sanctum.officium
20.07.05, 23:15
to już rok od tych haniebnych wydarzeń, jak GW postanowiła bez dowodów
zniszczyć opozycjonistę,bohatera solidarności, bojownika o wolność...
www.ojczyzna.pl/ARTYKULY/Rocznica_napadu_na_ks_Pralata_Jankowskiego.htm
Napadli na ks. prałata jak zbóje. Znienacka, zza węgła, waląc w Niego kłamstwami i potwarzami, wykorzystując najgorsze obyczaje brukowej prasy. Szybko do Dziennika Bałtyckiego dołączyli inni - w tym oczywiście Gazeta Wyborcza Michnika, Rzeczypospolita (brukając po raz któryś szlachetną staropolską nazwę "Rzeczypospolita") i inne polskojęzyczne gadzinówki. Nie mając najmniejszych dowodów poza zeznaniami wyrodnej matki chłopca - rzekomej ofiary, który zresztą wciąż stanowczo zaprzeczał oskarżeniom. Nie mając żadnych dowodów napadli na plebanię ks. Jankowskiego, zrobili rewizję, skonfiskowali dyski komputerowe. Media wciąż były pełne bezpodstawnych oskarżeń, "smakowitych" dla brukowców szczegółów, opinii "salonowych specjalistów"
Jak wygląda sytuacja po roku od czasu rozpoczęcia tej haniebnej akcji brukania błotem wspaniałego Polaka i księdza, gorącego patrioty, odnowiciela parafii Św. Brygidy, kapelana i opiekuna "Solidarności"?
Ks. prałat Jankowski trafił do szpitala, i jak nam wiadomo, przebywa tam do dzisiaj.
Sprawcy ataków mają się doskonale. Wykonali przecież zadanie. Zadowoleni z siebie, wykonują na ogół tę samą pracę, jaką wykonywali. Nie było wyrzutów sumienia, przeprosin. Nawet ze strony tego, który pierwszy powinien był to zrobić - księdza arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego.
HAŃBA, po trzykroć HAŃBA, księże biskupie!