IP: *.com.pl / 192.168.1.* 07.08.02, 22:24
Jak ważna jest praca dla człowieka, pokazał Szczecin.
Jak z bezrobotnego stoczniowca robi się zwykły bandyta.
No i jak to zwykle "stanowczość" naszej Policji.
Trudno pojąć gdzie żyję.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania Re: szczecin Gdansk 1970 IP: *.upc.chello.be 07.08.02, 23:15
      Gość portalu: lex napisał(a):

      > Jak ważna jest praca dla człowieka, pokazał Szczecin.
      > Jak z bezrobotnego stoczniowca robi się zwykły bandyta.
      > No i jak to zwykle "stanowczość" naszej Policji.
      > Trudno pojąć gdzie żyję.


      vProces ws. Grudnia '70 - kolejne wnioski o zwrot akt prokuraturze


      (PAP) 05-08-2002





      5.8.Warszawa - 14 sierpnia warszawski Sąd Okręgowy rozstrzygnie kolejne wnioski
      oskarżonych w procesie o masakrę robotników na wybrzeżu w 1970 r., którzy chcą
      zwrotu sprawy prokuraturze do uzupełnienia.

      O zwrot sprawy gdańskiej prokuraturze wniósł wcześniej główny podsądny, gen.
      Wojciech Jaruzelski, a także b. wicepremier PRL Stanisław Kociołek i b.
      wiceszef MON gen. Tadeusz Tuczapski. W poniedziałek dołączyli do nich: Mirosław
      Wiekiera i Wiesław Gop.

      Takie same wnioski oskarżeni składali już wcześniej - wtedy sąd postanowił
      prowadzić proces.

      Domagali się uzupełnienia postępowania prokuratorskiego, m.in.

      przez przeprowadzenie wizji lokalnych oraz próby ustalenia, kto bezpośrednio
      strzelał do demonstrantów. Wnioskom przeciwni byli prokurator, oskarżyciel
      posiłkowy oraz przedstawiciel NSZZ "Solidarność". W swym wniosku ówczesny szef
      MON gen. Jaruzelski domaga się uzupełnienia czynności śledztwa, m.in. wizji
      lokalnej przed bramą gdańskiej stoczni oraz przesłuchania świadków, w tym Lecha
      Wałęsy. (PAP)


      Wtedy to byly czasy.Chcialbys powtorki?No to domagaj sie uwolnienia od zarzutow
      tycch ludzi i przyznania im medali.
    • ania_z_belgii Re: szczecin 08.08.02, 12:01
      Prawdziwa natura kapitalizmu jest bezwzgledny wyzysk slabszych przez
      silniejszych. Ale za tzw. komuny
      Polacy nie mogli w to uwierzyc, wiec ja obalili, na swe nieszczescie! I teraz
      maja co chcieli: dziki kapitalizm,
      gdzie robotnikom sie nawet nie placi za prace. Solidarnosc i kosciol katolicki,
      pod przewodem "polskiego"
      papieza po to "wywalczyli" to olbrzymie, okolo 20% bezrobocie, abu odebrac
      polskim ludziom prace reszte
      ich praw.
      Owa rosnaca frustracje spoleczenstwa w Polsce, a takze w calej Europie i na
      prawie calym swiecie wynika
      wlasnie z rozzuchwalenia sie kapitalistow, ktorzy chca (z poparciem takich
      wstecznych sil, jak kosciol katolicki) odebrac ludziom pracy resztki ich praw
      (stad te ciagotki do tzw. reformy prawa pracy w tak roznych krajach jak Polska,
      Wlochy czy Australia).
      W Polsce owa frustracja przybiera bardzo radykalna postac (np. ostanio w
      Szczecinie), gdyz spoleczenstwo
      polskie ma wciaz w pamieci poprzedni ustroj, kiedy to nikt nie byl glodny i
      kazdy mial prace orza kawalek dachu nad glowa. Jednak tacy agenci CIA, Mossadu
      itp. "sluzb" jak Nowak-Jezioranski, Walesa, Mazowiecki, Balcerowicz a przede
      wszystkim Karol Wojtyla i Stefan Wyszynski ze swym podwladnym Glempem robili
      wszystko, aby ten poprzedni ustroj obalic i zaprowadzic znow przedwojenne,
      czyli panskie porzadki w Polsce!
      Nie tylko Polska, Argentyna czy Urugwajem albo Kolumbia, ale cala zachodnia
      Europa w najblizszym czasie
      moze wstrzasnac cala fala podobnych protest>w (np. wielomilionowe bezrobocie w
      Niemczech).
      Ktos na tym forum zauwazyl, ze kapitalizm to tylko ustroj i ze socjalizm tez
      byl tylko ustrojem i upadl dlatego
      ze byl niejako utopijny. Ale czy kapitalizm nie jest oparty na klamstwie,
      przemocy i wyzysku? Prawda jest taka,
      ze kapitalizm tez sie konczy, szczegolnie po ostanich finasowych aferach w USA.
      W tym ostanim kraju wladze zaostrzaja przepisy o ksiegowosci, transferze
      zyskow, anonimowosci kapitalu itp., a to oznacza de facto koniec kapitalizmu.
      Bowiem kapitalizm opiera sie na oszustwie i wyzysku, na tzw. tajemnicy
      handlowej czyli ukrywaniu przekretow, oraz, oczywiscie, na nieludzkim wyzysku
      pracownikow. Jesli wiec panstwo utrudni wlascicielom
      firm oszustwa, a pracownicy nie dadza sie tak latwo wyzyskiwac, to kapitalizm
      musi upasc...

      PS: indris napisal: Ostatni "Najwyzszy Czas" (6-13 lipca 2002) przynosi
      felieton J. Korwin-Mikke, ktory konczy
      sie konkluzja: "Ten system musi sie wiec posypac. To tylko kwestia czasu".
      Autor (JKM) wykazuje, ze spolka akcyjna nie rozni sie zasadniczo od
      przedsiebiorstwa panstwowego.
      I tu i tam, nie ma jednego okreslonego wlasciciela, jak to opisywal klasyczny
      model liberalny. Tak wiec i tu
      i tam rzadza de facto menedzerzy. A do czego prowadza ich rzady, to pokazuje
      przyklad stoczni szczecinskiej
      w Polsce i ostatnich afer w USA. JKM nie dodaje tylko, ze fakt istnienia i
      rosnacej roli spolek akcyjnych nie
      jest wynikiem czyjegos zarzadzenia, ale skutkiem naturalnej ewolucji systemu
      kapitalistycznego. Ale z jego rozumowania wynika, ze argumenty za wyzszoscia
      prywatnego nad panstwowym traca w przypadku spolek znaczenie. A kapitalizm
      prowadzi do spolek akcyjnych...
      Klasyczny model prywatnego wlasciciela funkcjonuje dla sklepu z pietruszka ale
      juz nie dla wielkich firm.
      W powiedzeniu nielubianego ostatnio brodatego trewirczyka o przechodzeniu
      ilosci w jakosc cos moze bylo
      z prawdy...
      Kagan: Zadko sie zgadzam z JKM, ale tu tak! Pracowalem przez prawie 10 lat w
      PRLu w firmach panstwowych
      (od Rozy Luxemburg poprzez Unitre do Impexmetalu) i ponad 10 lat w wielkich
      spolkach "kapitalistycznych"
      (Anglo American, Barclays Bank UK, ANZ Bank, Telecom Australia, Compaq, Target
      USA itp.). Te wielkie
      firmy nie maja wlasciciela, rzadza w nich managerzy, ktorzy kieruja sie nie
      tyle maksymalizacja zysku, ale
      maksymalizcja ich dochodow, co jest najczesciej zupelnie inna sprawa.
      Np. managerowi oplaca sie powiekszac firme, chocby kosztem mniejszych zyskow,
      bo maja oni wtedy bonusy
      za wieksze obroty i wyzsze pensje oraz wiekszy prestiz! Niestety, Marks mial
      racje: mylil sie tylko w szczegolach
      (przewidzial zbyt rychly koniec kapitalizmu i na mysl mu nie przyszlo, ze w
      feudalnej Rosji pseudomarksisci
      zaczna na sile budowac komunizm, pomijajac epoke kapitalizmu)...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka