gorby
18.11.05, 12:13
Nasz kurs pod prąd w UE nie dotyczy zresztą tylko gospodarki. W kraju toczy
się zadziwiająca dla europejskiej opinii publicznej dyskusja o
niedopuszczalności zapłodnienia in vitro, marszałek Sejmu nie kryje, że
chciałby przywrócenia kary śmierci, a prezydent Poznania zakazuje Parady
Równości, zakładając, że okaże się ona niebezpieczna.
Wielu zagranicznym obserwatorom Polska zaczyna się jawić jako kraj trochę
dziwny. Pytam więc: czy warto być przeciw wszystkim?
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051118/ekonomia/ekonomia_a_6.html
Oszolomy poiwinny utworzyc unie z Korea Polnocna i krajami arabskimi. Do
europejskich salonow barbarzyncow nie powinno sie wpuszczac.