Dodaj do ulubionych

Krysztalowy zyciorys:)))

06.11.05, 21:16
Juz sam poczatek jest ciekawy. Najlepsze sa jednak te modly do portretu
W.Gomulki :))))
Kryze rowniez tylko sie modlil:)))))
Ten kierownik kin chyba zalatwial Kaczorom role w filmie :)


"Rodzina Marcinkiewiczów przyjechała ze wschodu, jak cały powojenny Gorzów.
Mieli 60 ha między Mińskiem a Smoleńskiem. W 1920 roku uciekli przed
bolszewikami pod Lidę.

Rodzice premiera: Teresa, pracownica urzędu miejskiego na emeryturze, Marian,
początkowo krawiec, szył i sprzedawał rzeczy na straganie, potem wieloletni
kierownik gorzowskich kin Słońce i Kopernik. Organizował Dni Filmu
Radzieckiego, jeździł "pociągiem przyjaźni" do Moskwy. Był w PZPR, jako
lektor Komitetu Miejskiego tłumaczył politykę partii. Ale, jak podkreślają
synowie, modlił się rano i wieczorem i dom był prawdziwie katolicki".
Obserwuj wątek
    • andrzej105 Re: Krysztalowy zyciorys:))) 06.11.05, 21:20
      pies_na_czarnych napisała:

      > Juz sam poczatek jest ciekawy. Najlepsze sa jednak te modly do portretu
      > W.Gomulki :))))
      > Kryze rowniez tylko sie modlil:)))))
      > Ten kierownik kin chyba zalatwial Kaczorom role w filmie :)
      >
      >
      > "Rodzina Marcinkiewiczów przyjechała ze wschodu, jak cały powojenny Gorzów.
      > Mieli 60 ha między Mińskiem a Smoleńskiem. W 1920 roku uciekli przed
      > bolszewikami pod Lidę.
      >
      > Rodzice premiera: Teresa, pracownica urzędu miejskiego na emeryturze, Marian,
      > początkowo krawiec, szył i sprzedawał rzeczy na straganie, potem wieloletni
      > kierownik gorzowskich kin Słońce i Kopernik. Organizował Dni Filmu
      > Radzieckiego, jeździł "pociągiem przyjaźni" do Moskwy. Był w PZPR, jako
      > lektor Komitetu Miejskiego tłumaczył politykę partii. Ale, jak podkreślają
      > synowie, modlił się rano i wieczorem i dom był prawdziwie katolicki".
      >
      dobrze że w robocie podczas przerwy obiadowej nie modlił sie w komitecie. mogły
      być wtedy kłopoty.
      • pies_na_czarnych Re: Krysztalowy zyciorys:))) 06.11.05, 21:22
        I "pociagiem przyjazni" nie moglby jezdzic:((
      • gregorak Re: Krysztalowy zyciorys:))) 06.11.05, 21:22
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30917023&a=30917023
        • pies_na_czarnych Re: Krysztalowy zyciorys:))) 06.11.05, 21:25
          gregorak napisał:

          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=30917023&a=30917023


          Tez krysztalek sie modlil! Ten to juz do E.GIerka:((


          Brat premiera:
          "Mirek, został w wojsku kandydatem na członka PZPR. Legitymację kandydacką
          wręczał mu osobiście Gierek, kiedy wizytował jednostkę w Wędrzynie."
          • pies_na_czarnych Re: Krysztalowy zyciorys:))) 06.11.05, 21:26
            BTW syn Gierka na kogo glosowal? :))
    • andrzej105 Re: Krysztalowy zyciorys:))) 06.11.05, 21:30
      Marcinkiewicza ojciec lektorem
      Dorna tatuś lektorem marksizmu-leninizmu
      Kaczyńskich tatuś też lektorem na PW

      Dzieci lektorów będą lustrowali ,dekomunizowali i budowali RP nr 4 :)))
      • pies_na_czarnych Re: Krysztalowy zyciorys:))) 06.11.05, 21:35
        andrzej105 napisał:

        > Marcinkiewicza ojciec lektorem
        > Dorna tatuś lektorem marksizmu-leninizmu
        > Kaczyńskich tatuś też lektorem na PW
        >
        > Dzieci lektorów będą lustrowali ,dekomunizowali i budowali RP nr 4 :)))

        To jakis spisek dzieci niekochanych:))
    • pies_na_czarnych Uciekli, aby komune w Polsce budowac:)) 07.11.05, 12:45
      "Rodzina Marcinkiewiczów przyjechała ze wschodu, jak cały powojenny Gorzów.
      Mieli 60 ha między Mińskiem a Smoleńskiem. W 1920 roku uciekli przed
      bolszewikami".
    • seledynowa PRZESTAŃCIE!!! 07.11.05, 12:53
      To wywlekanie dziadków, rodziców jest czymnś obrzydliwym!
      Komunia trwała w Polsce tyle lat, że nie ma rodziny,która nie miałaby kontaktu
      z jej prawami. Chyba, ze sa to jakies przybłędy z dalekich krajów po stuleciach
      błąkania się po świecie ;-)
      Jesli Marcinkiewicz, czy olejnik, czy każda inna osoba była wychowywana przez
      rodziców w PRLU, to musieli oni uczestniczyć w tym systemnie i jesli dzieci
      rodzicó PRL-owców jeszcze za czasów komuny WYSTAPIŁY PRZECIW SYSTEMOWI to
      chwała im!
      I tylko za ich czyny nalezy rozliczać, a nie za to czym kierwał ojciec czy
      matka.
      ...
      Kazdy z nas miał w swojej bliżej lub dalszej rodzinie i ubeków i wywrotowców i
      konformistów - sprawdźcie najpierw własne drzewa genealogiczne
      seledynowa
      • pies_na_czarnych Re: PRZESTAŃCIE!!! 07.11.05, 12:59
        seledynowa napisała:

        Ja swoim rodzicom zyciorysu nie zmieniam.
        Jezeli pis chce odkomunizowac kraj musi zaczac od siebie.

        Widze oczami wyobrazni jak tatus premiera modli sie w "pociagu przyjazni":))
      • kropekuk Znam wiele rodzin z ktorych NIKT nie byl w PZPR 07.11.05, 13:06
        Nietety, seledynowa - sa w waszym kraju ludzie, ktorzy dla "malej stabilizacji"
        nie brali rozwodu z sumieniem i celowo wybierali droge "pod gorke". Przyslowie
        ludowe 2pokorne ciele dwie matki ssie" obowiazywola -i obowiazuje - niestety
        glownie tchorzliwe, konformistyczne miernoty.
        • seledynowa Re: Znam wiele rodzin z ktorych NIKT nie byl w PZ 07.11.05, 13:13
          owszem byli, ale mówimy o ICH DZIECIACH;
          mój ojciec zwymyślał mnie, gdy jako dziecko wyśmiewałam się z Pałacu Kultury i
          Nauki, o Katyniu dowiedziałm się od kolegów, a o Radiu Wolna Europa
          przypadkiem, kecąc gałką w poszukiwania Radia Luksemburg - Ojciec był
          zastraszonym przez system konfromistą...czy dziś mam za niego odpowiadać przed
          oszołami ODNOWY MORALNEJ?
          i nie jest ważne, że organizowałam NZS, strajkowałam z Pomarańczowa Alternatywą
          i Zdrojem - to były MOJE wybory, a za blade oblicze mojego ojca nie mam zamiaru
          świecic przed nikim oczami
          • pies_na_czarnych Re: Znam wiele rodzin z ktorych NIKT nie byl w PZ 07.11.05, 13:21
            seledynowa napisała:

            > owszem byli, ale mówimy o ICH DZIECIACH;

            W tym krysztalowym watku chodzi glownie o hipokryzje pissowcow, a nie o ich
            babcie.
            Pod pretekstem dekomunizacji i deesbecyzacji:)))), przygotowuja cos bardzo
            brzydkiego.
            • seledynowa w to nie wątpię :-( n/t 07.11.05, 13:22

              • karbat Re: seledynowa 07.11.05, 15:02
                seledynowa 07.11.05, 13:13 napisala

                owszem byli, ale mówimy o ICH DZIECIACH;
                mój ojciec zwymyślał mnie, gdy jako dziecko wyśmiewałam się z Pałacu Kultury i
                Nauki, o Katyniu dowiedziałm się od kolegów, a o Radiu Wolna Europa
                przypadkiem, kecąc gałką w poszukiwania Radia Luksemburg - Ojciec był
                zastraszonym przez system konfromistą...czy dziś mam za niego odpowiadać przed
                oszołami ODNOWY MORALNEJ?


                -seledynowa niezupelnie tak
                wyobraz sobie sytuacje w domu w ktorym ojciec biega na zebrania ,robi szkolenia
                i kariere partyjna ,buduje komunizm a po pracy sie modli.
                To jest chore.
                Mlody czlowiek wychowywany w takim domu to schizofrenik albo cwaniak.

                -czyli co twoj tato robil byl partyjnym czy tylko religijnym czy jednym i
                drugim?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka