leszek.sopot
18.10.05, 16:52
Milczenie Tuska
"- Tam, gdzie grają służby, tam pojawiają się fałszywe dokumenty i zeznania. Tusk nie może chować głowy w piasek. Ponieważ jest cień podejrzenia, że człowiek związany z PO uczestniczył w tej sprawie, Tusk powinien zabrać głos - mówił wczoraj w Radiu ZET Władysław Frasyniuk (Ddemokraci.pl) [czyli 5 IX]".
"Prezes PiS Jarosław Kaczyński na niedzielnej konwencji w Kielcach ostrzegł: - Chcemy sojuszu z PO. Nasza ręka jest ciągle wyciągnięta. Ale mówimy jasno: musimy wiedzieć, jakie są związki między PO a służbami specjalnymi. Musimy wiedzieć, czy rzeczywiście z PO można Polskę przebudować - powiedział Kaczyński. [...] Według Kaczyńskiego eliminacja wpływu służb specjalnych z tych dziedzin, gdzie one wpływu mieć nie powinny, jest jednym z podstawowych warunków naprawy RP. Takim warunkiem jest też "zerwanie raz na zawsze różnego rodzaju tajnych powiązań". - My takich układów nie mamy i domagamy się, by nasi partnerzy też ich nie mieli, a jeśli mają, to żeby je zerwali - oświadczył prezes PiS".
Dziś Frasyniuk poparł Tuska choć odpowiedzie nie dostał. Dziwić może także milczenie Cimoszewicza, który zapowiadał, że ci, którzy tknęli jego rodzinę i rozpętali aferę z Jarucką bardzo za to odpokutują.
Cytaty z tekstu:
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,58300,2900374.html