Dodaj do ulubionych

Czy Lech Kaczyński wykorzystuje ratusz w kampan...

03.06.05, 07:02
Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • ksiundz Protestuje ! 03.06.05, 07:12
      :)))
      Ten cały most wychodziłby na Młociny i Łomianki, a tu ładnie, cicho i
      spokojnie. Więc nam ten most nie jest potrzebny ! :)
      Nawiasem mówiąc www.tylkopolityka.pl jest rewelacyjna :)

      Pozdr
      K.
    • jacek3142 ZA KASE MIEJSKĄ OSOBIŚCIE W TV POLONIA REKLAMUJE 03.06.05, 07:42
      IGRZYSKA POLONIJNE.

      Lech Kaczyński po przeprowadzce do ratusza ogłosił stolicę miastem afer i
      prywatnym folwarkiem układu warszawskiego. Zasypał prokuraturę dwoma setkami
      doniesień o przestępstwach i zapowiedział czyszczenie po poprzednikach. Dziś
      wiemy, że większość doniesień była pozbawiona sensu, a sam Kaczyński chętnie
      sięgnał po wsparcie ludzi z układu, choćby ostatnio, kiedy zabrakło mu kilku
      głosów do uzyskania absolutorium. Ten sam chwyt, znany ze stolicy, bracia chcą
      użyć w walce o Sejm, Kancelarię Premiera i Pałac Prezydencki. Stworzenie
      wizerunku Polski jako kraju afer ma usprawiedliwić nadzwyczajne, autorytarne
      metody rządzenia, którymi Kaczyńscy będą próbowali zbudować IV
      Rzeczypospolitą. – Wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego to brutalna zagrywka
      wyborcza, kolejna próba polaryzacji sceny politycznej na „naszych” i „ich”.
      Jest to demagogiczne i populistyczne zagranie – ocenia prof. Wojciech Łukowski,
      socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – Rywinland dziś się ostatecznie kończy.
      Kończy się w hańbie – mówi Jarosław Kaczyński. Obiecuje, że dzięki niemu
      Rywinland zmieni się w państwo silne, w którym nie będzie problemów
      bezpieczeństwa, bezrobocia i służby zdrowia.Obietnice Jarosława Kaczyńskiego
      łatwo jednak zweryfikować dzięki temu, że od trzech lat widzimy, jak rządzi w
      Warszawie jego bliźniaczy brat. To, co robi teraz Jarosław nazywając Polskę
      Rywinlandem, jest powieleniem taktyki Lecha, który usiłował przekonać opinię
      publiczną, że Warszawa była Piskorlandem (od nazwiska Pawła Piskorskiego,
      byłego prezydenta stolicy). Lech Kaczyński zaczął rządy prezydenckie w stolicy
      od dziesiątek konferencji prasowych, na których pr zedstawiał miasto jako
      skurumpowane bagno, w którym własne interesy kręciły poprzednie władze, a
      konkretnie Paweł Piskorski i Wojciech Kozak (obaj wywodzący się z Platformy
      Obywatelskiej). Kaczyński oskarżał ich nawet o „kryminogenne zarządzanie
      miastem”.Pod koniec 2004 r. prezydent Kaczyński mówił, że skierował do
      prokuratury 183 doniesienia. Wojciech Kozak wyliczył wtedy, że jeśli wyłączyć
      soboty i niedziele to ekipa Lecha Kaczyńskiego, kierowała do prokuratury jedno
      doniesienie dziennie. – W czasach Piskorskiego traktowało się miasto jako
      swoistą firmę inwestycyjną, która działa jednak nie w interesie mieszkańców,
      czyli udziałowców, tylko w interesie menedżerów, którzy w sposób mało
      odpowiedzialny rozrzucając pieniądze zarządzali tą firmą – mówił wtedy
      Kaczyński. W swoim programie wyborczym pisał: „Samorząd warszawski jest
      postrzegany jako skorumpowany i osąd ten nie do końca mija się z prawdą.
      Korupcja dotknęła przede wszystkim jego struktur ogólnomiejskich i gminę
      Centrum. (...) Istnieją przesłanki pozwalające stwierdzić, że korupcja ta ma
      charakter zorganizowany, że nieformalne, ponadpartyjne struktury korupcyjne
      wywierają większy wpływ na funkcjonowanie instytucji miejskich niż oficjalne
      struktury władzy i formalne struktury partyjne oraz że struktury korupcyjne są
      powiązane ze zorganizowanymi grupami przestępczymi”.Do 183 wniosków do
      prokuratury Kaczyńskiego należy doliczyć 53 zawiadomienia złożone przez
      jednostki organizacyjne i spółki miejskie podległe prezydentowi. Po czasie
      okazało się, że większość z doniesień nie dotyczyła sposobu rządzenia w mieście
      lecz spraw indywidualnych. Np. skargi mieszkańca miasta na to, że został
      bezprawnie zatrzymany przez straż miejską. Na początku 2004 r. radni Ligi
      Polskich Rodzin wystąpili do Kaczyńskiego z prośbą o informacje o złożonych
      przez niego do prokuratury doniesieniach. Byli bardzo zawiedzeni treścią i
      formą zaprezentowanych materiałów. Szef klubu LPR Jan Maria Jackowski ujął to
      obrazowo mówiąc, że radni mogą „polizać cukierek przez papierek”. Udostępniono
      im raptem 39 wybranych przykładów domniemanych przestępstw, zawierających dane
      o przedmiocie doniesienia, podejrzanych (bez personaliów) oraz daty ich
      złożenia. Zabrakło w wykazie opisu blisko 200 spraw. Padały głosy, iż może to
      być polityczna manipulacja.Miesiąc później, podczas telewizyjnej debaty
      Kaczyński wyliczył wszystkie istotniejsze, jego zdaniem, doniesienia złożone na
      swoich poprzedników. Jest ich około 40. Wśród nich takie jak: budowa Mostu
      Świętokrzyskiego oraz Trasy i Mostu Siekierkowskiego, inwestycja centrum
      handlowego Złote Tarasy, realizacja parku wodnego „Warszawianki, sprawa Gminnej
      Gospodarki Komunalnej Ochota, budowa luksusowych domów komunalnych. Żadna z
      tych spraw nie zakończyła się jednak procesem i skazaniem winnych. Sprawy wciąż
      tkwią w prokuraturze.– Kaczyńscy nie potrafią uporać się z rzeczywistością,
      więc budują świat nierealny. Wszystkie ich próby działania w prawdziwym życiu
      kończą się fiaskiem. Łatwiej jest mówić o świecie zastępczym, w którym rządzi
      korupcja. Takie oskarżenia najłatwiej potrafią przemówić do ludzi, jeśli ludzie
      uwierzą w budowany przez Kaczyńskich obraz, łatwiej pozwolą potem na rządy
      silnej ręki w całej Polsce. – Bracia lekko miotają oskarżenia o malwersacje,
      łapówki, mafijność. Nic ich to nie kosztuje. Nie przeszkadza im to, że potem
      mogą przegrać procesy, bo media chętnie chwytają te pomówienia. W polityce
      Kaczyńskich jest nienawiść, nietolerancja i dyktatorskie zapędy. To
      niebezpieczna społecznie mieszkanka .Jarosław w miniony weekend mówił też o
      moralnej rewolucji. – Związek między IV RP, państwem solidarności narodowej, a
      rewolucją moralną jest związkiem nierozerwalnym, a rewolucja moralna to my –
      ogłosił lider PiS. A jak wygląda rewolucja (nie)moralna w Warszawie? W kwietniu
      br., podczas głosowania nad absolutorium budżetowym Lech zwrócił się o pomoc do
      tego samego „układu warszawskiego”, który wcześniej opluwał. Na tym polega
      zapowiadana przez PiS „odnowa Polski przez zmianę władzy i sposobu jej
      sprawowania”.Najważniejszymi sprzymierzeńcami Kaczyńskiego okazali się byli
      radni Platformy Obywatelskiej, w tym Małgorzata Ławniczak-Hertel, mająca
      stanowić ważną personę „układu warszawskiego” oraz Wojciech Kozak. Swe glosy
      dali też Kaczyńskiemu dwaj radni z klubu LPR, Andrzej Kropiwnicki i Jerzy
      Wielgus.W kuluarach i na sali obrad wiele mówiono o metodach pozyskiwania
      głosów, w tym o zastraszaniu radnych. – Powstała egzotyczna większość, uzyskana
      dzięki radnym usuniętym z klubów PO i SLD oraz dwóm radnym związkowym. Gra,
      naciski, kupczenie głosami były prowadzone do końca – skomentował wtedy
      sytuację Marek Rojszyk, wiceprzewodniczący rady (SLD).Przed rokiem Kaczyński
      również miał problemy z uzyskaniem absolutorium. Też zwrócił się wtedy o pomoc
      do ludzi, których wcześniej oskarżał, czyli do radnych SLD. Swe głosy za
      Kaczyńskim oddali wtedy Czesław Ochenduszka, który kilka tygodni wcześniej
      opuścił klub SLD, oraz Dominika Makarewicz. Zapytano wtedy radną, czy jest
      prawdą, że jej glos kupiono za posadę dla jej brata, którą załatwił człowiek
      kaczyńskiego Andrzej Urbański. Makarewicz nie zaprzeczyła.– Kaczyński pokazał,
      że jeśli chodzi o polityczne korzyści może zapomnieć o tym co mówił i wejść w
      układ, który zwalczał – komentuje Ryszard Syroka, szef klubu SLD w radzie
      Warszawy. – Pod sztandarami prawa i sprawiedliwości sprzymierza się z ludźmi,
      których sam oskarżał o korupcję
      • akserm Ale jaja. Dzieki za te informacje. 03.06.05, 07:56
        .
        • skipper_ Re: Ale jaja. Dzieki za te informacje.- POMOWIENIA 03.06.05, 16:43
          informacje?? komusza propaganda... kaczora nie kocham, ale zastanawiaja mnie te
          zaciekle ataki... glownie ze strony sld oraz "srodowisk postepowych"...

          czyli zlodzieje oraz mniejszosci seksualne...

          jakos dla wiekszosci normalnych ludzi kaczor nie jest taki be...
      • wanda43 Re: ZA KASE MIEJSKĄ OSOBIŚCIE W TV POLONIA REKLAM 03.06.05, 08:22
        On juz pokazał co potrafi,jak był ministrem sprawiedliwosci.Wtedy nakazał
        prokuratorom i sądam wsadzac do aresztow kogo sie tylko da,a potem niech sady
        wyjasniają czy winny czy nie i czy wogole jakies przestępstwo
        popełnil.Dzisiejsza rzepa pisze o 9 osobach zupelnie niewinnych,ktore
        przetrzymywano w areszcie.Inne kwiatki z tego okresu dopiero wychodza,a wiele
        jeszcze wyjdzie na jaw.Za tą kaczą sprawiedliwosc zaplaci odszkodowania
        panstwo,czyli my.
        • skipper_ Re: ZA KASE MIEJSKĄ OSOBIŚCIE W TV POLONIA REKLAM 03.06.05, 16:53
          wanda43 napisała:

          > On juz pokazał co potrafi,jak był ministrem sprawiedliwosci.Wtedy nakazał
          > prokuratorom i sądam wsadzac do aresztow kogo sie tylko da,a potem niech sady
          > wyjasniają czy winny czy nie i czy wogole jakies przestępstwo
          ciekawe skad masz takie informacje... gdy to byla prawda, juz dawno temu
          wszystkie telewizje i gazety by o tym trabily...
          coz... pomowienia to jednyne na co stac lewactwo...


          > popełnil.Dzisiejsza rzepa pisze o 9 osobach zupelnie niewinnych,ktore
          > przetrzymywano w areszcie.Inne kwiatki z tego okresu dopiero wychodza,a wiele
          > jeszcze wyjdzie na jaw.Za tą kaczą sprawiedliwosc zaplaci odszkodowania
          > panstwo,czyli my.
          ponad rok temu byl na ten temat artykol we wprost... jakos najwiecej
          nieslusznie aresztowanych przypadlo na ostanich ministrow...
          poza tym ten artykol w rzepie jest o zatrzymanyc w GRUDNIU 2003!!!!

          kaczor byl ministrem sprawiedliwosci od czerwca 2000 do lipca 2001...

          czyli znow widac jak "rzetelne" sa komusze "rewelacje"...
      • skipper_ Re: ZA KASE MIEJSKĄ OSOBIŚCIE W TV POLONIA REKLAM 03.06.05, 16:41
        tak tak komuszku... sld jest nalepsze i najuczciwsze...
        wszyscy o tm wiedza... prokuratorzy tez...
      • 48matrix Re: ZA KASE MIEJSKĄ OSOBIŚCIE W TV POLONIA REKLAM 03.06.05, 17:57
        Z Twojego znakomitego postu wywodzę, że w Polsce rządzą gangi polityczne.
        Pozdr.
        ps. kurdupel kaczor jest znakomitym przykładem wyśmiewanego na całym Świecie
        polaczka-katolika!
    • arahat1 jak mowi sie powszechnie (patrz wyrok sadu) 03.06.05, 09:39
      jwidac ze sku....kaczory i pis maja w d.. spoleczenstwo. A teraz k... my:
      eszcze się nie zarejestrował. Trudno więc mówić o wykorzystywaniu ratusza do
      jej celów i łamaniu zasad ordynacji wyborczej - mówi Bohdan Szcześniak, szef
      zespołu prawnego i organizacji wyborów PKW.

    • arahat1 czy zgodnie z tym wyrokiem moge powiedziec ze 03.06.05, 09:56
      ze kaczynscy to zlodzieje ksiezyca:
      Zrównanie homoseksualizmu z pedofilią, zoofilią i nekrofilią nie poniża
      homoseksualistów, bo taka jest powszechna opinia o homoseksualizmie -
      stwierdził poznański sąd
      • czerwony_borsuk Re: czy zgodnie z tym wyrokiem moge powiedziec ze 03.06.05, 09:59
        ptok boi sie prawdy , boi sie ze jego brat moze byc takim osobnikiem jak to
        ujął sad
        • elfhelm Re: czy zgodnie z tym wyrokiem moge powiedziec ze 03.06.05, 10:53
          w sumie kawaler, to podejrzane...
          może go widują często na dworcu :P
      • kotek.filemon Re: czy zgodnie z tym wyrokiem moge powiedziec ze 03.06.05, 13:53
        > Zrównanie homoseksualizmu z pedofilią, zoofilią i nekrofilią nie poniża
        > homoseksualistów, bo taka jest powszechna opinia o homoseksualizmie -
        > stwierdził poznański sąd

        Zrównanie adwokatów, prokuratorów, sędziów z k..ami nie poniża ich, bo taka jest
        powszechna opinia o zawodach prawniczych ;-) Taką argumentację to dziecko w
        zerówce skleci. Poza tym wydaje mi się, że sąd nie jest od dyskusji o zabobonach
        społecznych w ciemnogrodzie. A jeśli już, to niech się patrzy na Europę przy
        tych wyrokach, na litość...
      • skipper_ Re: czy zgodnie z tym wyrokiem moge powiedziec ze 03.06.05, 16:56
        arahat1 napisała:


        > Zrównanie homoseksualizmu z pedofilią, zoofilią i nekrofilią nie poniża
        > homoseksualistów, bo taka jest powszechna opinia o homoseksualizmie -
        > stwierdził poznański sąd

        a swoj wyrok oparl na naukowej klasyfikacji homoseksualizmu...
        homoseksualizm jest takim samym zaburzeniem popedu seksualnego jak
        inne wymienione... tylko sami "zainteresowani" rozpowszechniaja mity
        jakoby homoseksualizm byl czyms szczegolnym...

        z reszta zlodzieje tez twierdza, ze nie kradna...
    • konrad31345 Kaczyński i tak wygra ! 03.06.05, 10:35
      I na nic takie zjednoczenie polityków z prawa i lewa przeciwko najsilniejszemu.
      Mogę się założyć, że podobnych ataków wraz ze zbliżaniem się wyborów będzie
      coraz więcej, jednakże wywołają one skutek odmienny od pożądanego przez
      przeciwników Kaczyńskiego.
      • werter-6 Jest na tego czlowieka sposób, czekamy ! 03.06.05, 12:30
        na odpowiedni moment,w interesie "Pisuaru", jest odsunąć się od
        Niego!!!!!!!!!!!!
    • cziriklo PiS(s) to "siwiecona woda! wg Kaczynskiego? 03.06.05, 11:18
      Boja sie go inni "jak diabel swieconej wody"? Od kiedy to w PiSuarze obecna
      jest "swiecona woda"? Bys sie wstydzil, swintuchu!
    • werter-6 Panie Kaczyński kiedy pan wyniesie się z 03.06.05, 12:27
      Warszawy szykujemy już taczkę dla Pana , i Pana Belzy, Cala ta wasza kamaryla,
      musi się liczyć z konsekwencjam!!Parada będzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!takze!
    • nemi13 kaczorek kozysta z ratusza 03.06.05, 12:54
      przeciez to prawy czlowiek . i wolno mu wszystko . liczy ze znajdzie paru
      idiotow do poparccia i pokaze co znacza W I E L C Y .
      • skipper_ Re: kaczorek kozysta z ratusza 03.06.05, 16:59
        na szczescie komuszki, mety i inne lewactwo takie jak ty nie moze nawet mazyc o
        poparciu jakie ma kaczor... zawisc was skreca... i obawa o wlasne tylki, gdy
        przyjdzie rozliczyc sie ze zlodziejstwa...
    • jacek3142 JAK ZAROBIĆ NA KALEKICH DZIECIACH W WARSZAWIE? 03.06.05, 14:02
      W każdym większym i mniejszym mieście jest pewna liczba kalekich dzieci.
      Ustawodawca wymyślił – i słusznie – że należy im się pomoc choćby taka, iż
      gmina ma obowiązek na swój koszt dowozić owe dzieci do szkoły i z powrotem do
      domu. Żeby to zadanie zrealizować, potrzebny jest oczywiście transport. Skąd go
      wziąć? Należy, rzecz jasna, wyłonić przewoźnika, koniecznie w drodze przetargu.
      To teoria, pobożne życzenia, a zaraz pokażemy, jak wygląda praktyka.
      W innych (poza Warszawą!) miastach problem rozwiązywany jest np. w taki sposób,
      że rodzice dowożą dziatwę własnymi samochodami lub taksówkami, a lokalna władza
      zwraca im za to kasę.
      Aby zrozumieć, na czym polega stołeczny przekręt, musimy się cofnąć do roku
      2002. To data graniczna, do której wszystko było w miarę normalnie, ale nastał
      Lech Kaczyński, który jest gwarantem anomalii.
      Nowi ludzie nowego prezydenta doszli do wniosku, że małpa może za pomocą młotka
      naprawić zegarek firmy Rolex. Przed małpami Kaczora dowozem dzieciaków
      zawiadywali urzędnicy od oświaty, świetnie znający te problemy. Ale nowi
      uznali, że wszystko jest do dupy, a na kalekach – zamiast tracić – można
      jeszcze zarobić!
      Ogłoszono przetarg na nowych przewoźników. Jakoś tak się jednak dziwnie
      porobiło, że ze specyfikacji zamówienia wynikało wprost, iż wygrać musi
      konkretna firma, a inne nie mają szans.
      Tak wygrała firma „Dormobile”. Co to za twór? Nikt nie wiedział, a już najmniej
      dotychczasowi przewoźnicy, którym najpierw szczęki opadły, a później szlag ich
      trafił. Było bowiem i tak, że w poszczególnych dzielnicach stolicy jakimś
      trafem przetarg wygrywała inna firma. Wtedy konkurs unieważniano i zaczynano
      nowy. Do skutku, dopóki nie wygrała „Dormobile”. W ten sposób wykolegowano
      około 70 lokalnych przewoźników, którzy ogłosili bankructwo.
      Ale być może „Dormobile” to jest debeściak, czyli lepszy, i co ważniejsze –
      znacznie tańszy kontrahent, a Kaczor to gospodarz i altruista całą gębą. Otóż
      nie!
      Zanim nastał Kaczyński, dowóz niepełnosprawnych dzieci do szkół (i z powrotem)
      kosztował stolicę mniej niż 1,5 mln złotych rocznie. Po „oszczędnościach”
      urzędników Kaczorowych kwota osiągnęła obecnie poziom grubo ponad 4,5 miliona
      złotych. Warszawa wydaje 15 tys. zł rocznie na dowóz jednego dziecka do szkoły
      (60 zł dziennie). Za to można by wynająć luksusowe taksówki z telewizorem i
      barkiem na pokładzie.W Krakowie – gdzie szczęśliwie nie ma Kaczyńskiego –
      transport 450 dzieci (50 proc. więcej niż w stolicy!) kosztuje miasto dokładnie
      1 480 000 zł (30 proc. wydatków Warszawy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka