freemason
29.09.05, 12:32
Oglądałem właśnie powtórkę z debaty Protasiewicza i Kamińskiego (Michała) w
TVN 24 na temat negocjacji koalicyjnych. Włos mi się zjezył na głowie, gdy
usłyszałem jak Kamiński wypomina (na poważnie!) szefowi kampanii Tuska,
że "Donald Tusk na konferencji prasowej piętnaście razy użył
wyrażenia 'partia braci Kaczyńskich' i w ogóle nie zająknął się nawet o PiS".
Miało to rzekomo wpłynąć psychologicznie na Polaków, by dostrzegli
nieodpowiedzialność bliźniaków, no bo skoro partia b. Kaczyńskich, to oni
muszą być premierami itp.
Czy na sali jest lekarz?