.05, 22:39
          Taka basio.basina prawda zbliżona do Prawdy organu KPZR.
          • dawid.kingloff michnik i w "prawdzie" by sie sprawdzil 13.05.05, 22:41
            • maaac Re: michnik i w "prawdzie" by sie sprawdzil 13.05.05, 22:55
              Nie Michnik tylko Basio.basia. Potrafi podobnie wyciągać wnioski jak ta gazeta.
              Cóż widać stare przyzwyczajenia przemalowanych na prawo partaparatczyków.
      • szpikulec1 Re: jestem zdziwiona... 13.05.05, 22:35
        Adam przylaczyl sie do kampani wyborczej.
        • ciekawymbardzo Re: jestem zdziwiona... 13.05.05, 22:39
          > Adam przylaczyl sie do kampani wyborczej.

          I co dziwniejsze wygląda na to, że po stronie LPR.

        • basia.basia Re: jestem zdziwiona... 13.05.05, 22:45
          szpikulec1 napisała:

          > Adam przylaczyl sie do kampani wyborczej.

          Czyjej?



          • szpikulec1 Re: jestem zdziwiona... 14.05.05, 01:05
            Kwasniewskiej, kontratakuje :)
          • zulus3 Re: jestem zdziwiona... 14.05.05, 15:47
            basia.basia napisała:

            > szpikulec1 napisała:
            >
            > > Adam przylaczyl sie do kampani wyborczej.
            >
            > Czyjej?

            > SSwojej ?
            >
            >
            >
    • obcy444 [...] 13.05.05, 22:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • dawid.kingloff piekna, kulturalna wypowiedz. 13.05.05, 22:40
        zanies ja do "Pana Redaktora", poklepie ci po ramieniu. on musi znacznie
        bardziej wyszukanych slow uzywac, zeby powiedziec to samo. tys chlop prosty, to
        i prosto z mostu walisz.
    • ksiundz Tak trzymać ! - się brzytwy ? :) 13.05.05, 22:39
      Adaś może się już tylko z Romkiem procesować - coż za upadek ! :)
    • legwan77 A może chodzi o brata Michnika!!!!! 13.05.05, 22:40
      czy on czasem nie był prokuratorem w czasach stalinowskich???????tatuś wielki
      komunista przewodniczący komunistycznej partii Ukrainy,a propos Michnik
      siedział w w ''WIĘDZIENIU'' ,miał do dyspozycji wszystko,a klawisze dmuchali i
      chuchali aby Adasiowi nic się nie stało,dlaczego zmienił nazwisko ???????
      stary MICHNIKA PRZED WOJNĄ SIEDZIAŁ ZA DZIAŁALNOŚĆ
      ANTYPAŃSTWOWĄ!!!!!!!!!!!!!!!!
      • ptaskiewicz Idiotyczne argumenty 13.05.05, 22:46
        Gdyby twój brat był narkomanem, a siostra prostytutką, to znaczy, że ty też
        jesteś narkomanem i prostytutką? popukaj się po głowie
        • legwan77 Re: Idiotyczne argumenty 13.05.05, 23:01
          A OJCIEC PIERWSZY SEKRETARZ KOMUNISTYCZNEJ REPUBLIKI LUDOWEJ UKRAINY!!!!A
          ON KRYPTO-OPOZYCJONISTA ,NALEŻACY DO MŁODZIEŻY LEWICOWEJ I
          ŚWIECKIEJ,WSPÓŁCZEŚNIE JAKOŚ ROBOTNIKÓW NIE WSPIERA,OJCIEC SIEDZIAŁ ZA
          DZIAŁALNOŚĆ ANTYPAŃSTWOWĄ W PRZEDWOJENNEJ POLSCE!!!!!!!!POGLĄDY KOSMOPOLITYCZNE
          PODOBNE DO URBANACHA.
        • dawid.kingloff Re: Idiotyczne argumenty 13.05.05, 23:01
          ptaskiewicz napisał:

          > Gdyby twój brat był narkomanem, a siostra prostytutką, to znaczy, że ty też
          > jesteś narkomanem i prostytutką? popukaj się po głowie

          gorzej, gdyby mu jemu ta prostytucja i narkomania nie przeszkadzala, a nawet ja
          aprobowal.
          • ptaskiewicz Re: Idiotyczne argumenty 13.05.05, 23:07
            Michnik aprobował komunizm? Ja pamiętam że (wyjąwszy okres błędów młodości, do
            których każdy ma prawo) Adam walczył z komuną. No chyba, że sugerujesz, że do
            pudła go wsadzali bo ich popierał? i, którzy za komuny siedzieli jak mysz pod
            miotłą, albo wręcz ją wspierali (patrz M. Giertych), dziś rżną największych
            patriotów, a prawdziwych patriotów opluwają.
            • legwan77 Re: Idiotyczne argumenty 13.05.05, 23:21
              TAKI Z Z NIEGO OPOZYCJONISTA ŻE JAK WYCHODZIŁ Z PUSZKI TO ŻARCIE SIĘ
              POGORSZYLO,A NA PRZEPUSTKI CO TYDZIEŃ K...KTO JEDZIŁ MOJA,MIAŁ TAKIE
              WARUNKI , ŻE MOGŁ WSZYSTKIE KSIĄŻKI PRZECZYTAC W PUSZCE,RZADEN WIĘDZIEŃ NIE
              MIAŁ TAKICH WARUNKÓW,TEN POBYT TO BYŁ WPISANY W SCENARIUSZ WIELKIEGO
              OPOZYCJINISTY,ZWOLI UCIŚNIONEGO NARODU,TO WSZYSTKO BYŁO KONTROLOWANE PRZEZ
              WŁADZE PAŃSTOWE,HASŁO BRZMIAŁO MICHNIKOWI NIE MOŻE Z GŁOWY WŁOS SPAŚĆ!!!!!!
              • ptaskiewicz Re: Idiotyczne argumenty 13.05.05, 23:25
                tak stary, to wszystko spisek masonów, żydów, cyklistów, komunistów, gejów i
                kogo tam sobie chcesz (może Muminków?). Ale uspokój się, wszystko będzie dobrze.
                Weź te białe tableteczki, usiądź w fotelu i odpręż się. A pan doktor co ci
                ostatnio powiedział? Wyjdziesz z tego?
              • fandango10 Powyzsza wypowiedz to kompromitacja jej autora 13.05.05, 23:26
                • ptaskiewicz Re: Powyzsza wypowiedz to kompromitacja jej autor 13.05.05, 23:30
                  Wiarę w spiskową teorię dziejów uważam za syndrom chorobowy.
            • dawid.kingloff Re: Idiotyczne argumenty 13.05.05, 23:36
              ptaskiewicz napisał:

              > Michnik aprobował komunizm? Ja pamiętam że (wyjąwszy okres błędów młodości, do
              tak, cala komunistyczna elite zaaprobowal w 1989 roku. ja nie wiem czy
              swiadomie, czy on jest po prosu uzytecznym, ale pojsce na uklad "my mamy wladze
              wam zostawiamy kase" musialo sie skonczyc tak, jak sie skonczylo. jestesmy
              jedym krajem w nowej UE, w ktorym tak zrobiono i jestesmy tez krajem
              najbiednieszym a w rankingu korupcji scigamy sie z chinami. bez nazawnia zla
              zlem nie dobra dobrem nie mozna budowac cywilizowanego spoleczenstwa ani tym
              bardziej uczyc ludzi etyki. takie jest moje zdanie.

              > których każdy ma prawo) Adam walczył z komuną. No chyba, że sugerujesz, że d
              > pudła go wsadzali bo ich popierał? i, którzy za komuny siedzieli jak mysz pod
              > miotłą, albo wręcz ją wspierali (patrz M. Giertych), dziś rżną największych

              powiedzilem juz na tym forum co sadze o giertychu. a takze dlaczego nie szanuje
              michnika.

              > patriotów, a prawdziwych patriotów opluwają.

              nie wiem czy prawdziwych patriotow, ale ze sa o niebo (raczej o pieklo) gorsi,
              to prawda.
              • ptaskiewicz Re: Idiotyczne argumenty 13.05.05, 23:50
                to, że Michnik wybaczył i zaaprobował komuchów, to jego sprawa. On był
                krzywdzony i do niego należy zemsta lub wybaczenie. Natomiast aprobował komuchów
                jako ludzi, a nie komunę jako system. A to pewna różnica. Z kolei jeśli chodzi o
                korupcję, to przypominam, że nie kto inny jak Michnik ujawnił "aferę Rywina". Za
                co zresztą środowiska mocherów (LPR) i gumiaków (Samaobora), próbowały z niego
                zrobić wspólnika Lwa, skutecznie zresztą zniechęcając ewentualnych naśladowców
                Michnika.
                • dawid.kingloff Re: Idiotyczne argumenty 14.05.05, 00:34
                  ptaskiewicz napisał:

                  > to, że Michnik wybaczył i zaaprobował komuchów, to jego sprawa. On był
                  > krzywdzony i do niego należy zemsta lub wybaczenie. Natomiast aprobował
                  komuchó
                  > w

                  o wybaczyl w imieniu wszystkich, juz przerabialismy to. nikt nie dal mu takiego
                  prawa, nie moze stawiac sie "ponad". co wiecej, jezeli ktos ma inne zdanie na
                  temat owego wybaczania michnik atakuje go "wszelkimi dostepnymi redaktorami".

                  > jako ludzi, a nie komunę jako system. A to pewna różnica. Z kolei jeśli
                  chodzi

                  rozumiem, ze komuna jest bytem niezaleznym i do jej istnienia ludzie nie sa
                  potrzebni. czy to chciales powiedziec?

                  > o
                  > korupcję, to przypominam, że nie kto inny jak Michnik ujawnił "aferę Rywina".
                  Z
                  > a
                  z polrocznym poslizgiem, z ktorego metnie sie tlumaczyl. bo w dziennikarskie
                  sledztwo to juz chyba nikt nie wierzy... wiesz, jest takie powiedzenie, jak si
                  enie wie co mowic, to trzeba mowic prawde. michnik nigdy sie do niego nie
                  stosowal.

                  > co zresztą środowiska mocherów (LPR) i gumiaków (Samaobora), próbowały z niego
                  > zrobić wspólnika Lwa, skutecznie zresztą zniechęcając ewentualnych naśladowców
                  > Michnika.

                  nie uwazam rokity za czlowieka wywodzacego sie ze srodowiska "mocherow"
                  i "gumiakow". dlaczego? moze dlatego, ze to nie to srodowisko... zostaly zadane
                  pewne pytania na ktore reagowal z wlasciwym dla siebie chamstwem
                  (nieslawny "wywiad" z kolenda-zalewska) i oczywiscie na nie nie odpowiedzial,
                  bo michnik nie musi tlumaczyc sie przes spoleczenstwem. kiepsko zreszta
                  sledziles obrady owej komisji, bo "mochery i gumiaki" nie zabieraly tam
                  praktycznie glosu.
                  • ptaskiewicz Re: Idiotyczne argumenty 14.05.05, 00:43
                    i co, twoim zdaniem komisja udowodniła, że Michnik był współpracownikiem Rywina,
                    tak? Natomiast mochery i gumiaki faktycznie zbyt lotnych działaczy nie
                    powsadzali do komisji. Ale ilu mądrali od nich poza komisją się wypowiadało. A
                    jak Romek Giertych piał, ten sam Romek, przypominam, który swojej żonie próbował
                    załatwić zdanie na lewo egzaminu na studiach. Oto autorytet moralny.
                    • dawid.kingloff Re: Idiotyczne argumenty 14.05.05, 00:52
                      dlaczyego ty mi ciagle wmawiasz milosc do romka? :) ja uwazam ze romek i
                      michnik sa siebie warci, ot co.

                      komisja (pod postacia rokity), ktorej obrady sledzilem dosc pilnie przedstawila
                      hipoteze, ze michnik chcial sie dogadac w sprawie ustawy. nie chcieli
                      kwiatkowski z czarzastym, bo chcieli wszystko dla siebie. popelnili blad, ktory
                      michik wykorzystal. nie spoedziewal sie blyskotliwosci rokity, gdy ujawnial
                      cala afere. wg mnie jest to wiarygodna hipoteza. tak to jest, gdy jest sie
                      narcyzem intelektualnym. :)

                      teraz ide do domu. :)
                      • ptaskiewicz Re: Idiotyczne argumenty 14.05.05, 00:54
                        To narazie. Jedna sprawa - hipoteza to tylko jedna z wielu możliwych
                        interpretacji. Dodam, że może to być głupia hipoteza
                • polonic Ptaskiewicz - sofizmaty, sofizmaty... 14.05.05, 10:19
                  • ptaskiewicz Re: Ptaskiewicz - sofizmaty, sofizmaty... 14.05.05, 11:04
                    Nie sofizmaty. Przypomnę ci, że równie inteligentną hipotezę miał ten facet z
                    LPR w Komisji ds. Rywina. Wg niego Rywina przysłali obcy agenci; Gałganow i
                    Solorz (właściciel Polsatu)... Oczywiście znajdą się oszołomy, które i w to uwierzą
        • bbombel_reaktywacja Re: Wcale nie idiotyczne 14.05.05, 11:44
          W kierowanym przez Kuronia „czerwonym harcerstwie" młody Michnik przeżywał
          nastrój komsomolskich idealistów. Wspominał jeszcze w 1984 roku: Bez sentymentu
          nie umiem myśleć o tej gromadce chłopców i dziewcząt, która latem 1958 roku w
          czerwonych chustach nawiedzała chłopskie zagrody, śpiewając piosenki po rosyjsku
          i żydowsku. Ksiądz Tischner, komentując wspomnienie Michnika, zauważył: Jestem
          trochę zdziwiony. Kiedy wyobrażam sobie to lato 1958 roku i tych biednych
          chłopów, którzy dopiero co odzyskali ziemię, dopiero się podnieśli, bo jeszcze
          dwa lata wcześniej byli zrównani z ziemią, i pewnie po prostu bali się przegnać
          was kijami, to mam uczucie mieszane (Między Panem..., op. cit., s. 56). Michnik
          tłumaczy się w odpowiedzi: Ależ ja o tym piszę. Czytaj dalej „Było w tym
          bezczelne wyzwanie, rzucone potocznej świadomości, było też głębokie
          niezrozumienie pokaleczonej narodowej pamięci"... Tylko, że my tego wówczas nie
          rozumieliśmy(...).

          Pod bokiem czerwonego inkwizytora

          Po kilku latach „czerwonego harcerstwa" Michnik przeżywa kolejny etap
          wtajemniczenia w politykę, tym razem w rozkręcanym pod patronatem dawnego
          stalinowskiego inkwizytora nauki Adama Schaffa Klubie Poszukiwaczy Sprzeczności
          przy stołecznym ZMS. Klub skupił dzieci różnych komunistycznych prominentów,
          między innymi syna ówczesnego I sekretarza KW PZPR Andrzeja Titkowa. Klub w
          końcu został rozwiązany, ale Michnik już coraz ambitniej przechodzi do
          pierwszego szeregu „intemacjonalistycznego" nurtu studentów UW. Nurtu, który
          krytykuje różne oficjalne rozwiązania z pozycji trockistowskich (popularyzując
          głównie trockistowski List otwarty Kuronia i Modzelewskiego).

          W rozmowie z Danielem Cohn Benditem w czerwcu 1988 Michnik stwierdził: Nie będę
          ukrywał, że coś mieliśmy wspólnego z trockizmem. I dodawał: Należałem do
          komunistów w sześćdziesiątych latach. Uważałem, że komunistyczna Polska to moja
          Polska (por. L. Żebrowski: op. cit., ss. 25, 26). Jeszcze w 1995 roku przyznawał
          w rozmowie z księdzem Tischnerem:
          Normalny człowiek z normalnego domu kiedy kończył szkołą, wiedział, że ci
          rządzący komuniści to są oprawcy, zbrodniarze, że mogą zabić, złamać życie. To
          rodziło strach. Ja uważałem, że komuniści wprawdzie popełniają pewne błędy
          ideologiczne, bo nie dość uważnie przeczytali Marksa oraz Lenina, ale, że to da
          się naprostować. Wystarczy ich trochę oświecić, przekonać, zmusić do czytania
          (...) (Między Panem..., op. cit., s. 91).
          zołowych współczesnych „gromicieli" polskiego patriotyzmu, odpowiedzialny za
          haniebne szkalowanie Powstania Warszawskiego, krytykował w cytowanej książce
          Między Panem a plebanem (s. 146) Prymasa Tysiąclecia kardynała Stefana
          Wyszyńskiego za to, że ani razu nie zdobył się na jednoznaczne potępienie
          antysemityzmu, istniejącego wśród Polaków i na polskiej ziemi. Nie potępił
          przedwojennego getta ławkowego, ani pogromów antyżydowskich. Tę krytykę
          wygłaszał Adam Michnik, człowiek, który nigdy nie zdobył się na potępienie
          antypolonizmu twórców koncepcji „Judeo-Polonii", działań na szkodę Polski,
          podejmowanych przez jakże licznych Żydów działaczy KPP i KPZU, w tym jego ojca
          Szechtera, w którego gazecie, tak zdominowanej przez autorów żydowskich, nigdy
          nie zdobyto się na uczciwy samorozrachunek z żydowską antypolską kolaboracją z
          Sowietami na wschodnich kresach Drugiej Rzeczypospolitej w latach 1939-1941.

          Rokossowski „ofiarą" polskich „ksenofobów"

          W grudniu 1994 roku Michnik posunął swe tropienie polskiego, nacjonalizmu i
          ksenofobii do najwyższych granic absurdu, zarzucając, że w październiku 1956
          polscy „nacjonaliści" domagali się usunięcia z aparatu władzy obcych, Ruskich,
          Żydów eto. A więc, w odczuciu Michnika ksenofobią było żądanie usunięcia z
          Polski narzuconego nam przez Stalina na ministra obrony „ruskiego" marszałka
          Konstantego Rokossowskiego, polskim nacjonalizmem było żądanie usunięcia
          sowieckich generałów z armii polskiej i sowieckich doradców z bezpieki i
          informacji wojskowej. Niżej chyba już nie można było upaść od autora tak
          głupawych stwierdzeń.

          Po stronie bogatych

          Mało pisano dotąd o roli Michnika i GW w stworzeniu bezkrytycznej aprobaty dla
          planu Sorosa-Sachsa-Balcerowicza i konsekwentnym minimalizowaniu spowodowanych
          przez niego szkód gospodarczych i społecznych.

          23 VIII 1989 r. czytamy w G W tekst Czy Sachs powtórzy sukces Grabskiego? Dzień
          później na pierwszej stronie publikowane jest omówienie programu J. Sachsa pod
          wielce obiecującym tytułem Cud gospodarczy w Europie? (Sachs obiecuje:
          Likwidujemy całkowicie inflację w ciągu sześciu miesięcy. Stopa życiowa zacznie
          wzrastać za pól roku. Nie dajcie sobie wmówić, że radykalny program gospodarczy
          wymaga cierpień i wyrzeczeń). W parze ze skrajną apologetyką planu
          Sorosa-Sachsa-Balcerowicza idzie ciągle, konsekwentne przemilczanie tekstów,
          podważających jego koncepcje czy ukazujących słabości realizacji. We wrześniu
          1989 r. w G W zablokowano druk zamówionego wcześniej tekstu słynnego czeskiego
          ekonomisty, późniejszego premiera Vaclava Klausa, na ten temat. Zablokowano ze
          względu na to, że tekst okazał się krytyczny wobec planu (por. uwagi Klausa w
          wywiadzie dla Rzeczpospolitej z 411990 r.).

          Ciągła tendencyjność GW w wysławianiu rzekomych plusów planu
          Sorosa-Sachsa-Balcerowicza nie była czymś przypadkowym. Wynikała ze skrajnej
          niewrażliwości Michnika na los biedniejszych warstw społecznych. Z tego, że on
          sam był i jest bez reszty zaangażowany po stronie bogatych beneficjentów
          balcerowiczowskich przemian. Nader celnie obnażył to Gustaw Kerszman w paryskiej
          Kulturze z grudnia 1995 r., przytaczając dialog Jacka Żakowskiego i Adama
          Michnika z książki Między Panem a Plebanem:

          (...) J. Żakowski: Ja ci opowiem, co to jest iluzja wolności w Polsce 1994 albo
          1995. Mieszkasz w Mielcu. Nie masz pracy, twoja żona nie ma pracy, skończył wam
          się zasiłek, wyłączyli wam prąd, zaraz was będą eksmitowali, goni was komornik i
          nie masz cienia szansy na znalezienie żadnej roboty w promieniu pięćdziesięciu
          czy stu kilometrów...

          A. Michnik: Masz wolność, więc się możesz z tego Mielca wynieść. Możesz pojechać
          do Krakowa i tam dostać pracę.,J. Żakowski: Właśnie, że nie możesz: nie masz na
          bilet; nie masz gdzie mieszkać w Krakowie i jak wyjedziesz, nie będziesz miał
          dokąd wrócić, bo komornik zabierze meble, a kwaterunek zajmie ci mieszkanie. To
          jest zniewolenie może bardziej dotkliwe od tego, że dawniej nie dali ci
          paszportu, albo nie pisali prawdy w gazecie, której przecież nikt nie kazał ci
          czytać.

          A.Michnik: Jakbym słyszał Bieruta (...).

          Komentując słowa Michnika, Kerszman pisał: Chyba to upiór Homo sovieticus lub
          inny zły duch podszepnął Michnikowi najpierw argumenty w stylu Marii Antoniny, a
          później terrorystyczną próbę zamknięcia ust argumentacją naprawdę nie na j ego
          poziomie. Autor paryskiej Kultury uznał Michnika za typowy przykład ewolucji
          wielu działaczy opozycji demokratycznej po 1989 roku w stylu mickiewiczowskich słów:

          Wreszcie z odmienną modą, pod Napoleonem
          Demokrata przyjechał z Paryża baronem.

          Dawni opozycyjni demokraci zamiast zatroszczyć się o to, by przemiany ustrojowe
          służyły w możliwie największym stopniu interesom najsłabszych grup w
          społeczeństwie, dążyli wyłącznie do zneutralizowania ich możliwości oporu wobec
          procesów transformacji. Jak pisał Kerszman: Ludziom takim, jak mielecczanie
          Żakowskiego, którym zmiana ustroju zamiast obiecywanej poprawy przyniosła
          bolesne pogorszenie sytuacji życiowej, zaczęto wmawiać, że są sami sobie winni
          jako pozbawieni przedsiębiorczości nieudacznicy. Jeśli przyjmowali los nie dość
          pokornie, zarzucano im na dodatek nastroje roszczeniowe, niezrozumienie
          konieczności ponoszenia ofiar na ołtarzu transformacji, populizm i inne brzydkie
          rzeczy.

          Krytykując postawę Michnika, który uznał za jedną z cech Homo sovieticus opory
          przed błyszczeniem bogactwem wobec biednych, Kerszman stwierdził: Nie
          • chilum Re: Wcale nie idiotyczne 14.05.05, 12:22
            Jerzy Robert Nowak, były członek władz Stronnictwa Demokratycznego i pracownik
            ambasady PRL na Węgrzech. W 1988 r., pisząc o węgierskim powstaniu z 1956 r.,
            ostro krytykował kardynała Mindszenty'ego [prymasa Węgier, który poparł
            powstanie ]

            User "bbombel_reaktywacja" to właśnie wymieniony powyżej.
            • bbombel_reaktywacja Re: Wcale nie idiotyczne 14.05.05, 12:55
              chilum napisał:

              > User "bbombel_reaktywacja" to właśnie wymieniony powyżej.

              Prof. Nowak na pewno nie pisalby na forum gazety Wyborczej, nie znizalby sie do
              takiego poziomu.
              • bbombel_reaktywacja Re: Wcale nie idiotyczne 14.05.05, 12:58
                Profesor Nowak we wlasnej obronie:
                Oszczerstwa o mojej roli w SD



                Im dalej od 1989 r., tym bardziej mnożą się oszczerstwa o mojej roli w
                Stronnictwie Demokratycznym. Wbrew faktom kłamliwie twierdzi się, że byłem przez
                lata we władzach SD w czasie, gdy ono maksymalnie współdziałało z PZPR. W
                rzeczywistości znalazłem się po raz pierwszy w tych władzach dopiero w kwietniu
                1989 r. jako osoba, która występowała z bardzo krytycznym programem wobec
                PZPR-u. Wstąpiłem do SD w czerwcu 1981 roku, zakładając koło 50 w Polskim
                Instytucie Spraw Międzynarodowych, gdzie przewodniczyłem grupie 6
                dziewczyn-członkiń koła, i była to moja jedyna wiodąca funkcja w SD przed 1989
                rokiem. Założyłem to koło w czerwcu 1981 r. chcąc mieć jakieś forum wyrażania
                opinii w Instytucie, składającym się głównie z członków PZPR-u i gdzie nie było
                szans na utworzenie liczącego się koła „Solidarności”. Przystąpiliśmy do SD po
                jego reformatorskim zjeździe w 1981 roku, gdy wielu liczyło, że SD stopniowo
                będzie ewoluowało w stronę „Solidarności”, tak jak to zrobił „PAX” R. Reiffa.

                Profesor M. Tomala napisał we wspomnianej już książce o PISM: Z dni chmurnych i
                górnych w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych (Toruń 2002, s.123), iż SD
                nazywano „stronnictwem drżących” od skrótu SD. Ale Jerzy Robert Nowak nie
                należał do nich i swoim działaniem chciał doprowadzić do tego, aby Stronnictwo
                było normalną, samodzielną partią. Chyba nie widział jeszcze trudności. Był
                zresztą trochę marzycielem. W Instytucie zorganizował Koło SD i domagał się
                prawa zasiadania jego przedstawiciela w dyrekcji. Uzyskał je. Wywiesił na
                pierwszym piętrze tablicę informacyjną Stronnictwa, zamieszczał tam przedruki z
                prasy, krytyczne wobec stosunków panujących w kraju. Był przysłowiowym
                szczupakiem wśród karpi (...).

                Wraz z wprowadzeniem stanu wojennego rozbito kierownictwa najbardziej
                prosolidarnościowych organizacji wojewódzkich SD, na czele z warszawską i
                gdańską. Zamarła również działalność naszego instytutowego Koła SD w latach
                jaruzelszczyzny – straciliśmy ochotę na jakiekolwiek działanie w ponownie
                uzależnionym od władz Stronnictwie. W początkach 1989 r. na fali ówczesnych
                zmian i wyraźnego buntu w warszawskim SD namówiono nas do wznowienia
                działalności instytutowego Koła.

                20 kwietnia 1989 r. na reformatorskim kongresie SD zostałem wybrany do władz SD
                (CK SD), a w kilka dni później do Prezydium SD jako główny twórca
                reformatorskiego warszawskiego programu SD, tzw. 27 punktów. Zawierały one m.in.
                następujące postulaty:

                1) Realizacja interesów narodowych – głównym zadaniem polityki wewnętrznej i
                zagranicznej Polski.



                4) Przywrócenie demokracji parlamentarnej opartej na pełnej równości szans
                działania wszystkich partii w systemie wielopartyjnym i na trójpodziale władz.



                6) Niezawisłość sądów.



                7) Likwidacja systemu nomenklatury i poddanie aparatu władzy efektywnej kontroli
                społecznej. Odnowienie i uniezależnienie administracji państwowej od aparatu
                partii politycznych i oczyszczenia jej z ludzi niekompetentnych.



                8) Zniesienie monopolu jednej partii w kształtowaniu polityki zagranicznej.



                9) Usunięcie wszystkich skutków krzywdzących decyzji personalnych, podjętych ze
                względów politycznych.



                10) Podporządkowanie wojska wyłącznie służbie w obronie nadrzędnych interesów
                narodu i państwa oraz odpartyjnienie wojska i milicji.



                17) Pełna autonomia wyższych uczelni, wolność nauki i nauczania.



                18) Wolność kultury, pełna swoboda tworzenia stowarzyszeń twórczych.



                19) Swoboda informacji, zniesienie cenzury prewencyjnej, pluralizm prasowy.
                Zniesienie

                monopolu jednej partii w Radiu i Telewizji.



                23) Poparcie dla pełnego powrotu „Solidarności” do życia politycznego i dla
                pluralizmu

                związkowego.

                Swój wybór do władz SD zawdzięczałem 20 kwietnia 1989 r. mocno oklaskiwanemu
                bardzo zdecydowanemu przemówieniu na obradach zjazdowych, w czasie którego
                stwierdziłem m.in.: - Uważamy, że postulatowi w sprawie likwidacji monopolu
                jednej partii w radiu i telewizji musi towarzyszyć postulat likwidacji tego
                monopolu również w pozostałych dziedzinach od wojska i milicji. Jak się mówi
                „A”, to trzeba powiedzieć „B” (...). Niezbędne jest również usunięcie wpływów
                partii politycznych w wojsku i milicji (...). Uważam, że niezbędne jest
                wprowadzenie zasady bezpartyjności wojska i milicji – tak jak to ma miejsce w
                wielu rozwiniętych krajach świata (...). Czas jednak sobie powiedzieć, że zbyt
                długo to, co mieliśmy nie było demokracją. Że obrazowo mówiąc, wciąż jedliśmy
                pasztet z kota zamiast pasztetu z zająca. Trzeba sobie jednak teraz wręcz
                powiedzieć, że już nas dłużej nie zadawalają żadne półdemokracje, żadne protezy
                demokracji. I konsekwentnie, z wyobraźnią działać na rzecz stopniowego
                poszerzania pól demokracji w Polsce. Najważniejsze jednak to – byśmy chcieli chcieć.

                Spis treści





                Cenzura konfiskuje mój wywiad o potrzebie odpolitycznienia wojska i milicji (maj
                1989 r.)



                W kręgach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych szczególną irytację musiał
                wzbudzić wysunięty przeze mnie podczas dyskusji na XIV Kongresie SD w kwietniu
                1989 r. postulat odpolitycznienia milicji i wojska, wyłączenia ich spod wpływu
                partii politycznych. Powiedziałem wówczas dosłownie: Niezbędne jest również
                usunięcie wpływów partii politycznych w wojsku i milicji. Powinny one służyć
                tylko nadrzędnym celom ochrony państwa i obrony ojczyzny. Wojsko winno
                wychowywać młodych ludzi w miłości do ojczyzny, a nie w miłości do jednej
                partii. Nie występuję za umożliwieniem działania innych partii w wojsku i
                milicji. Groziłoby to bowiem niepotrzebnymi swarami w instytucjach, które
                powinny jednoczyć cały naród. Uważam, że niezbędne jest wprowadzenie zasady
                bezpartyjności wojska i milicji, tak jak to ma miejsce dziś w wielu rozwiniętych
                krajach świata. Niech oficerowie politykują tylko poza koszarami i komendami
                milicji.

                Rzecz znamienna cenzura zdjęła omówienie mego wystąpienia w numerze
                „Tygodnika Demokratycznego” z 23 kwietnia 1989 r. – właśnie z uwagi na
                wspomniany w tym omówieniu mój postulat odpolitycznienia wojska i milicji.

                Jeszcze 17 maja 1989 r., na krótko przed wyborami, cenzura zdjęła
                mój wywiad w „Kurierze Polskim” pt. Odpolitycznienie wojska i milicji. Poza
                zacytowaną wyżej moją wypowiedzią na IX Kongresie CK SD w sprawie
                odpolitycznienia wojska i milicji przytoczyłem tam m.in. zamieszczoną w
                węgierskim dzienniku „Magyar Nemzet” z 28 kwietnia 1989 r. wypowiedź oficera
                Laszló Rekvényiego, pracownika węgierskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
                Pisałem, że: W opinii tego oficera również i MSZ nie może się stać terenem walk
                politycznych, a „będzie to możliwe tylko wówczas, jeśli żadna partia nie będzie
                rozwijać tam zorganizowanej działalności”. Zdaniem Rekvényiego celowe byłoby
                odpolitycznienie milicji i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

                W sierpniu 1989 r. należałem do tych kilku członków najwyższych władz SD, którzy
                najbardziej stanowczo i jednoznacznie wypowiadali się za bezwarunkowym wejściem
                SD do koalicji z „Solidarnością”. 26 stycznia 1990 r. „Rzeczpospolita” i „Kurier
                Polski” opublikowały mój list jako członka Prezydium i sekretarza CK SD pt. Za
                kulisami sierpniowej koalicji. Z punktu widzenia SD. W liście przypominałem
                złożoność sytuacji i dyskusji na Sekretariacie CK SD 14 sierpnia 1989 r.
                Wskazywałem, że podczas posiedzenia Sekretariatu CK SD 14 sierpnia główna
                różnica poglądów polegała na tym, czy decydować się na zawarcie przez SD
                koalicji z „Solidarnością” nawet w sytuacji, gdy zrobi to tylko SD, a ZSL, ze
                względu na wyraźne działanie na zwłokę Romana Malinowskiego, odmówi wejścia do
                nowej koalicji i pozostani
              • chilum Re: Wcale nie idiotyczne 14.05.05, 13:40
                > Prof. Nowak na pewno nie pisalby na forum gazety Wyborczej, nie znizalby sie >do takiego poziomu.

                To żadna nowość,ani tajemnica,że tak właśnie jest.
    • baltazarus Re: Michnik pozywa Giertycha 13.05.05, 22:43
      Zrozumiałbym gdyby nazwał go agentem, ale aparatczykiem...
      • fandango10 Re: Michnik pozywa Giertycha 13.05.05, 23:27
        baltazarus napisał:

        > Zrozumiałbym gdyby nazwał go agentem, ale aparatczykiem...

        A ja bym nie zrozumial
        • baltazarus Nieczysta przeszłość Michnika 13.05.05, 23:40
          Jak nazwać człowieka, który w więzieniu pisze książkę z bogatą biografią -
          dostarczano mu te pozycje! (inni nawet skrawka papieru nie mogli posiadać), o
          którym UB-ecja kręci film w celi, fingując jego bicie. Człowieka, który po
          wyjściu z więzienia jedzie sobie do Francji, gdy otrzymanie paszportu było nie
          lada sztuką.
          • holyboy_666 Re: spisek! spisek! 14.05.05, 08:54
            i ten spisek ktory mial na celu wykreowanie michnika na bohatera wymagał łącznie
            6 lat więzienia? czytasz stanowczo za dużo powieści szpiegowskich...
            • baltazarus Raczej normalka 14.05.05, 09:40
              Logiczne jest, że agent musi być akceptowany przez swoje środowisko. Najlepszy
              jest taki, który wzbudza pełne zaufanie. Pocztaj sobie ilu agentów pełniło
              właśnie taką rolę - najbardziej znany Józef Stalin, jako agent carskiej Ochrany
              przesiedział w więzieniach sporo czasu.
          • andrew_eldtrich1 Re: Nieczysta przeszłość Michnika 14.05.05, 10:44
            Tak, SBecja nauczyła też Michnika jak się jąkać, żeby bardziej Go uwiarygodnić w
            swoim środowisku. Lecz się na głowę, kolego!
            • 77qwerty Re: Nieczysta przeszłość Michnika 14.05.05, 10:54
              To chyboa pozywa go tylko za słowo aparatczyk
              bo w PZPR były tysiace uczciwych ludzi i nie ma za co sie obrazać
              a aparat władzy w parti i w panstwie był i jest skorumpowany
              I teraz nazwanie kogoś ministrem ,premierem ,prezydentem kojarzyc sie moze z
              przekretami i w przyszłosci moze byc powodem pozwania do sadu za takie słowa
              pod czyims adresem
          • dr.kidler Re: Nieczysta przeszłość Michnika 14.05.05, 10:54
            > Jak nazwać człowieka, który w więzieniu pisze książkę z bogatą biografią -

            he! he!
            Czlowieka ktory nie rozroznia bigrafii od bibliografii nazwalbym prowokatorem,
            i radzilbym mu aby nie pisal o ksiazkach.
            • baltazarus Re: Nieczysta przeszłość Michnika 14.05.05, 15:28
              Przejęzyczenie
    • sly2015 Adas trzymaj sie !!!!!!!!!! 13.05.05, 22:50
      Jestesmy z Toba !!!!!!!!!
      Trzeba ukrucic chamstwo cwaniaczkow i chorych z nienawisci moherowych
      beretow!!!!!!!!!

      Mialem przyjemnosc kiedys uscisnac Twoja dlon i teraz tez to robie !!!!!!



      jarheb napisał:

      > Brawo Adam Michnik! Tak trzymać...:)
      • dawid.kingloff Re: Adas trzymaj sie !!!!!!!!!! 13.05.05, 23:02
        sly2015 napisał:

        > Jestesmy z Toba !!!!!!!!!
        > Mialem przyjemnosc kiedys uscisnac Twoja dlon i teraz tez to robie !!!!!!

        "ty wiesz, kogo ta reka sciskala?" :)))))
      • legwan77 ARON SZECHTER TRZYMAJ SIĘ!!!!!!! 13.05.05, 23:03
        TUVA JEST Z TOBĄ
    • rosolina Michnik pozywa Giertycha 13.05.05, 22:54
      Boże Kochany, przecież ten człowiek jest moralnie do Michnika jak mysz do góry,
      choć fizycznie prawie że odwrotnie!
      • henryad Re: Michnik pozywa Giertycha 14.05.05, 23:08
        Gdybyś nie wzywał Boga na daremno, to może Bóg by ci pokazał prawdę
        że jest odwrotnie.
        A tak jesteś agentem na uługach tego Mafiozo Mossadu Michnika-Szechtera.
        Zacznik przepraszać Boga za własną głupotę i siedzące w tobie zło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka