Dodaj do ulubionych

"ROZWADNIANIE" BIBLII-4

IP: *.ipt.aol.com 20.09.02, 14:29
Jak juz zanaczylem "lece" rozdzial po rozdziale z "swietoscia" katoli,coby
nie podejrzewali mnie o niecne przytaczanie fragmentow "wyrwanych z
kontekstu"-cytuje wiec w calosci ten stek bajek miernej jakosci-jak zwykle
nie licze na zainteresowanie,czy probe kontrargumentacji,lecz jesli choc
jeden z "nawiedzonych" zacznie chociaz zastanawiac sie nad tym wszystkim,TO
WARTO ZADAC SOBIE TEN TRUD!!
*******************************
*******************************


(1) Oto rodowód potomków Adama. Gdy Bóg stworzyl czlowieka, na podobienstwo
Boga stworzyl go; (2) stworzyl mezczyzne i niewiaste, poblogoslawil ich i dal
im nazwe "ludzie", wtedy gdy ich stworzyl.
******************************
-Kr. Zgoda,na swe podobienstwo stworzyl Adama-a na czyje podobienstwo Ewe???
Kto byl prawzorcem kobiety???A moze Stfurca ma jednak zone??I stad choc raz
WIEDZIAL jak wyglada kobieta???Ale to obalaloby te cala konstrukcje!!Tak-czy
siak-odpowiedzi nadal brak(kurde "rymnelo mi sie")
Pomijam juz fakt POTWIERDZONY przez nauke "stworzniecia" dinozaurow!
Ktore dominowaly na ziemi przez 65 mln. lat-widocznie nie chcialy oddawac
panu "czci",a moze jakis Brontozaurus zezarl nieswiadomie jakiegos
zastrzezonego owoca,badz inny Tyranozaur moze rozdeptal niechcacy ulubionego
kota "stfurcy""-wiec stosujac jak zwykle ODPOWIEDZIALNOSC ZBIOROWA zeslal na
nich sprawdzony dopust w postaci ogromnego meteoryta,ktory polozyl kres
isnieniu tych BEZBOZNIKOW!Tylko dlaczego rope z tych dinozaurow maja bezbozne
Arabusy??!!Przecie sprawiedliwosc nakazywalaby coby prawowierne chrzescijany
i zaciekle katoliki w Polsce mogli sie nia cieszyc-taka to boza
sprawiedliwosc???






(3) Gdy Adam mial sto trzydziesci lat, urodzil mu sie syn, podobny do niego
jako jego obraz, i dal mu na imie Set. (4) A po urodzeniu sie Seta zyl Adam
osiemset lat i mial synów oraz córki.
**************************
-Kr. Poprzednio mowi sie o synach-teraz fiku-miku-sa i coreczki,co jednak i
tak nie rozwiazuje kwestii kazirodztwa!!-dla przypomnienia-
(25) Adam raz jeszcze zblizyl sie do swej zony
-Kr-RAZ JESZCZE!!!A wiec zgodnie z logika-TRZECI I OSTATNI!!!-widocznie
autorzy liczyli na kiepska pamiec czytelnika,a moze zbyt pozno spostrzegli
sie,ze plota brednie,i stad to dalsze potomstwo.Jednak nie rozwiazuje i to
sprawy "zony" Kaina,jako,ze w miejsce Abela "urodzniety" zostal Set-a Kain
byl juz wowczas na wygnaniu i "plodzil" swe wlasne potomstwo-pozostaje nadal
pytanie-kto byl matka Kainowego???




(5) Ogólna liczba lat, które Adam przezyl, byla dziwiecset trzydziesci. I
umarl.
****************************
-Kr. A TO CI DLUGOWIECZNY JEBANIEC!!! I to mimo tego,ze zostal "ukarany"-
chcialbym dozyc tych lat,wszak nie czynilem szkod w "ogrodzie panskim"-a moze
to wlasnie jest warunkiem dlugowiecznosci???

(6) Gdy Set mial sto piec lat, urodzil mu sie syn Enosz. (7) A po urodzeniu
sie Enosza zyl osiemset siedem lat i mial synów oraz córki. (8) I umarl Set,
przezywszy ogólem dziewiecset dwanascie lat. (9) Gdy Enosz mial
dziewiecdziesiat lat, urodzil mu sie syn Kenan. (10) I zyl Enosz po urodzeniu
sie Kenana osiemset pietnascie lat, i mial synów oraz córki. (11) Enosz
umarl, przezywszy ogólem dziewiecset piec lat. (12) Gdy Kenan mial lat
siedemdziesiat, urodzil mu sie Mahalaleel. (13) A po urodzeniu mu sie
Mahalaleela zyl Kenan osiemset czterdziesci lat i mial synów i córki. (14) I
gdy Kenan przezyl ogólem dziewiecset dziesiec lat, umarl. (15) Gdy Mahalaleel
mial szescdziesiat piec lat, urodzil mu sie syn Jered. (16) A po urodzeniu
sie Jereda zyl osiemset trzydziesci lat i mial synów i córki. (17) Gdy
Mahalaleel mial ogólem osiemset dziewiecdziesiat piec lat, umarl. (18) Gdy
Jered mial sto szescdziesiat dwa lata, urodzil mu sie syn Henoch. (19) A po
urodzeniu sie Henocha Jered zyl osiemset lat i mial synów i córki. (20) Jered
przezyl ogólem dziewiecset szescdziesiat dwa lata, i umarl. (21) Gdy Henoch
mial szescdziesiat piec lat, urodzil mu sie syn Metuszelach. (22) Henoch po
urodzeniu sie Metuszelacha zyl w przyjazni z Bogiem trzysta lat i mial synów
i córki. (23) Ogólna liczba lat zycia Henocha: trzysta szescdziesiat piec.
(24) Zyl wiec Henoch w przyjazni z Bogiem, a nastepnie znikl, bo zabral go
Bóg.
***************************
-Kr. Pomijam juz ten stek niedorzecznosci-ale to ostatnie wydaje mi sie
najciekawsze-doskonaly sposob na pytanie sledczego-"gdzie jest panska
tesciowa?"W rozkatoliczonej Polsce mogloby to byc znakomite wyjasnienie-w
dodatku podparte TAAAAKIM argumentem-mogl pan zabrac jakowegos Zyda do siebie-
mogl i tesciowa!!


(25) Gdy Metuszelach mial sto osiemdziesiat siedem lat, urodzil mu sie syn
Lamek. (26) Po urodzeniu sie Lameka zyl jeszcze siedemset osiemdziesiat dwa
lata i mial synów i córki. (27) Metuszelach umarl majac ogólem dziewiecset
szescdziesiat dziewiec lat. (28) Gdy Lamek mial sto osiemdziesiat dwa lata,
urodzil mu sie syn. (29) A dajac mu imie Noe, powiedzial: Ten niechaj nam
bedzie pociecha w naszej pracy i trudzie rak naszych na ziemi, która Pan
przeklal. (30) Lamek po urodzeniu sie Noego zyl piecset dziewiecdziesiat piec
lat i mial synów i córki. (31) Umierajac Lamek mial ogólem siedemset
siedemdziesiat siedem lat. (32) A gdy Noe mial piecset lat, urodzili mu sie:
Sem, Cham i Jafet.
-Kr. NIE WARTO NAWET KOMENTOWAC!!!
(Ks.Rodzaju 5:1-

C.D.N.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kraken Re:Jak zwykle... IP: *.ipt.aol.com 21.09.02, 22:29

      "Zapiekli w wierze" Polacy nie maja NIC do powiedzenia "w
      temacie" "obroniecia" swego "pysma"-zadnych kontrargumentow-swiadczy to tylko o
      tym,ze istotnie jest to stek niestrawnych bredni.Bojkotujace milczenie jednak
      nie zniecheci mnie do dalszej wytrwalej pracy nad "rozrobieniem" tej kupy gowna
      na czynniki pierwsze!!
    • Gość: Rob Re: 'ROZWADNIANIE' BIBLII-4 IP: 5.2.1R1D* / *.kabel.telenet.be 21.09.02, 22:35
      -Kr. Zgoda,na swe podobienstwo stworzyl Adama-a na czyje podobienstwo Ewe???
      Kto byl prawzorcem kobiety???A moze Stfurca ma jednak zone??

      Bog to kobieta, wszystko znowu pokreciles.
      • Gość: Kraken Re: 'ROZWADNIANIE' BIBLII-4 IP: *.ipt.aol.com 21.09.02, 23:53
        Gość portalu: Rob napisał(a):

        > -Kr. Zgoda,na swe podobienstwo stworzyl Adama-a na czyje podobienstwo Ewe???
        > Kto byl prawzorcem kobiety???A moze Stfurca ma jednak zone??
        >
        > Bog to kobieta, wszystko znowu pokreciles.
        ******************

        -Kr. No moze mi siem porypalo w tej mojej biednej glowinie-ale w takowym
        razie-skad wzial 'wzor" na Adasia???Cos tu kurna "nie klapuje" slowem "biez
        wodki nie razbieriosz"-jak twierdza Ruscy
        • Gość: pol Re: 'ROZWADNIANIE' BIBLII-4 IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 22.09.02, 01:34
          W tym powyzszym fragmecie zaciekawilo mnie kilka rzeczy.Otoz.
          1.Wszyscy Ci "swieci mezowie" konczyli swoj zywot przed uplywem tysiaca
          lat.Czyzby ci bajkopisarze umieli liczyc tylko do tysiaca?.
          2.Zauwazylem, ze z wyjatkiem jednego pozostali "sw. mezowie" dojrzewali
          seksualnie dopiero po przekroczeniu setki.Czy bylo to regula?
          3.Dlaczego podaja tylko imiona swoich synow?Czyzby Biblia byla
          antyfeministyczna?

          Pozdrowienia Kraken i owocnych dociekan zycze.
          • Gość: pol Re: 'ROZWADNIANIE' BIBLII-4 IP: 64.108.212.* 22.09.02, 22:43
            Gość portalu: pol napisał(a):

            > W tym powyzszym fragmecie zaciekawilo mnie kilka rzeczy.Otoz.
            > 1.Wszyscy Ci "swieci mezowie" konczyli swoj zywot przed uplywem tysiaca
            > lat.Czyzby ci bajkopisarze umieli liczyc tylko do tysiaca?.
            > 2.Zauwazylem, ze z wyjatkiem jednego pozostali "sw. mezowie" dojrzewali
            > seksualnie dopiero po przekroczeniu setki.Czy bylo to regula?
            > 3.Dlaczego podaja tylko imiona swoich synow?Czyzby Biblia byla
            > antyfeministyczna?
            >
            > Pozdrowienia Kraken i owocnych dociekan zycze.
    • Gość: stern Re: 'ROZWADNIANIE' BIBLII-4 IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 09:55
      Gość portalu: Kraken napisał(a):

      > jeden z "nawiedzonych" zacznie chociaz zastanawiac sie
      nad tym wszystkim,TO
      > WARTO ZADAC SOBIE TEN TRUD!!

      a ja się zastanawiam, czy warto zacąc dyskutowqać z kimś
      hmmm, ograniczonym?

      > -Kr. Zgoda,na swe podobienstwo stworzyl Adama-a na
      > czyje podobienstwo Ewe???

      a zatem Twoim zdaniem użyte tu słowo podobieństwo oznacza
      tylko i wyłącznie podobieństwo fizyczne?
      no to myśl ak dalej, tylko nie mów że to oznacza ż3e
      katolicyzm jest debilny, bo się ośmieszasz :->

      > Pomijam juz fakt POTWIERDZONY przez nauke
      > "stworzniecia" dinozaurow!

      a co to ma do rzeczy?
      naprawdęjesteś na tym etapie, że wierzysz, ze w Biblii
      zawarto opis stworzenia świata dzień pod dniu?

      głupiś1 ;)

      > -Kr. NIE WARTO NAWET KOMENTOWAC!!!

      faktycznie, nie warto,
      ale proponuję, żebyśodrobił jeszcze pracę domową i
      sprawdził symbolikę podanych przez Ciebie liczb w
      tradycji starożydowskiej.
      Jak odrobisz zadanie wróć - pogadamy,
      • Gość: Kraken Re: 'ROZWADNIANIE' BIBLII-4 IP: *.ipt.aol.com 23.09.02, 15:08
        Gość portalu: stern napisał(a):

        > Gość portalu: Kraken napisał(a):
        >
        > > jeden z "nawiedzonych" zacznie chociaz zastanawiac sie
        > nad tym wszystkim,TO
        > > WARTO ZADAC SOBIE TEN TRUD!!
        >
        > a ja się zastanawiam, czy warto zacąc dyskutowqać z kimś
        > hmmm, ograniczonym?
        > ***************************
        -Kr. Sluchaj chlopysiu,nie chce mi sie prowadzic z jakims nawiedzonym durniem
        debaty na temat czyjegos "ograniczenia"-zabim przystapisz do zwyklych dla
        katoli atakow personalnych-najpierw przeprowadz atak argumentacyjny!!!


        > > -Kr. Zgoda,na swe podobienstwo stworzyl Adama-a na
        > > czyje podobienstwo Ewe???
        >
        > a zatem Twoim zdaniem użyte tu słowo podobieństwo oznacza
        > tylko i wyłącznie podobieństwo fizyczne?
        > no to myśl ak dalej, tylko nie mów że to oznacza ż3e
        > katolicyzm jest debilny, bo się ośmieszasz :->
        > *************************************************
        -Kr, Oczywiscie-skoro jest to "slowo" boze -musisz traktowac je doslownie,bez
        zadnych upiekszen czy tych waszych "argumentow":a jednej strony-z drugiej
        strony czy "rozumienia we wlasciwym kontekscie"-albo-albo!!
        W przeciwnym razie -TO WLANIE TY SIE OSMIESZASZ!!!

