Dodaj do ulubionych

Długie ręce Łukaszenki

IP: 172.30.254.1, 62.180.71.* 07.03.01, 11:04
W polskich aresztach siedzą Białorusini oskarżani przez białoruską prokuraturę
o przestępstwa finansowe. Jak twierdzą Białorusini Andriej Ż. oraz Leonid Wołek
za tym kryje się prześladownie polityczne (oskarżeni nie są zbyt gorącymi
zwolennikami Łukaszenki). Umowa o pomocy prawnej pomiędzy Polską a Białorusią
nakazuje nam wydawać aresztantów tamtejszemu wymiarowi sprawiedliwości.

Wiadomo że Andriej Ż wspomagał finansowo białoruską opozycję. Uchodźcy z
Białorusi chcą u nas założyć swój związek. Ostatnio, na parkingu pod
supermarketem zaczepił mnie młody człowiek. Powiedział że uciekł z Białorusi,
jest głodny i czy nie miałbym dla niego jakiejkolwiek pracy. Mówił całkiem
dobrze po polsku więc mogłem z nim porozmawiać co oboje myślimy o ich
prezydencie. Niestety pracy nie mogłem mu dać. Dałem mu jednak trochę pieniędzy
aby mógł się przynajmniej się solidnie pożywić.

Czy my jako naród, który przez tyle lat był gnębiony jak nie przez obcych, tak
przez "swoich", nie powinniśmy w koncu zrozumieć, że powinniśmy zrobić coś
więcej niż tylko przyglądać się biernie jak nasz sąsiad nie może wyrwać się ze
swego zaklętego koła? Uważam że nie tylko nie powinniśmy się przejmować głosem
Łukaszenik oskarżającego nas "wrednych imperialistów" o "tolerowanie
białoruskiej opozycji". Powinniśmy wręcz finansować białoruską opozycję tak aby
ich szanse w walce z reżimem Łukaszenki były przynajmniej równe. Nie ma
niepodległej Polski bez niepodległej Ukrainy i Białorusi.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka