Dodaj do ulubionych

Ekumenizm i tolerancja według Naszego Dziennika

18.08.05, 14:18
Kościół niemiecki, wypracowując swoją duchowość i regułę, funkcjonował wciąż
obok silnego germańskiego nurtu pogańskiego. Niemcy były wciąż wewnętrznie
duchowo i intelektualnie podzielone, rozdarte pomiędzy katolicyzmem a
pogaństwem. Gdy przyszedł Luter, równowaga sił została zachwiana. Nurt
pogański zaczął dominować, wywierając przez kilkaset lat olbrzymią presję na
katolików i sam Kościół. W wyniku tej presji Kościół niemiecki zaczęły
przenikać idee i trendy obce katolicyzmowi. Dzisiejszy Kościół w Niemczech
jest bardziej niemiecki niż ten sam Kościół kilkaset lat temu, a to oznacza,
że jest w znacznym stopniu sprotestantyzowany, oderwany od cywilizacji
łacińskiej, spoganizowany, zjudaizowany i zeświecczony.
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=wi&dat=20050818&id=wi41.txt
Zjudaizowany ? Egzorcysta rydzyk pojedzie nawracać grzeszny lud
Obserwuj wątek
    • werter11 Krucjata ? 18.08.05, 14:22
      Kościół katolicki w Niemczech jest zatem wyraźnie na rozdrożu. Powinniśmy się
      więc modlić za naszych niemieckich braci. Powinniśmy się modlić o to, by Niemcy,
      mając "swojego" Papieża, potrafili wkroczyć na drogę, którą im wskaże.
      • trouble_maker Hehe - na Berlin... 18.08.05, 14:30
        ...czy Watykan ? ;-)
    • polonic Moim zdaniem doskonały tekst doktora. 18.08.05, 14:54
      a ty idź lepiej szukać antysemitów w reprezentacji Polski w piłce nożnej.
    • indris Niezły miąch 18.08.05, 16:16
      Nie wyjaśnił tylko p. Krajski pewnej ciekawostki: jak to się stało, że taki
      "sprotestantyzowany, oderwany od cywilizacji łacińskiej, spoganizowany,
      zjudaizowany i zeświecczony" Kościół wydał taką osobowość, jak kard. Ratzinger,
      obecny Papież. Bo przecież 78 lat temu Kościół w Niemczech nie był tak bardzo
      mniej niemiecki.
      Teza, że "Polska, chrystianizując się, całkowicie pozbyła się pogańskiego
      bagażu. [...] Kościół niemiecki, wypracowując swoją duchowość i regułę,
      funkcjonował wciąż obok silnego germańskiego nurtu pogańskiego. Niemcy były
      wciąż wewnętrznie duchowo i intelektualnie podzielone, rozdarte pomiędzy
      katolicyzmem a pogaństwem" - jest historyczną nowością. Szkoda, że autor nie
      powołał się na jakieś źródła, bo dotychczas historycy utrzymują, że wprowadzenie
      chrześcijaństwa było wszędzie długotrwałym procesem i ani POlska ani Niemcy
      specjalnie się tu nie wyróżniały. Historycy są tez zgodni, że pogaństwo zarówno
      słowiańskie jak germańskie nie stanowiło żadnej ideowej konkurencji dla
      chrześcijaństwa i utrzymywało się raczej siłą bezwładnosci jako obyczaje ludowe.
      Przedstawianie Reformacji jako sojusznika pogaństwa jest już jakąś aberacją. To
      właśnie protestanci zarzucali ówczesnemu Kościołowi tendencje do
      "bałwochwalstwa", jak określali np obecność rzeźb i obrazów w kościołach. Są też
      integryści katoliccy jak ks. Poradowski, którzy twierdzą, że Reformacja była
      reakcją (przesadną) na kult antyku w Renesansie, który Reformacje bezpośrednio
      poprzedzał. Reformacja była zresztą zjawiskiem nie tylko niemieckim: Kalwin był
      Francuzem a Henryk VIII Brytyjczykiem.
      Tak samo zjawisko "zeświecczenia" Koscioła katolickiego nie jest wcale
      specyficznie niemieckie, pojawia się i to w podobnych formach we Francji,
      Stanach Zjednoczonych, Belgii, Holandii, Hiszpanii.
      Warto też dodać, że twórca pojęć cywilizacji łacińskiej, bizantyńskiej i innych,
      Feliks Koneczny, nie wiązał cywilizacji z religiami, a bizantynizm przypisywał
      Niemcom już w wieku IX, na 500 lat przed Lutrem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka