Dodaj do ulubionych

"My, niżej podpisani, Michnik i Cimoszewicz"

31.08.05, 16:51
"Proponujemy podjęcie w Polsce dialogu w prawdzie na rzecz prawdy i
pojednania. Uważamy, że winna powstać grupa złożona z osób zaufania
publicznego, która przygotowałaby swój "raport dla prawdy i pojednania". Muszą
tam znaleźć się ludzie z różnych obozów, z różnych stron polskiej barykady.
Muszą oni podjąć próbę wspólnej oceny naszej najnowszej historii, ukazując
możliwie najpełniej prawdę o wydarzeniach, ludziach, ich postawach, motywach,
wyborach, o panującym systemie.

Ktokolwiek zostanie nowym prezydentem Polski, niech podejmie lub przyłączy się
do tego wielkiego zadania.

My, niżej podpisani, gotowi jesteśmy służyć tej idei.

Adam Michnik
Włodzimierz Cimoszewicz"

www.cimoszewicz.pl/main.php?strona=poz&id=65&tt=publikacje
Obserwuj wątek
    • asienka32 Zaniemówiłam 31.08.05, 16:54

      • bryt.bryt ad 1995 31.08.05, 17:16
        To jest "slynny" tekst sprzed 10 lat. Nic nowego.
        • tatonka cel zamieszczenia go na stronie... 31.08.05, 17:21
          ?
          Ruch w kierunku podniesienia wartosci posiadanych akcji?
          ---------------------------
          pocalunek smierci- tak czy siak...
          Ciekawe co na to dziennikarze..
    • asienka32 Czy ludzie z różnych stron barykady to SLD kontra 31.08.05, 16:55
      PeDe???
      Bo nie sądze, że Panowie mieli na myśli Kaczorów albo o. Rydzyka.
    • koszmar_michnika Re: "My, niżej podpisani, Michnik i Cimoszewicz" 31.08.05, 16:56
      panie Michnik brawo za odwage, szkoda że tak późno
      • ayran Re: "My, niżej podpisani, Michnik i Cimoszewicz" 31.08.05, 17:00
        Jak to późno? Z pierwszego zdania wynika, że jest to tekst sprzed 10 lat.
        • ayran Re: "My, niżej podpisani, Michnik i Cimoszewicz" 31.08.05, 17:02
          ayran napisał:

          > Jak to późno? Z pierwszego zdania wynika, że jest to tekst sprzed 10 lat.

          Kurna, dlaczego widzę swój nick na niebiesko?
          • kuuba Re: "My, niżej podpisani, Michnik i Cimoszewicz" 31.08.05, 17:03
            A co niebieskie to brzydkie?
          • asienka32 O to samo chciałam zapytać :))) 31.08.05, 17:03
            Może jesteś jakaś szycha co dostała specjalne konto??
            /szycha - nie mylić z szyszkowską :)/
            • ayran Re: O to samo chciałam zapytać :))) 31.08.05, 17:04
              asienka32 napisała:

              > Może jesteś jakaś szycha co dostała specjalne konto??
              > /szycha - nie mylić z szyszkowską :)/

              O - już się zmnieniło z powrotem na czarno. Lepiej się zaraz poczułem.
          • witek.bis Re: "My, niżej podpisani, Michnik i Cimoszewicz" 31.08.05, 17:05
            Dziwne! Widzę dwa Twoje niki - jeden zielony, a drugi niebeski. Chyba zostałeś
            ekspertem, Ayranie. Dziwię się, że dopiero teraz.
            Pozdrawiam
            • ayran Re: "My, niżej podpisani, Michnik i Cimoszewicz" 31.08.05, 17:05
              witek.bis napisał:

              > Dziwne! Widzę dwa Twoje niki - jeden zielony, a drugi niebeski. Chyba
              zostałeś
              > ekspertem, Ayranie. Dziwię się, że dopiero teraz.

              Jak widzisz bywają eksertyzy ustne, bywają i chwilowe.
              • witek.bis Re: "My, niżej podpisani, Michnik i Cimoszewicz" 31.08.05, 17:07
                :)))
                W dziedzinie ekspertyz jesteś już prawdziwym ekspertem. ;)
          • trouble_maker Czyżby za dużo... 31.08.05, 17:31
            ...viagry ? ;-)
            • tatonka wdzieczny masz nick kochanie 31.08.05, 17:33
              hakerzy sie nim nie interesuja?
              • trouble_maker Jakos mi się do tej pory nie... 31.08.05, 17:37
                ...zwierzali... ;-)


                P.S. "Kochanie" ? Czyżbym o czymś zapomniał ? ;-)
                • tatonka hakerzy nie lubia gdy naduzywa sie 31.08.05, 18:15
                  praw administratora do grzebania ludziom po kompach..
                  Sa tez tacy co nie lubia gdy wogole atakuje sie prywatnych ludzi...
                  Nie wiedziales o tym?
                  • trouble_maker Przez dłuższą chwilę nie mialem pojęcia o co... 31.08.05, 19:47
                    ...chodzi ; dopiero lektura opinii Twoich i "kuuby" (parę postów niżej) mnie
                    oświeciła - mam do czynienia z regularną paranoiczką/paranoikiem ;-)


                    P.S. Do wynalezienia koła też się przyznajesz? ;-)

                    A tak dla formalności; na gazeta.pl mam kilka nicków, a jako "troublemaker"
                    (niestety, w tej formie już nick zajęty) określałem sie już na długo zanim do
                    Polski w ogóle dotarł internet ;-)
                    • tatonka skoro masz kilka nickow i dzialasz 31.08.05, 19:57
                      to powinienes byc oswiecony ze jestem kobieta.
                      W sprawach zabezpieczen - i formy dzialania jest jak mowilam.
                      Jestem ostrozniejsza z racji na:
                      1/Konkretne doswiadczenia wlamow u osoby ktora znam
                      2/Moje wczesniejsze problemy z kompem zwiazane z pisaniem tu a konkretnie
                      udzielaniem sie na forum o slynnym stateczku i aborcji gdzie od razu rzucilo sie
                      mi w oczy (i nie tylko mi) zaangazowanie sil SLd w te tematyke...
                      3/Opinie fachowca z firmy amerykanskiej - eksperta w tej dziedzinie

                      Cos jeszcze? Czy moze pisanie do kogos z duzej litery w tym samym zdaniu i
                      nazywanie go paranoikiem to nie paranoja wlasnie?
                      a pytanie o zazywanie viagry gdy ktos mowi o tym iz jego nick jest niebieski
                      (czego bylam swiatkiem) to nie wmawianie ludziom paranoi?
                      Badz tak dobry i postaraj sie byc bardziej spostrzegawczy albo lepiej klamac.
                      • trouble_maker Re: powinienes byc oswiecony ze jestem kobieta 31.08.05, 20:13
                        > Sorry - chyba inaczej rozumiemy pojęcie "oświecenie"... ;-)

                        W sprawach zabezpieczen - i formy dzialania jest jak mowilam.
                        Jestem ostrozniejsza z racji na:
                        1/Konkretne doswiadczenia wlamow u osoby ktora znam
                        2/Moje wczesniejsze problemy z kompem zwiazane z pisaniem tu a konkretnie
                        udzielaniem sie na forum o slynnym stateczku i aborcji gdzie od razu rzucilo sie
                        mi w oczy (i nie tylko mi) zaangazowanie sil SLd w te tematyke...
                        3/Opinie fachowca z firmy amerykanskiej - eksperta w tej dziedzinie

                        > Boleję nad przykrościami, jakie Cię spotykały; tylko co ja, biedny żuczek (i -
                        > aż wstyd się przyznać - lamer jakich mało) mam z tym wspólnego ?...

                        Cos jeszcze? Czy moze pisanie do kogos z duzej litery w tym samym zdaniu i
                        nazywanie go paranoikiem to nie paranoja wlasnie?

                        > No, popatrz - a ja myślalem, że raczej ironia...

                        a pytanie o zazywanie viagry gdy ktos mowi o tym iz jego nick jest niebieski
                        (czego bylam swiatkiem) to nie wmawianie ludziom paranoi?

                        > to akurat był dowcip (ale juz się nawet nie dziwię, że nie zauważyłaś)

                        Badz tak dobry i postaraj sie byc bardziej spostrzegawczy...

                        > Postaram się - Twoje posty dostarczają zbyt wiele rozrywki by je lekkomyślnie
                        przegapiać ;-)

                        ...albo lepiej klamac.

                        > To akurat jest idiotyczna insynuacja, ale już zaczynem się przyzwyczajać
                        > (przecież osoby hmm... niestabilnej mentalnie nie pozwę... ;-)
                        • tatonka biedny zuczku trouble makerze 31.08.05, 20:27
                          raz jeszcze- bo nie umiesz czytac.
                          W sprawach zabezpieczen - i formy dzialania jest jak mowilam.
                          Jestem ostrozniejsza z racji na:
                          1/Konkretne doswiadczenia wlamow u osoby ktora znam
                          2/Moje wczesniejsze problemy z kompem zwiazane z pisaniem tu a konkretnie
                          udzielaniem sie na forum o slynnym stateczku i aborcji gdzie od razu rzucilo sie
                          mi w oczy (i nie tylko mi) zaangazowanie sil SLd w te tematyke...
                          3/Opinie fachowca z firmy amerykanskiej - eksperta w tej dziedzinie

                          To sa nie moje przykrosci ale zebrane doswiadczenia i opinie.
                          Wyjasnilam tylko - bys nie poczul sie dotkniety. Dziwne ze nie zrozumiales tych
                          intencji- bo sa oczywiste. W wyjasnieniach akurat nie ma zadnej ironii z mojej
                          strony.
                          Masz bardzo wysmakowany sposob okreslania swojego zwyklego braku taktu.
                          Po raz drugi robisz aluzje do mojej psychiki -tam gdzie pisze konkretnie.
                          Z poczuciem humoru nie ma to nic wspolnego- raczej ze stara zeszmacona taktyka,
                          ktora jest juz bardziej niz nudna i nie ma w niej nic smiesznego...
                          Jesli nie rozumiesz punktow ktore wymienilam, albo ciebie akurat smiesza- to
                          zachowaj to dla siebie.
                          Mnie drwienie sobie z praw ludzi do zachowania danych osobowych i bezpieczenstwa
                          sieciowego akurat nie smieszy a zwrocilam uwage na fakt ze byli i tacy i sa
                          nadal, ktorych to bardzo denerwuje..
                          Moge sie nawet domyslac, ze takich jest wielu..
                          A teraz - milego wieczoru..
        • koszmar_michnika Re: "My, niżej podpisani, Michnik i Cimoszewicz" 31.08.05, 17:05
          racja nie doczytałem
    • porter11 Re: "My, niżej podpisani, Michnik i Cimoszewicz" 31.08.05, 16:59

      No, to jest prawdziwy pocałunek śmierci.
      -----------------------------------------
      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
      (c) bzyk7
    • witek.bis Re: "My, niżej podpisani, Michnik i Cimoszewicz" 31.08.05, 17:01
      "My, niżej podpisani, Michnik i Cimoszewicz"... Zaraz, zaraz. A gdzie
      Barcikowski? Przykro patrzeć, jak GTW topnieje w oczach.
    • asienka32 Ale strona Cimoszewicza nie istnieje od 10 lat 31.08.05, 17:02
      tylko od niedawna.
      Stare, ale widocznie wciąż aktualne.
      • ayran Re: Ale strona Cimoszewicza nie istnieje od 10 la 31.08.05, 17:03
        asienka32 napisała:

        > tylko od niedawna.
        > Stare, ale widocznie wciąż aktualne.
        >
        Mój Boże, jakaś tu nerwowa atmosfera. Moderator społeczny tebe pogratulował
        refleksu, zapytałem komu, czy sztabowi WC, a tu wpis moderatora społecznego
        zniknął.
        • tatonka czy to tych materialow na strone 31.08.05, 17:11
          nie chciala dac Jarucka? :))
          Ale nerwowo bylo. Tez widzialam kolorki..
        • kuuba Re: Ale strona Cimoszewicza nie istnieje od 10 la 31.08.05, 17:20
          A co to za dyskoteka? Jak można zasłużyć na kolorowego nicka? Bo ja bym chciał
          biały.
          • tebe Re: Ale strona Cimoszewicza nie istnieje od 10 la 31.08.05, 17:32
            Dopisz się do swoich nieprzyjaciół będziesz miał szary.
            • trouble_maker A kiedy jednocześnie dopisze się do przyjaciół to 31.08.05, 17:38
              ...już mu do reszty komp zgłupieje ;-)
    • tebe Ten tekst za 10 dni.. 31.08.05, 17:03
      ..będzie miał 10 lat.

      "O prawdę i pojednanie
      Adam Michnik i Włodzimierz Cimoszewicz
      Włodzimierz Cimoszewicz, poseł SLD, wicemarszałek Sejmu, i Adam Michnik,
      redaktor naczelny "Gazety Wyborczej", proponują, by rozpocząć w Polsce dialog
      pomiędzy ludźmi z różnych obozów, z różnych stron historycznej barykady.
      Gazeta Wyborcza 9.09.1995...więcej »

      Skandal, że na samym tekście nie ma daty.
      • porter11 Już za rok... 31.08.05, 17:06
        Niżej podpisany (by facsimile) Cimoszewicz, już za rok pozna Annę Jarucką!

        -----------------------------------------
        Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
        (c) bzyk7
        • witek.bis Re: Już za rok... 31.08.05, 17:11
          Ten facet rzeczywiście uwielbia podróże w czasie.
        • tebe Re: Już za rok... 31.08.05, 17:20
          On to już planował, jestem pewien.
          • tatonka a ja myslalam ze teorie spiskowe 31.08.05, 17:23
            to kluczowy argument obroncow p. Michnika..
            Mam pytanie- jak planowe - to po co by sie ta kompromitowal?
      • chaynik Re: Ten tekst za 10 dni.. 31.08.05, 20:38
        tebe napisał:

        > ..będzie miał 10 lat.
        >


        Ja dodam ze mial juz 15 lat od moemntu powstaniu Solidarnosci.
      • oborovy Re: Ten tekst za 10 dni.. 31.08.05, 20:40
        tebe napisał:

        > ..będzie miał 10 lat.
        >
        > "O prawdę i pojednanie
        > Adam Michnik i Włodzimierz Cimoszewicz
        > Włodzimierz Cimoszewicz, poseł SLD, wicemarszałek Sejmu, i Adam Michnik,
        > redaktor naczelny "Gazety Wyborczej", proponują, by rozpocząć w Polsce dialog
        > pomiędzy ludźmi z różnych obozów, z różnych stron historycznej barykady.
        > Gazeta Wyborcza 9.09.1995...więcej »
        >
        > Skandal, że na samym tekście nie ma daty.
        >

        To zwykly, chamski spam - "wklejki" sa niezgodne z etykietkom!
      • stary.esbek 10 lat, a Michnick nadal z Cimoszenka... 31.08.05, 21:02
      • institoris1 zabawny jestes Tebe.. 01.09.05, 00:41
        Tebe pospieszyl z wyjasnieniem, ze przytoczony tekst powstal przed dziesiecioma laty, a podsumowal, ze skandalem jest, ze zostal on zamieszczony bez podania daty jego powstania. Troche mnie to dziwi, bo nie bardzo pojmuje, co tez Tebe mial na mysli piszac o skandalu. Nie pojmuje wiec spytam: ))
        (fakt, ze mozliwosci jest sporo, wiec i pytan bedzie kilka)

        - czyzby pan Michnik w przeciagu dziesieciu lat zmienil swoje poglady i przytoczona tresc nie oddaje w pelni jego aktualnych pogladow ( czy nawet jest z nimi sprzeczna) i dlatego nie umieszczenie pod tekstem daty jest skandalem?

        - czyzby pan Michnik nie wyrazil zgody na umieszczenie tego tekstu na stronie kandydata na prezydenta Polski, bo w ten sposob ktos nieodpowiedzialny moglby poddac pod watpliwosc obiektywizm relacji z kampanii prezydenckiej, jakim szczyci sie prasowy organ pod przewodnictwem pana Michnika?

        - czyzby pan Michnik wyrazil zgode na umieszczenie tego tekstu na stronie kandydata Cimoszewicza, jednakze niepodanie daty tego tekstu mogloby sugerowac, ze pan Michnik popiera kandydata Cimoszewicza, co z kolei mogloby sluzyc do nieodpowiedzialnych zarzutow wobec organu prasowego kierowanego przez pana Michnika o brak obiektywizmu w relacjonowaniu kampanii prezydenckiej?

        - kiedy mozemy spodziewac sie zdecydowanego protestu wobec kandydata Cimoszewicza o naduzywanie zaufania pana Michnika, poprzez umieszczanie niedatowanych tekstow na jego internetowej stronie?

        - czy brak protestu ze strony pana Michnika mozemy odczytac jako zgode na umieszczenie tego tekstu bez daty, a co za tym idzie, za jawne popieranie jednego z kandydatow na prezydenta przez pana Michnika?

        - co w tym wypadku byloby skandalem?
        Czy skandalem byloby wystapienie Tebe na forum i nazwanie tej calej sytuacji skandalem?

        Zdaje sobie sprawe, ze pytania te moznaby dowolnie mnozyc, majac jednakze wzglad na odpornosc forumowego czytelnika, chwilowo na tych paru pozostane.



        tebe napisał:

        > ..będzie miał 10 lat.
        >
        > "O prawdę i pojednanie
        > Adam Michnik i Włodzimierz Cimoszewicz
        > Włodzimierz Cimoszewicz, poseł SLD, wicemarszałek Sejmu, i Adam Michnik,
        > redaktor naczelny "Gazety Wyborczej", proponują, by rozpocząć w Polsce dialog
        > pomiędzy ludźmi z różnych obozów, z różnych stron historycznej barykady.
        > Gazeta Wyborcza 9.09.1995...więcej »
        >
        > Skandal, że na samym tekście nie ma daty.
        >
    • witek.bis Jutro będzie jeszcze ciekawiej 31.08.05, 17:15
      Dostałem cynk, że jutro na stronie cimolandu ukaże się "List szlachcica
      polskiego do księcia Metternicha" z 1846 roku. Nareszcie będzie co poczytać.
      • tatonka Chcialabym tylko miec pewnosc 31.08.05, 17:30
        ze frontu walki z klamstwami naszych dzielnych dziennikarzy
        nie popiera posrednio sam Cimoszewicz.. W koncu ma te akcje - nieprawdaz? :)))
        Oby ta walka nie okazala sie.....wybiorcza...
        • kuuba Re: Chcialabym tylko miec pewnosc 31.08.05, 17:33
          A to jeszcze do tej pory masz wątpliwości?
          • tatonka masz racje 31.08.05, 18:13
            to takie urocze, gdy np w kilka sekund po napisaniu do kogos maila - prywatna
            poczta niegazetowa -w ktorym uzywam okreslenia ´trouble maker´ nagle pojawia sie
            nam tu na forum taki wlasnie nick (dziwne ze przez 3 lata nie zauwazylam go)
            ktory bardzo denerwuje sie na zalozyciela tego watku a przy okazji stosuje
            taktyke starych wyjadaczy tego forum i ich slownictwo....
            Jak uwazasz kubo bo ja sie na tym nie znam- czy powinnam zamykac portal forum
            przed napisaniem prywatnych maili z mojego kompa?
            Tak tylko pytam - przez ciekawosc...
            • kuuba Re: masz racje 31.08.05, 18:25
              tatonka napisał:

              > to takie urocze, gdy np w kilka sekund po napisaniu do kogos maila - prywatna
              > poczta niegazetowa -w ktorym uzywam okreslenia ´trouble maker´ nagle pojawia
              si
              > e
              > nam tu na forum taki wlasnie nick (dziwne ze przez 3 lata nie zauwazylam go)
              > ktory bardzo denerwuje sie na zalozyciela tego watku a przy okazji stosuje
              > taktyke starych wyjadaczy tego forum i ich slownictwo....
              > Jak uwazasz kubo bo ja sie na tym nie znam- czy powinnam zamykac portal forum
              > przed napisaniem prywatnych maili z mojego kompa?
              > Tak tylko pytam - przez ciekawosc...

              Myślę, że nie musisz. a nasz współ dyskutant biega po różnych forach gazety od
              początku sierpnia.
              • tatonka dzieki - szczegolnie za to 31.08.05, 18:44
                ´Trockiści potrafią dzisiaj krytykować Marksa, chwalić Jezusa Chrystusa i tak
                ganić Rosję Sowiecką, że niemal można by ich nazwać antykomunistami. A jednak są
                do szpiku kości wyznawcami tej samej quasi-religii, jaką głosili Marks i Lenin.
                Są ateistami i wyznawcami materializmu. Są przepełnieni nienawiścią. Są wrogami
                chrześcijaństwa. Tyle tylko, że są od ortodoksyjnych komunistów kremlowskiego
                stempla elastyczniejsi, bardziej dyplomatyczni i mają szersze widnokręgi, a więc
                potrafią zauważyć i zrozumieć, a nawet pojednawczym gestem uznać rzeczy, których
                tępe głowy ciasnych dogmatyków pojąć nie potrafią. Dlatego na dalszą metę są od
                tamtych niebezpieczniejsi"´
                To bardzo ciekawe...Nie dotarlabym do tego linku bez tych namiarow.
                Nie wiedzialam czemu Libellule spiewala o ´moustaches de Trocki´....
        • rlogin Re: Chcialabym tylko miec pewnosc 31.08.05, 18:52
          tatonka napisał:

          > ze frontu walki z klamstwami naszych dzielnych dziennikarzy
          > nie popiera posrednio sam Cimoszewicz.. W koncu ma te akcje - nieprawdaz? :)))
          > Oby ta walka nie okazala sie.....wybiorcza...

          W tym wypadku akcjonariusz zwyczajnie działa na szkodę spółki, bo w archiwum
          gazety ten tekst Michnika i Cimoszewicza kosztuje 10,98 zł brutto... :)
      • rlogin Re: Jutro będzie jeszcze ciekawiej 31.08.05, 18:49
        witek.bis napisał:

        > Dostałem cynk, że jutro na stronie cimolandu ukaże się "List szlachcica
        > polskiego do księcia Metternicha" z 1846 roku. Nareszcie będzie co poczytać.

        Czy to ma być ta brakująca podstrona z programem wyborczym, na którą wszyscy
        czekamy?
    • tad9 Cenny dokument! 31.08.05, 18:02
      tees1 napisał:

      > "Proponujemy podjęcie w Polsce dialogu w prawdzie na rzecz prawdy i
      > pojednania. Uważamy, że winna powstać grupa złożona z osób zaufania
      > publicznego, która przygotowałaby swój "raport dla prawdy i pojednania". Muszą
      > tam znaleźć się ludzie z różnych obozów, z różnych stron polskiej barykady.
      > Muszą oni podjąć próbę wspólnej oceny naszej najnowszej historii, ukazując
      > możliwie najpełniej prawdę o wydarzeniach, ludziach, ich postawach, motywach,
      > wyborach, o panującym systemie.
      >
      > Ktokolwiek zostanie nowym prezydentem Polski, niech podejmie lub przyłączy się
      > do tego wielkiego zadania.
      >
      > My, niżej podpisani, gotowi jesteśmy służyć tej idei.
      >
      > Adam Michnik
      > Włodzimierz Cimoszewicz"


      Tego typu teksty warto przypominać bez końca, nic bowiem nie oddaje lepiej
      mentalności ich twórców. Zastanówmy się z czym mamy tutaj do czynienia. Otóż,
      mamy tutaj postulat, by grupa "osób zaufania publicznego" (???) przygotowała
      wykładnię .... historii najnowszej. Chwila refleksji wystarczy, by dojść do
      wniosku, że jest to albo czyste szaleństwo, albo próba instrumentalizacji
      historii (w takim czy innym celu). W kraju, w którym istnieje wolność słowa
      historia jest dyskusją. Historycy przedstawiają swoje interpretacje źródeł,
      snują hipotezy, obalają hipotezy innych. Krótko mówiąc w materii historii trwa
      ciągły "ruch w interesie". Istnieją też kraje, w których historię piszą "osoby
      zaufania publicznego" (to znaczy czyjego właściwie?). Są to kraje totalitarne.
      I właśnie z przejawem mentalności totalitarnej mamy do czynienia. Dla ludzi
      pokroju Michnika, Cimoszewicza (czy reszty ologarchii postkomunistycznej)
      histria jest czymś, nad czym należy "panować". Po orwellowsku. Kto kontroluje
      przeszłość, kontroluje przyszłość. To tu bije źródło histerii jaką w
      środowisku "GW" budzi działalność historyków IPN, czy kwestia swobodnego
      dostępu do źródeł po PRL-owskich (w tym do dokumentów bezpieki). Bo jakże to
      tak? Więc obowiązującej wykładni historii nie będzie dokonywać pani Bikont z
      panem Wrońskim na łamach "GW"? (ostatecznie ktoś ze znajomych w "Polityce")?
      Każdy może napisać co mu się podoba? Można polemizować z panią Bikont? Skandal!
      Zablokować to! Niech historię opiszą "osoby zaufania publicznego" (słowem -
      sami swoi wraz z krewnymi i znajomymi królika). Dziesięć lat minęło od
      napisania artykułu przez Michnika i Cimoszewicza, i niewiele się zmieniło.
      Trochę jednak tak - na lepsze. I oby tak dalej.
    • pawka.morozow rozliczenia,dyskusje nad przeszłością to program? 31.08.05, 18:11
      Ten tekst to jeszcze jeden dowód na to że Cimoszewicz nie ma programu.Ale jest
      przecież logiczne że skoro nie miał zamiaru kandydować to nie robił sobie
      programu. Wstawienie tego tekstu i żądanie aby prezydent miał go realizować to
      nie jest dobry pomysł.Przecież czas rozliczeń i dyskusji już minął.16 lat po
      okrągłym stole należy przezwycięzyć PRL który zadomowił się wśród nas choćby w
      osobie Cimoszewicza. Potrzebujemy w nowej zjednoczonej Europie innych impulsów
      niźli przemyślenia podstarzałych playboyów z PRL.I technika i społeczeństwo
      idzie zbyt do przodu,żeby zwolennicy marksizmu-leninizmu zmieniający skórę z
      dnia na dzień mogli wyznaczać nowe kierunki przemian i nowe środki do zmiany
      sytuacji.Przez 10 lat prezydentury lewicowca i 8 lat rządów lewicy w tym
      szesnastoleciu żaden problem nie został przezwyciężony.Wzrosła za to
      korupcja ,nepotyzm i przestępczość w białych kołnierzykach.
      Afera paliwowa a także dziwne zatrudnienia ludzi ze środowisk SLD daje raczej
      asumpt do innych rozliczeń niźli historyczne: przebaczamy i prosimy o
      przebaczenie na przykład.DO rozliczeń prokuratorskich.
      • tatonka no jest to ewidentne naduzycie 31.08.05, 18:18
        do celow wyborczych... Takie samo jak w przypadku posiadania akcji...
        Program jasny- manipulacje wszelkimi dostepnymi zrodlami informacji...
        Ciekawa jestem czy Michnik tez poda go do prokuratury jak Jarucka...
    • leszek.sopot to bylo 10 lat temu 31.08.05, 18:47
      szkoda, ze wowczas nie doszlo do wcielenia tego pomyslu w zycie.
      • tad9 Re: to bylo 10 lat temu 31.08.05, 19:24
        leszek.sopot napisał:

        > szkoda, ze wowczas nie doszlo do wcielenia tego pomyslu w zycie.

        Możesz powiedzieć na czym polega ta strata?
        • leszek.sopot Re: to bylo 10 lat temu 31.08.05, 19:33
          tad9 napisał:

          > leszek.sopot napisał:
          >
          > > szkoda, ze wowczas nie doszlo do wcielenia tego pomyslu w zycie.
          >
          > Możesz powiedzieć na czym polega ta strata?


          A przez ile lat maja byc powtarzane oskarzenia, wzniecana nienawisc i wrogosc?
          • tad9 Re: to bylo 10 lat temu 31.08.05, 20:10
            leszek.sopot napisał:

            > A przez ile lat maja byc powtarzane oskarzenia, wzniecana nienawisc i wrogosc?

            Prosiłbym jednak o odpowiedź bardziej precyzyjną. Co straciliśmy w związku z
            tym, że pewnej wersji historii nie ułożyły "osoby zaufania publicznego"? Proszę
            też o odpowiedź na pytanie, co to właściwie za osoby.
            • chaynik Re: to bylo 10 lat temu 31.08.05, 20:34
              Ulubiony slogan komunistow to patrz przed siebie, nigdy za siebie. Nie grzeb
              sie w brudach przeszlosci to jest bee.
              Rekordem obludy sa nawolywania A. Michnika oraz jego organu GW zeby zaprzestac
              lustarcji kiedy on pierwszy w to gowno zanurkowal.



              • kuuba Re: to bylo 10 lat temu 31.08.05, 20:40
                chaynik napisał:

                > Ulubiony slogan komunistow to patrz przed siebie, nigdy za siebie. Nie grzeb
                > sie w brudach przeszlosci to jest bee.
                > Rekordem obludy sa nawolywania A. Michnika oraz jego organu GW zeby
                zaprzestac
                > lustarcji kiedy on pierwszy w to gowno zanurkowal.


                Właściwie to co napisałeś może służyć za cały program wyborczy SLD i PD
            • leszek.sopot Re: to bylo 10 lat temu 31.08.05, 20:57
              tad9 napisał:

              > leszek.sopot napisał:
              >
              > > A przez ile lat maja byc powtarzane oskarzenia, wzniecana nienawisc i wro
              > gosc?
              >
              > Prosiłbym jednak o odpowiedź bardziej precyzyjną. Co straciliśmy w związku z
              > tym, że pewnej wersji historii nie ułożyły "osoby zaufania publicznego"?


              A dlaczego mialoby byc lepiej gdyby o historii mialy opowiadac osoby, do
              ktorych spoleczenstwo nie mialoby zaufania? Historie tworza przede wszystkim
              fakty. Ocenie prezentowanych "wersji historii" sluzy wylawianie z morza
              interpretacji twardych faktow. Im tych faktow jest wiecej tym "lekcja historii
              jest blizsza prawdy". Zreszta nie ma latwej prawdy ani prostej historii.
              Naklada sie wiele spraw i czynnikow. Ja nie cenie upraszczaczy historii
              poslugujacych sie np. spiskowa teoria dziejow. Czy osoby "zaufania publicznego"
              napisalalby i opowiedzialy uczciwa wersje historii moglibysmy dociekac gdyby ja
              napisali. Trudno zakladac, ze te osoby pisalyby cos w zlej wierze. Uczciwosc
              przeciez nie zalezy od pogladow politycznych, czyz nie?


              > Proszę też o odpowiedź na pytanie, co to właściwie za osoby.


              Nie wiem.
              • tad9 Re: to bylo 10 lat temu 31.08.05, 21:15
                leszek.sopot napisał:


                > A dlaczego mialoby byc lepiej gdyby o historii mialy opowiadac osoby, do
                > ktorych spoleczenstwo nie mialoby zaufania?

                "Osby zaufania publicznego", "osoby, do których społeczeństwo nie ma zaufania" -
                wszystko to są konstrukcje, którym trudno przyporządkować jakieś desygnaty.
                Kto jest "osobą zaufania publicznego" dla środowiska "GW"? Czy aby nie ktoś,
                kto prezentuje wizję historii bliską sercu przedstawicieli tego środowiska?

                >Historie tworza przede wszystkim
                > fakty.

                Historia to interpretacja faktów. Oczywiście źródło w jakiś sposób ogranicza
                pole interpretacji, nie zmienia to jednak tego, że można się o historię kłócić.
                Postulat, by wizję dziejów tworzyły jakieś "osoby zaufania publicznego" jest
                postulatem ograniczającym wolność historyków.

                > Ocenie prezentowanych "wersji historii" sluzy wylawianie z morza
                > interpretacji twardych faktow. Im tych faktow jest wiecej tym "lekcja
                >historii jest blizsza prawdy".

                Doskonale, ale gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla "osób zaufania
                publicznego"?

                >Zreszta nie ma latwej prawdy ani prostej historii.
                > Naklada sie wiele spraw i czynnikow. Ja nie cenie upraszczaczy historii
                > poslugujacych sie np. spiskowa teoria dziejow.

                Obalaj więc ich wizję historii. Jeśli są kiepskimi historykami, nie powinno być
                to trudne.

                >Czy osoby "zaufania publicznego" napisalalby i opowiedzialy uczciwa wersje
                >historii moglibysmy dociekac gdyby ja napisali.

                Nie chodzi o to, czy taka wersja historii by powstała. Chodzi o jej status (czy
                miałaby być to wersja uważana za "lepszą" niż inne, a jeśli tak, to na jakiej
                podstawie?). Chodzi też o to, kim miałyby właściwie być te "osoby zaufania
                publicznego". Otóż, jeśli III RP jest państwem gwarantującym wolność badań
                historycznych, nie widzę ŻADNEGO powodu ku temu, by na polu historii działały
                jakieś osoby specjanego rodzaju. Swoboda badań zupełnie wystarczy. Nie uważasz?


                >Trudno zakladac, ze te osoby pisalyby cos w zlej wierze. Uczciwosc
                > przeciez nie zalezy od pogladow politycznych, czyz nie?

                Dobrze, ale jakie osoby? Michnik np. jest historykiem. Dla mnie jest jedną z
                ostatnich postaci, którą mógłbym nazwać "osobą zaufania publicznego". Czy masz
                kandydatów na osoby tego rodzaju?

                > Nie wiem.

                Chmmmmm...........
                • leszek.sopot Re: to bylo 10 lat temu 31.08.05, 22:11
                  tad9 napisał:

                  > leszek.sopot napisał:
                  >
                  >
                  > > A dlaczego mialoby byc lepiej gdyby o historii mialy opowiadac osoby, do
                  > > ktorych spoleczenstwo nie mialoby zaufania?
                  >
                  > "Osby zaufania publicznego", "osoby, do których społeczeństwo nie ma
                  zaufania" - wszystko to są konstrukcje, którym trudno przyporządkować jakieś
                  desygnaty.


                  A jakie ty podporzadkowujesz slowom "osoby zaufania publicznego"? Ja pod to
                  pojecie przyporzadkowuje osoby, ktore np. w swoich pracach naukowych
                  wielokrotnie udowodnily rzetelnosc i ostroznosc w ferowaniu opinii i sadow.


                  > Kto jest "osobą zaufania publicznego" dla środowiska "GW"?


                  Zapewne sa to osoby po prostu uczciwe, ktore pracy naukowej nie podporzadkowuja
                  ideologii i osobistym zawisciom.


                  > Czy aby nie ktoś,
                  > kto prezentuje wizję historii bliską sercu przedstawicieli tego środowiska?


                  Pisanie o wizji historii "tego srodowiska" jest tak niekonkretne, ze trudno
                  zrozumiec o co chodzi. Moge dla uproszczenia przyjac, ze chodzi tobie o poglady
                  Adama Michnika. Michnik jednak w cytowanym na poczatku watku tekscie nie
                  napisal, ze chodzi o jego znajomych, ale o takie osoby, ktore cieszylyby sie
                  autorytetem w roznych srodowiskach - to przeciez oznaczaja slowa "zaufanie
                  publiczne". Tu nie ma mowy o zaufaniu srodowiskowym. A wiec przypuszczam, ze
                  Cimoszewiczowi i Michnikowi chodzilo o szersza platforme porozumienia niz
                  jedynie o zorganizowanie grupy zwiazanych sposrod ludzi GW i SLD.


                  > >Historie tworza przede wszystkim fakty.
                  >
                  > Historia to interpretacja faktów. Oczywiście źródło w jakiś sposób ogranicza
                  > pole interpretacji, nie zmienia to jednak tego, że można się o historię
                  kłócić.

                  pewnie ze tak, ale trudno klocic sie z faktami. Jesli fakty nie sa jasno
                  opisane to gdybanie o faktach a na podstawie tego gdybania stawianie tez to po
                  prostu bzdurzenie.


                  > Postulat, by wizję dziejów tworzyły jakieś "osoby zaufania publicznego" jest
                  > postulatem ograniczającym wolność historyków.


                  A w jaki sposob mialaby ta wolnosc zostac ograniczona? Kto i jak mialby
                  zabronic innym tworzyc zespoly badawcze, pisac opracowania historyczne i
                  prowadzic badania?


                  > > Ocenie prezentowanych "wersji historii" sluzy wylawianie z morza
                  > > interpretacji twardych faktow. Im tych faktow jest wiecej tym "lekcja
                  > >historii jest blizsza prawdy".
                  >
                  > Doskonale, ale gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla "osób zaufania
                  > publicznego"?


                  A co ci one przeszkadzaja, tym bardziej jezeli to mialoby sluzyc jednoczesnie
                  do wygaszania nienawisci i jednoczesnie tworzyc pole dla normalnej rywalizacji?



                  > >Zreszta nie ma latwej prawdy ani prostej historii.
                  > > Naklada sie wiele spraw i czynnikow. Ja nie cenie upraszczaczy historii
                  > > poslugujacych sie np. spiskowa teoria dziejow.
                  >
                  > Obalaj więc ich wizję historii. Jeśli są kiepskimi historykami, nie powinno
                  być to trudne.



                  Dla nikogo nie powinno byc trudne w demokratycznym kraju. Po to wywalczylismy
                  wolnosc - takze krytykowania.



                  > >Czy osoby "zaufania publicznego" napisalalby i opowiedzialy uczciwa wersje
                  > >historii moglibysmy dociekac gdyby ja napisali.
                  >
                  > Nie chodzi o to, czy taka wersja historii by powstała. Chodzi o jej status
                  (czy miałaby być to wersja uważana za "lepszą" niż inne, a jeśli tak, to na
                  jakiej podstawie?).


                  Przeciez to by zalezalo od tego jak by to zostala zrobione, a nie od tego jakim
                  autorytetem podparte. Przeciez kazdy moglby to sam ocenic. To w komunizmie
                  mialo sie jedyniepoprawna wersje.


                  > Chodzi też o to, kim miałyby właściwie być te "osoby zaufania
                  > publicznego". Otóż, jeśli III RP jest państwem gwarantującym wolność badań
                  > historycznych, nie widzę ŻADNEGO powodu ku temu, by na polu historii działały
                  > jakieś osoby specjanego rodzaju. Swoboda badań zupełnie wystarczy. Nie
                  uważasz?


                  Przeciez to jest oczywistosc.


                  > >Trudno zakladac, ze te osoby pisalyby cos w zlej wierze. Uczciwosc
                  > > przeciez nie zalezy od pogladow politycznych, czyz nie?
                  >
                  > Dobrze, ale jakie osoby? Michnik np. jest historykiem. Dla mnie jest jedną z
                  > ostatnich postaci, którą mógłbym nazwać "osobą zaufania publicznego". Czy
                  masz kandydatów na osoby tego rodzaju?


                  Michnik postulujac stworzenie zespolu ludzi "zaufania publicznego" nie wiem czy
                  mial na mysli, ze grupa ludzi ma byc on sam.


                  >
                  > > Nie wiem.
                  >
                  > Chmmmmm...........

                  No, chmmm....... Mam ci napisac jakie ja osoby obdarzam zaufaniem?
                  • tad9 Re: to bylo 10 lat temu 31.08.05, 22:28
                    leszek.sopot napisał:

                    > A jakie ty podporzadkowujesz slowom "osoby zaufania publicznego"? Ja pod to
                    > pojecie przyporzadkowuje osoby, ktore np. w swoich pracach naukowych
                    > wielokrotnie udowodnily rzetelnosc i ostroznosc w ferowaniu opinii i sadow.

                    Rzecz w tym, że ja nie muszę podporządkowywać żadnych osób pod to określenie,
                    albowiem nie postuluję wcale, by interpretację historii tworzyć miały
                    jakieś "osoby zaufania publicznego". Postuluję wolność badań historycznych i
                    wolność dostępu do źródeł (a przynajmniej równość).

                    > Zapewne sa to osoby po prostu uczciwe, ktore pracy naukowej nie
                    >podporzadkowuja ideologii i osobistym zawisciom.

                    Nie mam wcale tej pewności.

                    > Pisanie o wizji historii "tego srodowiska" jest tak niekonkretne, ze trudno
                    > zrozumiec o co chodzi.

                    Cóż, ośmielę się stwierdzić, że jest nie mniej konkretne, niż określenie "osoby
                    zaufania publicznego".

                    > Michnik jednak w cytowanym na poczatku watku tekscie nie
                    > napisal, ze chodzi o jego znajomych, ale o takie osoby, ktore cieszylyby sie
                    > autorytetem w roznych srodowiskach - to przeciez oznaczaja slowa "zaufanie
                    > publiczne".

                    Dobrze, ale - po co? Czy nie prościej i normalniej jest stworzyć po prostu
                    warunki dla swobodnej pracy historyków? Czy III RP chce być normalnym państwem
                    czy nie?



                    > pewnie ze tak, ale trudno klocic sie z faktami. Jesli fakty nie sa jasno
                    > opisane to gdybanie o faktach a na podstawie tego gdybania stawianie tez to
                    >po prostu bzdurzenie.

                    Niechże więc historycy sobie bzdurzą na własne ryzyko. Gdy któryś stwierdzi np,
                    że Michnik to agent kosmitów z planety X, łatwo chyba będzie obalić to
                    twierdzenie (??).


                    > A w jaki sposob mialaby ta wolnosc zostac ograniczona? Kto i jak mialby
                    > zabronic innym tworzyc zespoly badawcze, pisac opracowania historyczne i
                    > prowadzic badania?

                    Jaki więc byłby status owych "osób zaufania publicznego"? Jeśli taki sam, jak
                    innych zespołów badawczych - jaki jest sens tworzenia zespołu tych osób?

                    > A co ci one przeszkadzaja, tym bardziej jezeli to mialoby sluzyc jednoczesnie
                    > do wygaszania nienawisci i jednoczesnie tworzyc pole dla normalnej
                    >rywalizacji?

                    Nie chodzi o przeszkadzanie. Chodzi o brak sensu.



                    > Przeciez to by zalezalo od tego jak by to zostala zrobione, a nie od tego
                    >jakim autorytetem podparte. Przeciez kazdy moglby to sam ocenic. To w
                    >komunizmie mialo sie jedyniepoprawna wersje.

                    Każdy może oceniać wersje tworzone bez powoływania zespołu "osób zaufania
                    publicznego". Raz jeszcze pytam o sens tworzenia takiego zespołu.

                    > Przeciez to jest oczywistosc.

                    No właśnie. A skoro tak, tekst Michnika i Cimoszewicza oczywistością nie jest
                    (delikatnie mówiąc)

                    > No, chmmm....... Mam ci napisac jakie ja osoby obdarzam zaufaniem?

                    Możesz, to byłoby ciekawe.
                    • leszek.sopot Re: to bylo 10 lat temu 31.08.05, 23:53
                      Nikomu wiec nie powinno przeszkadzac to, ze Michnik z Cimoszewiczem, ktorzy
                      wywodzili sie z dwoch przeciwstawnych obozow, apelowali o powolanie jakiego
                      zespolu "osob zaufania publicznego", ktory by dyskutowal nad najbardziej
                      dyskusyjnymi zagadnieniami najnowszej historii. O tym, czy mialoby to jakies
                      znaczenie lub nie sie jednak nie przekonalismy, bo taki zespol nie powstal.
                      Zyjemy w kraju demokratycznym i kazdy moze w sposob jaki chce apelowac o
                      powolanie roznych zespolow. Dla mnie byloby ciekawe zobaczenie wynikow pracy
                      takiego zespolu.
                      • tad9 Re: to bylo 10 lat temu 01.09.05, 16:38
                        leszek.sopot napisał:

                        > Nikomu wiec nie powinno przeszkadzac to, ze Michnik z Cimoszewiczem, ktorzy
                        > wywodzili sie z dwoch przeciwstawnych obozow, apelowali o powolanie jakiego
                        > zespolu "osob zaufania publicznego", ktory by dyskutowal nad najbardziej
                        > dyskusyjnymi zagadnieniami najnowszej historii.

                        Nikomu też nie powinno przeszkadzać to, że inni do podobnych pomysłów odnoszą
                        się z dystansem.

                        >O tym, czy mialoby to jakies
                        > znaczenie lub nie sie jednak nie przekonalismy, bo taki zespol nie powstal.
                        > Zyjemy w kraju demokratycznym i kazdy moze w sposob jaki chce apelowac o
                        > powolanie roznych zespolow. Dla mnie byloby ciekawe zobaczenie wynikow pracy
                        > takiego zespolu.

                        Jak sądzę efekty pracy tego rodzaju zespołu nie odbiegały by od wizji historii
                        lansowanej na łamach "GW".
                  • mysz_polna5 Re: to bylo 10 lat temu 31.08.05, 22:30
                    leszek.sopot napisał:





                    > Michnik postulujac stworzenie zespolu ludzi "zaufania publicznego"



                    Choc juz 2x wyrazilam zdanie co o tobie mysle, to z nudow wracam raz jeszcze do
                    twojego postu.

                    Zamiast tworzyc 'zespol ludzi zaufania publicznego' (hahahahaha!) niech lepiej
                    sam odpowie na moje pytanie proste:

                    Jakie bledy popelniono, ze mogl powstac w ostatnim 10 leciu klub Krakowskie
                    Przedmiescie, lub grupa trzymajaca wladze?
                    Hmmm. Bede szalenie wdzieczna i zobowiazana za odpowiedz.Mysz_polna5
          • bladatwarz Do czasu az zamilkna klamliwe kanalie 31.08.05, 20:56
            leszek.sopot napisał:
            >
            > A przez ile lat maja byc powtarzane oskarzenia, wzniecana nienawisc i wrogosc?

            Do czasu, az czerwone swolocze i wspolpracujacy z nimi zdrajcy zamilkna i
            przestana mowic normalnym, honorowym, uczciwym i kochajacym nasz kraj ludziom,
            co maja robic, jak i co maja myslec.
            • leszek.sopot Ani krzty przyzwoitosci 31.08.05, 20:59
              bladatwarz napisała:

              > leszek.sopot napisał:
              > >
              > > A przez ile lat maja byc powtarzane oskarzenia, wzniecana nienawisc i wro
              > gosc?
              >
              > Do czasu, az czerwone swolocze i wspolpracujacy z nimi zdrajcy zamilkna i
              > przestana mowic normalnym, honorowym, uczciwym i kochajacym nasz kraj ludziom,
              > co maja robic, jak i co maja myslec.


              No tak, te slowa sa wprost sprzeczne z ideami solidarnosci, ze slowami Jana
              Pawla II, nie mowiac juz o zwyklej ludzkiej przyzwoitosci....
              • ziggy.s Re: Ani krzty przyzwoitosci 31.08.05, 21:07
                > No tak, te slowa sa wprost sprzeczne z ideami solidarnosci, ze slowami Jana
                > Pawla II, nie mowiac juz o zwyklej ludzkiej przyzwoitosci....

                Dlaczego powolujesz sie na slowa Jana Pawla II w tej sprawie ? Mozesz
                przyblizyc, ktore slowa masz na mysli ? Bo na razie to sobie gebe wycierasz
                zmarlym papiezem.

                A co do solidarnosci - nie kazdy musi czuc solidarnosc z ubekami i zdrajcami
                swojego kraju. Jezeli oni sa tobie bliscy i solidarni - to juz twoj problem.

                Rowniez o przyzwoitosci nie ma co mowic - jeden z tych panow wkrotce stanie
                przed sadem za przestepstwa kryminalne, jak pranie brudnych pieniedzy.

                Drugi - to juz ocena w kategoriach moralnych. Kto dobrowolnie przestaje z ludzmi
                "honoru" jak Wolski-jaruzelski i ub-kiszczak to sam pozbawia sie honoru i
                przyzwoitosci.



                • leszek.sopot Re: Ani krzty przyzwoitosci 31.08.05, 21:42
                  Moze ty tez masz "gebe"?
                  Wlasnie o takie slowa mi chodzi, ze sa sprzeczne z nauczaniem Jana Pawla II.
                  • mysz_polna5 [...] 31.08.05, 21:49
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • leszek.sopot Re: Ani krzty przyzwoitosci 31.08.05, 21:50
                      mysz_polna5 napisała:

                      > leszek.sopot napisał:
                      >
                      > > Moze ty tez masz "gebe"?
                      > > Wlasnie o takie slowa mi chodzi, ze sa sprzeczne z nauczaniem Jana Pawla
                      > II.
                      >
                      >
                      >
                      > Ty leszek.sopot, jestes albo kiepskim prowokatorem, albo wyjatkowym durnie.
                      > Na taka moja ocene zasluzyles, po przeczytaniu tego, co do tej pory tu
                      > nasmarowales!


                      Bardzo sie twoja ocena przejalem.
                      • mysz_polna5 [...] 31.08.05, 21:55
                        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                        • leszek.sopot Re: Ani krzty przyzwoitosci 31.08.05, 22:14
                          Dobrze, ze slowami "wycieraniem geby" sie w polemice nie poslugujesz. Stawanie
                          jednak w obronie chamow i troli forumowych stawia myszke polna na ich poziomie,
                          tym bardziej, ze ataki ad persona sa tez po prostu chamskie.
                          • ziggy.s Re: Ani krzty przyzwoitosci 31.08.05, 23:42
                            A czy ja wyciagam ci twoja teczke panie sopot ? Ta teczke ktorej ujawnienia tak
                            bardzo sie boisz, ze nie mozesz spac po nocach i produkujesz sie tutaj przeciwko
                            lustracji, przeciwko osadzeniu przestepcow, przeciwko ukroceniu uklad mafijnych
                            i korupcyjnych ktore oplotly nasz kraj.
                            To by dopiero byla polemika osobista, sugerujaca dlaczego masz takie poglady o
                            nie inne.

                            A na razie, interpretatorze slow papieza : czy mozesz wskazac jego slowa
                            mowiace, ze zdrajcy swojego kraju i przestepcy to wzorce poczciwosci i ze nalezy
                            sie z nimi solidaryzowac i byc z nimi blisko ?

                            Wskaz, zacytuj, pokaz kontekst a nie wycieraj sobie gebe papiezem.


                            • leszek.sopot Re: Ani krzty przyzwoitosci 01.09.05, 00:02
                              ziggy.s napisał:

                              > A czy ja wyciagam ci twoja teczke panie sopot?


                              A co ty tu z teczkami wyskakujesz?


                              > Ta teczke ktorej ujawnienia tak bardzo sie boisz, ze nie mozesz spac po
                              nocach i produkujesz sie tutaj przeciwko lustracji, przeciwko osadzeniu
                              przestepcow, przeciwko ukroceniu uklad mafijnych i korupcyjnych ktore oplotly
                              nasz kraj.


                              Acha, troszczysz sie o moj spokojny sen. Dziekuje za troske.
                              Moze bys przytoczyl jakies moje cytaty, ktore potwierdzalyby to, ze nie jestes
                              klamca, gdyz ja gdzies kiedys napisalem, ze jestem przeciwko osadzaniu
                              przestepcow i ukroceniu ukaladow mafijnych, ktorymi czujes sie oplatany?


                              > To by dopiero byla polemika osobista, sugerujaca dlaczego masz takie poglady o
                              > nie inne.


                              Coz za wywazone argumenty. Facet musial widocznie pokazac swoja wyzszosc.


                              > A na razie, interpretatorze slow papieza: czy mozesz wskazac jego slowa
                              > mowiace, ze zdrajcy swojego kraju i przestepcy to wzorce poczciwosci i ze
                              nalezy sie z nimi solidaryzowac i byc z nimi blisko?


                              Nie znam takich slow papieza, w ktorych by cos on mowil o zdrajcach narodu, a
                              takze o wzorcach poczciwosci i ze zdrajcami nalezy sie solidaryzowac.



                              > Wskaz, zacytuj, pokaz kontekst a nie wycieraj sobie gebe papiezem.


                              Ech, polemista? Nie. Nienawistnik, ktory nie wytrzyma bez obrazania. Bo facet
                              nie chce rozmawiac, on jest od oskarzania i wydawania wyrokow. Czyzby
                              internetowy bolszewik?
                              • ziggy.s Re: Ani krzty przyzwoitosci 01.09.05, 00:27
                                > Ech, polemista? Nie. Nienawistnik, ktory nie wytrzyma bez obrazania. Bo facet
                                > nie chce rozmawiac, on jest od oskarzania i wydawania wyrokow. Czyzby
                                > internetowy bolszewik?

                                Moze po prostu "narkoman lustracji".

                                Rozmowy nie bedzie, bo wszystko z obu stron juz zostalo powiedziane.

                                Teraz czerwoni i ich sojusznicy sa gora, ale po tych wyborach to moze (mam
                                nadzieje) sie zmieni. Jedyne co sie liczy to liczba mandatow w przyszlym Sejmie
                                i kto bedzie prezydentem (a moze kto nim nie bedzie).

                                Jezeli nowy rzad i prezydent rozegraja tym razem inteligentnie swoja gre - to za
                                cztery lata juz nie uslyszymy o "lewicy", takiej jaka znamy ja teraz. Czyli
                                bezposrednich dziedzicow tradycji pzpr i ub.

                                To, oczywiscie spedza spokojny sen z powiek wielu osob. Wyglada na to ze ty
                                jestes w tym gronie, zazarcie broniac ludzi "honoru". Z jakiekolwiek powodu.

                                Mam szczera nadzieje ze przegrasz. Nie ma w tym nic osobistego. To po prostu gra
                                interesow i twoi czerwoni koledzy, protektorzy czy idole (jak tam ich widzisz)
                                powinni byc usuniecie dla dobra Polski.







                                • leszek.sopot Re: Ani krzty przyzwoitosci 01.09.05, 01:06
                                  Plasko widzisz i nie potrafisz analizowac. Widzac cudowna sile sprawcza w
                                  lustracji obudzisz sie z reka w nocniku. Duglas w innym watku napisal mi, ze
                                  teraz idealy juz umarly, a wiec umarly tez slowa papieza, ktory tlumaczyl czym
                                  jest godnosc czlowieka i solidarnosc miedzyludzka. On twierdzi, ze teraz
                                  idealem jest robienie kasy, a jesli tak, to wszystko jedno jacy ludzie beda
                                  rzadzic, bo nimi bedzie rzadzic mamona.
                                  Prosilbym, choc wiem, ze to bezsensowne, bys mnie kwalifikowal po stronie przez
                                  ciebie definiowanych "czerwonych i ich sojusznikow". Nota bene, moj stosunek do
                                  lustracji jest bardzo zbiezny ze zdaniem Lecha Kaczynskiego i Bogdana
                                  Borusewicza.
                                  • ziggy.s Re: Ani krzty przyzwoitosci 01.09.05, 01:21
                                    I znowu wszystko sprowadzasz do lustracji.

                                    Przy checi i niezawislym sadownictwie, spokojnie znajdzie sie mnostwo dowodow
                                    zeby posadzic najwiekszych zdrajcow, sprawcow i mocodawcow - takich jak
                                    Wolski-jaruzelski, ub-kiszczak ich towarzyszy z ub i pzpr, jak rowniez setki
                                    pospolitych przestepcow ktorzy zaludniaja szeregi sld - jak sobotka czy peczak.

                                    Jacys tam TW - a kogo to obchodzi. Jakby archiwa zostaly otworzone - szum
                                    trwalby tydzien i byloby po krzyku - jak ze slawetna lista Wildsteina.

                                    A to wlasnie perspektywa dobrania sie do centrum szajki czerwonych, ktora sie
                                    teraz otwiera to jest to co wprawia w tak widoczne przerazenie towarzyszy i ich
                                    poplecznikow.
                                    • mysz_polna5 Re: Ani krzty przyzwoitosci 01.09.05, 02:17
                                      ziggy.s napisał:

                                      > I znowu wszystko sprowadzasz do lustracji.
                                      >
                                      > Przy checi i niezawislym sadownictwie, spokojnie znajdzie sie mnostwo dowodow
                                      > zeby posadzic najwiekszych zdrajcow, sprawcow i mocodawcow - takich jak
                                      > Wolski-jaruzelski, ub-kiszczak ich towarzyszy z ub i pzpr, jak rowniez setki
                                      > pospolitych przestepcow ktorzy zaludniaja szeregi sld - jak sobotka czy
                                      peczak.
                                      >
                                      > Jacys tam TW - a kogo to obchodzi. Jakby archiwa zostaly otworzone - szum
                                      > trwalby tydzien i byloby po krzyku - jak ze slawetna lista Wildsteina.
                                      >
                                      > A to wlasnie perspektywa dobrania sie do centrum szajki czerwonych, ktora sie
                                      > teraz otwiera to jest to co wprawia w tak widoczne przerazenie towarzyszy i
                                      ich
                                      > poplecznikow.


                                      Widze, ze chcesz otworzyc puszke Pandory.
                                      Ja TEZ tego chce!
                                      I nie dlatego, zeby wsadzic do 'komunistycznych' przestepcow do wiezienia, lub
                                      leb im uciac, ale odsunac od wladzy i nie pozwolic im korzystac z tego, co
                                      nakradli. To jest to minimum dziejowej sprawiedliwosci, wg mojego
                                      mysiego 'rozumku'.

                • nurni naciagacze i naginanie cudzych karkow 31.08.05, 22:40
                  ziggy.s napisał:

                  > > No tak, te slowa sa wprost sprzeczne z ideami solidarnosci, ze slowami Ja
                  > na
                  > > Pawla II, nie mowiac juz o zwyklej ludzkiej przyzwoitosci....
                  >
                  > Dlaczego powolujesz sie na slowa Jana Pawla II w tej sprawie ? Mozesz
                  > przyblizyc, ktore slowa masz na mysli ? Bo na razie to sobie gebe wycierasz
                  > zmarlym papiezem.

                  Naciagacze pod kosciolami tez trzymaja obrazki z JPII.
                  Obrazek w brudnej lapie cwaniaka pelni role kluczyka do naszych kieszeni.
                  Ow kluczyk ma uczynic nas slepymi na prawdziwe intencje naciagacza.
                  Wszak stoi on tam dla szmalu - a nie dla JPII.
                  Naciagacz oczywiscie ZAWSZE bedzie zapewnial ze posluguje sie JPII bo go
                  ceni.....


                  A co do solidarnosci - nie kazdy musi czuc solidarnosc z ubekami i zdrajcami
                  > swojego kraju. Jezeli oni sa tobie bliscy i solidarni - to juz twoj problem


                  Numer "na papieza" uporczywie cwiczy serdeczny kumpel od kieliszka znanego
                  watykanisty - Jerzego Urbana.
                  Kto glupi ten kupi.

                  Choc nic nie stoi na przeszkodzie by domniemywac AM spotyka sie ze swym
                  przyjacielem
                  by mu wytykac najbardziej obrzydliwe paszkwile pod adresem JPII. Na
                  przeszkodzie temu domniemaniu
                  moze stac jedynie brak jakichkolwiek swiadectw - ale jak jasno widac w tym
                  watku - to drobiazg, bo nie o swiadectwa chodzi
                  tylko o napisanie nowej historii. Najlepiej ze zdjeciem JP II w brudnej lapie.

                  Naciagaczom proponuje patrzec na lapki.
                  Nawet jesli robia na nas takie same wrazenie jak rozmodlony Oleksy na Jasnej
                  Gorze.
                  Stary jak Rywinland sposob na naginanie karkow. Oczywiscie - zeby nie bylo
                  watpliwosci - cudzych karkow.

                  Tak to oto wspolna tozsamosc naciagaczy z ubekami i zdrajcami stac ma sie
                  naszym problemem.
                  Karkolomne?
                  A od czego obrazek z JPII ?
              • bladatwarz Co ma JP II do chamstwa, przewrotnosci, 31.08.05, 21:18
                matactw i kretactw obu panow?
                Przyzwooitosc? Mowisz o przyzwoitosci? Czyjej?
                Nadredaktorka, ktory 4 lata po wejsciu i obejrzeniu archiwum z teczkami,
                oglosil, ze ludzie, ktorzy sa za lustracja i oczyszczeniem zycia politycznego w
                Polsce to ludzie podli, a po 4 latach wspolnie z komuszkiem sobie artykul o
                pojednaniu napisal?

                Pan Michnik, p.Luczywo, p.Rapaczynski to zera. Ludzie, ktorzy manipulowali
                spoleczenstwem mamiac ich swoim zdradzieckim - rzekomo wywazonym sposobem
                traktowania rzecywistosci.
                Patrze i czekam. I wiem, ze ich koniec jest bliski!
                • leszek.sopot Co ma JP II ..., np. to: 31.08.05, 21:49
                  Jan Pawel II o solidarnosci:

                  "Czy przyszłość, lepsza przyszłość, może wyrosnąć z narastania różnic i
                  przeciwieństw na drodze wzajemnej walki? Walki systemu przeciw systemowi,
                  narodu przeciw narodowi - wreszcie: człowieka przeciw człowiekowi!
                  W imię przyszłości człowieka i ludzkości trzeba było wypowiedzieć to
                  słowo "solidarność". Dziś płynie ono szeroką falą poprzez świat, który rozumie,
                  że nie możemy żyć wedle zasady: "wszyscy przeciw wszystkim", ale tylko wedle
                  zasady: "wszyscy z wszystkimi", "wszyscy dla wszystkich".
                  [...] I nie możemy iść dalej naprzód - nie może być mowy o żadnym postępie,
                  jeżeli w imię społecznej solidarności nie będą respektowane do końca prawa
                  każdego człowieka. Jeżeli nie znajdzie się w życiu społecznym dość przestrzeni
                  dla jego talentów i inicjatywy. A nade wszystko dla jego pracy.
                  Tu, nad brzegiem Bałtyku, wypowiadam więc i ja to słowo, tę
                  nazwę "solidarność", ponieważ należy ono do stałego przesłania społecznej nauki
                  Kościoła. [...]
                  Solidarność musi iść przed walką. Wówczas ludzkość może przetrwać. I może
                  przetrwać i rozwijać się każdy naród w wielkiej ludzkiej rodzinie. Bo co to
                  znaczy solidarność? Solidarność to znaczy sposób bytowania wielości ludzkiej,
                  na przykład narodu, w jedności, w uszanowaniu wszystkich różnic, wszystkich
                  odmienności, jakie pomiędzy ludźmi zachodzą, a więc jedność w wielości, a więc
                  pluralizm, to wszystko mieści się w pojęciu solidarności. Sposób bytowania
                  ludzkiej wielości mniejszej lub większej, całej ludzkości, poszczególnego
                  narodu, bytowania w jedności godnej człowieka".

                  Gdynia, 1987 r.
                  • bladatwarz Ty dalej swoje. 31.08.05, 22:18
                    Ja Cie nie pytam, co JP II mowil o solidarnosci.
                    Znajdz lepiej jakas wypowiedz JP II o prawdzie, o zdradzie, o judaszowaniu, o
                    sprzedawaniu wlasnej ojczyzny.
                    JP II powiedzial tez, ze nie mozna wybaczyc komus, kto nie zaluje za grzechy.
                    Jakos tak wybiorczo czytasz JP II.
                    • leszek.sopot Swoje, czyli niby co? 31.08.05, 22:32
                      Napisalas: "Pan Michnik, p.Luczywo, p.Rapaczynski to zera. Ludzie, ktorzy
                      manipulowali spoleczenstwem mamiac ich swoim zdradzieckim - rzekomo wywazonym
                      sposobem traktowania rzecywistosci. Patrze i czekam. I wiem, ze ich koniec jest
                      bliski!"

                      Mysle, ze ludzie potrafiacy czytac i analizowac tekst nikomu nie pozwoliliby
                      sie dac omamic, tym bardziej jakims "zdradzieckim - rzekomo wywazonym sposobem
                      traktowania rzecywistosci". Wiesz dlaczego? ano dlatego, ze nad wywazonym
                      tekstem mozna sie spokojnie zastanowic, a czytajac "niewywazony" zbyt mocno
                      moga grac w tobie emocje.

                      PS
                      Moze ty sie troche potrudzisz i znajdziesz cos przeciwnego do przytoczonego
                      przeze mnie cytatu JP II, w ktorym mowilby on, ze pewni ludzie powinni byc ze
                      spoleczenstwa wykluczeni. Bylbym takze tobie wdzieczny za cytaty, w ktorych
                      papiez nauczal jak nalezy walczyc ze zlem.
                      • bladatwarz Re: Swoje, czyli niby co? 31.08.05, 22:47
                        > PS
                        > Moze ty sie troche potrudzisz i znajdziesz cos przeciwnego do przytoczonego
                        > przeze mnie cytatu JP II, w ktorym mowilby on, ze pewni ludzie powinni byc ze
                        > spoleczenstwa wykluczeni. Bylbym takze tobie wdzieczny za cytaty, w ktorych
                        > papiez nauczal jak nalezy walczyc ze zlem.

                        Ale po co?
                        Mi sie nie chce tracic na Ciebie czasu.
                        To Ty sie podlaczasz swoimi watkami do moich wypowiedzi albo je komentujesz.
                        Twoj problem. Sam sie martw.
                        Ja nie potrzebuje ani Twojej wykladni nauk JP II w odniesieniu do Michnika,
                        WuCeta i reszty czerwonych parchawcow. NIe zamierzam tez Cie do niczego
                        przekonywac. Mam swoje zdanie, a Twoje proby wplyniecia na zmiane cudzych opinii
                        uwazam za nietrafione.

                        leszek.sopot napisał:

                        > Napisalas: "Pan Michnik, p.Luczywo, p.Rapaczynski to zera. Ludzie, ktorzy
                        > manipulowali spoleczenstwem mamiac ich swoim zdradzieckim - rzekomo wywazonym
                        > sposobem traktowania rzecywistosci. Patrze i czekam. I wiem, ze ich koniec jest
                        >
                        > bliski!"

                        Powtorze to jeszcze raz. Czekam na ich koniec, bo naduzywali w sposob cyniczny
                        zaufania polskiego spoleczenstwa (nie tylko mojego).

                        PS
                        Moj blad, ze kiedykolwiek zaufalam takim kanaliom z pejsatego codziennika!
                        • leszek.sopot Re: Swoje, czyli niby co? 01.09.05, 00:14
                          bladatwarz napisała:

                          > > PS
                          > > Moze ty sie troche potrudzisz i znajdziesz cos przeciwnego do przytoczone
                          > go
                          > > przeze mnie cytatu JP II, w ktorym mowilby on, ze pewni ludzie powinni by
                          > c ze
                          > > spoleczenstwa wykluczeni. Bylbym takze tobie wdzieczny za cytaty, w ktory
                          > ch
                          > > papiez nauczal jak nalezy walczyc ze zlem.
                          >
                          > Ale po co?
                          > Mi sie nie chce tracic na Ciebie czasu.

                          Nie dla mnie. Zrob to dla siebie.


                          > To Ty sie podlaczasz swoimi watkami do moich wypowiedzi albo je komentujesz.


                          Boze kochany, do kogo ty sie podczepilas w tym watku? Po raz wtory zaczepiasz
                          mnie sama, a piszesz, ze to ja do ciebie sie przyczepiam. Cos nie tak z toba,
                          znowu jestes wczorajsza?


                          > Twoj problem. Sam sie martw.
                          > Ja nie potrzebuje ani Twojej wykladni nauk JP II w odniesieniu do Michnika,
                          > WuCeta i reszty czerwonych parchawcow.


                          Przeciez to szczegol. Sa wyzsze zasady, ktorych trzeba sie trzymac. Zasady te
                          nie przewiduja, ze nie stosuje sie ich do pewnych osob. One obowiazuja zawsze.
                          Taka zasad jest m.in. to, ze nie mozesz ponizac godnosci nawet swojego wroga.
                          Czy to realne, nie wiem. Tak jednak naucza kosciol, a najdonbitniej wykladal to
                          JP II.


                          > NIe zamierzam tez Cie do niczego
                          > przekonywac. Mam swoje zdanie, a Twoje proby wplyniecia na zmiane cudzych
                          opinii uwazam za nietrafione.


                          Czyli nie lubisz zderzac swoich pogladow z majacymi zdanie odmienne. Moim
                          zdaniem prowadzenie tylko debat z tak samo myslacymi nie wzbogaca. Oczywiscie,
                          jesli ci majacy zdanie odmienne zamiast rozmawiac zaczynaja atakowac czlowieka
                          a nie jego poglady, to dyskusja nie ma sensu.



                          > Moj blad, ze kiedykolwiek zaufalam takim kanaliom z pejsatego codziennika!


                          To nie jest chyba wyraz katolickiego ekumenizmu? A jesli nie, to czego efektem
                          jest stosowanie takich epitetow?
    • frank_drebin To tekst sprzed 15-tu lat. Swiadczy o jednym 31.08.05, 21:39
      Michnik na pewno popiera Cimoszenke bo inaczej zadalby wycofania tego tekstu ze
      strony www Cimoszenki. Jednak teraz nie sadze, zeby teraz taki tekst przeszedl
      w GW. Rapacka za mocno trzyma Michnika i jego dziennikarzyny na smyczy i
      pozwala na popierajace Cimoszenke harce, jednak nie na poparcie wprost
      Cimoszenki.
    • p.ski Re: "My, niżej podpisani, Michnik i Cimoszewicz" 31.08.05, 23:16
      Pare pytan.
      1. Kim sa osoby zaufania publicznego? Kto ma o tym zdecydowac?
      2. Taka grupa juz jest. Nazywa sie Prokuratura.

      Takie dzialanie bedzie mialo sens, gdy zachowa sie odpowiednia kolejnosc.
      Najpierw trzeba posprzatac, pozniej zastanawiac sie dlaczego powstal balagan.

      Poki na swieczniku sa ludzie z roznego rodzaju dewiacami nic takiego nie ma
      sensu. Wyczyscmy przedpole, odsunmy w cien obecnych liderow i prawie cale SLD,
      partie, ktora powinna zostac zdelegalizowana za swoj przestepczy charakter
      (Sobotka, Jagiello, Peczak, itd). Ci ludzi dzialali pod sztandarami SLD, majac
      ustach pelne wznioslych hasel!!! Niestety, glosowalem na nich. NO MORE
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka