Dodaj do ulubionych

Grzebia WuCeta

19.08.05, 01:31
www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1586&news_id=68940&scroll_article_id=68940&layout=1&page=text&list_position=1
I dobrze!
Obserwuj wątek
    • olewin Re: Grzebia WuCeta 19.08.05, 02:02
      wszyscy tylko nie OBOP :PP
      • pjuk lekcja dla "Gazety" 19.08.05, 02:59
        no i prosze , doszlo do tego ze juz nawet brukowa prasa pisze bardziej
        obiektywnie o kampanii wyborczej.
        • panna_x Re: lekcja dla "Gazety" 19.08.05, 03:09
          sprawdz sobie w slowniku, co to znaczy obiektywizm. wbrew pozorm nie znaczy
          to 'zgodnie z pogladami pjuka" :P

          i obiektywna nie jest ani gw, ani se.
          • pjuk Re: lekcja dla "Gazety" 19.08.05, 03:21
            panna_x napisała:

            panna_x zanim sie wypowiesz, to czytaj dwa razy, a potem jeszcze raz sobie
            przeliteruj slowo po slowie. Moze wtedy cos zrozumiesz. Choc to wakacje,
            powtorka ze stopniowania przyslowkow tez by ci dobrze zrobila.

            Napisalem " brukowa prasa pisze bardziej obiektywnie".

            To wcale nie oznacza ze w pelni obiektywnie.

            Z dwojga zlego, brukowiec jest bardziej obiektywny niz onegdaj kultowa "Gazeta"
            i to jest to co chcialem powiedziec.

            > sprawdz sobie w slowniku, co to znaczy obiektywizm. wbrew pozorm nie znaczy
            > to 'zgodnie z pogladami pjuka" :P
            >
            > i obiektywna nie jest ani gw, ani se.
            • pjuk lekcja dla panny-x 19.08.05, 03:40
              M.Ziomecki - red.naczelny SE napisal :

              Cimoszewicz, czyli wypadek kolejowy

              Nie jest rolą mądrali z gazet - wliczając niżej podpisanego - podpowiadanie
              kandydatom na prezydenta, kiedy powinni dać sobie spokój i opuścić wyścig.
              Najlepiej, kiedy o losie kandydatów na najwyższy urząd w państwie decydują
              wyborcy. Niemniej dziennikarzowi wolno wskazać prawdę oczywistą: że pędząca
              lokomotywa kampanii Włodzimierza Cimoszewicza wypadła z torów.

              Trudno na razie ocenić, czy kandydat Cimoszewicz pada w ostatnich dniach ofiarą
              cynicznych fauli, czy też doganiają go, jak zwykle bywa w kampaniach
              wyborczych, różne grzeszki z przeszłości. Wiarygodność jego oskarżycieli stoi
              pod znakiem zapytania. Ale również wyjaśnienia kandydata, dotyczące jego
              wielkich inwestycji giełdowych, zbyt przekonywające nie są.

              Wolałbym, by kampania kandydata SLD odzyskała wigor i tempo, bo lepiej jest,
              gdy głosujący mają wybór. Jednak grubo szyte manipulacje danymi o popularności
              Cimoszewicza, dokonywane przez usłużne krasnoludki w agencjach prasowych czy
              badawczych (czyt. artykuł obok), nie są drogą do tego celu. Polski wyborca nie
              jest już ślepy ani naiwny, panie Marszałku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka