kirk12
20.08.05, 23:55
1/G.W. mami Cimoszewicza nadzieją , że liczy sie jeszcze w rozgrywce, a
faktycznie w tej chwili zabawia już się tylko obserwacją jak daleko posunie
sie on w robieniu z siebie błazna/ewentualnie w kuluarach testuje do jakiego
stopnia gotów się sprzedać , za pozostawienie go jeszcze na placu boju/
2/G.W. doprowadza do frustracji TuSka i PiSka stwarzając im pozorne
zagrożenie Cimoszewiczem , ktory w wyborach nawet Leppera nie przeskoczy.
Jedeno jest pewne , jeżeli W.C. wcześniej nie wyladuje u czubków to w
wyborach uzyska znacznie więcej głosow niż Jarucka.
3/Zastanawiam się jak G.W. pokieruje opinią publiczną aby TuSk , wyrażnie
wygrał z PiSkiem , bo przecież nie ulega wątpliwości , że z dwojga złego ten
pierwszy jest o wiele bardziej znośny dla G.W niż ten drugi.
Z pewnością jednak czekają nas jeszcze ciekawe zwroty sytuacji . Niewiadomą
jest sprawa kiedy W.C. dostanie kopa , do którego sam sie przyczynił swoja
pychą. Szczerze współczuje Jaruckiej przede wszystkim jako kobiecie w
ciąży ,która znalazła się w niewłaściwym czasie w niewłaściwym miejscu i mam
nadzieję , że G.W. opamięta się i pozostawi ją w spokoju .