grzegorzlubomirski
29.08.05, 16:01
Zwolennicy kapitalizmu mowiac ze socjlaizm relalny jest systemem utopijnym,
kreujacym biede, niszczacym spolecznenstwo itp itd, ustawili sobie stosunkowo
nisko poprzeczke ktora kapitalizm jako ustroj kreujacy szczesliwosc i
dobrobyt powiniem przeskoczyc przynajmniej z metrowym zapasem.
Tak czy Nie?
Przeciez dla kapitalizmu nie moze byc wyzwaniem jakis gwono warty socjalizm,
jest oczywiste ze kapitalizm jest lepszy, co wiecej lepszy to malo
powiedziane. Socjalizm niszczy kapitalizm buduje, gdyz bazuje on na
naturalnych sklonnosciach ludzkich i jest ich odbiciem.
W takim razie po 1989 powinien nastapic ogolny wzrost wszystkiego i polaczony
z tym wzrost szczesliwosci. No dobrze, rozumiem ze pierwsze pare lat okres
przjsciowy - choc kloci sie to zalozeniami liberalizmu - jakoby kapitalizm
jest stanem naturalnym czlowieka a socjalizm stanem szucznym, wymuszonym,
utopijnym. Do socjalizmu trzeba wychowywac, naklaniac indoktrynowac, do
kapitalizmu nie, czyli powinien od od razu zadzialac. Tymczasem poczatkowy
brak efektow tlumaczy sie ze ludzie nie dorosli do kapitalizmu (a podobno to
mial byc taki naturalny stan) i trzeba zaczac ich do tego wychowywac czyli
indoktrynowac.
Tak czy Nie?
No dobrze ale dajmy kapitalizmowi wieksze fory (choc konkuruje z taka
beznadzieja jak socjalizm, tak wiec powinien go bic z palcem w dupie), ale
lata mijaja i mijaja i spodziewany miazdzace zwyciesto kapitalizmu na
wszystkich frontach nie pojawia sie. No dobrze niektorzy mowia ze jest bo to,
tamto inni zas mowia ze nie prawda, ze bieda, ze nedza itp. Czyli zdania sa
mocno podzielone a 45% uwaza ze za PRL bylo lepiej (nie wnikam dlaczego itp,
kazdy ma swoj rozum). W kazdym razie ta wyzszosc kapitalizmu nie jest az tak
miazdzoca jak sie wydawalo, przynajmniej dla ludzi, kotrzy doswiadczyli tych
dwoch systemow. Nie chodzi mi tutaj o argumenty ale o to ze zdania sa
podzielone - co jest faktem.
Czyli to zwyciestwo kapitalizmu, kotre przecie teoretycznie mialo byc tak
latwo bo socjalizm to ksiezycowy system i bieda a kapitalizm to bogactwo. To
tak jakby Real Madryt mial grac z Jutrzenka Kostomloty, wygral 3:2 it ot w
dogrywce, ale zdania co do stylu gry sa podzielone.
To tylko w Polsce, ale gdy spojrzymy na inne kraje bloku wschodniego, tam juz
wiekszosci (poza Czechami, Slowacja i Wegrami, czesciow Jugoslawia) panuje
opinia ze prywatna wlasnosc srodkow produkcji nie stworzyla przez ostanie lat
nic ciekawego i w 90% ludzie ta tesknia do komuny.
Czy ktos moze wymienic kraj w kotrym byl socjalizm potem wymieniono go na
kapitalizm i olbrzymia wiekszosc ludzi byla zadowolona?
A przeciez to mialo byc tak latwe, przeciez jezli poolska nauka w 1988 roku
zajmowalal w swiatocy rankingach 15 to po wprowadzeniu kapitalizmu powinna
skoczyc przynajmniej o dwa oczka, no dobra utrzymac pozycje ale zeby obecnie
znalazla sie pod koniec drugiej dzeisiatki?
Jezeli socjalizm byl w stanie oddawac 200 tys mieszkac rocznie not ten cudny
kapitalizm powinienz palcem w dupie wyprodukowac powiedzmy tez 200 tys tylko
lepszej jakosci, no dobra 100 tys, ale zeby produkcja spadla do 13% tej
wczesniejszej? Przeciez przescignac socjalizm jest tak latwo!!!!
Dodtakowo, po 1989 zostalo wlaczona w gospodarke swiatowa, uzuskala dostep do
rynkow, kredytow, pomocy z zachodu. Sama bezzwrotna pomoc wynosila tyle ile
Gierek wzial kredytow, kotre przeciez trzeba bylo zwrocic. Dodatkow w obozie
socjalistycznym my nalezelismy do tych ktorzy pomagali innym.
Kapitalizm maial straszne fory, a mimo to nie podolal, dlaczego????
Mowiac nie podolal, mysle nie podolal tak zwyciezyc socjalizmu zeby nikomu
nawet mysl sie nie pojawile z pytaniem co bylo lepsze. Juz pojawienie sie
takiej watpliwosci jest dla niego porazka, przeciez socjalizm jest
zprzeczeniem gospodarowania, jest niszczeniem, jest zaniedbaniem i nic nie
moglo za niego powstac. Wproadzajac kapitalizm kazda gospodarka powinna
wystartowac jak rakieta, wszystko inne jest porazka tego systemu.