Gość: Kagan
IP: *.its.deakin.edu.au / 139.132.69.*
16.09.02, 07:18
Sowieci zabrali sanacyjnej Polsce rzadzonej przez pogrobowcow litwina
Pilsudskisa tereny bezprawnie zagarniete przez tegoz Pilsudskisa i jego
polskich lokajow w roku 1920. A przy okazji, jak sie Sowieci rozpedzili, to
zabrali Polsce (na stale) Wilno i Lwow (zastrzegli to sobie w umowie z III
Rzesza, ktora tez miala apetyt na te miasta). Sanacyjni politycy II RP
zapomnieli, ze ZSRR w roku 1939 to nie byla mlodziutka Republika Rad z roku
1920: slabe panstwo okrazone przez wrogow, targane kontrrewolucja i wojna
domowa, panstwo bez sojusznikow...
W roku 1939 ZSRR mialo poteznego sojusznika: hitlerowska III Rzesze Narodu
Niemieckiego. Owa III Rzesza wybrala sojusz z Sowietami, a nie ze slaba
snacyjna Polska, ktorej w roku 1938 rzucili Niemcy ochlap w postaci Zaolzia.
Nic nie dala sanacyjnej Polsce kolaboracja z Niemcami, bo Niemcy woleli
silniejszego sojusznika, czyli Sowietow! Polacy mieli jeszcze szanse uratowac
resztki niepodleglosci oddajac Niemcom korytarz do Prus Wschodnich, ale na
skutek nacisku zydowskiego lobby, posluchano chazarozyda Becka, i skazano
Polske na kleske. Same Niemcy by pokonaly Polske w kilka tygodni, a jak
Sowieci wkroczyli do akcji, to owa "niepodlegla" Polska rozpadla sie jak
domek z kart, a Pan Prezydent i Pan Wodz Naczelny uciekli pierwsi, wywozac z
kraju co sie da... :(
Kagan