gargamel.z.rm
27.07.05, 14:21
W 1978 r. Jędrzej Giertych przestrzegał przed Adamem Michnikiem, działaczem
opozycyjnego KOR, jako bardziej szkodliwym niż rządzący wtedy komuniści.
Przedstawiamy fragmenty tekstu Giertycha "Michnik" z jego emigracyjnego
pisma "Opoka"
Podczas jutrzejszej drugiej rozprawy lustracyjnej Macieja Giertycha,
kandydata LPR na prezydenta, sąd ma zbadać dokumenty SB dotyczące
operacji "Truteń", której celem było skompromitowanie działaczy KOR. Na
pierwszej rozprawie lustracyjnej przywołano postać ojca Macieja - Jędrzeja
Giertycha, przedwojennego działacza skrajnie prawicowego odłamu Narodowej
Demokracji, po wojnie emigranta w Londynie. Na pytanie sędzi Maciej Giertych
potwierdził, że w 1977 r. SB chciała przekazać jego ojcu materiały, które
miały skompromitować Adama Michnika. Były to informacje o przyrodnim bracie
Adama - Stefanie Michniku, który był stalinowskim sędzią. W tekście o Adamie
Michniku Jędrzej Giertych zacytował notatkę o Stefanie Michniku z wydawanego
we Francji pisma "Narodowiec". Maciej Giertych przyznał na rozprawie
lustracyjnej, że publikacja w "Narodowcu" mogła być inspirowana przez SB.
Piętnastostronicowy artykuł Jędrzeja Giertycha to w trzech czwartych
krytyczna recenzja książki Adama Michnika z 1977 r. "Kościół, lewica,
dialog". Giertych przedstawia w nim także bardzo obszernie własną egzegezę
trockizmu. Pisze też o wpływie trockistów na irlandzkich i baskijskich
separatystów oraz na katolickie ruchy w Ameryce Łacińskiej związane z
teologią wyzwolenia.
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2840905.html