Utrącanie Przewoźnika

07.07.05, 07:19
Dudek albo Przewoznik na szefa IPN. Nie wyobrazam sobie Borusewicza na tym
stanowisku. Otworzyc archiwa i ujawnic wszystkie teczki! Niech prawda o
bliskiej wspolpracy ludzi Solidarnosci i kosciola ze Sluzba Bezpieczenstwa
ujrzy nareszcie swiatlo dzienne!
    • tekameka kapral w SB dopuszczony do tajemnic i teczek ? 07.07.05, 07:33
      to jakas kpina - tam pracowali co najmniej podporucznicy, no i oczywiście
      nieśmiertelni sierżanci jeszcze z UB, ale KAPRAL ?????
      • debilator Oraz major Bień w stopniu majora. 07.07.05, 09:37
        • junyj.chimik A Radoń dał d... i teraz będzie szedł w zaparte 07.07.05, 09:42
          do samego końca. Chlapnął jęzorem bez zastanowienia i bez sensu, może
          pozazdrośćił Kieresowi statusu primadonny. Ale jeśli teraz przyzna się do
          błędu, przyzna tym samym, że nie powinien siedzieć na tym stołku.
          Dlatego można się spodziewać niezłomnego "No pasaran!".
          Aż do końca. Aż do zapewnień, że Ziemia jest płaska.
    • snajper21 Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 07:35
      Pan Radoń to bezmózgowiec przecież doskonale wie w jakich okolicznościach
      została sporządzona notatka SBka.Na tej podstawie można wykluczyć z polityki
      wszystkich niewygodnych.Obiło mi się o uszy że Radoń też donosił.
      • 9111951u Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 08:01
        Widzę, że snajperek oferma kompanijna bezmózgowcem jest czemu nie nalezy się
        dziwić :
        "Tymczasem w środę wieczorem "Gazeta Wyborcza" opublikowała na swym portalu
        internetowym oświadczenie Kosiby, które przekazał jesienią 1990 roku do komisji
        weryfikującej funkcjonariuszy krakowskiej SB. Można w nim m.in.
        przeczytać: "Moimi TW (tajni współpracownicy mający teczki personalne - PAP)
        były takie osoby jak (...): 4. Przewoźnik Andrzej" pseud. "Łukasz" nr ewid.
        33592 zam. Kraków ul. Kościuszki 21/10".
        Nie rozstrzygając , czy to jest prawda czy fałsz jedno mozna rozstrzygnąć teraz
        niewątpliwie :
        otóz, jest to dokument państwoy podpisany i przechowywany w instytucjach
        państwowych , zatem mamy do czynienia albo z dokumentem prawdziwym albo
        fałszywym.
        W obu przypadkach niejakiemu Kosibie nalezy sie surowy wyrok bo
        jeżeli dokument jest prawdziwy , to ujawnił on objęte ustawową ochroną danych
        osobowych nazwisko osobie do tego nieuprawnionej !!!!! a zatem winny!!!
        Jeżeli dokument jest nieprawdziwy to Kosibie też nalezy się wyrok za to, że
        stworzył fałszywy dokument wprowdzając w ten sposób w błąd organa państwa.
        Z opisaną wyżej sytuacją mielibysmy do czynienia gdby III RP i tzw. media
        publiczne byłyby związne z państwem prawa. Ponieważ III RP nie ma nic wspólnego
        z państwem prawa , dlatego tzw. media publiczne nie pytają Kosiby np. dlaczego
        dopuścił się pan przestępstwa fałszując dokument, lub dlaczego pan ujawnił dane
        osobowe do czego nie był pan uprawniony ! No ale to by było w państwie prawa !
        • snajper21 Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 08:17
          Może jestem ofermą ale pamiętaj,ze Kosiba za wszelką cenę chciał pozostać w
          strukturach nowej bezpieki.
          • 9111951u Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 08:22
            A co to ma do tego, ze facet przestępca esbek jeszcze nie siedzi ?
            • micic Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 08:44
              SB i UB ecy są nagradzani za swoją ciężką pracę bardzo wysokimi emeryturami -
              jak podaje prasa 6 tys zł
              • 9111951u Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 08:48
                za to odpowiadają Kaczyńscy i Wildstein jakby się kto pytał !
        • dziecina.betlejemska Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 09:59
          9111951u napisała:
          > W obu przypadkach niejakiemu Kosibie nalezy sie surowy wyrok bo
          > jeżeli dokument jest prawdziwy , to ujawnił on objęte ustawową ochroną danych
          > osobowych

          Myślicielu, nie myśl tyle, bo ci sie móżg przegrzeje. Wtedy nie było ustawy o ochornie danych osobowych, prawo nie działa wstecz.
          Czy na szkoleniach w MW/LPR uczą was tylko rzucać kamieniami i demolowac galerie sztuki?
          • 9111951u Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 10:03
            widzę, ze kolega po wumlu jest i zapomniał o "tajemnicy państwowej" , boc
            wówczas to chyba nawet obowiązywała tajemnica bolszewicka !
            Pozdrowienia dla wzorowego kursanta z wumlu
            • erg_samowzbudnik Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 10:26
              9111951u napisała:

              > widzę, ze kolega po wumlu jest i zapomniał o "tajemnicy państwowej" , boc
              > wówczas to chyba nawet obowiązywała tajemnica bolszewicka !
              > Pozdrowienia dla wzorowego kursanta z wumlu
              WUML już nie ma a KUL był jest i zawtra budiet
        • crassus Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 10:36
          1. "...otóz, jest to dokument państwoy podpisany i przechowywany w instytucjach
          państwowych , zatem mamy do czynienia albo z dokumentem prawdziwym albo
          fałszywym." nie jest to dokument państwowy (nie został wytworzony przez żaden
          państwowy organ lub instytucję, jest to wyłącznie osobista notatka SB-eka
          napisana dla komisji weryfikacyjnej, w której autor w sposób ewidentny wychwala
          się zakresem posiadanej wiedzy (niejawnej).

          2. "... jeżeli dokument jest prawdziwy , to ujawnił on objęte ustawową ochroną
          danych osobowych nazwisko osobie do tego nieuprawnionej !!!!!" - w czasie
          powstania notatki (rok 1990) nie istniały przepisy o ochronie danych osobowych,
          ustawa o ochronie danych osobowych weszła w życie w 1998 r.

          3. Podzielam wątpliwości, czy do sprawy znalezienia nazwiska Przewoźnika w
          notatce kaprala Kosiby ma zastosowanie przepis art. 11 ust. 2a ustawy o IPN.
          • 9111951u Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 11:40
            kolega starozytniak nie wie, ze w tamtych dobrych ubeckich czasach ta ustawa o
            ochronie danych osobowych nazywała się 'tajemnicą państwową" ?
        • amrra Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 10:36
          9111951u napisała
          > W obu przypadkach niejakiemu Kosibie nalezy sie surowy wyrok bo
          > jeżeli dokument jest prawdziwy , to ujawnił on objęte ustawową ochroną danych
          > osobowych nazwisko osobie do tego nieuprawnionej !!!!! a zatem winny!!!

          No jasne,straszonko ura-bura, pewnie podobne jak 15 lat temu
          kiedy p.Kosiba tworzył tę notatkę- pisaną pod presją
          "jak się więcej napisze to może nie wywalą z pracy"
          przekazywaną osobom z nadania politycznego - a więc wiadomo
          co "powinno być napisane".. moze były nawet jakieś podpowiedzi, :)
          bo akurat w tej pozycji autor odwraca porządek "imię, nazwisko"
          na : Przewoźnik Andrzej..
          Tego cudu twórczości po 15 latach użyto dokładnie z pierwotnym
          przeznaczeniem i co.. Kosiba jest winny? przecież napisał to
          czego od niego żądano tworząc nadzieję, że po pół roku służby
          pozostanie, Przewoźnik też jest winny?( nie wiadomo dlaczego,
          może zbyt dobrze pracował przy otwarciu Cmentarza Orląt???????)
          na polityczne zmówienie wszyscy są winni-
          " pokażcie mi człowieka a paragraf sie znajdzie"
          -p.Radoń paragraf już znalazł, podobnie jak Ci którzy stosują
          takie metody, stare wypróbowane ..zleceniodawcy są przecież zawsze czyści

          > z państwem prawa , dlatego tzw. media publiczne nie pytają Kosiby np. dlaczego
          > dopuścił się pan przestępstwa fałszując dokument,

          raczej należy zadać pytanie kto użył w tak obrzydliwy sposób,
          bez żadnej weryfikacji tego dokumentu - a nie wrabiać Kosibę
          • 9111951u Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 11:41
            jak zwał tak zwał Kosiba winien jako esbek wisieć
          • koneser10 donos Kosiby 07.07.05, 12:07
            dokument o ktorym mowa to sygnowany nazwiskiem donos bylego SB'eka. Szczesliwie
            znany jest autor tego donosu. IPN musi zweryfikowac w trybie pilnym informacje
            w nim zawarte. Jesli okaze sie, ze Kosiba sklamal powinny zostac wobec niego
            wyciagniete konsekwencje. Rowniez sam Przewoznik moze pozwac Kosibe.
      • cymber.gaj Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 08:30
        snajper21 napisał:

        > Obiło mi się o uszy że Radoń też donosił.

        Po przeczytaniu Twojego postu mogę to samo powiedzieć o sobie. Oznacza to, że w Internecie pojawiły się informacje, że p. Radoń mógł współpracować z SB. Na tej podstawie - kierując się logiką samego Radonia - należy natychmiast usunąć go ze stanowiska przewodniczącego Kolegoum IPN i w ogóle wywalić z IPN.
    • mago13 Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 07:53
      sarmata napisał:

      > Dudek albo Przewoznik na szefa IPN. Nie wyobrazam sobie Borusewicza na tym
      > stanowisku. Otworzyc archiwa i ujawnic wszystkie teczki! Niech prawda o
      > bliskiej wspolpracy ludzi Solidarnosci i kosciola ze Sluzba Bezpieczenstwa
      > ujrzy nareszcie swiatlo dzienne!

      A bardziej ci chodzi o zgnojenie Solidarności czy Sbeków którzy cieszą się
      uznaniem.Sbecy mają się świetnie np.taki oficer Witomski,teraz od herbaty
      Dilmach,rozracowujący opozycję,teraz gada tylko o herbatce,ale jak komuna padła
      Kiszczak polecił im brać hurtownie itp interesy.
      • moherowyberet Niech sie zlustruja sami dziennikarze 07.07.05, 08:05
        Okropne czasy nastaly, ze wystarczy ze taki zbysio da dziennikarzom jakis
        rekopis a oni juz zabijaja medialnie czlowieka tak zasluzonego. Szkoda tylko ze
        tak sie dali wpuscic bardzo doswiadczeni dziennikarze rzepy. Tak sie z tym
        spieszyli, ze nawet nie sprobowali porozmawiac z autorem rekopisu. Chodzilo
        tylko o to, zeby zalatwic kandydadata na szefa ipn. Niedobrze, niedobrze.
        • arri435 Re: Niech sie zlustruja sami dziennikarze 07.07.05, 09:57
          zgadzam się w 100%. to co się dzieje to jakaś żenada!
    • maciek20001 Ponosimy konesekwencje nieujawnienia archiwów 07.07.05, 08:04
      w pierwszych latach demokracji.A teraz trudno ocenić czy to fałszywki , czy
      oryginały.Spór będzie wiecznie.
    • kataryna.kataryna Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 08:19
      "W obronie Przewoźnika stanął abp Józef Życiński: - Oprawca zostaje podniesiony
      do rangi autorytetu moralnego"


      Dziwne pojęcie "autorytetu moralnego" ma Życiński jeśli uważa, że Kosiba jest
      tak traktowany.
      • henio56 Paweł Kosiba teraz ściemnia , bo jest naciskany ! 07.07.05, 08:47
        ciekawe skąd tak dobrze pamietał numer ewidencyjny Przewożnika, skoro to nie
        był jego agent ? i dlaczego nie sprawdzono tego numeru. Swoją drogą znam Pawła
        od lat i informacja o jego służbie w SB trochę mnie zaskoczyła. Nie mam mu tego
        za złe, bo teraz okazuje się ,że trzymanie kleru za pysk miało swoje dobre
        strony. To nie on ujawnił agenta , zrobili to funkcjonarusze ABW bo to oni
        dysponowali notatką.
      • jak.babcie.kocham Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 08:52
        Metropolita lubelski ma "dziwne pojęcie autorytetu moralnego". Hmmm... Myślę, że
        Abp Życiński ma jak najbardziej poprawne pojęcie moralności i autorytetu
        moralnego. I na pewno nie chodziło mu o to, że próbuje się wynosić Kosibę na
        piedestał (bo tak nie jest), tylko o to, że nagle na podstawie jakichś
        niezweryfikowanych notatek esbeka podważa się moralne kwalifikacje Andrzeja
        Przewoźnika do pełnienia funkcji, o którą się ubiega. Nie wiem w czyim interesie
        rozdmuchano tę aferę, ale zrobiono to w sposób wyjątkowo obrzydliwy. I z
        pewnością nie jest przypadkiem, że wyciekło to właśnie teraz.
      • dr.kidler Gowniarskie tlumaczenie 07.07.05, 09:25
        kataryna.kataryna napisała:

        > "W obronie Przewoźnika stanął abp Józef Życiński: - Oprawca zostaje
        podniesiony
        >
        > do rangi autorytetu moralnego"
        >
        >
        > Dziwne pojęcie "autorytetu moralnego" ma Życiński jeśli uważa, że Kosiba jest
        > tak traktowany.

        Nie robcie z siebie z siebie teraz idiotow i durni i nie wycofujcie sie jak
        szczury do swoich norek.
        Skoro wykreowaliscie ubeckich autorow teczek na jedynych dypozytariuszy prawdy
        i sprawiedliwosci w tym kraju, to teraz nie zwalajcie w gowniarski sposob winy
        na innych.
        • 9111951u Re: Gowniarskie tlumaczenie 07.07.05, 09:39
          widzę, ze kolega wierzy wykreowanym "autoryteteom moralnym" , no cóz głupków
          nie sieją sami się rodzą a nawet ufoją praleczkom z tzw. mediów publicznych
          • dr.kidler Re: Gowniarskie tlumaczenie 07.07.05, 09:53
            9111951u napisała:

            > widzę, ze kolega wierzy wykreowanym "autoryteteom moralnym" , no cóz głupków
            > nie sieją sami się rodzą a nawet ufoją praleczkom z tzw. mediów publicznych

            O! numerolog jakich sie odezwal, do tego widzacy zwidy i omamy.
            A o mysleniu nawt nie ma co pisac!

            Taki inteligent z Radia Maryja!
            • 9111951u Re: Gowniarskie tlumaczenie 07.07.05, 09:56
              Każdy marzy o tym czego mu brak !
              • dr.kidler Re: Gowniarskie tlumaczenie 07.07.05, 10:23
                9111951u napisała:

                > Każdy marzy o tym czego mu brak !

                No to Twoje marzenie ma mala szanse na spelnienie.
                Przeszczepow mozgu jeszcze nie opanowano.
        • zbychooo Re: Gowniarskie tlumaczenie 07.07.05, 10:22
          Nie słyszałem żeby kiedykolwiek zwolennicy otwarcia teczek określali pracowników
          SB mianem autorytetów moralnych, taka przesadna terminologia przewija się raczej
          w wypowiedziach tej drugiej grupy, która obawia się prawdy zawartej w teczkach.
          • dr.kidler Re: Gowniarskie tlumaczenie 07.07.05, 10:28
            zbychooo napisał:

            > taka przesadna terminologia przewija się racze
            > j
            > w wypowiedziach tej drugiej grupy, która obawia się prawdy zawartej w
            teczkach.

            Napisales "prawdy zawartej w teczkach", ja disze "utworzonych i napisanych
            przez SB-ekow".
            Skro wiec dla Was decydyjaca jest prawda Sbekow, a nie prawda "autorytow
            moralnych", to znaczy ze dla Was takimi autorytetami sa wlasnie SBecy ( i
            kataryna.kataryna ).
            • zbychooo Re: Gowniarskie tlumaczenie 07.07.05, 11:17
              dr.kidler napisał:

              > Skro wiec dla Was decydyjaca jest prawda Sbekow, a nie prawda "autorytow
              > moralnych", to znaczy ze dla Was takimi autorytetami sa wlasnie SBecy ( i
              > kataryna.kataryna ).

              Nie zgadzam się z takim podziałem, bo wg. ciebie rzeczywistość polega na tym, że
              każda z grup społecznych ma SWOJĄ PRAWDĘ. Ty mówisz o „prawdzie ubeków”, o
              prawdzie „autorytetów moralnych”, ktoś inny o „prawdzie opozycjonistów”, jeszcze
              inny o „prawdzie komunistów”. Mój drogi gdyby tak rzeczywiście było, to właśnie
              w ten sposób można zakwestionować całą historię ludzkości, dlaczego? Dlatego, że
              hitlerowcy mieli swoją prawdę, żydzi swoją, a „bratnie wojska ze wschodu”
              jeszcze swoją (której trzymają się zresztą do dzisiaj), dlatego przestańmy
              dywagować czyja prawda jest prawdziwsza, a pozwólmy działać ludziom kompetentnym
              - historykom. W dokumentach UB zawarta jest ogromna część najnowszej historii
              Polski, nie jest ona ładna i przyjemna ponieważ tworzyła ją policja polityczna,
              która skupiała się na ciemnych stronach ludzkiej natury (chociaż nie tylko, są
              też jasne i pozytywne przykłady np.: postawa prymasa Glempa), ale pomimo tego,
              jest to duża część naszych dziejów najnowszych i nie można jej lekceważyć tylko
              dlatego, że nie jest aż tak piękna, bohaterska i kryształowa jakby wszyscy
              chcieli...
              • dr.kidler Re: Gowniarskie tlumaczenie 07.07.05, 12:52
                zbychooo napisał:

                > dr.kidler napisał:
                >
                > > Skro wiec dla Was decydyjaca jest prawda Sbekow, a nie prawda "autorytow
                > > moralnych", to znaczy ze dla Was takimi autorytetami sa wlasnie SBecy ( i
                >
                > > kataryna.kataryna ).
                >
                > Nie zgadzam się z takim podziałem, bo wg. ciebie rzeczywistość polega na tym,
                że każda z grup społecznych ma SWOJĄ PRAWDĘ

                Źle interpretujesz moj post.
                - Kazda z "grup spolecznych" ( trzymam sie dalej tej terminologii ) nie ma
                swojej prawdy,lecz utrzymuje ze prawda jest to co glosi.
                "Grupa spoleczna" kataryny.kataryny i Macierewicza utrzymuje ze prawda jest to
                co napisali UB-ecy, "grupa spoleczna" Frasyniuka i Zycimskiego utrzymuje ze to
                nie jest prawdą.
                Przez to grupa spoleczna kataryny.kataryny obrzuca Frasunika epitetami glupi,
                zdrajca, szoferak etc, natomiast UB-ekow nie obrzuca, ubekom kataryna.kataryna
                wierzy.

                To wszystko.
                • zbychooo Re: Gowniarskie tlumaczenie 07.07.05, 13:39
                  dr.kidler napisał:

                  > "grupa spoleczna" Frasyniuka i Zycimskiego utrzymuje ze to
                  > nie jest prawdą.

                  Czyli rozumiem, że kwestionujesz prawdziwość wszystkich dokumentów jakie
                  zachowały się w archiwach SB?

                  > Przez to grupa spoleczna kataryny.kataryny obrzuca Frasunika epitetami glupi,
                  > zdrajca, szoferak etc, natomiast UB-ekow nie obrzuca, ubekom kataryna.kataryna
                  > wierzy.

                  Nie wiem w co wierzy kataryna, ale ja nie wierzę w to, że pracownicy UB latami
                  fabrykowali i fałszowali dokumenty które tworzyli, gromadzili tylko i wyłącznie
                  na własny użytek. Nie w tym celu zostały stworzone różnorodne departamenty UB i
                  nie trzeba być historykiem żeby tę podstawową prawdę poznać.
          • kataryna.kataryna Re: Gowniarskie tlumaczenie 07.07.05, 10:34
            zbychooo napisał:

            > Nie słyszałem żeby kiedykolwiek zwolennicy otwarcia teczek określali
            pracownikó
            > w
            > SB mianem autorytetów moralnych, taka przesadna terminologia przewija się
            racze
            > j
            > w wypowiedziach tej drugiej grupy, która obawia się prawdy zawartej w
            teczkach.



            No właśnie. Nie znam żadnego zwolennika lustracji, który uważa esbeków za
            autorytety moralne, szkoda, że Życiński stosuje tak demagogiczne i idiotyczne
            argumenty.

            Cała afera idzie na konto zwolenników lustracji choć na razie nikt jednak nie
            uprawodopodobnił ich udziału w aferze Przewoźnika i nie wiadomo dlaczego
            mieliby działać przeciwko Przewoźnikowi deklarującemu chęć otwarcia archiwów.
            Utrącenie Przewoźnika, a także rykoszetem Dudka, jest na rękę lobby
            antylustracyjnemu.
            • dr.kidler Re: Gowniarskie tlumaczenie 07.07.05, 10:57
              kataryna.kataryna napisała:

              > zbychooo napisał:
              >
              > > Nie słyszałem żeby kiedykolwiek zwolennicy otwarcia teczek określali
              > pracownikó
              > > w
              > > SB mianem autorytetów moralnych, taka przesadna terminologia przewija się
              >
              > racze
              > > j
              > > w wypowiedziach tej drugiej grupy, która obawia się prawdy zawartej w
              > teczkach.
              >

              > Cała afera idzie na konto zwolenników lustracji

              Kłamiesz oszukujesz i manipulujesz kataryna.kataryna, jak SB-ecy w swoich
              teczkach, ktorzy nie sa jakoby twoimi autorytetami, ale nie wiedziec dlaczego
              wykorzystujesz ich metody w "tworzenieu" falszywej prawdy.

              Afera nie idzie na konto zwolennikow lustracji, lecz na zwolennikow
              opublikowania archiwoeo IPN-u!!

              Co za ochydna, bezczelna i klamliwa szczurzyca!!!
              • dr.kidler Re: Gowniarskie tlumaczenie 07.07.05, 11:01
                dr.kidler napisał:

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                > > zbychooo napisał:
                > >
                > > > Nie słyszałem żeby kiedykolwiek zwolennicy otwarcia teczek określal
                > i
                > > pracownikó
                > > > w
                > > > SB mianem autorytetów moralnych, taka przesadna terminologia przewi
                > ja się
                > >
                > > racze
                > > > j
                > > > w wypowiedziach tej drugiej grupy, która obawia się prawdy zawartej
                > w
                > > teczkach.
                > >
                >
                > > Cała afera idzie na konto zwolenników lustracji
                >
                > Kłamiesz oszukujesz i manipulujesz kataryna.kataryna, jak SB-ecy w swoich
                > teczkach, ktorzy nie sa jakoby twoimi autorytetami, ale nie wiedziec dlaczego
                > wykorzystujesz ich metody w "tworzenieu" falszywej prawdy.
                >
                > Afera nie idzie na konto zwolennikow lustracji, lecz na zwolennikow
                > opublikowania archiwoeo IPN-u!!
                >
                > Co za ochydna, bezczelna i klamliwa szczurzyca!!!

                P.S.
                Wielokrotnie Was ostrzeganao ze otwarcie obroci sie przeciw Wam, z powodu samej
                tylko natury, jak posiadaja najzagorzalsi, fanatyczni i histeryczni krzykacze
                domagajacy sie ujawnienia "jak leci" wszystkich materialow IPN-u.

      • leszek.sopot Kasiu, to proste 07.07.05, 10:45
        kataryna.kataryna napisała:

        > "W obronie Przewoźnika stanął abp Józef Życiński: - Oprawca zostaje
        podniesiony do rangi autorytetu moralnego"
        > Dziwne pojęcie "autorytetu moralnego" ma Życiński jeśli uważa, że Kosiba jest
        > tak traktowany.


        Abp Zycinski napisale, ze esbek "zostaje podniesiony do rangi autorytetu
        moralnego", a nie ze jest nim sam z siebie. W jaki sposob i przez kogo zostaje
        podniesiony - to tez z tekstu wynika. Przez tych, ktorzy uwazaja, ze 1
        niepotwierdzona notatka moze przekreslic zycie innemu czlowiekowi. Mozna zadac
        nastepne pytanie, a dlaczego tak sie dzieje? Jedna z mozliwych odpowiedzi jest
        to, ze traktuje sie esbeckie papiery ze zbytnia atencja, a oskarzanych o
        wspolprace odbiera prawo do obrony. Jezeli podejrzany o wspolprace z SB jest
        niszczony moralnie, to ten kto niszczy musi legitymowac sie autorytetem -
        chocby byl to autorytet naukowca badz instytucji. Przez to, jakimi dowodami to
        robia, w jaki sposob to robia, podnosza takze i autorow tych dowodow do rangi
        autorytetu moralnego.
        Czy trudno to zrozumiec?
        • kataryna.kataryna Re: Kasiu, to proste 07.07.05, 11:07
          leszek.sopot napisał:

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > "W obronie Przewoźnika stanął abp Józef Życiński: - Oprawca zostaje
          > podniesiony do rangi autorytetu moralnego"
          > > Dziwne pojęcie "autorytetu moralnego" ma Życiński jeśli uważa, że Kosiba
          > jest
          > > tak traktowany.
          >
          >
          > Abp Zycinski napisale, ze esbek "zostaje podniesiony do rangi autorytetu
          > moralnego", a nie ze jest nim sam z siebie. W jaki sposob i przez kogo
          zostaje
          > podniesiony - to tez z tekstu wynika. Przez tych, ktorzy uwazaja, ze 1
          > niepotwierdzona notatka moze przekreslic zycie innemu czlowiekowi.



          Potraktowanie serio notatki esbeka wcale nie oznacza zrobienie z esbeka
          autorytetu moralnego, to chyba jasne. Gazeta przedrukowuje materiały z teczki
          Giertycha, czy to oznacza, że robi z esbeków autorytety moralne?

          Jeśli ktoś w czymś uwierzy Dochnalowi to też nie znaczy, że uważa go za
          autorytet moralny.

          Życiński żongluje pojęciami.



          Mozna zadac
          > nastepne pytanie, a dlaczego tak sie dzieje? Jedna z mozliwych odpowiedzi
          jest
          > to, ze traktuje sie esbeckie papiery ze zbytnia atencja, a oskarzanych o
          > wspolprace odbiera prawo do obrony. Jezeli podejrzany o wspolprace z SB jest
          > niszczony moralnie, to ten kto niszczy musi legitymowac sie autorytetem -
          > chocby byl to autorytet naukowca badz instytucji. Przez to, jakimi dowodami
          to
          > robia, w jaki sposob to robia, podnosza takze i autorow tych dowodow do rangi
          > autorytetu moralnego.
          > Czy trudno to zrozumiec?



          Trudno.

          Jeśli Masa w zeznaniach obciąży Wachowskiego a ja mu uwierzę to nie znaczy, że
          nagle uznałam go za autorytet moralny.

          A co Ty na to, że przy okazji awantury o naruszone dobre imię Przewoźnika
          brzydząca się dziką lustracją Gazet zdemaskowała trzy inne osoby jako TW,
          podając je z imienia i nazwiska? To jest dopiero hipokryzja. Bronić jednego
          wymienionego w kwicie, i publikować nazwiska trzech pozostałych. Tak w praktyce
          wygląda troska o niekrzywdzenie nikogo.
          • zbychooo Re: Kasiu, to proste 07.07.05, 11:26
            kataryna.kataryna napisała:

            >
            > A co Ty na to, że przy okazji awantury o naruszone dobre imię Przewoźnika
            > brzydząca się dziką lustracją Gazet zdemaskowała trzy inne osoby jako TW,
            > podając je z imienia i nazwiska? To jest dopiero hipokryzja. Bronić jednego
            > wymienionego w kwicie, i publikować nazwiska trzech pozostałych. Tak w
            praktyce wygląda troska o niekrzywdzenie nikogo.
            >

            No właśnie, gdzie jest dzisiaj nasz główny strażnik ochrony danych osobowych,
            tak bardzo aktywny jeszcze kilka dni temu? Czy do obowiązków pani Kuleszy należy
            tylko pilnowanie IPN-u?
            • bykk Re: moim zdaniem... 07.07.05, 11:42
              Ja osobiście nie słyszałem, aby bele:) kapralina werbował ludzi na TW!
              Może i gdziesik coś zasłyszał? Na "mieście gadajo":), że ten kapral mieszkał w
              bliskim sąsiedztwie z panem P., gadajo:) tyż, że owszem z prawem kłopoty miało
              rodzeństwo pana P., może to tylko jedno:) z nich rozmawiało z kapralem, przy
              gorzałce oczywizda?
              Swoją drogą ciekawe dlaczego były kapral SB, obecnie pracuje jako "obrońca"
              czyli związkowiec w KWP na Mogilskiej, jeszcze jako asp.???!!!
              hej!
              A tak nawiasem, to Rzepa nikogo nie lustruje, podaje tylko fakt istnienia
              takiej notatki! Czyżby GW próbuje się postawić znowu jako "autorytet" po
              słynnej wpadce po oskarżeniach policji?
          • leszek.sopot Re: Kasiu, to proste 07.07.05, 11:50
            Mylisz postepowanie w ktorych oskarzeni moga zostac skazani za przestepstwo i
            siedziec w wiezieniu przez kilka lat, z oskarzeniami majacymi tylko charakter
            potepienia moralnego.
            Po prostu sila rzeczy, za sprawa samej czynnosci potepiania moralnego jakiegos
            kolejnego wykrytego Judasza, papiery esbeckiekie pelnia role glownych
            argumentow w procesie tego potepienia. Uzyte sa wiec po stronie tych, ktorzy
            maja sluzyc prawdzie i "moralnemu oczyszczeniu". A wiec same te papiery
            nabieraja waloru "moralnego" a co za tym idzie, w posredni sposob, wybiela sie
            takze esbekow. Potepieni zostaja przeciez tylko TW, esbecy spia spokojnie
            dalej.
            Nie szukalas sobie odpowiedzi dlaczego tak sie dzieje? Czy wlasnie dlatego, ze
            funkcjoinuje taki mechanizm, ktory opisalem, a ktory w skrocie nazwal abp
            Zycinski?
            Czy w jakikolwiek sposob ucierpial esbek, ktory np. prowadzil Maleszke, ktory
            rozmawial z Niezabitowska, albo napisal notatke na Przewoznika? Nie. Dokumenty
            sporzadzone przez funkcjonariuszy SB sluza do potepienia moralnego podejrzanych
            o wspolprca ludzi. Tym dokumentom czesto bezkrytycznie nadaje sie walor prawdy.
            Ten walor przydaje sie wiec takze autorom tych notatek i raportow. Jest to
            pozytywna cecha, a skoro pozytywna, to ma wplyw takze na to, jak moralnie sie
            ich ocenia - wtedy gdy posluguje sie nimi w niwlasciwy sposob przy lustracji.
            • kataryna.kataryna Re: Kasiu, to proste 07.07.05, 12:11
              leszek.sopot napisał:

              > Po prostu sila rzeczy, za sprawa samej czynnosci potepiania moralnego
              jakiegos
              > kolejnego wykrytego Judasza, papiery esbeckiekie pelnia role glownych
              > argumentow w procesie tego potepienia. Uzyte sa wiec po stronie tych, ktorzy
              > maja sluzyc prawdzie i "moralnemu oczyszczeniu". A wiec same te papiery
              > nabieraja waloru "moralnego" a co za tym idzie, w posredni sposob, wybiela
              sie
              > takze esbekow.



              Aleś wykombinował. Wykorzystywanie papierów esbeckich wcale nie "umoralnia"
              esbeków, to wyłącznie antylustracyjna retoryka, nie ma na nią żadnych dowodów.
              Przeciwnie, to właśnie zwolennicy lustracji są największymi przeciwnikami
              udziału esbeków w życiu publicznym, co chyba najlepiej świadczy o tym jaką
              moralną ocenę wystawiają esbekom. Rzeczywistośc przeczy retoryce używanej przez
              Życińskiego.



              Potepieni zostaja przeciez tylko TW, esbecy spia spokojnie
              > dalej.
              > Nie szukalas sobie odpowiedzi dlaczego tak sie dzieje?



              Nie muszę szukać bo wiem. Po 1989 królowała polityka antyrozliczeniowa i mamy
              efekty.


              Czy wlasnie dlatego, ze
              > funkcjoinuje taki mechanizm, ktory opisalem, a ktory w skrocie nazwal abp
              > Zycinski?
              > Czy w jakikolwiek sposob ucierpial esbek, ktory np. prowadzil Maleszke, ktory
              > rozmawial z Niezabitowska, albo napisal notatke na Przewoznika? Nie.



              Żaden z nich nie ucierpiał bo zadbały o to przez lata kolejne ekipy. A
              Niezabitowska i Maleszka ucierpieli (nieznacznie) bo przez lata udawali kogoś
              kim nie są.




              > Ten walor przydaje sie wiec takze autorom tych notatek i raportow. Jest to
              > pozytywna cecha, a skoro pozytywna, to ma wplyw takze na to, jak moralnie sie
              > ich ocenia - wtedy gdy posluguje sie nimi w niwlasciwy sposob przy lustracji.


              Nie zgadzam się.
              • bykk Re: ależ Kasiu! 07.07.05, 12:26
                Kasiu, Ty siem:) nie przejmaj:) Życimskim!!!
                "...durny jest człowiek, co swojego Narodu nie słucha..."!
                Jak widać na załączonych:) obrazkach w ostatnich latach, Życiński dał się poznać
                jako wielki obrońca UB-ecji, nie widzisz tego?
                Krew mnie zalewa, że taki człowiek popiera tych szmatławych antylustratorów.
                Tylko patrzeć, jak dowiemy się cosik o tym "obrońcy":(!
                Niektórzy wiedzą cosi na temat, ale jeszcze milczą:(.
                pozdrawiam
                hej!
              • leszek.sopot Re: Kasiu, to proste 07.07.05, 12:33
                Niestety nie bede chyba w stanie ciebie przekonac. Najwidoczniej ja rozumiem
                abp Zycinskiego bo musialem w swoim zyciu czytac ksiazki podobnych filozofow.
                Dla mnie jest oczywiste, ze znaczenie jakiegos pojecia, rzeczy, nazwy zmienia
                sie w zaleznosci od uzytego kontekstu. Oczywiste tez jest to, jakie to przynosi
                konsekwencje.
                Moim zdaniem, o czym od dawna pisze, rozliczenie z przeszloscia, lustracja nie
                moze polegac jedynie na opisywaniu przeszlosci "oczami bezpieki", na skupianiu
                sie na tropieniu agentow. Tak sie niestety dzieje i dlatego papiery esbeckie
                jak i oni sami zostaja podnoszeni niejednokrotnie do rangi autorytetu i
                wyroczni. A skoro posluguja sie nimi "moralni czysciciele" w sposob
                instrumentalny bez nalezytej roztropnosci i rozwagi, to w tych
                przypadkach "narzedzia i srodki" (dokumenty i sami esbecy) zostaja podniesieni
                do rangi moralnych autorytetow. Takiej presji poddal sie wlasnie Walesa, ktory
                broniac swej godnosci prosil o wydanie "zaswiadczenia o moralnosci" gen.
                Jaruzelskiego.
                • kataryna.kataryna Re: Kasiu, to proste 07.07.05, 12:37
                  leszek.sopot napisał:

                  > Niestety nie bede chyba w stanie ciebie przekonac. Najwidoczniej ja rozumiem
                  > abp Zycinskiego bo musialem w swoim zyciu czytac ksiazki podobnych filozofow.
                  >



                  O, to i filozofami można się podpierać? A możesz mi przybliżyć jacy to
                  filozofowie mieli wpływ na takie a nie inne rozumienie stosunku do esbeckich
                  papierów?
                  • leszek.sopot Re: Kasiu, to proste 07.07.05, 13:02
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > leszek.sopot napisał:
                    >
                    > > Niestety nie bede chyba w stanie ciebie przekonac. Najwidoczniej ja
                    rozumiem abp Zycinskiego bo musialem w swoim zyciu czytac ksiazki podobnych
                    filozofow.
                    > >
                    >
                    >
                    >
                    > O, to i filozofami można się podpierać? A możesz mi przybliżyć jacy to
                    > filozofowie mieli wpływ na takie a nie inne rozumienie stosunku do esbeckich
                    > papierów?

                    Dalej jest chyba dla niektorych zbyt goraco...
                    Ja bym tobie polecil np. lekture Husellra i "Medytacje Kartezjanskie",
                    albo "Objaśnienia do poezji Holderlina" autorstwa Martina Heideggera.
                    Przeciez chodzi mi o to, ze nieprawidlowe poslugiwanie sie przez ludzi
                    uwazanych za prawych i sprawiedliwych, czyms co jest atrybutem zla, w tym celu
                    by w ich przekonaniu stalo sie dobro, wybiela i oczyszcza takze ten "atrybut
                    zla". Przeciez to oczywiste. Znaczenie danego przedmiotu, slowa, pojecia,
                    zmienia sie wraz z kontekstem jego uzycia. Jest to opisane w licznych tekstach
                    z dziedziny poetyki, femenologi i filozofii.
    • an9991 czy na pewno chcemy takiej lustracji?? 07.07.05, 08:43
      sprawa przewoźnika jest próbką tego co stanie się po odtajenieniu archiwów
      proponowanym przez rokitę; informacje wymagające gruntownego sprawdzenia zaczną
      żyć własnym życiem wykorzystywane do gry politycznej i szkdzące porządnym
      ludziom; może warto sobie uświadomić że archiwa bezpieki (co przyznał o zgrozo
      np. lech kaczyński) mają niewiele wspolnego z rzeczywistością; nie można
      dopuścić do tego by to co jest w teczkach stało się kryterium moralności w
      życiu publicznym; miejmy nadzieję że prezydent cimoszewicz do tego nie dopuści
      (kolejny powód by na niego głosować)
      • 9111951u Re: czy na pewno chcemy takiej lustracji?? 07.07.05, 08:47
        Mało tego, KO CAREX zadba, aby tacy esbecy jak Kosiba dostali ekstra emerytury
        za służenie "państwu", czytaj III RP
        No cóż głupków nie sieją sami się rodzą !
        • an9991 Re: czy na pewno chcemy takiej lustracji?? 07.07.05, 08:58
          fakt głupki same się rodzą
    • oldboy212 IPN=SB i tak samo winno skonczyć !!! 07.07.05, 08:53
      jedni (SB) decydowali o paszportach i tym samym o mozliwosciach
      wyjazdow/dalszym zyciu.

      Drudzy (IPN) to banda nierobów zajmujących sie głownie grzebaniem w kwitach
      celem decydowania m.in. o możliwości pracy i dalszym życiu.

      jedni i drudzy odpowiedzialni

      I mam nadzieję,że IPN zostanie rozgoniona (taj jak SB) " na cztery wiatry"

      Ale co do tego,ze praca w IPN i wspolpraca z nim bedzie "dyskwalifikowała" w
      nastepnych "ruchach karuzeli" to bym sie zastanawiał :-)

      Może wystarczy tego wariactwa???

      PS Nie dotyczy to tych , którzy narażali sie dla Polski (wywiad/kontrwywiad),
      ani prawdziwego IPN czyli tego ,który zajmuje sie prawdziwymi zbrodniami np.
      Niemcow, stalinowcow czy Ukraincow na Polakach

      Ale w jednym i drugim przypadku to są mniejszości
      • koneser10 oldboy czy ty wspolpracowales z SB ? 07.07.05, 10:00
        to chyba jedyne wytlumaczenie tego co napisales.
    • jodlo Tylko Borusewicz... 07.07.05, 09:00
      Jest to jeden z nielicznych, który potrafi powiedzieć nie. Jest człowiekiem,
      który nie poddaje się wszelkim naciskom.
      • an9991 Re: Tylko Borusewicz... 07.07.05, 09:14
        jodlo napisał:

        > Jest to jeden z nielicznych, który potrafi powiedzieć nie. Jest człowiekiem,
        > który nie poddaje się wszelkim naciskom.

        zgodzę się z tobą tylko problem polega na tym że materiały wypływają z
        instytutu poza prezesem wynoszone przez archiwistów historyków czy dziennikarzy
        i tak naprawdę należałoby zastanowić się jak ograniczyć tę drogę wypływu
        niesprawdzonych informacji
    • jurek1001 Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 09:13
      BRAWO zwolennicy lustracji-chyba Wam tylko o to chodziło aby każdego
      przeciwnika utrącić w dogodnej dla WAS chwili! Archiwa jawne TAK, ale tylko dla
      historyków!
      • ziobro_adama Du..k to szuja i agent 07.07.05, 09:38
        Manipuluje informacjami aby utracac konkurencje

        Moze byc jeszcze gorszy od Macierewicza
    • koneser10 Kosiba do pierdla 07.07.05, 09:48
      dosc dziwny jest szum medialny w sprawie Przewoznika.
      1. Rzeczpospolita nie lustrowala Przewoznika - przytoczyla jedynie informacje o
      notatce Kosiby, w ktorej wymienia on Przewoznika z nazwiska jako SWOJEGO
      agenta. Notatka istnieje i jest ponoc autentyczna. Sam Kosiba sie jej nie
      wypiera.
      2. Ze sprawy zrobil sie szum i Kosiba zaczyna sie wycofywac z tego co napisal
      przed 15 laty.
      3. Wniosek jaki z tego wyplywa - Kosiba SKLAMAL przed 15 laty rzucajac
      podejrzenie na Przewoznika - i dlatego powinien poniesc wszelkie konsekwencje z
      tego wynikajace. Cale to tlumaczenie Kosiby to jakis belkot. Pisze w notatce,
      ze Przewoznik byl jego agentem, teraz mowi, ze nie jego ale kogos innego a tak
      naprawde to nie wiadomo bo on tylko o tym slyszal 15 lat temu od kolegow na
      korytarzu. Kosiba za taki belkot i bezpodstawne oskarzenia powinien trafic do
      PIERDLA. Rownolegle z lustracje powinni dobrac sie do tylkow SBekom i
      funkcjonariuszom aparatu.
      4. Co do p.Przewoznika - znowu Wyborcza tym razem Przewoznikowi robi
      niedzwiedzia przysluge piszac o dzikiej lustracji. Chyba go Wyborcza nie
      lubi....
      Media w tej sprawie zachowuja sie IDIOTYCZNIE - mozna sie zastanawiac czy
      wynika to z glupoty czy jest w jakis sposob sterowane.....
      • 9111951u Re: Kosiba do pierdla 07.07.05, 09:52
        Ja bym powiedział na twoje ostatnie pytanie o mediach, ze to tzw. pytanie
        retoryczne zwłaszcza w kontekście tzw. mediów publicznych i praleczek z tych
        mediów co to pirą za jedne 80 tys. złociszów miesięcznie.
        • koneser10 Re: Kosiba do pierdla 07.07.05, 10:05
          sprawe Przewoznika latwo sprawdzic - jest numer ewidencyjny, jest Kosiba, ktory
          twierdzil, ze to jego agent - IPN musi to sprawdzic w trybie ekspresowym i dac
          wiazaca odpowiedz. Jesli okaze sie, ze Kosiba sklamal w swojej notatce -
          powinien poniesc tego konsekwencje. Natomiast robienie z tego magla jak ma to w
          zwyczaju wyborcza, cytowanie wszelkiego rodzaju plotek, tworzenie atmosfery
          nagonki ma jeden cel - zmobilizowanie armii idiotow typu dr.kilder i jemu
          podobni do walki z 'dzika lustracja' wykreowana w wyborczej....
          notatka Kosiby jest faktem - trzeba ja zweryfikowac i tyle. Dlaczego robic to w
          zaciszu gabinetow, uktrywajac to przed opinia publiczna ? Wystarczy w
          wiarygodny sposob wyjasnic wszelkie watpliwosci z ta notatka zwiazane - wydaje
          mi sie, ze jest to mozliwe.
    • alexcomp Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 09:54
      Wszyscy już chyba zapomnieli o paleniu akt, które odbywało się w okresie
      Wielkiego Przełomu. Jest to zapewne wynikiem prywatnych ustaleń Okrągłego
      Stołu - na zasadzie my was dopuścimy do koryta, a wy dacie nam spokój. Akta
      tych, którym zależało na spreparowaniu sobie kryształowej przeszłości, dawno są
      zniszczone lub odpowiednio właśnie spreparowane. Ludzie Ci mają teraz piękne
      pole do działania. Cierpią za to tysiące, może setki tysięcy, może miliony,
      biednych, zastraszonych i przerażonych ludzi, którzy byli wzywani na
      na "rozmowy", i którzy nawet nie wiedzą, co w ich aktach z takich obowiązkowych
      rozmów zostało. A wszystko to po to aby kilka (kilkaset, może tysiące) szuj,
      mogło teraz aktywnie i w glorii chwały manipulować czyimś życiem a może i
      śmiercią. W atmosferze zaszczucia dziś może się zdarzyć wszystko, każdego można
      utrącić i każdym manipulować. Każdego szantażować i na każdego coś znaleźć.
      Żyjemy w kraju, w którym dziś aspirant, pewnie ogólnie szanowany może odwołać
      swoją notatkę, którą kiedyś sporządził bo liczył, że mu pomoże w karierze. W
      takiej notatce mógł przecież umieścić wszystkie nazwiska, które mu przyszły do
      głowy. Dzisiaj nie dziwię się, że niechętnie chce mówić. W końcu to on, nie
      licząc się z czyimś dobrem chciał wywindować się na stanowisko, chciał utrzymać
      się w służbach. Ile jeszcze takich dokumentów lub pseudo dokumentów zostanie
      ujawnionych, cudownie się odnajdzie. Przecież tak można bez końca. Dziś dotyczy
      to ludzi żyjących, a za lat kilkadziesiąt dzieci tych ludzi będą przeżywać to
      samo, tylko że wtedy będą płacić za grzechy lub poprostu tylko za nieszczęścia
      swoich rodziców. Dokąd zmierzasz Polsko? Polsko karierowiczów, Polsko
      podpie..czy, Polsko IPNu?
    • jerzy.kosecki Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 10:05
      Tak to juz w tym polskim bagnie jest, ze oprawca wydaje osąd moralny o ofiarze.
      Taki Giertych, czy Wassermann, mimo udowodnionych im przekrętów pozostają
      nienapiętnowani, a przyzwoici ludzie niszczeni.
    • bagarmosen Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 10:21
      >Notatkę kaprala przekazał do IPN w 2001 r. Zbigniew Fijak, przewodniczący
      komisji weryfikującej przed 15 laty esbeków, dzisiaj lider krakowskiej PO> -nie
      mylilam się!!! PLATFORMA OBYWATELSKA ? _PLATFORMA DO SKAKANIA DO
      SZAMBA!!!!!!!!!!!! coraz ciekawiej ! PO czując już prawie,prawie wladze w
      ręku -rozdaje karty i nurzając w blocie wszystkich ! TKM bis nadchodzi
      pogrobowiec AWS!!!
    • elfz Re: Utrącanie Przewoźnika a Golota szefem IPN 07.07.05, 12:00
      czy to ma jakies zanczenie gdy IPN nie prowadzi slectwa w najwieszej zbrodni z
      okresu II wojny a zajmuje sie teczkami i szpiclami czy przypadkiem nie jest tak
      ze potmstwo zbrodniarzy co strzelali naszym przodkom w tyl glowy bez sadu bez
      prawa a teraz mordoje nas poprzez bezrobocie odbieranie emerytur i pieniedzy
      na zywnosc leki wyglada ze tak jest pod przewodnictwem A.Kwasniewskiego oraz
      W> Cimoszewicza dwie osoby najwazniejsze w kraju nie powodoje wszczecie slectwa
      i wyjasnienia czyli biera udzial w ukrywaniu zbrodni na narodzie polskim
    • jakarta Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 15:10
      Kto odważny i normalny zlikwiduje wreszcie ten cyrk zwany IPN-em, uprawiany za
      nasze pieniądze? Głodni ludzi, bez pracy, a te palanty bawią się w śledczych,
      tak, jakby za komuny biegali po lasach z karabinami i walczyli p-ko komunie.
      Kiedyś lizali dupę partyjniakom, a dzisiaj liżą politykom. Ohyda!
    • zbyszek2005 Zgoda na otwarcie i dostęp do archiwów... 07.07.05, 16:27
      Tylko co z tego? Zrobi się dużo pozornego szumu wokół niewiele znaczących dziś
      pionków.
      I tak śladu po napuszonych rezydentach tam nie ma.
      Adaś i spółka zadbali o wyniesienie albo skuteczne przeczyszczenie
      kompromitujących teczek.
      Zresztą ci z najwyższych półek: Katy, Minimy, Carexy, Oliny, Zelwery i ich
      kolesie pomimo, że skorzystali z usług buszujących w teczkach, dla pewności
      gorąco polecają spalenie tych dokumentów.
      Jakby nie wiedzieli, że oryginały są i tak starannie zachowane w bezpiecznych
      miejscach, niedaleko Łubianki i w odpowiednim czasie zawsze posłużą komu trzeba.
    • jowitaa1 Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 16:41


      Utracono Przewoznika,ale zastanawiam sie czy glownym celem utraceniea nie byl
      sam Dudek,a Przewoznik byl jedynie "katalizatorem" ,bo akurat na niego byly kwity.
      Sam Dudek jest krysztalowo czysty;inaczej juz bysmy cos o nim wiedzieli.

      Dobrze ze profesor Rzeplinski jasno wyartykulowal to, ze kandydaci na prezesa
      IPN nie podlegaja zasadzie domniemanej niewinnosci ,a wlasnie odwrotnie sa wrecz
      podejrzanymi.

      To niewatpliwie nie jest przyjemne dla kandydatow ale tez pozwala na lepsze
      przeswietlenie ich przeszlosci.
      Szef IPN to mjusi byc krysztal.
      Zwroccie uwage ze prof Kieres podlega zmasowanemu atakowi za swoje dzialanie
      ale nikt nie moze uczynic z jego przeszlosci narzedzia walki .

      Kazdy kto kandyduje na TO stanowisko musi sie liczyc z tym ze beda wyciagane
      rozne rzeczy ,a w
      kraju opanowanym przez siec powiazan paryjno- esbeckich to wlasciwie nie
      powinno zaskakiwac ,ze beda podrzucane rozne sliwki-robaczywki.

      Wyobrazmy sosbie sytuacje gdy Przewoznik jest wybrany i ktos zaczyna grac tymi
      kwitami poza plecami spoleczenstwa..
      Ale jak mowie, fakt ze teraz te kwity wyszly, ma bardziej zwiazek z osoba Dudka
      niz samego Przewoznika.
    • abba15 Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 17:10
      Ciekawe, że o Morelu nic nie wspomina to gazecina wybiórcza
    • pergamin12 Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 19:38
      Radon dolaczyl do zacnego grona szmalcownikow.
      • zdzisbis Re: Utrącanie Przewoźnika 07.07.05, 22:41
        Kto mial tzw interes to "krecil sie" kolo akt jesli kpr jak tam sie zwie
        powiedzial ze nie on to podaje nazwisko tego kto to byl KOCIUBA
        Poza dysponentami ktorzy sie w IPN zalogowali zeby bronic swoich niecnych
        uczynkow trzeba utworzyc cos w rodzaju komisji /tylko nie sledczej brrrr/ np
        uczciwosci ktore zaczela by weszyc kto to byl::"Oczko","Dudi","Chris","Radca-JK"
        "Paczka""Wala","Brzydal" sa to osoby kluczowe w procesie zakonczenia wojny
        teczkowej.
    • lindow1 Re: Utrącanie Przewoźnika 09.07.05, 10:41
      Nie znoszę tych wszystkich małych łajdaczków rzucających błotem na prawo i
      lewo. Nie znoszę tzw. autorytetów, czyli ludzi uzurpujących sobie prawo do
      oceniania innych. Nie przepadam za nowymi aktywistami prawicy, lewicy czy
      jakiegoś porąbanego środka nie mówiąc o nawiedzonych z "S" choćby tym z
      marsowową miną Borusewiczu i jego pielęgniarką już szykującym się do rządzenia
      tym kraikiem przy pomocy teczek z IPN. Samo zaś utrącanie Przewoźnika, jednego
      z niewielu uczciwych, kompetentnych i oddanych solidnej pracy ludzi mierzi
      mnie, obraża moje poczucie sprawiedliwości, obrzydza ten popieprzony kraik k.
      Białorusi - tak dystansujący się od niej - a tak nie wiele warty czynami
      kreaturek przebierających nogami, komu by tu jeszcze nogę podstawić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja