Dodaj do ulubionych

kwestia dziadka....

15.10.05, 02:17
najsmutniejsze w calej tej pseudosensacji jest to
ze naprawde nie ma najmniejszego znaczenia czy dziadek tuska
wstapil do wehrmachtu czy nie
moglby on byc sobie nawet wicekomendantem obozu koncentracyjnego
i nie powinno to miec zadnego wplywu na rozstrzygniecie
czy tusk jest dobrym kandydatem na prezydenta czy nie
caly ten pi ar jest zalosny
zaiste upadly obyczaje...

mdosa
Obserwuj wątek
    • frank_drebin Re: kwestia dziadka.... 15.10.05, 02:21
      Generalnie sie zgadzam. Natomiast jakby dziadek Tuska byl wicekomendantem obozu
      koncentracyjnego to juz troche by to zmienialo sytuacje .... Przynajmniej ze
      wzgledu na forum gazety w jakim sie wpisalismy ... ;)
    • porter11 Re: kwestia dziadka.... 15.10.05, 02:22
      Ale juz kłamanie i pójście w zaparte w tej kwestii przez Tuska ma znaczenie.
      Czy się mylę?
      • tsssk Siedzenie na dziadku Wehrmachtowcu. 15.10.05, 02:29
        Zgadzam sie z powyzszymi postami co do dziadka. Gdybu dziadek
        zarzadzal obozem koncentracyjnym to oczywiscie inna sprawa.
        Ale siedzenie na dziadku i modlenie sie, ze nikt tego nie zauwazy
        to glupota i brak wyobrazni. Te cechy obciazaja prezydenta in spe.
      • frank_drebin Re: kwestia dziadka.... 15.10.05, 02:32
        Sadze, ze w tej kwestii Tusk palil glupa. Jednak dla mnie nie maja akurat
        znaczenia w wyborach kwestie, czy dziadek Tuska byl, czy nie w wehrmachcie.
        Wazne jest, ze na przyklad PO jak byla stronnictwem mlodym obficie korzystala
        z funduszy niemieckich tak samo jak SDRp. w latach 1990-1993 korzystala z kasy
        SDP. Dobrze napisze otwarcie - stronnictwo niemieckie i PO i SLD teraz a jak PO
        stronnictwo niemieckie to i Tusk tez .............. bedzie sie musial
        odwdzieczyc za kase zreszta juz sie odwdzieczal w tzw. "debatach" z p.
        Steinbach. Sluchal jej bajan a potem tonowal jej ataki ............
        • kropekuk Policzcie to Niemcom a conto REOARACJI WOJENNYCH 15.10.05, 02:34

      • ppppp7 Re: kwestia dziadka.... 15.10.05, 02:33
        Pod warunkiem, że dziadek Tuska "pochwalił" się rodzinie o tym epizodzie z
        niemiecką armią.
      • sawa.com Re: kwestia dziadka.... 15.10.05, 02:50
        porter11 napisał:

        > Ale juz kłamanie i pójście w zaparte w tej kwestii przez Tuska ma znaczenie.
        > Czy się mylę?

        Myslę i coraz bardziej się w tym utwierdzam, że Tusk nie kłamał. Ludzie
        pogranicza wiedzą o tym, że pewnych rzeczy tak na wszelki wypadek dzieciom sie
        nie mówiło.
        Zdaje się, ze rzeczywiście tak jak tu ktoś pisał na FK osadnicy na ziemiach.
        zachodnich byli nieufni wobec autochtonów. I jest to delikatnie powiedziane.

        Więc i Tusk był na wszelki wypadek chroniony przed epizodem - zresztą bardzo
        krótkim - który mógł sprowadzić szykany wobec rodziny.

        W każdym bądź razie ja mu wierzę.
        • porter11 Re: kwestia dziadka.... 15.10.05, 03:20
          > Myslę i coraz bardziej się w tym utwierdzam, że Tusk nie kłamał.

          Bo i nie kłamał. To była klasyczna Tuskowa Prawda Trzydniowa.
          -----------------------------------------
          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
          (c) bzyk7
    • po_godzinach nie, najstraszniejsze jest to, że 15.10.05, 02:29
      Polacy tak dramatycznie nie znają swojej historii i dlatego łatwo ich wziąć na
      lep takiej propagandy

    • kropekuk Stukasz z USA? Fakt, tam nikt Bushowi dziadka 15.10.05, 02:30
      z IG Farben (dostawca cyklonu B) w kampanii nie wypomnial. A i JKF mozna bylo
      zastrzelic, ale dziadkiem i ojcem, irlandzkimi gangsterami od Alfonsa Capone,
      nikt mu przed nosem nie wymachiwal:))))
      • roro68 Ważne czy nieważne? 15.10.05, 02:47
        >>Zgadzam sie z powyzszymi postami co do dziadka. Gdybu dziadek
        >>zarzadzal obozem koncentracyjnym to oczywiscie inna sprawa.
        I tu się ujawnia totalna niekonsekwencja. Bo jeśli ocena przodków nie ma nic do
        rzeczy przy ocenie kandydata, to wówczas jego dziadek mógłby się nazywać nawet
        Józef Stalin czy Adolf Schickelgruber i nic by to nie zmieniało. Skoro jednak
        takie postaci, jak komendanci KL jednak kompromitują kandydata na prezydenta,
        to wówaczas musimy przyznać, że ocena przodków jest uprawniona przy ocenie
        kandydata na prezydenta RP. A wtedy w Polsce jednak ma znaczenie, czy przodek
        walczył po niemieckiej stronie.
        • tsssk Re: Ważne czy nieważne? 15.10.05, 02:50
          Faktycznie, nie mielismy jeszcze prezydenta z korzeniami
          w Wehrmachcie. Uwazacie, ze nadszedl czas?
          • kropekuk Wolalbys prezia z korzeniami w IG FARBEN? 15.10.05, 02:56
            Albo u Ala Capone'a? Jakby nie bylo - KATOLIK :))))))
          • sawa.com Re: Ważne czy nieważne? 15.10.05, 02:58
            tsssk napisała:

            > Faktycznie, nie mielismy jeszcze prezydenta z korzeniami
            > w Wehrmachcie. Uwazacie, ze nadszedl czas?

            Ale tenże dziadek (czy dobrze słyszałam?) Był w obozie koncentracyjnym! I czy
            batalion pomocniczy pod koniec wojny to wehrmacht? Nie będę już wspominać o
            zaciągu do armii alianckiej.

            Oj szukacie dziury w całym!
        • kropekuk Alez ja nic takiego nie napisalem! Ja o IG Farben 15.10.05, 02:55
          i dziadku Busha:)))
    • danuta.hutniczak Re: kwestia dziadka.... 15.10.05, 03:14
      Kwestię dziadka rozpoczął sam kandydat
      w swojej reklamówce:
      [Gdańsk Góra Gradowa]
      "Urodziłem sie w tym domu.
      Mój dziadek był polskim kolejarzem.
      Gestappo aresztowało go już na początku wojny.
      ...."

      Dla mnie nie jest ważne co wiedział a co nie o dziadku
      (widać taki z niego historyk jak z Cimoszewicza prawnik)

      Ważne jest, że chciał tą tkliwą historyjką
      zdobyć głosy i zaufanie.

      Teraz "człowiek z zasadami" musi wypić troche kwasu
      jaki ze sztabem zgotował.

      Raklamówka z Panem Donaldem jest jak słynna lodówka
      - znikaja z niej kolejne epizody.
      (dziadek, komin, pamietliwa córka)
      • bush_w_wodzie Re: kwestia dziadka.... 15.10.05, 03:21
        danuta.hutniczak napisała:

        > Kwestię dziadka rozpoczął sam kandydat
        > w swojej reklamówce:
        > [Gdańsk Góra Gradowa]
        > "Urodziłem sie w tym domu.
        > Mój dziadek był polskim kolejarzem.
        > Gestappo aresztowało go już na początku wojny.
        > ...."


        a moze to nieprawda?

        co masz przeciw dziadkowi tuska?
      • tsssk Do dziadka nic wlasciwie nie mam... 15.10.05, 03:24
        Moje zarzuty sa kierowane do wnusia, Donalda.
        Dziadek sie pojawil wyciagniety na potrzebe kampanii.
        Nagle dziadek zaczal uwierac i kandydat kreci dziadkiem.
        Po tym dziadku na dwoje babka wrozyla :).
        • masaladosa Re: Do dziadka nic wlasciwie nie mam... 15.10.05, 12:46
          bede sie jednak upieral ze 'kwestia dziadka' jest populistycznym demagogicznym prymitywnym graniem na instynktach polskiej germanofobii-takim uporczywym poruszaniem najobrzydliwiej brzmiacej struny-i merytorycznie nie ma nic do tego czy tusk jest dobrym kandydatem na prezydenta
          cholera nawet wnuczce mussoliniego we wloszech nikt nie wypominal dziadka tylko poglady...

          mdosa
          • frank_drebin Re: Do dziadka nic wlasciwie nie mam... 15.10.05, 13:03
            Chcialbym zauwazyc, ze w taka sama strone ida zwolennicy Tuska na tym forum
            zarzucajac Kaczorowi, ze mial dziadka Zyda. Mnie tam wsio rawno - dzieci nie
            moga odpowiadac za grzechy swoich rodzicow, a tym bardziej dziadkow, jednak
            ustalmy pewne zasady po cholere w ogole sie czepiac przodkow ? Nie zmienia to
            faktu, ze uwazam tlumaczenia Tuska za durne. Slabo przygotowany do kampanii. To
            pisze tylko gwoli ocenienia w miare obiektywnego jak kto dziala w tzw. kampani.
            Jak sie ktos bawi w polityke musi miec skore nosorozca, a nie udawac
            skrzywdzonego niemowlecia .........
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka