hercule_poirot
24.07.05, 12:52
Modyfikacja ugrupowania postkomunistów SLD , polegająca na odcięciu się od
działań tych przywódców , którzy spowodowali swoją działalnością nienotowany
do tej pory spadek popularności tej partii, polega li tylko na retuszu jakim
jest wykoszenie z list wyborów do Sejmu RP takich "tuzów" jak J.Oleksy,
J.Miller, J.Jaskiernia i innych, pozostawiając im furtkę w postaci
trudniejszych bo praktycznie działajacych na zasadzie JOW wyborów do Senatu.
Senatu , który w swych obietnicach na poczatku kampanii A.D 2001 obiecali
zlikwidować.
Ale ad rem - Jak się zatem ma pozostawienie na listach do Sejmu np.
w wielkopolskiem, podkarpackiem takich "cnotliwych baronów" jak Krystyna
Łybacka , którj działalność nie odbiega zbytnio od funkcjonowania A.Leppera
czy Romana Giertycha, podobnie sprawa pierwszego miejsca Krzysztofa Janika
odpowiedzialnego za degrengoladę w MSWiA ( chociazby sprawa starachowica -
praktycznie nie poniósł za nia odpowiedzialności )???????????????
To się nazywa reaktywacja made by SLD.
Widać ewidentne zdalne sterowanie Kwacha Olejniczakiem.
Kwach , któremu nie udało się ustrzelić vacat'u w jakieś międzynarodowej
instytucji ( bardzo dobrze poznali sie wreszcie, co sobą reprezentuje )
gwałtownie poszukuje miejsca na miękkie lądowanie i czyści sobie przedpole.
Mam nadzieję , że dyspozycyjna J. Szymanek-Deresz dostanie takiego łupnia w
Płocku, ze odechce jej się "politycznej poprawnośći" raz na zawsze.
Generalnie , za przeproszeniem guzik mnie obchodzą reaktywacje,
aktywacje postomunistów, ba zyczyłbym sobie najbardziej aby okręt z
tymi "towarzyszami" zaginąl raz na dobre w jakiś otmętach, "trójkata
bermudzkiego", abym juz więcej nie musiał widywać i słyszeć Ziutków Oleksych,
capo di tutti capi'ch w osobie Leszka Millera, "jedorękich bandytów" - vide
Jerzy Jaskiernia , "do bólu poprawnych politycznych" jak chociazby J.Szymanek-
Deresz( która swoje wywody tak umie poprawnie zamotac, że na końcu sama
prawdopodobnie nie wie co miało byc ich przewodnią myślą) i całej reszty
tej "czerwonej bandy".
Czy Polacy wreszcie nie maja prawa odpocząć od tych wyżej
wymienionych wizerunków, to na pewno wyszłoby każdemu na zdrowie a zwłaszcza
przywróciło psychiczna równowage - oczywista poza tymi , którzy zostali
przez "liliję" polskiej sceny politycznej skaperowani do reprezentowania jego
linii na forach i internetowych listach dyskusyjnych.
Niech sie odradzaja, oczyszczają i reaktywują i Bóg wie co
jeszcze tylko niech nam P U B L I C Z N I E nie zaptrzątają głowy , bo my
mamy zgoła inne problemy i rzeczy na uwadze aniżeli ich kolejne
metamorfozy......