as98 03.06.05, 07:02 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ksiundz Protestuje ! 03.06.05, 07:12 :))) Ten cały most wychodziłby na Młociny i Łomianki, a tu ładnie, cicho i spokojnie. Więc nam ten most nie jest potrzebny ! :) Nawiasem mówiąc www.tylkopolityka.pl jest rewelacyjna :) Pozdr K. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek3142 ZA KASE MIEJSKĄ OSOBIŚCIE W TV POLONIA REKLAMUJE 03.06.05, 07:42 IGRZYSKA POLONIJNE. Lech Kaczyński po przeprowadzce do ratusza ogłosił stolicę miastem afer i prywatnym folwarkiem układu warszawskiego. Zasypał prokuraturę dwoma setkami doniesień o przestępstwach i zapowiedział czyszczenie po poprzednikach. Dziś wiemy, że większość doniesień była pozbawiona sensu, a sam Kaczyński chętnie sięgnał po wsparcie ludzi z układu, choćby ostatnio, kiedy zabrakło mu kilku głosów do uzyskania absolutorium. Ten sam chwyt, znany ze stolicy, bracia chcą użyć w walce o Sejm, Kancelarię Premiera i Pałac Prezydencki. Stworzenie wizerunku Polski jako kraju afer ma usprawiedliwić nadzwyczajne, autorytarne metody rządzenia, którymi Kaczyńscy będą próbowali zbudować IV Rzeczypospolitą. – Wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego to brutalna zagrywka wyborcza, kolejna próba polaryzacji sceny politycznej na „naszych” i „ich”. Jest to demagogiczne i populistyczne zagranie – ocenia prof. Wojciech Łukowski, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – Rywinland dziś się ostatecznie kończy. Kończy się w hańbie – mówi Jarosław Kaczyński. Obiecuje, że dzięki niemu Rywinland zmieni się w państwo silne, w którym nie będzie problemów bezpieczeństwa, bezrobocia i służby zdrowia.Obietnice Jarosława Kaczyńskiego łatwo jednak zweryfikować dzięki temu, że od trzech lat widzimy, jak rządzi w Warszawie jego bliźniaczy brat. To, co robi teraz Jarosław nazywając Polskę Rywinlandem, jest powieleniem taktyki Lecha, który usiłował przekonać opinię publiczną, że Warszawa była Piskorlandem (od nazwiska Pawła Piskorskiego, byłego prezydenta stolicy). Lech Kaczyński zaczął rządy prezydenckie w stolicy od dziesiątek konferencji prasowych, na których pr zedstawiał miasto jako skurumpowane bagno, w którym własne interesy kręciły poprzednie władze, a konkretnie Paweł Piskorski i Wojciech Kozak (obaj wywodzący się z Platformy Obywatelskiej). Kaczyński oskarżał ich nawet o „kryminogenne zarządzanie miastem”.Pod koniec 2004 r. prezydent Kaczyński mówił, że skierował do prokuratury 183 doniesienia. Wojciech Kozak wyliczył wtedy, że jeśli wyłączyć soboty i niedziele to ekipa Lecha Kaczyńskiego, kierowała do prokuratury jedno doniesienie dziennie. – W czasach Piskorskiego traktowało się miasto jako swoistą firmę inwestycyjną, która działa jednak nie w interesie mieszkańców, czyli udziałowców, tylko w interesie menedżerów, którzy w sposób mało odpowiedzialny rozrzucając pieniądze zarządzali tą firmą – mówił wtedy Kaczyński. W swoim programie wyborczym pisał: „Samorząd warszawski jest postrzegany jako skorumpowany i osąd ten nie do końca mija się z prawdą. Korupcja dotknęła przede wszystkim jego struktur ogólnomiejskich i gminę Centrum. (...) Istnieją przesłanki pozwalające stwierdzić, że korupcja ta ma charakter zorganizowany, że nieformalne, ponadpartyjne struktury korupcyjne wywierają większy wpływ na funkcjonowanie instytucji miejskich niż oficjalne struktury władzy i formalne struktury partyjne oraz że struktury korupcyjne są powiązane ze zorganizowanymi grupami przestępczymi”.Do 183 wniosków do prokuratury Kaczyńskiego należy doliczyć 53 zawiadomienia złożone przez jednostki organizacyjne i spółki miejskie podległe prezydentowi. Po czasie okazało się, że większość z doniesień nie dotyczyła sposobu rządzenia w mieście lecz spraw indywidualnych. Np. skargi mieszkańca miasta na to, że został bezprawnie zatrzymany przez straż miejską. Na początku 2004 r. radni Ligi Polskich Rodzin wystąpili do Kaczyńskiego z prośbą o informacje o złożonych przez niego do prokuratury doniesieniach. Byli bardzo zawiedzeni treścią i formą zaprezentowanych materiałów. Szef klubu LPR Jan Maria Jackowski ujął to obrazowo mówiąc, że radni mogą „polizać cukierek przez papierek”. Udostępniono im raptem 39 wybranych przykładów domniemanych przestępstw, zawierających dane o przedmiocie doniesienia, podejrzanych (bez personaliów) oraz daty ich złożenia. Zabrakło w wykazie opisu blisko 200 spraw. Padały głosy, iż może to być polityczna manipulacja.Miesiąc później, podczas telewizyjnej debaty Kaczyński wyliczył wszystkie istotniejsze, jego zdaniem, doniesienia złożone na swoich poprzedników. Jest ich około 40. Wśród nich takie jak: budowa Mostu Świętokrzyskiego oraz Trasy i Mostu Siekierkowskiego, inwestycja centrum handlowego Złote Tarasy, realizacja parku wodnego „Warszawianki, sprawa Gminnej Gospodarki Komunalnej Ochota, budowa luksusowych domów komunalnych. Żadna z tych spraw nie zakończyła się jednak procesem i skazaniem winnych. Sprawy wciąż tkwią w prokuraturze.– Kaczyńscy nie potrafią uporać się z rzeczywistością, więc budują świat nierealny. Wszystkie ich próby działania w prawdziwym życiu kończą się fiaskiem. Łatwiej jest mówić o świecie zastępczym, w którym rządzi korupcja. Takie oskarżenia najłatwiej potrafią przemówić do ludzi, jeśli ludzie uwierzą w budowany przez Kaczyńskich obraz, łatwiej pozwolą potem na rządy silnej ręki w całej Polsce. – Bracia lekko miotają oskarżenia o malwersacje, łapówki, mafijność. Nic ich to nie kosztuje. Nie przeszkadza im to, że potem mogą przegrać procesy, bo media chętnie chwytają te pomówienia. W polityce Kaczyńskich jest nienawiść, nietolerancja i dyktatorskie zapędy. To niebezpieczna społecznie mieszkanka .Jarosław w miniony weekend mówił też o moralnej rewolucji. – Związek między IV RP, państwem solidarności narodowej, a rewolucją moralną jest związkiem nierozerwalnym, a rewolucja moralna to my – ogłosił lider PiS. A jak wygląda rewolucja (nie)moralna w Warszawie? W kwietniu br., podczas głosowania nad absolutorium budżetowym Lech zwrócił się o pomoc do tego samego „układu warszawskiego”, który wcześniej opluwał. Na tym polega zapowiadana przez PiS „odnowa Polski przez zmianę władzy i sposobu jej sprawowania”.Najważniejszymi sprzymierzeńcami Kaczyńskiego okazali się byli radni Platformy Obywatelskiej, w tym Małgorzata Ławniczak-Hertel, mająca stanowić ważną personę „układu warszawskiego” oraz Wojciech Kozak. Swe glosy dali też Kaczyńskiemu dwaj radni z klubu LPR, Andrzej Kropiwnicki i Jerzy Wielgus.W kuluarach i na sali obrad wiele mówiono o metodach pozyskiwania głosów, w tym o zastraszaniu radnych. – Powstała egzotyczna większość, uzyskana dzięki radnym usuniętym z klubów PO i SLD oraz dwóm radnym związkowym. Gra, naciski, kupczenie głosami były prowadzone do końca – skomentował wtedy sytuację Marek Rojszyk, wiceprzewodniczący rady (SLD).Przed rokiem Kaczyński również miał problemy z uzyskaniem absolutorium. Też zwrócił się wtedy o pomoc do ludzi, których wcześniej oskarżał, czyli do radnych SLD. Swe głosy za Kaczyńskim oddali wtedy Czesław Ochenduszka, który kilka tygodni wcześniej opuścił klub SLD, oraz Dominika Makarewicz. Zapytano wtedy radną, czy jest prawdą, że jej glos kupiono za posadę dla jej brata, którą załatwił człowiek kaczyńskiego Andrzej Urbański. Makarewicz nie zaprzeczyła.– Kaczyński pokazał, że jeśli chodzi o polityczne korzyści może zapomnieć o tym co mówił i wejść w układ, który zwalczał – komentuje Ryszard Syroka, szef klubu SLD w radzie Warszawy. – Pod sztandarami prawa i sprawiedliwości sprzymierza się z ludźmi, których sam oskarżał o korupcję Odpowiedz Link Zgłoś
skipper_ Re: Ale jaja. Dzieki za te informacje.- POMOWIENIA 03.06.05, 16:43 informacje?? komusza propaganda... kaczora nie kocham, ale zastanawiaja mnie te zaciekle ataki... glownie ze strony sld oraz "srodowisk postepowych"... czyli zlodzieje oraz mniejszosci seksualne... jakos dla wiekszosci normalnych ludzi kaczor nie jest taki be... Odpowiedz Link Zgłoś
wanda43 Re: ZA KASE MIEJSKĄ OSOBIŚCIE W TV POLONIA REKLAM 03.06.05, 08:22 On juz pokazał co potrafi,jak był ministrem sprawiedliwosci.Wtedy nakazał prokuratorom i sądam wsadzac do aresztow kogo sie tylko da,a potem niech sady wyjasniają czy winny czy nie i czy wogole jakies przestępstwo popełnil.Dzisiejsza rzepa pisze o 9 osobach zupelnie niewinnych,ktore przetrzymywano w areszcie.Inne kwiatki z tego okresu dopiero wychodza,a wiele jeszcze wyjdzie na jaw.Za tą kaczą sprawiedliwosc zaplaci odszkodowania panstwo,czyli my. Odpowiedz Link Zgłoś
skipper_ Re: ZA KASE MIEJSKĄ OSOBIŚCIE W TV POLONIA REKLAM 03.06.05, 16:53 wanda43 napisała: > On juz pokazał co potrafi,jak był ministrem sprawiedliwosci.Wtedy nakazał > prokuratorom i sądam wsadzac do aresztow kogo sie tylko da,a potem niech sady > wyjasniają czy winny czy nie i czy wogole jakies przestępstwo ciekawe skad masz takie informacje... gdy to byla prawda, juz dawno temu wszystkie telewizje i gazety by o tym trabily... coz... pomowienia to jednyne na co stac lewactwo... > popełnil.Dzisiejsza rzepa pisze o 9 osobach zupelnie niewinnych,ktore > przetrzymywano w areszcie.Inne kwiatki z tego okresu dopiero wychodza,a wiele > jeszcze wyjdzie na jaw.Za tą kaczą sprawiedliwosc zaplaci odszkodowania > panstwo,czyli my. ponad rok temu byl na ten temat artykol we wprost... jakos najwiecej nieslusznie aresztowanych przypadlo na ostanich ministrow... poza tym ten artykol w rzepie jest o zatrzymanyc w GRUDNIU 2003!!!! kaczor byl ministrem sprawiedliwosci od czerwca 2000 do lipca 2001... czyli znow widac jak "rzetelne" sa komusze "rewelacje"... Odpowiedz Link Zgłoś
skipper_ Re: ZA KASE MIEJSKĄ OSOBIŚCIE W TV POLONIA REKLAM 03.06.05, 16:41 tak tak komuszku... sld jest nalepsze i najuczciwsze... wszyscy o tm wiedza... prokuratorzy tez... Odpowiedz Link Zgłoś
48matrix Re: ZA KASE MIEJSKĄ OSOBIŚCIE W TV POLONIA REKLAM 03.06.05, 17:57 Z Twojego znakomitego postu wywodzę, że w Polsce rządzą gangi polityczne. Pozdr. ps. kurdupel kaczor jest znakomitym przykładem wyśmiewanego na całym Świecie polaczka-katolika! Odpowiedz Link Zgłoś
arahat1 jak mowi sie powszechnie (patrz wyrok sadu) 03.06.05, 09:39 jwidac ze sku....kaczory i pis maja w d.. spoleczenstwo. A teraz k... my: eszcze się nie zarejestrował. Trudno więc mówić o wykorzystywaniu ratusza do jej celów i łamaniu zasad ordynacji wyborczej - mówi Bohdan Szcześniak, szef zespołu prawnego i organizacji wyborów PKW. Odpowiedz Link Zgłoś
arahat1 czy zgodnie z tym wyrokiem moge powiedziec ze 03.06.05, 09:56 ze kaczynscy to zlodzieje ksiezyca: Zrównanie homoseksualizmu z pedofilią, zoofilią i nekrofilią nie poniża homoseksualistów, bo taka jest powszechna opinia o homoseksualizmie - stwierdził poznański sąd Odpowiedz Link Zgłoś
czerwony_borsuk Re: czy zgodnie z tym wyrokiem moge powiedziec ze 03.06.05, 09:59 ptok boi sie prawdy , boi sie ze jego brat moze byc takim osobnikiem jak to ujął sad Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm Re: czy zgodnie z tym wyrokiem moge powiedziec ze 03.06.05, 10:53 w sumie kawaler, to podejrzane... może go widują często na dworcu :P Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: czy zgodnie z tym wyrokiem moge powiedziec ze 03.06.05, 13:53 > Zrównanie homoseksualizmu z pedofilią, zoofilią i nekrofilią nie poniża > homoseksualistów, bo taka jest powszechna opinia o homoseksualizmie - > stwierdził poznański sąd Zrównanie adwokatów, prokuratorów, sędziów z k..ami nie poniża ich, bo taka jest powszechna opinia o zawodach prawniczych ;-) Taką argumentację to dziecko w zerówce skleci. Poza tym wydaje mi się, że sąd nie jest od dyskusji o zabobonach społecznych w ciemnogrodzie. A jeśli już, to niech się patrzy na Europę przy tych wyrokach, na litość... Odpowiedz Link Zgłoś
skipper_ Re: czy zgodnie z tym wyrokiem moge powiedziec ze 03.06.05, 16:56 arahat1 napisała: > Zrównanie homoseksualizmu z pedofilią, zoofilią i nekrofilią nie poniża > homoseksualistów, bo taka jest powszechna opinia o homoseksualizmie - > stwierdził poznański sąd a swoj wyrok oparl na naukowej klasyfikacji homoseksualizmu... homoseksualizm jest takim samym zaburzeniem popedu seksualnego jak inne wymienione... tylko sami "zainteresowani" rozpowszechniaja mity jakoby homoseksualizm byl czyms szczegolnym... z reszta zlodzieje tez twierdza, ze nie kradna... Odpowiedz Link Zgłoś
konrad31345 Kaczyński i tak wygra ! 03.06.05, 10:35 I na nic takie zjednoczenie polityków z prawa i lewa przeciwko najsilniejszemu. Mogę się założyć, że podobnych ataków wraz ze zbliżaniem się wyborów będzie coraz więcej, jednakże wywołają one skutek odmienny od pożądanego przez przeciwników Kaczyńskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
werter-6 Jest na tego czlowieka sposób, czekamy ! 03.06.05, 12:30 na odpowiedni moment,w interesie "Pisuaru", jest odsunąć się od Niego!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cziriklo PiS(s) to "siwiecona woda! wg Kaczynskiego? 03.06.05, 11:18 Boja sie go inni "jak diabel swieconej wody"? Od kiedy to w PiSuarze obecna jest "swiecona woda"? Bys sie wstydzil, swintuchu! Odpowiedz Link Zgłoś
werter-6 Panie Kaczyński kiedy pan wyniesie się z 03.06.05, 12:27 Warszawy szykujemy już taczkę dla Pana , i Pana Belzy, Cala ta wasza kamaryla, musi się liczyć z konsekwencjam!!Parada będzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!takze! Odpowiedz Link Zgłoś
nemi13 kaczorek kozysta z ratusza 03.06.05, 12:54 przeciez to prawy czlowiek . i wolno mu wszystko . liczy ze znajdzie paru idiotow do poparccia i pokaze co znacza W I E L C Y . Odpowiedz Link Zgłoś
skipper_ Re: kaczorek kozysta z ratusza 03.06.05, 16:59 na szczescie komuszki, mety i inne lewactwo takie jak ty nie moze nawet mazyc o poparciu jakie ma kaczor... zawisc was skreca... i obawa o wlasne tylki, gdy przyjdzie rozliczyc sie ze zlodziejstwa... Odpowiedz Link Zgłoś
jacek3142 JAK ZAROBIĆ NA KALEKICH DZIECIACH W WARSZAWIE? 03.06.05, 14:02 W każdym większym i mniejszym mieście jest pewna liczba kalekich dzieci. Ustawodawca wymyślił – i słusznie – że należy im się pomoc choćby taka, iż gmina ma obowiązek na swój koszt dowozić owe dzieci do szkoły i z powrotem do domu. Żeby to zadanie zrealizować, potrzebny jest oczywiście transport. Skąd go wziąć? Należy, rzecz jasna, wyłonić przewoźnika, koniecznie w drodze przetargu. To teoria, pobożne życzenia, a zaraz pokażemy, jak wygląda praktyka. W innych (poza Warszawą!) miastach problem rozwiązywany jest np. w taki sposób, że rodzice dowożą dziatwę własnymi samochodami lub taksówkami, a lokalna władza zwraca im za to kasę. Aby zrozumieć, na czym polega stołeczny przekręt, musimy się cofnąć do roku 2002. To data graniczna, do której wszystko było w miarę normalnie, ale nastał Lech Kaczyński, który jest gwarantem anomalii. Nowi ludzie nowego prezydenta doszli do wniosku, że małpa może za pomocą młotka naprawić zegarek firmy Rolex. Przed małpami Kaczora dowozem dzieciaków zawiadywali urzędnicy od oświaty, świetnie znający te problemy. Ale nowi uznali, że wszystko jest do dupy, a na kalekach – zamiast tracić – można jeszcze zarobić! Ogłoszono przetarg na nowych przewoźników. Jakoś tak się jednak dziwnie porobiło, że ze specyfikacji zamówienia wynikało wprost, iż wygrać musi konkretna firma, a inne nie mają szans. Tak wygrała firma „Dormobile”. Co to za twór? Nikt nie wiedział, a już najmniej dotychczasowi przewoźnicy, którym najpierw szczęki opadły, a później szlag ich trafił. Było bowiem i tak, że w poszczególnych dzielnicach stolicy jakimś trafem przetarg wygrywała inna firma. Wtedy konkurs unieważniano i zaczynano nowy. Do skutku, dopóki nie wygrała „Dormobile”. W ten sposób wykolegowano około 70 lokalnych przewoźników, którzy ogłosili bankructwo. Ale być może „Dormobile” to jest debeściak, czyli lepszy, i co ważniejsze – znacznie tańszy kontrahent, a Kaczor to gospodarz i altruista całą gębą. Otóż nie! Zanim nastał Kaczyński, dowóz niepełnosprawnych dzieci do szkół (i z powrotem) kosztował stolicę mniej niż 1,5 mln złotych rocznie. Po „oszczędnościach” urzędników Kaczorowych kwota osiągnęła obecnie poziom grubo ponad 4,5 miliona złotych. Warszawa wydaje 15 tys. zł rocznie na dowóz jednego dziecka do szkoły (60 zł dziennie). Za to można by wynająć luksusowe taksówki z telewizorem i barkiem na pokładzie.W Krakowie – gdzie szczęśliwie nie ma Kaczyńskiego – transport 450 dzieci (50 proc. więcej niż w stolicy!) kosztuje miasto dokładnie 1 480 000 zł (30 proc. wydatków Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś