Dodaj do ulubionych

Opinia o programie PiS

21.09.05, 17:47
Zachecony innym watkiem, pozwolilem sobie na opinie o programie PiS:

Sciagnalem i przeczytalem....

W kontekscie wszelakim (polityka gospodarcza jest troche bardziej szczegolowo)
jest kupa poboznych zyczen,
czasem szkodliwych (polityka karna to przede wszystkim zabawa dla fachowcow a
nie sprawa pod demokratyczne wybory - spece od prawa karnego na pomyslach
Kaczynskiego nie zostawiaja suchej nitki, ale mniejsza, Kaczor na tym
wyplynal, wiec sie trzyma tego, co dziala), czasem tylko poboznych.

W Polityce miedzynarodowej nie ma zapisanej drogi do szczytnych celow (wszyscy
sie z Polska licza, rownorzedny partner) a jest wylacznie chciejstwo. Polityka
spoleczna to kupa wydatkow na "najbiedniejszych" i obiecywanie owocow wzrostu
dla wszystkich - socjalistyczna papka, mysle, ze pod ta czescia (jak i
gospodarcza) spokojnie moglby sie podpisac sam Ikonowicz z PPS. Mniejsza.

Polityka gospodarcza:
- subwencje dla zatrudniajacych nowych pracownikow: to sie nie sprawdza. To
jest juz zweryfikowane, ale to nie tani populizm, bo drogi, koszty programow
ida w miliardy a sytuacja wprowadza na rynku latwy arbitraz a z niego sie po
prostu korzysta. Kaczynski proponuje to, co ludzie mysla, ze jest dobre, ale
tylko ignoranci.

- w komentarzu do liniowego pada zdanie:
"Polska jest krajem, w którym rónica w dochodach
najbiedniejszych i najbogatszych jest jedn z najwikszych w Europie."
Takie porownania stosuje sie za pomoca porownan wyliczonego wskaznika GINI dla
zarobkow. Tabela jest tutaj (strona z wikipedii):
en.wikipedia.org/wiki/European_Union_Statistics
Polska jest prawie dokladnie w polowie, wyprzedzana glownie przez skandynawow
i byle kraje komunistyczne, najbardziej zaciekle walczace o ekonomiczna
rownosc, za Polska jest m.in. Francja, z socjalizmem do konstytucji wbitym.
Ten tekst, ktory napisano to zwykle klamstwo (juz wiem - dla PiS GINI to
pewnie wskaznik liberalow).

- pomysly oszczednosciowe to "szanowanie pieniedzy przez panstwo" - bardzo
trudno osiagalny cel, zwlaszcza w tak skorumpowanym kraju jak Polska (walki z
korupcja przez urzad nie komentuje - to tylko nastepny urzad, przy takim
cisnieniu, takiej pokusie i tak malym ryzyku tego sie latwo nie wytepi,
proponuje skonczyc opowiadanie bajek).

A potem pisza o "tanim i sprawnym panstwie" - ja tez chcialbym taniego
Mercedesa z silnikiem 5 litrowym, ktory spali 2 litry oleju napedowego na
setke; Kaczynski powinien pracowac w biurze projektowym, zamiast sobie jezyk
strzepic w polityce.
Tyle, ze obawiam sie, ze zarzadu mercedesa i akcjonariuszy do swoich pomyslow
raczej nie przekonalby.

- problem deficytu jest tez prosto rozwiazany: nalezy ustalic jego maksymalna
wysokosc. Nie ma to jak rozwiazania proste (to, ze sie to moze szybko
przelozyc na niemoznosc realizacji ich programu nie pisza).

- potem jest cos o likwidowaniu agencji, funduszy itd. W zwiazku z tym
pytanko: ilu firmom zyjacych w Warszawie z zamowien publicznych i zyjacym z
gminnych dotacji podmiotom Kaczynski obcial - prosze o liczby.

- potem jest zamach na RPP (nie wiem po co? Jak obetnie deficyty stopy same w
dol poleca, to moglby mu ktorys ekonomista wytlumaczyc, brak takich w PiS?)

- potem subsydiowanie (oczywiscie jeszcze nikomu nie udalo sie zbyt duzo na
tym kosztownym eksperymencie wygrac, bo predzej czy pozniej dochodzi do
decyzji glownie politycznych, komu i co dodac sugerujac sie decyzjami
pozagospodarczymi, np. czynnikiem wymiatajacym wszystkie pozostale w kat
bywaja wylacznie miejsca pracy, bez wzgledu na koszty).

- potem ulatwienie inwestycji przez przyjazne samorzady - fajnie, tyle, ze jak
on chce centralnie samorzady uprzyjemniac, jesli chce zostawic tak duzy
interwencjonizm. Jakies konkrety?

- otwarty system bankowy dla przedsiebiorcow - super, tylko jak? Subsydia, czy
robienie bankierow bankrutami? Bo o wiekszej konkurencyjnosci mozna zapomniec,
bo grunt to banki "narodowe" (od dawna poza kontrola), w ktorych wazna jest
nalepka. Deficyt zostaje, wiec "klient" jest - dobry i pewny. Co chce zrobic
PiS - dodrukowac co nieco?

- wymiana informacji o kontrahentach bez szczegolow: tutaj wreszcie zobaczyli,
na czym moze polegac gospodarczy liberalizm. Niech podadza konkrety, kto i za
co bedzie wchodzil w bazy dlugow. Czy niezaplacony rachunek za komorke
wystarczy, czy wylacza najbiedniejszych? (dochod brutto bedzie podstawa do
wydawania automatycznej licencji na kanty?)

- "rynek kapitalowy inwestujacy w Polskie przedsiebiorstwa" - jesli to dobrze
czytam miedzy liniami, to strach sie bac, bo to oznacza zobligowanie
wszystkich funduszy (m.in. emerytalnych) do inwestycji wylacznie w Polskie
firmy, najlepiej panstwowe, w ktorych panstwo ma "zlota akcje". Tak mi cos
chodzi przed oczami.

Potem leci dla kazdego cos milego, czyli budowanie infrastruktury (tyle, ze
nie napisali, za co to zamierzaja robic.... ), rozbudowa PKP, internet,
telekomunikacja (o ktorej sie latwo mowi i trudno dziala, bo pokusy na
parapodatek wielkie a nikt nie zwali na rzad, wszyscy na "monopoliste".

I tak przez caly program - wylacznie pobozne zyczenia. Panstwo PiS stworzone z
programu byloby pieknym panstwem, nawet jako liberal bylbym sklonny zacisnac
zeby, ale zyc w takim dobrobycie (na razie jako realista latwiej mi to
przychodzi w Niemczech), niestety tak to wygladalo nie bedzie: to litania
zyczen bez zadnego pokrycia.

Jesli wydaje sie to wszystko tak naiwne dla mnie, gdzie ja specjalistom zadnym
jeszcze nie jestem, aby lepiej ustawic krytyke, to tym bardziej
podtrzymuje, co napisalem w innym watku:

TE 144 STRONY TO JEST PROGRAM DLA ANALFABETOW.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka