Gość: Matt IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 00:19 Dlaczego kosciol jest przeciwko SLD? Dlatego, ze popiera aborcje?! Przeciez kosciol miedzy innymi faworyzuje PiS (czytaj piss) popierajacy kare smierci. Jednym slowem szanuj zycie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Antylewy Re: Porke...? IP: *.houston-12rh15rt.tx.dial-access.att.net 23.09.01, 00:23 odebranie zycia niewinnemu , bezbronnemu i jeszcze nie narodzonemu to nie to samo co ukaranie kryminalisty, zboczenca ktory niepodziela wartosci spoleczenstwa. Kretactwo jest kretactwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matt Re: Porke...? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 00:26 Life is life. Jest przeciez dozywocie. Chbya, ze taka kara jest nie humanitarna i lepszym rozwiazaniem jest kara smierci?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antylewy Re: Porke...? IP: *.houston-12rh15rt.tx.dial-access.att.net 23.09.01, 00:44 Za bledy w zyciu sie czasami nawet najwieksza cenne. Gdyby wszyscy mieli ta swiadomosc , zycie byloby lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
samsaranathanal Kara śmierci. 23.09.01, 02:15 Jestem zwolennikiem ks, chociaż rzygać mi się chce na samą myśl o tym, że strukturom państwowym udziela się takiej prerogatywy. Przesłanki: 1. Jest to jedyny sposób, na radzenie sobie z kilkoma kategoriami zbrodniarzy: a) mafiozi c)terroryści. To są ludzie, przeciw którym dożywocie nie pomoże. Przykład 1: jak sędzia ma skazać mafioza, który mu powie tak:"Panie sędzio. Pan mnie może skazać na dożywocie, prada? Prawda. A ja z więzienia skażę pana na wyrok śmierci. I, być może pana rodzinę też. I co mi się stanie? nic. Dwóch dożywoci nie odsiedzę...". Przykład 2: przychodzi mafiozo, albo i terrorysta do wysokiego urzędnika państwowego i mówi... (reszta jak wyżej" Przykład 3. Terroryści. Co robią terroryści gdy rząd skazuje ich kumpli na dożywocie? Porywają zakładników i rządają uwolnienia kumpli... 2. Kara śmierci, wbrew temu co mówią niektórzy ludzie (czasem z tytułami profesorskimi. Zwracam uwagę, że nie ma takiej głupoty, pod którą nie podpisałby się jakiś profesor: rozejrzyj się po stronnictwach politycznych w Polsce - wszędzie "prufesury" z Samoobroną włącznie. Z profesorami jest tak jak z księżmi: nie mogą być ani lepsi, ani gorsi niż społeczeństwo, które ich wydało), kara śmierci odstrasza i zapobiega następnym zbrodniom. Nie będę tu wdawał się w skomplikowane wywody (chyba, że zechcesz) - posłużę się tylko kilkoma argumentami: 2.1 Parę miesięcy temu prasa rozpisywała się o mordercy, który opuściwszy więzienie na przepustce dokonał następnego mordu. To, że był na przepustce nic nie zmienia - równie dobrze mógł opuścić więzienie po odbytym wyroku. Gdyby wykonano na nim ks, tamta niewinna kobieta żyłaby nadal! No tak, może powiedzieć przeciwnik ks, ale gdyby było dożywocie, bez możliwości opuszczania więzienia? Na to mam następny argument: 2.2 Po zaostrzeniu kar za jazdę po pijaku spadła ilość jeżdzących po pijaku. Tu sporów nie ma. Jednak ci sami ludzie przyjmujący z uznaniem zaostrzenie kar dla jeżdżących po pijaku, zaczynają protestować przeciw karze śmierci twierdząc, że to nie odstraszy następnych przestępców... 2.3 Na temat czy i jak kalkulują zabójcy przed dokonaniem zbrodni dyskutują uczeni od lat i... niech dyskutują sobie dalej. Nie ulega wątpliwości, że jest co najmniej jedna grupa przestępców, która kalkuluje dokładnie: płatni zabójcy. On ma ryzyko wkalkulowane. Jeśli nie ma ks usługi są tańsze, jeśli jest są znacznie droższe ( a wtedy rzadziej się z nich krzysta: prawa rynku). A to oznacza, że jakimś morderstwom się zapobiega. 3. Społeczeństwo polskie uważa (prawie 80%), że kara śmierci odstrasza. Abstrahując od rozważań teoretycznych, skoro tak twierdzą Polacy to, w stosunku do nas, TAK JEST! W końcu przestępcy są częścią tego społeczeństwa i duża część z nich też tak uważa. A to oznacza, że dziś popełniają przestępstwa, których by nie popełnili, gdyby ks była wykonywana. 4. Ostatnim argumentem jaki mogą mieć przeciwnicy ks jest możliwość pomyłki. Uważam, że to najistotniejsza sprawa. Osobiście zgadzam się na orzekanie i wykonywanie ks wtedy i tylko wtedy, gdy wina jest bezspornie dowiedziona. I to nie jakieś poszlaki ale dowody (np: gdyby się uratował terrorysta, który porwał Boeinga i uderzył w WTC i przedstawiono zapisy z czarnych skrzynek, kamer na lotnisku + do tego badania DNA, to chyba nikt nie miałby wątpliwości) Oczywiście, zawsze istnieje szansa pomyłki. Tyle, że teraz też: być może zwróciłeś uwagę na ludzi popełniających samobójstwa w więzieniach-pewnie, żyliby nadal, gdyby nie wyrok, kto wie może niesprawiedliwy wyrok? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Kara śmierci. IP: *.pl 23.09.01, 11:43 dla mnie najistotniejszym argumentem przeciwko karze śmierci jest to, że nikt nie ma prawa odbierać życia ludzkiego - tym bardziej państwo przez swoje ustawowe zapisy. dla mnie państwo, które wprowadza ks staje się zwykłym mordercą. do tego wierzę w zdanie niektórych osób, że normalny człowiek, który był przy wykonaniu wyroku, raczej nigdy już nie będzie zwolennikiem ks. polecam także obejżenie w ciszy i zadumie "Krótkiego filmu..." Kieślowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
samsaranathanal Re: Kara śmierci. 23.09.01, 16:00 Gość portalu: m napisał(a): witam argumentacja ciekawa więc zajmę się nią szczegółow (miłośnicy krótkich, mięsnnych postów chyba mnie znienawidzą) > dla mnie najistotniejszym argumentem przeciwko karze śmierci jest to, że nikt > nie ma prawa odbierać życia ludzkiego To oczywiście zgoda, jednak są tacy, którzy odbierają (poprzedni post - mafiozi, terroryści, płatni zabójcy) i co z nimi ma robić państwo? Ustosunkuj się, proszę do przykładów z postu "kara śmierci" - tym bardziej państwo przez swoje > ustawowe zapisy. dla mnie państwo, które wprowadza ks staje się zwykłym > mordercą. Zabójcą tak, mordercą nie. To bardzo ważne rozróżnienie. W języku polskim zabicie po wyroku sądowym nazywa się zabójstwem, a nie morderstwem. do tego wierzę w zdanie niektórych osób, że normalny człowiek, który > był przy wykonaniu wyroku, raczej nigdy już nie będzie zwolennikiem ks. polecam > Podobnie jak ludzie, którzy byli przy wykonaniu wyroku (wydanego przez terrorystów) na ludziach z WTC będą zapewne w ogromnej większości za ks (już są - badania są jednoznaczne), co jednak nie jest argumentem za ks... > także obejżenie w ciszy i zadumie "Krótkiego filmu..." Kieślowskiego. Doskonały film, bardzo poruszający. A ja polecam obejrzenie zdjęć z ataku na WTC, albo "Milczenie Owiec". Też dają do myślenia.... Możemy jednak nie odsyłać się do sal kinowych i przed ekrany telewizorów, tylko porozmawiać o faktach... Jak podkreślałem już w poprzednim postcie, nie jestem entuzjastą ks ("zabijać, zabijać" - powiedziałby zwierzak z muppetów). Uważam po prostu, że ks jest ZAPOBIEGA przelewaniu niewinnej krwi. A ochrona bezpieczeństwa obywateli to powinien być podstawowy obowiązek państwa. Może to jest trochę tak, że ustawodawca znoszący ks ponosi jakąś odpowiedzialność za część mordów dokonywanych podczas zakazu jej wykonywania? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
samsaranathanal Re: Kara śmierci. 23.09.01, 17:08 Gość portalu: m napisał(a): witam argumentacja ciekawa więc zajmę się nią szczegółow (miłośnicy krótkich, mięsnnych postów chyba mnie znienawidzą) > dla mnie najistotniejszym argumentem przeciwko karze śmierci jest to, że nikt > nie ma prawa odbierać życia ludzkiego To oczywiście zgoda, jednak są tacy, którzy odbierają (poprzedni post - mafiozi, terroryści, płatni zabójcy) i co z nimi ma robić państwo? Ustosunkuj się, proszę do przykładów z postu "kara śmierci" - tym bardziej państwo przez swoje > ustawowe zapisy. dla mnie państwo, które wprowadza ks staje się zwykłym > mordercą. Zabójcą tak, mordercą nie. To bardzo ważne rozróżnienie. W języku polskim zabicie po wyroku sądowym nazywa się zabójstwem, a nie morderstwem. do tego wierzę w zdanie niektórych osób, że normalny człowiek, który > był przy wykonaniu wyroku, raczej nigdy już nie będzie zwolennikiem ks. polecam > Podobnie jak ludzie, którzy byli przy wykonaniu wyroku (wydanego przez terrorystów) na ludziach z WTC będą zapewne w ogromnej większości za ks (już są - badania są jednoznaczne), co jednak nie jest argumentem za ks... > także obejżenie w ciszy i zadumie "Krótkiego filmu..." Kieślowskiego. Doskonały film, bardzo poruszający. A ja polecam obejrzenie zdjęć z ataku na WTC, albo "Milczenie Owiec". Też dają do myślenia.... Możemy jednak nie odsyłać się do sal kinowych i przed ekrany telewizorów, tylko porozmawiać o faktach... Jak podkreślałem już w poprzednim postcie, nie jestem entuzjastą ks ("zabijać, zabijać" - powiedziałby zwierzak z muppetów). Uważam po prostu, że ks jest ZAPOBIEGA przelewaniu niewinnej krwi. A ochrona bezpieczeństwa obywateli to powinien być podstawowy obowiązek państwa. Może to jest trochę tak, że ustawodawca znoszący ks ponosi jakąś odpowiedzialność za część mordów dokonywanych podczas zakazu jej wykonywania? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orange Re: Kara śmierci. IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.01, 18:18 Twoje przykłady są ciekawe, ale: 1. Chcesz karać za domniemane przyszłe zbrodnie? Złodziej też może kazać kumplom "zająć się" sędzią. Skazany za niepłacenie alimentów również. Dla wszystkich kara śmierci? 2. Terroryści to przeważnie fanatycy, ideowcy, a czasem zwykli patrioci (np. AKowcy, IRA). W ich przypadku element odstraszania jest żaden, natomiast łatwo z uśmierconego w majestacie prawa zrobić męczennika. Kara śmierci może służyć jako metoda eliminacji jednostek psychicznie zdegenerowanych, nie rokujących nadziei na resocjalizację. Pojmowana jako odwet społeczeństwa poprawia samopoczucie, ale po pewnym czasie degeneruje tą zbiorowość, uzależniając wartość życia od ułomnych ludzkich decyzji. pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
samsaranathanal Re: Kara śmierci. 23.09.01, 19:06 Gość portalu: orange napisał(a): > Twoje przykłady są ciekawe, ale: > > 1. Chcesz karać za domniemane przyszłe zbrodnie? Oj, chyba nie dość wyraźnie sformułowałem myśl, przepraszam. Ponieważ jednak jestem leniwy i dostrzegam pewną szansę na to, że nie do końca uważnie przeczytałeś posty powyżej, pozwolę sobie zacytować wcześniejszego posta: "Osobiście zgadzam się na orzekanie i wykonywanie ks wtedy i tylko wtedy, gdy wina jest bezspornie dowiedziona. I to nie jakieś poszlaki ale dowody (np: gdyby się uratował terrorysta, który porwał Boeinga i uderzył w WTC i przedstawiono zapisy z czarnych skrzynek, kamer na lotnisku + do tego badania DNA, to chyba nikt nie miałby wątpliwości)". Czy możesz wskazać miejsce w moich postach z którego wyciągnąłeś wniosek, że zamierzam karać za domniemane przyszłe zbrodnie? Jeśli tak gdzieś napisałem, to oświadczam, że ktoś mi dosypał jakichś dragów do herbaty, bo na trzeźwo nigdy by mi coś takiego przez klawiaturę nie przeszło. Złodziej też może kazać > kumplom "zająć się" sędzią. Skazany za niepłacenie alimentów również. Dla > wszystkich kara śmierci? To prawda, że każdy może. Jest jedna różnica: morderca już zamordował - czyli jest do tego zdolny i szansa na to że on lub jego współpracownicy poważą się ponownie jest ogromna (w wypadku mafiozów 100%). Oni to petrafią, więcej - tak zarabiają na życie! Dalej: mafiozi, nawet siedzący w więzieniu, ZAWSZE przekupią jakichś funkcjonariuszy. Prędzej czy później, ale im się uda: Bo ich na to stać. I będą dalej sterować swoimi ekipami (chyba, że przyjdzie zmiana pokoleniowa jak w Wołominie). I jeszcze jedno: dopóki bandyci mogą wykonywać karę śmierci, a państwo nie może, każdy normalny człowiek jeśli ma wybierać między posłuszeństwem państwu a posłuszeństwem mafii posłucha mafii. (Niepłacący alimentów? Jak on wynajmie zabójcę - przypominam, że przy istnieniu ks cena za zabójstwo idzie w górę - jak go na alimenty nie stać :))))) > 2. Terroryści to przeważnie fanatycy, ideowcy, a czasem zwykli patrioci (np. > AKowcy, IRA). W ich przypadku element odstraszania jest żaden, natomiast łatwo > z uśmierconego w majestacie prawa zrobić męczennika. Z terrorystami nie chodziło mi o odstraszanie tylko o nieprowokowanie. Ludzie: terrorysta idący na akcję przeważnie jest gotów zginąć ma to wkalkulowane. Podobnie jak złapanie przez wroga i rozstrzelanie. Ale jak będziemy ich łapać i trzymać w więzieniach to to jest czysta prowokacja i zaproszenie do kolejnych akcji! > Kara śmierci może służyć jako metoda eliminacji jednostek psychicznie > zdegenerowanych, nie rokujących nadziei na resocjalizację. Pojmowana jako odwet > > społeczeństwa poprawia samopoczucie, ale po pewnym czasie degeneruje tą > zbiorowość, uzależniając wartość życia od ułomnych ludzkich decyzji. > To brak ks świadczy o słabości społeczeństwa. Może słyszłeś taką piosenkę Jacka Kaczmarskiego, "Jałta"? Dotyczy wpradzie czego innego, ale jest tam fragment pasującu do naszej dyskusji: "Komu zależy na pokoju ten zawsze cofnie się przed gwałtem Wygra kto się nie boi wojen I tak rozumieć trzeba Jałtę" ( Z tego co wiem, JK nie podziela moich poglądów) Kto nie chce przelać krwi mordercy, ten może sprawić, że tej krwi poleje się jeszcze więcej (i to krwi niewinnej). Jak powiedziała Maria von Ebner Eschenbach: niektórym ludziom wydaje się że mają dobre serca. A to tylko słabe nerwy.. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orange Re: Kara śmierci. IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 00:01 Witam, *Napisałeś: >Czy możesz wskazać miejsce w moich postach z którego wyciągnąłeś wniosek, że zamierzam karać za domniemane przyszłe zbrodnie? *Hmm....: >>Jestem zwolennikiem ks, chociaż rzygać mi się chce na samą myśl o tym, że strukturom państwowym udziela się takiej prerogatywy. Przesłanki: 1. Jest to jedyny sposób, na radzenie sobie z kilkoma kategoriami zbrodniarzy: a) mafiozi c)terroryści. To są ludzie, przeciw którym dożywocie nie pomoże. Przykład 1: jak sędzia ma skazać mafioza, który mu powie tak:"Panie sędzio. Pan mnie może skazać na dożywocie, prada? Prawda. A ja z więzienia skażę pana na wyrok śmierci. I, być może pana rodzinę też. I co mi się stanie? nic. Dwóch dożywoci nie odsiedzę...". Przykład 3. Terroryści. Co robią terroryści gdy rząd skazuje ich kumpli na dożywocie? Porywają zakładników i rządają uwolnienia kumpli... " *1: Odczytałem: sędzia orzeknie karę śmierci nie dlatego, że tak nakazuje mu kodeks karny, ale dlatego że istnieje możliwość zemsty. Więc zamiast dożywocia - kara śmierci, tak dla profilaktyki. Sześćdziesięcioletni zabójca skazany na 25 lat też nie ma wiele do stracenia, ks? *3: Jest w tym dużo racji, ale państwo nie może być oparte na strachu. Mocne państwo jest w stanie trzymać w więzieniu terrorystów i ukarać tych, którzy podążą ich śladem. >>Złodziej też może kazać >> kumplom "zająć się" sędzią. Skazany za niepłacenie alimentów również. Dla >> wszystkich kara śmierci? >To prawda, że każdy może. Jest jedna różnica: morderca już zamordował - czyli jest do tego zdolny i szansa na to że on lub jego współpracownicy poważą się ponownie jest ogromna (w wypadku mafiozów 100%). Oni to petrafią, więcej - tak zarabiają na życie! Dalej: mafiozi, nawet siedzący w więzieniu, ZAWSZE przekupią jakichś funkcjonariuszy. Prędzej czy później, ale im się uda: Bo ich na to stać. I będą dalej sterować swoimi ekipami (chyba, że przyjdzie zmiana pokoleniowa jak w Wołominie). *Proponujesz skazywać ich p r e w e n c y j n i e. Moim zdaniem: jeżeli mafiozo r z e c z y w i ś c i e zleci morderstwo - skazać. Al Capone dostał wyrok za niepłacenie podatków. >Z terrorystami nie chodziło mi o odstraszanie tylko o nieprowokowanie. Ludzie: terrorysta idący na akcję przeważnie jest gotów zginąć ma to wkalkulowane. Podobnie jak złapanie przez wroga i rozstrzelanie. Ale jak będziemy ich łapać i trzymać w więzieniach to to jest czysta prowokacja i zaproszenie do kolejnych akcji! *Terrorysta siedzący w więzieniu to nieudolny terrorysta, który dał się złapać. Uśmiercony terrorysta to bohater, wzór do naśladowania (Che...) W Izraelczycy zabijają mnóstwo Palestyńczyków (i vice versa), tak się to rozkręca. Śmierć nikogo nie odstraszy, co najwyżej wywoła pragnienie zemsty. I kwestie religijne: głęboko wierzący nie boją się umrzeć. > Kara śmierci może służyć jako metoda eliminacji jednostek psychicznie > zdegenerowanych, nie rokujących nadziei na resocjalizację. Pojmowana jako odwet > społeczeństwa poprawia samopoczucie, ale po pewnym czasie degeneruje tą > zbiorowość, uzależniając wartość życia od ułomnych ludzkich decyzji. > >>To brak ks świadczy o słabości społeczeństwa. *Ależ nie sprzeciwiam się istnieniu ks, jednak proponuję stosowanie w znacznie węższym zakresie. Jeśli nie jesteś w stanie uwierzyć w skuteczny system więziennictwa (w Polsce rzeczywiście beznadziejny), to tym bardziej nie powinieneś wierzyć w rozsądne, bezstronne, pozbawione histerii wymierzanie kary śmierci. Pozdrawiam (piosenki nie słyszałem, wszystko przede mną) Odpowiedz Link Zgłoś
samsaranathanal Re: Kara śmierci. 24.09.01, 00:08 Bardzo ciekawy post i zasługujący na dłuższą odpowiedź . Niestety, dziś już nie odpiszę, ale mam nadzieję, na ciąg dalszy naszej dyskusji jutro. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samsaranathanal Re: Kara śmierci. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 24.09.01, 13:13 > *1: Odczytałem: sędzia orzeknie karę śmierci nie dlatego, że tak nakazuje mu > kodeks karny, ale dlatego że istnieje możliwość zemsty. Nie było moją intencją postawienie takiej tezy. Jeśli kodeks karny nie rzewiduje ks, to oczywiście nie wolno jej wykonywać Więc zamiast dożywocia > - kara śmierci, tak dla profilaktyki. Sześćdziesięcioletni zabójca skazany na > 25 lat też nie ma wiele do stracenia, ks? Otóż moim zdaniem ma i to bardzo dużo. Przypomniała mi się taka przypowieść: Mułła Nasrudin został pochwycony, osądzony i skazany przez wezyra (na ks oczywiście). Już już go mieli oddać w ręce siepaczy, kiedy Nasrudin krzyknął: - Jeśli mnie oszczędzisz sprawię, że będziesz właścicielem jednego z największyc cudów świata!. - Jakiego? - zaciekawił się wezyr - W ciągu najbliższego roku nauczę twojego konia mówić. Wezyr się zgodził. Oczywiście zastrzegł się, że jeśli Nasrudin nie poradzi sobie z tym zadaniem, to zostanie stracony. Kiedy Nasrudin wrócił do domu i opowiedział całą historię żonie. Ta załamała ręce: - na Allaha przecież ty nie możesz nauczyć konia mówić! Nikt nie może! - wiem - odpowiedział Nasrudin - ale rok, to dużo czasu. Może wezyr zachoruje i umrze w tym czasie, może będzie amnestia, a kto wie, może i koń nauczu się mówić. > *3: Jest w tym dużo racji, ale państwo nie może być oparte na strachu. Mocne > państwo jest w stanie trzymać w więzieniu terrorystów i ukarać tych, którzy > podążą ich śladem. Spotkałem się z tezą, że Państwo nie tylko nie "nie może być oparte na strachu", ale wręcz m u s i opierać na strachu (w ograniczonym stopniu ale jednak). Gdyby nie strach, to kto by płacił podatki? Gdyby nie strach przed ostrzejszymi karami, czy zanotowalibyśmy spadek jeżdżących po pijaku?Ilu ludzi idzie dobrowolnie do wojska? Strach jest jednym z fundamentów państwa. Też bym chciał, żeby tak nie było. Żeby można bło zrezygnować z policji i wojska. Żeby ludzie rozumieli potrzebę np. nie okradania bliźnich, albo nie zabijania ich ... . Dopóki ludzie nie staną się aniołami - strach będzie jednym z ważnych instrumentów polityki wewnętrznej, zewntrznej i stosunków międzyludzkich. > > >>Złodziej też może kazać > >> kumplom "zająć się" sędzią. Skazany za niepłacenie alimentów również. > Dla > >> wszystkich kara śmierci? > > >To prawda, że każdy może. Jest jedna różnica: morderca już zamordował - czy > li > jest do tego zdolny i szansa na to że on lub jego współpracownicy poważą się > ponownie jest ogromna (w wypadku mafiozów 100%). Oni to petrafią, więcej - tak > zarabiają na życie! Dalej: mafiozi, nawet siedzący w więzieniu, ZAWSZE > przekupią > jakichś funkcjonariuszy. Prędzej czy później, ale im się uda: Bo ich na to > stać. > I będą dalej sterować swoimi ekipami (chyba, że przyjdzie zmiana pokoleniowa > jak > w Wołominie). > > *Proponujesz skazywać ich p r e w e n c y j n i e. Moim zdaniem: jeżeli > mafiozo r z e c z y w i ś c i e zleci > morderstwo - skazać. Al Capone dostał wyrok za niepłacenie podatków. > Nie, nie, nie i jeszcze raz nie! Żadnej prewencji. Uważam, że karać ( w tym wymierzać ks) można tylko za czyny popełnione. Kiedy w kodeksie jest ks i zbrodniaż dokonuje swojego czyny, to wie, co za to grozi. Jeśli mimo wszystko zdecydował się na przestępstwo to zgodził się na to, że zostanie skazany (jeśli wpadnie, oczywiście). I to on ponosi odpowiedzialność za swoją śmierć, a nie państwo. Może to jest trochę tak, że z mordercami powinno być tak jak z himalaistami: to, że jakiś himalaista spadnie wchodząc na K2 nie jest winą K2 tylko himalaisty - mógł nie leźć góry... Chciał i zginął? Jego odpowiedzialność. (chcę podkreślić, że to nadal jest wydarzenie tragiczne, ale góra na pewno za nie odpowiedzialności nie ponosi...) > >Z terrorystami nie chodziło mi o odstraszanie tylko o nieprowokowanie. Ludz > ie: > terrorysta idący na akcję przeważnie jest gotów zginąć ma to wkalkulowane. > Podobnie jak złapanie przez wroga i rozstrzelanie. Ale jak będziemy ich łapać i > > trzymać w więzieniach to to jest czysta prowokacja i zaproszenie do kolejnych > akcji! > > *Terrorysta siedzący w więzieniu to nieudolny terrorysta, który dał się złapać. > Uśmiercony terrorysta to bohater, wzór do naśladowania (Che...) W Izraelczycy > zabijają mnóstwo Palestyńczyków (i vice versa), tak się to rozkręca. Śmierć > nikogo nie odstraszy, co najwyżej wywoła pragnienie zemsty. I kwestie > religijne: głęboko wierzący nie boją się umrzeć. > Pytanie: co by było, gdyby Żydzi NIE zabijali Palestyńczyków. Nie wiem na ile słusznie, ale wydaje mi się, że Żydzi dawno by już zostali utopieni w Morzu Czerwonym (autentyczne hasło arabów podczas pierwszej wojny z Izraelem.). Uwaga: to zdanie nie było pochwałą państwa Izrael! Po prostu twierdzę, że żeby przetrwać Żydzi mysieli mordować Arabów. Może to się zmieni... > >>To brak ks świadczy o słabości społeczeństwa. > > *Ależ nie sprzeciwiam się istnieniu ks, jednak proponuję stosowanie w znacznie > węższym zakresie. > Jeśli nie jesteś w stanie uwierzyć w skuteczny system więziennictwa (w Polsce > rzeczywiście beznadziejny), to tym bardziej nie powinieneś wierzyć w rozsądne, > bezstronne, pozbawione histerii wymierzanie kary śmierci. Ten przykład był tylko odpowiedzią, na potencjalny argument przeciwników ks. Nb we Francji system więziennictwa jest chyba jeszcze gorszy: odnotowano sto kilkadziesiąt samobójstw - więcej niż wykonano wyroków ks w USA. I jeszcze jedno porównanie. Mafię nazywa się często państwem w państwie (własne podatki, wojsko, milicja, sądy...). To nasuwa pewną analogię: może powinniśmy stosować wobec nich takie środki jaki chcielibyśmy żeby zostały zastosowane wobec wrogiego, agresywnego, terrorystycznego państwa (pochwalam zabijanie przywódców tych państw: np nie miałbym nic przeciwko temu, żeby zabito Adolfa Hitlera w 1939.) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga2 Re: Kara śmierci. IP: *.kbn.gov.pl 24.09.01, 16:05 samsaranathanal napisał(a): > Jestem zwolennikiem ks, chociaż rzygać mi się chce na samą myśl o tym, że > strukturom państwowym udziela się takiej prerogatywy. > Przesłanki: > > 3. Społeczeństwo polskie uważa (prawie 80%), że kara śmierci odstrasza. > Abstrahując od rozważań teoretycznych, skoro tak twierdzą Polacy to, w stosunku > > do nas, TAK JEST! JEDZCIE GOWNO!!! DWA MILIONY MUCH NIE MOGA SIE MYLIC!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
samsaranathanal Re: Kara śmierci. 24.09.01, 16:49 Gość portalu: aga2 napisał(a): > samsaranathanal napisał(a): > > > Jestem zwolennikiem ks, chociaż rzygać mi się chce na samą myśl o tym, że > > strukturom państwowym udziela się takiej prerogatywy. > > Przesłanki: > > > > > 3. Społeczeństwo polskie uważa (prawie 80%), że kara śmierci odstrasza. > > Abstrahując od rozważań teoretycznych, skoro tak twierdzą Polacy to, w sto > sunku > > > > do nas, TAK JEST! > > JEDZCIE GOWNO!!! DWA MILIONY MUCH NIE MOGA SIE MYLIC!!!! Droga aga2 Mam do Ciebie żal Jestem spokojnym uczestnikiem Forum: nie obrażam moich adwersaży, unikam pyskówek, słów wulgarnych używam rzadko, dążę do merytorycznej dyskusji. Jednak po przeczytaniu Twojego posta, mało nie ogarnął mnie szał i cieszę się, że Cię tu nie było, i twoje uszy nie był narażone na przekleństwa sypiące się z moich ust. Jestem pewien, że zawstydziłbym niejednego młodocianego gangstera. Na szczęście jestem już spokojny i mogę pisać w formie nie urągającej dobrym obyczajom. Zacytowałaś moją wypowiedź, a następnie ją skomentowałaś. Zanim przeczytasz o co konkretnie mam żal przeczytaj oryginalny ustęp (tylko proszę w całości): "Społeczeństwo polskie uważa (prawie 80%), że kara śmierci odstrasza. Abstrahując od rozważań teoretycznych, skoro tak twierdzą Polacy to, w stosunku do nas, TAK JEST! W końcu przestępcy są częścią tego społeczeństwa i duża część z nich też tak uważa. A to oznacza, że dziś popełniają przestępstwa, których by nie popełnili, gdyby ks była wykonywana. " Jak widać składa się z tezy ("skoro Polacy twierdzą, że kara śmierci odstrasza, to, w stosunku do nas jest to prawda") i argumentu ("przestępcy są częścią tego społeczeństwa i duża część z nich też tak uważa. A to oznacza, że dziś popełniają przestępstwa, których by nie popełnili, gdyby ks była wykonywana."). Twój komentarz do tezy, bez zacytowania argumentów jest wielką nieuczciwością intelektualną i manipulacją. Mam nadzieję, że nie zrobiłaś tego świadomie. Pomyśl jak Ty byś się czuła, gdyby ktoś tak zabawiał się Twoimi myślami? pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p Re: Why...? IP: 212.244.77.* 24.09.01, 13:41 Why? Poczytaj sobie NIE to zrozumiesz czemu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matt Re: Why...? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.01, 21:45 Tygodnik NIE jest ok. Co ty czytasz Nasz dziennik czy Gosc niedzielny? Odpowiedz Link Zgłoś