prof_dr_hab
20.11.05, 15:36
To jakiś cyrk, co sie w tym kraju dzieje - setki milionow zlotych przechodzą
z reki do reki, a panstwo traci należny podatek. I niech lekarze albo
prawnicy nie chrzania, ze kasy fiskalne be, ze czasu duzo na faktury, etc.
Jak dobrze zarabiaja niech zatrudnią kogos do rozliczeń, a jak slabo niech
sie sami naucza. Medycyne wykuli, a kasy nie umieją obsluzyc. Co to qr$$
jest, ze takie pieniadze sa nieopodatkowane? To zwykłe zlodziejstwo jest.
Powinno byc tak, ze przychodzi ktos do dentysty prywatnie, placi 100 PLN,
dostaje paragon i 19% z tego idzie przez stomatologa do budzetu. To samo z
ginekologami, prawnikami i innymi robiacymi obecnie lewizne. To jest jedna z
najbardziej priorytetowych spraw - umial poprzedni rzad uderzć w taksowkarzy
niech ten uderzy w prawnikow i lekarzy? To nie sa zadne elity - w
spoleczenstwie demokratycznym nie ma miejsca na elity, jest rownosc. A
zreszta po lodzkim pogotowiu pojecie, ze lekarze to elity chyba juz
bezpowrotnie stracilo sens.