        > > Pomijam juz fakt POTWIERDZONY przez nauke
        > > "stworzniecia" dinozaurow!
        >
        > a co to ma do rzeczy?
        > naprawdęjesteś na tym etapie, że wierzysz, ze w Biblii
        > zawarto opis stworzenia świata dzień pod dniu?
        > *************************************

        -Kr. Ma to rzeczy-jesli dla ciebie fakt istnienia w ciagu 65 milionow lat
        wielkich gadow nie ma znaczenia>>
        Co do opisu "tworzycielstwa" swiata dzien-po dniu-oczywiscie,ze traktuje to
        doslownie-tak jak doslownie traktowal to kosciol przez 1600 lat(dopiero cos z
        70 lat temu zaczal prostowac te idiotyzmy powolujac sie wlasnie na "konteskt"-
        jak juz powiedzialem-skoro ma byc to slowo "natchniete" przez pana-MUSI byc
        traktowane doslownie

        > głupiś1 ;)
        > **********************
        --Kr. No comment-to takie typowo katolskie
        > > -Kr. NIE WARTO NAWET KOMENTOWAC!!!
        >
        > faktycznie, nie warto,
        > ale proponuję, żebyśodrobił jeszcze pracę domową i
        > sprawdził symbolikę podanych przez Ciebie liczb w
        > tradycji starożydowskiej.
        > Jak odrobisz zadanie wróć - pogadamy,
        *************************
        -Kr, jak juz zaznaczylem moim zamiarem jest "rozrobienie" tego pismidla na
        czynniki pierwsze-i nie widze zadnego powodu sprawdzania symboliki liczb wedlug
        ZADNEJ tradycji,gdyz z kazdej tradycji mozna "wyprowadzic" dowolna wrecz
        symbolike-a "gadac" z katolem,ktorego jedynym argumentem jest stwierdzenie,ze
        ktos jest "glupi"-nie mam zamiaru
        • Gość: stern Re: 'ROZWADNIANIE' BIBLII-4 IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 15:25
          a więc potraktuję twój post, tak jak Ty traktujesz pismo
          (chodzi o dosłowne rozumienie)

          Gość portalu: Kraken napisał(a):


          > -Kr. Sluchaj chlopysiu,nie chce mi sie prowadzic z
          jakims nawiedzonym durniem
          > debaty

          prowadzić - oznacza pokazywać drogę,
          debata - rozmowa osob,
          chcesz rozmawiać o tym jak gdzieś dojechać?

          > -Kr, Oczywiscie-skoro jest to "slowo" boze -musisz
          > traktowac je doslownie,bez
          > zadnych upiekszen czy tych waszych "argumentow":a jednej
          > strony-z drugiej strony czy "rozumienia we wlasciwym
          > kontekscie"-albo-albo!!

          to nie jest słowo, bo nie jest mówione

          > Co do opisu "tworzycielstwa" swiata dzien-po
          > dniu-oczywiscie,ze traktuje to
          > doslownie-tak jak doslownie traktowal to kosciol przez
          > 1600 lat(dopiero cos z
          > 70 lat temu zaczal prostowac te idiotyzmy powolujac sie
          > wlasnie na "konteskt"-

          to może powinieneś wskrzesić sobie do dyskusji kogoś
          sprzed 70 lat?

          > jak juz powiedzialem-skoro ma byc to slowo "natchniete"
          > przez pana-MUSI byc traktowane doslownie

          skąd taki wniosek?

          > -Kr, jak juz zaznaczylem moim zamiarem jest
          > "rozrobienie" tego pismidla na
          > czynniki pierwsze

          chcesz zniszczyć egzemplarz Biblii?
          Po co?

          > ktos jest "glupi"-nie mam zamiaru

          nie kochanieńki,
          podałem o wiele więcej argumentów,
          koronnym jest to, że słowa przekazuja pewną treść,
          jednakże _zawsze_ w sposób jaki wynika z przyjętej
          konwencji panującej w danych czasach (to samo dotyczy
          zresztą całego zachowania ludzi).

          Dosłowne traktowanie czegokolwiek zawsze musi prowadzić
          do wniosku, że to coś jest bezsensowne.

          Np. Uczczenie czegoś tzw. "minutą ciszy" - wstaje grupa
          ludzi i stoi przez minutę nic nie mówiąc. Po co?
          Czekają na coś?

          Takim samym idoityzmem jest stukanie przez Ciebie w
          urządzenie zwane klawiaturą w wyniku czego na monitorze
          pojawiają się znaczki.

          Później te znaczki widzą inni. Co z tego? Nic - kompletny
          bezsens - stukanie, dla stworzenia znaczków.

          Takim samym bezsensem jest literatura. (już nie wspomnę o
          poezji) - ktos drukuje znaczki na kartce papieru i każe
          sobie za nie płacić.

          Ale zejdźmy poziom abstrakcji niżej. Znaczki przenoszą
          pewną treść.

          Bez sensu ta poezja - nieprawdaż?

          Więc - ponieważ nie lubię robić rzeczy bez sensu -
          podaruję sobie klepaninę w klawiaturę.
          • Gość: Kraken Re: 'ROZWADNIANIE' BIBLII-4 IP: *.ipt.aol.com 23.09.02, 16:13
            Gość portalu: stern napisał(a):

            zamiaru
            >
            > nie kochanieńki,
            > podałem o wiele więcej argumentów,
            *************************

            -Kr. Jak dotychczas nie podales ZADNYCH zrgumentow





            > koronnym jest to, że słowa przekazuja pewną treść,
            > jednakże _zawsze_ w sposób jaki wynika z przyjętej
            > konwencji panującej w danych czasach (to samo dotyczy
            > zresztą całego zachowania ludzi).
            >
            > Dosłowne traktowanie czegokolwiek zawsze musi prowadzić
            > do wniosku, że to coś jest bezsensowne.
            > ******************************

            -Kr. probujesz filozofowac na modle sofistow -prosze bardzo0-jesli dzieki temu
            poczujesz sie lepiej...Nie rozumiem dlaczego doslowne traktowanie przekazu
            prowadzic ma do stwierdzenia bezsensownosci-jesli napisze,ze obudzilem sie o 7
            rano-to bedzie stwierdzenie zaistnialego faktu,ze o 7 a nie o powiedzmy 10-
            gdzie tu widzisz bezsens przekazu-dla mnie jest to podanie zwyklej wiadomosci


            > Np. Uczczenie czegoś tzw. "minutą ciszy" - wstaje grupa
            > ludzi i stoi przez minutę nic nie mówiąc. Po co?
            > Czekają na coś?
            > **************************

            -Kr. A kiedy klech w tym smiesznym(i kurewsko drogim) budynku zwanym kosciolem
            mowi-"idzcie-ofiara spelniona"(czy jakos tak)-to dlaczego wierni wala sie w
            klatke piersiowa wzdychajac z ulga"bogu niech beda dzieki"-dzieki-za co??ofiara-
            jaka znow ofiara?gdzie tu ofiara??Chyba OFIARY(tlumy "wiernych" cisnacych sie w
            zaduchu,tloku i smrodzie w tej "swiatyni panskiej")

            > Takim samym idoityzmem jest stukanie przez Ciebie w
            > urządzenie zwane klawiaturą w wyniku czego na monitorze
            > pojawiają się znaczki.
            > ************************
            -Kr. Znowu sie mylisz-to stukanie ma na celu przeslanie pewnej informacji,lub
            wyszukanie interesujacego mnie tematu-jest wiec dzialaniem na wskros swiadomym
            i logicznym-inna sprawa,ze dla wielu trudno pojac sens tych znaczkow ulozonych
            w slowa bedace pewnym przeslaniem,ale kiedy napisze,ze w Polsce kobiety rodza
            ustami a nie cipa-bedzie to ewidentnym idiotyzmem,do ktorego nie warto sie
            ustosunkowywac-ale jesli "pismo" powiada- "I tak uplynal wieczór i poranek -
            dzien pierwszy",to jest to dla mnie informacja,ze w ciagu JEDNEGO dnia "dobry
            bog" zrobil to co zrobil-that's it!



            > Później te znaczki widzą inni. Co z tego? Nic - kompletny
            > bezsens - stukanie, dla stworzenia znaczków.
            >
            > Takim samym bezsensem jest literatura. (już nie wspomnę o
            > poezji) - ktos drukuje znaczki na kartce papieru i każe
            > sobie za nie płacić.
            > ****************************

            -Kr. Pewnie,ze literatura jest jedna wielka blaga,rzadko przystajaca do zycia-
            ale taka juz jest natura ludzka,ze lubuje sie wrecz w wymyslonych historyjkach
            na modle "Cierpien mlodego Wertera",czy podnieca sie czytajac o niesamowitych
            przygodach Jamesa Bonda-i taka wlasnie literatura jest biblia- jesli tak na nia
            spojrzymy-na pewno osiagniemy consensus


            > Ale zejdźmy poziom abstrakcji niżej. Znaczki przenoszą
            > pewną treść.
            >
            > Bez sensu ta poezja - nieprawdaż?
            >
            > Więc - ponieważ nie lubię robić rzeczy bez sensu -
            > podaruję sobie klepaninę w klawiaturę.
            ***************************
            -Kr. rzeczywiscie-jesli masz bezsensownie klepac-daruj sobie
            • Gość: stern Re: 'ROZWADNIANIE' BIBLII-4 IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 14:14
              Gość portalu: Kraken napisał(a):

              > -Kr. Jak dotychczas nie podales ZADNYCH zrgumentow

              aha,
              znaczy ty masz metodę
              "wszystko czego nie akceptuję nie jest argumentem"

              to faktycznie szkoda słów

              > -Kr. probujesz filozofowac na modle sofistow -prosze
              bardzo0-jesli dzieki temu
              > poczujesz sie lepiej...Nie rozumiem dlaczego doslowne
              traktowanie przekazu
              > prowadzic ma do stwierdzenia bezsensownosci-jesli
              napisze,ze obudzilem sie o 7
              > rano-to bedzie stwierdzenie zaistnialego faktu,ze o 7 a
              nie o powiedzmy 10-
              > gdzie tu widzisz bezsens przekazu-dla mnie jest to
              podanie zwyklej wiadomosci

              co to znaczy o 7mej?
              co to znaczy o 10tej?
              dlaczego 7 to nie to samo co 10?

              podajesz mi jakieś konwencjonalne pojęcia i nie
              wyjasniasz ich sensu. Twoja wypowiedź jest bez sensu.

              > jaka znow ofiara?gdzie tu ofiara??Chyba OFIARY(tlumy
              "wiernych" cisnacych sie w
              > zaduchu,tloku i smrodzie w tej "swiatyni panskiej")

              ofiara z ciała i krwi chrystusa
              zabierasz się do dyskusji nie mając podstaw?

              > -Kr. Znowu sie mylisz-to stukanie ma na celu przeslanie
              pewnej informacji,lub
              > wyszukanie interesujacego mnie tematu-jest wiec
              dzialaniem na wskros swiadomym
              > i logicznym-inna sprawa,ze dla wielu trudno pojac sens
              tych znaczkow ulozonych
              > w slowa bedace pewnym przeslaniem,ale kiedy napisze,ze
              w Polsce kobiety rodza
              > ustami a nie cipa-bedzie to ewidentnym idiotyzmem,do
              ktorego nie warto sie
              > ustosunkowywac-ale jesli "pismo" powiada- "I tak
              uplynal wieczór i poranek -
              > dzien pierwszy",to jest to dla mnie informacja,ze w
              ciagu JEDNEGO dnia "dobry
              > bog" zrobil to co zrobil-that's it!

              bo oczywiście Twoje pojmowanie dnia musi się równać temu
              co zapisano w piśmie.
              dlaczego tak uważasz?

              prościutki przykład:

              "wczoraj byłem z moją przyjaciółką na obiedzie".
              Czy ona jest moją kochanką?
              tak czy nie?

              Powinieneś wiedziec, przecież jasno napisałem z kim byłem.
              • Gość: Kraken Re: 'ROZWADNIANIE' BIBLII-4-do "stern" IP: *.proxy.aol.com 24.09.02, 15:05
                Przyjales stara katolska metode obrony poprzz atak-brak jednak caly czas
                ustosunkowania sie do poruszonych watpliwosci-wiec nie rob z SIEBIE durnia i
                przejdz do konkretow!!Na sofistyczne dzielenie "wlosa na czworo"-szkoda mi
                czasu-poniewaz "rozrabiam" wlasnie nastepne rozdzialy z tej kupy bredni
                Jesli wiec nie masz zadnych KONKRETOW-daruj sobie,i nie wysilaj sie!!
                • Gość: stern Re: 'ROZWADNIANIE' BIBLII-4-do 'stern' IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 15:18
                  Gość portalu: Kraken napisał(a):

                  > Przyjales stara katolska metode obrony poprzz atak-brak
                  jednak caly czas
                  > ustosunkowania sie do poruszonych watpliwosci

                  ty też się nie ustosunkowujesz, tylko wciąż twierdzisz,
                  że mówię źle.

                  wypunktuję:
                  1. pismo nie zawsze jest dosłowne (nie jest możliwe
                  dosłowne odczytywanie czegokolwiek - to zawsze można
                  sprowadzić do absurdu, vide przykład z godzinami.) -
                  zawsze też odczytując coś robisz jakieś założenia.
                  2. założyłeś, że "dni" z Biblii odpowiadają dwudziestu
                  czterem godzinom.
                  A powiedz mi czy kolejność pojawiania się życia w biblii
                  i w ogóle powstawania świata - odpowiada temu co
                  potwierdziła nauka?
                  Czy najpierw były zwierzęta, a potem rośliny?

                  > -wiec nie rob z SIEBIE durnia i
                  > przejdz do konkretow!!

                  aha,
                  robię z siebie durnia, bo Ty nie rozumiesz moich
                  argumentów, :))))

                  > Na sofistyczne dzielenie "wlosa na czworo"-szkoda mi
                  > czasu-poniewaz "rozrabiam" wlasnie nastepne rozdzialy z
                  > tej kupy bredni
                  > Jesli wiec nie masz zadnych KONKRETOW-daruj sobie,i
                  > nie wysilaj sie!!

                  właśnie pomyślałem, że sobie daruję, szkoda czasu,
                  Ty nie rozumiesz nie tylko tego co ja mówię, ale nawet
                  zasad zgodnie z którymi się komunikujemy.

                  Ale zauważyłem, że jednak używasz figur literackich
                  ("włos na czworo") - nie uważasz, że postępujesz
                  irracjonalnie? Nie robię niczego z włosami :))))).
                  • Gość: Kraken Re: 'ROZWADNIANIE' BIBLII-4-do 'stern' IP: *.ipt.aol.com 24.09.02, 16:21
                    Gość portalu: stern napisał(a):

                    > Gość portalu: Kraken napisał(a):
                    >
                    > > Przyjales stara katolska metode obrony poprzz atak-brak
                    > jednak caly czas
                    > > ustosunkowania sie do poruszonych watpliwosci
                    >
                    > ty też się nie ustosunkowujesz, tylko wciąż twierdzisz,
                    > że mówię źle.
                    > ************************
                    -Kr. Wiec ustosunkuj sie do mego ustosunkowania-nigdzie nie twierdze,ze mowisz
                    ZLE-twierdze,ze nie podajesz zadnych konkretow





                    > wypunktuję:
                    > 1. pismo nie zawsze jest dosłowne (nie jest możliwe
                    > dosłowne odczytywanie czegokolwiek - to zawsze można
                    > sprowadzić do absurdu, vide przykład z godzinami.)
                    ***********************
                    -Kr. Wyjasniej te kwestie z tymi godzinami!!To ciekawe-w zasadzie WSZYSTKO
                    mozna sprowadzic do absurdu-co wlasnie robisz-nie wyjasnia to jednak w
                    najmniejszym stopniu watpliwosci-"admin"(a co to wlasciwie jest 'admin"-czy on
                    naprawde isnieje??czy ktos go widzial??)podal przy twoim "poscie"(dlaczego
                    poscie??Przeciez ja na przyklad nie poszcze,a ogolnie twierdzi sie ze
                    wysylam "posty"-przeciez to nie ma zadnego sensu logicznego ),ze zostal on
                    wyslany 24-09-2002o godz.15:18>Dlaczego akurat 15:18??co to wogole znaczy??Dla
                    mnie byla to godzina 9:18 a.m-co to wogole jest-dlaczego dla mnie bylo to 6
                    godzin roznicy??Przeciez dla ciebie byla godz. 15:18-wiec ktos z nas klamie!



                    -
                    > zawsze też odczytując coś robisz jakieś założenia.
                    > 2. założyłeś, że "dni" z Biblii odpowiadają dwudziestu
                    > czterem godzinom.
                    *****************************

                    -Kr. a wedlug ciebie-ilu godzinom odpowiada miara czasu zwana "dniem"-wszak
                    zapis mowi wyraznie-uplynal poranek i wieczor dnia ktoregos tam-skoro nie mozna
                    doslownie traktowac tego rodzaju zapisow-mozna rowniez nie traktowac dolownie
                    samego "stfurcy"-gdzie jest powiedziane,ze "bog" byl jeden?? Co to wogole
                    znaczy-jeden? A co znaczy okreslenie "bog"-a co to jest wogole "okreslenie"-z
                    czym to sie je??A moze bylo ich kilku,albo kilkunastu??A co znaczy "kilku"-to
                    znaczy ilu??Czy nalezy zalozyc,ze bylo ich wiecej anizeli JEDEN??a co znaczy
                    jeden??wszak to tylko zapis matematyczny-a co tu ma do roboty matematyka???A
                    moze wogole nie bylo boga,a pod ta postacia rozumie sie Nature??Skro wzielismy
                    sie za "fikolki'logiczne"-prosze bardzo-wszak to tylko uklad znaczkow na
                    papierze-przynajmniej wedug ciebie



                    > A powiedz mi czy kolejność pojawiania się życia w biblii
                    > i w ogóle powstawania świata - odpowiada temu co
                    > potwierdziła nauka?
                    > Czy najpierw były zwierzęta, a potem rośliny?
                    >

                    -Kr. Przecie "pismo" wyraznie mowi

                    "Bóg widząc, że były dobre, (11) rzekł: Niechaj ziemia wyda rośliny zielone:
                    trawy dające nasiona, drzewa owocowe rodzące na ziemi według swego gatunku
                    owoce, w których są nasiona"
                    Jak to wlasciwie bylo-ktore drzewo owocowe bylo pierwej stworzniete??A jak to
                    jest np. Z sosna(pinus pinea)-wszak rodzi owoce w postaci szyszek-lecz trudno
                    raczej nazwac ja drzewem owocowym!!A moze sosna nie jest dzielem bozym??Wszak
                    to tylko uklad umownych literek swiadczy o tym,ze jest jakis bog-gdyby ludzie
                    pozostali analfabetami-nie byloby zadnego "natchnietego pisma"


                    > > -wiec nie rob z SIEBIE durnia i
                    > > przejdz do konkretow!!
                    >
                    > aha,
                    > robię z siebie durnia, bo Ty nie rozumiesz moich
                    > argumentów, :))))
                    >
                    > > Na sofistyczne dzielenie "wlosa na czworo"-szkoda mi
                    > > czasu-poniewaz "rozrabiam" wlasnie nastepne rozdzialy z
                    > > tej kupy bredni
                    > > Jesli wiec nie masz zadnych KONKRETOW-daruj sobie,i
                    > > nie wysilaj sie!!
                    >
                    > właśnie pomyślałem, że sobie daruję, szkoda czasu,
                    > Ty nie rozumiesz nie tylko tego co ja mówię, ale nawet
                    > zasad zgodnie z którymi się komunikujemy.
                    > **************************
                    -Kr. Co to znaczy "mowie"???przeciez to nie ma sensu!!Ja ciebie nie slysze,a
                    jedynie moge przeczytac te twoje "argumenty"-jak wiec widzisz sam popelniasz
                    blad logiczny w rozumowaniu!Co znaczy,ze ja nie "rozumie"??Czy chcesz
                    stwierzdzic fakt,ze nie potrafie odczytac tego co zawarles na ekranie za pomoca
                    szeregu umownych znakow,czy chodzi ci o to,ze nie dociera do mnie sens tego co
                    napisales(swoja droga ciekaw jestem czy do kogokolwiek on dotarl poza toba)-zle
                    to swiadczy raczej o tobie,nie o mnie-oznacza bowiem,ze nie potrafisz wyrazac
                    sie jasno i zrozumiale-co to znaczy wyrazac sie??Przeciez ty nie wyrazasz sie
                    werbalnie-wiec jest to twierdzenie pozbawione sensu.Piszesz cos o "zasadach"-a
                    co to sa zasady???czy one wogole istnieja??Gdzie mozna je zobaczyc??Biblia nic
                    o zasadach nie mowi-nie uzywa nawet takiego okreslenia-wiec zgodnie z "nauka"
                    one nie moga istniec!!Bo przecie "bog" nie stworzyl zadnych zasad(jedynie te
                    chemiczne-ale je z kolei mozna opisac,zwazyc,zmierzyc-ale to przeciez tez wg.
                    ciebie wszystko jest umowne)


                    > Ale zauważyłem, że jednak używasz figur literackich
                    > ("włos na czworo") - nie uważasz, że postępujesz
                    > irracjonalnie? Nie robię niczego z włosami :))))).
                    ****************************

                    -Kr. Nie uwazam tego za figure literacka-kazdy wlos mozna podzielic na dowolna
                    ilosc czesci jak najbardziej realnie-jest to tylko kwestia czysto techniczna-a
                    co to jest kwestia???Czy takie cos wogole istnieje,znowu jest to "figura"
                    literacka.
                    Nie robisz niczego z wlosami???znaczy albo jestes lysy,albo zarosniety
                    niczym australopitek-aha skoro juz my som przy tem "ludziu"-wlasciwie kto
                    zostal "stforzniety" na to "boze podobienstwo"-ktoren z naszych zacnych
                    protoplastow-pitecantrop,neandertal,czy homo erectus???Zreszta co znaczy
                    okreslenie"protoplastow"-czy one byli "pro" czy "plasci"???
                    • Gość: stern Re: 'ROZWADNIANIE' BIBLII-4-do 'stern' IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 16:41
                      Gość portalu: Kraken napisał(a):

                      no proszę, jak ładnie zrozumiałeś, że potrzebne są jakieś
                      założenia żeby mówić o czymkolwiek.
                      I że one się zmieniają.
                      I że słowo ma różne znaczenia.

                      pięknie, pięknie.
                      To jeszcze zrób przeskok do opisów literackich i sprawa z
                      głowy.

                      Hint: jakie jest najważniejsze przykazanie?
                      I jak często w Biblii mowa jest o tym, że ono chwilowo
                      traci na ważności.
                      • Gość: Kraken Re: 'ROZWADNIANIE' BIBLII-4-do 'stern' IP: *.ipt.aol.com 24.09.02, 16:55
                        Gość portalu: stern napisał(a):

                        > Gość portalu: Kraken napisał(a):
                        >
                        > no proszę, jak ładnie zrozumiałeś, że potrzebne są jakieś
                        > założenia żeby mówić o czymkolwiek.
                        > I że one się zmieniają.
                        > I że słowo ma różne znaczenia.
                        >
                        > pięknie, pięknie.
                        > To jeszcze zrób przeskok do opisów literackich i sprawa z
                        > głowy.
                        >
                        > Hint: jakie jest najważniejsze przykazanie?
                        > I jak często w Biblii mowa jest o tym, że ono chwilowo
                        > traci na ważności.
                        ***********************
                        -Kr. Nie udawaj wiekszego glupka niz jestes!!Czy definicja,ze suma katow w
                        czworokacie rowna jest 360 st,-stracilo na aktualnosci???-i nie probuj mi
                        wmawiac "opisow" literackich" tam gdzie ich nie ma- jesli do tego zmierzasz-to
                        twoj bog rowniez jest li tylko OPISEM LITERACKIM-a nie ISTNIEJACYM(wg.ciebie)
                        BYTEM-starasz sie "rozmyc" problem "gra" slow,czy "literackimi" przenosniami-ja
                        jednak uparcie trwam przy swoim-jesli mamy do czynienia ze slowem "bozym"-nie
                        ma tu miejsca na zadne "opisy literackie"-w twoj bowiem sposob twoj pracowadca
                        moze ci nie wyplacic pensji upierajac sie,ze umowa o prace jest
                        tylko "literackim opisem"-ciekawe czy wowczas podzielisz jego punkt widzenia!!
                        • Gość: stern Re: 'ROZWADNIANIE' BIBLII-4-do 'stern' IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 17:04
                          Gość portalu: Kraken napisał(a):


                          > -Kr. Nie udawaj wiekszego glupka niz jestes!!

                          ale Ty się szybko denerwujesz :)

                          > Czy
                          > definicja,ze suma katow w
                          > czworokacie rowna jest 360 st,-stracilo na
                          aktualnosci???-i nie probuj mi
                          > wmawiac "opisow" literackich" tam gdzie ich nie ma-

                          dlaczego nie ma?
                          zakładasz, że nie ma, a ja zakładam, że tak.
                          Twoje uzasadnienie brzmi:
                          Bo Bóg mówiąc do ludzi nie używałby opisów literackich.

                          Moje:
                          Bóg mówi na różne sposoby, chcąc nam coś przekazać.
                          Czasem robi to przez innych ludzi, którzy przekazują jego
                          treści, tak jak umieją - gdy mają zacięcie literackie -
                          używają figur literackich.

                          Dlaczego Twoje uzasadnienie jest apriori słuszne, a moje nie?

                          > w twoj bowiem sposob twoj pracowadca
                          > moze ci nie wyplacic pensji upierajac sie,ze umowa o
                          > prace jest
                          > tylko "literackim opisem"-ciekawe czy wowczas podzielisz
                          > jego punkt widzenia!!

                          sekunda:
                          sensem Bibli jest przedstawienie człowiekowi Boga.
                          sensem umowy o pracę jest uregulowanie stosunków pomiędzy
                          pracodawcą a pracownikiem w ramach istniejącego stosunku
                          pracy. Samo wynagrodzenie jest jego częśćią składową i
                          nie może być zmieniane.

                          A to, o tym, że to co napisane znaczy czasem co innego
                          niż to co pomyślane najlepiej świadczy "komunistyczny"
                          polski kodeks cywilny, a konkretnie jest art. 65.

                          Poczytaj i wróć do rozmowy :)

                          • Gość: Kraken Re: 'ROZWADNIANIE' BIBLII-4-do 'stern' IP: *.ipt.aol.com 24.09.02, 17:55
                            Gość portalu: stern napisał(a):

                            > Gość portalu: Kraken napisał(a):
                            >
                            >
                            > > -Kr. Nie udawaj wiekszego glupka niz jestes!!
                            >
                            > ale Ty się szybko denerwujesz :)
                            > ******************
                            -Kr. Tak ci sie tylko wydaje-gdybym sie denerwowal,dawno zaprzestalbym tej
                            bezplodnej dyskusji-ani ty mnie,ani ja ciebie nie przekonam(zreszta wcale nie
                            mam zamiaru NIKOGO namawiac do przyjecia mego punktu za "jedynie sluszny",jak
                            to robi kosciol w Polsce)


                            > > Czy
                            > > definicja,ze suma katow w
                            > > czworokacie rowna jest 360 st,-stracilo na
                            > aktualnosci???-i nie probuj mi
                            > > wmawiac "opisow" literackich" tam gdzie ich nie ma-
                            >
                            > dlaczego nie ma?
                            > zakładasz, że nie ma, a ja zakładam, że tak.
                            ***************************
                            -Kr Wiec po co wlasciwie prowadzimy te dyskusje??


                            > Twoje uzasadnienie brzmi:
                            > Bo Bóg mówiąc do ludzi nie używałby opisów literackich.
                            >
                            > Moje:
                            > Bóg mówi na różne sposoby, chcąc nam coś przekazać.
                            > Czasem robi to przez innych ludzi, którzy przekazują jego
                            > treści, tak jak umieją - gdy mają zacięcie literackie -
                            > używają figur literackich.
                            > *******************************

                            -Kr. Skad wiesz o tym???Czy bog ci to "powiedzial"?czy moze jakis zaklinacz
                            udajacy,ze ma z nim "kontakt"??Cos tam podobno "mowil" pan do Ezechiela-gdy
                            zaczeto 'rozrabiac" to na czynniki pierwsze-wyszlo,ze ten zacny eremita byl
                            swiadkiem ladowania statku kosmicznego(i wcale autorem tej tezy nie jest
                            Daeniken,lecz konstruktor NASA-zreszta gleboko wierzacy,ale to juz jego sprawa)




                            > Dlaczego Twoje uzasadnienie jest apriori słuszne, a moje nie?
                            >
                            > > w twoj bowiem sposob twoj pracowadca
                            > > moze ci nie wyplacic pensji upierajac sie,ze umowa o
                            > > prace jest
                            > > tylko "literackim opisem"-ciekawe czy wowczas podzielisz
                            > > jego punkt widzenia!!
                            >
                            > sekunda:
                            > sensem Bibli jest przedstawienie człowiekowi Boga.
                            ***********************
                            -Kr A kto ci o tym powiedzial???Czyzby "autorzy" biblii??Czy nastepni
                            szamani,ktorym ludzka naiwnosc jest niezbedna dla utrzymania status quo??

                            > sensem umowy o pracę jest uregulowanie stosunków pomiędzy
                            > pracodawcą a pracownikiem w ramach istniejącego stosunku
                            > pracy. Samo wynagrodzenie jest jego częśćią składową i
                            > nie może być zmieniane.
                            > ***************************

                            -Kr. Przeciez niedawno dowodziles,ze wszystko jest wzgledne-wszystko to
                            tylko "figura literacka"-teraz mowisz znowu,ze uregulowanie stosunkow-a czy nie
                            takim samym "uregulowaniem stosunkow" jest (a raczej powinna) byc biblia-
                            przeciez doprawdy TRUDNO jest wierzyc w cos,co jest
                            tylko "alegoria","literackim niedopowiedzeniem" czy "slowem natchnietym" przez
                            boga-a skad mamy wiedziec,ze to akurat biblia jest "natchnieta",a
                            nie "mitologia"???Wszak i w niej bogowie lepili ludzi z gliny i "wtychali" w
                            nich ducha...Jak juz wszystko sprowadzasz do absurdu-rob to konsekwentnie!!



                            > A to, o tym, że to co napisane znaczy czasem co innego
                            > niż to co pomyślane najlepiej świadczy "komunistyczny"
                            > polski kodeks cywilny, a konkretnie jest art. 65.
                            > ***************************
                            -Kr. Nie mam w bibliotece-podaj link,to przeczytam i "ustosunkujem siem"
                            > Poczytaj i wróć do rozmowy :)
                            >
                            • Gość: stern Re: 'ROZWADNIANIE' BIBLII-4-do 'stern' IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.09.02, 09:16
                              Gość portalu: Kraken napisał(a):

                              > nie
                              > mam zamiaru NIKOGO namawiac do przyjecia mego punktu za
                              > "jedynie sluszny",jak
                              > to robi kosciol w Polsce)

                              naprawdę???
                              to pewnie stąd się wzięły katolickie portale, na których
                              jest miejsce na zadawanie pytań.

                              > -Kr Wiec po co wlasciwie prowadzimy te dyskusje??

                              też się zastanawiam :)

                              > -Kr. Skad wiesz o tym???Czy bog ci to "powiedzial"?

                              1. Ty też nie wiesz, czy opis jest dosłowny czy nie
                              masz tylko inne założenie
                              2. Zakładam tak, bo ci którzy spisali Biblię byli ludźmi
                              (fakt, że natchnionymi)
                              wykształconymi, znającymi współczesne im gatunki
                              literackie, czy więc jest coś dziwnego w tym, że ich
                              używali? Bóg kazal im przekazać pewną treść i oni to
                              zrobili. Pamiętaj też, ze pisali to żydzi i przypuszczam,
                              że w czasie gdy księga powstawała ateizm nie był
                              szczególnie popularny.
                              Przedstawili objawione im fakty w sposob jaki umieli.
                              Czy gdyby w Biblii w księdze rodzaju byl dokładny opis
                              stworzenia świata z uwzględnieniem lat, ewolucji itd.
                              itd. To byłby dowód? Oczywiście, ze nie, tyle, że
                              natychmiast "wolnomyśliciele" orzekliby, że to fałszywka,
                              bo ludzie wtedy nie mogli dysponować taką wiedzą, a Boga
                              nie ma, więc - fałszywka.

                              > > sekunda:
                              > > sensem Bibli jest przedstawienie człowiekowi Boga.
                              > ***********************
                              > -Kr A kto ci o tym powiedzial???Czyzby "autorzy" biblii??

                              autor, jeden, Bóg.
                              To zresztą wynika z jej treści. :)

                              > > sensem umowy o pracę jest uregulowanie stosunków pomiędzy
                              > > pracodawcą a pracownikiem w ramach istniejącego stosunku
                              > > pracy. Samo wynagrodzenie jest jego częśćią składową i
                              > > nie może być zmieniane.
                              > > ***************************
                              >
                              > -Kr. Przeciez niedawno dowodziles,ze wszystko jest
                              wzgledne-wszystko to
                              > tylko "figura literacka"-teraz mowisz znowu,ze
                              uregulowanie stosunkow-a czy nie

                              nie mówiłem tak, mówiłem jedynie, że dosłowne
                              odczytywanie dowolnej wypowiedzi prowadzi do absurdów.

                              > Jak juz wszystko sprowadzasz do absurdu-rob to
                              > konsekwentnie!!

                              nie wszystko, tylko dosłowne odczytywanie pewnych
                              wypowiedzi.

                              > -Kr. Nie mam w bibliotece-podaj link,to przeczytam i
                              "ustosunkujem siem"

                              z pamięci:

                              "badając umowę, należy zwrócić uwagę na cel umowy i
                              zgodny zamist stron, aniżeli na jej dosłowne brzmienie".

                              gość napisał, że nie zawsze dosłowne znaczenie jakiegos
                              postanowienia oznacza toco wynika z niego literalnie, bo
                              być może chodziło o coś innego.

                              A Ty masz pretensje, że Żyd kilka tysięcy lat temu
                              przedstawil stworzenie świata, w sposób jaki zdolny był
                              zrozumieć.

                          • Gość: Ed Re: 'ROZWADNIANIE' BIBLII-4-do 'stern' IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 25.09.02, 09:45
                            Gość portalu: stern napisał(a):

                            > A to, o tym, że to co napisane znaczy czasem co innego
                            > niż to co pomyślane najlepiej świadczy "komunistyczny"
                            > polski kodeks cywilny, a konkretnie jest art. 65.

                            Dzieci rysując kreskę na piasku umawiają się, że będzie dla nich przedstawiała
                            rzekę. Jest to zgodne zarówno z "komunistycznym" jak i dzisiejszym k.c. po
                            dokonanych nowelizacjach i nie widzę w tym nic niewłaściwego. Umowa obowiązuje
                            tylko umawiające sie strony stosowanie do okoliczności i tylko okoliczności, w
                            których została zawarta. Niewłaściwe jest to, że tą swoją umowę chcesz
                            zastosować bezpodstawnie do wszystkich wmawiając im, że ta kreska to
                            rzeczywiście rzeka :-))). Jeżeli w ten sam sposób potrafisz czytać biblię, to
                            nawet i pomyślne wiatry nie wiele tu zmienią.
                            • Gość: stern Re: 'ROZWADNIANIE' BIBLII-4-do 'stern' IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.09.02, 12:42
                              Gość portalu: Ed napisał(a):

                              > Niewłaściwe jest to, że tą swoją umowę chcesz
                              > zastosować bezpodstawnie do wszystkich wmawiając im, że ta
                              > kreska to rzeczywiście rzeka :-))). Jeżeli w ten sam
                              > sposób potrafisz czytać biblię, to
                              > nawet i pomyślne wiatry nie wiele tu zmienią.

                              hmmmm, dorabiasz mi intencje.
                              Ja nie każę Wam wierzyć w Boga, Biblię, Jezusa czy
                              kogokolwiek innego.
                              Jedynie odpowiadam na zarzuty Krakena, że to co w Biblii
                              to treść nic nie znaczących bzdur.
                              Wydaje mi się, że udało mi się pokazać, ze tak nie jest.
                              Oczywiście można nie przyjąć podanych przeze mnie założeń
                              i twierdzić, że to jest stek bzdur.

                              Wolna wola :).
                      • Gość: hip Re: 'ROZWADNIANIE' BIBLII-4-do 'stern' IP: *.pgi.waw.pl 24.09.02, 17:05
                        Podziwian Cię, że chcesz dyskutować. Podziwiam, bo sam też w pewnym momencie
                        chciałem się włączyć, ale ręce opadają mi gdy widzę co reprezentują sobą ci
                        forumowi agnostycy. To naprawdę żałosne. Próbowałem dyskutować z Kaganem, ale
                        głównie w kwestii agresji i nienawiści jaką prezentuje na forum. Bo ta agresja
                        mnie chwilami wyprowadzała z równowagi. Nie jestem znawcą Biblii ani
                        religioznawcą więc nie będę się włączał do dyskusji. Nie mam zresztą na to
                        czasu. Czasem czytam niektóre wypowiedzi. Cieszy, że czasem można spotkać tu
                        rozwagę, spokój wypowiedzi, rozsądek i kulturę, nie tylko przymitywną i chamską
                        agresję. Mam swój pogląd na temat religii i w ogóle różnych światopoglądów.
                        Przede wszystkim jednak uważam, że każdy ma prawo do reprezentowania takiego
                        jaki mu odpowiada. Natrętne szyderstwo podszyte kpiną i obrazą uważam za
                        przejaw zdziczenia. A tu niestety czasem wieje grozą po wypowiedziach
                        niektórych tzw. agnostyków.
                        serdecznie pozdrawiam
                        • Gość: stern Re: 'ROZWADNIANIE' BIBLII-4-do 'stern' IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.09.02, 13:09
                          Gość portalu: hip napisał(a):

                          > Podziwian Cię, że chcesz dyskutować.

                          zaprawiam się, w pracy mi się przydaje :)

                          pozdrowionka

                          marcin

        • Gość: zka Re: 'ROZWADNIANIE' BIBLII-4 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 15:28
          Gość portalu: Kraken napisał(a):
          skoro jest to "slowo" boze -musisz traktowac je doslownie,bez
          > zadnych upiekszen czy tych waszych "argumentow":

          > Co do opisu "tworzycielstwa" swiata dzien-po dniu-oczywiscie,ze traktuje
          to > doslownie-tak jak doslownie traktowal to kosciol przez 1600 lat

          > -Kr, jak juz zaznaczylem moim zamiarem jest "rozrobienie" tego pismidla na
          > czynniki pierwsze-i nie widze zadnego powodu sprawdzania symboliki liczb
          wedlug



          Bardzo ciekawe, że są jeszcze tacy którzy dyskutują z pastuchem Krakenem. Jak
          widać z ww. cytatów są bardzo oczywiste powody dla których z Krakenem się nie
          dyskutuje.
          Kraken żyje w średniowiecznej interpretacji Bibli Hebrajskiej. Nie ma zamiaru
          przeczytać choć jednej pozycji egzegetycznej.
          Zacietrzewienie lepsze niż Rydzyk.
          Świat czarno biały: katolicy (myleni z całym chrześciaństwem o czym niedawno
          przekonał się nasz forumowy ewangelik Jerzy)- źli, reszta dobra.
          Biblia Hebrajska to urojenia bez kontekstu. Pisma Ojców Kościoła nie istnieją.
          Z Tobą Kraken to można dyskutować tylko na jeden temat: czy ostatni polish joke
          jest o Tobie czy o twoim synu.


    • Gość: happy Re: 'ROZWADNIANIE' BIBLII-4 IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 21:01
      hymn.... chyba dla obecnego swiata bardziej pasuje
      mitologia grecka niz biblia... ze tez sie grekom chcialo
      zmieniac wiare..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka