zigzaur 04.07.05, 09:18 Czy jest taka marka prezerwatyw? Ach, nie. Są "Caress" i "Durex" Ale można rozpocząć produkcję i takich. Przystojniaczek mógłby je reklamować w TV. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
paul07 rozmiary: Duzy, Sredni, Maly 04.07.05, 09:22 okazuje sie ze rozmiar Maly prezerwatyw jest sprzedawany w najmniejszej ilosci! Czyzby kazdy mial" Duzy rozmiar"? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: rozmiary: Duzy, Sredni, Maly 04.07.05, 09:29 Bo ze względu na jakość, niektórzy nakładają po 2 warstwy. Poza tym, Rosjanie przemycają w nich dolary. Odpowiedz Link Zgłoś
ogromnejadra Czyli cimoszko to zwykły, standardowy, wymiarowy 04.07.05, 10:05 kondom? Wierzyć się nie chce.... Odpowiedz Link Zgłoś
skok17 Na pewno spreparowane przez SB :) W Polsce nigdy 04.07.05, 11:44 nie było żadnych agentów. A te wszystkie akta to SB robiła żeby premie dostawać. Odpowiedz Link Zgłoś
m635 Mały, tchórzliwy krętacz o rozbieganych oczkach 04.07.05, 10:05 Gdyby żył w latach 40-tych to współpracowałby z Gestapo (ale tylko troszkę). I toto ma być Prezydentem Rzeczypospolitej??? Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Bo powiadomil wladze, ze OBCY WYWIAD 04.07.05, 10:08 CHCIAL GO KUPIC? Coz, taki "Polak-patriota" jak ty zapewne jest otwarty na wszelkie propozycje wszelkich obcych wywiadow ;) Odpowiedz Link Zgłoś
john_wayne Nie nazywaj go Polakiem-patriotą bo go obrażasz 04.07.05, 10:41 kropekuk napisał: > CHCIAL GO KUPIC? Coz, taki "Polak-patriota" jak ty zapewne jest otwarty na > wszelkie propozycje wszelkich obcych wywiadow ;) Odpowiedz Link Zgłoś
geza_jung Ujawnić teczkę, nie histeryzować. 04.07.05, 12:06 Właśnie, byliśmy i jesteśmy w trudnej sytuacji. Zostawmy już w co kto wierzył i wierzy, jesteśmy podobno tolerancyjni. Czas przestać być rozgrywanym do tego stopnia przez obce siły i zacząć myśleć. Mam nadzieję, że w finałowych starciach pomiedzy Kaczyńskim i Cimoszewiczem nie będzie podawania nóg i innych wybryków tylko poważne, przemyślane gesty, a debata przybierze formę tej, w której uczestniczyli Rotfeld, Komorowski i Kaczyński przy kwestii 9 maja. Osiągneliśmy poziom dojrzałej demokracji w ciągu kilkunastu lat i to jest sukces, bez względu na to, czy ma być dalej III, czy IV RP. Odpowiedz Link Zgłoś
geza_jung Nic tylko worek Ci dać... 04.07.05, 12:23 żebyś zwymiotował tym co masz w sobie nawrzucane bez ładu i składu. Współpracowałby z Gestapo tak troszkę? Proponuje napisać do Pana Bartoszewskiego, może Ci rozjaśni w głowie, jeżeli nie zmuli go po pierwszym Twoim zdaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
zupper no i GW udupia Cimochę - szybko zareagowali 04.07.05, 09:27 Dzięki temu znowu wygrałem zakład. Obstawiłem, że w ciągu tygodnia od startu do fotela prezydenckiego GW zacznie robić koło pióra Włodkowi podobnie jak inne gazety. Ot taki Heimo choć z lewicy....żygac się chce i dla tego będe głosował na Włodka..za te pomyje z którymi media startują Odpowiedz Link Zgłoś
karol113 Re: no i GW udupia Cimochę - szybko zareagowali 04.07.05, 09:30 Głosuj głosuj, tylko nie płacz, że zarabiasz 200 czy 300 euro a nie 2000. Możesz podziękować Cimoszence i jego mateczce PZPR, dzięki którym tak się nam dziś żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
pe1 Re: no i GW udupia Cimochę - szybko zareagowali 04.07.05, 09:40 a ty zarabiasz 200 Euro, oszołomie? to jakim cudem stać cię na internet? Odpowiedz Link Zgłoś
tajak Re: no i GW udupia Cimochę - szybko zareagowali 04.07.05, 12:00 karol113 napisał: > Głosuj głosuj, tylko nie płacz, że zarabiasz 200 czy 300 euro a nie 2000. > Możesz podziękować Cimoszence i jego mateczce PZPR, dzięki którym tak się nam > dziś żyje. Prowadzę samodzielną działalnosć i miałem dochód po odjęciu składek około 7000złSłownie siedem tysięcy. Cyli całe G...I tak będę głosował na Cimoszewicza Odpowiedz Link Zgłoś
zenek68 bohaterski naród sam się udupi i wybierze Mosze... 04.07.05, 09:33 a gazecie proponuje aby wskazała swojego kandydata na prezia...no, wiem że ma ale niech powie to publicznie.... Odpowiedz Link Zgłoś
woltron Re: no i GW udupia Cimochę - szybko zareagowali 04.07.05, 10:01 zanim oddasz swój głos na Włodka, to naucz się czytać ze zrozumieniem : )Zastanów się co oznacza "Przegląd Prasy" oraz "PAP za Życiem Warszawy". Życzę powodzenia w tej trudnej misji! Odpowiedz Link Zgłoś
kupsztajn Ciekawe dla czego 04.07.05, 09:32 za czasów głębokiej komuny cała komunistyczna śmietanka jeździła do USA, Anglii i inych państw a normalny człowiek miał możliwość tylko jakiejś Bułgarii czy Rumunii? Odpowiedz Link Zgłoś
vitmik CIEKAWIE JAK TERAZ GW 04.07.05, 09:36 bedzie promowac cimoszke na prezydenta. postawia na swoje mlodziencze ideały czy na zyski ze sprzedazy i spokoj w zamknietych teczkach? Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk A ty bys nie powiadomil polskiego kontrwywiadu, ze 04.07.05, 10:05 obcy wywiad proponowal ci wspoprace? Coz, zrobilby to kazdy przyzwoity Anglik. I moze dlatego Anglia nie byla pod zaborami ;) Odpowiedz Link Zgłoś
vitmik Re: A ty bys nie powiadomil polskiego kontrwywiad 04.07.05, 10:10 bo w anglii nigdy nie rzadzila komuna wspierana przez radzieckich towarzyszy,dlatego nie bylo tam zaborow Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Rzadzili skrajni socjalisci zaraz po wojnie. I 04.07.05, 10:12 mimo wszystko bardzo niewielu dalo sie Ruskim i Amerykanom kupic ;) Sa rzeczy, ktorych gentleman NIGDY nie robi. Philby, rzecz jasna, nie byl gentlemanem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
vitmik Re: Rzadzili skrajni socjalisci zaraz po wojnie. 04.07.05, 10:16 philby nie byl jedynym zdrajca w waszym narodzie. co z tego ze rzadzili socjalisci? zeby sie podniesc gospodarczo tak czy srak musieli wziac pieniadze od amerykanow,tych "krwiozerczych kapitalistow",jak to ich nazywali. jesli oczywiscie slyszalem o planie marshalla. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Reperacje wojenne ze strony Niemiec (a skad szmal 04.07.05, 11:19 wzieli Niemcy to inna historia). A amerykanska pozyczke wojenna Brytania placi do dzisiaj - stad min. i jej obecnosc w Iraku;) Odpowiedz Link Zgłoś
vitmik Re: Reperacje wojenne ze strony Niemiec (a skad s 04.07.05, 11:40 rfn tez dostal kase od marshalla Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Reperacje wojenne ze strony Niemiec (a skad s 04.07.05, 11:43 Nie zapomnijmy o korzystnych dla UK czynnikach geograficznych. Anglia doświadczyła kilku inwazji ale nigdy nie były to inwazje rosyjskie (jak na razie). Odpowiedz Link Zgłoś
pe1 Re: Ciekawe dla czego 04.07.05, 09:38 przecież na wakacje nie jechał jak nie wiesz na czym polega prestiżowe stypendium Fulbrighta, kto je przyznaje, za co i w jakim celu, to się nie odzywaj Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: trudno cokolwiek zarzucić C. 04.07.05, 09:40 1. odmówił współpracy i nie podpisał zobowiązania 2. poinformował o spotkaniu z oficerami amerykańskiego wywiadu - było to obowiązkiem obywatela polskiego 3. później się tylko kontaktował czego sam nie ukrywał Odpowiedz Link Zgłoś
karol113 Re: trudno cokolwiek zarzucić C. 04.07.05, 09:42 Wzorowy obywatel. I w komunizmie i w kapitalizmie zawsze u władzy. Na pewno dałby sobie radę i w hitlerowskich Niemczech. Odpowiedz Link Zgłoś
9111951u Re: trudno cokolwiek zarzucić C. 04.07.05, 10:21 Kolego, on nie tyle odmówił podpisania tylko nie mógł uwierzyć, że jako partyjnemu drugi partyjny mu nie ufo ! a co z tzw. standardową "instrukcją wyjazdową", której w teczuszce brak ? ona w rękach centrali moskiewskiej jest O kontaktach z centralą w Moskwie informacji brak Odpowiedz Link Zgłoś
jm19 Nie ma co zarzucać, bo to była współpraca!!! 04.07.05, 11:53 1. Nie odmówił współpracy, a wręcz przeciwnie, ochoczo zgodził się na współpracę. Czy coś podpisał, czy też nie (raczej podpisał), tego nie wiemy. Tylko, że po okrągłym stole wszyscy "perspektywiczni" towarzysze wyciągali z teczek swoje kwity, zwłaszcza takie, gdzie było własnoręcznie napisane zobowiązanie do współpracy. Ułatwiał to towarzysz Kiszczak! Towarzysz Cimoszewicz musiał podpisać taką zgodę, gdyż w przeciwnym razie nie pojechałby na stypendium Fullbrighta. To stypendium było najwyżej w hierarchii "świadczeń socjalnych PRL dla swoich wiernych towarzyszy" i nie dało się tego "załatwić" bez "wyrażenia zgody"!!! 2. Zatem zgodę podpisał. Problem w tym, gdzie jest ten kwit? Jeżeli spalił lub zjadł, to oczywiście mamy z głowy ten materialny dowód jego draństwa. Jeżeli gdzieś schował, to może ktoś jeszcze znajdzie? Jest też nadzieja, że w przypadku towarzysza Cimoszewicza zachował się jakiś mikrofilm, jakiś wtórnik itd. Jestem dobrej myśli i wierzę, że ten czerwony "łobuz" (Cimoszewicz lubi nazywać tak uczciwych ludzi, dociekających prawdy na jego temat!)zostanie rozliczony ze swojej czerwonej przeszłości! 3. Trzeci problem to taki, czy przypadkiem towarzysz Cimoszewicz nie współpracował już wcześniej? Moim zdaniem tak. Zwróćcie uwagę na fakt, że będąc studentem był on już sekretarzem KU PZPR!!! Wszystkie znane mi przypadki takich oszałamiających karier partyjnych, łączyły się ze wspólkpracą z SB. Nazywaliśmy takich na uczelni "spółdzielnia oko i ucho". Jak taka kanalia jechała na rajd studencki, to wiadome było, że jedzie po to, żeby sporządzić raport dla służb. Specjalnie taki "łobuz" siadał przy ognisku i pilnie słuchał jakie kawały się mówi i czy nie wyśmiewa sie z partii lub ZSRR. Cimoszewicz nie mógł być inny. Wszystkie funkcje w ZMS a potem SZSP i PZPR, to było coś za coś. Chcesz szybkiej kariery oraz partyjnych zaszczytów, proszę bardzo, ale pracuj dla nas! Dokładnie tak działał towarzysz Cimoszewicz!!! PZPR, to nie była filantropijna instytucja, lecz brutalna, totalitarna organizacja do inwigilowania i "trzymania w ryzach" zastraszonego społeczeństwa. Cimoszewicz znakomicie się do takiej roli nadawał (spokój, lojalna powierzchowność, upór ideowy niczem Pawka Korczagin, itd.!) 4. To oczywiście był kontakt zlecony Cimoszewiczowi przez ambasadę PRL w Waszyngtonie. Żaden oficer amerykańskiego wywiadu nie kontaktowałby się ze stypendystą, który od zawsze był czerwony (amerykanie znali przecież dokładnie jego życiorys). Nikt nie proponuje współpracy sekretarzowi Komitetu Uczelnianego PZPR! Taki drań był raczej pilnie obserwowany przez amerykańskie służby specjalne!!! Bzdury, które opowiada Cimoszewicz, to prymitywna próba zatuszowania jego agenturalnej współpracy. Nie tylko, że odwraca kota ogonem, ale jeszcze próbuje kreować się na bohatera (amerykański wywiad chciał mnie zwerbować, ale ja się nie dałem). Szczyt komunistycznej bezczelności: robić ze zwykłego TW bohatewra. 5. Co to znaczy później kontaktował się?, oznacza to systematyczną współpracę ze służbami! Zatem Cimoszewicz jest zwyczajnym kłamcą lustracyjnym, który skorzystał z tego, że procedury lustracyjne są "dziurawe jak sito" i przy odrobinie tupetu, zaparcia i bezczelności, można wyprzeć się wwzystkiego (nawet matki i własnego nazwiska). Cimoszewicz po prostu przechytrzył sąd lustracyjny. 6. Pseudonim esbecki Carex bierze się chyba stąd, że rodzinnie darzy on sympatią carstwo moskiewskie. To całkiem podobne do życiorysu jego ojca Mariana Mikołaja Cimoszewicza. Odpowiedz Link Zgłoś
geza_jung Re: Nie ma co zarzucać, bo to była współpraca!!! 04.07.05, 12:43 "Zatem zgodę podpisał. Problem w tym, gdzie jest ten kwit? Jeżeli spalił lub zjadł, to oczywiście mamy z głowy ten materialny dowód jego draństwa. Jeżeli gdzieś schował, to może ktoś jeszcze znajdzie?" po pierwsze naruszasz zasadę domniemania niewinności, a to najpoważniejsze wykroczenie prawne rodem z procesu 16-stu, po drugie pamiętam lody włoskie duży 30 mały 15 oraz skok ceny chleba z 40 na 400, no może jeszcze przewrotki Hugo Sancheza z Meksyku i na serio nie brzmisz dla mnie przekonująco. Nie widzę powodu, dla którego mam wierzyć, że Amerykanie nie zapraszają czerwonych do siebie, sami sie z nimi ściskali niegdyś! Zresztą dalej się ściskają, kiedy trzeba i się niczym nie przejmują. Odpowiedz Link Zgłoś
jm19 Re: Nie ma co zarzucać, bo to była współpraca!!! 04.07.05, 21:49 Po pierwsze niepotrzebnie straszysz ludzi, gdyż ja analizuję tylko fakty, które są powszechnie dostępne w życiorysie towarzysz Cimoszewicza i w innych materiałach źródłowych na tym forum!!! Więc twój strach oraz groźby są po prostu śmieszne. Fakty są faktami i żadne zaklęcia ani osobiste sympatie nic tutaj nie poradzą!!! Oczywiście Amerykanie zapraszją czerwonych do siebie, ale ... żadnemu czerwonemu nie proponują współpracy! Dlaczego? Dlatego, że wiedza, że czerwony nie będzie ich agentem. Szukają raczej kogoś, kto kontestuje władzę i nie jest funkcjonariuszem partii rządzącej. Dlatego opowiadania Cimoszewicza o jego werbowaniu to "bajki Kryłowa" albo jescze lepiej "Opowiadania o Leninie" Michała Zoszczenki (Nasza Księgarna 1970). Ilość zmyśleń i kłamstw porównywalna. Mówienie, że Amerykanie chcieli go werbować, to obraza służb amerykańskich! Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: Nie ma co zarzucać, bo to była współpraca!!! 04.07.05, 12:58 jm19 napisał: > 1. > Nie odmówił współpracy, a wręcz przeciwnie, ochoczo zgodził się na współpracę. > Czy coś podpisał, czy też nie (raczej podpisał), tego nie wiemy. > Tylko, że po okrągłym stole wszyscy "perspektywiczni" towarzysze wyciągali z > teczek swoje kwity, zwłaszcza takie, gdzie było własnoręcznie napisane > zobowiązanie do współpracy. Ułatwiał to towarzysz Kiszczak! > Towarzysz Cimoszewicz musiał podpisać taką zgodę, gdyż w przeciwnym razie nie > pojechałby na stypendium Fullbrighta. > To stypendium było najwyżej w hierarchii "świadczeń socjalnych PRL dla swoich > wiernych towarzyszy" i nie dało się tego "załatwić" bez "wyrażenia zgody"!!! No właśnie prolem w tym że nie, przy okazji sprawy Belki mówiło się, że można było wyjechać nie podpisując. Ale wtedy chodziło o to by dokopać Belce więc to pasowało. Teraz pasuje że skoro pojechał to podpisał. > 2. > Zatem zgodę podpisał. Problem w tym, gdzie jest ten kwit? Jeżeli spalił lub > zjadł, to oczywiście mamy z głowy ten materialny dowód jego draństwa. Jeżeli > gdzieś schował, to może ktoś jeszcze znajdzie? > Jest też nadzieja, że w przypadku towarzysza Cimoszewicza zachował się jakiś > mikrofilm, jakiś wtórnik itd. Ach tak - jest dowód - źle, nie ma - tym gorzej. > Jestem dobrej myśli i wierzę, że ten czerwony "łobuz" (Cimoszewicz lubi nazywać > > tak uczciwych ludzi, dociekających prawdy na jego temat!)zostanie rozliczony ze > > swojej czerwonej przeszłości! > > 3. > Trzeci problem to taki, czy przypadkiem towarzysz Cimoszewicz nie współpracował > > już wcześniej? > Moim zdaniem tak. > Zwróćcie uwagę na fakt, że będąc studentem był on już sekretarzem KU PZPR!!! > Wszystkie znane mi przypadki takich oszałamiających karier partyjnych, łączyły > > się ze wspólkpracą z SB. Nazywaliśmy takich na uczelni "spółdzielnia oko i > ucho". > Jak taka kanalia jechała na rajd studencki, to wiadome było, że jedzie po to, > żeby sporządzić raport dla służb. > Specjalnie taki "łobuz" siadał przy ognisku i pilnie słuchał jakie kawały się > mówi i czy nie wyśmiewa sie z partii lub ZSRR. > Cimoszewicz nie mógł być inny. Wszystkie funkcje w ZMS a potem SZSP i PZPR, to > było coś za coś. Chcesz szybkiej kariery oraz partyjnych zaszczytów, proszę > bardzo, ale pracuj dla nas! > Dokładnie tak działał towarzysz Cimoszewicz!!! "Pozostaje pytanie czy przypadkiem jm19 nie molestował małych dziewczynek. Moim zdaniem tak." To mniej więcej taki sam rodzaj argumentacji. Przed sądem byś się osmierszył. > PZPR, to nie była filantropijna instytucja, lecz brutalna, totalitarna > organizacja do inwigilowania i "trzymania w ryzach" zastraszonego > społeczeństwa. > Cimoszewicz znakomicie się do takiej roli nadawał (spokój, lojalna > powierzchowność, upór ideowy niczem Pawka Korczagin, itd.!) > > 4. > To oczywiście był kontakt zlecony Cimoszewiczowi przez ambasadę PRL w > Waszyngtonie. > Żaden oficer amerykańskiego wywiadu nie kontaktowałby się ze stypendystą, który > > od zawsze był czerwony (amerykanie znali przecież dokładnie jego życiorys). > Nikt nie proponuje współpracy sekretarzowi Komitetu Uczelnianego PZPR! > Taki drań był raczej pilnie obserwowany przez amerykańskie służby specjalne!!! > Bzdury, które opowiada Cimoszewicz, to prymitywna próba zatuszowania jego > agenturalnej współpracy. > Nie tylko, że odwraca kota ogonem, ale jeszcze próbuje kreować się na bohatera > (amerykański wywiad chciał mnie zwerbować, ale ja się nie dałem). > Szczyt komunistycznej bezczelności: robić ze zwykłego TW bohatewra. > > 5. > Co to znaczy później kontaktował się?, oznacza to systematyczną współpracę ze > służbami! > Zatem Cimoszewicz jest zwyczajnym kłamcą lustracyjnym, który skorzystał z tego, > > że procedury lustracyjne są "dziurawe jak sito" i przy odrobinie tupetu, > zaparcia i bezczelności, można wyprzeć się wwzystkiego (nawet matki i własnego > nazwiska). Cimoszewicz po prostu przechytrzył sąd lustracyjny. Słusznie, więc chrzanić państwo prawa - uchylmy prawomocny wyrok. > 6. > Pseudonim esbecki Carex bierze się chyba stąd, że rodzinnie darzy on sympatią > carstwo moskiewskie. To całkiem podobne do życiorysu jego ojca Mariana Mikołaja > > Cimoszewicza. Jak przystalo na "uczciwego człowieka" wypada dowalić jeszcze za ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
jm19 Re: Nie ma co zarzucać, bo to była współpraca!!! 04.07.05, 21:36 Dziękuję Ci piotr7777. Właściwie, to potwierdzasz wszystko co napisałem. Denerwuje Cię ogrom faktów i precyzja wywodu. Nic na to nie poradzę. Po prostu tak było. Może tobie odpowiada zycie w zakłamanym państwie? mnie nie. Cimoszewicz perfidnie nas okłamuje, roztaczając jakąś karkołomną wizję, sekretarza KU PZPR, który teraz udaje, że tym sekretarzem nie był! Dobrze by było, gdyby teraz zaczęli mówić jego "koledzy", którym zaszkodził, "podebrał" stypendium lub wyjazd zagranicznych, wydał negatywną opinię uniemożliwiając wyjazd i karierę naukową, itd. Nie wiem, czy kolega zdaje sobie sprawę z tego, jaką władzę miał sekretarz KU PZPR w stanie wojennym?! (prawie taką jak kiedyś funkcjonariusz NKWD!). Jeżeli chodzi o tatusia Cimoszewicza, to wtedy, kiedy Moskale zajęli w roku 1939 ponad połowę naszego terytorium i masowo wywozili Polaków na Syberię, Marian Mikołaj Cimoszewicz współpracował z władzą radziecką (egzekwował od ludzi obowiązkowe kontyngenty - coś tak jak kapo w obozie), potem wstąpił do Armi Czerwonej (przecież dla każdego POlaka to największe draństwo), a potem juz jako NKWDzista do armii Berlinga - był zastępcą dowódcy (baterii, plutonu pułku). W Nomenklaturze NKWD zastępca dowódcy ds politycznych (był tylko jeden taki zastępca) oznaczało po prostu agenta NKWD!!! Olbo kolega rżnie frajera, albo kompletnie nie zna historii! Ja na miejscu Cimoszewicza spaliłbym sie ze wstydu za takiego tatusia, skrył gdzieś w Puszczy Białowieskiej i do końca swoich dni siedział Cicho i przepraszał za draństwo swojego ojca. On tymczasem ... kandyduje na najwyższy urząd w Polsce. Jest to przejaw wyjądkowego draństwa i lekceważenia Polaków, zdrowego rozsądku i zwykłej przyzwoitości!!! Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: Nie ma co zarzucać, bo to była współpraca!!! 04.07.05, 21:58 jm19 napisał: > Dziękuję Ci piotr7777. > > Właściwie, to potwierdzasz wszystko co napisałem. Denerwuje Cię ogrom faktów i > precyzja wywodu. Nic na to nie poradzę. Po prostu tak było. Może tobie > odpowiada zycie w zakłamanym państwie? mnie nie. Cimoszewicz perfidnie nas > okłamuje, roztaczając jakąś karkołomną wizję, sekretarza KU PZPR, który teraz > udaje, że tym sekretarzem nie był! > Dobrze by było, gdyby teraz zaczęli mówić jego "koledzy", którym > zaszkodził, "podebrał" stypendium lub wyjazd zagranicznych, wydał negatywną > opinię uniemożliwiając wyjazd i karierę naukową, itd. > Nie wiem, czy kolega zdaje sobie sprawę z tego, jaką władzę miał sekretarz KU > PZPR w stanie wojennym?! (prawie taką jak kiedyś funkcjonariusz NKWD!). > > Jeżeli chodzi o tatusia Cimoszewicza, to wtedy, kiedy Moskale zajęli w roku > 1939 ponad połowę naszego terytorium i masowo wywozili Polaków na Syberię, > Marian Mikołaj Cimoszewicz współpracował z władzą radziecką (egzekwował od > ludzi obowiązkowe kontyngenty - coś tak jak kapo w obozie), potem wstąpił do > Armi Czerwonej (przecież dla każdego POlaka to największe draństwo), a potem > juz jako NKWDzista do armii Berlinga - był zastępcą dowódcy (baterii, plutonu > pułku). > W Nomenklaturze NKWD zastępca dowódcy ds politycznych (był tylko jeden taki > zastępca) oznaczało po prostu agenta NKWD!!! > Olbo kolega rżnie frajera, albo kompletnie nie zna historii! > Ja na miejscu Cimoszewicza spaliłbym sie ze wstydu za takiego tatusia, skrył > gdzieś w Puszczy Białowieskiej i do końca swoich dni siedział Cicho i > przepraszał za draństwo swojego ojca. > On tymczasem ... kandyduje na najwyższy urząd w Polsce. > Jest to przejaw wyjądkowego draństwa i lekceważenia Polaków, zdrowego rozsądku > i zwykłej przyzwoitości!!! Szczerze - nie przytaczasz żadnych faktów, owszem piszesz dużo, ale 90 procent to przypuszczenia oparte na źle rozumianej metodzie dedukcji. Owszem Cimoszewicz był w PZPR, pełnił jakieś tam funkcje na szczeblu podstawowym i ...tyle. Ty po prostu przekreślasz wszystkich funkcyjnych członków PZPR (oczywiście z wyjątkiem Marka Króla, nieprawdaż?). To jedynie potwierdza mój pogląd, że Cimoszewicz zrobił błąd kandydując. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Ciekawe, czego 04.07.05, 09:53 Mister WC nauczył się na owym stypendium oprócz łamanej angielszczyzny przetykanej "aaaaaa"? Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: Ciekawe, czego 04.07.05, 09:56 > Mister WC nauczył się na owym stypendium oprócz łamanej angielszczyzny > przetykanej "aaaaaa"? Ciekawe jaki jest angielski Kaczyńskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
wicurpix Re: Ciekawe, czego 04.07.05, 10:15 Ciekawe jaki jest angielski Kaczyńskiego? Co to ma do rzeczy? Prezydenci innych państw nie-anglojezycznych też nie są orłami ligwistycznymi. Inna sprawą jest, że te naprawdę ważne rozmowy prowadzone są za kulisami... Odpowiedz Link Zgłoś
vitmik Re: Ciekawe, czego 04.07.05, 10:17 schroder,ju hintao,putin,kim dzong il,zapatero,berlusconi............ Odpowiedz Link Zgłoś
tajak Re: Ciekawe, czego 04.07.05, 12:06 wicurpix napisał: > Ciekawe jaki jest angielski Kaczyńskiego? > > Co to ma do rzeczy? Prezydenci innych państw nie-anglojezycznych też nie są orł > ami ligwistycznymi. Inna sprawą jest, że te naprawdę ważne rozmowy prowadzone s > ą za kulisami... > To czemu z taka euforią wpatrywałeś się w JPII który popisywał się swymi lingwinistycznymi zdolnościami. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Jego angielszczyzna jest calkowicie poprawna w 04.07.05, 10:10 preciwienstwie do angielszczyzny polskich zarozumialych gnojkow ze swizym dyplomem, ktorzy nam ostatnio Wyspy masowo nawiedaja - przeciez wy walicie formulki jak katarynki z okrobnie plebejskim amerykanskim akcentem i nie rozumiecie, co sie do was mowi!!! A przekonanie o znajomosci jezyka wielkie... Odpowiedz Link Zgłoś
vitmik Re: Jego angielszczyzna jest calkowicie poprawna 04.07.05, 10:11 ale i tak ich znajomosc angielskiego jest o niebo lepsza niz znajomosc jakiegokolwiek obcego jezyka przez 95 % obywateli brytyjskich Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk A moj polski? Jeszcze nie slyszales mojego 04.07.05, 10:14 rosyjskiego i macedonskiego ;) I nie porownuj polskiego magistra z brytyjskim plebsem po 10 klasach comprehensive tylko dlatego, ze ow magister z owym plebsem pracuje. Ilu ty znasz Anglikow z klasy sredniej i wyzszej??? Odpowiedz Link Zgłoś
vitmik Re: A moj polski? Jeszcze nie slyszales mojego 04.07.05, 10:19 nie znam zadnego anglika i dobrze mi z tym. znam za to wielu polakow ktorzy szorujac facetowi z bangladeszu talerze mysla ze sa wielkimi podroznikami i zarabiaja krocie Odpowiedz Link Zgłoś
tajak Re: A moj polski? Jeszcze nie slyszales mojego 04.07.05, 12:10 kropekuk napisał: > rosyjskiego i macedonskiego ;) I nie porownuj polskiego magistra z brytyjskim > plebsem po 10 klasach comprehensive tylko dlatego, ze ow magister z owym > plebsem pracuje. Ilu ty znasz Anglikow z klasy sredniej i wyzszej??? Kiedys jakiś amerykański lotnik na pytanie co sadzi o angieskich gentelmenach powiedział że tylko w morde lać Odpowiedz Link Zgłoś
tajak Re: Jego angielszczyzna jest calkowicie poprawna 04.07.05, 12:08 vitmik napisał: > ale i tak ich znajomosc angielskiego jest o niebo lepsza niz znajomosc > jakiegokolwiek obcego jezyka przez 95 % obywateli brytyjskich Bo Anglicy myslą że nawet kosmici powinni znać angielski Odpowiedz Link Zgłoś
karol113 Re: Jego angielszczyzna jest calkowicie poprawna 04.07.05, 10:13 Haha, "amerykańskim plebejskim akcentem". A wiesz o tym, że w 95 czy 99 % uczy się w polskich szkołach z książek i płyt brytyjskich, nie amerykańskich? Zatem przeciętny absolwent z Polski ma co najwyżej akcent wschodnioeuropejski. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Moze sie i ucza, ale SIE NIE NAUCZYLI;) 04.07.05, 10:14 Nie ucz Anglika angielskiego, OK? Odpowiedz Link Zgłoś
vitmik Re: Moze sie i ucza, ale SIE NIE NAUCZYLI;) 04.07.05, 10:21 tak, slowo "OK" to typowe angielskie wyrażenie hahahahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
vitmik Re: Moze sie i ucza, ale SIE NIE NAUCZYLI;) 04.07.05, 10:22 a jezeli juz jestes angolem to moze nie komentuj spraw ktore ciebie nie dotycza i ktorych bedac angolem do konca nie rozumiesz. bo ja nie komentuje poziomu wyksztalcenia waszej rodzinki panujacej,ktore jest znacznie nizsze od poziomu wyksztalcenia polskiej zalogi w waszej hurtowni skarpetek Odpowiedz Link Zgłoś
karol113 Re: Moze sie i ucza, ale SIE NIE NAUCZYLI;) 04.07.05, 10:22 Ale jakim cudem Polacy mają mieć akcent amerykański nie ucząc się tej wersji angielskiego i jeżdżąc głownie na Wyspy? Hmm, zadziwiasz mnie swoją logiką. Dalej upieram się, że większość ma słyszalny akcent wschodnioeuropejski. Polacy są najczęściej myleni z Rosjanami, bo mają podobny akcent, a nie z Amerykanami-zapewniam i nie musisz mnie tak samo do tego przekonywać jak do tego, że Cimoszewicz nie był w PZPR i jest kandydatem ponadpartyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk CO TY BREDZISZ??? Podobny akcent do ROSYJSKIEGO 04.07.05, 11:16 gdy w jezyku polskim akcent jest STALY, a w rosyjskim ZMIENNY? Jesli Polak mowi dobra angielszczyzna, to 9 na 10 Anglikow wezmie go za Hiszpana, wlasnie ze wzgledu na podobne lokowanie akcentow. Rosjanie zreszta dziwnym trafem wladaja lepszym angielskim nizli Poilacy, przynajmniej ci na Wyspach ;) Odpowiedz Link Zgłoś
luzaczek34 Re: TOWARZYSZU KROPEKUK WIEMY CO PAN PTRAFI... 04.07.05, 10:39 ...wiemy także że musimy się dużo uczyć; ku chwale ojczyzny oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
vitmik Re: A ja wiem, ze nie znasz nawet POLSKIEGO 04.07.05, 11:41 tak ,ty sie znasz na wszystkim,wszyscy o tym wiemy Odpowiedz Link Zgłoś
luzaczek34 TOWARZYSZU KROPEKUK!!! SZTANDAR NA RAMIĘ... 04.07.05, 11:52 Jolę pod pachę, pad drugą Czarzastego i na wiec... Odpowiedz Link Zgłoś
geza_jung Re: A ja wiem, ze nie znasz nawet POLSKIEGO 04.07.05, 12:58 Może chodzi o Zapolskiego? Znam język polski, ale nie bardzo Cię rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
prophets_of_doom Re: Jego angielszczyzna jest calkowicie poprawna 04.07.05, 11:09 Jest to jednak bardzo gardłowe "aaaa" Jaki to akcent angielski czy amerykański? Odpowiedz Link Zgłoś
luzaczek34 CO JEST POPRAWNE WIE TYLKO WŁADZA LUDOWA, KROPEKUK 04.07.05, 11:56 ci wyjaśni o co chodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
zenek68 Re: Ciekawe dla czego 04.07.05, 09:40 kupsztajn napisała: > za czasów głębokiej komuny cała komunistyczna śmietanka jeździła do USA, Anglii > i inych państw a normalny człowiek miał możliwość tylko jakiejś Bułgarii czy > Rumunii? odpowiedź jest banalnie prosta - można było pożyć czasowo na wolności.. Odpowiedz Link Zgłoś
tajak Re: Ciekawe dla czego 04.07.05, 12:16 zenek68 napisała: > kupsztajn napisała: > > > za czasów głębokiej komuny cała komunistyczna śmietanka jeździła do USA, > Anglii > > i inych państw a normalny człowiek miał możliwość tylko jakiejś Bułgarii > czy > > Rumunii? > odpowiedź jest banalnie prosta - można było pożyć czasowo na wolności.. Teraz też tylko ci jada co maja pieniadze a reszta siedzi na dupie. Odpowiedz Link Zgłoś
szmul.goldenapfel To proste. 04.07.05, 09:50 Plan rozpadu bloku komunistycznego został ułożony daleko przed 89' i w taki sposób, aby komuniści w wolnej RP zapewnioną mieli partycypację w jej rządzeniu. Problemem był brak odpowiednich kadr, co rozwiązano właśnie przez fundowanie młodym aparatczykom ("Carex", "Belch", D. Hubner i wielu innych) kursów demokracji i wolnego rynku w zachodnich ośrodkach akademickich. Sz.G. Odpowiedz Link Zgłoś
jb777 Szambo dla ochłody - kto lubi niech się udaje 04.07.05, 09:45 w tym kierunku jak najszybsiej czyli po gazety. Pozdrawiem wszystkie szambolubne zwierzatka. Odpowiedz Link Zgłoś
t-800 Re: "Carex" - pseudonim operacyjny Cimoszewicza 04.07.05, 09:46 "Wyborcza" pisze o teczkach, później powinni zacząć pisać o ojcu Cimoszewicza (tak jak się rozpisują o ojcu M. Giertycha). Odpowiedz Link Zgłoś
michr Re: "Carex" - pseudonim operacyjny Cimoszewicza 04.07.05, 12:07 Ojciec Cimoszewicza nie ubiega się o stanowisku Prezydenda Polski w przeciwieństwie do ojca Romana Giertycha (Macieja Giertycha). Nie sądzę żeby Gazeta Wyborcza rozpisywała się na temat ojca M. Giertycha. coś ci się pochrzaniło.Natomiast sam Maciej Giertych jest interesującym tematem z punktu widzenia Sądu Lustracyjnego (pseudonim "Długi", albo "Genetyk") Odpowiedz Link Zgłoś
szatan33 Re: "Carex" - pseudonim operacyjny Cimoszewicza 04.07.05, 09:50 Idioci spod znaku wołka. Czy dla was Polska coś znaczy? Obowiazkiem każdego Polaka kochającego kraj ( oprócz wołka, kuklińskiego i pozostałej wszawej reszty)jest zameldowanie odpowiednim służbom o próbach obcego wywiadu dotyczącego zwerbowania na szpiega. Tak należy oszołomy rozumieć słowo "patriotyzm". Cimoszko postąpił prawidłowo. A to, że ówczesna bezpieka coś tam zanotowała przy okazji to jest fraszk. Dlaczego nikt nie wyciąga wniosków z tego, że w teczce kaczora brak jest notatek z lat 70. A może była na tyle cennym "szpionem", że bezpieka usunęła specjalnie flepy? Zastanówcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
vitmik Re: "Carex" - pseudonim operacyjny Cimoszewicza 04.07.05, 10:14 tak tylko ze ten obcy wywiad byl wywiadem panstwa ktore mu ufundowalo wyjazd,szkolenie,mieszkanie i zarcie. po za tym ich wywiad pomagal nam,zwyklym polakom .byl przeciwny "polskiemu "wywiadowi sterowanemu z łubianki. troszke historii nie zaszkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
wicurpix Re: "Carex" - pseudonim operacyjny Cimoszewicza 04.07.05, 09:51 Z archiwalnych dokumentów wynika, że Cimoszewicz utrzymywał kontakty z SB także po powrocie do Polski z USA w 1983 i 1984 roku - pisze "Życie Warszawy". No właśnie: nie SB utrzymywała kontakty tylko Cimoszewicz utrzymywał kontakty. Niby drobnostka ale wiele świadcząca. Odpowiedz Link Zgłoś
michr Re: "Carex" - pseudonim operacyjny Cimoszewicza 04.07.05, 13:46 wicurpix napisał: > Z archiwalnych dokumentów wynika, że Cimoszewicz utrzymywał kontakty z SB także > po powrocie do Polski z USA w 1983 i 1984 roku - pisze "Życie Warszawy". > > No właśnie: nie SB utrzymywała kontakty tylko Cimoszewicz utrzymywał kontakty. > Niby drobnostka ale wiele świadcząca. W czasach "komuny" byłam marynarzem, należałem do kierownictwa statku (nie byłem kapitanem). Przed każdym rejsem przechodził na statek tzw. opiekun, na ogół przedstawiali się : porucznik jakiś tam z konrwywiadu. Przychodzili nie tylko do kapitana ale też do kierowników działów. I teraz zastanawiem się czy wg ciebie ja też jestem "umoczony". Kontaktowałem się, wprawdzie nie zapraszałem tego porucznika, ale też nie wyrzuciłem go z kabiny. (ty byś tak zrobił oczywiście). Każdy kto w PRL-u pełnił jakąkolwiek funkcję był narażony na kontakty ze służbą bezpieczeństwa. Reasumując, albo jesteś bardzo młody, albo głupi, co nie wyklucza jednego i drugiego Odpowiedz Link Zgłoś
znawca_tematu Re: "Carex" - pseudonim operacyjny Cimoszewicza 04.07.05, 10:11 //- Zrobię to tylko na potrzeby sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen. Nie będzie ona ogólnie dostępna - mówi gazecie Leon Kieres. Sam Cimoszewicz chce, by jego teczka stała się jawna.// Cóż, nie ma wyjścia i tak stałaby się jawna. Przecież wszystkie "tajne" materiały wpływające do komisji natychmiast z niej wypływają... Swoją drogą to żadna sensacja. Mi do oceny tej postaci wystarczy fakt, że był wysoko w PZPR. Miał sprzeciwiać się panującej władzy ludowej? Przecież nie był opozycjonistą.To jednak nie dyskredytuje go w moich oczach, bo zawsze uważałem, że nie można być ślepo zapatrzonym w to co było... Szanowałem Cimoszewicza, wydawał sie byc jakąś ostoją spokoju wobec panoszącego sie oszołomstwa i populizmu, ale nie zagłosuje na niego, ponieważ nabrałem już pewności, że będzie on "lokomotywą", która ma dowieźć sld (specjalnie małymi literami, bo na więcej nie zasługują ;-)) do parlamentu, a z Sojuszem Lewych Dochodów trzeba jak najszybciej skonczyć. Szkoda że się od nich nie odciął. Mógł chociaż zachować pozory :-). Odpowiedz Link Zgłoś
antybehemot Re: "Carex" - pseudonim operacyjny Cimoszewicza 04.07.05, 10:19 Przeciez ewidentnie stwierdził ze nie jest zaiteresowany startowaniem pod patronem SLD i nie chce zeby łaczyc go z jakakolwiek partia. A co do Kaczynskiego ptoka dlaczego nikt sie nie zastawi dlaczego barkuje tam lat 70 i 80 ?? Co boja sie czegos ?? -- Wśród ludzi mniej rozgarniętych "bliźniactwo" wywołuje pewien stan niepokoju i podejrzeń (...).(JAROSŁAW KACZYŃSKI, lider PiS) Odpowiedz Link Zgłoś
schutzengel1 perfidna nagonka prawicy na Cimoszewicza ! 04.07.05, 10:45 Kaczyński ma brzydką żonę i brał udział w kradzieży księżyca. Odpowiedz Link Zgłoś
mangold Re: perfidna nagonka prawicy na Cimoszewicza ! 04.07.05, 11:36 schutzengel1 napisał: > Kaczyński ma brzydką żonę i brał udział w kradzieży księżyca. A prawica to qrwica...amen Odpowiedz Link Zgłoś
crefff Re: perfidna nagonka prawicy na Cimoszewicza ! 04.07.05, 11:46 kaczynskimamalegofiutka.org/ Odpowiedz Link Zgłoś
mangold Re: perfidna nagonka prawicy na Cimoszewicza ! 04.07.05, 11:48 crefff napisał(a): > kaczynskimamalegofiutka.org/ IQ też małe, może nawet mniejsze od...hehe Odpowiedz Link Zgłoś
eptesicus Tow. Turzyca 04.07.05, 10:46 Carex to po lacinie turzyca - taka roslina. Carex arenaria na przyklad, czyli turzyca piaskowa, rosnaca na wydmach. Carex riparia i Carex acutiformis rosnace na torfowiskach niskich. Carex limosa to turzyca bagienna, rosnaca na torfowiskach przejsciowych. Carex chordorrhiza - turzyca strunowa, Carex paniculata - turzyca prosowa. Itd. itp. pasza z niej dla bydla marna, ale np. taka C.limosa jest juz coraz rzadsza i zagrozona... Odpowiedz Link Zgłoś
ksiundz Tow. Turzyca - zob. Tur - Żubr - zob. Białowieża 04.07.05, 10:55 ale się zakonspirował :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
tadeuszosinski48 Cimoszewicza oczyściły wszystkie SĄDY III RP ! 04.07.05, 10:51 przeszedl przez wszytskie instancje sądu lustrayjnego wlącznie z kasacja w sadzie najwyzszym. i to w trzeciej rp. Odpowiedz Link Zgłoś
vitmik Re: Cimoszewicza oczyściły wszystkie SĄDY III RP 04.07.05, 11:01 a kto przeczyscil wszystkie sady IIIrp z ludzi dawnego systemu? Odpowiedz Link Zgłoś
mangold Re: Cimoszewicza oczyściły wszystkie SĄDY III RP 04.07.05, 11:38 tadeuszosinski48 napisał: > przeszedl przez wszytskie instancje sądu lustrayjnego wlącznie z kasacja > w sadzie najwyzszym. i to w trzeciej rp. I te prawicowe ćwoki w IV RP będą to poprawiać..... bo przecież nie mogą tego tak zostawić... hehe.... Odpowiedz Link Zgłoś
witomir PANIE CIMO WRÓĆ PAN DO BIAŁOWIEŻY 04.07.05, 11:09 już dość się narządziłeś bierzesz współodpowiedzialność za bagno jakim jest III RP której Polacy mają juz dość! Odpowiedz Link Zgłoś
mangold Zwolennicy IV RP !!! Puknijcie sie w te tępe łby.. 04.07.05, 11:18 .. na siłę i na Was coś się znajdzie...... Odpowiedz Link Zgłoś
vitmik Re: Zwolennicy IV RP !!! Puknijcie sie w te tępe 04.07.05, 11:42 szkoda ze ciebie nie mozna w łeb puknac Odpowiedz Link Zgłoś
mangold Re: Zwolennicy IV RP !!! Puknijcie sie w te tępe 04.07.05, 11:47 vitmik napisał: > szkoda ze ciebie nie mozna w łeb puknac Możesz, ale znając Wasze zapędy chciałbyś to raczej z bejsbola zrobić, a mi w przeciwieństwie do Was mózg jest potrzebny...... z Bogiem.... Odpowiedz Link Zgłoś
vitmik Re: Zwolennicy IV RP !!! Puknijcie sie w te tępe 04.07.05, 11:53 ale potem juz by ci nie byl potrzebny. zreszta teraz tez jest niepotrzebny bo go nie uzywasz Odpowiedz Link Zgłoś
crefff Re: Zwolennicy IV RP !!! Puknijcie sie w te tępe 04.07.05, 11:50 vitmik napisał: > szkoda ze ciebie nie mozna w łeb puknac nooo... ja wiedziałem że IV Rzesza Pospolita do znakomitych korzeni nawiązywać będzie... Prawo, Sprawiedliwość a jak komuś się nie podoba to "puknąć" go i w borach tucholskich zakopać... Odpowiedz Link Zgłoś
vitmik Re: Zwolennicy IV RP !!! Puknijcie sie w te tępe 04.07.05, 11:53 zajmij sie swoim malym fiutkiem a nie polityka Odpowiedz Link Zgłoś
crefff Re: Zwolennicy IV RP !!! Puknijcie sie w te tępe 04.07.05, 11:56 vitmik napisał: > zajmij sie swoim malym fiutkiem a nie polityka ja tam kompleksów nie mam, w przeciwieństwie chyba do towarzysza z partii kaczystowskiej... brunatna koszula już wyprasowana? Odpowiedz Link Zgłoś
mangold Re: Zwolennicy IV RP !!! Puknijcie sie w te tępe 04.07.05, 11:59 vitmik napisał: > zajmij sie swoim malym fiutkiem a nie polityka Są i na to sposoby...jednak Tobie mózgu już nie przeszczepią ...przykre... wypada mi napisać Sieg Heil ???? Odpowiedz Link Zgłoś
wicurpix Re: Zwolennicy IV RP !!! Puknijcie sie w te tępe 04.07.05, 12:49 zajmij sie swoim malym fiutkiem a nie polityka Hahaha......aleś mu waćpan dopiekł, teraz chłopina bedzie się zastanawiał czy rzeczywiście ma małego ptaka. Odpowiedz Link Zgłoś
jaro_ss Następny, niech go Kaczor kopnie..... 04.07.05, 11:43 My, wiecie towarzysz, członkowie PZPR powinniśmy sobie ufać..... Ale ja coś wam nie ufam, towarzysze....... Odpowiedz Link Zgłoś
3gr Cimoszewicz kontra plk. Kuklinski, mniej niz zero! 04.07.05, 12:04 Oficerowie CIA nie mieli szans u Wlodzimierza - nie nalezeli do PZPR! Z ostatnich newsow wynika, ze wszyscy polscy postkomunistyczni politycy wspolparacowali z wywiadem np. zeby sie doksztalcac za granica. Co za czasy wtedy byly, ze zeby sie troche otrzec o Zachod trzeba bylo zostac swinia! Ludzie w PL strajkowali, stali w kolejkach, a mlode gnojki z PZPR robily z siebie swinie byle zalapac sie na zagraniczne stypendium. Fu i be..., niech oni wszyscy spieprzaja do smietnika historii - wyrachowani karierowicze z PZPR. Zero honoru, zero ambicji. Przynajmniej plk. Kuklinski mial jakas patriotyczna idee ocalenia Polski od komuny zeby isc na wspolparace z CIA, a te posluszne pieski z PZPR kolaborowaly rutynowo z wywiadem zeby dostac sie do koryta. I to jest PODSTAWOWA roznica! Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Zdrajca jest zdrajca, naiwniaku. Dla KOGO pracuje 04.07.05, 12:13 jest w 99% tylko SPRAWA CENY;) Odpowiedz Link Zgłoś
mmkkll Re: Zdrajca jest zdrajca, naiwniaku. Dla KOGO pra 04.07.05, 12:25 W kwestii Kuklińskiego nie będę miał jednoznacznej opinii, dopóki Moskwa nie odtajni o nim swoich dokumentów. A wiedząc, z jaką chęcią odtajniają, to może tej opinii nie będę miał wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
3gr Re: Zdrajca jest zdrajca, naiwniaku. Dla KOGO pra 04.07.05, 12:29 Nie, wazna jest motywacja dzialania i takie komunistyczne kundle w zachdnich garniturach Kuklinskiemu nie siegaja do piet. Tamtemu nie chodzilo o kase, bo byl na szczycie kariery (dowodztwo Ukladu Warszawskiego)i mial pieniedzy pod dostatkiem. W USA, po wyjezdzie, Kuklinski nie posiadal nic nadzwyczajnego. Mial dom i samochod, jak wszyscy normalni ludzie, nic ponadto. Powtarzam: Kuklinskiemu chodzilo o Polske, a takiemu Cimoszewieczowi, Belce - dla nich kolaboracja z wywiadem PRL byla RUTYNOWYM wyrachowanym krokiem w drodze do koryta. I oplacalo im sie, bo mocno siedza w polityce, udajac teraz profesjonalistow. A to zwykli prowincjonalni karierowicze - skrupolow za grosz, nie mowiac o jakichkolwiek idealach. Ale za to mowia po angielsku, bo kiedys mieli okazje wyjechac. Mniejsza o to, ze zrobili z siebie swinie! Odpowiedz Link Zgłoś
crefff Re: Cimoszewicz kontra plk. Kuklinski, mniej niz 04.07.05, 12:18 3gr, z pewnością praca za dolary na rzecz państwa którego plany strategiczne obejmowały skreślenie Polski z mapy europy przy pomocy broni jądrowej było postępowaniem najsłuszniejszym z możliwych, a powiadomienie kontrwywiadu własnego państwa o próbach werbunku ze strony służby potencjalnego wroga strasznym świństwem. Jestem pewien że gdyby obce służby postanowiły wytłuc tą paskudną żydomasonokomunistyczną nomenklaturę rządzącą RP jako prawdziwy patriota pierwszy byś ich poparł. Odpowiedz Link Zgłoś
3gr Re: Cimoszewicz kontra plk. Kuklinski, mniej niz 04.07.05, 12:48 Zaraz, zaraz, moze nie upraszczajmy. Z tego co wiem, Uklad Warszawski mial wowczas plan ataku na Europe Zachodnia, a nie odwrotnie. Przy owczesnym arsenale atomowym, rakietach w RFN, UK, Turcji, itd. kolaboracja Kuklinskiego z CIA, nie przesadzilaby w najmiejszym stopniu o nieuniknionej zagladzie Polski gdyby do inwazji na Zachod doszlo. Wrecz odwrotnie, to ZSRR z gory poswiecil Polske jako kraj buforowy. Straty w Polsce nie byly dla Rosjan istotne, traktowali to jako element wojny. My Polacy nie mielismy wowczas najmiejszego wplywu na okreslenie wlasnego miejsca w radzieckich planach ataku na Europe Zachodnia. Natomiast zdrada planow Uk. Warszawskiego przez Kuklinskiego przyczynila sie, ze do szalenczej zaglady atomowej Polski nigdy nie doszlo. Poza tym prosze nie mieszajmy milosci do wlasnej Ojczyzny (patriotyzm), a lojalnosci do komunistycznej wladzy narzuconej po Drugiej Wojnie - to przeciez dwie rozne rzeczy! Odpowiedz Link Zgłoś
3gr Czy Mickiewiecz i Kosciuszko to tez zdrajcy? 04.07.05, 13:07 Wedlug Twojej logiki zdrada wladzy okupacyjnej jest zdrada wlasnego kraju! Wynika chyba z tego, ze jesli taki Mickiewicz czy Kosciuszko wystapili przeciw caratowi (wowczas legalna wladza okupowanej Polski), to zdradzili Ojczyzne. To nonsens! Bo oni obaj maja z historii piatke! Kuklinskiego tez tak oceni historia, musi minac troche czasu. Ty twierdzisz, ze szpiegostwo jest zle, zgadzam sie, ale ja tez twierdze, ze w przypadku Kuklinskiego bylo to mniejszym zlem niz bierne przygladanie sie temu co Ruscy maja zamiar zrobic z Polska podaczas inwazji na Europe. Odpowiedz Link Zgłoś
omikron22 Re: Czy Mickiewiecz i Kosciuszko to tez zdrajcy? 04.07.05, 15:34 Czy to ma byc retoryczne pytanie? Bo tak szczegolowo to Mickiewicz cos tam podpisywal wladzom carskim a Kosciuszko wyszedl z wiezienia tez po zlozeniu zobowiazan. Wiec jak to bedzie? Odpowiedz Link Zgłoś
ziuta38 Re: Cimoszewicz kontra plk. Kuklinski, mniej niz 04.07.05, 15:37 Zapominasz ze w Europie komuna nie zostala obalona sila, tak jak mysla dzisiejsi pseudoprawicowi kombatanci,ale odeszla do lamusa w wyniku ukladu okraglostolowego. Do tego potrzebne bylo rozmiekczenie aparatu wladzy. A do rozmiekczenia potrzebni byli odpowiedni ludzie. Dobor tych ludzi dokonywal sie w USA ,bo tam bylo centrum walki z systemem komunistycznym,walki kalkulowanej jako tanszej niz akca militarna. W tym celu zapraszano masowo mlodych dzialaczy partyjnych na stypendia ,pokazywano im co mozna miec bedac politykiem w kraju demokratycznym,jakie fortuny mozna wybudowac w powijakach kapitalizmu. Dzialacze zas znali trudy przemycenia telewizora w pociagu przyjazni,a to byl niemal szczyt dorobku. Dzis wiadomo ze te zlote klamki w willi Gierka oraz jachty bonzow partyjnych to czysta propaganda dla celow walk frakcyjnych w partii. Typowani stypendysci wywiazali sie z zalozonych zadan. Kwasniewski palna projekt senatu i wolnych wyborow do niego.Wynik tych wyborow osmieszyl system. Co bardziej wyrobieni politycznie jak Jaruzelski,Rakowski, Sawicki,Janiszewski,Kiszczak poczuli ze wiatr historii zmienia kierunek i moskwa jest bezsilna w tym ukladzie. Oni tez obalili beton na plenum grozac odejsciem,czyli pozostawieniem betonu bez kurateli Gorbaczowa. Pozostali stypendysci przejeli strategiczne pozycje w rzadzeniu i bankowosci w okresie przejscia do nowego systemu. Niestety Solidarnosc nie przygotowala zadnych kadr mogacych profesjonalnie przejac fabryki i banki, do czego mieli jako takie przygotowanie czerwoni aparatczycy.Ioni wykorzystali to. Jak ujal to pewien autorytet,wolnosc spadla nam jak cegla na glowe. Dzis ci ktorzy nie zalapali sie na wiatr historii marudza,obalaja,szukaja teczek. Odkurzanie manifestu lipcowego przez Kaczynskiego czy tez innych niby prawicowcow moze wywolac jedynie usmiech politowania. Zadnego rozliczania po wyborach nie bedzie,zacznie sie zas wyscig do koryta. Odpowiedz Link Zgłoś
stankot Re: "Carex" - pseudonim operacyjny Cimoszewicza 04.07.05, 12:14 i znów mamy takie kwiatki.. a swoją drogą który"czerwony" nie był agentem,przynajmiej ci z wyższej półki napewno Odpowiedz Link Zgłoś
tadeuszosinski48 Cimoszewicz nie jest"umoczony"w żadną afere III RP 04.07.05, 12:20 cimoszewicz nie wystepuje w zadnej aferze korupcyjnej trzeciej rp. nie uciekl jak szczur z tonacego statku jak to uczynil borowski z kolesiami - tylko zapomnieli zlozyc mandaty jak uciekli,gdyz w 2001 roku byli wybrani z listy sld-up.od marca ubr.do wrzesnia br. ok.30 uciekinierow=parlamentarzystow zainkasuja na swoje konta(pensje,diety,biura) ponad 11 mln.zlotych ,gdyz 19 miesiecy razy 20tys/m-c razy minimum 30 osob daje 11 400 400 zlotych=takie prawe te "borowskie" persony. cimoszewicz nie kukrywa ze jest czlonkiem sld,wiecej wczoraj powiedzial we wroclawiu na konwencji,ze nie pomoze w kampanii parlamentarnej - to uczciwe postawienie sprawy.to ze cimoszewicz chce pozyskac takze innych wyborcow to takze jest uczciwe,bo prezydent naszego kraju winien miec optymalne poparcie spoleczne - jest to jedyna osoba jaka wybieramy w wyborach bezposrednich. tylko w ten sposob wybieramy prezydenta. premiera.marszalkow sejmu,senatu,prezesow sadu najwyzszego,przesa trybunalu konstytucyjnego,prezesa nsa,rzecznika praw obywatelskich etc = nie wybieramy w bezposrednich wyborach. dlatego prezydenture kwasniewskiego oceniam jako niewykorzystanie szans i mozwliwosci przez 10 lat urzedowania.slabo oceniam kwasniewskiego. mimo swoich zastrzezen i obaw,ufam ze cimoszewicz pomoze polsce kreowac dobre inicjatywy dla przyszlosci naszego kraju,by natychmiast likwidowac pauperyzacje calych grup spolecznych,calkowicie wyeliminowac nedze naszych rodakow, wykorzystujac do tego min.nasze czlonkostwo w uii europejskiej i nie tylko to. cimoszewicz to bardzo znany w swiecie i obyty polski maz stanu. w przeciwienstwie do kwasniewskiego: ma wyzsze wyksztalcenie,byl ministrem sprawiedliwosci(to on zarzadzil akcje"czyste rece")ministrem spraw zagranicznych premierem rzadu,marszalkiem sejmu= i to wszystko w trzeciej rp. dlatego bede glosowal na cimoszewicza,bez wzgledu na to co gazety beda wypisywac czy obojetne mi jest co zawiera jego teczka-sady 3rp go oczyscily z klamstwa lustracyjnego. Odpowiedz Link Zgłoś
karol113 Re: Cimoszewicz nie jest"umoczony"w żadną afere I 04.07.05, 12:46 ałóżmy, że pomniemy litościwym milczeniem działalność Cimoszewicza w PRLu i przejdźmy do czasów nam współczesnych. Sądzi się powszechnie, że w styczniu 1990 PZPR pożyczyła od KPZR 1,2 mln dolców, a w grudniu 1990 Miller zawiózł z powrotem w walizeczce do Moskwy $600 000. O to został oskarżony przez prokuraturę, że wiózł kasę łamiąc prawo dewizowe. Śledztwo zostało oczywiście umorzone przez Jaskiernię po wygraniu wyborów przez PZPR w 1993. I nasz dzielny marszałek Cimoszewicz jako brzydzący się tym procederem wzywał wówczas, aby Miller nie składał ślubowania poselskiego do czasu wyjaśnienia sprawy. W listopadzie 1991 Włodzimierz Cimoszewicz, przyszły premier lewicy, mówił "Gazecie Wyborczej": "Gospodarkę finansową SdRP prowadzili Leszek Miller i Wiesław Huszcza. Ci ludzie obracali ogromnymi pieniędzmi. Nie wiem, co się z nimi stało". Oczywiście odmówił objęcia funkcji szefa klubu parlamentarnego SLD protestując w ten sposób przeciwko objęciu mandatu poselskiego przez Leszka Millera Grzmiał, groził nasz dzielny Włodek. Aż tu nagle... 1996 Cimoszewicz zostaje premierem, a szefem URM.... Leszek Miller. 1997 Miller zostaje ministrem spraw wewnętrznych w rządzie rzecz jasna naszego bezkompromisowego czystego Włodka. We wrześniu 1997, tuż przed przegranymi przez SLD wyborami parlamentarnymi Cimoszewicz mianował na wysokopłatne stanowiska 18 dyrektorów generalnych departamentów w niemal wszystkich resortach. Gdy już było wiadomo, że SLD przegrał, a rząd Cimoszewicza oddaje władzę, minister sprawiedliwości Leszek Kubicki mianował za wiedzą premiera siedmiu prokuratorów krajowych. Część z tych nominacji była kontrowersyjna ze względu na PRL-owską przeszłość kandydatów. Obie kwestie podnoszone są przez krytyków Cimoszewicza. Do praktyk Cimoszewicza i jego rządu odniósł się w wywiadzie dla Gazety Wyborczej w 2000 roku prezydent Aleksander Kwaśniewski, nazywając ją "poważną niezręcznością". W 1999 nasz ponadpartyjny Włodek wstępuje do SLD. W ramach rewanżu w 2001 nasz niezależny Włodek otrzymuję tekę ministra spraw zagranicznych w rządzie czyim-no chyba już każdy pamięta-Leszka Millera. Widząc rozpad SLD w 2004 zaczyna znowu grzmieć i grozić, ale dalej siedzi w SLD. I przechodzi do rządu Belki, z którego rezygnuje w styczniu 2005. 18 maja ogłasza decyzję o niekandydowaniu w wyborach prezydenckich i wycofaniu się z polityki. Rzecz jasna za miesiąc zmienia zdanie i 28 czerwca ogłasza, że będzie kandydował. Oczywiście znowu odcina się od związków z Millerem i SLD. Odpowiedz Link Zgłoś
revoy Nieważne czy miałem ps., ważne że nas było więcej! 04.07.05, 13:20 To jest okres moich 8 najpiękniejszych lat 1980/ 88. Lat niby normalnych na pewno nie bohatera Solidarności, ale JEJ wiernego w każdym mm2 przestrzeni, w jakiej mi przyszło żyć. Prawda, uczciwość, prawo, praworządność etc,etc. Pan A. Michnik zna moje " meandry " z lat 91-94. O złodziejskim "wolnym rynku" w L.P. także wiedział i... nic nie uczynił. Rzecz-kulisy " mówią" o śmiertelnym wypadku podczas jednych z libacji " towarzystwa leśnych osz..." w 1996 r(...) wiadomosci.onet.pl/1,15,11,12959765,36489196,1677374,forum.html Odpowiedz Link Zgłoś
piotr7777 Re: "Carex" - pseudonim operacyjny Cimoszewicza 04.07.05, 22:15 Fakty bezsporne są takie: 1. Cimoszewicz nie podpisał instrukcji wyjazdowej 2. Cimoszewicz poinformował o próbie zwerbowania go przez wywiad amerykański co było jego obowiązkiem obywatelskim 3. Sąd lustracyjny uznał, że Cimoszewicz złożył prawdziwe oświadczenie. Ale dla zwolenników IV RP 1. Skoro nie podpisał, znaczyło nie musiał bo SB mu ufała 2. Skoro napisał notatkę znaczy że współpracował 3. Skoro sąd lustracyjny orzekł, że nie współpracował znaczy że zniszczono dowody współpracy. A w ogóle Cimoszewicz to kanalia więc musiał współpracować bo każdy kto współpracował to kanalia. Odpowiedz Link Zgłoś
revoy Re: "Carex" - pseudonim operacyjny Cimoszewicza 05.07.05, 07:34 Czytasz między wierszami. My- ludzie prawej strony podajemy inne dowody-FAKTY na to, że trwał w związku( czytaj od PZPR> SDRP> SLD), który szczególnie w ostatnim 4 leciu przyczynił się do rozwoju KORUPCJI I NEPOTYZMU. Takiej skali nie było nawet w latach 1994-1997 gdzie juz nastapiło "naginanie prawa" dla własnych celów. Pan Cimoszewicz swoją obecnością w Rządach ostatnich 4 lat był i jest jak Rząd L. Millera "patronem dla układów" a nie bezstronnym, wiarygodnym urzędnikiem III R.P. I tyle 4 x 7!!! Odpowiedz Link Zgłoś
t-800 Ale Lepper schudł!!! 27.08.05, 17:10 Ale Lepper schudł!!! Zobaczcie sami: bi.gazeta.pl/im/1/2790/z2790381G.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
chaynik Re: Ale Lepper schudł!!! 27.08.05, 17:13 Ta zapocona geba rzeczywiscie sprawia takie wrazenie. Odpowiedz Link Zgłoś